Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dzień edukacji a Krzyż

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-10-2011 20:19rhotax7 (3947 punktów)Dzień edukacji a Krzyż
W dzisiejszym dniu pragnę skłonić Państwa do refleksji nad tym jak wiele pracy czeka NAS (tych którzy zechcą) i RPP nad de-katolizacją kraju.
Otóż krzyż sejmowy to jedynie wierzchołek góry lodowej/zgnilizny wiary jaka dociska ten kraj do ziemi i nie pozwala mu na wzloty ku lepszej przyszłości.

W Płońsku znajduje się Gimnazjum Powszechne/Publiczne/Państwowe.
Imienia Jana Pawła 2.

Oto fragmenty przysięgi uczniowskiej:
--"Ślubujemy rzetelnie wypełniać obowiązki uczniów....kierować się w życiu zasadami wynikającymi z naszej chrześcijańskiej tożsamości i polskiej kultury...
Ślubujemy kochać naszych rodziców i patrona naszej szkoły--Jana Pawła 2.
Tak nam dopomóż Bóg."

Czy to szkoła publiczna czy raczej wyznaniowa?
Retoryczne pytanie.

A tu opinia zapytanego Dyrektora tej szkoły:
--O głównych kierunkach w kształtowaniu podopiecznych decyduje znajomość zasadniczych wartości nauczania papieskiego i chęć zaszczepienia odpowiednich wartości moralnych w tym dziele ściśle współpracujemy z parafią św. Maximiliana Kolbego.....

Gwarantem usunięcia takich słów i stojących za nimi ludzi z przysięgi dzieci i młodzieży byłaby moim zdaniem Pani Środa jako minister.
Ale.....to za kilka lat---daj borze...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ateusznik (405 punktów)
RP, a nie RPP.
Ruch Palikota, a nie Ruch Poparcia Palikota.
Kaszman (396 punktów)
A właśnie, wie ktoś kiedy zmienią nazwę na RNP ? Ruch Nowoczesne Państwo ?
Ammet (1428 punktów)
Ech, czego się spodziewać po szkole która obrała sobie takie imię. Mamy znajomego-dyrektora wlasnie podobnej placówki z tym samym patronem, tam znowu z tej okazji wszyscy mieli się składać na jakieś złote ciuchy dla biskupa czy tam inne badziewia, no a w maleńkiej miejscowości kto odmówi?
SomebodyNew (706 punktów)
W mojej szkole imienia Ateistki porozwieszali wszędzie krzyże i poświęcili sztandar. Jaśnie państwo nauczyciele wyklinają Palikota i jego Ruch (w tym wyborców), czepiają się m.in. tego, że w.w. chce legalizacji marihuany... a sami głosują na Nową Prawicę*...
Jak tu nie zgłupieć?
Ale muszę przyznać - poza krzyżami, święceniem sztandaru i kilkoma "jaśnie panami nauczycielami" nie zaliczają zbyt wielu wpadek. Do jasełek się nie przyczepię, bo traktuję to jako teatr dolnych lotów
- a w teatrze, jak wiadomo, "bóstwa" (prawie) wszędzie idzie znaleźć.

*Korwina-Mikke
Meretseger (61873 punktów)
A może by tak napisać donos do kuratorium? Zażądać wykreślenia "chrześcijańskiej tożsamości", miłości do JP2 i boskiego dopomagania?


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
DyktaFon (9281 punktów)
>A może by tak napisać donos do kuratorium? Zażądać wykreślenia "chrześcijańskiej tożsamości", miłości do JP2 i boskiego dopomagania?

