Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy nam rośnie patopokolenie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-04-2021 08:32Arminius (25555 punktów)Czy nam rośnie patopokolenie?
Ocena 7 na 7
Parę dni temu zdarzyło mi się być na jednym ze szczytów Beskidu Wyspowego. Jest na nim wieża widokowa trzykondygnacyjna. Bezpośrednio w jej pobliżu zrobiłem sobie prawie godzinny popas.
I od niechcenia obserwowałem turystów wchodzących na wieżę. Było wśród nich sporo dzieci (w wieku 5-12 lat w przybliżeniu). Większość z nich (60-70 %) miała trudności (w tym często bardzo duże) we wchodzeniu na szczyt wieży. Nie pierwszy raz dokonywałem tego typu obserwacji. Przyczyną takiego stanu rzeczy - w mojej opinii - jest nadopiekuńczość rodziców ( szczególnie matek), którzy ograniczają przebywanie dziecka na zewnątrz i zabawy wolne na świeżym powietrzu oraz uzależnienie dzieci od "cyfry". Skutek jest.... powalający z nóg, jak wyżej. Co więcej, jest jeszcze jedna konsekwencja takiego stanu rzeczy. Otóż młode pokolenie traci kontakt z naturą. Ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu, o których w podlinkowanym materiale.
Za moich szczenięcych lat było oczywistym, iż dzieci w wieku jak wyżej wspinały się na drzewa, biegały godzinami po błoniach i łąkach, bawiły się w "podchody", spływały wiosną krą, pływały latem w rzekach....Nabywały w ten sposób należytej sprawności fizycznej, odporności na ból i zmęczenie oraz przy okazji miały szeroki kontakt z naturą i poznawały przyrodę. Te wszystkie jakże cenne doświadczenia są coraz bardziej obce obecnym dzieciom. Rośnie nam patopokolenie!!!

"LaToya Jordan and her family have no green space by their Brooklyn apartment. So she, like many other New Yorkers, relies on the city's playgrounds and parks to give her two children, ages 2 and 8, some exposure to nature.The outbreak of the coronavirus in New York City took away that access to green space when playgrounds closed across the city, and the city's parks, like Prospect Park in Brooklyn, became too crowded for her children to properly social distance.
Jordan, 42, has observed a distinct change in her children's well-being after having little to no access to green space. "Both of them are more moody and cranky," she said. "My 8-year-old is so jealous of her friends who have backyards right now."The change in behavior has been so noticeable that she and her husband are considering renting a house with a yard in Brooklyn for a week.Jordan found that despite the cancellation of all in-person activities - from Girl Scouts to piano lessons to gymnastics - what her children missed the most was just the freedom of playing outside with friends."

www.nytime(*)fits-coronavirus-outdoors.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Rylew (3965 punktów)
Ta obserwacja potwierdza również moje dociekania w tym temacie, który od czasu do czasu wraca.
Kiedyś nawet wyraziłem tezę, że upadek gatunku ludzkiego zdecydowanie przyspieszają trzy epokowe wynalazki: samochód, telewizor, PC.
Dzisiaj tych zagrożeń widać więcej. Choćby upowszechnienie chorób aparatu ruchowego (gł. stawy skokowe, kolanowe, biodrowe) u osób które w domach korzystają z windy.
Nowe zagrożenia to także doping, który niszczy nie tylko obraz sportu, ale stał się współczesną chorobą ludzkości.
Nasza przaśna przeszłość wydaje się wydaje się bardziej normalna i zdrowa niż dzisiaj, ale czy możliwy jest powrót do natury trudno przewidywać. Rozum podpowiada, że w tym kierunku powinno się zmierzać, ale wiele wskazuje na to, że na rozum w powszechnym użyciu także coraz mnniej można liczyć.
08-04-2021 11:24 
 Ocena 2 na 2
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>Ta obserwacja potwierdza również moje dociekania w tym temacie, który od czasu do czasu wraca.
>Kiedyś nawet wyraziłem tezę, że upadek gatunku ludzkiego zdecydowanie przyspieszają trzy epokowe wynalazki: samochód, telewizor, PC.
>Dzisiaj tych zagrożeń widać więcej. Choćby upowszechnienie chorób aparatu ruchowego (gł. stawy skokowe, kolanowe, biodrowe) u osób które w domach korzystają z windy.
>
>

