Racjonalista - Strona głównaDo treści
STW w opałach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
12-03-2022 19:22Edward Robak* (2152 punktów)STW w opałach
W wątku "Czy teoria względności jest błędna, czy niezupełna?" powstało wiele zajawek (zagajeń) związanych z wątpliwościami na temat rozbieżności pomiędzy fizyką doświadczalną tworzoną w oparciu o doświadcznia empiryczne, a tzw. "fizyką teoretyczną" będącą zbiorem niezgodnych z empirią założeń nazywanych postulatami i paradoksami.
Jedna z tych zajawek dotyczy interferometru Sagnaca
    >W obrotach można zmierzyć - Sagnac, bo tu masz jeden zegarek...
    eeee.. ee No właśnie. Doświadczenie Sagnaca jest dowodem, że światło nie rozprzestrzenia się względem zwierciadeł, ale względem tej przestrzeni, która jest między zwierciadłami.
    www.racjon(*)rum.php/p,304/s,874111#w874514


W Wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/Interferometr_Sagnaca można przeczytać:

Gdy interferometr jest w spoczynku względem inercjalnego układu odniesienia, światło przebywa pierścień w takim samym czasie w obu kierunkach. Jednakże, gdy interferometr jest obracany, jedna wiązka światła przechodzi dłuższą drogę niż druga, a zatem przechodzi dłużej, co powoduje różnicę faz między wiązkami.
i dalej:
Otrzymane wzory na czas przypominają strukturę czas = droga/predkosc i czasami w ten sposób są tłumaczone.
Jest to jednak rozumowanie niepoprawne fizycznie.


Autor tej oceny pomylił pojęcia. Fakty empiryczne i uzasadnione wnioski z doświadczeń empirycznych, jeśli nie są zgodne z teoretycznymi założeniami, to nie są niepoprawnie fizycznie, ale niepoprawne politycznie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

alsor (3283 punktów)
Oni coraz nowsze cuda wymyślają, aby tylko utrzymać tę swoją śmieszną wiarę, pt. relatywizm.

prędkość wzajemna - nowe pojęcie.

prędkość względna to nie jest prędkość wzajemna...
bo ta wzajemna jest jakby pomiędzy, a ta druga.. po bokach chyba.

I tak powstawały coraz to bardziej poronione pojęcia,
np. ucieczka galaktyk: to nie jest prędkość jazdy samych galaktyk!,
to jest tylko ekspansja przestrzeni pomiędzy nimi!

Tym sposobem mamy już 3 definicje prędkości - każda jest inna i niezależna!

v = dx/dt -> to było za trudne, należało to rozwidlić, uszczegółowić, i powielić.

ale to nie koniec!

4. Prędkość w tunelu czasoprzestrzennym?
...

5. prędkość pozorna - co to jest?
widać ruchy obiektów w komosie - zwykle strumieni, które przekraczają grubo c!

No i co z tego, że to pozorne - efekt jest, więc ktoś to potraktuje dosłownie!

Podobnie jest z innymi iluzjami: fatamorgana istnieje, czy nie?
No pewnie że istnieje: jest mnóstwo świadków, którzy to widzieli, nagrali itd.
...

Dokładnie tak samo jest właśnie z tym słynnym relatywizmem: to jest iluzja!
No, ale jednak to jest... istnieje!
Edward Robak* (2152 punktów)
>
>Dokładnie tak samo jest właśnie z tym słynnym relatywizmem: to jest iluzja!
>No, ale jednak to jest... istnieje!

No właśnie. Ktoś o tym decyduje, że iluzje są uznawane jako poprawne fizycznie. .
Z czego wynika ta niewiara decydentów nauk teoretycznych w rozum i to bezmyślne odtwarzanie paradoksów i sprzeczności?
alsor (3283 punktów)
>>>Dokładnie tak samo jest właśnie z tym słynnym relatywizmem: to jest iluzja!
>>No, ale jednak to jest... istnieje!
>No właśnie. Ktoś o tym decyduje, że iluzje są uznawane jako poprawne fizycznie. .
>Z czego wynika ta niewiara decydentów nauk teoretycznych w rozum i to bezmyślne odtwarzanie paradoksów i sprzeczności?

Nie wiem dokładnie o co im chodzi, ale znam dwa rozwiązania - uzasadnienia tego zjawiska społecznego... a może i trzy.
Edward Robak* (2152 punktów)

>>Z czego wynika ta niewiara decydentów nauk teoretycznych w rozum i to bezmyślne odtwarzanie paradoksów i sprzeczności?
>Nie wiem dokładnie o co im chodzi, ale znam dwa rozwiązania - uzasadnienia tego zjawiska społecznego... a może i trzy.

Mają dokładnie jak na widelcu:
    Jednakże, gdy interferometr jest obracany, jedna wiązka światła przechodzi dłuższą drogę niż druga, a zatem przechodzi dłużej, co powoduje różnicę faz między wiązkami.

i jest to oczywistym dowodem, że światło nie rozprzestrzenia się względem zwierciadeł, ale względem tego co jest między zwierciadłami a jakiś OSZOŁOM orzeka, że to jest niepoprawne fizycznie i inni bezmyślnie uznają to za dogmat tej wiary. To jest fanatyzm... (?) Tak?
alsor (3283 punktów)
>i jest to oczywistym dowodem, że światło nie rozprzestrzenia się względem zwierciadeł, ale względem tego co jest między zwierciadłami a jakiś OSZOŁOM orzeka, że to jest niepoprawne fizycznie i inni bezmyślnie uznają to za dogmat tej wiary. To jest fanatyzm... (?) Tak?

Pewnie spora część to tzw. fanatycy - coś jak ten Putin i jego koledzy,
a wcześniej Hitler, Castrom itp. - jeden kretyn może wykoleić całe miliony... biernych frajerów.

No ale to jest i tak spalona pozycja.

Jednak sama ta 'nauka ludzka' funkcjonuje nieco inaczej... to jest znacznie bardziej pogmatwane.
...........

Zresztą mnie to nawet nie specjalnie interesuje... dawno wygrałem tę partyjkę.

Prędkość w kosmosie jest nieunikniona i jednoznaczna.
Relatywizm kaput.

Zagadnienie kluczowe - dla relatywistów: interwał czasoprzestrzenny?

i co to jest?

no to ja zaraz to wytłumaczę.

x < ct -> widać
x
>ct -> nie widać

x = ct -> sprawa dyskusyjna

a generalnie tak to funkcjonuje w praktyce:
www.youtube.com/watch?v=lnaUYrQuVEI
Edward Robak* (2152 punktów)

>Prędkość w kosmosie jest nieunikniona i jednoznaczna.

Prędkość WSZĘDZIE (nie tylko w kosmosie) jest nieunikniona i jednoznaczna. Ludziom brakuje zrozumienia czym jest zatrzymany czas - bezruch - chwila nieskończenie krótka dt i dl.
alsor (3283 punktów)
>>Prędkość w kosmosie jest nieunikniona i jednoznaczna.
>Prędkość WSZĘDZIE (nie tylko w kosmosie) jest nieunikniona i jednoznaczna. Ludziom brakuje zrozumienia czym jest zatrzymany czas - bezruch - chwila nieskończenie krótka dt i dl.

To co gadasz to jest właśnie relatywizm: ruch jest względny, zależy... itd.

Jak widać brama dla frajerów jest tu bardzo szeroka...
a więc wcale nie przypadkiem funkcjonuje w nauce ten relatywizm.

Edward Robak* (2152 punktów)
>>>Prędkość w kosmosie jest nieunikniona i jednoznaczna.
>>Prędkość WSZĘDZIE (nie tylko w kosmosie) jest nieunikniona i jednoznaczna. Ludziom brakuje zrozumienia czym jest zatrzymany czas - bezruch - chwila nieskończenie krótka dt i dl.
>To co gadasz to jest właśnie relatywizm: ruch jest względny, zależy... itd.
>Jak widać brama dla frajerów jest tu bardzo szeroka...
>a więc wcale nie przypadkiem funkcjonuje w nauce ten relatywizm.

Zapewne spotkał się pan w życiu z rysunkiem technicznym. Bryły w rzutach na 3 płaszczyzny są w absolutnym bezruchu. Można wyznaczyć współrzędne punktów charakterystycznych i wyliczyć dowolne długości, odległości, powierzchnie, objętości - bezwzględne, bo w bezruchu nic się nie zmienia.
Gdzie pan tu widzi jakiś "relatywizm"?
alsor (3283 punktów)
>Zapewne spotkał się pan w życiu z rysunkiem technicznym. Bryły w rzutach na 3 płaszczyzny są w absolutnym bezruchu. Można wyznaczyć współrzędne punktów charakterystycznych i wyliczyć dowolne długości, odległości, powierzchnie, objętości - bezwzględne, bo w bezruchu nic się nie zmienia.
>Gdzie pan tu widzi jakiś "relatywizm"?

Co to jest relatywizm w tej fizyce?

w tym chodzi o to, że relatywizm nie uznaje... istnienia i wpływu otoczenia - całego kosmosu!

A to jest full analogia do religii - ateizmu naukowego:

nie istnieje żaden naczelny, super władca, który decyduje - tworzy prawa, itd.

I dokładnie tak samo jest z tym relatywizmem fizycznym!

Ludziom się marzy niezależność - pełna bezkarność, pełna kontrola, czyli nietykalność itd. no i tak stworzyli sobie tę iluzję:

był relatywizm moralny, prawny, religijny, no więc i fizyczny ostatecznie!:

maksyma cywilizacji-nauki ludzkiej:
nam tu nikt i nic nie podskoczy... my tu rządzimy! i stanowimy prawo!

jasne: w windzie i na kibelku...

Gwiazdy na was stale patrzą, durnie!
.....

Galileusz i ruch względem przestrzeni jest niemożliwy - niewykrywalny?

A niby co to jest ta przestrzeń - formalnie rzecz biorąc?
To jest Uniwersum = Kosmos.
I tyle na ten temat.
Edward Robak* (2152 punktów)

>Co to jest relatywizm w tej fizyce?

Relatywizm w teoriach scientystycznych polega na wykluczaniu PEWNIKÓW i zastępowaniu ich założeniami o przewrotnej nazwie "aksjomaty" «założenia, które przyjmuje się bez dowodu»

>A to jest full analogia do religii - ateizmu naukowego:
>nie istnieje żaden naczelny, super władca, który decyduje - tworzy prawa, itd.

Nie ma biblijnego stworzenia świata przez Boga (o tym się nie mówi), ale jest tworzenie Wszechświata z niczego w Wielkim Big-Bangu - "naukowy CUD = paradoks".

>maksyma cywilizacji-nauki ludzkiej:
>nam tu nikt i nic nie podskoczy... my tu rządzimy! i stanowimy prawo!

Grupy Trzymające Władzę (oligarchia ekonomiczna, banksterzy, mafie polityczne) mają systemowo na swoich usługach naukowców tworzących pilnie strzeżone patenty, oraz teoretyków mających kreować samozaprzeczające się teorie (indoktrynacja «systematyczne i natarczywe wpajanie jakichś idei lub doktryn»

>jasne: w windzie i na kibelku...
>Gwiazdy na was stale patrzą, durnie!

Po nich to spływa jak woda po kaczce. Oszołomieni (fanatycy, sekciarze) nie są reformowalni.

>.....
>Galileusz i ruch względem przestrzeni jest niemożliwy - niewykrywalny?
>A niby co to jest ta przestrzeń - formalnie rzecz biorąc?
>To jest Uniwersum = Kosmos.
>I tyle na ten temat.

Jak w temacie: Przestrzeń to objętość wypełniona ciałami (nauki ścisłe) lub pusta objętość (idealizacja matematyczna).
qwery (2864 punktów)
>>>Z czego wynika ta niewiara decydentów nauk teoretycznych w rozum i to bezmyślne odtwarzanie paradoksów i sprzeczności?
>>Nie wiem dokładnie o co im chodzi, ale znam dwa rozwiązania - uzasadnienia tego zjawiska społecznego... a może i trzy.
>Mają dokładnie jak na widelcu:

    >Jednakże, gdy interferometr jest obracany, jedna wiązka światła przechodzi dłuższą drogę niż druga, a zatem przechodzi dłużej, co powoduje różnicę faz między wiązkami.

>i jest to oczywistym dowodem, że światło nie rozprzestrzenia się względem zwierciadeł, ale względem tego co jest między zwierciadłami a jakiś OSZOŁOM orzeka, że to jest niepoprawne fizycznie i inni bezmyślnie uznają to za dogmat tej wiary. To jest fanatyzm... (?) Tak?
>

Moim zdaniem brniecie w to trwa poniewaz to fizykow czyni ciekawszymi, latwiej o granty, ksiazki sie lepiej sprzedaja. Moze część doznaje jakiegoś metafizycznego uniesienia? Pitagorejczycy też chyba mieli jakiegos swira w związku z matma?
alsor (3283 punktów)
>Moim zdaniem brniecie w to trwa poniewaz to fizykow czyni ciekawszymi, latwiej o granty, ksiazki sie lepiej sprzedaja. Moze część doznaje jakiegoś metafizycznego uniesienia? Pitagorejczycy też chyba mieli jakiegos swira w związku z matma?

