 |
Otwieram wątek nt. Zlotu Ateistów, Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-09-2011 09:17 | CHOLEWA (4176 punktów) | Otwieram wątek nt. Zlotu Ateistów,
11 na 11 | jego sens i organizacja. Tytułem wstepu cytuję fragment komentarza Pana Jana Resa, zamieszczonego pod tekstem Jacka Tabisza. "...A niech się branzlują. Mogą nas pocałować... banda onanistów, którym się wydaje, że coś mogą." "... Jak by tego Racjonalisty nie było, to Kościół powinien im go zorganizować, bo to działa, jak wentyl bezpieczeństwa..." "...a jak zaczną podskakiwać, to się im szybko odechce..." | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | CHOLEWA (4176 punktów) | >Idea Zlotu Ateistów powstała na kanwie tekstu Kolegi Jacka Tabisza " Zgubny elitaryzm ateistów" i komentarzy do tego tekstu. Sens takiego Zlotu widzę w celu pokazania sobie samym i innym, że istniejemy cieleśnie, konkretnie a nie tylko wirtualnie. Przemiany w Płn. Afryce i na Bliskim Wschodzie, choć zostały zapoczątkowane wirtualnie, mialy swoje odbicie w rzeczywistości społecznej czterowymiarowej. W Polsce- kraju w zasadzie bezprawia- potrzeba przemian przede wszystkim w mentalności. Nie może być tak, by Konstytucja głosząc rozdział między państwem a Kościołem, w praktyce temu prawu przeczyła. Wolnośc to swoboda od przeszkód w dążeniu do prawdy zmaterializowanej wlaśnie w owym rozdziale panstwa od Kościola. Nie może byc tak jak w Paragwaju, za czasów teokracji jezuickiej. Stosunek do ludzi okreslało wtedy porównanie: pod względem inicjatywy własnej mieli oni byc traktowani "perinde ad cadavera", na równi z umarłymi. To zanik osobowości za życia. Nie godzimy się pozostać wewnetrznymi niewolnikami. To tyle na poczatek.
CHOLEWA
|
|
22 na 24 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jestem oczywiście za zjazdem. To już trzecia dyskusja, z której powoli wyrasta taka idea. W dwóch pozostałych pojawiła się silna i dziwna moim zdaniem tendencja. Otóż wiele osób na samą myśl, że moglibyśmy się jakoś silniej organizować w realu od razu pisze o globalnej wojnie, o czymś chorym, o praniu wierzących sąsiadów po pyskach. Tymczasem chodzi tylko o to, by być widocznymi jako w miarę liczebna grupa w realu. Aby pojawiać się czasem w mediach, w gazetach, aby może mieć własne, papierowe gazety - docelowo. Chowanie głowy w internetowy piasek rzeczywiście bardziej służy jako wentyl bezpieczeństwa, niż coś konstruktywnego. Portal Racjonalista.pl jest świetny, ale jestem przekonany, że i jego założycielom zależałoby na tym, aby był dopełnieniem rzeczywistej, realnej działalności w życiu codziennym.
Fotelowy indywidualizm na siłę często jest przykrywką dla tchórzowstwa. A bycie tchórzem to nie jest powód do dumy. Można nim być, ale żeby się chwalić, fe...
Geje działają wspólnie, feministki działają wspólnie i robią dobrze. To wcale nie jest z ich strony agresja godna pogardy (zwłaszcza ze strony ich samych). Gejów nie wiąże ze sobą jakaś konkretna ideologia, lecz preferencje seksualne. Nas też nie łączy ze sobą ideologia, ale niechęć do postaw fideistycznych, które Dawkins, słusznie, opisuje jako największe zagrożenie dla ludzkości. Nigdy na taką skalę nie odrzucano nauki i wiedzy o świecie! Fotelowy indywidualizm jest w tym kontekście powodem do wielkiego wstydu...
|
|
 | 9 na 9 | Jan Res (4015 punktów) | > Chowanie głowy w internetowy piasek rzeczywiście bardziej służy jako wentyl bezpieczeństwa, niż coś konstruktywnego.Chyba możemy przejść do konkretów. Czy istnieje możliwość spotkania się (choćby w niepełnej grupie), aby ustalić tryb postępowania, wybrać organizatorów, wyznaczyć daty? Kiedy mogłoby to nastąpić? Przypuszczam, że możemy liczyć na pomoc PSR, Partii Racja, Ruchu Palikota i FiM-u. Uważam, że powinni być zawiadomieni o naszych planach: Agnosiewicz, Koraszewscy, Kwaśniewski, Senyszyn, Środa, Szyszkowska, Sapkowski, Urban, Gadzinowski, Dunin, Szczuka, Janerka, Kutz, Najsztub, Kondrat, Linda i wielu innych, których nie znam, lub o których zapomniałem. Rzeczywiście, najlepszą datą na zjazd byłaby ostatnia sobota czerwca, lub pierwsza lipca, kiedy spora część młodzieży ma już wolne, a jeszcze nie wyjechała na wakacje. W przyszłym roku są to soboty 23.06 i 30.06. Jest to okres stosunkowo pewnej, dobrej pogody. A Jacek Tabisz winien się pojawić wówczas w Warszawie, uciekając przed indyjskim monsunem
|
|
|  | | CHOLEWA (4176 punktów) | >>>Chyba możemy przejść do konkretów. >
Teraz spodziewam się zabranie głosu Redaktorów Racjonalisty.
CHOLEWA
|
|
|  | 10 na 10 | Alicja Duda (25557 punktów) | Już trzeci raz w Krakowie w październiku ( tym razem ze względu na wybory 15 października) odbywa się Marsz ateistów i agnostykówWszyscy chętni są mile widziani. Z okazji marszu organizuje się też prelekcje i spotkania integracyjne. Dzieje się dużo! www.facebook.com/groups/100223490076432/W tym roku spotykamy się pod hasłem Świeckie państwo. Nie trzeba czekać do przyszłego roku spotkajmy się w już w tym na marszu.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| |  | | Przemek J. (3008 punktów) | A gdzie można przeczyć coś na ten temat poza FB (nie mam konta)?
|
|
| | |  | 3 na 3 | Alicja Duda (25557 punktów) | >A gdzie można przeczyć coś na ten temat poza FB (nie mam konta)? Informacje na pewno już niedługo pojawią się na stronie PSR. W tej chwili dopinane są szczegóły. Na racjonaliście.pl też pewnie się ukażą. Niezależnie od pogody atmosfera jest fantastyczna.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | > A gdzie można przeczyć coś na ten temat poza FB (nie mam konta)?Na pewno założy się też temat umawiający transporty, dojazdy itd. A przynajmniej my, jako grupa nadjeżdżająca od strony K-c się gdzieś będziemy ugadywać, jak nie na FB, to tu zapewne. A na FB zapraszamy
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | FB jest ok. Nie ma co się boczyć. Ja zawdzięczam mu tony pomocnych kontaktów, co przełożyło się między innymi na 500 GB unikatowych nagrań prywatnych i radiowych muzyki indyjskiej potrzebnych mi do badań. Naprawdę - FB to świetnie narzędzie. Tak samo jak z całym netem - trzeba umieć używać. No i nie wiem, może rzeczywiście jakiś super szpieg, szef wielkiej koropracji, albo prezydent kraju może się obawiać o swoją prywatność wyciekającą przez FB. Ja nie jestem aż tak ważny.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Przemek J. (3008 punktów) | >FB jest ok. Nie ma co się boczyć.
To nie jest żadne boczenie, czy jakaś ideologia. Ja po prostu nie mam czasu na kolejne medium, które raczej nie wniesie nic nowego do mojego życia. Obecnie mam więcej kontaktów niż jestem w stanie efektywnie utrzymać oraz zacznie więcej wiedzy i ciekawych informacji do przyswojenia niż mam czasu na ich przeczytanie.
A wracając do tematu, o Krakowie za późno się dowiedziałem, ale walczę z ułożeniem grafików, tak żeby się pokazać, dlatego dobrze, że zaczęła się już dyskusja o przyszłorocznej imprezie. Mam nadzieję, że szybko zostaną ustalone jego data i miejsce.
|
|
| |  | 1 na 1 | myprecious (7170 punktów) | > Już trzeci raz w Krakowie w październiku ( tym razem ze względu na wybory 15 października) odbywa się Marsz ateistów i agnostykówWszyscy chętni są mile widziani. Z okazji marszu organizuje się też prelekcje i spotkania integracyjne. Dzieje się dużo!> www.facebook.com/groups/100223490076432/> W tym roku spotykamy się pod hasłem Świeckie państwo.> Nie trzeba czekać do przyszłego roku spotkajmy się w już w tym na marszu.Uczestniczyłem we wszystkich marszach w Krakowie - polecam 
Jesus shaves!
|
|
| |  | 4 na 4 | esjot (476 punktów) | >Już trzeci raz w Krakowie w październiku ( tym razem ze względu na wybory 15 października) odbywa się Marsz ateistów i agnostyków<
Tak jednoznacznie postawiona nazwa może spowodować, że wielu 'potencjalnych' zrezygnuje z udziału w obawie ew. skutki w swoim środowisku. Stąd mam wrażenie, że bardziej otwarty, ujęty w wymiar wolności rozumianej przez każdego uczestnika na swój własny sposób 'marsz ludzi wolnych', albo, w zależności od wymiaru marketingowego: 'marsz wolnych ludzi' może być sposobem na ośmielenie wielu 'znieśmielonych'. Proszę to rozważyć. I nie wydaje mi się sensownym zapraszać polityków. Trzeba powiedzieć o tym wszem i wobec i wtedy niech przyjdą jeśli chcą, ale niech się nie pchają na szkło i siatkę. Jeśli się im na to pozwoli - wszystko spieprzą próbując zrobić z tego 'maszynkę do czego innego ale swojego'.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >Stąd mam wrażenie, że bardziej otwarty, ujęty w wymiar wolności rozumianej przez każdego uczestnika na swój własny sposób 'marsz ludzi wolnych', albo, w zależności od wymiaru marketingowego: 'marsz wolnych ludzi' może być sposobem na ośmielenie wielu 'znieśmielonych'. Jestem za
>I nie wydaje mi się sensownym zapraszać polityków. Trzeba powiedzieć o tym wszem i wobec i wtedy niech przyjdą jeśli chcą, ale niech się nie pchają na szkło i siatkę. >Jeśli się im na to pozwoli - wszystko spieprzą próbując zrobić z tego 'maszynkę do czego innego ale swojego'. Mam te same przeczucia - wykorzystają okazję darmowego lansu. Jeżeli są tacy przeciw, to niech wyegzekwują na swoich liderach inne postawy wobec krk. A na marsz - jako osoby prywatne. Przecież to ma być demonstracja obywateli, a nie wiec polityczny.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Alicja Duda (25557 punktów) | MAiA już ma swoją tradycję i bez sensu było by to zmieniać. Z polityków raz pokazała się prof. Senyszyn i nikt więcej. Z wyraźnymi flagami startuje partia Racja ale w śród nich nie ma znanych osób. Mam nadzieję, że do marszu przyłączą się wyborcy Palikota.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ja osobiście uważam, iż bardzo ważne, aby pojawiało się słowo "ateizm" przy tego typu wydarzeniach.
|
|
| | | | |  | 9 na 9 | esjot (476 punktów) | >Ja osobiście uważam, iż bardzo ważne, aby pojawiało się słowo "ateizm" przy tego typu wydarzeniach.