Ja mieszkam w rejonie gdzie nie ma windy a w każdym domu jest osoba co ma problemy ze stawami a w co drugim z endoprotezą. Analizuję co łączy osoby z tymi problemami. Problem nie występuje w BIEDNYCH rodzinach. Drugi problem to cukrzyca i tu też zdecydowana "odporność" osób z biednych rodzin. Tak samo jest z chorobami układu krązenia.
Z tego wniosek, że decydujący wpływ ma "nowoczesna" DIETA. Są rejony gdzie też weszła nowoczesna dieta a chorych jest mniej. U nas dodatkowo woda wodociągowa ma przekroczoną zawartość FLUORU. W całym rejonie gdzie jest duża zawartość fluoru w wodzie ludzie mają problemy ze zdrowiem.
Chciałbym aby w moim rejonie państwowy areał po byłym pegeerze dać za DARMO Huterytom albo Amiszom, którzy będą nam produkować ŻYWNOŚĆ. Zabija nas przemysłowa masa do trawienia.
08-04-2021 11:46 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Bo....
>Problem nie występuje w BIEDNYCH rodzinach.

Bo biedni chodzą nie jeżdżą i jeżeli tylko pozostają przy "tradycyjnej diecie" to już nie jest źle.
08-04-2021 16:31 
 Ocena 2 na 2
Rowerex (859 punktów)Odp: Czy nam rośnie patopokolenie?
>Z tego wniosek, że decydujący wpływ ma "nowoczesna" DIETA.

Co do cukrzycy, to owszem, w większości to dieta oraz ciągle powtarzane brednie o "wyższości węglowodanów nad tłuszczami", ale co do reszty - a kto wie, czy też nie cukrzycy - to problemem jest (uwaga, zatkać nosy!) sterylna czystość - a w erze covidian teraz to już w ogóle.

O odporności i samopoczuciu nie decyduje bezpośrednio organizm człowieka, czyli jego mechanizmy obronne, tkanki, płyny ustrojowe, pokarm itp., bo jest jeszcze coś (prócz Nieśmiertelnej Duszy ) - a to coś, to biliony organizmów, głównie bakterii, ale też grzybów i innych, z którymi ciało żyje w symbiozie, czyli tzw. mikrobiom / mikrobiota (mieszają się te pojęcia).

W rejonach gdzie ludzie mają zubożoną florę bakteryjną jelit występuje więcej chorób "cywilizacyjnych", a wpływ flory bakteryjnej jelit na odporność na infekcje wirusowe, nawet płucne, w tym na koronawirusy, został naukowo udowodniony. Niestety, niektóre szczepy bakterii flory jelitowej człowiek doprowadził swoją cywilizacją niemal na skraj wyginięcia, a niektórych nie da się przyjmować z żywnością jako probiotyki, bo są np. ściśle beztlenowe.

Część chorób autoimmunologicznych, gdy organizm atakuje sam siebie, przypisuje się oderwaniu człowieka od natury przez zamykanie się w sterylnym otoczeniu. Podobnie jest z wieloma alergiami spowodowanymi nadmierną higieną dzieci, bo ich organizmy nie dostają szansy na wyćwiczenie odporności na czynniki zewnętrzne, nawet te najbardziej banalne.

Ludzka skóra, to nie tylko powłoka z tkanki - ma swoich mieszkańców, którzy ewoluowali wraz z człowiekiem, a ich obecność lub nieobecność wcale nie jest dla całego organizmu obojętna.

Skóra to nie zewnętrzna "powłoka", tylko pierwsza linia obrony organizmu, w której czynny udział bierze też zamieszkująca jej powierzchnię mikrobiota.

