Często słyszy się, że stereotypy są największym problemem współczesnego świata. A jak poruszać się w nieznanym otoczeniu? Kolorowe zwierzęta i gorzkie rośliny - niektóre z nich będą jadalne, lecz większość, zgodnie ze stereotypem, będzie trująca. Stereotypy to pewne reguły obserwowalne w świecie, od których są wyjątki, ale to nie ma znaczenia, gdy w grę wchodzi przetrwanie. Co z tego, że nagły szelest w krzakach to przeważnie sprawka kosa lub innego niegroźnego zwierzęcia, jednak jest możliwość, że było to coś niebezpiecznego, jak np. niedźwiedź.
Postrzeganie ludzi stereotypowo jest stosunkiem do nieznanego. Lepiej podejść z rezerwą by potwierdzić, w najgorszym razie przypuszczenia a być może miło się zaskoczyć. To postawa stoicka, która wybrzmiewa pięknie w "Rozmyślaniach" Marka Aureliusza. Dzięki temu ludzie będą częściej zyskiwać na poznaniu, a pierwsze wrażenie jest ważne! Gdyby Ramanujan napisał do Hardyego list, że jest świetnym matematykiem, nie dołączając swoich równań, to co mógłby Angilk pomyśleć? "Nie znam, pewnie znów jakiś samouk, co myśli, iż wynalazł proch" i wrzuciłby papier do rozpalonego kominka. Stereotypy są krzywdzące ale warto się też postawić w sytuacji drugiego człowieka. Trzeba udowodnić, że nie jest tak jak stereotyp mówi, starać się to zmienić lub milczeć.
Często myślę o regułach, które obserwuję w otaczającej mnie rzeczywistości. Od przyrody, poprzez mnie samego, na społeczeństwie kończąc. Zadaję sobie pytanie: "Czy można zaobserwować tu regułę?". Przy rzucie monetą nie ma reguły, ale w przypadku dziedziczenia biedy jest. W przypadku borowika szlachetnego nie umiem wskazać czy rośnie częściej pod bukami czy świerkami (z pewnością rzadziej pod sosnami i to jest wyjątek). Wyjątek potwierdza regułę (i vice versa). Dlaczego? Bo jest wyjątkiem, znaczy się musi być też reguła. Nawet prawo grawitacji nie jest prawem tylko regułą. Być może okaże się, że prędkość światła, to też reguła a nie bezwzględne ograniczenie poruszania się informacji? Kto wie... Do czasów lotów kosmicznych wszystko musiało spaść na Ziemię. 'Dowód' to ładne słowo-klamra spinające całe zagadnienie. Dziś po raz setny usłyszałem o okropnych... (nie chcę już używać tego słowa) i czara goryczy się przelała - w ten tekst a nie na twarz jakiegoś nieznanego mi człowieka.
To że niektórzy ludzie chcą być postrzegani ste... (np. mafie), to inna para kaloszy. |