To jest akurat oczywiste... no ale co z tego?

Można łatwo przewidzieć co z tego wyniknie:

w dalszej przyszłości, za 100 lat powiedzmy, fizyka relatywistyczna będzie zapewne jednym z wielu zabawnych rozdziałów na kierunkach filozofii...

Ok.

Ale co fizycy będą wtedy dyskutować - studiować?

No... chyba że to jest już ten koniec - limit możliwości cywilizacji ludzkiej..
Edward Robak* (2152 punktów)

>Moim zdaniem brniecie w to trwa poniewaz to fizykow czyni ciekawszymi, latwiej o granty, ksiazki sie lepiej sprzedaja. Moze część doznaje jakiegoś metafizycznego uniesienia? Pitagorejczycy też chyba mieli jakiegos swira w związku z matma?

A ja myślę, że jest fizyka doświadczalna i ma osiągnięcia zarówno w atomistyce, medycynie, chemii, elektrodynamice, elektronice itd. i jest tzw. fizyka teoretyczna, która nie słyszałem aby cokolwiek pożytecznego stworzyła. Sztuka dla sztuki, tym gorsza, że wewnętrznie sprzeczna.
qwery (2864 punktów)
>W wątku "Czy teoria względności jest błędna, czy niezupełna?" powstało wiele zajawek (zagajeń)
>związanych z wątpliwościami na temat rozbieżności pomiędzy fizyką doświadczalną tworzoną w oparciu o
>doświadcznia empiryczne, a tzw. "fizyką teoretyczną" będącą zbiorem niezgodnych z empirią założeń
>nazywanych postulatami i paradoksami.
>Jedna z tych zajawek dotyczy interferometru Sagnaca

    >>W obrotach można zmierzyć - Sagnac, bo tu masz jeden zegarek...
    >eeee.. ee No właśnie. Doświadczenie Sagnaca jest dowodem, że światło nie rozprzestrzenia się
    >względem zwierciadeł, ale względem tej przestrzeni, która jest między zwierciadłami.
    > www.racjon(*)rum.php/p,304/s,874111#w874514

>

>W Wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/Interferometr_Sagnaca można przeczytać:
>Gdy interferometr jest w spoczynku względem inercjalnego układu odniesienia,
>światło przebywa pierścień w takim samym czasie w obu kierunkach. Jednakże, gdy interferometr jest
>obracany, jedna wiązka światła przechodzi dłuższą drogę niż druga, a zatem przechodzi dłużej, co
>powoduje różnicę faz między wiązkami.

>i dalej:
>Otrzymane wzory na czas przypominają strukturę czas = droga/predkosc i czasami w ten
>sposób są tłumaczone.
> Jest to jednak rozumowanie niepoprawne fizycznie.

>Autor tej oceny pomylił pojęcia. Fakty empiryczne i uzasadnione wnioski z doświadczeń empirycznych,
>jeśli nie są zgodne z teoretycznymi założeniami, to nie są niepoprawnie fizycznie, ale niepoprawne
>politycznie.
>

To jest taki zwykly interferometr umieszczony na obrotowej tarczy? Dlaczego nie ulega on kontrakcji uniemozliwiajacej zaobserwowanie zmian?
Edward Robak* (2152 punktów)

>To jest taki zwykly interferometr umieszczony na obrotowej tarczy? Dlaczego nie ulega on kontrakcji uniemozliwiajacej zaobserwowanie zmian?

Interferometr Sagnaca też jest zwykły (a może nawet najzwyklejszy?), a różni się od interferometru M-M tym, że pokazuje coś, co wielcy oszołomowie nazwali "niepoprawnością fizyczną".
qwery (2864 punktów)
>>To jest taki zwykly interferometr umieszczony na obrotowej tarczy? Dlaczego nie ulega on kontrakcji uniemozliwiajacej zaobserwowanie zmian?
>Interferometr Sagnaca też jest zwykły (a może nawet najzwyklejszy?), a różni się od interferometru M-M tym, że pokazuje coś, co wielcy oszołomowie nazwali "niepoprawnością fizyczną".
>

Ale w czym roznice? Czemu ten pokazuje " cos "?
14-03-2022 13:48 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>To jest taki zwykly interferometr umieszczony na obrotowej tarczy? Dlaczego nie ulega on kontrakcji uniemozliwiajacej zaobserwowanie zmian?
>>Interferometr Sagnaca też jest zwykły (a może nawet najzwyklejszy?), a różni się od interferometru M-M tym, że pokazuje coś, co wielcy oszołomowie nazwali "niepoprawnością fizyczną".
>>
>Ale w czym roznice? Czemu ten pokazuje " cos "?

Bo równocześnie gdy światło odbiło się od lustra i leci w przestrzeni, to i lustro także leci.
alsor (3283 punktów)
>>>To jest taki zwykly interferometr umieszczony na obrotowej tarczy? Dlaczego nie ulega on kontrakcji uniemozliwiajacej zaobserwowanie zmian?
>>Interferometr Sagnaca też jest zwykły (a może nawet najzwyklejszy?), a różni się od interferometru M-M tym, że pokazuje coś, co wielcy oszołomowie nazwali "niepoprawnością fizyczną".
>>
>Ale w czym roznice? Czemu ten pokazuje " cos "?

Sagnac pokazuje bo tam nie ma tej kontrakcji.

Koło ma obwód 2pi R,

więc po rozkręceniu tego obwodu nie da rady skrócić, z przyczyn geometrycznych...
bo wtedy musiałby się skrócić także ten promień,
no dlatego tam widać te różnice c-v i c+v, których w MM nie ma, bo tam kontrakcja to zjada.

Tylko że w tym i tak nie widać tej szukanej i tajnej prędkości... jazdy w kosmosie.
qwery (2864 punktów)
>>>>To jest taki zwykly interferometr umieszczony na obrotowej tarczy? Dlaczego nie ulega on kontrakcji uniemozliwiajacej zaobserwowanie zmian?
>>>Interferometr Sagnaca też jest zwykły (a może nawet najzwyklejszy?), a różni się od interferometru M-M tym, że pokazuje coś, co wielcy oszołomowie nazwali "niepoprawnością fizyczną".
>>>
>>Ale w czym roznice? Czemu ten pokazuje " cos "?
>Sagnac pokazuje bo tam nie ma tej kontrakcji.
>Koło ma obwód 2pi R,
>więc po rozkręceniu tego obwodu nie da rady skrócić, z przyczyn geometrycznych...
>bo wtedy musiałby się skrócić także ten promień,
>no dlatego tam widać te różnice c-v i c+v, których w MM nie ma, bo tam kontrakcja to zjada.
>Tylko że w tym i tak nie widać tej szukanej i tajnej prędkości... jazdy w kosmosie.

Ale widać ze jest ona jednokierunkowo rozna a nie stala.
Czy tego nie widac jednak poprostu po doplerze? Jak lecimy na swiatlo to chyba kontrakcje taktowania i dlugosci powoduja ze nic by nam sie niezmienilo acz czestotliwosć światła rosnie. To wlasnie dlatego ze zwiekszyła się nasza predkosci w stosunku do niego, a wiec i jego w stosunku do nas. Co bylo do udowodnienia
14-03-2022 15:52 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

alsor:
>>Sagnac pokazuje bo tam nie ma tej kontrakcji.
>>Koło ma obwód 2pi R,
>>więc po rozkręceniu tego obwodu nie da rady skrócić, z przyczyn geometrycznych...
>>bo wtedy musiałby się skrócić także ten promień,
>>no dlatego tam widać te różnice c-v i c+v, których w MM nie ma, bo tam kontrakcja to zjada.
>>Tylko że w tym i tak nie widać tej szukanej i tajnej prędkości... jazdy w kosmosie.


>Ale widać ze jest ona jednokierunkowo rozna a nie stala.
>Czy tego nie widac jednak poprostu po doplerze? Jak lecimy na swiatlo to chyba kontrakcje taktowania i dlugosci powoduja ze nic by nam sie niezmienilo acz czestotliwosć światła rosnie. To wlasnie dlatego ze zwiekszyła się nasza predkosci w stosunku do niego, a wiec i jego w stosunku do nas. Co bylo do udowodnienia

W interferometrze Sagnaca wiązka spójnego światła zostaje rozdzielona na dwie wiązki bliźniacze, które krążą wewnątrz urządzenia tą samą drogą, ale w przeciwne strony. Gdyby światło rozprzestrzeniało się ze stałą prędkością względem płytki półprzepuszczalnej, zwierciadeł i ekranu, to droga jaką pokonuje byłaby stała i nie było by żadnego przesunięcia fazy, a skoro takie przesunięcie występuje - to znaczy, że założenie iż światło dla każdego obserwatora ma taką samą prędkość JEST ZAŁOŻENIEM FAŁSZYWYM.
PS.
Ciekawostką jest zdanie z Wikipedii:
***Układ zwierciadeł może być zastąpiony światłowodem. Układy takie są precyzyjne i umożliwiają rozpoznanie obrotu o 0,0001 stopnia na godzinę.***
Jak widać w światłowodowym interferometrze Sagnaca wykorzystuje się zjawisko unoszenia światła przez medium, w którym fala e-m rozprzestrzenia się.

alsor (3283 punktów)
>Ciekawostką jest zdanie z Wikipedii:
>***Układ zwierciadeł może być zastąpiony światłowodem. Układy takie są precyzyjne i umożliwiają rozpoznanie obrotu o 0,0001 stopnia na godzinę.***
>Jak widać w światłowodowym interferometrze Sagnaca wykorzystuje się zjawisko unoszenia światła przez medium, w którym fala e-m rozprzestrzenia się.

no i co z tego?

tym i tak nie zmierzysz tej swojej prędkości,
a jedynie rotację aparatury w ramach przestrzeni, czy kosmosu.

Dlatego pytam i sugeruję od dawna:

co to jest ultrarelatywizm?
i czym to się różni od tego szkolnego relatywizmu uprawianego w ramach xyTW?
14-03-2022 17:58 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Ciekawostką jest zdanie z Wikipedii:
>>***Układ zwierciadeł może być zastąpiony światłowodem. Układy takie są precyzyjne i umożliwiają rozpoznanie obrotu o 0,0001 stopnia na godzinę.***
>>Jak widać w światłowodowym interferometrze Sagnaca wykorzystuje się zjawisko unoszenia światła przez medium, w którym fala e-m rozprzestrzenia się.

>no i co z tego?
>tym i tak nie zmierzysz tej swojej prędkości,

Jak na razie to ja nigdzie nie pisałem o mierzeniu tej swojej prędkości. Piszę, że prędkość czegokolwiek (materii, obiektów, pól, fal, światła, zaburzeń itd) dokonuje się względem poprzedniego położenia (względem przestrzeni) i jako przykład podaję fotografię, na której obiekty są nieruchome. Temu również służyło uzasadnienie, które pan wyciąłeś:
    W interferometrze Sagnaca wiązka spójnego światła zostaje rozdzielona na dwie wiązki bliźniacze, które krążą wewnątrz urządzenia tą samą drogą, ale w przeciwne strony. Gdyby światło rozprzestrzeniało się ze stałą prędkością względem płytki półprzepuszczalnej, zwierciadeł i ekranu, to droga jaką pokonuje byłaby stała i nie było by żadnego przesunięcia fazy, a skoro takie przesunięcie występuje - to znaczy, że założenie iż światło dla każdego obserwatora ma taką samą prędkość JEST ZAŁOŻENIEM FAŁSZYWYM.

