Racjonalista - Strona głównaDo treści
Narkofobia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-09-2011 11:56Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Narkofobia
Ocena 8 na 8
Chyba każdy prezydent USA palił w młodości marihuanę, dlaczego w polskim społeczeństwie robienie tego nacechowane jest tak bardzo negatywnie, a prawo - jedno z najbardziej restrykcyjnych w UE ? Dlaczego premier Tusk zapowiada - jak chcecie legalizacji - wybierzcie innego premiera - czy takie myślenie ma racjonalne podstawy ? Moim zdaniem to czysty populizm, co pokazał niedawny, ogólnoświatowy raport na ten temat i przykłady kolejnych krajów, jak Czechy, które robią pod tym względem postępy - ogólnoświatowy trend i kierunek jest już wyznaczony.

Jest masa powszechnych stereotypów, i jeszcze większa masa dowodów (znanych mniej licznym) na pozytywne efekty liberalnej polityki narkotykowej. Najbardziej na utrzymaniu status quo zależy tak naprawdę mafiom, które zarabiają na tym nieopodatkowane miliardy... (stop obłudzie).

Czy jest ktoś na tym forum, kto boi się legalnej 'trawki' ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Dlaczego jak jest marsz za legalizacją trawki to część z jego uczestników robi rozpierduchę i produkuje wrażenie, że za legalizacją trawki są totalni idioci i ludzie niedorośli?
Są różne odpowiedzi na to pytanie. Najprostsza i najbardziej medialna jest taka, że za legalizacją trawki są totalni idioci i ludzie niedorośli. Dlaczego? Bo sami swoim zachowaniem produkują taki stereotyp.

Pozdrawiam

Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć.
P.K.Dick
24-09-2011 21:59 
 Ocena 1 na 1
aedhros (104 punktów)
>Dlaczego jak jest marsz za legalizacją trawki to część z jego uczestników robi >rozpierduchę i produkuje wrażenie, że za legalizacją trawki są totalni idioci i ludzie >niedorośli?
Takie zachowanie tych ludzi jest efektem traktowania ich przez państwo jak bandytów i zamykania do więzienia za posiadanie. Skoro od państwa dostali do odsiedzenia wyrok lub zawiasy to tylko reagują analogicznie do sposobu, w jaki zostali potraktowani. Kilka miesięcy/lat więzienia ma bardzo destrukcyjny wpływ na psychikę młodych ludzi. Także wyrok w zawieszeniu powoduje degenerację - niewielu pracodawców zatrudni kogoś, z takimi papierami.

>Pozdrawiam

Również pozdrawiam.
24-09-2011 22:18 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Nie potrzebuję "obrońców". Potrzebuję by mój post spowodował refleksję i w efekcie zmienił pewne zachowania, które są w przestrzeni publicznej "samobójcze".

Pozdrawiam

Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć.
P.K.Dick
25-09-2011 10:51 
 Ocena 1 na 1
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Są różne odpowiedzi na to pytanie. Najprostsza i najbardziej medialna jest taka, że za legalizacją trawki są totalni idioci i ludzie niedorośli. Dlaczego? Bo sami swoim zachowaniem produkują taki stereotyp.
Medialna, bo to media fundują nam taki stereotyp. Mam nadzieję, że osobiście udaje mi się go łamać
NorahYorke (329 punktów)

>Dlaczego premier Tusk zapowiada - jak chcecie legalizacji - wybierzcie innego premiera - czy takie
>myślenie ma racjonalne podstawy ?

Sposób myślenia Tuska jest jak najbardziej racjonalny. Nawet jeśli prywatnie jest zwolennikiem legalizacji, to przyznanie się do tego byłoby wbiciem gola do własnej bramki. Społeczeństwo nie chce legalizacji. Projekt nie miałby szans przejść przez sejm.

>Moim zdaniem to czysty populizm, co pokazał niedawny, ogólnoświatowy raport na ten >temat i przykłady kolejnych krajów, jak Czechy, które robią pod tym względem >postępy - ogólnoświatowy trend i kierunek jest już wyznaczony.

