 |
Nauka języka polskiego na wschodzie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-10-2011 14:23 | Lubicz (752 punktów) (zablokowany) | Nauka języka polskiego na wschodzie 0 na 2 | Polska Macierz Szkolna w Grodnie ma problem. Do nauki języka polskiego zgłosiło się w tym roku ok. 1500 osób. To wzrost o 50% w stosunku do zeszłego roku. Pomimo otwarcia nowego budynku z 6 salami dydaktycznymi PSM ma problem jak zorganizować naukę dla tak dużej liczby chętnych. Nauka języka polskiego jest coraz bardziej popularna nie tylko wśród dzieci i młodzieży pochodzenia polskiego, ale także białoruskiego i rosyjskiego. Wzrost zainteresowania nauką języka polskiego na Białorusi dotyczy wszystkich okręgów Polskiej Macierzy Szkolnej w tej republice. Jakie są motywacje uczących się języka. Jedną z podstawowych jest możliwość kontynuacji nauki na uczelniach w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. W świetle powyższej tendencji, w której Białoruś nie jest wyjątkiem, widać jak anachroniczne, rodem z XIX w. są nacjonalistyczne zapędy, które reprezentują władze Litwy, siłą narzucające zamieszkującym ten kraj mniejszościom ograniczanie nauki w ich ojczystych językach, w celu ich totalnej lituanizacji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 7 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >nacjonalistyczne zapędy, które reprezentują władze Litwy, siłą narzucające zamieszkującym ten kraj mniejszościom ograniczanie nauki w ich ojczystych językach, w celu ich totalnej lituanizacji. Warto przypomnieć, że ostatnie decyzje władz Litwy wobec uczniów - obywateli polskiego pochodzenia - są lustrzanym odbiciem tego, co od dawna działa w Polsce wobec uczniów pochodzenia litewskiego. Zadyma rozpętana w Polsce jest przejawem czystej hipokryzji.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
 | 3 na 3 | Sarmat (230 punktów) |
>Warto przypomnieć, że ostatnie decyzje władz Litwy wobec uczniów - obywateli polskiego pochodzenia - są lustrzanym odbiciem tego, co od dawna działa w Polsce wobec uczniów pochodzenia litewskiego. Zadyma rozpętana w Polsce jest przejawem czystej hipokryzji.
Skąd masz takie rewelacje ? Pierwszo słyszę , choć mieszkałem 20 lat na Suwalszczyźnie . Mógłbyś (mogła) podać jakieś przykłady . No ale w Polsce przynajmniej nikt nie zmusza nikogo do zmiany nazwiska . Czy prawie już przysłowiowy , litewski antypolonizm to tylko polska propaganda ?
|
|
|  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > No ale w Polsce przynajmniej nikt nie zmusza nikogo do zmiany nazwiska .Nie jest to do końca prawda. W Polsce uznaje się tylko męskie formy nazwisk litewskich kończące się na -is, -as. Tymczasem litewska kobieta z domu nosi nazwisko z końcówką -aite, po zamęściu zaś: -iene i na Litwie tak ma w dokumentach. W Polsce tymczasem musi nazywać się po męsku. Kurde, taka Jadwiga Staniszkaite ciekawie by wyglądała... 
Ubald Ś. Biskup. Dwóch ślepych oświecił, trzeciemu wyperswadował, aby ciemnym był dla uniknienia obrazy Bożej przez oczy. Przeciw czartom potężny Patron. (xiądz Benedykt Chmielowski, dziekan rohatyński, firlejowski, podkamieniecki pasterz)
|
|
| |  | 1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | Tak samo jest z Polskimi nazwiskami na tzw. Zachodzie. Ma to swoje praktyczne powody. Dla przeciętnego Anglika Kowalski i Kowalska to dwa różne nazwiska. Tłumaczenie, każdemu urzędasowi, jak się sprawy mają jest cokolwiek uciążliwe. Myślę, że tak samo byłoby w Polsce. Czy przeciętny polski urzędnik wpadłby na to, że Pani Staniszkaite to żona pana Staniszkis? 