Czy ja tu pisałem o mierzeniu tej swojej prędkości, albo o ultrarelatywizmie lub szkolnym relatywizmie? Nie.
Ja piszę o tym, że światło podobnie jak wszelkie inne zaburzenia rozprzestrzenia się w medium, a dlaczego jest unoszone i względem czego - to już jest osobny problem.
alsor (3283 punktów)
>>>Ciekawostką jest zdanie z Wikipedii:
>>>***Układ zwierciadeł może być zastąpiony światłowodem. Układy takie są precyzyjne i umożliwiają rozpoznanie obrotu o 0,0001 stopnia na godzinę.***
>>>Jak widać w światłowodowym interferometrze Sagnaca wykorzystuje się zjawisko unoszenia światła przez medium, w którym fala e-m rozprzestrzenia się.
>>no i co z tego?
>>tym i tak nie zmierzysz tej swojej prędkości,
>Jak na razie to ja nigdzie nie pisałem o mierzeniu tej swojej prędkości. Piszę, że prędkość czegokolwiek (materii, obiektów, pól, fal, światła, zaburzeń itd) dokonuje się względem poprzedniego położenia (względem przestrzeni) i jako przykład podaję fotografię, na której obiekty są nieruchome. Temu również służyło uzasadnienie, które pan wyciąłeś:
>
    W interferometrze Sagnaca wiązka spójnego światła zostaje rozdzielona na dwie wiązki bliźniacze, które krążą wewnątrz urządzenia tą samą drogą, ale w przeciwne strony. Gdyby światło rozprzestrzeniało się ze stałą prędkością względem płytki półprzepuszczalnej, zwierciadeł i ekranu, to droga jaką pokonuje byłaby stała i nie było by żadnego przesunięcia fazy, a skoro takie przesunięcie występuje - to znaczy, że założenie iż światło dla każdego obserwatora ma taką samą prędkość JEST ZAŁOŻENIEM FAŁSZYWYM.

>Czy ja tu pisałem o mierzeniu tej swojej prędkości, albo o ultrarelatywizmie lub szkolnym relatywizmie? Nie.
>Ja piszę o tym, że światło podobnie jak wszelkie inne zaburzenia rozprzestrzenia się w medium, a dlaczego jest unoszone i względem czego - to już jest osobny problem.

Nic nie szkodzi że nie znasz tego, czy innego.

Trzeba się wciąż szkolić - nadrabiać braki w wiedzy i edukacji...

ta gadka-szmatka relatywistów polega właśnie na ich nieuctwie - konformizmie.
14-03-2022 18:52 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>>Ja piszę o tym, że światło podobnie jak wszelkie inne zaburzenia rozprzestrzenia się w medium, a dlaczego jest unoszone i względem czego - to już jest osobny problem.

>Nic nie szkodzi że nie znasz tego, czy innego.
>Trzeba się wciąż szkolić - nadrabiać braki w wiedzy i edukacji...
>ta gadka-szmatka relatywistów polega właśnie na ich nieuctwie - konformizmie.

Ja myślę, że główną przeszkodą by ludzie zrozumieli cokolwiek innego niż to jak zostali zaprogramowani, jest pozbycie się mantry: "nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go".
To jest przyczyną wymyślania tematów zastępczych...
alsor (3283 punktów)
>Ja myślę, że główną przeszkodą by ludzie zrozumieli cokolwiek innego niż to jak zostali zaprogramowani, jest pozbycie się mantry: "nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go".
>To jest przyczyną wymyślania tematów zastępczych...

Ja wszystko doganiam i wyprzedzam...
pewnie jestem już tak daleko, że przestałem czuć - rozumieć te wasze mizerne problemy.

Teoria Względności? że niby co? hihi...
15-03-2022 06:24 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Ja myślę, że główną przeszkodą by ludzie zrozumieli cokolwiek innego niż to jak zostali zaprogramowani, jest pozbycie się mantry: "nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go".
>>To jest przyczyną wymyślania tematów zastępczych...

>Ja wszystko doganiam i wyprzedzam...
>pewnie jestem już tak daleko, że przestałem czuć - rozumieć te wasze mizerne problemy.
>Teoria Względności? że niby co? hihi...

Może kiedyś, gdzieś na jakimś forum pojawi się ktoś, kto w temacie: "poprawność fizyczna" doświadczenia Sagnaca, będzie miał/a coś sensownego do napisania. Rozmowa samego z sobą ...

15-03-2022 11:24 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>(...)Gdyby światło rozprzestrzeniało się ze stałą prędkością względem płytki półprzepuszczalnej, zwierciadeł i ekranu, to droga jaką pokonuje byłaby stała i nie było by żadnego przesunięcia fazy, a skoro takie przesunięcie występuje - to znaczy, że założenie iż światło dla każdego obserwatora ma taką samą prędkość JEST ZAŁOŻENIEM FAŁSZYWYM.

W układzie laboratorium (inercjalnym) światło porusza się ze stałą prędkością c względem laboratorium, ale nie względem zwierciadeł, bo i one sa w ruchu.
W układzie zwierciadeł (nieinercjalnym, bo obracającym się) światło porusza się z różną mierzoną prędkością względem nieruchomych zwierciadeł, bo w układach nieinercjalnych stałość mierzonej c nie jest ogólnie zachowana i założenie nie obowiązuje.
alsor (3283 punktów)
>>(...)Gdyby światło rozprzestrzeniało się ze stałą prędkością względem płytki półprzepuszczalnej, zwierciadeł i ekranu, to droga jaką pokonuje byłaby stała i nie było by żadnego przesunięcia fazy, a skoro takie przesunięcie występuje - to znaczy, że założenie iż światło dla każdego obserwatora ma taką samą prędkość JEST ZAŁOŻENIEM FAŁSZYWYM.
>W układzie laboratorium (inercjalnym) światło porusza się ze stałą prędkością c względem laboratorium, ale nie względem zwierciadeł, bo i one sa w ruchu.
>W układzie zwierciadeł (nieinercjalnym, bo obracającym się) światło porusza się z różną mierzoną prędkością względem nieruchomych zwierciadeł, bo w układach nieinercjalnych stałość mierzonej c nie jest ogólnie zachowana i założenie nie obowiązuje.

Ta stałość nigdy nie obowiązuje - to tylko konwencja...

c'(f) = sqrt(1-v^2/c^2)/(1 + v/c cosf)

taka jest faktyczna prędkość światła,
co w STW prostują do c'(f) = c, poprzez modyfikację czasu:

c't -> ct'; t' - parametr czasopodobny.

Edward Robak* (2152 punktów)

>>(...)Gdyby światło rozprzestrzeniało się ze stałą prędkością względem płytki półprzepuszczalnej, zwierciadeł i ekranu, to droga jaką pokonuje byłaby stała i nie było by żadnego przesunięcia fazy, a skoro takie przesunięcie występuje - to znaczy, że założenie iż światło dla każdego obserwatora ma taką samą prędkość JEST ZAŁOŻENIEM FAŁSZYWYM.

Zgoda. Światło w próżni nie dla każdego obserwatora ma taką samą prędkość. Jeśli jakiś obserwator uzyska inny wynik niż 'c', to należy ogłosić, że przebywa w układzie nieinercjalnym.

>W układzie laboratorium (inercjalnym) światło porusza się ze stałą prędkością c względem laboratorium, ale nie względem zwierciadeł, bo i one sa w ruchu.
>W układzie zwierciadeł (nieinercjalnym, bo obracającym się) światło porusza się z różną mierzoną prędkością względem nieruchomych zwierciadeł, bo w układach nieinercjalnych stałość mierzonej c nie jest ogólnie zachowana i założenie nie obowiązuje.

Przemieszczające się po linii krzywej zwierciadło jest z definicji układem nieinercyjnym i zakłada się, że to zwierciadło jest nieruchome, a kręci się wszystko wokół niego, a więc prędkość światła wokół zwierciadła jest różna od wzoru Maxwella c=1/pierwiastek(ε₀*μ₀ ), a promienie nie tworzą linii prostych jak w optyce.
Gdyby to była jakaś opowieść science fiction, to każdy by zauważył absurd. Ale to nie jest SF prawda? To prawdziwa Nauka, przez wielkie N...
qwery (2864 punktów)
>W wątku "Czy teoria względności jest błędna, czy niezupełna?" powstało wiele zajawek (zagajeń)
>związanych z wątpliwościami na temat rozbieżności pomiędzy fizyką doświadczalną tworzoną w oparciu o
>doświadcznia empiryczne, a tzw. "fizyką teoretyczną" będącą zbiorem niezgodnych z empirią założeń
>nazywanych postulatami i paradoksami.
>Jedna z tych zajawek dotyczy interferometru Sagnaca

    >>W obrotach można zmierzyć - Sagnac, bo tu masz jeden zegarek...
    >eeee.. ee No właśnie. Doświadczenie Sagnaca jest dowodem, że światło nie rozprzestrzenia się
    >względem zwierciadeł, ale względem tej przestrzeni, która jest między zwierciadłami.
    > www.racjon(*)rum.php/p,304/s,874111#w874514

>

>W Wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/Interferometr_Sagnaca można przeczytać:
>Gdy interferometr jest w spoczynku względem inercjalnego układu odniesienia,
>światło przebywa pierścień w takim samym czasie w obu kierunkach. Jednakże, gdy interferometr jest
>obracany, jedna wiązka światła przechodzi dłuższą drogę niż druga, a zatem przechodzi dłużej, co
>powoduje różnicę faz między wiązkami.

>i dalej:
>Otrzymane wzory na czas przypominają strukturę czas = droga/predkosc i czasami w ten
>sposób są tłumaczone.
> Jest to jednak rozumowanie niepoprawne fizycznie.

>Autor tej oceny pomylił pojęcia. Fakty empiryczne i uzasadnione wnioski z doświadczeń empirycznych,
>jeśli nie są zgodne z teoretycznymi założeniami, to nie są niepoprawnie fizycznie, ale niepoprawne
>politycznie.
>

Czy to ustrojstwo sie musi obracać? Czy nie mozna ustawiś odcinka z1z2 wzdluż drogi na wprost i czy wowczas rownież nie powinny powstać te paski?
alsor (3283 punktów)
>Czy to ustrojstwo sie musi obracać? Czy nie mozna ustawiś odcinka z1z2 wzdluż drogi na wprost i czy wowczas rownież nie powinny powstać te paski?

Pewnie że można to wyprostować...
o czym relatywiści nawet nie próbują wspominać!

Taśmociąg!

--------->-v-------
|
------v<-----------

i teraz masz dokładnie to samo... widać nadal c-v jak byk - w linii prostej.
qwery (2864 punktów)
>>Czy to ustrojstwo sie musi obracać? Czy nie mozna ustawiś odcinka z1z2 wzdluż drogi na wprost i czy wowczas rownież nie powinny powstać te paski?
>Pewnie że można to wyprostować...
>o czym relatywiści nawet nie próbują wspominać!
>Taśmociąg!
>--------->-v-------
>|
>------v<-----------
>i teraz masz dokładnie to samo... widać nadal c-v jak byk - w linii prostej.
>

Czyli wykaze kierunkowa predkosc swiatła w przeciwienstwie do interferometru Michelsona?
15-03-2022 19:36 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Czy to ustrojstwo sie musi obracać? Czy nie mozna ustawiś odcinka z1z2 wzdluż drogi na wprost i czy wowczas rownież nie powinny powstać te paski?

>Pewnie że można to wyprostować...
>o czym relatywiści nawet nie próbują wspominać!
>Taśmociąg!
>--------->-v-------
>|
>------v<-----------
>i teraz masz dokładnie to samo... widać nadal c-v jak byk - w linii prostej.

Gdzieś tam pisałem o flaszkach wypełnionych próżnią. Światło wpada przez denko, a wylatuje szyjką.



Widać, że czas przelotu impulsu przez butelkę mierzony w taktach jest różny, choć prędkość butelek Va = -Vc
alsor (3283 punktów)
Jesteście grubo za słabi aby grać w te klocki.

Niedawno podawałem jak to należy robić:

www.racjonalista.pl/forum.php/p,304/s,873695

no, ale to jest naprawdę 'wyższa szkoła jazdy', nie dla frajerów!
16-03-2022 01:51 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Światło wpada przez denko, a wylatuje szyjką.
>>Widać, że czas przelotu impulsu przez butelkę mierzony w taktach jest różny, choć prędkość butelek Va = -Vc

>Jesteście grubo za słabi aby grać w te klocki.

Nie pytałem o pańską subiektywną ocenę ludzi. Nie interesuje mnie hejt.
Piszę o tym czym zainteresowany był user @qwery: pomiar światła w jednym kierunku w ruchu prostoliniowym bez przyśpieszeń i zakrętów. 🕷️.🐜
15-03-2022 19:48 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

A tu animacja do powyższego:
www.racjon(*)m/37170/440027001647369813.gif

alsor (3283 punktów)
Tu masz fajny efekt:

[Załącznik]

to jest programik na windows.