Czechy to generalnie ciekawy kraj. Niestety my takim nie jesteśmy. Co do ogólnoświatowego trendu, to nawet stan w którym powstał serial "Californication" nie zgodził się na zmiany. Istnieje bariera psychologiczna, którą bardzo trudno przebić. Fakty na temat rzeczywistego działania miękkich narkotyków docierają do niewielkiej liczby ludzi. Myślę, że kluczem jest tu słowo narkotyk. Może powinniśmy zastosować sposób działania urzędników UE i zaklasyfikować Marihuanę jako liściasty alkohol.
.
>Czy jest ktoś na tym forum, kto boi się legalnej 'trawki' ?

Na pewno nie ja.


I believe there is something out there watching over us - unfortunatelly it's the government (Woody Allen)
Selanos (12869 punktów)
>Czy jest ktoś na tym forum, kto boi się legalnej 'trawki' ?

Ja! Rząd przywali na to akcyzę, co będzie pretekstem do stworzenia stanowisk dla kolejnej setki tysięcy urzędników. Ale co, tam, jeszcze trochę biurokracji i urzędników będziemy mieć więcej, niż Litwa ma Litwinów. Zawsze jakiś pretekst do zgłoszenia się do księgi rekordów Guinnessa.

A tak na serio: szczerze mówiąc, kwestia legalizacji konopi indyjskiej mnie mało obchodzi. Jak ktoś chce to mogę być "za", jak ktoś inny chce, to nie mogę być "przeciw", bo to bez sensu,ja nie pale, a to czy ktoś pali, mało mnie obchodzi.

Z tą marihuaną to tak jak z aborcją: nielegalne, ale ogólnodostępne.
24-09-2011 22:09 
 Ocena 2 na 2
aedhros (104 punktów)

>A tak na serio: szczerze mówiąc, kwestia legalizacji konopi indyjskiej mnie mało obchodzi. >Jak ktoś chce to mogę być "za", jak ktoś inny chce, to nie mogę być "przeciw", bo to bez >sensu,ja nie pale, a to czy ktoś pali, mało mnie obchodzi.

Nie chcę być złośliwy ;p ale nasuwa mi się porównanie - nie obchodzi Cię również wojna w Afganistanie bo na niej nie walczysz?
Koszty ścigania ponoszone przez wszystkich podatników za palenie marihuany są ogromne. Oprócz tego są jeszcze koszty społeczne, tysiące zniszczonych życiorysów i niewinnych ludzi w więzieniach lub z wyrokiem w zawieszeniu.

>Z tą marihuaną to tak jak z aborcją: nielegalne, ale ogólnodostępne.

Jest jeszcze jedna analogia. Jakość nielegalnej marihuany jest porównywalna do jakości zabiegów wykonywanych w prywatnych "gabinetach", często w skandalicznych warunkach. Możliwość uprawiania i posiadania na własny użytek znacząco zmniejszyła by szkodliwość, ponieważ dilerzy nie dodawaliby różnorodnych "wzmacniaczy" albo wypełniaczy dla podniesienia wagi towaru takich jak np tłuczone szkło, piasek itp...
25-09-2011 00:26 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Nie chcę być złośliwy ;p ale nasuwa mi się porównanie - nie obchodzi Cię również wojna w Afganistanie bo na niej nie walczysz?

Ależ obchodzi. Wojna w Afganistanie zweryfikowała jakość polskiego wojska i pozwoliła na wprowadzenie wielu ulepszeń, w sprzęcie i w wyszkoleniu żołnierzy. Stan naszego wojska, odpukać, może któregoś dnia dotyczyć mnie bezpośrednio.

Piszę, że mogę być "za". Ja jestem za takim samym traktowaniem marihuany jak np. alkoholu bądź papierosów. Mój osobisty stosunek do używek to już całkiem inna sprawa, liczy się to, że jestem za liberalizacją w bardzo wielu kwestiach.

>Koszty ścigania ponoszone przez wszystkich podatników za palenie marihuany są ogromne. Oprócz tego są jeszcze koszty społeczne, tysiące zniszczonych życiorysów i niewinnych ludzi w więzieniach lub z wyrokiem w zawieszeniu.

Niewinnych? Jak ktoś łamie prawo w kraju w którym żyje, to jest winny. To, że prawo jest głupie i należy je zmienić, jest osobnym tematem.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Tuska nawet zapytali o to, czemu ustanowił prawo, które karze za posiadanie marihuany oraz prawo, które zabrania karanym startować do sejmu, skoro sam się przyznał do palenia trawki. Niestety nie odpowiedział tylko westchnął znalibyśmy jego opinię na ten temat.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
marcin1902 (3438 punktów)
Może się mylę, ale odnoszę wrażenie, że temat wątku jest tak skonstruowany aby wejść na temat Palikota i jego pozytywnego stosunku dla miękkich narkotyków...