Dezynfekcja i sterylność zubaża wszelką mikrobiotę, co ma niewątpliwy i udowodniony naukowo wpływ na zdrowie, a nawet na humor i samopoczucie. W jelitach są neurony takie same jak w mózgu, a ich ilość wystarczyłaby na mózg niewielkiego ssaka. Na to co te jelitowe neurony ślą do właściwego mózgu przez tzw. oś jelitowo-mózgową mają również wpływ wszyscy mieszkańcy jelit - zatem potrafią one z mózgiem "rozmawiać" - jeżeli czujemy ochotę na pewne potrawy, to badania naukowe sugerują, że źródłem chęci są głodne bakterie, które chcąc się odżywić nakazują właścicielowi ciała-mieszkania zżarcie tego w czym jest jakiś potrzebny im składnik.
DyktaFon (9281 punktów)
Na pewno rośnie pokolenie inne, niż wcześniejsze. Nie wiem, czy pato... Bo podobne opinie krążą od wieków. I jakoś istniejemy Nie ma prostej metody odróżnienia, które pokolenie było lepsze, a które gorsze. W tym cały problem...
08-04-2021 12:41 
 Ocena 4 na 4
Arminius (25555 punktów)subiektywizm pokoleniowy
>Na pewno rośnie pokolenie inne, niż wcześniejsze. Nie wiem, czy pato... Bo podobne opinie krążą od wieków. I jakoś istniejemy Nie ma prostej metody odróżnienia, które pokolenie było lepsze, a które gorsze. W tym cały problem...


To prawda. Każdy sąd jest skażony pewną dozą subiektywizmu, także sąd pokoleniowy. Ale co pan sądzi o 12 letnim chłopcu, który nie jest sam w stanie wejść na trzecie piętro wieży widokowej ( szerokie drewniane schody, poręcze, itd.. i nie jest on wyjątkiem tylko raczej reprezentantem szerszego trendu) i nie odróżnia wierzby od dębu???
08-04-2021 13:24 
 Ocena 4 na 4
DyktaFon (9281 punktów)Odp: subiektywizm pokoleniowy
>>Na pewno rośnie pokolenie inne, niż wcześniejsze. Nie wiem, czy pato... Bo podobne opinie krążą od wieków. I jakoś istniejemy Nie ma prostej metody odróżnienia, które pokolenie było lepsze, a które gorsze. W tym cały problem...
>To prawda. Każdy sąd jest skażony pewną dozą subiektywizmu, także sąd pokoleniowy. Ale co pan sądzi o 12 letnim chłopcu, który nie jest sam w stanie wejść na trzecie piętro wieży widokowej ( szerokie drewniane schody, poręcze, itd.. i nie jest on wyjątkiem tylko raczej reprezentantem szerszego trendu) i nie odróżnia wierzby od dębu???
>
Proszę mnie o takie coś nie pytać... bo jak odpowiem, to mnie usuną z forum Też nie chce mi się wierzyć, że można tak stłamsić naturalną ruchliwość i zapał do odkrywania świata młodych ludzi (a w zasadzie dzieci...). Sam w młodym wieku chodziłem po terenach, gdzie z zapałem odkrywaliśmy niewypały i robiliśmy użytek ze znalezionych naboi jeszcze z czasów wojny. Dorośli ostrzegali, ale mało kto z młodzieży tego słuchał Nie będę kontynuował, bo zaraz ktoś się do mnie przyczepi....
08-04-2021 13:54 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)otóż to
>Sam w młodym wieku chodziłem po terenach, gdzie z zapałem odkrywaliśmy niewypały i robiliśmy >użytek ze znalezionych naboi jeszcze z czasów wojny.

Otóż to, otóż to.
08-04-2021 14:00 
 Ocena 4 na 4
romaro (25211 punktów)Odp: subiektywizm pokoleniowy
>To prawda. Każdy sąd jest skażony pewną dozą subiektywizmu, także sąd pokoleniowy. Ale co pan sądzi o 12 letnim chłopcu, który nie jest sam w stanie wejść na trzecie piętro wieży widokowej ( szerokie drewniane schody, poręcze, itd.. i nie jest on wyjątkiem tylko raczej reprezentantem szerszego trendu) i nie odróżnia wierzby od dębu???