Należy tam narysować myszą dowolny kontur, a potem -> oblicz.

zrób mi to w gifie... hihi!

w zipie:
[Załącznik]
15-03-2022 22:12 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Tu masz fajny efekt:
>[Załącznik]to jest programik na windows.
>Należy tam narysować myszą dowolny kontur, a potem -> oblicz.
>zrób mi to w gifie... hihi!
>w zipie:
>[Załącznik]

Jeszcze nie zaczęliśmy wyjaśniania tego co pokazuje animacja, a pan już ucieka do przodu.
Proszę mi napisać: czy udało się panu cokolwiek z kimkolwiek ustalić na jakikolwiek temat i dlaczego nie?
alsor (3283 punktów)
Lubisz obrazki, no to ci pokazałem przykład.
Chcesz więcej?
Edward Robak* (2152 punktów)
A co to jest:
tA = 10 taktów
tB = 12 taktów
tC = 16 taktów
PS.
Chińskie przysłowie mówi, że obraz więcej mówi, niż 1000 słów. Obraz to forma języka, ale jak widać nie każdy rozumie ten język...
16-03-2022 07:26 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Czy to ustrojstwo sie musi obracać? Czy nie mozna ustawiś odcinka z1z2 wzdluż drogi na wprost i czy wowczas rownież nie powinny powstać te paski?
>Pewnie że można to wyprostować...
>o czym relatywiści nawet nie próbują wspominać!
>Taśmociąg!
>--------->-v-------
>|
>------v<-----------
>i teraz masz dokładnie to samo... widać nadal c-v jak byk - w linii prostej.
>

Nie wiem co tam widzisz ale jak stwierdzam po namysle interferencji w ten sposob nie ma szans uzyskac. Tylko obracając.
alsor (3283 punktów)
>>>Czy to ustrojstwo sie musi obracać? Czy nie mozna ustawiś odcinka z1z2 wzdluż drogi na wprost i czy wowczas rownież nie powinny powstać te paski?
>>Pewnie że można to wyprostować...
>>o czym relatywiści nawet nie próbują wspominać!
>>Taśmociąg!
>>--------->-v-------
>>|
>>------v<-----------
>>i teraz masz dokładnie to samo... widać nadal c-v jak byk - w linii prostej.
>>
>Nie wiem co tam widzisz ale jak stwierdzam po namysle interferencji w ten sposob nie ma szans uzyskac. Tylko obracając.

To jest np. światłowód, który jedzie dookoła;
puszczasz te sygnały w przód i tył,
i masz to samo co w sztywnym Sagnacu:
czasy przelotu będą różne: t = L/c-v itd.
16-03-2022 16:44 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>>Czy to ustrojstwo sie musi obracać? Czy nie mozna ustawiś odcinka z1z2 wzdluż drogi na wprost i czy wowczas rownież nie powinny powstać te paski?
>>>Pewnie że można to wyprostować...
>>>o czym relatywiści nawet nie próbują wspominać!
>>>Taśmociąg!
>>>--------->-v-------
>>>|
>>>------v<-----------
>>>i teraz masz dokładnie to samo... widać nadal c-v jak byk - w linii prostej.
>>>
>>Nie wiem co tam widzisz ale jak stwierdzam po namysle interferencji w ten sposob nie ma szans uzyskac. Tylko obracając.
>To jest np. światłowód, który jedzie dookoła;
>puszczasz te sygnały w przód i tył,
> i masz to samo co w sztywnym Sagnacu:
> czasy przelotu będą różne: t = L/c-v itd.
>

Bez wchodzenia w szczegóły to przeciez napisalem " Tylko obracajac", czyli nie da sie poprostej. Namawialem Robaka zeby zrobił animacje z wagonimiem, nie pamietam jednak czy ja czegos takiego nie widzialem zanim bylem w stanie to zrozumieć, nazywalo sie jakos neo-classic relativy? Cos ci świta może ?
alsor (3283 punktów)
>Bez wchodzenia w szczegóły to przeciez napisalem " Tylko obracajac", czyli nie da sie poprostej. Namawialem Robaka zeby zrobił animacje z wagonimiem, nie pamietam jednak czy ja czegos takiego nie widzialem zanim bylem w stanie to zrozumieć, nazywalo sie jakos neo-classic relativy? Cos ci świta może ?

Jest pełno takich chałupniczych teoryjek.

Generalnie poprawna jest wersja Lorentza-Poincarego,
bo oni wspólnie to rozpracowywali przez wiele lat...

no i plus Einstein, oczywista,
ale on zrobił z tego swoją wersję... uproszczoną, co obecnie funkcjonuje w podręcznikach.

.......
Co prawda wszystkiego nie rozpracowali,
np. ten Doppler z szybkich atomów:
oni zawsze utożsamiali te dylatacje zegarów z energią emitowaną...

a to są dwie różne sprawy:
atom emituje gamma razy większe porcje, ale gama razy wolniej!

E = mc^2 gamma, a zegarki odwrotnie: T = To/gamma;

gamma / gamma = 1, czyli Doppler poprzeczny jest tu zerowy - dokładnie tak samo jak w klasycznej wersji.

Moc jest tu zachowana: Power = const.

I to jest pewne na 102:
bo gdyby było inaczej, wtedy mógłbyś zmierzyć swoją prędkość w rakiecie, która przyspiesza... co sam chyba tu próbowałeś zrobić, ale to jest niemożliwe - właśnie z tego powodu: moc, ciąg rakiety = const, niezależnie od prędkości.

........

Jest też grawitacja i wiele innych rzeczy do zrobienia.

No, ale to są już sprawy dla zawodowców - przyszłe pokolenia fizyków będą się tym bawić.
Edward Robak* (2152 punktów)

>Jedna z tych zajawek dotyczy interferometru Sagnaca

>W Wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/Interferometr_Sagnaca można przeczytać:
>Gdy interferometr jest w spoczynku względem inercjalnego układu odniesienia,
>światło przebywa pierścień w takim samym czasie w obu kierunkach. Jednakże, gdy interferometr jest
>obracany, jedna wiązka światła przechodzi dłuższą drogę niż druga, a zatem przechodzi dłużej, co
>powoduje różnicę faz między wiązkami.

>i dalej:
>Otrzymane wzory na czas przypominają strukturę czas = droga/predkosc i czasami w ten sposób są tłumaczone.

PS.
Miały być twórcze dyskusje, uzasadnione wnioski, uzgodnienia i ustalenia - a wyszło jak zawsze.
Bay baj
16-03-2022 13:42 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
Taką animacją za pomocą tych kulek móglbyś chyba wyjasnić tą pseudowzglednosc jednoczesnosci w przykładzie z wagonikiem i peronem. Wystarczylo by do tego co pokazuja w internecie dolożyć wlasnie tego typu kulki reprezentujace sygnaly docierajace do drzwi, od drzwi do oczu pasazera i do oczu osoby na peronie, itp.
Edward Robak* (2152 punktów)
>Taką animacją za pomocą tych kulek móglbyś chyba wyjasnić tą pseudowzglednosc jednoczesnosci w przykładzie z wagonikiem i peronem.
>Wystarczylo by do tego co pokazuja w internecie dolożyć wlasnie tego typu kulki reprezentujace sygnaly docierajace do drzwi, od drzwi do oczu pasazera i do oczu osoby na peronie, itp.

Oczywiście nie ma problemu z wykonaniem całego szeregu animacji i nie ma problemu z opisem geometrycznym ruchu obiektów ukazanym na kolejnych kadrach zatrzymanych w bezruchu.
Problem jest z odbiorcami tej informacji, bowiem nie wiadomo czy rozumieją co czytają.
Czy widział pan gdzieś aby ktokolwiek używał takich zakazanych słów jak: rozumiem, zgoda, uważam tak samo, to logiczne, to ma sens, prawda itd.
Samemu dla siebie nie będę ani pisał, ani tworzył rysunków czy animacji. Szkoda życia.
16-03-2022 14:21 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Taką animacją za pomocą tych kulek móglbyś chyba wyjasnić tą pseudowzglednosc jednoczesnosci w przykładzie z wagonikiem i peronem.
>>Wystarczylo by do tego co pokazuja w internecie dolożyć wlasnie tego typu kulki reprezentujace sygnaly docierajace do drzwi, od drzwi do oczu pasazera i do oczu osoby na peronie, itp.
>Oczywiście nie ma problemu z wykonaniem całego szeregu animacji i nie ma problemu z opisem geometrycznym ruchu obiektów ukazanym na kolejnych kadrach zatrzymanych w bezruchu.
>Problem jest z odbiorcami tej informacji, bowiem nie wiadomo czy rozumieją co czytają.

Wizualizacje trudniej zignorowac, chociazby laiką. Marzy mi sie animacja gdzie z punktu widzenia PodstawowegoUO (uuo jest nieadekwatna nazwą bo w czym on uniwersalny?) lub jakiegokolwiek ukladu przyjętego za poczatkowy pokaże sie przyspieszanie, konyrakcje materi przez zmiane dlugosci i taktowania i w zwiazku z tym tą pseudowzglednosć jednoczesnosci.

>Czy widział pan gdzieś aby ktokolwiek używał takich zakazanych słów jak: rozumiem, zgoda, uważam tak samo, to logiczne, to ma sens, prawda itd.

A co ja bedę panu kadzil jak myslalem podobnie, to jak by mi pan pomysl skradł Zreszta zaczął pan nieszczęsliwie, chyba że celem był ferment, podpuszczenie przeciwnikow i partyzancki atak?
16-03-2022 23:12 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Wizualizacje trudniej zignorowac, chociazby laiką. Marzy mi sie animacja gdzie z punktu widzenia PodstawowegoUO (uuo jest nieadekwatna nazwą bo w czym on uniwersalny?) lub jakiegokolwiek ukladu przyjętego za poczatkowy pokaże sie przyspieszanie, konyrakcje materi przez zmiane dlugosci i taktowania i w zwiazku z tym tą pseudowzglednosć jednoczesnosci.

A gdyby tak zrobić taką animację z 3-ma pustymi butelkami z których 1 i 3 mają tę samą prędkość, ale w przeciwnym kierunku, a ta środkowa stoi w bezruchu. Gdyby się okazało, że czas przelotu światła od denka do szyjki jest różny w tych rakietach - to o czym by to miało świadczyć?
17-03-2022 06:45 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Wizualizacje trudniej zignorowac, chociazby laiką. Marzy mi sie animacja gdzie z punktu widzenia PodstawowegoUO (uuo jest nieadekwatna nazwą bo w czym on uniwersalny?) lub jakiegokolwiek ukladu przyjętego za poczatkowy pokaże sie przyspieszanie, konyrakcje materi przez zmiane dlugosci i taktowania i w zwiazku z tym tą pseudowzglednosć jednoczesnosci.
>A gdyby tak zrobić taką animację z 3-ma pustymi butelkami z których 1 i 3 mają tę samą prędkość, ale w przeciwnym kierunku, a ta środkowa stoi w bezruchu. Gdyby się okazało, że czas przelotu światła od denka do szyjki jest różny w tych rakietach - to o czym by to miało świadczyć?
>

Ze zmiana taktowania i dlugosci butelki nie jest wystarczajaca do odczytu tego samego czasu przelotu przez obserwatora w butelce jesli wczesniej nie wykonali by oni synchronizacji standartowej? To z wagonikiem i jednoczesniscia moglo by być ciekawsze, ale przyznaje ze roboty bylo by chyba wiecej.
17-03-2022 09:55 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>A gdyby tak zrobić taką animację z 3-ma pustymi butelkami z których 1 i 3 mają tę samą prędkość, ale w przeciwnym kierunku, a ta środkowa stoi w bezruchu. Gdyby się okazało, że czas przelotu światła od denka do szyjki jest różny w tych rakietach - to o czym by to miało świadczyć?

O tym, że czas przelotu światła od denka do szyjki jest różny z punktu widzenia obserwatora "zewnętrznego". Ale czas przelotu światła przez butelki będzie taki sam, jeśli będziemy go mierzyć z punktu widzenia każdej z butelek, ponieważ światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych (względem układu, to znaczy mierzyć z tego układu).
17-03-2022 10:20 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>A gdyby tak zrobić taką animację z 3-ma pustymi butelkami z których 1 i 3 mają tę samą prędkość, ale w przeciwnym kierunku, a ta środkowa stoi w bezruchu. Gdyby się okazało, że czas przelotu światła od denka do szyjki jest różny w tych rakietach - to o czym by to miało świadczyć?
>O tym, że czas przelotu światła od denka do szyjki jest różny z punktu widzenia obserwatora "zewnętrznego". Ale czas przelotu światła przez butelki będzie taki sam, jeśli będziemy go mierzyć z punktu widzenia każdej z butelek, ponieważ światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych (względem układu, to znaczy mierzyć z tego układu).
>

Tyle ze zeby zmierzyc ten czas przelotu z punktu widzenia buteleczek to wpierw nalezy pseudozsynchronizowac zegareczki, jak wykonasz to gdy buteleczki sa wzgledem siebie nieruchomo a potem zmienisz ich predkosci to otrzymasz rózne czasy przelotu.
17-03-2022 10:44 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Tyle ze zeby zmierzyc ten czas przelotu z punktu widzenia buteleczek to wpierw nalezy pseudozsynchronizowac zegareczki, jak wykonasz to gdy buteleczki sa wzgledem siebie nieruchomo a potem zmienisz ich predkosci to otrzymasz rózne czasy przelotu.