"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
25-09-2011 14:20 
 Ocena 3 na 3
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Może się mylę, ale odnoszę wrażenie, że temat wątku jest tak skonstruowany aby wejść na temat Palikota i jego pozytywnego stosunku dla miękkich narkotyków...
>
To oczywiste, że zagrożenie zsyłką na Oślą powoduje "woalizację" agitacji


www.youtube.com/watch?v=i3cs0coz1CM
zupełna (2507 punktów)
. youtube.com/watch?v=i3cs0coz1CM
Wow.
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>. youtube.com/watch?v=i3cs0coz1CM
>Wow.
Los Trabantos rules


www.youtube.com/watch?v=i3cs0coz1CM
Jack Zigeuner (408 punktów)
(zablokowany)
Myślę, że warto by było przy tej okazji wznowić dyskusję o LSD.
Co pan na to?
neurosurgery (2484 punktów)
Ja nigdy trawki nie paliłem, ale myślę, że nadejdzie taki dzień. Co do legalizacji - jestem za, a nawet przeciw. Nie oskarżajcie mnie o nietolerancję, ale jak widzę wszystkich następców Kamila Bednarka przewijających się po ulicach i mówiących w kółko "one love", "peace" i "rasta" to mi się coś robi. Utożsamiam ten negatywny wizerunek palących trawkę z miłośnikami muzyki Reggae, którzy robią z siebie takich luzaków kochających życie, siedząc często pod blokiem będąc bezrobotnymi. Tylko zioło, dajcie im zioło! Nie lubię takiego afiszowania się z trawką. Niczym się to dla mnie nie różni od dzieciaków z podstawówki pijących piwo w krzakach.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
25-09-2011 18:08 
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)
>Utożsamiam ten negatywny wizerunek palących trawkę z miłośnikami muzyki Reggae, którzy robią z siebie takich luzaków kochających życie,

Ja tam uwielbiam reggae, nie palę i nie wyglądam jak Bednarek (którego nie słucham), tak więc nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.


"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
neurosurgery (2484 punktów)
>Ja tam uwielbiam reggae, nie palę i nie wyglądam jak Bednarek (którego nie słucham), tak więc nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.

Napisałem:

"Utożsamiam ten negatywny wizerunek palących trawkę z miłośnikami muzyki Reggae, którzy robią z siebie takich luzaków kochających życie, siedząc często pod blokiem będąc bezrobotnymi."

Trochę to jednak sprecyzowałem. Pozdrawiam.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
25-09-2011 18:57 
 Ocena-1 na 3
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Ja tam uwielbiam reggae, nie palę i nie wyglądam jak Bednarek (którego nie słucham), tak więc nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
A wór do Bugu.
Masz rację, nie można wrzucać wszystkich w jeden wór. Przygodę z ziołem, w sprasowanej postaci, miałem i nie widzę w tym nic, co przyprawiałoby mnie o większą przyjemność niż zimny Lech
Przygoda miała 5lat i znudziła mnie totalnie. Bednarek, robi regge i co z tego wynika? Mamy chodzić upaleni, bo komuś się to podoba? Mi się nie podoba, bo to nudne. Jestem za... Zakazem tego gówienka, zwłaszcza tej zblazowanej, rozbestwionej, gównowiedzącej młodzieży. Oni są gorsi niż moje pokolenie "no future". Mój borze, a teraz chcą legalnego zioła. Kto będzie płacił na więzienia?


www.youtube.com/watch?v=i3cs0coz1CM
zupełna (2507 punktów)
> Przygoda miała 5lat i znudziła mnie totalnie. Bednarek, robi regge i co z tego wynika? Mamy chodzić upaleni, bo komuś się to podoba? Mi się nie podoba, bo to nudne. Jestem za... Zakazem tego gówienka, zwłaszcza tej zblazowanej, rozbestwionej, gównowiedzącej młodzieży. Oni są gorsi niż moje pokolenie "no future". Mój borze, a teraz chcą legalnego zioła.
To pewnie międzypokoleniowy brak zrozumienia . Piszesz jakbyś zawsze był mądry i niezblazowany. Kurcze pieczone troche zrozumienia dla młodszych kolegów i koleżanek.

