 |
"Quo vadis" źródłem wiedzy ... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-10-2011 20:45 | Sakura (114 punktów) | "Quo vadis" źródłem wiedzy ...
1 na 1 | Jak doszło do tego, że źródłem wiedzy historycznej stały się lektury typu "Quo vadis" czy "Pan Tadeusz"? To że ludzi nie znają podstawowych czasem dat z historii jest faktem ogólnie znanym, szokującym czasami, ale znanym, ale dlaczego nie uświadamia się ludzi o błędach jakie występują w książkach. Powieść historyczna nie równa się przecież lekturze fachowej. Co prowadzi do tego że większość społeczeństwa jest święcie przekonana że to Neron spalił Rzym, aby następnie oskarżyć o to Chrześcijan gdy w rzeczywistości było całkiem inaczej. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Dużo przyjemniej jest poznawać historię z książek "historycznych" niż z naukowych opracowań, a poza tym sposób nauczania jest fatalny, zniechęcający. W nauczaniu historii najważniejsze są daty. Uczniowie mają wiedzieć co się wydarzyło w takim a takim roku. A dlaczego się wydarzyło, jakie skutki wywarło na przyszłość - o tym się wspomina od niechcenia albo i wcale.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | Jak doszło do tego, że kiedy wspomni się o obronie Jasnej Góry, ludzie wyobrażają sobie przeogromną bitwę, z dzielnym Kordeckim na czele i matką boską w chmurach?
Taką mamy edukację. Na lekcjach historii zawsze jest za mało czasu, wiele podręczników albo nawet i nauczycieli głosi bogoojczyźniany chłam, a lektury na polskim przerabia się taśmowo, bez jakiegoś dłuższego omówienia tła historycznego, motywów autora itd.
|
|
 | 7 na 7 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >lektury na polskim przerabia się taśmowo, bez jakiegoś dłuższego omówienia tła historycznego, motywów autora itd. Moje dziecko uczy się w liceum. Ku mojemu zdumieniu nie ma zadawanych wypracowań do napisania. W gimnazjum były jakieś rozprawki, eseje itd., w liceum "omawianie" lektury polega na tym, że pani polonistka zarządza "kartkówki", których celem jest sprawdzenie czy uczniowie przeczytali daną lekturę. Pytania są niezwykle wnikliwe np. o jakiej porze dnia Tadeusz spotkał się z Telimeną, jak miał na imię syn Boryny itd. itp. I już, lecimy z następną lekturą. A na egzaminie maturalnym trzeba opracować jakiś temat przekrojowy w oparciu o poznane lektury. No i jakim cudem w ten sposób "nauczani" mają taki temat opracować? Pozostaje wyłącznie przeszukiwanie Internetu. Odnośnie innych przedmiotów liceum jest w 90% powtarzaniem programu gimnazjum. Od nowa Starożytność, Średniowiecze itd., od nowa system nerwowy, krwionośny, od nowa atom, kwasy, alkiny i alkany, od nowa "wszystkie rzeki w Polsce" i światowa produkcja soi i wydobycie węgla kamiennego w podziale na kraje. M A S A K R A !
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
|  | 2 na 2 | Pa1ryk (1539 punktów) | > Moje dziecko uczy się w liceum. Ku mojemu zdumieniu nie ma zadawanych wypracowań do napisania. W gimnazjum były jakieś rozprawki, eseje itd., w liceum "omawianie" lektury polega na tym, że pani polonistka zarządza "kartkówki", których celem jest sprawdzenie czy uczniowie przeczytali daną lekturę. Pytania są niezwykle wnikliwe np. o jakiej porze dnia Tadeusz spotkał się z Telimeną, jak miał na imię syn Boryny itd. itp. I już, lecimy z następną lekturą. A na egzaminie maturalnym trzeba opracować jakiś temat przekrojowy w oparciu o poznane lektury. No i jakim cudem w ten sposób "nauczani" mają taki temat opracować? Pozostaje wyłącznie przeszukiwanie Internetu.Pamiętam jak było u mnie. Lepsze oceny dostawali ci co czytali streszczenia szczegółowe niż ci co czytali lektury w całości. To jest wina przeładowanego programu w którym jest tydzień na lekturę (dodam, że miałem 5h polskiego w tygodniu a 4h matematyki na profilu mat-inf-fiz). Co do historii to zawsze ją lubiłem, szczególnie historię XX wieku ale tą na discovery a nie w szkolę gdzie liczyło się tylko tysiące dat dziennych i z tego były sprawdziany. Przyznaję się że ściągałem wszystko bo dat nie chciało mi się kuć, mimo że o kolonializmie, czy wojnach światowych mógłbym napisać książkę. Szczególnie przeraziło mnie nauczanie o II wojnie, gdzie mój kolega co zdawał rozszerzenie nie wiedział kto to był Rommel za to znał dzienną datę koronacji połowy polskich królów
|
|