Thank God, I'm an atheist
|
|
| | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Tak samo jest z Polskimi nazwiskami na tzw. Zachodzie.> Ma to swoje praktyczne powody. Dla przeciętnego Anglika Kowalski i Kowalska to dwa różne nazwiska. Tłumaczenie, każdemu urzędasowi, jak się sprawy mają jest cokolwiek uciążliwe.Jasne, ale Brytanii Polska się jakoś nie czepia, Litwy zaś - i owszem. > Czy przeciętny polski urzędnik wpadłby na to, że Pani Staniszkaite to żona pana Staniszkis?Córka  .
Ubald Ś. Biskup. Dwóch ślepych oświecił, trzeciemu wyperswadował, aby ciemnym był dla uniknienia obrazy Bożej przez oczy. Przeciw czartom potężny Patron (xiądz Benedykt Chmielowski, dziekan rohatyński, firlejowski, podkamieniecki pasterz)
|
|
| | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
> Jasne, ale Brytanii Polska się jakoś nie czepia, Litwy zaś - i owszem.Dzisiaj jeszcze sie nie czepia, ale kto wie co będzie za 300 lat. Może wtedy na brytyjskich mapach nazwa miasta London będzie zapisywana polskim Londyn
|
|
| | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Dzisiaj jeszcze sie nie czepia, ale kto wie co będzie za 300 lat.E, tam - 300 lat. Może już zacząć za tydzień...  > Może wtedy na brytyjskich mapach nazwa miasta London będzie zapisywana polskim LondynLondyn-Zdrój  .
Ubald Ś. Biskup. Dwóch ślepych oświecił, trzeciemu wyperswadował, aby ciemnym był dla uniknienia obrazy Bożej przez oczy. Przeciw czartom potężny Patron. (xiądz Benedykt Chmielowski, dziekan rohatyński, firlejowski, podkamieniecki pasterz)
|
|
| | | |  | 1 na 1 | KarolG (2892 punktów) |
> >Czy przeciętny polski urzędnik wpadłby na to, że Pani Staniszkaite to żona pana Staniszkis?> Córka .No widzisz. Mi też to sprawia problem 
Thank God, I'm an atheist
|
|
 | 1 na 3 Lubicz (752 punktów) (zablokowany) | >Warto przypomnieć, że ostatnie decyzje władz Litwy wobec uczniów - obywateli polskiego pochodzenia - są lustrzanym odbiciem tego, co od dawna działa w Polsce wobec uczniów pochodzenia litewskiego. Zadyma rozpętana w Polsce jest przejawem czystej hipokryzji.
To nie jest temat wątku, a "lustrzane odbicie" to przegięcie. Istotą mojego przekazu jest stwierdzenie, że ludzie sami wiedzą czego potrzebują, a ingerencje państw są niepotrzebne, ponadto jak w przypadku Litwy sprzeczne z potrzebami i interesami ich obywateli.
|
|
| Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > W świetle powyższej tendencji, w której Białoruś nie jest wyjątkiem, widać jak anachroniczne, rodem> z XIX w. są nacjonalistyczne zapędy, które reprezentują władze Litwy, siłą narzucające> zamieszkującym ten kraj mniejszościom ograniczanie nauki w ich ojczystych językach, w celu ich> totalnej lituanizacji.Owszem, można uznać działania rządu litewskiego za dążenia do lituanizacji totalnej. Tylko, czy działania Polaków na Litwie nie przypominają tym ludziom, nacjonalistycznych zapędów polaczków, którzy w dalszym ciągu czują się władcami? Państwo, które odzyskało niepodległość ma prawo decydować o sobie. Dlaczego mają traktować Polaków szczególnymi względami? Rząd polski tylko utwierdza ich w przekonaniu o nacjonalistycznych zapędach polonii. Ograniczanie nauki w ojczstym języku jest tylko delikatnym upomnieniem. Niech dalej walczą, przy pomocy polskiego parlamentu. Skończy się deportacją. Rząd nie potrafi się dogadać między sobą, a co dopiero w sprawach międzynarodowych, gdzie górę biorą chore emocje i wspomnienia o Litwie w Królestwie. www.youtub(*)?v=8ycCV57VM6c&feature=related
|
|
 | | perun (8610 punktów) |
> Państwo, które odzyskało niepodległość ma prawo decydować o sobie. Dlaczego mają traktować Polaków szczególnymi względami? Rząd polski tylko utwierdza ich w przekonaniu o nacjonalistycznych zapędach polonii. Ograniczanie nauki w ojczstym języku jest tylko delikatnym upomnieniem. Niech dalej walczą, przy pomocy polskiego parlamentu. Skończy się deportacją.
