Dlatego zawsze byłem typem osoby, która jest bardzo wyluzowana i często opowiada dowcipy (jestem początkującym komikiem stand-upowym). Odkąd przeszedłem na SR, podszedłem do tego o wiele poważniej i nie widziałem też zabawnej strony wszystkiego, jak zwykle. Stałem się bardzo cichy i stoicki. Odkąd wczoraj nawróciłem się po 30-dniowej passie, zacząłem myśleć tak jak zwykle i po raz pierwszy od miesiąca udało mi się rozśmieszać moich przyjaciół i rodzinę bez przerwy, jak zwykle zawsze robić. Bardzo mi tego brakowało w mojej passie. Jednak oczywiście nie chodziłem tak ciężko na siłownię, do pracy i prawie zmarnowałem dzień, w przeciwieństwie do sytuacji, gdy mam dobrą passę.
Dlatego utknąłem w impasie i jestem skonfliktowany. Porzuć jedną z najważniejszych dla mnie rzeczy, czyli poczucie humoru, lub pozostań poważny i pracuj nad ścieżką zapewnienia finansowego i duchowego bezpieczeństwa. Myślę, że tym razem potraktuję medytację o wiele poważniej i zobaczę, czy to pomoże. |