Kto będzie płacił na więzienia?
No własnie płacić bedziemy mniej. Niby.
25-09-2011 20:16 
 Ocena 1 na 1
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>To pewnie międzypokoleniowy brak zrozumienia . Piszesz jakbyś zawsze był mądry i niezblazowany. Kurcze pieczone troche zrozumienia dla młodszych kolegów i koleżanek.
Kurczaki pieczone, nie jestem aż tak stary. Dzięki za przypomnienie, ale i tak jestem na nie. Daj palec, to ci rękę zabiorą. Chcą palić? Ok, kto zagwarantuje, że w Polsce będzie pięknie i kolorowo i w ogóle peace, love, color. Widziałem wielu "zwolenników" zioła pod blokami, ok byłem punkiem rozumiem subkultury(a może staram się zrozumieć), ale jakoś nie widzę pozytywnego połączenia jarania z ich katolicko-nofiuczeroskim patryjotyzmem. Szacun i zrozumienie jest pomimo tej "zmuły" zdarzy się przypalić blanta.
> Kto będzie płacił na więzienia?
>No własnie płacić bedziemy mniej. Niby.
Jak zaczniemy gadać na tematy polityczne, to Sidżej zleci na Oślą, odpocznijmy więc od Palikota


www.youtube.com/watch?v=i3cs0coz1CM
NorahYorke (329 punktów)
> Widziałem wielu "zwolenników" zioła pod blokami, ok byłem punkiem rozumiem subkultury(a może staram się zrozumieć), ale jakoś nie widzę pozytywnego połączenia jarania z ich katolicko-nofiuczeroskim patryjotyzmem.

Katolicyzm i no future? Moje zblazowane oczy nie widziały jeszcze rezultatów takiego połączenia. To musi być bardzo interesujące zjawisko, ale chyba nie aż tak powszechne żeby utożsamiać je z całym młodym pokoleniem.

>Szacun i zrozumienie jest pomimo tej "zmuły" zdarzy się przypalić blanta.

Mógłbyś napisać to zdanie językiem zrozumiałym dla gównowiedzącej młodzieży?


I believe there is something out there watching over us - unfortunatelly it's the government (Woody Allen)
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Katolicyzm i no future? Moje zblazowane oczy nie widziały jeszcze rezultatów takiego połączenia. To musi być bardzo interesujące zjawisko, ale chyba nie aż tak powszechne żeby utożsamiać je z całym młodym pokoleniem.
Wbrew pozorom to łatwe. Większość tych "nofjuczerowców" co niedziela melduje się w domu bożym, może przyzwyczajenie? Masz absolutną rację, nie powinienem utożsamiać całego pokolenia z tym zjawiskiem. My fail!
>>Szacun i zrozumienie jest pomimo tej "zmuły" zdarzy się przypalić blanta.
>Mógłbyś napisać to zdanie językiem zrozumiałym dla gównowiedzącej młodzieży?
Szacun i zrozumienie jest , pomimo tej "zmuły" po latach palenia, zdarza się i mi odlecieć w stronę gównowiedzącej młodzieży. Przypalam czasami.
Mam nadzieję, że to jest zrozumiałe.


www.youtube.com/watch?v=i3cs0coz1CM
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Szacun i zrozumienie jest , pomimo tej "zmuły" po latach palenia, zdarza się i mi odlecieć w stronę gównowiedzącej młodzieży. Przypalam czasami.
Czyli sam popalasz, ale gównowiedząca młodzież (Ja), ma się trzymać od tego z dala?
07-10-2011 21:50 
 Ocena 1 na 1
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Czyli sam popalasz, ale gównowiedząca młodzież (Ja), ma się trzymać od tego z dala?
Nie Złotku, pal ile wlezie. Twoja sprawa. Trochę bełkotliwie wyraziłem swoje zdanie. Pal na zdrowie, ja z doświadczenia wiem, że do niczego dobrego nadużywanie nie prowadzi. Powiesz, ale ja tylko przy imprezji! Ok, ja też tak zaczynałem, a dnia bez blanta nie było.
Jeśli chodzi o legalną maryśkę, to jestem przeciwny. Dlatego, że widziałem co młodzież potrafi zrobić pod wpływem. Ba, widziałem co (sorki za słowo) gówniażeria robi pod wpływem dozwolonych środków odurzających. Stąd mój sprzeciw. Powiesz, ale przecież w Holandii... I się nie dogadamy, bo chodzi o polską mentalność i nie tylko tą.
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Ok, ja też tak zaczynałem, a dnia bez blanta nie było.
I jak widać, chyba porządny z Ciebie człowiek wyrósł

>widziałem co młodzież potrafi zrobić pod wpływem.
Coś złego pod wpływem THC???