Państwo ma prawo decydować o sobie i ma prawo i obowiązek dotrzymywać podpisanych przez siebie międzynarodowych umów. Litwa jednak jak widać uważa, że dotrzymywanie umów jej nie dotyczy. Nacjonalistyczne zapędy polonii? Bez przesady, ci ludzie mają prawo czuć się na Litwie Polakami, tak jak w Polsce Niemcy mają prawo czuć sie Niemcami. I mimo, że w Niemczech polska polonia jest pod tym względem dyskryminowana. Deportują z Litwy swoich obywateli polskiego pochodzenia?;o Hmm może, jeśli im odbije tak jak tym wszystkim w dawnej Jugosławi, którzy wierzyli w czystki etniczne. Rząd Litwy powinien dotrzymać podpisanej umowy, albo ją wypowiedzieć. Rząd Niemiec zresztą również
|
|
|  | 7 na 9 | liliac (147340 punktów) | > Państwo ma prawo decydować o sobie i ma prawo i obowiązek dotrzymywać podpisanych przez siebie międzynarodowych umów. Litwa jednak jak widać uważa, że dotrzymywanie umów jej nie dotyczy.Ale z tą konkretną umową sprawa nie jest wcale taka jednoznaczna. Zauważ, co mówi na ten temat pan Jan Widacki: Cytat:Traktat polsko-litewski z 1994 r. zagwarantował przedstawicielom mniejszości polskiej na Litwie i litewskiej w Polsce "używania swoich imion i nazwisk w brzmieniu języka mniejszości narodowej", zapowiadając równocześnie, że "szczegółowe regulacje dotyczące pisowni imion i nazwisk zostaną określone w odrębnej umowie". Od chwili ratyfikacji traktatu obywatel litewski Kovalskis - jeśli chce - może nazywać się "Kovalski", tyle tylko, że będzie się pisał przez "v", a nie przez "w", bo tej litery nie ma w litewskim alfabecie. I na odwrót, Litwin, obywatel polski, dotąd nazywający się Makowski, może - zgodnie z brzmieniem swego języka ojczystego - nazywać się "Makauskas". Dotąd jednak nie została podpisana zapowiedziana traktatem 17 lat temu umowa o pisowni nazwisk. W Polsce jednak się o tym nie mówi. Oczekuje się od Litwinów, że jednostronnie uregulują sprawę pisowni polskich nazwisk. Nawiasem mówiąc, pod polskim naciskiem rząd litewski projekt takiej ustawy przygotował, ale Sejm jej nie uchwalił, w związku z czym obraziliśmy się na... litewski rząd. Przecież u nas też nie ma swobody w zakresie pisowni litewskich nazwisk (wspominał już o tym big_zyd). Znów zacytuję Widackiego: Cytat:W Polsce Litwini mogą rzekomo pisać nazwiska w pisowni języka litewskiego; nie jest to ścisłe, o czym za chwilę. Umowy nie próbuje negocjować żadna ze stron od 1998 r. Prób poniechano, kiedy strony przedstawiły sobie wzajemnie sprzeczne wstępne jej projekty. Od tego czasu Warszawa oczekuje, że sprawę - w sposób nas satysfakcjonujący - załatwi Wilno.
W Polsce, Litwini-obywatele polscy wprawdzie mogą używać nazwisk w brzmieniu i pisowni języka litewskiego, ale tylko w jednej męskiej formie, tej samej dla mężczyzn, mężatek i panien. Żona pana Makauskasa może nazywać się jak on "Makauskas", a nie "Makauskiene", jak tego wymaga reguła języka i litewski obyczaj. Ich córka też nie może nazywać się Makauskaite. To tak, jakby naszego Nowaka nazwać "Nowakówną".