W wielu środowiskach słowo 'ateizm' postrzegane jest jako coś najgorszego, gorszego od innowierstwa, komunizmu, faszyzmu, a nawet od satanizmu czy bandytyzmu. Dotyczy to zwłaszcza terenów najbardziej 'prawicowych', wiejskich i osób starszych. Oni często nie wiedzą, co kryje się za tym słowem, ale przez lata wtłaczano im, że to najgorsze, najpodlejsze, wrogie, więc tak o tym myślą. Proszę mi wierzyć - wiem, o czym piszę. Moja propozycja "MARSZ LUDZI WOLNYCH" ma na celu spojrzenie na ateizm przez pryzmat właśnie wolności. Słowa 'wolność nikt nie ośmieli się sprofanować. Wymawia się je z czcią. Chciałbym uczynić te słowa: wolność i ateizm synonimami w powszechnym rozumieniu. W końcu nie chodzi tak naprawdę o nazwy, ale o swobodę postaw, wyrażania poglądów, wolność myśli i przekonań, o godność i dobre życie bez strachu, a z potrzeby serca. Ot tak. Stąd mam nadzieję, że przekonam tu dyskutujących do swojego podejścia do sprawy.
Z marketingowego punktu widzenia można to porównać do reklam artykułów mięsnych w mediach - każdy wie, że żeby na stole znalazło się mięso ktoś musi zwierzę zabić, oprawić i przetworzyć. Ale w reklamach nikt nie przywołuje tych elementów procesu produkcji. Tak więc, bez urazy, niech ateizm będzie fundamentem, na którym Polacy, zwłaszcza młodzi, będą budować swoje poczucie wolności, uczciwości, rzetelności, kompetencji, etc., etc., ale nie marnujmy okazji żeby zrobić to lepiej, mądrzej i .... skuteczniej.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Z pewnością jest wiele sensu w twoich argumentach, ale wolność ma bardzo różne konotacje. W jaki sposób przyciągniemy ludzi, którzy nie będą wiedzieli o tym od nas bezpośrednio, ale z mediów i plakatów? Czy w tego typu informacjach też pominiemy słowo ateizm? Wydaje mi się, iż powinno być jednak w naszym kraju dużo osób, których nie przeraża nazwa "ateizm", z drugiej zaś strony co nam po osobach, które na samo słowo chowają głowę w piasek? Chodzi mi o to, aby opinia publiczna została poinformowana, iż są w Polsce ateiści, a nie "jacyś młodzi, gejowie, lewacy...". I oczywiście, informacja o tym, że ateiści ośmielają się być nie spodoba się osobom religijnym, ale to nie chodzi o to, żeby im się coś podobało.
Z pewnością nie chcę też, aby ważniejszy na takim zjeździe stał się antyklerykalizm niż ateizm. Wielu antyklerykałów to ludzie wierzący, a moim zdaniem sama postawa fideistyczna jest dla ludzi większym zagrożeniem, niż Kościół - jeden z jej serwisów usługowych.
|
|
| | | | | | |  | 9 na 9 | esjot (476 punktów) | > Z pewnością jest wiele sensu w twoich argumentach, ale wolność ma bardzo różne konotacje. W jaki sposób przyciągniemy ludzi, którzy nie będą wiedzieli o tym od nas bezpośrednio, ale z mediów i plakatów? Czy w tego typu informacjach też pominiemy słowo ateizm?Proponuję jasno, wszem i wobec pokazywać Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów jako organizatora 'marszu'. Wszędzie, w mediach papierowych i mediach elektronicznych potrzeba pokazywać całą nazwą, bez skrótów, Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów i adres strony www. Przez to samo idea ateizmu leżąca u podstaw całej inicjatywy będzie przekazywana podprogowo. A każdy, kto wejdzie na stronę www.racjonalista.pl od razu będzie wiedział, dokąd trafił. Piszę to, bo nie trzeba przekonywać przekonanych, ale zwykłym ludziom stojącym z boku, którzy niejednokrotnie potrzebują tylko impulsu i pokazania im, że można godnie i dobrze żyć z ludźmi nie dlatego, że ktoś im za to obiecuje po śmierci karę, albo nagrodę, nie za strachu, ale tak zwyczajnie, bo tak lubią. I to jest grono stojących obok, z których co drugi to ateista, albo agnostyk, który(-a) boi się sam siebie tak nazwać. Wiem o czym piszę ...  ]
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>Ja osobiście uważam, iż bardzo ważne, aby pojawiało się słowo "ateizm" przy tego typu wydarzeniach. >W wielu środowiskach słowo 'ateizm' postrzegane jest jako coś najgorszego, gorszego od innowierstwa, komunizmu, faszyzmu, a nawet od satanizmu czy bandytyzmu. Dotyczy to zwłaszcza terenów najbardziej 'prawicowych', wiejskich i osób starszych. Oni często nie wiedzą, co kryje się za tym słowem, ale przez lata wtłaczano im, że to najgorsze, najpodlejsze, wrogie, więc tak o tym myślą. >Proszę mi wierzyć - wiem, o czym piszę. I dlatego właśnie ważne jest, abyśmy dawali świadectwo tego, że ateista nie jest krwiożerczym mordercą itd. Nie każdy zapewne ma faktyczną wolność, ale często to nasze obawy nas ograniczają, a nie faktyczna presja środowiska.
>Moja propozycja "MARSZ LUDZI WOLNYCH" ma na celu spojrzenie na ateizm przez pryzmat właśnie wolności. Słowa 'wolność nikt nie ośmieli się sprofanować. Wymawia się je z czcią. Oczywiście, taka alternatywa jest cenna, ale jako "dodatek".
Tak czy owak, popieram Wasz pomysł, jednak życzę więcej odwagi w określaniu własnych poglądów.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Guzik (2020 punktów) | >Ja osobiście uważam, iż bardzo ważne, aby pojawiało się słowo "ateizm" przy tego typu wydarzeniach.
Ja też. W ramach oswajania tego terminu. Swego rodzaju odczulania. Alergia na nie ogarnia bowiem nawet inteligenckie środowiska.
|
|
| |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Właśnie - warto przyjechać!! Oto konkret! Jest zjazd już nie długo. Co nie znaczy, iż trzeba rezygnować z innych planów.
|
|
|  | -1 na 7 Jarek B. (426 punktów) (zablokowany) | >Uważam, że powinni być zawiadomieni o naszych planach: Kwaśniewski, Senyszyn, Środa, Szyszkowska, Urban, Gadzinowski.
Oj tak i jeszcze dorzucił bym Jaruzelskiego, Millera oraz Kiszczaka, a będzie jak za starych dobrych lat. Jak to mówią - stara miłość nie rdzewieje. A jak przyjdzie co do czego to pośmiejemy się z tych co nas od komunistów wyzywają, a jakże !
|
|
| |  | 1 na 1 | Jan Res (4015 punktów) |
>Oj tak i jeszcze dorzucił bym Jaruzelskiego, Millera oraz Kiszczaka, a będzie jak za starych dobrych lat. Jak to mówią - stara miłość nie rdzewieje. A jak przyjdzie co do czego to pośmiejemy się z tych co nas od komunistów wyzywają, a jakże !
Proszę więc zaproponować inną listę - będę bardzo zadowolony (to nie żart !), gdy takową Pan zaproponuje.
|
|
| | |  | 12 na 12 | liliac (147340 punktów) | > Proszę więc zaproponować inną listę - będę bardzo zadowolony (to nie żart !), gdy takową Pan zaproponuje.Można by np. zdublować listę odpytywanych w "Niezbędniku ateisty" Szumlewicza (jakkolwiek Urban nadal się łapie  ). Nie piszę tego w opozycji to twojej listy, tylko raczej gwoli uzupełnienia. Dodatkowo można zaprosić ostatnich "skandalistów" - Nergala i "motylka" Hajncla  Edit: Jest też olbrzymie źródło potencjalnych chętnych (niektórych także znanych) w postaci Internetowej Listy Ateistów i Agnostyków (na pierwszej stronie chociażby Yga Kostrzewa, Robert Leszczyński, Anna Mucha, Anja Orthodox, Zofia Kielan-Jaworowska).
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jan Res (4015 punktów) |
> Można by np. zdublować listę odpytywanych w "Niezbędniku ateisty" Szumlewicza (jakkolwiek Urban nadal się łapie ). Nie piszę tego w opozycji to twojej listy, tylko raczej gwoli uzupełnienia.> Dodatkowo może ostatnich "skandalistów" - Nergala i "motylka" Hajncla  Świetnie ! Nie posiadam tej książki, a jestem ciekaw jakie nazwiska można tam znaleźć. Czy mógłbyś je podać? Nie znam dobrze ani polskich ateistów, ani polskich realiów, ponieważ 35 lat mieszkałem za granicą. W tej materii mogę popełniać paskudne błędy. Byłoby lepiej, gdybyście Wy się tą listą zajęli. Bardzo ważnymi wydarzeniami w historii polskiego ateizmu mogą się stać: - postawienie pomnika, lub wmurowanie tablicy upamiętniającej kaźń Kazimierza Łyszczyńskiego, - nasze wejście do ogólnodostępnych mediów. Być może 1,5 - 2,5 roku wystarczyłoby, aby zebrać fundusze na pomnik, jego zaprojektowanie, załatwienie formalności, realizację... Ale musielibyśmy zabrać się jak najszybciej do roboty.
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > Nie posiadam tej książki, a jestem ciekaw jakie nazwiska można tam znaleźć. Czy mógłbyś je podać?Ależ oczywiście, mogłabym
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Im więcej nas będzie, tym większa szansa, iż Łyszczyński zyska naprawdę godne siebie upamiętnienie. PSR mówi o tablicy licząc się ze swoimi obecnymi możliwościami. Ale oczywiście pomnik jest lepszy, dużo lepszy. Powinien być jednakże w miarę duży, w dobrym miejscu, z cholernie trwałego materiału, który można pobazgrać, ale którego nie idzie rozkruszyć domowym sumptem (na pewno będą liczne próby). Moim zdaniem w przypadku monumentu Łyszczyńskiego wszelkie ataki na jego integralność będą elementem jego uczczenia, pokarzą bowiem, iż to, o co walczył nadal jest aktualne. Oczywiście, mam szczerą nadzieję, iż uda nam się znaleźć zdolnego rzeźbiarza - ateistę, który włoży serce w mające powstać dzieło.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Jan Res (4015 punktów) | > Ale oczywiście pomnik jest lepszy, dużo lepszy.