>Ba, widziałem co (sorki za słowo) gówniażeria robi pod wpływem dozwolonych środków odurzających
Piszesz o alkoholu? Czy o swego czasu dopalaczach? Im jestem przeciwny.

>Powiesz, ale przecież w Holandii... I się nie dogadamy, bo chodzi o polską mentalność i nie tylko tą.
Polska mentalność młodego pokolenia różni się diametralnie od tradycyjnej.
08-10-2011 15:09 
 Ocena 2 na 2
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>I jak widać, chyba porządny z Ciebie człowiek wyrósł
Czy ja wiem?
>Coś złego pod wpływem THC???
Tak, pod wpływem THC. Nie wszyscy są fajnie zakręceni. Niestety.
>Piszesz o alkoholu? Czy o swego czasu dopalaczach? Im jestem przeciwny.
Tak, miałem na myśli dopalacze. Taka legalna odmiana, podobno niegrozna, dragów. W połączeniu z innymi używkami, np. alkohol robi niezłą wodę z mózgu. Byłem też świadkiem "pompowania" przez ratownika z karetki, chłopak miał może 16 lat i nie dał rady. Kilka takich przypadków plus antysocial behavior zakończyło karierę legalnych narkotyków w Irlandii. To, m.in sprawia, iż mam obawy(nota bene uzasadnione) co do legalizacji gandzi.
>Polska mentalność młodego pokolenia różni się diametralnie od tradycyjnej.
Cóż, tutaj uważam, że możesz być w błędzie. Pracuję wśród młodego pokolenia, spotykam młodych ludzi i nie zauważyłem większych zmian. Choć mogę nie wiedzieć, jak jest teraz w kraju. Jednak widuję młodych, którzy dopiero co przyjechali i uwierz mi nie robią dobrego wrażenia.
Jak już napisałem, znam temat z mojego doświadczenia. Trzy czwarte ludzi z którymi miałem do czynienia, oprócz zioła regularnie "jechała" na spidzie, lub kwasie. Część wyszła z tego, ale jest też część która tkwi w jeszcze gorszym bagnie. Nikt nie zagwarantuje, że wszyscy korzystający z ziółka będą "happy" i w ogóle love, peace, colour. Zwłaszcza jeśli chodzi o młodzież.


www.youtub(*)?v=8ycCV57VM6c&feature=related
09-10-2011 11:06 
 Ocena 2 na 2
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Tak, pod wpływem THC. Nie wszyscy są fajnie zakręceni. Niestety.
Nie wiem co paliłeś, ale nigdy nie widziałem negatywnie nastawionej osoby po THC. A uwierz mi widziałem dużo.

>Taka legalna odmiana, podobno niegrozna, dragów. W połączeniu z innymi używkami, np. alkohol robi niezłą wodę z mózgu.
To najgorsze gówno na rynku. Wcale nie potrzeba katalizatora jakim jest (znacznie niebezpieczniejszy od THC) alkohol by zrobić siekę z mózgu. Nie ma to nic wspólnego z marihuaną, która jest naturalnym lekiem!
Odsyłam do lektury: www.racjonalista.pl/kk.php/s,666

>To, m.in sprawia, iż mam obawy(nota bene uzasadnione) co do legalizacji gandzi.
Porównujesz marihuanę do skutków działania dopalaczy???:O Gdzie widzisz uzasadnienie? Chyba jednak nie masz tak dużego doświadczenia z ganją, bo to co tu piszesz zakrawa na populizm i typowe zagrania propagandowe, według których powinienem być martwy, lub przynajmniej znajdować się w ośrodku dla obłąkanych.
Właśnie dlatego trzeba promować ganje, naturalny substytut dla wielu innych substancji odurzających jakimi są np. alkohol, czy słynne dopalacze o nie badanym składzie.
Najgroźniejszy skutek zioła jaki widziałem to, hmmmm, że nie mogliśmy ze znajomym przestać się śmiać, a zaczynało nam chwilami brakować powietrza

>Cóż, tutaj uważam, że możesz być w błędzie. Pracuję wśród młodego pokolenia, spotykam młodych ludzi i nie zauważyłem większych zmian.
No widzisz, a ja żyję wśród młodego pokolenia, jestem jego elementem i wiem, że młodzież ma diametralnie inną mentalność od tzw. "Polskiej mentalności".