W odpowiedzi na interpelację polski minister spraw zagranicznych pisze dowcipnie: "Jeżeli obywatel polski narodowości litewskiej przedłoży litewski akt stanu cywilnego, w którym nazwisko wpisane będzie z uwzględnieniem jednej z trzech form różnych: dla mężczyzny, kobiety zamężnej i panny, taki zapis nazwiska znajdzie się również w polskim akcie stanu cywilnego". Skąd urodzona w Puńsku czy Sejnach obywatelka polska przed wydaniem jej polskiego aktu stanu cywilnego ma dysponować takim aktem litewskim? Ma z nim w ręku przyjść na świat? Skąd wychodząca za mąż, stająca przed urzędnikiem stanu cywilnego lub proboszczem przedstawicielka mniejszości litewskiej ma mieć litewski akt stanu cywilnego z nazwiskiem otrzymanym po mężu, w jego litewskiej formie? Tego minister nie wyjaśnia. > Rząd Litwy powinien dotrzymać podpisanej umowy, albo ją wypowiedzieć.Sęk w tym, że umowy nadal nie podpisano, a i na zasadę wzajemności nie bardzo możemy się powoływać, bo i my mniejszość litewską dyskryminujemy. A co do rzekomej "lituanizacji" szkół? Niedawno o tym pisałam - dlaczego oburzamy się na praktykę, która występuje i w Polsce (znów kwestia wzajemności)? W poprzednim wątku na ten temat linkowałam już stronę Zespółu Szkół Ogólnokształcących z Litewskim Językiem Nauczania w Puńsku: Cytat:Zespół Szkół Ogólnokształcących w Puńsku jest jedyną ponadgimnazjalną szkołą z litewskim językiem nauczania w Polsce. W ubiegłym roku obchodziła jubileusz 50-lecia swej działalności. Uczy się w niej 104 uczniów, pracuje 15 nauczycieli. Wszystkie przedmioty, oprócz historii, georgrafii i języków, są wykładane po litewsku. Uczniowie uczą się z polskich podręczników, według programów nauczania, zatwierdzonych przez Ministra Edukacji. Dodatkowo wykładana jest historia i geografia Litwy. I ponownie uzupełnię panem Widackim: Cytat:W szkołach z nauczaniem w języku mniejszości zajęcia prowadzone są w tym języku, z wyjątkiem zajęć obejmujących: w szkole podstawowej, w I etapie edukacyjnym - edukację wczesnoszkolną w zakresie nauczania języka polskiego. W II etapie edukacyjnym - po polsku nauczany jest język polski, historia i geografia Polski. W pozostałych szkołach (ponadgimnazjalnych) po polsku uczy się polskiego, historii i geografii Polski.
Jak widać, po litewskiej reformie, szkoły mniejszości narodowych pod względem liczby przedmiotów nauczanych w języku państwowym upodobniły się do szkół mniejszości narodowych w Polsce. Edit: Towarzysz Lubicz obrażony podawaniem faktów zaczął minusować
|
|
| |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | >>Państwo ma prawo decydować o sobie i ma prawo i obowiązek dotrzymywać podpisanych przez siebie międzynarodowych umów. Litwa jednak jak widać uważa, że dotrzymywanie umów jej nie dotyczy. >Ale z tą konkretną umową sprawa nie jest wcale taka jednoznaczna. Faktycznie ta ustawa jest niedopracowana, wina leży też po stronie naszego MSZ, zresztą podobnie jak w sprawie mniejszosci polskiej w RFN.Trzeba jednak jakoś rozwiązać ten problem nie tylko w kontaktach między państwowych miedzy LT a PL , ale Litwa też coś musi zrobić w sprawie swoich obywateli, którzy chca kultywować swoją kulture i tradycje. Przecież sprawy nie rozwiąże ''akcja Wisła'' ze strony Litwinów jak proponuje to Tomek. Fobie tak z Pl strony jak i LT do niczego dobrego nie prowadzą. Tym bardziej, że problem nie jest aż tak skomplikowany, żeby nie można było go rozwiązać w cywilizowany sposób. Litwini nie wykreślą wspólnej historii z PL ( gdyby nie ona prawdopodobnie dzisiaj Litwa byłaby tym czym są Jaćwingowie). Wiecznie przecież Litwini nie mogą budowac swojje tożsamości narodowej na antypoloniżmie.
|
|
| | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >Wiecznie przecież Litwini nie mogą budowac swojej tożsamości narodowej na antypolonizmie.