Bo widzisz, nasi politycy wymyslili, że dziecko musi poznać dobrze życie świętej rodziny. Biologicznych rodziców promują bardziej niż biologię. Rekolekcje ważniejsze niz lekcje w-f, biologii. Zamiast z dziecmi iść na spacer wolą gonić je w niedzielny poranek do kościoła. Pewnie nie jeden tu się obruszy. Jakis czas temu mieszkalem pod holmenkollen, nawet sobie nie wyobrażacie ile małych Norwegów od samego rana w wekendy tam zasówa z nartami. Nasza dewocja wybiera w niedzielne poranki kościół.
Religia albo zdrowie. Wybór należy do ciebie.
08-04-2021 14:24 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)nie tylko kościół....
>>To prawda. Każdy sąd jest skażony pewną dozą subiektywizmu, także sąd pokoleniowy. Ale co pan sądzi o 12 letnim chłopcu, który nie jest sam w stanie wejść na trzecie piętro wieży widokowej ( szerokie drewniane schody, poręcze, itd.. i nie jest on wyjątkiem tylko raczej reprezentantem szerszego trendu) i nie odróżnia wierzby od dębu???
>Bo widzisz, nasi politycy wymyslili, że dziecko musi poznać dobrze życie świętej rodziny. Biologicznych rodziców promują bardziej niż biologię. Rekolekcje ważniejsze niz lekcje w-f, biologii. Zamiast z dziecmi iść na spacer wolą gonić je w niedzielny poranek do kościoła. Pewnie nie jeden tu się obruszy. Jakis czas temu mieszkalem pod holmenkollen, nawet sobie nie wyobrażacie ile małych Norwegów od samego rana w wekendy tam zasówa z nartami. Nasza dewocja wybiera w niedzielne poranki kościół.

Tak. Ale chyba nakłada pan czapkę ideolo ( antyklerykalizm) na problem. Bo gdyby tylko chodziło o to co wyżej w pańskim wpisie - to problem, wbrew pozorom nie byłby taki głęboki i kompleksowy. Nie za wszystko co złe jest tylko kościół odpowiedzialny. Są też inne przyczyny - poważniejsze - stanu rzeczy jak w wątku inicjującym.
romaro (25211 punktów)Odp: nie tylko kościół....
Co mi pan tu moją czapkę wypominasz. Czuję się w niej dobrze.
> Nie za wszystko co złe jest tylko kościół odpowiedzialny.
O qurwa, a w nazwie ma święty.
08-04-2021 14:41 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)Odp: subiektywizm pokoleniowy
>>To prawda. Każdy sąd jest skażony pewną dozą subiektywizmu, także sąd pokoleniowy. Ale co pan sądzi o 12 letnim chłopcu, który nie jest sam w stanie wejść na trzecie piętro wieży widokowej ( szerokie drewniane schody, poręcze, itd.. i nie jest on wyjątkiem tylko raczej reprezentantem szerszego trendu) i nie odróżnia wierzby od dębu???
>Bo widzisz, nasi politycy wymyslili, że dziecko musi poznać dobrze życie świętej rodziny. Biologicznych rodziców promują bardziej niż biologię. Rekolekcje ważniejsze niz lekcje w-f, biologii. Zamiast z dziecmi iść na spacer wolą gonić je w niedzielny poranek do kościoła. Pewnie nie jeden tu się obruszy. Jakis czas temu mieszkalem pod holmenkollen, nawet sobie nie wyobrażacie ile małych Norwegów od samego rana w wekendy tam zasówa z nartami. Nasza dewocja wybiera w niedzielne poranki kościół.
>Religia albo zdrowie. Wybór należy do ciebie.