>Choć mogę nie wiedzieć, jak jest teraz w kraju. Jednak widuję młodych, którzy dopiero co przyjechali i uwierz mi nie robią dobrego wrażenia.
Nie mieszkasz w kraju, znasz wyrywkowo młodzież która przyjeżdża, gdzie? I po tym oceniasz ogół?

>Trzy czwarte ludzi z którymi miałem do czynienia, oprócz zioła regularnie "jechała" na spidzie, lub kwasie.
Kolejna wspaniala historia do kart propagandowych. Za cholerę nie wiem skąd ludzie biorą takie informacje. Czy wy robicie sobie popularna po paleniu "wkrętę", że tak się dzieje naprawdę? Bo mnie osobiście przerażają takie nie znajdujące nigdy odzwierciedlenia sondaże To tylko dowodzi, że albo nie wiesz o czym piszesz, albo pracujesz w Monarze, albo nie wiesz jak wielu ludzi pali
Patrząc po znajomych będzie to jakieś 1/100. I to pewnie dlatego, że jest to nielegalne więc głupie dzieciaki czują się ważniejsze.

>Nikt nie zagwarantuje, że wszyscy korzystający z ziółka będą "happy" i w ogóle love, peace, colour.
Gdyby zapewnić odpowiednią edukację społeczeństwu. Nie patrzeć na ganje jak na narkotyk, a jak na lek którego nie powinniśmy nadużywać. Gdyby pokazać ludziom, że marihuana jest mniej szkodliwa od alkoholu, że może pomóc w walce z nałogiem tytoniowym, czy alkoholowym. Gdyby ludzie podeszli do tego racjonalnie są duże szanse, że było by happy i w ogóle love, peace, colour. Ganja wycisza, znosi agresję, nadaje pokojowy ton, wyostrza nasz zachwyt rzeczami codziennymi.
Czy czegoś więcej Nam potrzeba? Czy jednak nie może się to okazać lekiem, również w agresywnej psychologi człowieka?

>Zwłaszcza jeśli chodzi o młodzież.
Wystarczy legalizacja by część młodzieży ograniczyła palenie (czy inna formę zażywania THC np. jedzenie wykazuje praktycznie zerową szkodliwość). I dlaczego zwłaszcza? Wolisz by piła alkohol? Jako człowiek który THC zażywał chyba masz klarowne stanowisko co do tego, że alkohol jest znacznie niebezpieczniejszy (tyle doświadczenia, a potwierdzają to bezapelacyjnie badania).
09-10-2011 21:14 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>Tak, pod wpływem THC. Nie wszyscy są fajnie zakręceni. Niestety.
>Nie wiem co paliłeś, ale nigdy nie widziałem negatywnie nastawionej osoby po THC. A uwierz mi widziałem dużo.
Spotkałam się z "szukaniem problemów" ale nie z oczywistym atakiem. Tyle, że inni potem musieli bronić i obrywali...

Ale wielokrotnie spotkałam się z prowadzeniem auta po. A to równie zabawne, jak po alkoholu.
młody banita (209 punktów)
(zablokowany)
>Spotkałam się z "szukaniem problemów" ale nie z oczywistym atakiem.
Szukanie problemów po paleniu? Nie wyobrażam sobie tego. jak to miało wyglądać?
17-10-2011 12:43 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>Spotkałam się z "szukaniem problemów" ale nie z oczywistym atakiem.
>Szukanie problemów po paleniu? Nie wyobrażam sobie tego. jak to miało wyglądać?
Osobniki nie zawsze zdają sobie sprawę z zagrożeń i zdarzały się np. żarty z nieznajomych panów, którzy te żarty słyszeli, później trzeba było żartownisia bronić.
dorias (722 punktów)
>Tak, miałem na myśli dopalacze. Taka legalna odmiana, podobno niegrozna, dragów.
Od kiedy dopalacze są legalne??
09-10-2011 15:27 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>Od kiedy dopalacze są legalne??
Były. Teraz niektóre substancje są legalne, inne nie.
dziecko-i-(*),Czy-dopalacze-sa-legalne.html

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
09-10-2011 21:13 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>Piszesz o alkoholu? Czy o swego czasu dopalaczach? Im jestem przeciwny.
>Tak, miałem na myśli dopalacze. Taka legalna odmiana, podobno niegrozna, dragów.