Zapewne nie może i nie powinna, ale nie przyczyniamy się raczej do poprawy sytuacji, wytykając błędy czy niedociągnięcia Litwinom i udając, że z naszej strony wszystko jest OK, prawda? A tymczasem w przestrzeni publicznej widzę głównie oburzenie na "agresywną lituanizację". Dla mnie to kpina i żenada.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | > >Wiecznie przecież Litwini nie mogą budowac swojej tożsamości narodowej na antypolonizmie.> Zapewne nie może i nie powinna, ale nie przyczyniamy się raczej do poprawy sytuacji, wytykając błędy czy niedociągnięcia Litwinom i udając, że z naszej strony wszystko jest OK, prawda? A tymczasem w przestrzeni publicznej widzę głównie oburzenie na "agresywną lituanizację". Dla mnie to kpina i żenada.> Jak to mówią chrześcijanie łatwiej zobaczyc belke w oku bliżniego niż we własnym słome  ( czy jakoś tak ) Mam nadzieje, że ludzie stukną sie w głowe w końcu, tak po jednej stronie jak i po drugiej. Jak na razie nacjonalizmy tak w PL jak i w LT to margines, ale polityków debili nie brakuje ani u nas, ani na Litwie. ( Litwini o swoich wypowiadają sie mniej więcej tak jak u nas my o własnych). Jednak faktem jest, ze u litewskich polityków granie na antypolonizmie to dzisiaj modna rzecz. ( u nas na razie jeszcze nie ma programów w tv , w których zrywa sie na Opolszczyżnie np. tablice z niemieckimi napisami, jak to miało miejsce w litewskim odpowiedniku Kocham Polske) Niestety czytałem o tym dośc dawno temu więc linka nie podam ...wiec ten przykład nie musi byc brany pod uwage
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > u nas na razie jeszcze nie ma programów w tv , w których zrywa sie na Opolszczyżnie np. tablice z niemieckimi napisamiNa razie tylko zamalowują. wyborcza.p(*)amalowane_litewskie_nazwy.htmlpolskaloka(*)wami-miejscowosci,1506788,3329Zwróć, proszę, uwagę, kto zamalowywał tablice na Opolszczyźnie - nie miejscowi Polacy...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Na razie tylko zamalowują.> wyborcza.p(*)amalowane_litewskie_nazwy.html> polskaloka(*)wami-miejscowosci,1506788,3329> Zwróć, proszę, uwagę, kto zamalowywał tablice na Opolszczyźnie - nie miejscowi Polacy...Tak wiem, że zamalowują. Często jeżdze przez Opolskie więc kilka razy widziałem zamalowane tablice z nazwami Gutentag, Kotzuren itd, oraz z napisami '' Śląsk Opolski zawsze polski''. Dlatego pisze, że takie konflikty jak PL - LT tylko wzmacniają nacjonalistycznych czubów, tak po jednej jak i po drugiej stronie.Te problemy nie są tak wielkie, żeby przy odrobinie chęci z obu stron nie móc ich rozwiązać. Wydaje mi się tylko, że tak polski jak i litewski rząd nie są tym zainteresowani. Zresztą w całej Unii takie incydenty narastają co dobrze nie wróży jej przyszłości
|
|
| |  | 2 na 4 | perun (8610 punktów) |
> Edit: >Towarzysz Lubicz obrażony podawaniem faktów zaczął minusować  Wiesz liliac minus może czasami być cenniejszy od plusa. A swoją drogą szkoda, że piękne polskie słowo ''towarzysz'' nabrało tak pejoratywnego znaczenie przez ostatnie 50 lat.