| |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | System nauczania zastąpiono systemem sprawdzania znajomości szczegółów. Do tego dochodzą takie absurdy jak np. korzystanie na lekcjach fizyki z funkcji trygonometrycznych i logarytmów, podczas gdy na lekcjach matematyki nie zostało to poruszone. Polski sobie, historia sobie. Fizyka sobie, chemia sobie, matematyka sobie. Tworzy się w ten sposób wrażenie, że każdy przedmiot jest jakąś samodzielną dziedziną, która zupełnie nie wiąże się z pozostałymi. Na lekcjach historii międli się daty z Renesansu, a w tym czasie na polskim "omawia" się lektury z Młodej Polski. No i oczywiście najważniejszą lekturą jest Biblia, wałkowana i na historii, i na polskim.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
| | |  | | Sakura (114 punktów) | I tu nie jest tak do końca ...Logarytmy są wszędzie mnie one do końca życia będą przerażały. Wiele wzorów czy zasad trzeba znać z lekcji matematyki by rozwiązać zadanie z fizyki czy informatyki i na odwrót tylko zdarza się tak (niestety) że jeden nauczyciel zawala pracę na drugiego i temat jest nieporuszany. Biblia jest często gdyż pojawiają się stylizacje biblijne w utworach późniejszych wieków - i to jest powód że Biblia kiedyś była ważna i teraz my się musimy z nią męczyć ... Program nauczania teraz został tak stworzony aby uczniowie wiedzieli co gdzie znaleźć gdy im jest potrzebne dlatego porównując ilość wiedzy z rocznikami przed zmianami te obecne odpadają na starcie ale za to wiedzą gdzie co szukać dlatego nauczyciele chcą szczegółów a nie konkretnie i na temat. Najgorszą wadą tego jest jednak to że na korepetycje kiedyś chodziły osoby które sobie nie radziły (były zagrożone) a teraz chodzą aby mieć dobre oceny radząc sobie z materiałem ..."bez korków to ja mogę mieć 3"
|
|
|  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Moja córka była pierwszym "zreformowanym" rocznikiem. W zdumienie wprawił mnie fakt, iż trzy razy wałkowano "Balladynę" - raz w 6 klasie szkoły podstawowej, drugi raz w gimnazjum, trzeci raz w liceum. Za trzecim razem wysunęłam na pierwszym zebraniu klasowym nieśmiałą sugestię, że może jednak coś innego, bo przecież "Balladyna" była już przerabiana dwa razy, ale pani polonistka rozłożyła ze smutkiem ręce i oświadczyła, że ona sobie z tego doskonale zdaje sprawę, ale taki niestety ma zestaw lektur. Podobno teraz już się poprawiło w programach.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
2 na 2 | Napoleon Głodaparte (1 punktów) | Temat wypaczeń historycznych w powieściach historycznych, zwłaszcza u Sienkiewicza, zwłaszcza w Ogniem i mieczem, jest dość oklepany i wystarczy trochę w google poszukać, żeby znaleźć mnóstwo wynurzeń na ten temat. Chociaż akurat ws. podpalenia Rzymu H.S aż tak nie przesadził, w ogólnych zarysach wszystko się zgadza. A tak nawiasem mówiąc, czy Twoim zdaniem uczniowie czytają Quo vadis, Trylogię, o Panu Tadeuszu nie wspominając?  Wiem, że zdarzają się wyjątki, ale pytam o większość...
|
|
 | | sinapis (1725 punktów) | > A tak nawiasem mówiąc, czy Twoim zdaniem uczniowie czytają Quo vadis, Trylogię, o Panu Tadeuszu nie wspominając? Wiem, że zdarzają się wyjątki, ale pytam o większość...Większość ogląda filmy
|
|
|  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Większość ogląda filmy Najbardziej ambitni czytają opracowania lektur w Internecie.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
|  | -3 na 5 | Napoleon Głodaparte (1 punktów) |
> Większość ogląda filmy>  Ewentualnie czyta streszczenia. Moim zdaniem większość młodzieży to banda matołów, którzy historie mają w nosie, wiec próba nauczenia ich czegokolwiek jest z góry skazana na niepowodzenie. Starsze pokolenie swoją wiedzę historyczną opiera na powieściach historycznych, bo po prostu poziom nauczania historii w PRL był żałośnie niski ze względów politycznych. Zamiast serwowanej im w szkole historii robiącej z Polaków walczących z wiatrakami naiwniaków wybrali sienkiewiczowską koncepcję Polaków - zbawców Europy i chrześcijaństwa tam, gdzie nimi nie byli
|
|
| |  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >Moim zdaniem większość młodzieży to banda matołów, którzy historie mają w nosie
Ja się z tym zgadzam, ale w tym przypadku, nie jest winna młodzież. Przynajmniej nie całkiem. Lekcje historii są po prostu nudne, jest na nie zbyt mało czasu, a nauczyciele rzadko kiedy wyrabiają się z programem. Uczniów nie motywuje się do dyskusji, lekcje są monologiem nauczyciela, kartkówkami albo czytaniem podręcznika. Zdarzają się nieliczne wyjątki. Po części winiłbym za to nauczycieli, którzy często zostają nauczycielami tylko dla tego, że nie mają innego pomysłu na życie, to dość powszechny problem, innym winnym jest program nauczania, oraz rosnąca z roku na rok liczba dni wolny oraz apeli (o JPII na przykład) które skutecznie skracają liczbę godzin spędzonych w klasie.
