Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kaczyński w 2008 r.: jak nie wygramy, to odejdę

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-10-2011 06:31nobodylikeyou (972 punktów)Kaczyński w 2008 r.: jak nie wygramy, to odejdę
"Jarosław Kaczyński, który w kwietniu 2008 roku spotkał się ze studentami i naukowcami w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, obiecał, że jeśli w 2011 roku nie wygra wyborów, to "pozostawi miejsce innym, pewnie młodszym". - Jest takie powiedzenie, że do trzech razy sztuka, ale obawiam się, że dwie porażki to już będzie ilość wystarczająca. Ja jestem przekonany, że mamy wszelkie szanse wygrać i w związku z tym jeszcze trochę młodzi się pomęczą - stwierdził wówczas. Po ogłoszeniu wstępnych sondaży prezes PiS nie odniósł się do tych słów.

Jarosław Kaczyński, który w KUL wygłosił wykład na temat budowania nowoczesnego państwa i o zadaniach polskiej inteligencji na pytanie o ewentualne odejście z polityki po przegranej z PO przyznał, że w przypadku porażki w 2011 roku "pozostawi miejsce młodszym politykom". Od razu zaznaczył jednak, że PiS ma "wszelkie szanse wygrać".
(...)
Po ogłoszeniu wstępnych wyników Jarosław Kaczyński nie odniósł się do swojej obietnicy z 2008 roku, a politycy PiS zgodnie podkreślali, że nie wyobrażają sobie partii bez obecnego prezesa na czele."

Źródło:
wybory.one(*)sci/,1,4875388,aktualnosc.html

Wstrętne, żydo-masonerskie media znowu manipulują! A żeby je!
I pomyśleć że Pan Prezes mógł je utemperować jeszcze w tym roku.
Szkoda że odchodzi...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Czy Kaczyński, kiedykolwiek przejmował się tym, co kiedyś powiedział? Przecież Kaczyński to himalaje hipokryzji w polskiej polityce.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
diogenes (42754 punktów)
>Kaczyński nie odniósł się do swojej obietnicy...

Obiecanki, cacanki a pisiorom radość.

>politycy PiS zgodnie podkreślali, że nie wyobrażają sobie partii bez obecnego prezesa na czele.

Ludzie bez wyobraźni nie powinni zajmować się polityką. A wszelkiej maści przydupasy mają zwykle kłopoty z tą funkcją mózgu.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
bask (466 punktów)
(zablokowany)
Politycy - gdy jest to w ich interesie - plotą co im tylko ślina na język przyniesie i nigdy tego typu zapewnień jak ta złożona przez Kaczyńskiego w 2008 r. nie należy traktować poważnie. Kaczyński znów przegrał, tym niemniej jednak z klasą, bo uzyskany wynik jest wcale dobry. Zahartowany w bojach i przegranych pojedynkach, Kaczyński uzbroi się w cierpliwość i będzie czekał następnego zwarcia, licząc po cichu na scenariusz węgierski wydarzeń. Jeżeli w Polsce pojawi się dno kryzysu, załamanie finansów publicznych i dojdzie do scen jak w Grecji - wówczas gwiazda Kaczyńskiego może znów oślepiającą zabłysnąć na firmamencie polskiej polityki. Kaczyński jest racja bytu PiS. Jest jego przekleństwem ale i błogosławieństwem. Bez niego PiS traci tożsamość i dezintegruje się. Tak więc w interesie partii jako takiej jest utrzymać tego wodza na stanowisko i czekać z nim na nastanie lepszej koniunktury.
marcin1902 (3439 punktów)
>obiecał, że jeśli w 2011 roku nie wygra wyborów, to "pozostawi miejsce
>innym, pewnie młodszym".

I z pewnością by odszedł, ale od 2008 roku wiele się zmieniło! Przede wszystkim zamach na prezydenta i innych prawdziwych patriotów, zmasowane ataki wrogich układów wiadomego pochodzenia, do tego bezpardonowe ataki na Kościół Katolicki ostoję Polskości i moralności naszej... to i wiele innych spraw (by wspomnieć np. o łamaniu wolności słowa) wystarcza, aby prezes zmienił zdanie, dla dobra naszego, dla chwały Rzeczypospolitej Polskiej i Boga jedynego Pana Naszego zrodzonego z Dziewicy, która z kolei została zrodzona z dziewicy, i była bez grzechu pierworodnego od metaforycznej Ewy... ufff


"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
nobodylikeyou (972 punktów)
Hell Yeah!
Od razu na duszy mi się cieplej zrobiło po tych słowach.
Danke.
marcin1902 (3439 punktów)
Jarek zapytany czy odejdzie po wyborach odpowiedział tak (za wp.pl):

Cytat:
Przez ten czas sytuacja się zmieniła. Wpływ na tę decyzję (o pozostaniu na stanowisku) w niemałej mierze miała katastrofa smoleńska. To ja mogę poprowadzić PiS do zwycięstwa, wyborcy widząc mnie wołają "Jarosław zbaw Polskę" - wyjaśnił.