Proszę jednak nie zapominać o tym, że całe warszawskie Stare Miasto jest chronionym ściśle zabytkiem. Jakakolwiek interwencja w rodzaju pomnika może się spotkać z silnym odporem. Na dodatek byłby to pomnik (o zgrozo !) silnie godzący w nasz "Święty Kościół katolicki". Czy nie podsunęlibyśmy decydentom łatwej wymówki? Jeśli miałoby powstać coś na Rynku - miejscu kaźni, to możemy liczyć na wmurowanie tablicy na ścianie którejś z kamieniczek lub - moim zdaniem najlepiej - w bruku, co dałoby nam możność pertraktacji o umieszczenie jej w punkcie centralnym. Rynek, to miejsce odwiedzane przez turystów, także tych z zagranicy. Tablica wzbudzałaby z pewnością spore zainteresowanie. Jej umieszczenie w bruku miałoby swe symboliczne znaczenie. Gdyby od czasu do czasu pojawiała się przy niej jakaś wiązanka, przyciągałaby wzrok jak magnes. Próby jej zabrudzenia, czy zniszczenia, wywoływałyby silne reakcje w społeczeństwie; byłoby zatem trudno wymazać ją z pamięci Polaków.
Inną możliwością, dającą nam więcej swobody (czyli postawienia pomnika), jest teren wokół Centrum Nauki im. Kopernika. To chyba bardziej realne, lecz oglądaliby ją tam tylko Polacy. Z drugiej strony to też niezłe miejsce, wiążące pamięć o Łyszczyńskim z nauką i racjonalizmem.
|
|
| | | |  | | CHOLEWA (4176 punktów) | ). Do Pani moderator liliac
Chcielibyśmy przejść do konkretów organizacyjnych. Prosilibyśmy o przedstawienie naszej sugestii, wyrażonych tu na Forum, kierownictwu Redakcji Racjonalisty.
CHOLEWA
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Do Pani moderator liliacW zupełności wystarczy samo "liliac" - tak w kwestiach forumowych, jak i redakcyjnych  > Chcielibyśmy przejść do konkretów organizacyjnych. Prosilibyśmy o przedstawienie naszej sugestii, wyrażonych tu na Forum, kierownictwu Redakcji Racjonalisty.Co prawda podejrzewam, że kierownictwo czuwa, podeślę jednak dodatkowo maila w tej kwestii  (to publicznie dostępny adres mailowy - każdy może coś nań wysłać)
|
|
| | |  | 6 na 6 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Proszę więc zaproponować inną listę - będę bardzo zadowolony (to nie żart !), gdy takową Pan zaproponuje. A ja chętnie poznałbym ludzi z pańskiej listy, zwłaszcza Urbana, którego lubię czytać. Dodatkowo uzupełnienia Liliac i jest super. A powody do obrzucania gówienkiem zawsze znajdą, bez względu na to kto będzie obecny.
|
|
|  | | Anna Salman (16360 punktów) | Proszę wybaczyć, ale cytat rozpoczynający wątek był tak obrzydliwy, że musiałam sprawdzić w komentarzach. Nie oglądam TV (teraz widzę, że wiele tracę), a to była ponoć wypowiedź księdza znanego z TV. Czyja, jeśli to nie jest tajemnicą?
|
|
|  | -2 na 4 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > Przypuszczam, że możemy liczyć na pomoc PSR, Partii Racja, Ruchu Palikota i FiM-u.> Uważam, że powinni być zawiadomieni o naszych planach: Agnosiewicz, Koraszewscy, Kwaśniewski, Senyszyn, Środa, Szyszkowska, Sapkowski, Urban, Gadzinowski, Dunin, Szczuka, Janerka, Kutz, Najsztub, Kondrat, Linda i wielu innych, których nie znam, lub o których zapomniałem.-Wśród paru porządnych ludzi wymieniasz takie coś jak Urban, bolszewickiego propagandystę. Co ten zakuty betonowy tłumok niby sobą prezentuje? Może kandydować na kłamcę wszech czasów. To Rydzyk lewicy. Mogę się założyć, że Kondrat i wielu tu wymienionych nigdy nie zechce mieć z nim nic wspólnego. Stąd od razu widać, że ciężko będzie o jakieś wspólne stanowisko. Kwaśniewski z kolei nawet szeptem nie powie nic złego na JPII, jeszcze go cytuje.
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
| |  | 18 na 18 | Alicja Duda (25557 punktów) | >-Wśród paru porządnych ludzi wymieniasz takie coś jak Urban, bolszewickiego propagandystę. Co ten zakuty betonowy tłumok niby sobą prezentuje? Urban nigdy bolszewickim propagandzistą nie był. Przez cały czas swojej działalności pisarskiej był opozycjonistą. Miał zakazy publikacji. Zapisał się do PZPR jak już postanowiono sztandar wyprowadzić. Do polityki wciągnął go Rakowski a że okazał się super inteligentnym rzecznikiem rządu to większość solidarnościowych opozycjonistów nie może do dziś go z dzierżyć. Po prostu pokazywał im ich głupotę. A głupoty po stronie solidarnościowej było morze. Kontynuował walkę z głupotą w tygodniku NIE. Pokazywał przekręty władzy solidarnościowej i kleru. A ponieważ pisze prawdę wzbudza wściekłość tych środowisk. On pierwszy zerwał z zagłaskiwaniem ekipy Mazowieckiego którego nie wolno było krytykować bo to i święty i uczciwy, podobnie jak poczynań kleru.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | |  | KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Do polityki wciągnął go Rakowski a że okazał się super inteligentnym rzecznikiem rządu to większość solidarnościowych opozycjonistów nie może do dziś go z dzierżyć. Po prostu pokazywał im ich głupotę. -Super inteligentny? Kyrie eleison...konformista plujący na wszystko co przyzwoite "bo takie były czasy". Postawa godna naśladowania. A bajania o zagrażających nam imperialistach i głodujących, murzynach w USA to przejaw inteligencji. Na dodatek dobre serce miał, koce i śpiwory im wysyłał żeby nie marzli.
>A głupoty po stronie solidarnościowej było morze. >Kontynuował walkę z głupotą w tygodniku NIE. -Skandalizujący brukowiec prezentujący prymitywny antyklerykalizm. W ten sposób przysłużył się Kościołowi jak cała komuna. Rydzyk i Natanek ośmieszają Kościół o wiele skuteczniej. Klasyczny przypadek gdy wróg mojego wroga nie jest moim przyjacielem.
>On pierwszy zerwał z zagłaskiwaniem ekipy Mazowieckiego którego nie wolno było krytykować bo to i święty i uczciwy, podobnie jak poczynań kleru. -Każdy kto chciał krytykował Mazowieckiego, nie było żadnej taryfy ulgowej, wciąż zbierał epitety o żydo-komunie, a chłopy pod dowództwem Pawlaka blokowały drogi, no i jeszcze ten niedobry Balcerowicz.
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | >A bajania o zagrażających nam imperialistach i głodujących, murzynach w USA to przejaw inteligencji. Na dodatek dobre serce miał, koce i śpiwory im wysyłał żeby nie marzli.
Wiesz, ja nie przepadam za Urbanem i dobrze pamiętam jego konferencje prasowe. Ale wtedy robił akcję propagandową pomocy dla bezdomnych w USA (nie tylko Murzynów, tam jest też cała masa bezdomnych meneli znad Wisły), a my dziś całkiem na poważnie mamy akcję "Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę". Po dwudziestu latach wymarzonej, wolnej Polski.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Wiesz, ja nie przepadam za Urbanem i dobrze pamiętam jego konferencje prasowe. Ale wtedy robił akcję propagandową pomocy dla bezdomnych w USA (nie tylko Murzynów, tam jest też cała masa bezdomnych meneli znad Wisły), a my dziś całkiem na poważnie mamy akcję "Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę". Po dwudziestu latach wymarzonej, wolnej Polski.
-Tak. A rząd się zawsze wyżywi. Facet osiągnął szczyty cynizmu. W PRL-u było wielokrotnie więcej ludzi i dzieci potrzebujących pomocy, tylko mówić o tym nie było wolno bo w socjalizmie miało wszystko grać. Jednych w kraju wsadzano do więzienia, a pomoc "głodującym" w USA. Ciekawe dlaczego tam wszyscy wiali a nie do nas...
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ja też się wszędzie gubię. Dużo podróżowałem, znam wiele miast i wręcz lubię w nich błądzić. Wielkim zmartwieniem było dla mnie poznanie wszystkich uliczek dzielnicy we Wrocławiu, w której mieszkam od dzieciństwa. Już nie mogłem sobie pozwolić na rozkoszne błądzenie.
Wydaje mi się, że feministki skojarzyły ci się z lezbijkami, może dlatego, że wymieniłem je po gejach, a później wymieniłem nas. Wziąłem różne grupy za przykład, choć nie jestem pruderyjny i nie zarumieniłem się na myśl o zakochanych w sobie feministkach. ALe myślę, że to nie idzie w parze. Wiele feministek jest heteroseksualna, zaś wiele lesbijek nie angażuje się mocno w ruchy feministyczne. Natomiast geje, zapewne, bawią się świetnie.
|
|
| |  | | neurosurgery (2484 punktów) | > Ja też się wszędzie gubię. Dużo podróżowałem, znam wiele miast i wręcz lubię w nich błądzić. Wielkim zmartwieniem było dla mnie poznanie wszystkich uliczek dzielnicy we Wrocławiu, w której mieszkam od dzieciństwa. Już nie mogłem sobie pozwolić na rozkoszne błądzenie.Ja czuję się z tym troszeczkę niepełnosprawny. No ileż razy mogę jechać w to samo miejsce i nie znać drogi?! Nie pamiętam też filmów/seriali już w 5 minut po obejrzeniu. Nie wiem co to, ale mnie wkurza od dawna. No ale to tak na marginesie.
|
|
 | | Scorp (5381 punktów) | > Otóż wiele osób na samą myśl, że moglibyśmy się jakoś silniej organizować w realu od razu pisze o globalnej wojnie, o czymś chorym, o praniu wierzących sąsiadów po pyskach.
"Wiele osób" pisze, "wiele osób" to ile? sto, tysiąc, a może tylko jedna?
"O praniu wierzących sąsiadów po pyskach"? Gdzieś ty to wyczytał? Kto tak napisał?
Przytocz cytat, inaczej będzie dowód, że nie kontrolujesz tego, co piszesz.
>Fotelowy indywidualizm na siłę często jest przykrywką dla tchórzowstwa.
Niekontrolowane zacietrzewienie jest często cechą kibolowatości.