Każda z butelek zmierzy - według własnego zegara - taki sam czas przelotu. Każda z butelek, po dokonaniu pomiaru, może wysłać informację z wynikiem swojego pomiaru do pozostałych butelek i okaże się, że wyniki wszystkich pomiarów są takie same.
17-03-2022 10:53 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Tyle ze zeby zmierzyc ten czas przelotu z punktu widzenia buteleczek to wpierw nalezy pseudozsynchronizowac zegareczki, jak wykonasz to gdy buteleczki sa wzgledem siebie nieruchomo a potem zmienisz ich predkosci to otrzymasz rózne czasy przelotu.
>Każda z butelek zmierzy - według własnego zegara - taki sam czas przelotu. Każda z butelek, po dokonaniu pomiaru, może wysłać informację z wynikiem swojego pomiaru do pozostałych butelek i okaże się, że wyniki wszystkich pomiarów są takie same.
>

Nie, bez procedury synchronizacji ktora podalem sama kontrakcja taktowania i dlugosci nie starcza. Policz sobie.
17-03-2022 10:44 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>A gdyby tak zrobić taką animację z 3-ma pustymi butelkami z których 1 i 3 mają tę samą prędkość, ale w przeciwnym kierunku, a ta środkowa stoi w bezruchu. Gdyby się okazało, że czas przelotu światła od denka do szyjki jest różny w tych rakietach - to o czym by to miało świadczyć?

>O tym, że czas przelotu światła od denka do szyjki jest różny z punktu widzenia obserwatora "zewnętrznego". Ale czas przelotu światła przez butelki będzie taki sam, jeśli będziemy go mierzyć z punktu widzenia każdej z butelek, ponieważ światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych (względem układu, to znaczy mierzyć z tego układu).

Ktoś tam sobie wymyślił, że "światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych" a pan to powtarza jakby to była prawda. To nie jest prawda, lecz błędne założenie. Prawda jest taka:
Dla każdego obserwatora i każdego obiektu światło porusza się z taką samą prędkością względem ośrodka (medium) w którym to światło się rozprzestrzenia i nie ma znaczenia, czy obiekt ma przezwisko "inercjalny" lub jakiekolwiek inne.
Proszę zauważyć na animacji, w jaki sposób poruszają się te 3 butelki względem czoła fali e-m, która zgodnie z zasadą elektromagnetyzmu ma prędkość wyznaczoną współczynnikami przenikalności.
Te współczynniki nie zmieniają się gdy obiekt przybliża się do źródła światła lub oddala się.
Zmienia się tylko CZAS przelotu w jednym kierunku.
qwery (2864 punktów)
>>>A gdyby tak zrobić taką animację z 3-ma pustymi butelkami z których 1 i 3 mają tę samą prędkość, ale w przeciwnym kierunku, a ta środkowa stoi w bezruchu. Gdyby się okazało, że czas przelotu światła od denka do szyjki jest różny w tych rakietach - to o czym by to miało świadczyć?
>>O tym, że czas przelotu światła od denka do szyjki jest różny z punktu widzenia obserwatora "zewnętrznego". Ale czas przelotu światła przez butelki będzie taki sam, jeśli będziemy go mierzyć z punktu widzenia każdej z butelek, ponieważ światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych (względem układu, to znaczy mierzyć z tego układu).
>Ktoś tam sobie wymyślił, że "światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych" a pan to powtarza jakby to była prawda. To nie jest prawda, lecz błędne założenie. Prawda jest taka:
> Dla każdego obserwatora i każdego obiektu światło porusza się z taką samą prędkością względem ośrodka (medium) w którym to światło się rozprzestrzenia i nie ma znaczenia, czy obiekt ma przezwisko "inercjalny" lub jakiekolwiek inne.
>Proszę zauważyć na animacji, w jaki sposób poruszają się te 3 butelki względem czoła fali e-m, która zgodnie z zasadą elektromagnetyzmu ma prędkość wyznaczoną współczynnikami przenikalności.
>Te współczynniki nie zmieniają się gdy obiekt przybliża się do źródła światła lub oddala się.
>Zmienia się tylko CZAS przelotu w jednym kierunku.

Móglbys tam moze jeszcze pokazać dlaczego na zegarach wyjdzie to samo po procedurze synchronizacji.
18-03-2022 07:18 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Ktoś tam sobie wymyślił, że "światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych" a pan to powtarza jakby to była prawda. To nie jest prawda, lecz błędne założenie. Prawda jest taka:
> Dla każdego obserwatora i każdego obiektu światło porusza się z taką samą prędkością względem ośrodka (medium) w którym to światło się rozprzestrzenia i nie ma znaczenia, czy obiekt ma przezwisko "inercjalny" lub jakiekolwiek inne.
>Proszę zauważyć na animacji, w jaki sposób poruszają się te 3 butelki względem czoła fali e-m, która zgodnie z zasadą elektromagnetyzmu ma prędkość wyznaczoną współczynnikami przenikalności.
>Te współczynniki nie zmieniają się gdy obiekt przybliża się do źródła światła lub oddala się.
>Zmienia się tylko CZAS przelotu w jednym kierunku.

To może podsumujmy, czego do tej pory dowiedzieliśmy się o pana koncepcji, biorąc pod uwagę obie animacje (tę z lokomotywą i tę z butelkami) i wyciągnijmy z tego wnioski.

Pana postulaty są następujące:
1. Istnieje ruch względem przestrzeni (eteru lub czegoś podobnego).
2. Prędkość obiektów względem przestrzeni oraz względem innych obiektów może być dowolnie duża (może przekraczać prędkość światła nawet wielokrotnie).
3. Światło porusza się z taką samą prędkością względem ośrodka (medium), ale z różnymi prędkościami względem wszystkiego innego.

No to teraz, opierając się na tych postulatach, zróbmy sobie następujący eksperyment myślowy:

Mamy dwie planety (A i B), obie nieruchome względem przestrzeni i oddalone od siebie o 10 lat świetlnych. Z planety A startuje rakieta i leci z prędkością 10c (pomińmy czas potrzebny na przyspieszenie) w kierunku planety B, a więc doleci tam w ciągu jednego roku. I tu pojawia się problem, bo informacja (fotony) o starcie tej rakiety i jej locie porusza się z prędkością 1c. To znaczy, że rakieta zostawia wszelką informację o sobie za sobą (podobnie jak samolot ponaddźwiękowy zostawia za sobą dźwięk). Rakieta doleci więc do planety B wcześniej niż fotony niosące informację o jej starcie i locie. Jakby tego było mało, fotony będą docierały do planety B w odwrotnej kolejności niż zostały wyemitowane. Mieszkańcy planety B będą obserwowali lot i start rakiety (która już niespodziewanie u nich wylądowała) w odwrotnym porządku chronologicznym, a do tego fotony będą spływać przez 10 lat, mimo, że lot rakiety trwał 1 rok.
Co pan na to?
qwery (2864 punktów)
>>Ktoś tam sobie wymyślił, że "światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych" a pan to powtarza jakby to była prawda. To nie jest prawda, lecz błędne założenie. Prawda jest taka:
>> Dla każdego obserwatora i każdego obiektu światło porusza się z taką samą prędkością względem ośrodka (medium) w którym to światło się rozprzestrzenia i nie ma znaczenia, czy obiekt ma przezwisko "inercjalny" lub jakiekolwiek inne.
>>Proszę zauważyć na animacji, w jaki sposób poruszają się te 3 butelki względem czoła fali e-m, która zgodnie z zasadą elektromagnetyzmu ma prędkość wyznaczoną współczynnikami przenikalności.
>>Te współczynniki nie zmieniają się gdy obiekt przybliża się do źródła światła lub oddala się.
>>Zmienia się tylko CZAS przelotu w jednym kierunku.
>To może podsumujmy, czego do tej pory dowiedzieliśmy się o pana koncepcji, biorąc pod uwagę obie animacje (tę z lokomotywą i tę z butelkami) i wyciągnijmy z tego wnioski.
>Pana postulaty są następujące:
>1. Istnieje ruch względem przestrzeni (eteru lub czegoś podobnego).
>2. Prędkość obiektów względem przestrzeni oraz względem innych obiektów może być dowolnie duża (może przekraczać prędkość światła nawet wielokrotnie).
>3. Światło porusza się z taką samą prędkością względem ośrodka (medium), ale z różnymi prędkościami względem wszystkiego innego.
>No to teraz, opierając się na tych postulatach, zróbmy sobie następujący eksperyment myślowy:
>Mamy dwie planety (A i B), obie nieruchome względem przestrzeni i oddalone od siebie o 10 lat świetlnych. Z planety A startuje rakieta i leci z prędkością 10c (pomińmy czas potrzebny na przyspieszenie) w kierunku planety B, a więc doleci tam w ciągu jednego roku. I tu pojawia się problem, bo informacja (fotony) o starcie tej rakiety i jej locie porusza się z prędkością 1c. To znaczy, że rakieta zostawia wszelką informację o sobie za sobą (podobnie jak samolot ponaddźwiękowy zostawia za sobą dźwięk). Rakieta doleci więc do planety B wcześniej niż fotony niosące informację o jej starcie i locie. Jakby tego było mało, fotony będą docierały do planety B w odwrotnej kolejności niż zostały wyemitowane. Mieszkańcy planety B będą obserwowali lot i start rakiety (która już niespodziewanie u nich wylądowała) w odwrotnym porządku chronologicznym, a do tego fotony będą spływać przez 10 lat, mimo, że lot rakiety trwał 1 rok.
>Co pan na to?
>

Ale Ty obalasz tylko dwujke ze tak sie wyraże
18-03-2022 10:56 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Ale Ty obalasz tylko dwujke ze tak sie wyraże

Nie tylko - obalam cały pakiet. Przecież gdyby postulat nr 3 nie był spełniony i światło mogło "dostosowywać" się do prędkości rakiety i poruszać się z prędkością większą niż c (np. 11c), to ten eksperyment myślowy dałby inny wynik.
18-03-2022 11:08 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Ale Ty obalasz tylko dwujke ze tak sie wyraże
>Nie tylko - obalam cały pakiet. Przecież gdyby postulat nr 3 nie był spełniony i światło mogło "dostosowywać" się do prędkości rakiety i poruszać się z prędkością większą niż c (np. 11c), to ten eksperyment myślowy dałby inny wynik.

Brzmialo to nastepująci:
"1. Istnieje ruch względem przestrzeni (eteru lub czegoś podobnego).
2. Prędkość obiektów względem przestrzeni oraz względem innych obiektów może być dowolnie duża (może przekraczać prędkość światła nawet wielokrotnie).
3. Światło porusza się z taką samą prędkością względem ośrodka (medium), ale z różnymi prędkościami względem wszystkiego innego."

Wywalamy nr 2 i mamy:
Pana postulaty są następujące:
1. Istnieje ruch względem przestrzeni (eteru lub czegoś podobnego).
3. Światło porusza się z taką samą prędkością względem ośrodka (medium), ale z różnymi prędkościami względem wszystkiego innego."
Co rozumiem jako wszystko inne poruszajace się wzgledem medium. Tak?

I teraz wszystko moim zdaniem bedzie grać
18-03-2022 11:36 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>I teraz wszystko moim zdaniem bedzie grać

Będzie grać - pod warunkiem, że z punktu pierwszego wywalimy przestrzeń (czyli pustkę), a zostawimy eter (czyli jakieś medium).

Widzę, że ten eter jest ci niezbędny do szczęścia, więc jak tak bardzo chcesz, to możesz go sobie zostawić i zamiast STW posługiwać się teorią eteru Lorentza.

pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_eteru_Lorentza

Ale nie licz na to, że uda ci się ten eter wykryć. Jeśli jest, to jest niewykrywalny, więc tak jakby go nie było (dlatego Lorentz przekonał się do STW). Brzytwa Ockhama - nie mnóżmy bytów ponad potrzebę.
qwery (2864 punktów)
>>I teraz wszystko moim zdaniem bedzie grać
>Będzie grać - pod warunkiem, że z punktu pierwszego wywalimy przestrzeń (czyli pustkę), a zostawimy eter (czyli jakieś medium).
>Widzę, że ten eter jest ci niezbędny do szczęścia, więc jak tak bardzo chcesz, to możesz go sobie zostawić i zamiast STW posługiwać się teorią eteru Lorentza.
>pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_eteru_Lorentza
>Ale nie licz na to, że uda ci się ten eter wykryć. Jeśli jest, to jest niewykrywalny, więc tak jakby go nie było (dlatego Lorentz przekonał się do STW). Brzytwa Ockhama - nie mnóżmy bytów ponad potrzebę.