To nie jest zupełna prawda Kiedyś religia była jeszcze ważniejsza, niż dziś. A mimo to jakoś nikt nie obawiał się wyjść bez rodziców na dwór.. i nikomu nie groziła za to kara mandatu.
romaro (25211 punktów)
>To nie jest zupełna prawda Kiedyś religia była jeszcze ważniejsza, niż dziś. A mimo to jakoś nikt nie obawiał się wyjść bez rodziców na dwór.. i nikomu nie groziła za to kara mandatu.
Tysz prowda
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>Na pewno rośnie pokolenie inne, niż wcześniejsze. Nie wiem, czy pato... Bo podobne opinie krążą od wieków. I jakoś istniejemy Nie ma prostej metody odróżnienia, które pokolenie było lepsze, a które gorsze. W tym cały problem...
>
>

młodzież dzieli się na dobrą i współczesną.
romaro (25211 punktów)Odp: Czy nam rośnie patopokolenie?
"W miastach mężczyźni żyją przeciętnie dłużej niż na wsi. W 2019 r. przeciętne trwanie życia mężczyzn zamieszkałych w miastach wynosiło 74,5 roku tj., o rok więcej niż mężczyzn na wsi, natomiast w przypadku kobiet było równe dla miast i wsi (81,7 roku). "

"W porównaniu z rokiem poprzednim, trwanie życia wydłużyło się odpowiednio o 0,3 i 0,1 roku, natomiast biorąc pod uwagę rok 1990 - o 7,9 i 6,6 roku."
www.polity(*)-wynika-z-danych-gus-za-2019-r

Kiedyś się żyło zdrowo, dzisiaj dłużej. Wybór należy do ciebie.
08-04-2021 13:56 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)a jak będzie w przyszłości?

>Kiedyś się żyło zdrowo, dzisiaj dłużej. Wybór należy do ciebie.

Jednakże jak długo będą żyły obecne dzieci - tego nie wiemy, a już na pewno nie wiemy jaka będzie jakość tego życia.
romaro (25211 punktów)Odp: a jak będzie w przyszłości?
>>Kiedyś się żyło zdrowo, dzisiaj dłużej. Wybór należy do ciebie.
>Jednakże jak długo będą żyły obecne dzieci - tego nie wiemy, a już na pewno nie wiemy jaka będzie jakość tego życia.
Fakt, długość życia nie jest wprost proporcjonalna do jakości, niestety. I wlasnie dlatego napisalem, że taka alternatywa też istnieje
08-04-2021 17:37 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>Kiedyś się żyło zdrowo, dzisiaj dłużej. Wybór należy do ciebie.
>Jednakże jak długo będą żyły obecne dzieci - tego nie wiemy, a już na pewno nie wiemy jaka będzie jakość tego życia.
>

w ksiązce o układzie krążenia przeczytałem, że profilaktyka przeciwmiażdżycowa osób po czterdziestce jest ważniejsza jak mycie zębów. Zęby myjemy a o układ krwionośny nie dbamy bo i nie wiemy jak. Poświęciłem trochę czasu na czytanie książek napisanych przez lekarzy (nie dla lekarzy) i okazuje się się, że substancje, które korzystnie wpływają na nasze żyły nie kupimy w APTECE. W aptece mamy bardzo drogą chemię opracowaną przez kartele farmakochemiczne. Zatem gdzie możemy je kupić ? W sklepach DLA SPORTOWCÓW, mamy szeroki wybór AMINOKWASÓW - naturalnych substancji, witamin oraz mikroelementów. Sama natura, nic wymyślonego przez naukowców.
Piloci myśliwców muszą mieć mocne i elastyczne żyły, jak dojdziemy jak są przygotowywani piloci do przeciążeń kilku G to gdy usłyszymy "lekarza" po studiach z ich teorią o cholesterolu to najlepiej się nie odzywać i wyjść.
Miażdżyca powoduje niedotlenienie organizmu, które powoduje szereg chorób różnych organów. Jak podnieść dotlenienie komórek dowiemy się z medycyny mitochondrialnej i dochodząc jak są przygotowywani himalaiści do wspinaczki w górach gdzie jest dużo mniej tlenu.
Dzieci się szybko regenerują a dorośli nawet ze wsparciem chemicznym nie mogą podołać problemom zdrowotnym. Dlaczego ? Tajemnica tkwi w hormonie wzrostu. Dorosłego, żeby leczyć trzeba mu podnieść poziom hormonu wzrostu, który decyduje o mechanizmach regeneracyjnych.
Jak sobie podnieść poziom hormonu wzrostu też warto wiedzieć.
Berzerac (5671 punktów)Odp: Czy nam rośnie patopokolenie?
Przyczyną takiego
>stanu rzeczy - w mojej opinii - jest nadopiekuńczość rodziców ( szczególnie matek), którzy
>ograniczają przebywanie dziecka na zewnątrz i zabawy wolne na świeżym powietrzu