Na marginesie: pisze się tchórzostwo a nie 'tchórzowstwo'. Odwaga to nie wszystko... -
|
|
|  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wielu z kilkunastu osób, które brały udział w dyskusji. Zatem nie 100.000. Każdy, kto chce sprawdzić moją wiarygodność, może przeczytać komentarze pod "Zgubny elitaryzm ateistów". Myślę, że też zobaczy iż na propozycje spotykania się w realu, zrzucenia się na pomnik, wywarcia nacisku swą zwykłą obecnością na media, aby było nas słyszeć, słyszałem - również od ciebie - zarzuty do wzywania do wojaczki. A ja nie wzywam do żadnej wojaczki. Po prostu mówię - zademonstrujmy, że istniejemy. Powiedzmy coś w TV, aby ktoś niezdecydowany, samotny, zagubiony mógł opierać swoje decyzje światopoglądowe na szerszym zbiorze danych. Nie przejawiam w tej dyskusji żadnej agresji. Jeśli ktoś bywa agresywny, to osoby, które pienią się słysząc, iż warto by być ateistą również w przestrzeni publicznej. Nie widzę w tym powodu do reakcji agresywnych, ale jak widać, w każdej głowie mózg się nieco inaczej układa... Moim prywatnym zdaniem przejawy nadmiernej agresji wobec zupełnie zwykłej, kulturalnej propozycji pokojowych działań w realu (co nie oznacza unikania krytyki absurdów fideistów, ale słownie, nie pięściami) wiąrzą się z jakimiś czynnikami zupełnie nie związanymi ze mną, z niniejszymi dyskusjami, ani z tym portalem. Czasem tak bywa, iż ktoś przynosi ze sobą na zupełnie inny grunt swoje prywatne emocje. Ja czuję się wobec tych emocji kompletnie bezbronny, bowiem nie wiem o co chodzi, nie jestem sprawcą tych emocji, ani nic. Zatem proszę o więcej umiaru. Chcesz się boksować, to się boksuj, ja nie jestem ani trenerem, ani zawodnikiem, wogóle nie mówię tu o boksie.
|
|
6 na 6 | Gabriel III (957 punktów) | >"... Jak by tego Racjonalisty nie było, to Kościół powinien im go zorganizować, bo to działa, jak >wentyl bezpieczeństwa..." Trzeba poprosić o dotrzymanie słowa i ogłosić sponsoring
|
|
 | 4 na 4 | marcin1902 (3438 punktów) | > Trzeba poprosić o dotrzymanie słowa i ogłosić sponsoringDzisiejszy marsz Ateistów i Agnostyków sponsoruje parafia pod wezwaniem Leona X. 
"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
|
|
7 na 7 | myprecious (7170 punktów) | Świetny pomysł - popieram i chętnie się wybiorę na taki zlot  W cywilizowanych krajach zachodnich, głównie anglojęzycznych takie spotkania/konferencje odbywają się cyklicznie. Marzy mi się obecność jakiegoś promimentnego ateisty (np. Dawkins) - tak by medialnie wydarzenie takie zostało zauważone. Ale póki co małymi kroczkami zorganizujmy się sami - może urodzi się z tego coś dobrego 
Jesus shaves!
|
|
 | 4 na 4 | perun (8610 punktów) | > Marzy mi się obecność jakiegoś promimentnego ateisty (np. Dawkins) - tak by medialnie wydarzenie takie zostało zauważone.No co Ty myprecious. To Polska - jaka tv zauważyłaby Dawkinsa ? . Żeby taki zlot miał odpowiednie nagłośnienie najlepiej byłoby postarać się o obecność JE. bp. . S.L Głódzia. Byłaby pewność , że nagłośnienie byłoby od TVP1 do TV Trwam
|
|
|  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Polska, nie Polska, ja bym zauważył Dawkinsa i byłbym szczęśliwy. A lubię być szczęśliwy. To mi wystarcza  Poza tym wielu naszych poczułoby się szczęśliwie z Dawkinsem.
|
|
 | 3 na 3 | CHOLEWA (4176 punktów) | > Świetny pomysł - popieram i chętnie się wybiorę na taki zlot [color=blue] To pragnienie mojego życia: spotkanie ateistów w zieleni pod błękitem nieba nad rzeką lub jeziorem. Na pewno ateistów lączy podobna tożsamość ( spośród wielu tożsamości oprócz urzędowych), odrzucająca jakikolwiek byt Boga. Nie spodziewałem się nawet takiego odzewu. Sądziłem, że będę miał do czynienia z klerkami; Jacek Tabisz powiedziałby: z fotelową inteligencją. Chciałbym rozmawiać z żywymi, cielesnymi ludźmi a nie wirtualnymi. Dziś władza, pieniądz i słowa co raz bardziej stają się elektronicznymi maszynami, automatami, przedłużającymi czlowieka zredukowanego równiez do automatu. Myślę, że wielu z nas jest również liberałami umiarkowanymi, odrzucających malowane rządy; taki liberał chce miec oparcie w rządach przeciwstawiających się warchołom i miał oparcie w rozumnym prawie; jednocześnie ten sam liberał nie pozwoli, aby władza swobodnie nadużywala wladzy, łamiąc prawo. I temu wlaśnie między innymi miałby służyc nasz Zlot.
CHOLEWA
|
|
3 na 3 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Ze względu na mój wyjazd nie byłem w stanie włączyć się wcześniej w tę ciekawą dyskusję, ale gratuluję Wam tego pomysłu  Jako redaktor Racjonalisty deklaruję swój udział i pomoc w przygotowaniach do takiej imprezy, bo na podstawie wpisów można już sądzić, że co najmniej kilka osób jest chętnych, aby wziąć udział w przygotowaniu takiej imprezy. Racjonalista i Lista ateistów mają dość spore zasoby emailowe do naszych potencjalnych zainteresowanych. I jeśli program będzie przygotowany odpowiednio ciekawie, jeśli miejsce będzie dogodne i/lub interesujące, to przypuszczam, że można liczyć na powodzenie takiej imprezy. Osobiście wziąłbym pod uwagę wspomniany tutaj marsz ateistów, który jak dotąd odbywa się w Krakowie w okresie października. Warto by więc zaproponować wydarzenie, które będzie uzupełnieniem tego - w zupełnie innym okresie roku i w innej części Polski, dla tych ateistów, którzy ze względu na miejsce nie biorą udziały w krakowskich marszach. A jakie są pomysły co do miejsca?
|
|
 | 5 na 5 | Jan Res (4015 punktów) | > Ze względu na mój wyjazd nie byłem w stanie włączyć się wcześniej w tę ciekawą dyskusję, ale gratuluję Wam tego pomysłu  Panie Mariuszu, CHOLEWA założył ten wątek wczoraj, a dziś jest on już w lamusie. Ktoś, kto nie miał okazji czytać wczoraj, już do niego nigdy nie dotrze, a przecież powodzenie tego projektu zależy od rozpowszechnienia informacji o planowanym zlocie i projekcie pomnika. Te projekty, to jedna z nielicznych "oddolnych" inicjatyw, chyba godna uwagi. Proszę zauważyć, że w Warszawie nic podobnego nie ma miejsca już od wielu, wielu lat. Protesty Partii Racja, z bardzo małą liczbą uczestników, były raczej niezauważalne. Tym razem mamy okazję zaprezentować się w liczniejszej grupie - jeśli tylko uda się nam kontynuować tę dyskusję i wejść do ogólnodostępnych mediów. Aby czegoś dokonać musimy się spotkać, aby wszystko dokładnie omówić. Nie będzie to łatwe, bowiem wiele osób mieszka daleko. Pan Jacek Tabisz przebywa chyba wciąż w Indiach. Nie wszyscy mogą sobie pozwolić na wielokrotne przemieszczanie się ze względów finansowych. Pańska pomoc jest niezbędna. Ten wątek winien wrócić na pierwszą stronę Racjonalisty. Musimy się spotykać, choć nie zawsze w pełnym gronie; zależeć to będzie od potrzeb. Ale wstępne spotkanie, na którym rozdzielilibyśmy funkcje, nie może się ograniczyć do małej garstki osób. Pana obecność jest konieczna, zatem to Pan winien zaproponować datę spotkania. Czeka nas wiele zadań i bardzo ciężka praca. Jedna osoba temu nie podoła. Trudno sobie wyobrazić, aby nie rzucano nam kłód pod nogi. O pomniku Łyszczyńskiego na warszawskim rynku chyba tylko można pomarzyć ze względu na ochronę przez konserwatora zabytków, a teren wokół Centrum Nauki Kopernika nie jest chyba miejscem najlepszym ze względu na estetykę; jakoś mi to miejsce nie bardzo pasuje pod pomnik. Dlatego przypuszczam, że tylko wmurowanie tablicy po środku Rynku ma jakieś szanse na akceptację władz miasta i odpowiadałoby to nam ze względów historycznych, bo to miejsce kaźni Łyszczyńskiego. Symboliczny aspekt takiego usytuowania miałby dobrą stronę, a konserwator chyba by nie mógł oponować. Realizacja takiego projektu nie kosztowałaby tyle, co pomnik. A o postawieniu pomnika przy Centrum Nauki pomyślimy w przyszłości. Organizowalibyśmy zlot w Warszawie po raz pierwszy. Brak nam doświadczenia i ze względu na nasze rozproszenie będzie nam trudno się zorganizować. Moim zdaniem najlepsze daty na zlot, to dwie ostatnie soboty czerwca 2012. Wcześniej to chyba nierealne. Ciekaw jestem Pana opinii o tych projektach. Pozdrawiam serdecznie Jan Res
|
|
|  | | CHOLEWA (4176 punktów) | > >Ze względu na mój wyjazd nie byłem w stanie włączyć się wcześniej w tę ciekawą dyskusję, ale gratuluję Wam tego pomysłu  > Panie Mariuszu,> CHOLEWA założył ten wątek wczoraj, a dziś jest on już w lamusie.Panie Janie ( przepraszam za tę konfidencjonalność, ale to było spontaniczne) jest Pan tu jedyną osobą myslącą konkretnie, reistycznie. Zgadzam się z Panem calkowicie; Pański sposób myślenia w tych sprawach jest moim mysleniem, mam nadzieję na vice versa. Bądźmy zdeterminowani do konca, do skutku. Ten Zlot musi się udac! Mam nadzieję, że nie wszyscy ateiści to klerkowie, a za Jackiem Tabiszem: inteligencja fotelowa.