|
|
| | |  | 7 na 9 | liliac (147340 punktów) | > > Edit: >>Towarzysz Lubicz obrażony podawaniem faktów zaczął minusować Wiesz liliac minus może czasami być cenniejszy od plusa.Wiem, wiem  A towarzysz Lubicz zupełnie mnie nie lubi od kiedy skrytykowałam szlachetną ideę Powstania Warszawskiego  Wot, Patryjota (pisownia celowa) przez wielkie "P". > A swoją drogą szkoda, że piękne polskie słowo ''towarzysz'' nabrało tak pejoratywnego znaczenie przez ostatnie 50 lat.Przywracajmy piękne polskie słowa naszej pięknej mowie ojczystej
|
|
| | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
> Wiem, wiem A towarzysz Lubicz zupełnie mnie nie lubi od kiedy skrytykowałam szlachetną ideę Powstania Warszawskiego Wot, Patryjota (pisownia celowa) przez wielkie "P".Cóż idea była szalechatna jak zawsze w naszym wykonaniu  , ale samo wykonanie tej ideii było juz do dupy.( jak przeważnie jest w naszym polskim wykonaniu  ) Faktem jest jednak, że sam mam mieszane uczucia co do PW. Lubie walke do końca nawet jak nie ma szans powodzenia, ale z drugiej strony głupota wodzów nie powinna być nagardzana i podziwiana. Dlatego chwała żołnierzom i warszawskim cywilom, a hańba wodzom, którzy nie brali pod uwage zasad prowadzenia wojny. Ale ...taaak ,nie ten wątek
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >Skończy się deportacją. Nie może, oni mają litewskie obywatelstwo. Nikt nie deportuje własnych obywateli.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Nikt nie deportuje własnych obywateli. Ale zawsze można ich "zachęcać" do emigracji. Jak w 1968 w Polsce, przez cały czas trwania ZSRR lub obecnie w wielu państwach świata.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
 | 2 na 2 Lubicz (752 punktów) (zablokowany) | >>W świetle powyższej tendencji, w której Białoruś nie jest wyjątkiem, widać jak anachroniczne, rodem z XIX w. są nacjonalistyczne zapędy, które reprezentują władze Litwy, siłą narzucające zamieszkującym ten kraj mniejszościom ograniczanie nauki w ich ojczystych językach, w celu ich totalnej lituanizacji. >Skończy się deportacją. Polacy mieszkają na Litwie od wieków i są jej obywatelami. Litwa zaś podpisała układ stowarzyszeniowy z UE, i zobowiązała się przestrzegać wolności obywatelskich. Nawet reżim Łukaszenki nie ma zamiaru deportować swoich polskich obywateli.
|
|
|  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>Nawet reżim Łukaszenki nie ma zamiaru deportować swoich polskich obywateli. Na Białorusi polskie organizacje polonijne podzielił na dobre i złe polskie MSZ. Z tego co pamiętam jedną wspiera Łukaszenko a drugą polski MSZ. Zaś wychodzi nasza polityka imperialna chcąca obalić coby nie mówić legalny rząd Białorusi
|
|
|  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | >Polacy mieszkają na Litwie od wieków i są jej obywatelami. Litwa zaś podpisała układ stowarzyszeniowy z UE, i zobowiązała się przestrzegać wolności obywatelskich. >Nawet reżim Łukaszenki nie ma zamiaru deportować swoich polskich obywateli. Polski wieszcz narodowy pisał" Litwo , Ojczyzno moja....".
|
|
| |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Polski wieszcz narodowy pisał" Litwo , Ojczyzno moja....".> Kiedyś świat był mniej skomplikowany. Można było byc Litwinem Polakiem , Rusinem ,Żydem, Tatarem itd a mimo to pracowac dla wspólnego dobra jakim była RON ( dobra, nie wnikjając w szczegóły  ) A co do Mickiewicza to problemy z nim sa takie, że pisał o Litwie jako ojczyżnie , był Rusinem, a czuł sie Polakiem jako obywatel państwa. Dzisiaj tego ludzie nie potrafią pojąć
|
|
| | |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Kiedyś świat był mniej skomplikowany. Można było byc Litwinem Polakiem , Rusinem ,Żydem, Tatarem itd a mimo to pracowac dla wspólnego dobra jakim była RON ( dobra, nie wnikjając w szczegóły )Oj, nie wnikając, bo to jeszcze inaczej było. Przede wszystkim należało się do stanu, a o jakimś wspólnym dobru szkoda nawet gadać - z wielu powodów zresztą. > A co do Mickiewicza to problemy z nim sa takie, że pisał o Litwie jako ojczyżnie , był Rusinem, a czuł sie Polakiem jako obywatel państwa.Obywatelem polskiego państwa Mickiewicz nigdy nie był - urodził się 3 lata po jego zniknięciu. > Dzisiaj tego ludzie nie potrafią pojąćŻeby tylko tego... 