Ta wypowiedź to już przegięcie... a kto będzie nam pomagał w życiu, jak się odsuniemy od JPII? A kto zapewni nam życie wieczne

Ja wypraszam sobie takie wypowiedzi na tym forum!
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Obawiam się, że sytuacja prędko się nie zmieni. Przede wszystkim więcej ludzi (a to kwestia czasu) będzie musiało wyrazić swoje stanowisko w sprawie wiary/Kościoła - choćby w wyborach, tak jak ostatnio. Okazuje się jednak, że mimo (co najmniej) 10% ludzie opowiadających się za świeckim państwem, politycy tacy jak Rychu Czarnecki, Lechu Wałęsa, Stefcio Niesiołowski, Kłopoteczek i inni wciąż mogą zasłaniać się krzyżem jako symbolem "narodowym" (sic!), cywilizacyjnym (jak wiadomo prawa człowieka zawdzięczamy przecież postanowieniom episkopatu czy innego soboru. I nic się nie zmieni dopóki ludzie będą do sprawy podchodzić obojętnie. Dla większości polityków ta obojętność oznacza milczące przyzwolenie na status quo i możliwość unikania dyskusji.
[Przy okazji pejoratywizują oni znaczenie słowa "ideologia", tak jak kiedyś zohydzili "liberalizm" - wszystko jest ideologiczne! Nawet PiS A dyskusja ideologiczna jest nam potrzebna nie tylko w kwestii świeckości, ale i w innych dziedzinach, także tak ukochanej gospodarce, której przecież poświęcają cały swój czas i energię - dzięki temu, jak wiadomo, jesteśmy już najbogatszym krajem w UE, tuż za Rumunią i Bułgarią Trzeba dyskutować ideologicznie, inaczej moim zdaniem się nie da, i wypracowywać podstawy dla działań politycznych (i praktycznych). Póki co w kwestiach światopoglądowych dominuje ideologia "katolicka" - trzeba to nazwać. A naród musi się wypowiadać na ten temat, do czasu wyborów choćby w sondażach. Kończąc tę dygresję postuluję, by politycy i księżą czytali rodakom encykliki ukochanego JPII - ciekawe czy porady drogiego papy przypadną wiernym do gustu]

Wracając do tematu, najbardziej wpienia mnie to, że ci sami politycy (z opozycji i z rządu) z taką lubością i przy różnych okazjach odnoszą się do "europejskich standardów". Szkoda, że nie wspominają o tychże standardach w kwestii praw człowieka (np. związki partnerskie) czy relacji państwo-kościół. W tych kwestiach bliżej im jednak do takich rajskich państw jak Arabia Saudyjska. To na pewno zacny kraj ze wspaniałymi ludźmi, ale nie chciałbym byśmy w Polsce mieli saudyjskie podejście do praw człowieka i tamtejszą edukację. Może niech politycy PiS, PSL, ale także PO i SLD wypowiedzą się w tej kwestii. Czy tak samo mówiliby jako katolicy w Arabii Saudyjskiej? Że muzułmańska większość ma prawa ustalać sobie takie prawa, jakie chce i państwo powinno być wierne muzułmańskiej tradycji?
Jak mniemam nasi świątobliwy politycy chcą osiągnąć złoty środek - pod względem "technologicznym" i infrastrukturalnym chcą Europy Zachodniej, a pod względem obyczajowym Arabii S.?
Przy okazji, niech Tusk albo Kaczyński wyjaśnią mi jaki jest pożytek dla państwa z tego, że uczymy dzieci i młodzież doktryny religii katolickiej w szkołach? Jakież to umiejętności, choćby kulturowe czy "moralne" mogą z tych lekcji wynieść? Czy zwiększa to ich szanse na rynku pracy? Czy sprawia, że są bardziej "moralni" - jako dorośli Polacy nie kradną, nie upijają się, prowadzą się cnotliwie etc. Czy nie? Abstrahuję od tego, jak wiedza duchowo-religijna przydaje się potem w inżynierii i informatyce. To przecież oczywiste, że politechniki na teologii stoją...

Na koniec. Wydaję mi się, że ważniejsze (w sensie kolejności "załatwienia") nie jest usunięcie krzyża z Sejmu, a wyrwanie "moralności" z rąk (i retoryki) Kościoła. Na Zachodzie to się udało (w jakimś stopniu), m.in. "dzięki" aferom pedofilskim. Oczywiście nie bez znaczenia są tez kwestie historyczne, choćby większy wpływ i tradycja oświeceniowa. Nadzieja w tym, że Polacy i tak są oświeceniowi - wszakże w codziennym życiu mają w głębokim poważaniu "naukę" Kościoła. Trzeba im tę oświeceniowość uzmysłowić i ja "od-czernić".

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365