 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-10-2011 15:30 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Naczelny "FiM" byłym TW?
2 na 2 | Cytat:Według "Rzeczpospolitej", Kotliński, jako kleryk Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku, miał zostać pozyskany jako TW "Janusz" i w 1989 r. podpisać zobowiązanie dla SB. (źródło) W cytowanych wypowiedziach "Jonasza" nie znalazłem zapowiedzi podania redakcji "Rzepy" do sądu za pomówienie. Nie przyszło mu to do głowy czy może boi się, że by przegrał? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | perun (8610 punktów) | >[cytat]Według "Rzeczpospolitej", Kotliński, jako kleryk Wyższego Seminarium Duchownego we >Włocławku, miał zostać pozyskany jako TW "Janusz" i w 1989 r. podpisać zobowiązanie dla SB.
Nie wnikając w to, czy 19 latek współpracował z SB, mnie interesuje inna kwestia. Jaki ogólnie problem tkwi we współpracy z organami własnego państwa? Czy dzisiaj również współpraca ze służbami bezpieczeństwa RP jest naganna?. Czy, zakładając, że dzisiaj ja współpracowałbym np; z chińskim wywiadem, mógłbym być uznany za bohatera jak Kukliński? Wg mnie to coś tu stoi na głowie.
|
|
 | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Jaki ogólnie problem tkwi we współpracy z organami własnego państwa? Bo to jest tak: gdy Polak powiadomi policję, że jego sąsiad "zorganizował" na pobliskiej budowie materiały na budowę swojego domu, to jest to obrzydliwy donos. Gdy to samo zrobi Szwed, to jest to przejaw, godnej pochwały, postawy obywatelskiej.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
|  | 5 na 5 | coreless (16088 punktów) |
Jeszcze gorzej, jak dostanie się do Sejmu RP w demokratycznych wyborach i zadrze w ten sposób ze strażnikami ancien régime'u spod znaku krzyża.
|
|
10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | Ja to chyba mam większy problem niż Kotliński  W czasie studiów, w 2 połowie lat 70. wpadłam na fanaberyjny pomysł, by wystąpić o paszport, albowiem chciałam pojechać za granicę. Na wniosku paszportowym była taka klauzula, że zobowiązuję się do nieszkodzenia za tą granicą peerelowi czy jakoś tak. Podpisałam, bo miałam głęboko gdzieś kwestie polityczne, jechałam tam w celach turystyczno-naukowych i bomb pod ambasadą PRL w Londynie podkładać nie zamierzałam. I teraz wygląda na to, że podpisałam zobowiązanie 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Karalne jest tylko kłamstwo lustracyjne, a ja się przyznałam, więc jestem czysta  PS. Tylko nie "Pani", proszę, bo strzelę focha 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 2 na 2 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | > Karalne jest tylko kłamstwo lustracyjne, a ja się przyznałam, więc jestem czysta > PS. Tylko nie "Pani", proszę, bo strzelę fochaJak ja lubię fochy... Mieszkałem kiedyś przy Focha 
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
 | 1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | > Podpisałam, bo miałam głęboko gdzieś kwestie polityczne, jechałam tam w celach turystyczno-naukowych i bomb pod ambasadą PRL w Londynie podkładać nie zamierzałam. I teraz wygląda na to, że podpisałam zobowiązanie Kiedyś mój dziadek, bardzo się oburzał na tych, którzy współpracowali z PRL. Trwało to dopóki mój ojciec mu nie uświadomił, że też podpisywał takie zobowiązanie, gdy występował o paszport  Mam jednak wrażenie, że te osoby nie były rejestrowane jako TW, bo z tego by wynikało, że JP2 był TW. W końcu potrzebował paszportu by wyjechać do Watykanu 
Thank God, I'm an atheist
|
