 |
Ach ta demokracja, czyli "słupy" wyborcze Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-10-2011 19:29 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Ach ta demokracja, czyli "słupy" wyborcze
9 na 9 | Cytat:Marszałek województwa lubelskiego Krzysztof Hetman (PSL) nie obejmie mandatu posła zdobytego w niedawnych wyborach; nadal zamierza pozostać na stanowisku marszałka. Mandat, z którego zrezygnował, przypada prezesowi KRUS Henrykowi Smolarzowi. (źródło) Moim zdaniem zrzeczenie się mandatu posła przez posła powinno skutkować utratą miejsca w sejmie, a nie wejściem do sejmu osoby, która przez wyborców została odrzucona. Ale co ja tam wiem, co ja mam do gadania, w końcu jestem tylko prostym wyborcą a nie światłym ustawodawcą. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Mandat, z którego zrezygnował, przypada prezesowi KRUS Henrykowi Smolarzowi.
Prosta zasada (partyjnej) sfory: w ten sposób dwa ważne stanowiska pozostają w zasięgu PSLu. Jeszcze ktoś z Ruchu Palikota wskoczyłby na marszałka, i co?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Cytat:Marszałek województwa lubelskiego Krzysztof Hetman (PSL) nie obejmie mandatu posła zdobytego >w niedawnych wyborach; nadal zamierza pozostać na stanowisku marszałka. >Mandat, z którego zrezygnował, przypada prezesowi KRUS Henrykowi Smolarzowi. Bo to taka nowa świecka tradycja ludowców jest  .
Każdy wie, co być powinno teraz lub dawniej. Trudniej odpowiedzieć na pytanie, co jest i co rzeczywiście było. (Bronisław Łagowski)
|
|
 | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Za taką jawną kpinę z wyborców i demokracji obaj powinni zostać wywiezieni na taczkach. Ale nie będą. I wszyscy wiemy, dlaczego.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
6 na 6 | Grzegorz (5685 punktów) | >Moim zdaniem zrzeczenie się mandatu posła przez posła powinno skutkować utratą miejsca w sejmie, a nie wejściem do sejmu osoby, która przez wyborców została odrzucona. Dobre rozwiązanie, w końcu takie postępowanie trudno zinterpretować inaczej niż świadome wprowadzanie wyborców w błąd. Facet był na stanowisku przed wyborami i wiedział że nie może łączyć obu stanowisk - więc po cholerę w ogóle startował w wyborach?
|
|
2 na 2 | Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | Ten to jeszcze pikuś. Lepsi są prokuratorzy z PiSu.
|
|
 | 1 na 1 | Guzik (2020 punktów) | >Ten to jeszcze pikuś. Lepsi są prokuratorzy z PiSu.
Prokuratorzy..., powinni oni pozostać w historii jako synonim stronniczości. To dobry przykład Pawle. Ale wszyscy zapominacie na tym forum o zdrajcy SLD, Kopycińskim. Czyżby Racjonalistów, którzy głosowali na Palikota, dotknął syndrom Kalego?
|
|
|  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Ale wszyscy zapominacie na tym forum o zdrajcy SLD, Kopycińskim. Zmiana (wystąpienie z) partii powinna skutkować automatycznym odebraniem mandatu poselskiego, co w praktyce zakończyłoby takie numery.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
| |  | 4 na 4 | maruda (5550 punktów) | >>Ale wszyscy zapominacie na tym forum o zdrajcy SLD, Kopycińskim. >Zmiana (wystąpienie z) partii powinna skutkować automatycznym odebraniem mandatu poselskiego, co w praktyce zakończyłoby takie numery.
To nie jest dobry pomysł. Wyrzucenie z partii powinno skutkować tym samym, stratą mandatów, możliwości szefa i zarządu partii spowodują ubezwłasnowolnienie posłów.
Come to the dark side, we have cookies
|
|
| | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Wyrzucenie z partii powinno skutkować tym samym, stratą mandatów A dlaczego nie? Ubezwłasnowolnieniem jest ogłaszanie dyscypliny partyjnej i jakoś nikt z tego powodu nie płacze.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
|  | | Głąbiński (3538 punktów) | > zapominacie na tym forum o zdrajcy SLD, Kopycińskim. Mnie decyzja tego pana odpowiada, choć nie jestem pewien, czy w świetle prawa ... itd. W SLD obowiązuje zasada: "wyłączyć własny mózg, od myślenia jest przywódca" (jestem członkiem tej partii, więc mam w tej kwestii rozeznanie dość dobre), przeto odejście w tym wypadku może być nawet dowodem odpowiedzialności wobec wyborców. Do jakiegoś klubu należeć jest o tyle wskazane, że wolni strzelcy w parlamencie polskim mogą być gorzej informowani. Pytanie tylko, czy - jeśli rzeczywiście odgadłem motywację pana K. - nie trafił z deszczu pod rynnę? Pozostaje zatem do wyjaśnienia tylko - istotna gdy mówimy o zdradzie - sprawa założeń ideowych, ale tu powstaje wątpliwość, czy w odniesieniu do naszych posłów itp. można ten temat traktować poważnie?
Stach M. G.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|