CHOLEWA
|
|
| |  | | Jan Res (4015 punktów) | @ CHOLEWA O tym, że ja także jestem pełen uznania dla Pana wypowiedzi, chyba nie muszę tu pisać, bo to oczywiste. Od dawna je czytuję i zawsze w pełni Pana popieram. Nie oczekujemy nagrody po śmierci, więc nie możemy liczyć na codzienne wpływy gotówki, jak to ma miejsce w pewnej, doskonale nam znanej instytucji. Jeśli będziemy mierzyć za wysoko, to nasze projekty nigdy nie ujrzą światła dziennego. Nie łudźmy się nadzieją, że na Zlocie będziemy mieć tłumy. To nie w naszym charakterze, nie mamy funduszy, a zapał niektórych spośród deklarujących chęć uczestnictwa może wygasnąć. No cóż, ich miejsce zajmą - być może - inni. Zobaczymy. Zniknięcie naszego wątku z pierwszej strony uniemożliwia nam rozgłos wśród nielicznych czytelników Racjonalisty. To przykre. Na dodatek musimy tu docierać drogą okrężną. Musimy się spotkać, poznać, ustalić plan działania i wyznaczyć zadania dla każdego. Nie mam pojęcia czy byłoby to możliwe do zorganizowania w najbliższej przyszłości. Nikt nie proponuje daty, a przecież wszyscy mamy jakieś plany i musimy je zawczasu dostosować do tego spotkania. Jacek Tabisz, inicjator dyskusji, mieszka prawdopodobnie w Indiach i dotychczas nie napisał nic o swych planach przyjazdu do Polski. Ja mieszkam w Warszawie, planuję wyjazd do Belgii, Niemiec, Indii i Maroka w najbliższej przyszłości. Doświadczenia w realizacji takich projektów nie posiadam. A gdzie Pan mieszka i jakie są Pana możliwości co do spotkania, a następnie organizacji Zlotu i realizacji projektu pomnika/tablicy? Moja mała uwaga co do miejsca Zlotu. Nie wydaje mi się, aby można było sobie pozwolić na stratę czasu. Gdyby odbył się on na łonie natury, to nikt by o nim się nie dowiedział. Przykładem może być zjazd FiM, który się odbył w końcu sierpnia. Natomiast Zlot w Warszawie musiałby odbić większym, lub mniejszym echem, a o to nam właśnie chodzi. Wmurowanie nawet skromnej tablicy na warszawskim rynku ściągnęłoby sporo ludzi i - co najważniejsze - media. To byłoby naprawdę wielkie wydarzenie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | CHOLEWA (4176 punktów) | Dziękuję za miłe słowa. Jutro będę w szpitalu na chemioterapii ( 1 lub 2 dni ), więc dziś napiszę w sprawie Zlotu do PSR ( jutro mają spotkanie z ustalonym programem ) i do Redakcji Racjonalisty. Akceptacja Pana Agnosiewicza i pomoc w organizacji imprezy jest; teraz chodzi nam o szczególy, np. spotkanie się w celu organizacji Zlotu.
CHOLEWA
|
|
| | | |  | | CHOLEWA (4176 punktów) | > Ach, te telefony... i zapomniałem napisać, że: mieszkam w Kaliszu nad Prosną. Pan Jacek Tabisz niedawno wrócił z Indii i mieszka we Wrocławiu, nazywając go Wrockiem. Serdecznie pozdrawiam
CHOLEWA
|
|
| | | | |  | | Jan Res (4015 punktów) |
> CHOLEWA
Dziękuję za szybką odpowiedź. To dobrze, że Pan Tabisz jest we "Wrocku" - z Indii byłoby trochę dalej. Być może udałoby się ściągnąć więcej osób, bo każda para rąk i głowa będą nam potrzebne. Wyznaczamy sobie spore przedsięwzięcia. W trójkę będzie to nie do wykonania. Życzę Panu rychłego powrotu do zdrowia. Znam kilka osób, które z tego wyszły i mają się bardzo dobrze.
Zapomniałem Panu napisać, że lubię, gdy wołają na mnie po imieniu. Przyzwyczaiłem się do tego na uniwersytecie w Liverpoolu. Proponowałem przejście na ty moim belgijskim studentom, ale nigdy żaden na to się nie odważył.
Pozdrawiam serdecznie Janek
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | CHOLEWA (4176 punktów) | > > CHOLEWA> Dziękuję za szybką odpowiedź.Bo demokracja powinna zaczynać się od wołania po imieniu; od teraz jestem dla Janka: Zbyszek. OK? List do PSR ( do Pani Rutkowskiej) wyslalem. Za chwilę napiszę do Pana Mariusza Agnosiewicza.
CHOLEWA
|
|
| | | | | | |  | | CHOLEWA (4176 punktów) | Wysłałem meile do: PSR, Redakcji Racjonalisty i do Jacka Tabisza. Narazie odpowiedzi nie otrzymałem. Serdeczne pozdrowienia Zbyszek
CHOLEWA
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Joanna Rutkowska (2844 punktów) | > List do PSR ( do Pani Rutkowskiej) wyslalem. Za chwilę napiszę do Pana Mariusza Agnosiewicza.> CHOLEWANa jutrzejszym zebraniu PSR Warszawa pomówimy o Zlocie i o wyjeździe integracyjnym, który szykujemy pod koniec października pod hasłem... Ateistyczna Złota Polska Jesień.  Szczegóły jutro. Pozdrowienia
Nie jestem lewakiem, nie jestem liberałem. Lubię żyć i szukam rozwiązań. MT
|
|
| | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | My we Wrocławiu tak nazywamy czasem miasto. Swoją drogą w Sektorze, 15 jest spotkanie PSR we Wrocku, jeśli ktoś jest z mojego miasta. Zapraszam w imieniu wszystkich! Zaczyna się o 17.00, ale można się spóźnić i o półtorej godziny, jak ktoś nie może na 17.00
|
|
| | |  | | CHOLEWA (4176 punktów) | Janku, w sprawie Zlotu Ateistów otrzymałem odpowiedź od Pani Joanny Rutkowskiej z PSR oraz od Jacka Tabisza. Na posiedzeniu PSR w dniu jutrzejszym nasza idea będzie tematem. Ponieważ mieszkasz w Warszawie, to może tam wskoczysz o godz.18:00 przy ul Koszykowej. Zbyszek
CHOLEWA
|
|
| |  | | Scorp (5381 punktów) | >Panie Janie... jest Pan tu jedyną osobą myslącą konkretnie, reistycznie.
Piękne...
Bądźmy zdeterminowani do konca, do skutku. Ten Zlot musi się udac!
Na Zlot! Na Zlot! ... Skąd ja to znam...?
... a za Jackiem Tabiszem: inteligencja fotelowa.
W odróżnieniu od jakiej? twardo-krzesłowej? Chodnikowej?
Weźcie na Zlot duże sztandary i małe szturmówki, to może jakiś pochód się urządzi? Jeżeli nie ma, to może pożyczyć? SLD powinno mieć dużo tego w magazynach, jeszcze przesiąknięte rewolucyjnym zapałem poprzedniego pokolenia... -
|
|
| | |  | | farmer (22440 punktów) |
>... a za Jackiem Tabiszem: inteligencja fotelowa.
A może trzeba pościągać filtry z umysłu? Jakiego bodźca trzeba by to zrobić? Widocznie to co się dzieje w Polsce nie jest dość wystarczające by uruchomić w głowie "gdzie są ludzie których też to w ku...wia". Co jeszcze trzeba zobaczyć by popchać głowę?
Realizujemy codziennie dziesiątki ustawień które wtłoczyły się nam do głowy przez lata. Mówiąc "JA". Jesteśmy jak gąbki które albo nasiąkają albo trzeba je wyciskać. Gdzie umysł wrzucił informację o spotkaniu? Do wiecznej poczekalni?
Jadę, nie jadę. Tyle trzeba wiedzieć. Może zwyczajnie brak klocka który dopasuje się nam w głowie. Klocek ( hasło musi być na tyle kwadratowe dla wszystkich by pasowało jak w zabawce dla dzieci). Kto je wymyśli pociągnie ludzi. Proste jak drut. Reszta będzie marudzeniem jak na bazarze że nie takie, a może nie działa, a gwarancja jest, szwagier już ma takie "padaka" straszna.
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Już nie przebywam w Indiach, przez najbliższy rok będę z grubsza w Polsce. Jak nie możemy się zjechać, aby opracować zjazd (który ma być koniecznie w realu) możemy też pomyśleć o wideokonferencjach przez Skype. Z Wrocławia do Warszawy jedzie dość długo i dość drogo... Ale Warszawa nie jest oczywiście złym miejscem. Przy okazji jeszcze zauważę, iż o Łyszczyńskim uważam, iż lepszy pomnik w gorszym nawet miejscu, niż płyta w lepszym. Płyty nie przyciągają uwagi. I zazwyczaj łatwo je zniszczyć. A będą próby.
|
|
| |  | 1 na 1 | Joanna Rutkowska (2844 punktów) | > Przy okazji jeszcze zauważę, iż o Łyszczyńskim uważam, iż lepszy pomnik w gorszym nawet miejscu, niż płyta w lepszym. Płyty nie przyciągają uwagi. I zazwyczaj łatwo je zniszczyć. A będą próby.Jacku, wybraliśmy w projekcie tablicę, ponieważ na pomnik jest trudniejsza procedura, zgodę musi wyrazić rada Warszawy - co jak się domyślacie byłoby drogą przez polityczną mękę w sytuacji, kiedy większość ma PO z ociupinką SLD, a myślę, że o jakiegoś Łyszczyńskiego nikt nie będzie nadstawiał piersi - od lat pomnika Waryńskiego na Woli przepchnąć nie potrafią/nie chcą nawet. Na tablicę trzeba znaleźć chętnego zarządcę kamienicy w okolicach Starówki, co robimy do dziś... a i z tym trzeba przebić się jeszcze przez uwaga, mhm: Radę Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Wszelkiego na Tyj Polskij Ziemi Dostojeństwa. 
Nie jestem lewakiem, nie jestem liberałem. Lubię żyć i szukam rozwiązań. MT
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jan Res (4015 punktów) |
>Na tablicę trzeba znaleźć chętnego zarządcę kamienicy w okolicach Starówki, co robimy do dziś... a i z tym trzeba przebić się jeszcze przez uwaga, mhm: Radę Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Wszelkiego na Tyj Polskij Ziemi Dostojeństwa.
A czemu nie położyć tej płyty na środku Rynku? To przecież tam bez wątpienia torturowano i zamordowano Łyszczyńskiego. Byłby to jego symboliczny nagrobek. Nie trzeba szukać żadnej kamienicy; ze znalezieniem chętnego, który zgodziłby się na to będą bardzo duże trudności. Kto zechce ryzykować wybijanie szyb w oknach? Jeśli natomiast płyta na środku była niszczona, czy brudzona, to mnie by to nie martwiło, bo wyłaziłaby wówczas "polska tolerancja". Byłby to dowód na to, że katolicy, to wcale nie taki miły ludek, jak się niektórym wydaje. Wandale działaliby wówczas na naszą korzyść. A jeśli zostawionoby tę tablicę w spokoju, to też dobrze. Nawet niechętni nam przewodnicy musieliby się nad nią pochylić, gdyby ktoś o nią zapytał. W Warszawie tablic na domach jest multum. Przechodzimy obok nawet ich nie zauważając. Nawet bardzo skromna tablica na środku Rynku byłaby czymś wyróżniającym się, pozostającym w pamięci.
|
|
| | |  | -4 na 4 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >od lat pomnika Waryńskiego na Woli przepchnąć nie potrafią/nie chcą nawet. -To chwała nieistniejącemu bogu! Nie po to się burzyło pomniki stawiane przez chory NIERACJONALNY system, aby je stawiać w wolnym kraju. Może jeszcze Nowotko, Gomułka...a może Dzierżyńskiego posklejać?!
|
|
| | | |  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | Proszę Cię, nie bądź śmieszny. Rozumiem antykomunizm, ale kpin z historii to już nie. Nie odróżniasz Waryńskiego od Gomułki, a tego z kolei od Dzierżyńskiego? No a co powiesz o mnożących się jak króliki pomnikach JPII?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >Proszę Cię, nie bądź śmieszny. Rozumiem antykomunizm, ale kpin z historii to już nie. Nie odróżniasz Waryńskiego od Gomułki, a tego z kolei od Dzierżyńskiego?
