Jestem za całkowitą przebudową tego systemu. Senat nic nie może, prezydent coś właściwie może, ale do końca nie wiadomo co, nikt nawet nie wie kto w Polsce faktycznie dowodzi siłami zbrojnymi. To chory system.
Jestem za istnieniem senatu, ale pod warunkiem, że będzie to faktycznie funkcjonująca izba. Jestem także za tym, żeby polski prezydent miał takie uprawnienia jak np. w USA. Oczywiście popieram zmniejszenie liczby posłów i senatorów, zgodziłbym się także na podniesienie ich pensji. Trzeba też rozwiązać kwestię tego, że parlamentarzyści stoją ponad prawem. Niektórzy nie siedzą w więzieniu tylko dlatego, że co cztery lata dostają immunitet. To powinna być funkcja elitarna, zaszczyt, a nie ochrona przed wymiarem sprawiedliwości.
|