Nie muszą być z niczym łączone. To modyfikacje różnych związków w taki sposób, aby wywinęły się z listy substancji szkodliwych i niebezpiecznych. Ale nikt nie bada ich przez wprowadzeniem na rynek. Nie sprawdza, czy wchodzą w interakcję z lekami i alkoholem. Nie sprawdza czy nie mają wpływu na pracę organów wewnętrznych. Nie dba o to ile neuronów dodatkowo obumrze po zażyciu.

Porozmawiajcie z pielęgniarką czy lekarzem izby przyjęć, nikt już nie dziwi się jak w sobotnią noc przywożą młodą osobę w stroju dyskotekowym z zapaścią, a pomóc im jest często bardzo trudno, bo nie wiadomo nawet czasem czego szukać.

Zresztą, niestety to samo dotyczy każdego rodzaju dragów poza własnoręcznie wyhodowaną trawą może... nie wiemy po prostu, czy to naprawdę to, co mieliśmy dostać, czy coś zupełnie innego - przy odrobinie szczęścia to aspiryna albo gips, przy odrobinie pecha może to być cokolwiek. Wzbogaca się też trawę zabawnymi dodatkami, przez co jej efekty mogą być zupełnie zaskakujące - spotkałam się np. z zaburzeniami akcji serca i hospitalizacją, prawdopodobnie trawa miała jakiś fikuśny "polepszacz".
santa (9 punktów)
>Chyba każdy prezydent USA palił w młodości marihuanę, dlaczego w polskim społeczeństwie robienie
>tego nacechowane jest tak bardzo negatywnie, a prawo - jedno z najbardziej restrykcyjnych w UE ?
>Dlaczego premier Tusk zapowiada - jak chcecie legalizacji - wybierzcie innego premiera - czy takie
>myślenie ma racjonalne podstawy ? Moim zdaniem to czysty populizm, co pokazał niedawny,
>ogólnoświatowy raport na ten temat i przykłady kolejnych krajów, jak Czechy, które robią pod tym
>względem postępy - ogólnoświatowy trend i kierunek jest już wyznaczony.
>Jest masa powszechnych stereotypów, i jeszcze większa masa dowodów (znanych mniej licznym) na
>pozytywne efekty liberalnej polityki narkotykowej. Najbardziej na utrzymaniu status quo zależy tak
>naprawdę mafiom, które zarabiają na tym nieopodatkowane miliardy... (stop obłudzie).
>Czy jest ktoś na tym forum, kto boi się legalnej 'trawki' ?

Może dlatego "nacechowane jest tak bardzo negatywnie",bo trawa to też narkotyk.Mimo,że nie uzależnia fizycznie i sama bezpośrednio nie prowadzi do całkowitej degeneracji,ani wyniszczenia,i mimo,że nie uniemożliwia funkcjonowania ani nie można jej śmiertelnie przedawkować,to myliłby się ten,kto myślałby,że jej zażywanie nie powoduje skutków ubocznych.Zalicza się do tzw. nark. bramowych.Jak nazwa wskazuję,często "otwiera" drogę do uzależnienia. Regularne jaranie osłabia pamięć,koncentrację,upośledza pewne funkcje umysłowe,osłabia możliwości uczenia się,powoduje zanik ambicji,upośledza zdolność do komunikowania się z innymi,może wyzwalać ukrytą schizofrenię.
05-10-2011 11:48 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>nark. bramowych.
Wycinaj niepotrzebne fragmenty wypowiedzi poprzedników (paragraf 25 c), a nie będziesz musiała skracać własnych.
Po znaku przestankowym następuje spacja.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Ania... (14138 punktów)
>może wyzwalać ukrytą schizofrenię.
I nie tylko trawa, ale faktycznie jest to często powiązane, pytanie o trawę i inne narkotyki jest zadawane w wywiadzie. No i faktycznie obserwuje się wystąpienie pierwszy raz objawów po zażyciu, nawet jednorazowym.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365