Ja byłem tym szczęśliwym, który trafił na wspaniałego, obiektywnego nauczyciela, dla którego bycie nauczycielem historii to nie tylko zawód, ale pasja, mimo tego, że ten pan nie stosował czegoś takiego jak pytanie na ocenę, albo niezapowiedziane kartkówki, uczniowie z reguły byli przygotowani na lekcję, nie dlatego, że uczyli się dużo w domu; ten pan po prostu potrafił przekazywać swoją wiedzę.
|
|
| |  | 4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Moim zdaniem większość młodzieży to banda matołów Nauczycielka?
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
| |  | 5 na 5 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | >Moim zdaniem większość młodzieży to banda matołów, którzy historie mają w nosie, wiec próba nauczenia ich czegokolwiek jest z góry skazana na niepowodzenie.
#include <iostream> #include <cstdlib> using namespace std;
int main() {
int numer=4;
srand(time(NULL)); int x=rand()%100+200;
cout<<"Wybacz, ale taki ze mnie matol, ze zamiast uczyc sie tego kto, gdzie i kiedy dostal palka w leb musze pracowac nad moimi "<<numer<<" stronami."<<endl; cout<<"I jeszcze chcialabym przeprosic za to, ze zamiast nauczyc sie na pamiec ilosci wlosow w nosie Pilsudzkiego, stworzlam strone, z ktorej korzysta codziennie "<<x<<" osob, bo przeciez nie przeczytawszy Quo Vadis nic w zyciu nie osiagnelam."<<endl; cout<<"A moja baza danych, ktora docelowo ma miec ponad "<< (31+numer) <<" milionow rekordow, ktore nie sa losowo tworzone, lecz zbierane juz od kilku lat, to przeciez tez nic nadzwyczajnego nie jest, kazdy w ramach rozrywki sobie taka robi w MySQL, nie?"<<endl;
while(1!=0){ cout<<"Przepraszam za bycie matolem majacym historie w nosie, ktorego proba nauczenia czegokolwiek jest z gory skazana na niepowodzenie."<<endl; }
return 0; }
|
|
 | 2 na 2 | Sakura (114 punktów) | Czytanie lektur cóż z tym bywa różnie. W praktyce wychodzi tak że do spisów lektur często wybierane są książki nie te najciekawsze tylko te które pokazują że Polska cierpiała itp. Największą krzywdą dla pisarza jest to że jego dzieło znajdzie się w wykazie gdyż zostanie automatycznie znienawidzone. Neron w "Quo vadis" jest pokazany jako brutal który by tylko mordował co w rzeczywistości tak nie wyglądało nawet podczas walk gladiatorów gdzie rządziła zasada zabij albo giń Neron nie kazał dobijać/zabijać walczących. Tak samo z podpaleniem. Pożary w Rzymie były częste. Neron pewnie nawet nie wiedział i nie widział zagrożenia w Chrześcijanach bo było ich mało i nie znaczyli zbyt wiele ale na kogoś trzeba było zrzucić winę za katastrofę (kolejną) i nieszczęśliwie padło na garstkę ludzi którzy wierzyli w zmartwychwstanie Jezusa.
|
|
1 na 1 | Medieval (3004 punktów) | Historia która ma duszę? Mit
|
|
 | 1 na 1 | Sakura (114 punktów) | Mit? Historia nie jest mitem. Posiada duszę tylko jak to bywa z duszami ciężko do niej dotrzeć ale czy nie warto? Wielcy tacy jak np Napoleon (czy ktoś go lubi czy też nie to i tak należy przyznać mu wybitność) interesował się historią i często wzorował się na niej. "Naród który nie zna swojej historii skazany jest na powtórne jej przeżycie" więc po co dochodzić do czegoś latami jak ktoś już wpadł na to wcześniej ...wystarczy dotrzeć do tego i poprowadzić historię do przodu ...
|
|
5 na 5 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>że to Neron spalił Rzym Plotki o tym, że to Neron podpalił Rzym były rozsiewane przez jego przeciwników. Doradcy cesarza poradzili mu, aby znaleźć kozła ofiarnego, na którego można by zwalić winę ,tym samym oddalając ją od Rudobrodego. I w ten sposób padło na chrześcijan. A Sienkiewicz na zasadzie licentia poetica ten wątek wykorzystał. A "Pan Tadeusz" jest chyba niezłym źródłem historii, szczególnie tej obyczajów i kultury. Te opisy polowań, różnych zwyczajów, robienia bigosu, parzenia kawy etc.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|