|
|  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Wiemy, że SB rejestrowało jako TW ludzi, którzy o tym nie mieli pojęcia. Wiemy to stąd, że w teczce najbardziej bohaterskiego bojownika o niepodległość w czasach PRL, obecnie prezesa największej partii opozycyjnej, znaleziono tzw. lojalkę, która - jak zapewnił sam prezes, a potwierdził niejaki Antek Policmajster - została sfałszowana. To, że ta lojalka jest jedyną sfałszowaną przez SB świadczy właśnie o tym, że takie fałszerstwa były nagminne, bo wyjątek potwierdza regułę.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
12 na 12 | piotr35 (1843 punktów) | Oświadczenie Romana Kotlińskiego w sprawie publikacji w "Rzeczpospolitej". Ja Roman Kotliński oświadczam, że nigdy nie byłem współpracownikiem służb bezpieczeństwa PRL ani żadnych innych służb. Chyba, że za takową współpracę należy uznać rutynową rozmowę, którą przed rokiem 1990 przeprowadzali funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa ze wszystkimi alumnami seminariów duchownych. Ze mną taką rozmowę przeprowadził jeden jedyny raz mężczyzna podający się za milicjanta. Z zadawanych pytań i sposobu prowadzenia rozmowy zorientowałem się, że mój rozmówca jest funkcjonariuszem jakiejś tajnej służby, bo przed kontaktami z takimi właśnie ludźmi często ostrzegano nas w seminarium. Podczas wspomnianego spotkania rozmówca, które trwało ok. 15 minut, nalegał abym opowiadał mu o wewnętrznych sprawach seminarium - sam podając liczne przykłady na dowód, że wiedzę na temat życia alumnów ma dużą. Gdy kategorycznie i kilka razy odmówiłem jego żądaniom poprosił, abym pokwitował mu jedynie sam fakt odbycia rozmowy. Bo tylko w ten sposób - tak twierdził - otrzyma zwrot kosztów przyjazdu do Kłodawy, gdzie nasza rozmowa miała miejsce. Dodał, że przy jego kiepskiej sytuacji finansowej taki wydatek z osobistych środków jest poważny. Przystałem na tę prośbę kierując się odruchem współczucia i jeden jedyny raz oświadczenie o spotkaniu podpisałem. Na tym nasze kontakty się skończyły i nigdy więcej żadnych dokumentów swoim podpisem nie sygnowałem. Nie spotkałem się też nigdy z żadnym innym funkcjonariuszem SB czy też innej służby. Nadmieniam, że moi prawnicy rozważają skierowanie pozwu przeciwko wydawcy "Rzeczpospolitej" oraz autorowi tekstu, a także Tomaszowi Terlikowskiemu, który publicznie mnie zniesławia. Roman Kotliński 15 października 2011 r. Źródło : www.faktyimity.pl/News/ObjectId/2987/Default.aspx
|
|
 | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Facet miał pecha. Gdyby doczekał wyświęcenia na księdza, to dziś "Rzepa" by się nim nie interesowała, a jego ewentualna teczka spokojnie spoczywałaby w sejfie w kurii i miałby święty spokój.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
|  | 7 na 7 | perun (8610 punktów) | > Gdyby doczekał wyświęcenia na księdza Doczekał. Stąd tytuł jego ksiązki ''Byłem księdzem''
|
|
| |  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | W takim razie jest zaprzańcem, zdrajcą Narodu, lewackim masonem i cyklistą. A jak cyklistą, to rzecz jasna pedałem. Z takimi trzeba prowadzić świętą wojnę, żeby nie doszło do oderwania Ojczyzny od Watykanu (albo odwrotnie, wszystko jedno).
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > podpisać zobowiązanie dla SB.
A jest takie stare powiedzonko
Pierwsze: nie myśl! Drugie: jeśli myślisz, nie mów! Trzecie: jeśli mówisz, nie pisz! Czwarte: jeśli piszesz, nie podpisuj! Piąte: jeśli podpisujesz, nie dziw się. - Jan Grzegorczyk
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|