-Od Lenina przez Świerczewskiego po Kwaśniewskiego, czerwony to czerwony. Każdy miał swój udział w budowaniu lub utrzymaniu najgorszego ustroju na świecie i żaden z nich na pomnik nie zasługuje. >No a co powiesz o mnożących się jak króliki pomnikach JPII? -Dostałbym ostrzeżenie (choć może w tym wypadku nie) gdybym powiedział co naprawdę myślę o JPII i jego pomnikach. To samo co o czerwonych. Komuchy i "Czarni" powinni mieć swoją planetę i tam się nawzajem ideologizować i naparzać, rewolucje i krucjaty na zmianę. A tu wreszcie byłoby fajnie.
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
>-Od Lenina przez Świerczewskiego po Kwaśniewskiego, czerwony to czerwony. Mhm. Tego typu postawy leżą w szufladzie z napisem "fanatyzm".
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Chodziłeś do prywatnej podstawówki, twoi rodzice opłacali wszystkich lekarzy, płaciłeś od metra za linię elektryczną, telefoniczną, wodną i gazową do siebie? Najmujesz służbę i własnych milicjantów - ochroniarzy?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >Chodziłeś do prywatnej podstawówki, twoi rodzice opłacali wszystkich lekarzy, płaciłeś od metra za linię elektryczną, telefoniczną, wodną i gazową do siebie? Najmujesz służbę i własnych milicjantów - ochroniarzy? -?? To wszystko jest niby za darmo? Płacę za prąd, za lekarzy, za wodę, gaz. Za niektóre rzeczy płacimy pośrednio zamiast bezpośrednio. Cała różnica. Tyle, że drożej, karmiąc po drodze więcej biurokratów niż to jest potrzebne. -I to cała Europa zawdzięcza te osiągnięcia socjalizmu Waryńskiemu? Jeździł, dużo gadał i drukował.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nie masz za darmo, ale gdybyś nie był dziany, to nikt by ci nie zapłacił za kilometry kabli, asfaltu etc. W skrajnym liberalizmie tylko bogacze mieliby prąd, pałace etc. Zwykły pracownik mieszkałby w slamsie. Prywatna policja pracodawców w razie czego niszczyłaby próby wywierania nacisku przez pracowników. Monopiliści na danym rynku dogadywaliby się co do cen, zamiast w kółko je obniżać walcząc ze sobą.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >Nie masz za darmo, ale gdybyś nie był dziany, to nikt by ci nie zapłacił za kilometry kabli, asfaltu etc. W skrajnym liberalizmie tylko bogacze mieliby prąd, pałace etc. -Chyba taki ustrój nigdy nigdzie nie panował, to jakiś feudalizm raczej, starożytny. A płacimy przecież za każdy kilometr asfaltu czy kabla. Czy nie ma podatku drogowego, nawet gdy szosy dziurawe? Gdyby jakiś "bogacz" zbudował szosę to jeździłby nią sam? Nie byłby bogaczem, oczywiście że kazałby sobie płacić za korzystanie z drogi, ale czy tak poniekąd nie jest? Tak samo TP.SA czy nie każe sobie płacić za korzystanie z kabli, za internet choćby. Czy prywatny właściciel chciałby więcej? Nie sądzę. -Prąd też. Właściciel elektrowni musiałby zarabiać czyli sprzedawać prąd wszystkim, po konkurencyjnych cenach. Przecież nie robiłby energii tylko dla siebie i kilku innych bogatych. To się nie da utrzymać. Liberalizm sam się reguluje zdrowiej niż socjalizm.
>Zwykły pracownik mieszkałby w slamsie. Prywatna policja pracodawców w razie czego niszczyłaby próby wywierania nacisku przez pracowników. Monopiliści na danym rynku dogadywaliby się co do cen, zamiast w kółko je obniżać walcząc ze sobą. -A kto to zwykły pracownik? Kwalifikacje się liczą. Firmy czasami zabiegają o pracowników, różnie bywa, konkurencja działa w obydwie strony, a nikt nikomu laski nie robi, ani że zatrudnia, ani że pracuje. No i monopolistów to akurat w socjalizmie nie brakowało.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Chlodwig (10939 punktów) | Minus za brak wiedzy.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) | >>od lat pomnika Waryńskiego na Woli przepchnąć nie potrafią/nie chcą nawet. >-To chwała nieistniejącemu bogu! Nie po to się burzyło pomniki stawiane przez chory NIERACJONALNY system, aby je stawiać w wolnym kraju. Może jeszcze Nowotko, Gomułka...a może Dzierżyńskiego posklejać?!
Proponujesz zburzyć też pomniki socjalisty Piłsudskiego ?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >Proponujesz zburzyć też pomniki socjalisty Piłsudskiego ? -Ten zdążył wysiąść z "tramwaju zwanego socjalizmem" i nie ulegał pomysłom swoich byłych współtowarzyszy. Nie wiem co zrobiłby Waryński gdyby żył dłużej, ale początki pachniały paskudnie. W każdym razie nie zdążył nic zrobić, więc za co pomnik, jak Kaczyńskiemu, za to że zginął i obudził świadomość klasową w proletariacie?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
>-Ten zdążył wysiąść z "tramwaju zwanego socjalizmem" i nie ulegał pomysłom swoich byłych współtowarzyszy. Nie wiem co zrobiłby Waryński gdyby żył dłużej, ale początki pachniały paskudnie. W każdym razie nie zdążył nic zrobić, więc za co pomnik, jak Kaczyńskiemu, za to że zginął i obudził świadomość klasową w proletariacie? Socjalizm to jednak nie to samo co komunizm . Partie socjalistyczne mają spore zasługi w rozwoju społeczeństw . Wystarczy spojrzeć na północ .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >Socjalizm to jednak nie to samo co komunizm . Partie socjalistyczne mają spore zasługi w rozwoju społeczeństw . Wystarczy spojrzeć na północ .
-I spore zasługi w trwonieniu dóbr narodowych, zasobów naturalnych i rozleniwianiu społeczeństw. Potem myślą, że wszystko jest za darmo od państwa.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> -I spore zasługi w trwonieniu dóbr narodowych, zasobów naturalnych i rozleniwianiu społeczeństw. Potem myślą, że wszystko jest za darmo od państwa.Powiedz to Szwedom lub Norwegom . Jak to roztrwonili dobra narodowe , zasoby naturalne i jacy to są leniwi . Jeśli myślą , że myślą to tak myślą  Ale wydaje mi sie , że wiedzą , że wszystko to pochodzi z ich wysokich podatków mądrze rozdysponowywanych .
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Rozumiem doskonale. Ale gdyby inicjatywa tego zjazdu i jej podobne przyciągnęły do idei postawienia pomnika Łyszczyńskiego znacznie więcej osób niż jest teraz (na przykład 20 tysięcy) to może pomnik stałby się możliwy? Akurat ów pomnik odnosiłby się do przeszłości miasta, absolutnie nie godziłby w historyczny charakter starego miasta, wręcz przeciwnie, pokazywałby, iż już przed Powstaniem Warszawskim istniała pewna ideologia, która zabijała ludzi.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | > pokazywałby, iż już przed Powstaniem Warszawskim istniała pewna ideologia, która zabijała ludzi.Mam wątpliwości, czy te rządzące Polską kruchciane dziadki zgodziłyby się na takie jawne wskazanie palcem przenajświętszego i jedynie słusznego kościoła katolickiego. Czy to pomnik, czy tablica - kłułoby w oczy. I o to chodzi! Jestem za pomysłem i w miarę moich możliwości postaram się pomóc. Na początek zainteresuję parę znajomych osób, te osoby zainteresują kolejne parę osób... i tak się idea rozprzestrzeni 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Mam wątpliwości, czy te rządzące Polską kruchciane dziadki zgodziłyby się na takie jawne wskazanie palcem przenajświętszego i jedynie słusznego kościoła katolickiego. Czy to pomnik, czy tablica - kłułoby w oczy. I o to chodzi!
Myśle , że nie kłułoby w oczy święto..świątobliwych bardziej niż pomnik G. Bruna na Campo de Fiori. A myśle , że te ,, kruchciane dziadki ,, to mimo wszystko mniejszość w tym kraju . Pomnik Łyszczyńskiego to świetny pomysł . Zresztą podobna inicjatywa jest w redakcji FiM . Myśle , że Jonasz też nie odmówiłby pomocy
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Należy jednak pamiętać, aby projekt był trwały i niemożliwy do zniszczenia własnym sumptem. To też jest moja wątpliwość dotycząca płyt - łatwo je zniszczyć i zasłonić. A już zwłaszcza, gdyby ktoś taką płytę umieścił w chodniku. Na powierzchni placu. Od razu wyobrażam sobie ustawioną na niej budkę z kremówkami papieskimi.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Jan Res (4015 punktów) | >Należy jednak pamiętać, aby projekt był trwały i niemożliwy do zniszczenia własnym sumptem. To też jest moja wątpliwość dotycząca płyt - łatwo je zniszczyć i zasłonić. A już zwłaszcza, gdyby ktoś taką płytę umieścił w chodniku. Na powierzchni placu. Od razu wyobrażam sobie ustawioną na niej budkę z kremówkami papieskimi.
Panie Jacku! Dziś poszedłem na Rynek, aby mu się przyjrzeć raz jeszcze. Moim zdaniem jest on już kompozycją zamkniętą. Nie ma tam miejsca na żaden inny pomnik. Na środku jest Syrenka, po bokach dwie studnie. Pomnik Łyszczyńskiego obok Syrenki - baśniowego stwora? Chyba przyzna Pan, że jakoś by to się kłóciło. Zresztą nikt by się na to nie zgodził ze względu na estetykę - symetrię założenia. Upamiętnienie Łyszczyńskiego na jego miejscu kaźni, czyli na Rynku, a nie w bocznej uliczce, czy innym placu, jest chyba oczywistością. Zatem idea pomnika na Rynku chyba nie może przejść, niestety. Tablica na ścianie którejś z kamienic? Odradzałbym to każdemu. Kto wytrzymałby wybijanie nocą okien? I co wtedy? Płacić za szkody, czy zdjąć tablicę? Natomiast tablica np. na brzegu prostokąta od strony Hotelu Old Town Appartments, czy prostokąta od strony restauracji "Arkadia", 5 m od Syrenki, czy też przed Muzeum Historycznym Warszawy, gdzie nie wolno niczego stawiać, to rozwiązanie nie mogące się spotkać ze sprzeciwem. Gdyby ktoś tę tablicę zbrukał, lub uszkodził, to nie martwiłbym się tym zbytnio. Dałoby to jasny obraz tolerancji polskich katolików, a naprawienie szkód nie kosztowałoby wiele. Jeśliby jednak do aktów wandalizmu nigdy nie doszło, to też dobrze.