Ubald Ś. Biskup. Dwóch ślepych oświecił, trzeciemu wyperswadował, aby ciemnym był dla uniknienia obrazy Bożej przez oczy. Przeciw czartom potężny Patron (xiądz Benedykt Chmielowski, dziekan rohatyński, firlejowski, podkamieniecki pasterz)
|
|
| | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Obywatelem polskiego państwa Mickiewicz nigdy nie był - urodził się 3 lata po jego zniknięciu. Zgadza się, dlatego zaznaczyłem coby nie wnikać w szczegóły. W każdym razie czuł się spadkobiercą państwa, (kultury , cywilizacji) które już nie istniało co wyraził najlepiej w inwokacji ;Litwo Ojczyzno moja Ty jestes jak zdrowie ile cie trzeba cenić ten tylko sie dowie kto cię stracił...... bo tesknie po Tobie
|
|
| | |  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | >>Polski wieszcz narodowy pisał" Litwo , Ojczyzno moja....". >Kiedyś świat był mniej skomplikowany. Można było byc Litwinem Polakiem , Rusinem ,Żydem, Tatarem itd a mimo to pracowac dla wspólnego dobra jakim była RON ( dobra, nie wnikjając w szczegóły )> A co do Mickiewicza to problemy z nim sa takie, że pisał o Litwie jako ojczyżnie , był Rusinem, a czuł sie Polakiem jako obywatel państwa. Dzisiaj tego ludzie nie potrafią pojąćJa nie potrafię zrozumiec tego larum, porównywania sytuacji ludzi narodowości polskiej na Litwie z tą w Białorusi, bo sytuacje te sa całkowicie różne. Przebieg granic w Europie po II wś zaskoczył nas wszyskich. Piszę nas, bo moi rodzice urodzili sie w Wilnie. Jasny komunikat, że teraz to Polska będzie "tam" spowodował, że do tej Polski się pofatygowali sami(ojciec z "kilkuletnich wczasów klimatycznych nad Bajkałem"). Duża część dalszej rodziny została w państwie Litewskim z wszyskimi tego konsekwencjami i dobrodziejstwami np. własny dom. To o co teraz chodzi?Że trzeba znać litewski tak dobrze jak polski?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | > To o co teraz chodzi?Że trzeba znać litewski tak dobrze jak polski? To mamy podobna historie bo część mojej rodziny tez pochodzi z okolic Wilna, A o co chodzi? Trudno o jednoznaczne wyjaśnienie, na LT nie chodzi tylko o polskie szkoły. Bardziej chodzi o historie naszych narodów i tego jak ją postrzegają Litwini, a jak my. Dla nich np; Jagiełło to zdrajca, dla nas wielki król.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | >A o co chodzi? Trudno o jednoznaczne wyjaśnienie, na LT nie chodzi tylko o polskie szkoły. Bardziej chodzi o historie naszych narodów i tego jak ją postrzegają Litwini, a jak my. Dla nich np; Jagiełło to zdrajca, dla nas wielki król. Zgadzam siś z Tobą. Myślę też, że Litwini nie polskiej narodwowości mają tak ciepły stosunek do tych polskiej narodowości jak obecni Warmiacy do E.Steinbach.
|
|
2 na 2 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | Zgodzę się, że z tą "deportacją" dałem ciała. Nadal jednak nie rozumiem pretensji polonii na Litwie. Zwłaszcza, że wcześniej widziałem wypowiedz tzw. normalnej obywatelki, która stwierdziła, że oni chcą po prostu normalnie żyć, bez problemów. Więc kto kreuje te problemy? Czy nie jest to przypadkiem polski MSZ i media? Od wielu lat mieszkam na emigracji i takiego kuriozum nie widziałem. Nie spotkałem się z protestami Filipińczyków, Indyjczyków i innych którzy w wielu przypadkach mają obywatelsto krajów, w których mieszkają. Wszyscy rozumieją, że edukacja przyszłych pokoleń jest na tyle ważna, aby narodowościowe animozje schować w kieszeń. Kto w końcu prowokuje te działania, moim zdaniem bezmyślne, na Litwie? Przypadkiem nie jest to Polska? Co z sytuacją Związku Polaków na Białorusi? Czy aby na pewno wszelka wina leży po stronie tyrana? Każdy medal ma dwie strony. Pytanie tylko, czy każdy chce obejrzeć tą brzydszą?