Moja licealna koleżanka - lekarz pediatra nie tak dawno powiedziała mi, że na podstawie swej praktyki lekarskiej i obserwacji , współczesne matki podzieliła na dwie kategorie - matka Polka i matka krowa. Nie wnikałem w niuanse tych różnic, chociaż wiem o co jej chodziło. Mianowicie własnie o nadopiekuńczość, nad troskliwość wręcz chorobliwą. Kiedy jeszcze byłem czynny zawodowo, na komendę policji zadzwoniła jedna z matek informując, że syn sąsiadki opluł jej dziecko. Kolega, który odebrał telefon zapytał się, czy ma chusteczkę, jeśli tak to proszę wytrzeć buzie dzieciaka. Nie wiem, teraz chyba policja podjęłaby interwencję.

>Za moich szczenięcych lat było oczywistym, iż dzieci w wieku jak wyżej wspinały się na drzewa,
>biegały godzinami po błoniach i łąkach, bawiły się w "podchody", spływały wiosną krą, pływały latem
>w rzekach....Nabywały w ten sposób należytej sprawności fizycznej, odporności na ból i zmęczenie
>oraz przy okazji miały szeroki kontakt z naturą i poznawały przyrodę. Te wszystkie jakże cenne
>doświadczenia są coraz bardziej obce obecnym dzieciom. Rośnie nam patopokolenie!!!

Zgadza się. Dla mojego pokolenia przedmiot WF był (przynajmniej dla chłopców) tym ulubionym. A i tego było mało, bo po powrocie ze szkoły do wieczora ganiało sie za piłką, w chowanego, innego zabawy, albo po prostu szło nad rzekę, staw lub do lasu. Działo sie tak dlatego, że dzieci w tym wieku miały tyle energii, że nie wiedziały jak ją spożytkować. A kogo to obchodziło, że biegał z obtartymi kolanami i łokciami, umorusany jedząc szczaw prosto z łąki, albo przeskakując przez płot na ogródek sąsiada, owoce prosto z drzew, krzaków. Kto pomyślał o ich uprzednim umyciu?

Teraz dzieci są wyjałowione, sterylne w pożyteczne kultury bakterii, karmione chemią. Poza tym, słyszałem, że dzieci i młodzież wręcz unika lekcji WF w szkole, biorąc zwolnienia lekarskie. Unika jak ognia obcowania z naturą, chyba że przez ekran komputera, czy smartfona. Unika jakiegokolwiek wysiłku fizycznego. Potem wejdzie ci tuman na przejście przez jezdnie i w dupie ma to czy jedzie jakieś auto i czy jest 50 czy 5 metrów od niego. Nos wlepiony w telefon i nic go nie obchodzi co dzieje się wokół. Po co spotykać się z przyjaciółmi, skoro można pogadać z nimi online?

Patopokolenie? Uważam, że tak, ale ponadto będzie to pokolenie wczesnych inwalidów, z nadciśnieniem, chorobami krążenia, serca, nerwicami, z okularami 6 dioptrii, chorobami kręgosłupa i wadami postawy, i to nie w wieku 40-50 lat lecz dużo wcześniej.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365