Tą tablicą przełamalibyśmy pierwsze lody: postać Łyszczyńskiego i jego kaźń stałyby się wszystkim znane. Po zebraniu większych funduszy byłoby można pomyśleć o postawieniu pomnika, ale na razie ich nie posiadamy. Gdzie? Myślę, że np. przy Centrum Nauki im. Kopernika. Tam nie byłoby to chyba trudne, a miejsce jest już symboliczne. Miałby on tam wartość edukacyjną dla młodzieży, której jest tam wiele. A przecież przede wszystkim o to nam chodzi.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Bardzo pomocna analiza, zwłaszcza dla osób, które jak ja, nie mieszkają w Warszawie. Ja tu, we Wrocku mam dość duży rynek, no a Krakowiacy to już wogóle (choć Wrocław był naonczas większy o 30%). Dobrze by było w takim razie, żeby kamienica była duuuuża i miała w sobie coś przykuwającego uwagę. Może jakiś nietypowy element kolorystyczny, jaskrawą czerwień, czy coś w tym stylu. Oczywiście trwałość jest w jej wypadku istotna, bo im lepiej będzie się wiodło ruchowi ateistycznemu w Polsce, tym częstsze będą próby jej zniszczenia. Przy niektórych materiałach i sposobach zamocowania uszkodzenie tablicy będzie równoznaczne z koniecznością robienia jej od nowa... Może za pierwszym razem nie będzie to bolesny wydatek, ale pewnie będą następne.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | webmaster (moderator) | Nie podzielam obaw co do niszczenia tablicy. Postać tego szlachcica jest tak mało znana, że chyba żaden potencjalny wandal się tym nie zainteresuje. A nawet jeżeli, to okolica jest pełna ludzi i kamer. Każde miejsce w okolicach starówki będzie OK a tablica ma tę zaletę nad płytą, że można przy niej robić zdjęcia i nie zastawią jej jakieś ogródki.
|
|
| | | | | | | |  | | Jan Res (4015 punktów) | >Nie podzielam obaw co do niszczenia tablicy. Postać tego szlachcica jest tak mało znana, że chyba żaden potencjalny wandal się tym nie zainteresuje. A nawet jeżeli, to okolica jest pełna ludzi i kamer. Każde miejsce w okolicach starówki będzie OK a tablica ma tę zaletę nad płytą, że można przy niej robić zdjęcia i nie zastawią jej jakieś ogródki.
Nie ma obawy o jej zakrycie, jeśli będzie w pobliżu Syrenki. Tam niczego nie wolno stawiać. I powtarzam: jeśli zniszczą tablicę, to odbije się to silnym echem. Jeśli natomiast będą złośliwie wybijać szyby w oknach, to nie będzie to jednoznaczne z punktu widzenia prawa, choć każdy będzie doskonale wiedział co jest powodem takiego aktu. W tej sytuacji właściciel kamienicy może poprosić o usunięcie tablicy, czemu będzie trudno się dziwić. I co wtedy?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | Poza samym pomnikiem trzeba wyedukować społeczeństwo, nie znalazłem w wyborczej żadnego artykułu o Łyszczyńskim. Dlatego z wielką pewnością mogę powiedzieć że przeciętny warszawiak kompletnie nie będzie wiedział po co jest taki pomnik. Jest rok, warto rozpocząć akcję edukacyjną, napisać artykuł o nim i zainteresować nim te poważniejsze publikatory. Sam pomnik bez edukacji niewiele będzie wart.
Księża są satanistami bo umierają się na czarno.
|
|
| | | | |  | | Jan Res (4015 punktów) | >Poza samym pomnikiem trzeba wyedukować społeczeństwo, nie znalazłem w wyborczej żadnego artykułu o Łyszczyńskim. Napisz w Googlach "kazimierz lyszczynski" i wyskoczy. Jest tego sporo. Znajdziesz też bibliografię. Nie ma co się spieszyć. Po umieszczeniu tablicy i ustawieniu pomnika wielu dziennikarzy wszystkich mediów sięgnie po ten temat spontanicznie. Taki właśnie jest nasz cel.
|
|
 | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Też się cieszę, że powstał taki pomysł. Swoją drogą (obok innych pomysłów) fajnie by było zrobić też taką realną komórkę ludzi związaną z portalem Racjonalista.pl. Mogłaby być częścią PSR, albo nie, to już zależy od dobrej woli innych.
|
|
3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
Jeśli taka impreza ma się odbyć to mam pytanie czy ma to być spotkanie czy też ma to być sprzedaż produktu?
Ja osobiście jestem za tym drugim.
Produkt łatwiej sprzedać bo jest komu, jest nisza można ją wypełnić.
Przed samym spotkaniem kilka bilbordów w większych miastach, wydrukować kilka tysięcy ulotek rozdać ludziom, już teraz warto się zastanowić co na tym bilbordzie ma być napisane (może sam obraz), na ulotkach też. Program też nie może być nudny na pewno warto by było ściągnąć (kogoś znanego) wybór miejsca i data......i oczywiście kasa. Warto by było zrobić już mały test chętnych by sprawdzić realność pod kątem funduszy.
I jeśli to wszystko ma ruszyć warto przykleić wątek tak by nie znikał.
|
|
 | 3 na 3 | Jan Res (4015 punktów) |
>Przed samym spotkaniem kilka bilbordów w większych miastach, wydrukować kilka tysięcy ulotek rozdać ludziom, już teraz warto się zastanowić co na tym bilbordzie ma być napisane (może sam obraz), na ulotkach też. >Program też nie może być nudny na pewno warto by było ściągnąć (kogoś znanego) >wybór miejsca i data......i oczywiście kasa. >Warto by było zrobić już mały test chętnych by sprawdzić realność pod kątem funduszy. >I jeśli to wszystko ma ruszyć warto przykleić wątek tak by nie znikał. > Oczywiście nie ma sensu urządzać spotkanie towarzyskie. Byłby to jeszcze jeden akt wirtualny. Ale tu mamy problem: na razie nie mamy ŻADNYCH funduszy. No, może poza moim, gwarantowanym wkładem. Ale to zdecydowanie za mało. Bilbordy i ulotki mogą kosztować sporo, natomiast wykonanie i wmurowanie płyty nie powinno być drogie. Gdybyście zaakceptowali tablicę na Rynku, przypuszczam, że nie kosztowałoby ona wiele drożej, niż płyta nagrobkowa. Być może podjąłbym się wykonania projektu, bo już takie rzeczy wielokrotnie robiłem. Może zgłoszą się też inni projektanci? Jeśli tak, to zrobimy mini-konkurs na najlepszy projekt i zagłosujemy. W naszych czasach już nie realizuje się takiej płyty ręcznie: rzeźbi ją maszyna podłączona do komputera. Stąd niska cena. Połączenie Zlotu z wmurowaniem tablicy mogłoby się stać historycznym, pierwszym tego typu wydarzeniem w Polsce.
Musimy się spotkać i wszystko omówić, a wątek powinien być na pierwszej stronie aż do realizacji, ponieważ musimy mieć możność permanentnego kontaktowania się ze wszystkimi czytelnikami Racjonalisty. Tylko w ten sposób możemy czegoś dokonać.
|
|
|  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Ale tu mamy problem: na razie nie mamy ŻADNYCH funduszy.
1000 osób po 50 zł da 50000. To już pozwoliło by na małe co nie co. Akcja powinna być skuteczna medialnie tak by wryła się w głowę. Można robić to albo latami na spokojnie albo poprzez "strzały"
|
|
3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odbywają się Marsze Ateistów i Agnostyków, odbywają się zloty Czytelników "Faktów i Mitów", a ty proponujesz zorganizowanie Zlotu Ateistów. Może zamiast organizować nową imprezę warto by było pomyśleć o jednej imprezie, która byłaby połączeniem w/w? Może dobrym pomysłem jest próba jednoczenia ludzi podobnie myślących zamiast tworzenia wydarzenia wprowadzającego podział?
Kłamstwo jest kiepskim substytutem prawdy, ale jak dotąd jedynym znanym. (Ambrose Bierce)
|
|
 | 3 na 3 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > Może dobrym pomysłem jest próba jednoczenia ludzi podobnie myślących zamiast tworzenia wydarzenia wprowadzającego podział?[/color]Dlaczego podział? Przecież na Marsz są zaproszeni wszyscy chętni, z tego co zrozumiałem. I niektórzy na pewno się wybiorą. Jeżeli uda się cokolwiek zorganizować, można zaprosić wszystkich do udziału w spotkaniu i wyjdzie jedna impreza  Nawet, jeśli uda się stworzyć odrębną strukturę, można i trzeba współpracować.
|
|
 | 2 na 2 | Jan Res (4015 punktów) | > Może dobrym pomysłem jest próba jednoczenia ludzi podobnie myślących zamiast tworzenia wydarzenia wprowadzającego podział?
Nie sądzę, aby ktokolwiek w Krakowie rościł sobie prawa do monopolu organizowania takich wydarzeń, choć to oni byli pierwsi i za to należy się im ogromny szacunek. Warszawa ma w swej historii straszliwy mord na ateiście Kazimierzu Łyszczyńskim, a nic podobnego się tu nie dzieje. Najwyższy czas, aby warszawski marsz, czy zlot zorganizować i upamiętnić postać Łyszczyńskiego w ten, czy inny sposób. Geje nie mają tego problemu: każdy Marsz Równości ich cieszy. Ja także byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby takie imprezy odbywały się regularnie w każdym polskim mieście. Skąd więc u Ciebie te zastrzeżenia?
|
|
2 na 2 | myprecious (7170 punktów) | |
|
2 na 2 | CHOLEWA (4176 punktów) | Znakomitym uzupełnieniem naszej idei jest najnowszy tekst Pana Andrzeja Koraszewskigo na łamach Racjonalisty " Państwo dla wszystkich". Inteligentny czytelnik wie co Autor przez to rozumie i głosi; na pewno państwo demokratyczne nie jest dla faszystów, despotów. Panstwo z natury ogranicza swobody a obywatele są od tego, by powściągac panstwo przed łamaniem praw i nadmiernym ich "falandyzowaniem". Prawo musi równo we wolnościach traktowac wierzących i ateistów. Idea państwa neutralnego jest dla mnie oczywista.