I jeszcze:

Cytat:
Podczas konferencji padły też pytania czy PiS poprze kandydata na wicemarszałka sejmu z Ruchu Palikota. Na razie nie ma oficjalnego kandydata, Janusz Palikot ogłosił, że na pewno on sam nie będzie kandydował. - To był wielki błąd społeczeństwa, takie formacje polityczne nie powinny istnieć, ta formacja będzie przez Prawo i Sprawiedliwość całkowicie ignorowana - mówił Jarosław Kaczyński.


Ignorując RP Jaruś daje do zrozumienia, że ma gdzieś wszystkich tych co głosowali na RP. W końcu każdy kto nie głosował na PiS nie jest "Prawdziwym Polakiem", czyli zapewne podczłowiekiem.

Link:
wybory.wp.(*)sc.html?ticaid=1d2e6&_ticrsn=5


"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Po ogłoszeniu wstępnych wyników Jarosław Kaczyński nie odniósł się do swojej obietnicy z 2008 roku,
>a politycy PiS zgodnie podkreślali, że nie wyobrażają sobie partii bez obecnego prezesa na czele."
-A z drugiej strony Prezes jest w bardzo wygodnej pozycji. Nadal może opowiadać banialuki, oskarżać kogo zechce o co zechce, wymyślać niestworzone historie, węszyć spiski, tropić układy nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności z wygodnych opozycyjnych ławek. Gdyby rządził musiałby udowadniać, że jednak coś potrafi.


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
panTeista (6877 punktów)
>Jarosław Kaczyński
>Gdyby rządził musiałby udowadniać, że jednak coś potrafi.

Wolę sytuację kiedy nie rządzi, w ogóle im gorszy ma wynik tym bardziej mnie cieszy.


Fakty nie przestają istnieć tylko dlatego, że je ignorujemy.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Wolę sytuację kiedy nie rządzi, w ogóle im gorszy ma wynik tym bardziej mnie cieszy.

-Więc przynajmniej z tego można się cieszyć. Gdy się policzy ile procent naszych wspaniałych rodaków poczuło się w obowiązku pójść i poprzeć "Jarosława Wielkiego". Niecała połowa poszła, a z tego niecała 1/3 PiS-nęła. Myślałem, że będzie gorzej.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
diogenes (42754 punktów)
>Kaczyński w 2008 r.: jak nie wygramy, to odejdę...

Nie chodziło, proszę Państwa, o politykę i PiS. Prezes odejdzie od zmysłów.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Anna Salman (16360 punktów)
>>Kaczyński w 2008 r.: jak nie wygramy, to odejdę...
>Nie chodziło, proszę Państwa, o politykę i PiS. Prezes odejdzie od zmysłów.
Ale z tych nerwów nawet wyborów nie doczekał ...
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>>Kaczyński w 2008 r.: jak nie wygramy, to odejdę...
>Nie chodziło, proszę Państwa, o politykę i PiS. Prezes odejdzie od zmysłów.
-Ale przecież jeszcze do nich nie wrócił...


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
Pa1ryk (1539 punktów)
Ja myślę, że odejście Kaczyńskiego nic by nie zmieniło, po nim przyszliby inni. Prawdziwym problemem jest to, że 30% społeczeństwa ma klapki na oczach i widzi tylko to co chce widzieć.
Appenzeller (3120 punktów)
>Ja myślę, że odejście Kaczyńskiego nic by nie zmieniło, po nim przyszliby inni. Prawdziwym problemem jest to, że 30% społeczeństwa ma klapki na oczach i widzi tylko to co chce widzieć.
Jeśli przyjąć, co prawdopodobne, że wyznawcy PIS-u byli zdyscyplinowani i poszli wszyscy na wybory, to jest to 15% społeczeństwa. Też sporo, ale już jakby mniej. Możemy przyjąć od 15 do 30%, zapewne 22,5%
Ciekawe, jak zachowuje się zwolennik PIS-u poddany ulubionej czynności Commandante Zero, czyli aresztowi wydobywczemu. Czy zmienia front, czy godzi się z losem dla dobra partii? A jak zachowałby się sam Zero? Ciekawe.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Grzegorz (5685 punktów)
Liczyłeś na spełnienie obietnicy przedwyborczej? I to przez faceta, który ma (poza Tuskiem) najlepiej chyba udokumentowaną historię olewania później tego co obiecywał wcześniej:

Nie będę premierem, gdy mój brat będzie prezydentem
Nie będzie koalicji z Samoobroną
Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną
My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy
Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS
V-ce minister sprawiedliwości nie ścigał i nie osadzał w wiezieniu działaczy opozycji w latach 70
Wybudujemy trzy miliony mieszkań
Wprowadzimy szybko niższe podatki
Wycofamy wojsko polskie z Iraku
Prawie 200 km autostrad w 2006, to nasza zasługa
Tylko 6 km autostrad w 2007, to wina SLD
Marcinkiewicz, to premier na całą kadencje
Pomożemy Stoczni (UE chce zwrotu 4 mld)
Zredukujemy administrację państwową
W rządzie nie będzie byłych członków PZPR
Dla mnie raz dane słowo jest święte


Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365