Nic nie mnoże. Założenie stalego c, jedynie wobec PUO, jest konieczne do uzasadnienia pseudorozsynchronizowania wskazan zegarów w trakcie i po przyspieszaniu. I to jest punkt widzenia absolutny. Oczywiscie w praktyce przez kontrakcje materi przez jej zmiane dlugosci i taktowania, jak i przez mierzenie c jedynie dwukierunkowo, gdzie synchronizacja to właśnie droga w jedną strone, wszedzie zmierzymy c jako takie same. Tlumaczylem Ci juz te sprawy w odnodze tego watku na ktorą jak do tej chwili nie odpowiedzialeś.
Pawel077 (1855 punktów)
>Nic nie mnoże. Założenie stalego c, jedynie wobec PUO, jest konieczne do uzasadnienia pseudorozsynchronizowania wskazan zegarów w trakcie i po przyspieszaniu. I to jest punkt widzenia absolutny. Oczywiscie w praktyce przez kontrakcje materi przez jej zmiane dlugosci i taktowania, jak i przez mierzenie c jedynie dwukierunkowo, gdzie synchronizacja to właśnie droga w jedną strone, wszedzie zmierzymy c jako takie same. Tlumaczylem Ci juz te sprawy w odnodze tego watku na ktorą jak do tej chwili nie odpowiedzialeś.

Bo ja nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Chyba za słaby na to jestem.
qwery (2864 punktów)
>>Nic nie mnoże. Założenie stalego c, jedynie wobec PUO, jest konieczne do uzasadnienia pseudorozsynchronizowania wskazan zegarów w trakcie i po przyspieszaniu. I to jest punkt widzenia absolutny. Oczywiscie w praktyce przez kontrakcje materi przez jej zmiane dlugosci i taktowania, jak i przez mierzenie c jedynie dwukierunkowo, gdzie synchronizacja to właśnie droga w jedną strone, wszedzie zmierzymy c jako takie same. Tlumaczylem Ci juz te sprawy w odnodze tego watku na ktorą jak do tej chwili nie odpowiedzialeś.
>Bo ja nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Chyba za słaby na to jestem.
>

Wyobraź sobie ze jedziesz platformą poruszajac sie w medium dzwieku - atmosferze, i z jej srodka synchronizujesz sygnalem dzwiekowym zgary z przody i z tylu? Nie pokazą tego samego, prawda? I mozesz to zweryfikować bo masz do tego impulsy swietlne. A teraz wyobraź sobie ze poruszasz sie w medium dla swiatła i zegary synchronizujesz swiatlem, bedzie przecież tak samo, ruch w medium wypaczy synchronizacje. Do zegara uciekajacego swiatlo bedzie lecieć dluzej i podczas synchronizacji uzyska sie na nim czas wczesniejszy niz na tym ktory bedzie jechal w strone punktu synchronizujacego. Jednak nie dowiemy sie o tym bo w drugą stron, od zegarow do punktu synchronizujacego swiatlo bedzie leciec odpowiednio szybciej czy wolniej. Od tego zegara z dzioba do ktorego swiatlo podczas synchronizacji lecialo dluzej, teraz bedzie wracać szybciej. Dlatego w stw ciągle każą synchronizować zegary. To teoria rozsynchronizowanych zegarow. Wystarczy zmiana predkosci i sunchronizowac trzeba na nowo.
Pawel077 (1855 punktów)
>Wyobraź sobie ze jedziesz platformą poruszajac sie w medium dzwieku - atmosferze, i z jej srodka synchronizujesz sygnalem dzwiekowym zgary z przody i z tylu? Nie pokazą tego samego, prawda? I mozesz to zweryfikować bo masz do tego impulsy swietlne. A teraz wyobraź sobie ze poruszasz sie w medium dla swiatła i zegary synchronizujesz swiatlem, bedzie przecież tak samo, ruch w medium wypaczy synchronizacje. Do zegara uciekajacego swiatlo bedzie lecieć dluzej i podczas synchronizacji uzyska sie na nim czas wczesniejszy niz na tym ktory bedzie jechal w strone punktu synchronizujacego. Jednak nie dowiemy sie o tym bo w drugą stron, od zegarow do punktu synchronizujacego swiatlo bedzie leciec odpowiednio szybciej czy wolniej. Od tego zegara z dzioba do ktorego swiatlo podczas synchronizacji lecialo dluzej, teraz bedzie wracać szybciej.

I dlatego właśnie wygodniej jest pozbyć się eteru i przyjąć, że światło porusza się w obie strony z taką samą prędkością - wyniki te same, a model prostszy.

>Dlatego w stw ciągle każą synchronizować zegary. To teoria rozsynchronizowanych zegarow. Wystarczy zmiana predkosci i sunchronizowac trzeba na nowo.

Ale jak zmieniasz prędkość, to sprawa się komplikuje, bo z tego co się orientuję, nie da się jednocześnie przyspieszyć całej rakiety o tę samą wartość. Już chyba kiedyś była o tym dyskusja na forum. Niestety w tej sprawie to ci nie pomogę.
qwery (2864 punktów)
>>Wyobraź sobie ze jedziesz platformą poruszajac sie w medium dzwieku - atmosferze, i z jej srodka synchronizujesz sygnalem dzwiekowym zgary z przody i z tylu? Nie pokazą tego samego, prawda? I mozesz to zweryfikować bo masz do tego impulsy swietlne. A teraz wyobraź sobie ze poruszasz sie w medium dla swiatła i zegary synchronizujesz swiatlem, bedzie przecież tak samo, ruch w medium wypaczy synchronizacje. Do zegara uciekajacego swiatlo bedzie lecieć dluzej i podczas synchronizacji uzyska sie na nim czas wczesniejszy niz na tym ktory bedzie jechal w strone punktu synchronizujacego. Jednak nie dowiemy sie o tym bo w drugą stron, od zegarow do punktu synchronizujacego swiatlo bedzie leciec odpowiednio szybciej czy wolniej. Od tego zegara z dzioba do ktorego swiatlo podczas synchronizacji lecialo dluzej, teraz bedzie wracać szybciej.
>I dlatego właśnie wygodniej jest pozbyć się eteru i przyjąć, że światło porusza się w obie strony z taką samą prędkością - wyniki te same, a model prostszy.

Pewnie praktyczniejszy, tyle ze nieprawdziwy. Jak mozna ludzia tlumaczyc "jak jest" za pomocą STW, toż to tylko urzyteczny wihajster, czy tenteges
Ale rozumiesz już w czym jest problem z synchronizacją zegarów?

>>Dlatego w stw ciągle każą synchronizować zegary. To teoria rozsynchronizowanych zegarow. Wystarczy zmiana predkosci i sunchronizowac trzeba na nowo.
>Ale jak zmieniasz prędkość, to sprawa się komplikuje, bo z tego co się orientuję, nie da się jednocześnie przyspieszyć całej rakiety o tę samą wartość.

Komplikuje się ale nie tak jak myślisz i nie w tej skali. Czy jak sie da silnik po środku rakiety to dziób i rufa nie będą musiały rozpocząć i zakonczyć przyspieszania w tym samym momencie? Jesli nie to dlaczego? Jedyne co mi przychodzi do glowy to wlasnie ewentualny wcześnijszy ruch rakiety w PUO. Co bylo do udowodnienia
Faktycznie zaś sprawa napewno moze sie skomplikować ale z innego powodu. Alsor wpadl na to ze po tym przyspieszeniu rakieta zmieni dlugosć i z tego powodu przód przyspieszy inaczej niż tył. Potem chcial sie z tego wycofać ale po dyskusji ustalilismy ze co prawda realnie tego nie idzie zmierzyć ale w skrajnym przypadku efekt móglby być barrzo duży (przyspieszenie rakiety dl 1s c do bliskiej c w ciagu 1s, czy jakks tak).
qwery (2864 punktów)
>>Nic nie mnoże. Założenie stalego c, jedynie wobec PUO, jest konieczne do uzasadnienia pseudorozsynchronizowania wskazan zegarów w trakcie i po przyspieszaniu. I to jest punkt widzenia absolutny. Oczywiscie w praktyce przez kontrakcje materi przez jej zmiane dlugosci i taktowania, jak i przez mierzenie c jedynie dwukierunkowo, gdzie synchronizacja to właśnie droga w jedną strone, wszedzie zmierzymy c jako takie same. Tlumaczylem Ci juz te sprawy w odnodze tego watku na ktorą jak do tej chwili nie odpowiedzialeś.
>Bo ja nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Chyba za słaby na to jestem.
>

We wczesniejszym poscie zapomnialem dodac ze synchronizujesz na platformie dzwiekiem.
Juz to poprawilem.
Edward Robak* (2152 punktów)

>Pana postulaty są następujące:

Pierwsze słyszę o takich postulatach.
postulat: 3. log. «teza przyjmowana bez dowodu, stanowiąca punkt wyjścia i podstawę w dowodzeniu innych twierdzeń»

>1. Istnieje ruch względem przestrzeni (eteru lub czegoś podobnego).

To nie jest postulat, lecz pewnik.

>2. Prędkość obiektów względem przestrzeni oraz względem innych obiektów może być dowolnie duża (może przekraczać prędkość światła nawet wielokrotnie).

To jest pana założenie, a nie mój postulat. W sprawie prędkości nadświetlnych wielokrotnie przekraczających c nigdzie się nie wypowiadałem. Oczywiście światło nie może przegonić samego siebie, a wzór Maxwella póki co dobrze oddaje relacje pomiędzy falą e-m a medium w którym ta fala się rozprzestrzenia. Obiekty materialne chcąc przekroczyć prędkość światła musiałyby pozbyć się energii elektromagnetycznej, którą mają zakumulowaną (ale to osobny temat).

>3. Światło porusza się z taką samą prędkością względem ośrodka (medium), ale z różnymi prędkościami względem wszystkiego innego.

Oczywiście. Kwanty e-m w dowolnej chwili czasowej dt (nieskończenie krótka) posiadają konkretne współrzędne położenia x,y,z. Podobnie wszystkie inne obiekty. Znając te współrzędne dla wybranych chwil czasowych łatwo wyliczyć prędkości względne.
przykład:
teoretyczny wszechświat Big-Bang rozszerza się z prędkością 2c (c+c; c w lewo i c w prawo).

>No to teraz, opierając się na tych postulatach, zróbmy sobie następujący eksperyment myślowy:
>Mamy dwie planety (A i B), obie nieruchome względem przestrzeni i oddalone od siebie o 10 lat świetlnych. Z planety A startuje rakieta i leci z prędkością 10c (pomińmy czas potrzebny na przyspieszenie) w kierunku planety B, a więc doleci tam w ciągu jednego roku. I tu pojawia się problem, bo informacja (fotony) o starcie tej rakiety i jej locie porusza się z prędkością 1c. To znaczy, że rakieta zostawia wszelką informację o sobie za sobą (podobnie jak samolot ponaddźwiękowy zostawia za sobą dźwięk). Rakieta doleci więc do planety B wcześniej niż fotony niosące informację o jej starcie i locie. Jakby tego było mało, fotony będą docierały do planety B w odwrotnej kolejności niż zostały wyemitowane. Mieszkańcy planety B będą obserwowali lot i start rakiety (która już niespodziewanie u nich wylądowała) w odwrotnym porządku chronologicznym, a do tego fotony będą spływać przez 10 lat, mimo, że lot rakiety trwał 1 rok.
>Co pan na to?

To tak jak z samolotem naddźwiękowym. Dziwi to pana?
Pawel077 (1855 punktów)
>>2. Prędkość obiektów względem przestrzeni oraz względem innych obiektów może być dowolnie duża (może przekraczać prędkość światła nawet wielokrotnie).

>To jest pana założenie, a nie mój postulat. W sprawie prędkości nadświetlnych wielokrotnie przekraczających c nigdzie się nie wypowiadałem.

To może zacytuję - najpierw siebie

>Ta animacja nie jest całkiem poprawna, ponieważ pokazuje zegary z punktu widzenia stacji, a ruch pocisków - z punktu widzenia lokomotywy. Z punktu widzenia stacji, pocisk P oddala się od lokomotywy wolniej niż pocisk L (na animacji oddalają się z taką samą prędkością). Przecież gdyby lokomotywa oddalała się od stacji z prędkością np. 200.000 km/s, a pociski oddalałyby się od lokomotywy też z prędkością 200.000 km/s, to według tej animacji, pocisk P oddalałby się od stacji z prędkością 400.000 km/s, czyli szybciej od światła.

A to pana odpowiedź

>No i co w tym dziwnego? Taka jest matematyka 200.000 + 200.000 = 400.000

Ta prędkość (400.000 km/s) nie jest wprawdzie wielokrotnością prędkości światła, ale skoro "taka jest matematyka", to co stoi na przeszkodzie, by sobie tak dodawać bez końca (pocisk poruszający się 400.000 km/s może przecież wysłać kolejny pocisk z prędkością 200.000 km/s i już mamy 600.000 km/s).