CHOLEWA
|
|
 | 2 na 2 | Joanna Rutkowska (2844 punktów) | Częściowo sprawę ruszyliśmy. Wczoraj na zebraniu PSR Warszawa pojawił się Jan Res, przedyskutowaliśmy warunki wstępne do przygotowań Zlotu. Wszyscy zgodzili się, że impreza jest dobrym pomysłem: - rolę koordynatora integrującego środowiska laickie (plan idealny, maksimum: organizacje pozarządowe, ruchy obywatelskie, postaci życia politycznego od lewicy po świecką prawicę) spełnia Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, - formuła Zlotu zakłada przede wszystkim warsztaty, spotkania, panele dyskusyjne, dodatkowo marsz, czy manifestację. Zlot nie będzie konkurencją, czy powtórką krakowskiego Marszu Ateistów i Agnostyków, który wypracował swoją markę, w tym roku od 14 do 16 października odbędzie się już trzeci, pod hasłem "O świeckość państwa", - ze względu na szeroki zakres przedsięwzięcia na przygotowanie pierwszego Zlotu dajemy sobie rok, - proponujemy spotkanie organizacyjne w Warszawie, na które uprzejmie zapraszamy Jacka, Cholewę i wszystkich-wszystkich.  A>
Nie jestem lewakiem, nie jestem liberałem. Lubię żyć i szukam rozwiązań. MT
|
|
|  | | Jan Res (4015 punktów) | >Częściowo sprawę ruszyliśmy. Pani Joanno, Przepraszam za przerwanie zebrania i serdecznie dziękuję za niezwykle miłe przyjęcie. Odniosłem wrażenie, że od pierwszej chwili byliśmy na tych samych falach, co zdarza się rzadko. Cholewa i Jacek będą mieć problemy - z różnych powodów - z naszym pierwszym spotkaniem w Warszawie. Zatem to oni powinni wyznaczyć dzień spotkania. Byłoby wspaniale, gdyby Pan Jacek mógł być z nami. Oczywiście liczymy na inne osoby.
Czy ktoś z Was, drodzy czytelnicy tych słów, może już zadeklarować chęć uczestnictwa w organizacji Zlotu?
Czy są osoby gotowe nas wesprzeć finansowo? Na razie nie zbieramy; chcemy tylko wiedzieć.
To bardzo duże przedsięwzięcie, lecz nie wolno nam zaprzestać, bo inaczej nic się w Polsce nie zmieni: każdego dnia oddajemy walkowerem coraz więcej.
Liczymy na Wasze poparcie i pomoc!
|
|
| |  | | Przemek J. (3008 punktów) | Może zorganizować jakąś ankietę na ten temat? Wystarczą 3 powyższe pytania, dotyczące zainteresowania uczestnictwem, organizacją, zakresem ewentualnego wsparcia finansowego.
Chętnie wezmę udział w przedsięwzięciu jako uczestnik, jeśli data będzie wcześniej znana (2 miesiące to minimum w moim przypadku). Skromną kwotę też chętnie na ten cel przeznaczę.
Jako organizator, raczej nie bardzo. Nie znam się, nie mam doświadczenia i mam problem z uczestnictwem w nie planowanych wyjazdach. Może, jeśli lokalnie będzie trzeba coś koordynować, będę jakoś pomocny, np. przy organizowaniu przejazdu jakiejś większej grupy lub docierając do lokalnych mediów.
Osobiście opowiadam się za tablicą. Pomnikowi mówię umiarkowane nie.
|
|
| |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Czy ktoś z Was, drodzy czytelnicy tych słów, może już zadeklarować chęć uczestnictwa w organizacji Zlotu?
Myślę, że ten wątek jest nazbyt przepełniony i to dodatkowo dość ogólnymi dyskusjami, aby był dobrą formą kontaktu z potencjalnymi zainteresowanymi w konkretnych sprawach. Proponuję syntetycznie podsumować konkrety jakie wynikły z tego wątku i zainicjować nowy wątek na ten temat. Ale bez dyskusji ogólnych, tylko organizacyjny. A tutaj można dyskutować ogólnie o samej idei. Ale aby organizacja przebiegała sprawniej należy wydzielić wątek stricte organizacyjny.
|
|
| | |  | | CHOLEWA (4176 punktów) | >>
Panie Mariszu, ma Pan rację: musimy skupić się na organizacji Zlotu- bo tak rzecze prakseologia, chorąży dobrej roboty a Pan b. dobrze tego dowodzi swoim zaangażowaniem z osiągniętymi rezultatami, ze nim jest.
Dziękuję Pani Joannie Rutkowskiej za zaproszenie na spotkanie organizacyjne. Na pierwszym takim zebraniu raczej nie będę, ale kto wie? Regres mojej choroby jest potwierdzony badaniami; leczyć się muszę dalej. Za kilka dni będę mógł określić termin i możliwość wzięcia udziału w zebraniu.
Nie wolno nam zaprzepaścić zaangażowania Pana Jana Resa, tymbardziej, że deklaruje On swoją pomoc finansową, materialną i wykonawczą w sprawie płyty pamiątkowej lub pomnika.
CHOLEWA
|
|
2 na 2 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | Pomysł zlotu jest doskonały i niech ktoś da na mszę, coby nam się udało go zorganizować . A krakowski Marsz, to już instytucja i zlot nie musi być zamiast niego, ale dodatkowo. Nie widzę też żadnego powodu do zmiany nazwy Marszu. Inicjatyw i pomysłów miłych memu ateistycznemu sercu nigdy za wiele. I jeszcze jedno: Marsz już jest, bo są ludzie, którzy go przygotowują. Zlot dojdzie do skutku tylko wtedy, kiedy zbierze się grupa zdeterminowanych organizatorów. Jestem pewien, że władze PSR wszystkich szczebli włączą się do jego organizacji, ale nie oczekujmy, że to one zlot zorganizują.
|
|
2 na 2 | Katarzyna Bena (228 punktów) | Odp: Zlot Ateistów i jego organizowanie się | Ośmielę się wtrącić. W Krakowie za niecały miesiąc już po raz trzeci odbędzie się Marsz Ateistów i Agnostyków. Tematem przewodnim będzie świeckość państwa. Wiem, wspomniano już o tym w poprzednim wątku, ale odnoszę wrażenie, że ciut to zignorowano. A przecież przy MAiA pracują zarówno krakowscy Racjonaliści, jak i Wolnomyśliciele, a samo wydarzenie nie jest przeznaczone wyłącznie dla ludzi z Krakowa i okolic. Uważam, że nasza krakowska inicjatywa jest również jak najbardziej warta aktywnego wsparcia i byłoby wspaniale, gdyby wszyscy "kanapowi ateiści" , warszawscy i wszechpolscy  zechcieli stawić się licznie w Krakowie i spędzić z nami ten powyborczy weekend. Potraktujcie to jak spotkanie wstępne do Zlotu Ateistów. Do Krakowa nie jest znowu aż tak daleko. Pamiętajcie o tym, że nasze (aktywne) środowisko nie jest zbyt liczne. W Krakowie bierze się nas wprawdzie trochę, ale być może za mało, aby zaistnieć poza krótką wzmiankę w mediach. Jeśli zaś skoncentrujemy energię na wydarzeniu już organizowanym, jest szansa że będzie nas więcej. A wielkich tłumów nie da się nie zauważyć. Chyba zależy nam też na tym, aby nas wreszcie dostrzeżono? Dlatego wdzięczni będziemy, jeśli z równie wielkim zapałem podejdziecie do wsparcia naszego przedsiewzięcia. pozdrawiam ciepło Katarzyna Program wydarzeń i link do FB poniżej: www.facebook.com/event.php?eid=162285647180029Trzeci Marsz Ateistów i Agnostyków i wydarzenia towarzyszące. W programie: Piątek 14 października: 17:00- 19:30 "Wolność. Ile wolno państwu, ile wolno jednostce." Zapraszamy prof. Jana Widackiego i prof. Jana Hartmanna 20:00/ - Inauguracja Krakowskich Dni Ateistów i Agnostyków- otwarcie wystawy prac Raczkowskiego (z udziałem autora). Sobota 15 października: 11:00 spotkanie Małopolskich organizacji dążących do świeckości państwa. 14:00-16:00 Marsz Ateistów i Agnostyków. (więcej pod linkiem www.facebook.com/event.php?eid=177096195701623). 17:00-19:00 Dyskusja  o czego potrzebna nam świeckość państwa. Gwarancja praw jednostki a świeckość państwa 20:00- Impreza integracyjna dla uczestników MAiA 2011. Niedziela 16 października: -Spacer Krakowskimi śladami Tadeusza -Boya Żeleńskiego. -Wycieczka pamiętajcie o ogrodach Organizatorzy: Stowarzyszenie Wolnomyśliciele (kontakt@wolnomysliciele.com.pl ) Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów Możliwe kolejne wydarzenia towarzyszące wystawie prac Raczkowskiego. Szczegóły w późniejszym terminie. Kontakt: gro.wokark-aiam@tkatnokNumer komórki: 883-408-548 www.facebook.com/group.php?gid=99472014291&v=wall
|
|
 | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> 14:00-16:00 Marsz Ateistów i Agnostyków. (więcej pod linkiem www.facebook.com/event.php?eid=177096195701623).Czy można prosić o coś, co nie jest fejsbukiem? Nie posiadam tam konta i nie zamierzam posiadać. Proszę o link ogólnodostepny bez rejestracji i logowania. Przede wszystkim chciałabym wiedzieć, gdzie marsz się odbędzie, w którym miejscu zbiórka.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ja już wcześniej zwróciłem uwagę, iż nie należy zapominać o Krakowie, wręcz przeciwnie! Macie jakąś własną, niezależną stronę? Ja osobiście bardzo chwalę sobie Facebooka, ale i we Wrocławiu w PSR nie brakuje osób, które nie lubią FB. I zawsze, jak coś projektujemy, chcą, aby było coś poza FB. Jeśli chodzi o moją działalność na linii Polska - Indie staram się podłączyć FB, który uważam za świetne medium, do zewnętrznej strony. Ale też nie jestem informatykiem, więc ilekroć trzeba samemu zaprojektować stronę, zaczynają się schody.
|
|
|  | | Katarzyna Bena (228 punktów) |
Adres brzmi następująco - maia-krakow.org/Nie podałam, bo chwilowo jeszcze nie działa. Ruszy lada dzień. Mieliśmy niestety poślizg. Dopiero co dostaliśmy od Raczkowskiego plakat na marsz i strona jest do niego dostosowywana  pozdrawiam Katarzyna
|
|
| |  | 1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | >Dopiero co dostaliśmy od Raczkowskiego plakat Nieboski Raczkowski - jego też trzeba uwzględnić (może zechciałby narysować kompas?)
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Wiem, wspomniano już o tym w poprzednim wątku, ale odnoszę wrażenie, że ciut to zignorowano.Wcale a wcale. Jak co roku Marsz dostanie wsparcie promocyjne Racjonalisty. Należy tylko odpowiednio wcześniej przesłać materiały (banery, plakaty, program i in.) do wstawienia. Jak dotąd nie dostałem nic. Jak tylko dostanę button to Marsz na stałe znajdzie się na głównej Racjonalisty  W ciągu 7 dni będzie wysyłany biuletyn Racjonalisty i w tym czasie potrzebne są mi materiały promocyjne dla Marszu.
|
|
| Ammet (1428 punktów) | Odp: Otwieram wątek nt. Zlotu Ateistów, | Pisałabym się, jeżeli tylko byłoby to nie jakoś na drugim końcu Polski
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|