GLONASS jest odpowiednikiem amerykańskiego systemu nawigacji satelitarnej GPS i europejskiego Galileo. Aby prawidłowo działać, potrzebuje danych z obserwatoriów pomiarów laserowych ILRS z całego świata. System GLONASS składa się z kilkudziesięciu satelitów nawigacyjnych okrążających naszą planetę na wysokości 19 tys. km. Zepsujmy rosyjski system nawigacji satelitarnej GLONASS - apelują polscy naukowcy. Wiedzą, jak to zrobić. Grzegorz Brona, fizyk, prezes Creotech Instruments S.A. i członek Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN, przedstawił na Facebooku plan zakłócenia jego działania. "Odpowiednikiem amerykańskiego systemu nawigacji GPS, jest system GLONASS. Aby prawidłowo funkcjonować, GLONASS potrzebuje stałego dostarczania pomiarów satelitarnych, które są zbierane przez globalnie rozproszone obserwatoria Satelitarnego Zasięgu Laserowego zorganizowane w ramach International Laser Ranging Service, ILRS. Organizacja odbiera, gromadzi i zapewnia dostęp do obserwacji satelitów, które są zwykle wykorzystywane do badań naukowych. Bez systematycznej kalibracji prowadzonej w ten sposób GLONASS ulega rozkalibrowaniu. Traci użyteczność w przypadku wymaganej wysokiej precyzji. Tracą więc użyteczność oparte na GLONASS systemy rakietowe i wojskowe systemy nawigacyjne Rosjan. Centrum Badań Kosmicznych PAN z końcem lutego przestało Rosjanom udostępniać pomiary dokonywane przez swoją stację zlokalizowaną w Borowcu. Dzieje się to jednak ciągle za pomocą organizacji zrzeszającej systemy laserowe na całym świecie. Podpiszcie, proszę petycję o zablokowanie wysyłania Rosjanom takich danych kalibracyjnych (kilka stacji już o to wystąpiło bezpośrednio do ILRS, a petycja będzie dodatkowym wsparciem tego działania). Rosjanie nadal będą mogli działać w oparciu o GPS, Galileo (europejski system), ale oba mogą być zablokowane dla konkretnych obszarów geograficznych. A decyzja o tym nie zależy od Rosji. Chiński system Beidou nie jest jeszcze w pełni zoptymalizowany pod Europę." www.facebo(*).brona/posts/10159654909003903 |