>To tak jak z samolotem naddźwiękowym. Dziwi to pana?

Ależ skąd - wszystko trzyma się kupy.

To tak dopytam jeszcze: Skoro fotony poruszają się ze stałą prędkością (1c) względem przestrzeni, to jeśli rakieta będzie poruszała się z taką samą prędkością (1c) i w tym samym kierunku co fotony, to rakieta i fotony będą względem siebie nieruchome?
qwery (2864 punktów)

>>No i co w tym dziwnego? Taka jest matematyka 200.000 + 200.000 = 400.000
>Ta prędkość (400.000 km/s) nie jest wprawdzie wielokrotnością prędkości światła, ale skoro "taka jest matematyka", to co stoi na przeszkodzie, by sobie tak dodawać bez końca (pocisk poruszający się 400.000 km/s

Maksymalna to 2 c. Jeden foton w prawo a drugi w lewo. Ciekawe by bylo jak by z rakiety lecacej w prawo wzgledem PUO z bliska c w tyl wystrzelic z lasera, no jak nic czolo tego strzala musialo by leciec wobec rakiety chyba prawie z 2c?
Pawel077 (1855 punktów)
>>>No i co w tym dziwnego? Taka jest matematyka 200.000 + 200.000 = 400.000
>>Ta prędkość (400.000 km/s) nie jest wprawdzie wielokrotnością prędkości światła, ale skoro "taka jest matematyka", to co stoi na przeszkodzie, by sobie tak dodawać bez końca (pocisk poruszający się 400.000 km/s
>Maksymalna to 2 c. Jeden foton w prawo a drugi w lewo. Ciekawe by bylo jak by z rakiety lecacej w prawo wzgledem PUO z bliska c w tyl wystrzelic z lasera, no jak nic czolo tego strzala musialo by leciec wobec rakiety chyba prawie z 2c?

Ale w tym cytacie nie chodzi o fotony.
qwery (2864 punktów)
>>>>No i co w tym dziwnego? Taka jest matematyka 200.000 + 200.000 = 400.000
>>>Ta prędkość (400.000 km/s) nie jest wprawdzie wielokrotnością prędkości światła, ale skoro "taka jest matematyka", to co stoi na przeszkodzie, by sobie tak dodawać bez końca (pocisk poruszający się 400.000 km/s
>>Maksymalna to 2 c. Jeden foton w prawo a drugi w lewo. Ciekawe by bylo jak by z rakiety lecacej w prawo wzgledem PUO z bliska c w tyl wystrzelic z lasera, no jak nic czolo tego strzala musialo by leciec wobec rakiety chyba prawie z 2c?
>Ale w tym cytacie nie chodzi o fotony.

Tak, wiem. Jednak chcialem zwrocic uwage ze w przeciwienstwie do 10c to nad 2 c (a Robak sie w tym zmiescił) to jeszcze jakos tam mozna by sie pozastanawiać, oczywiscie nie dla rakiety i wylatujacego z niej pocisku.
Masz jakis pomysl jak by to bylo? Czy światlo lasera wobec obserwtora nieruchomego (zaluzmy ze w PUO) przesuwalo by sie z c w przeciwnym kierunku niz lecacą z bliską c rakieta?
Edward Robak* (2152 punktów)

>To może zacytuję - najpierw siebie [...]
>A to pana odpowiedź
>>No i co w tym dziwnego? Taka jest matematyka 200.000 + 200.000 = 400.000
>Ta prędkość (400.000 km/s) nie jest wprawdzie wielokrotnością prędkości światła, ale skoro "taka jest matematyka", to co stoi na przeszkodzie, by sobie tak dodawać bez końca (pocisk poruszający się 400.000 km/s może przecież wysłać kolejny pocisk z prędkością 200.000 km/s i już mamy 600.000 km/s).

No przecież nikt panu nie zabroni siedząc przed komputerem zaprogramować taką animację wirtualnych obiektów, w których pociągi na żelaznych torach i butelki w przestrzeni przemieszczają się względem światła z dowolnymi prędkościami. To pan decyduje, bo pan jesteś obserwatorem tego co zaprogramowałeś na ekranie.

>>To tak jak z samolotem naddźwiękowym. Dziwi to pana?
>Ależ skąd - wszystko trzyma się kupy.
>To tak dopytam jeszcze: Skoro fotony poruszają się ze stałą prędkością (1c) względem przestrzeni, to jeśli rakieta będzie poruszała się z taką samą prędkością (1c) i w tym samym kierunku co fotony, to rakieta i fotony będą względem siebie nieruchome?

Pytya pan, bo chce zrobić samodzielnie animację? Proszę zrobić najpierw próbę z samochodem. Jeśli jedno koło z samochodu będzie się przemieszczać z prędkością 100c względem układu współrzędnych Kartezjusza, a drugie koło z taką samą prędkością, to czy auto się rozpadnie, czy będzie trzymać się kupy?
Pawel077 (1855 punktów)
>No przecież nikt panu nie zabroni siedząc przed komputerem zaprogramować taką animację wirtualnych obiektów, w których pociągi na żelaznych torach i butelki w przestrzeni przemieszczają się względem światła z dowolnymi prędkościami. To pan decyduje, bo pan jesteś obserwatorem tego co zaprogramowałeś na ekranie.

Jasne. I pan tak właśnie zrobił. Ale ja teraz mówię "sprawdzam" i wykazuję, do jakich absurdalnych konsekwencji prowadzą te pana animacje.

>>To tak dopytam jeszcze: Skoro fotony poruszają się ze stałą prędkością (1c) względem przestrzeni, to jeśli rakieta będzie poruszała się z taką samą prędkością (1c) i w tym samym kierunku co fotony, to rakieta i fotony będą względem siebie nieruchome?

>Pytya pan, bo chce zrobić samodzielnie animację?

Pytam, bo do takich wniosków prowadzą pana animacje i zaprezentowane przez pana podejście - a o tym przecież dyskutujemy. Proszę więc nie uciekać od odpowiedzi. Ponawiam pytanie: czy rakieta i foton mogą być względem siebie nieruchome?
18-03-2022 19:11 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>No przecież nikt panu nie zabroni siedząc przed komputerem zaprogramować taką animację wirtualnych obiektów, w których pociągi na żelaznych torach i butelki w przestrzeni przemieszczają się względem światła z dowolnymi prędkościami. To pan decyduje, bo pan jesteś obserwatorem tego co zaprogramowałeś na ekranie.

>Jasne. I pan tak właśnie zrobił. Ale ja teraz mówię "sprawdzam" i wykazuję, do jakich absurdalnych konsekwencji prowadzą te pana animacje.

Rozumiem, że panu nie podoba się taka animacja na której elektromagnetyczna fala uderzeniowa przemieszcza się przez przestrzeń z prędkością światła. Pan wie lepiej, bo ktoś panu powiedział, że prędkość światła 300.000 km/s nie dotyczy prędkości światła w próżni.
Ogłasza pan, że to absurd, ale oprócz przezwiska "absurd" nie ma pan żadnych argumentów do obalenia elektrodynamiki.
Elektrodynamika jest podstawą teoretyczną współczesnego postępu technicznego.

>>>To tak dopytam jeszcze: Skoro fotony poruszają się ze stałą prędkością (1c) względem przestrzeni, to jeśli rakieta będzie poruszała się z taką samą prędkością (1c) i w tym samym kierunku co fotony, to rakieta i fotony będą względem siebie nieruchome?

>>Pytya pan, bo chce zrobić samodzielnie animację?

>Pytam, bo do takich wniosków prowadzą pana animacje i zaprezentowane przez pana podejście - a o tym przecież dyskutujemy. Proszę więc nie uciekać od odpowiedzi. Ponawiam pytanie: czy rakieta i foton mogą być względem siebie nieruchome?

Przecież panu odpowiedziałem. Jeśli jedno koło samochodu nazwie pan rakieta, a drugie koło nazwie pan foton - to obydwa te obiekty mając te samą prędkość na tym samym kierunku nie będą się względem siebie przemieszczać.
Którego wyrazu pan nie zrozumiał?
Pawel077 (1855 punktów)
>Przecież panu odpowiedziałem. Jeśli jedno koło samochodu nazwie pan rakieta, a drugie koło nazwie pan foton - to obydwa te obiekty mając te samą prędkość na tym samym kierunku nie będą się względem siebie przemieszczać.
>Którego wyrazu pan nie zrozumiał?

Niestety, ale nie da się pana traktować poważnie.
19-03-2022 01:15 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Niestety, ale nie da się pana traktować poważnie.

To nie jest dobra odpowiedź. To personalny hejt. Nie ma pan żadnych argumentów merytorycznych, więc wymyśla jakieś głupawe przykłady sam je sobie wyśmiewając i ani słowa na temat żadnej z 3 zaprezentowanych animacji.
Może pan się zrehabilitować wypowiadając się choć raz w temacie czoła fali przemieszczającej się przez przestrzeń np. światła z odległej gwiazdy.
Wie pan jak to wymodelować krok po kroku?
W każdej sekundzie światło przemieszcza się o 300.000 km -- to linia przesuwającą się o 1 milimetr na animacji. W tej skali 1mm = 300.000 km, a jedna klatka to 1 sekunda. Taki przelicznik.
Czy patrząc na przemieszczająca się linię (klatka po klatce) widzi pan co ta linia modeluje? Nie widzi. Prawda? Tego w szkole nie uczyli?
19-03-2022 05:57 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>To nie jest dobra odpowiedź. To personalny hejt. Nie ma pan żadnych argumentów merytorycznych, więc wymyśla jakieś głupawe przykłady sam je sobie wyśmiewając i ani słowa na temat żadnej z 3 zaprezentowanych animacji.

Przykłady rzeczywiście są głupawe (według mnie), ale ich głupawość wynika bezpośrednio z pana animacji (tej z lokomotywą i tej z butelkami). Pytanie: dlaczego one są głupawe według pana? Przecież nie zaprzecza pan wnioskom, które wyciągnąłem z tych animacji, a które te przykłady reprezentują. Przyznał pan przecież, że fotony mogą być nieruchome względem rakiety. Przyznał pan również, że rakieta może wyprzedzić fotony które emituje, podobnie jak samolot ponaddźwiękowy wyprzedza dźwięk. Dla mnie to głupawe, ale dla pana najwidoczniej nie. O co więc chodzi? Niech się pan może zdecyduje, czy przykłady są głupawe, czy jednak nie - bo już zgłupiałem.
17-03-2022 09:37 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Taką animacją za pomocą tych kulek móglbyś chyba wyjasnić tą pseudowzglednosc jednoczesnosci w przykładzie z wagonikiem i peronem. Wystarczylo by do tego co pokazuja w internecie dolożyć wlasnie tego typu kulki reprezentujace sygnaly docierajace do drzwi, od drzwi do oczu pasazera i do oczu osoby na peronie, itp.

A po co do oczu? Czas dotarcia informacji o zdarzeniu nie ma w tym eksperymencie żadnego znaczenia.
qwery (2864 punktów)
>>Taką animacją za pomocą tych kulek móglbyś chyba wyjasnić tą pseudowzglednosc jednoczesnosci w przykładzie z wagonikiem i peronem. Wystarczylo by do tego co pokazuja w internecie dolożyć wlasnie tego typu kulki reprezentujace sygnaly docierajace do drzwi, od drzwi do oczu pasazera i do oczu osoby na peronie, itp.
>A po co do oczu? Czas dotarcia informacji o zdarzeniu nie ma w tym eksperymencie żadnego znaczenia.

Czy pasazer w wagonie zaobserwuje jednoczesne otwarcie drzwi a oczekujacy na peronie nie? Tak to zdaje sie jest przedstawiane?
17-03-2022 11:06 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Czy pasazer w wagonie zaobserwuje jednoczesne otwarcie drzwi a oczekujacy na peronie nie? Tak to zdaje sie jest przedstawiane?