Blade Loki www.youtube.com/watch?v=j8VCuRaa8W4&NR=1
|
|
 | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | >Nie spotkałem się z protestami Filipińczyków, Indyjczyków i innych którzy w wielu przypadkach mają obywatelsto krajów, w których mieszkają. Wszyscy rozumieją, że edukacja przyszłych pokoleń jest na tyle ważna, aby narodowościowe animozje schować w kieszeń. Kto w końcu prowokuje te działania, moim zdaniem bezmyślne, na Litwie? Przypadkiem nie jest to Polska? Co z sytuacją Związku Polaków na Białorusi? Czy aby na pewno wszelka wina leży po stronie tyrana? Każdy medal ma dwie strony. Pytanie tylko, czy każdy chce obejrzeć tą brzydszą? Bo też Tomek na Litwie, Białorusi itp sytuacja jest inna niż w GB z Filipińczykami. Na Litwie obywatele litewscy polskiego pochodzenia nie są imigrantami. Oni są u siebie w domu. Mieszkali tam zanim powstła Republika Litewska, a ich potomkowie mieszkali na Litwie, gdy ta była jeszcze WKL. A wina zawsze leży po obu stronach. ( przeważnie) Na Białorusi to, rzeczywiście Pl MSZ chce wykorzystac polonijne organizacje do mieszania się w sprawy Białorusi, co sam zresztą poniekąd przyznał Sikorski, gdy wyszła sprawa udostepnienia informacji o jakimś opozycjoniście sądowi białoruskiemu. A na LItwie jak pisałem wyżej pokutują litewskie fobie jak i polskie fobie. I stąd ten dziwny problem
|
|
|  | 1 na 1 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > Bo też Tomek na Litwie, Białorusi itp sytuacja jest inna niż w GB z Filipińczykami. Na Litwie obywatele litewscy polskiego pochodzenia nie są imigrantami. Oni są u siebie w domu. Mieszkali tam zanim powstła Republika Litewska, a ich potomkowie mieszkali na Litwie, gdy ta była jeszcze WKL.Ok perun, ale to nie tłumaczy dziwnych zachowań. Protesty? Po co, skoro "zwykli" ludzie chcą normalnie żyć? Dostosowaliby się do wymogów i żyli spokojnie. Ale nie, trzeba podkreślić swoją polskość. Nie będzie Litwin pluł nam w twarz? Tylko po co ten show, z uwzględnieniem rządów i mediów? Jak zwykle po dupie będą mieli "zwykli" ludzie.
Blade Loki www.youtube.com/watch?v=j8VCuRaa8W4&NR=1
|
|
| |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Ok perun, ale to nie tłumaczy dziwnych zachowań. Protesty? Po co, skoro "zwykli" ludzie chcą normalnie żyć? Dostosowaliby się do wymogów i żyli spokojnie. Ale nie, trzeba podkreślić swoją polskość. Nie będzie Litwin pluł nam w twarz? Tylko po co ten show, z uwzględnieniem rządów i mediów? Jak zwykle po dupie będą mieli "zwykli" ludzie.Takie prawo im przysługuje w demokracji - protest , demonstracja itp. Dostosowaliby się do wymogów? To mniej więcej jak u nas geje i leski , ateiści - dostosowaliby się do wymogów polskiej hipokryzji i spokojnie by żyli , a tak robią demonstracje , marsze, zloty, itp zadymy. Ale nie, trzeba podkreślić swoją inność nie?  Widzisz Tomek, ja myśle, że chodzi o to, aby każdy czuł się tym kim jest i chce być. Mieszkając w swoim kraju Litwin polskiego pochodzenia ma praw uczyć się polskiego, Niemiec niemieckiego w PL itd. A to daltego, że jak pisałem Polacy mieszkają na Litwie od 600 lat tak jak Niemcy w Pl też mieszkają od setek lat i są u siebie - nie są imigrantami jak Ty w GB czy IR. A, rządy i media? Cóż, taki świat.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|