Tak, ale czasy dotarcia informacji o tych zdarzeniach do obserwatorów, to nie to samo, co czasy zajścia tych zdarzeń w układach inercjalnych obserwatorów. Wyobraź sobie, że twój układ inercjalny składa się z nieskończonej liczby zegarów rozmieszczonych równomiernie, w odstępach np. 1 metr. Każdy z tych zegarów odmierza czas dokładnie tak samo jak twój zegarek na ręku. Jeśli gdziekolwiek w twoim układzie inercjalnym nastąpi jakieś zdarzenie, to zegar będący w miejscu tego zdarzenia zapisze godzinę (np. 12:00:00), w której to zdarzenie nastąpiło, a następnie wyśle ci o tym informację. To, jak długo ta informacja będzie do ciebie biegła, zależy od odległości, ale ta informacja się nie zmieni, niezależnie od tego jak dużo czasu zajmie jej dotarcie do ciebie. To nieistotne, czy będzie do ciebie leciała 1 sekundę, czy jedną godzinę - otrzymasz informację, że zdarzenie nastąpiło o 12:00:00.
qwery (2864 punktów)
>>Czy pasazer w wagonie zaobserwuje jednoczesne otwarcie drzwi a oczekujacy na peronie nie? Tak to zdaje sie jest przedstawiane?
>Tak, ale czasy dotarcia informacji o tych zdarzeniach do obserwatorów, to nie to samo, co czasy zajścia tych zdarzeń w układach inercjalnych obserwatorów.
>Wyobraź sobie, że twój układ inercjalny składa się z nieskończonej liczby zegarów rozmieszczonych równomiernie, w odstępach np. 1 metr. Każdy z tych zegarów odmierza czas dokładnie tak samo jak twój zegarek na ręku

Otóż wlasnie to jest niemozliwe, nie ma jak zsynchronizowac tych zegarkow tak by nie miala na to wplywu predkosc jaką już one mają wobec Podstawowego UO. Zostanmy przy dwu zegarach, z przodu i tylu do kierunku jazdy. Nie moge ich zsynchronizowac tak by chodzily jak moj, tj wskazywaly tą samą.godzine. Jedynie moge zrobic tak ze jak stane np posrodku i wysle do nich sygnal, a one odpowiedza na ten sygnal, to sygnaly zwrotne dostane jednoczesnie. Czyli od zegara ktory dostaly sygnal szybciej bedzie on biegl z powrotem dłuzej.
Pawel077 (1855 punktów)
>Otóż wlasnie to jest niemozliwe, nie ma jak zsynchronizowac tych zegarkow tak by nie miala na to wplywu predkosc jaką już one mają wobec Podstawowego UO. Zostanmy przy dwu zegarach, z przodu i tylu do kierunku jazdy. Nie moge ich zsynchronizowac tak by chodzily jak moj. Jedynie moge zrobic tak ze jak stane np posrodku i wysle do nich sygnal, a one odpowiedza na ten sygnal, to sygnaly zwrotne dostane jednoczesnie. Czyli od zegara ktory dostaly sygnal szybciej bedzie on biegl z powrotem dłuzej.

Nie musisz synchronizować żadnych zegarów. Przecież oczywiste jest, że w danym układzie inercjalnym czas biegnie wszędzie tak samo.
qwery (2864 punktów)
>>Otóż wlasnie to jest niemozliwe, nie ma jak zsynchronizowac tych zegarkow tak by nie miala na to wplywu predkosc jaką już one mają wobec Podstawowego UO. Zostanmy przy dwu zegarach, z przodu i tylu do kierunku jazdy. Nie moge ich zsynchronizowac tak by chodzily jak moj. Jedynie moge zrobic tak ze jak stane np posrodku i wysle do nich sygnal, a one odpowiedza na ten sygnal, to sygnaly zwrotne dostane jednoczesnie. Czyli od zegara ktory dostaly sygnal szybciej bedzie on biegl z powrotem dłuzej.
>Nie musisz synchronizować żadnych zegarów. Przecież oczywiste jest, że w danym układzie inercjalnym czas biegnie wszędzie tak samo.

Nie w tym sensie. Taktować one beda tak samo. W sensie - ustawic godzine. Nalezy spowodowac by wszystkie wskazywaly tą sama godzine a nie ma jak tego zrobić.
Edward Robak* (2152 punktów)

qwery:
1. Ze zmiana taktowania i dlugosci butelki nie jest wystarczajaca do odczytu tego samego czasu przelotu przez obserwatora w butelce jesli wczesniej nie wykonali by oni synchronizacji standartowej? To z wagonikiem i jednoczesniscia moglo by być ciekawsze, ale przyznaje ze roboty bylo by chyba wiecej.
2. Móglbys tam moze jeszcze pokazać dlaczego na zegarach wyjdzie to samo po procedurze synchronizacji.


A ja się zastanawiam czy może być coś bardziej prostego niż prezentowana animacja z 3-ma butelkami... (?)
Światło rozprzestrzenia się ze stałą prędkością w próżni tworząc współśrodkowe sfery.
Prędkość rozprzestrzeniania się tego zaburzenia nie zależy od żadnego obserwatora.
Czas przelotu impulsu przez butelkę liczony kadrami jest różny.
pytanie:
Po co do tego mieszać jakieś zegarki, synchronizację, obserwatorów w butelce i jakieś inne artefakty, których NIE MA na animacji???
Gdy butelka zbliża się do źródła, to czas przelotu jest krótszy, bo prędkości się dodają.
Gdy butelka oddala się do źródła, to czas przelotu jest dłuższy, bo prędkości się odejmują.
Po co udawać, że tego nie widać?
17-03-2022 12:06 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>qwery:
1. Ze zmiana taktowania i dlugosci butelki nie jest wystarczajaca do odczytu tego samego czasu przelotu przez obserwatora w butelce jesli wczesniej nie wykonali by oni synchronizacji standartowej? To z wagonikiem i jednoczesniscia moglo by być ciekawsze, ale przyznaje ze roboty bylo by chyba wiecej.
>2. Móglbys tam moze jeszcze pokazać dlaczego na zegarach wyjdzie to samo po procedurze synchronizacji.

>A ja się zastanawiam czy może być coś bardziej prostego niż prezentowana animacja z 3-ma butelkami... (?)
>Światło rozprzestrzenia się ze stałą prędkością w próżni tworząc współśrodkowe sfery.
>Prędkość rozprzestrzeniania się tego zaburzenia nie zależy od żadnego obserwatora.
>Czas przelotu impulsu przez butelkę liczony kadrami jest różny.
>pytanie:
>Po co do tego mieszać jakieś zegarki, synchronizację, obserwatorów w butelce i jakieś inne artefakty, których NIE MA na animacji???
>Gdy butelka zbliża się do źródła, to czas przelotu jest krótszy, bo prędkości się dodają.
>Gdy butelka oddala się do źródła, to czas przelotu jest dłuższy, bo prędkości się odejmują.
>Po co udawać, że tego nie widać?
>

Ja nic nie udaje ale mozna tak zrobic po to zeby zobaczyć skad sie bierze inny ogląd tej sytuacji gdy jest sie nieruchomym wzgledem butelki. Niby zrobiles to z pociskiem ale jeden z pociskow nie oddalal sie tak jak powinien sie oddalac z punktu widzenia stacji. Z jednoczesnkscia moglo by być ciemawiej jak by byl widoczny "błąd synchronizacji" i blad obserwacji.
17-03-2022 12:47 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Ja nic nie udaje ale mozna tak zrobic po to zeby zobaczyć skad sie bierze inny ogląd tej sytuacji gdy jest sie nieruchomym wzgledem butelki. Niby zrobiles to z pociskiem ale jeden z pociskow nie oddalal sie tak jak powinien sie oddalac z punktu widzenia stacji. Z jednoczesnkscia moglo by być ciemawiej jak by byl widoczny "błąd synchronizacji" i blad obserwacji.

No a kto w takim razie udaje patrząc na animację, że tego na co patrzy nie widzi, a widzi to czego nie ma? Pytam o animację z 3-ma butelkami wypełnionymi próżnią.
17-03-2022 13:04 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Ja nic nie udaje ale mozna tak zrobic po to zeby zobaczyć skad sie bierze inny ogląd tej sytuacji gdy jest sie nieruchomym wzgledem butelki. Niby zrobiles to z pociskiem ale jeden z pociskow nie oddalal sie tak jak powinien sie oddalac z punktu widzenia stacji. Z jednoczesnkscia moglo by być ciemawiej jak by byl widoczny "błąd synchronizacji" i blad obserwacji.
>No a kto w takim razie udaje patrząc na animację, że tego na co patrzy nie widzi, a widzi to czego nie ma? Pytam o animację z 3-ma butelkami wypełnionymi próżnią.
>

Nie wiem o co Panu chodzi powiem wiec ogólnie. Z jednego ukladu bedzie widac to a z drugiego tamto. Ta rozbierznosc nie pozwala przyjać ze któryś z nich jest napewno tym Podstawowym Ukladem Odniesienia co do którego c nie tylko zdaje sie, ale jest stałe. Dla pana zdaje sie jest wystarczajace pokazanie w animacji ze c rozchodzi sie wobec teg PUO, ale skuteczniej mozna to zrobic jak sie pokaze jak jestesmy "oszukiwani" przez kontrakcje materii (taktowanie, zmiana dł.) jak i przez nasz sposob "synchronizacji" zegarow.
17-03-2022 13:21 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Nie wiem o co Panu chodzi powiem wiec ogólnie. Z jednego ukladu bedzie widac to a z drugiego tamto.

Jest tylko jeden układ. Drugi jest w pańskiej wyobraźni.
James Clerk Maxwell wykazał (około 1856 roku), że konsekwencją równań elektrodynamiki jest istnienie fali elektromagnetycznej propagującej się z prędkością
cm = 1/pierwiastek(ε μ
ε - przenikalność elektryczna ośrodka,
μ - przenikalność magnetyczna ośrodka,
cm - prędkość światła w danym ośrodku.
W przypadku próżni
c = 1/pierwiastek(ε0 μ0)
gdzie:
ε0 - przenikalność elektryczna próżni,
μ0 - przenikalność magnetyczna próżni.
Eksperymentalnie zostało to potwierdzone przez Heinricha Hertza kilkadziesiąt lat później.

- - -
pytanie:
Mięło ponad 150 lat od tego odkrycia. Ile jeszcze lat musi minąć by teoretycy zrozumieli co znaczą słowa: prędkość światła ... (?)
17-03-2022 13:36 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Nie wiem o co Panu chodzi powiem wiec ogólnie. Z jednego ukladu bedzie widac to a z drugiego tamto.
>Jest tylko jeden układ. Drugi jest w pańskiej wyobraźni.

I we wrazeniach czy pomiarach (wykonanych przy tej pseudosynchronizacji, ale jednak) które są mozliwe poruszajac sie wzgledem POU. Wiec to cos wiecej niz wyobraźnia raczej obserwowalna pseudorzeczywistosć. "Rozsynchronizowanie" zegarow po zmianie predkosci starcza za caly dowód.
17-03-2022 13:43 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>Nie wiem o co Panu chodzi powiem wiec ogólnie. Z jednego ukladu bedzie widac to a z drugiego tamto.
>>Jest tylko jeden układ. Drugi jest w pańskiej wyobraźni.
>I we wrazeniach czy pomiarach (wykonanych przy tej pseudosynchronizacji, ale jednak) które są mozliwe poruszajac sie wzgledem POU. Wiec to cos wiecej niz wyobraźnia raczej obserwowalna pseudorzeczywistosć. "Rozsynchronizowanie" zegarow po zmianie predkosci starcza za caly dowód.

Na animacji z 3-ma butelkami wypełnionymi próżnią nie ma ani wrażeń, ani synchronizacji, ani pseudosynchronizacji, ani pseudorzeczywistości, ani obserwatorów latających w butelkach no i oczywiście nie ma zegarów.
Co jeszcze chciałby pan wiedzieć na temat animacji z 3-ma butelkami?
>
17-03-2022 13:54 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>>Nie wiem o co Panu chodzi powiem wiec ogólnie. Z jednego ukladu bedzie widac to a z drugiego tamto.
>>>Jest tylko jeden układ. Drugi jest w pańskiej wyobraźni.
>>I we wrazeniach czy pomiarach (wykonanych przy tej pseudosynchronizacji, ale jednak) które są mozliwe poruszajac sie wzgledem POU. Wiec to cos wiecej niz wyobraźnia raczej obserwowalna pseudorzeczywistosć. "Rozsynchronizowanie" zegarow po zmianie predkosci starcza za caly dowód.
>Na animacji z 3-ma butelkami wypełnionymi próżnią nie ma ani wrażeń, ani synchronizacji, ani pseudosynchronizacji, ani pseudorzeczywistości, ani obserwatorów latających w butelkach no i oczywiście nie ma zegarów.
>Co jeszcze chciałby pan wiedzieć na temat animacji z 3-ma butelkami?
>>

Ale to jest nieciekawe, ja rozumiem że Pana celem jest pokazanie widoku z punktu widzenia PUO ale relatywisci powiedza ze pokazuje pan obraz z jednego ukladu odniesienia na inne uklady. I będą mogli miec racje bo i z PUO i z dowolnego UO taki widok jest mozliwy. Zeby bylo ciekawie trzeba na jednej animacji pokazac prawidlowo oba punkty widzenia ale zawierajac fakt tej "pseudosynchronizacji".
17-03-2022 18:18 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>>Co jeszcze chciałby pan wiedzieć na temat animacji z 3-ma butelkami?

>Zeby bylo ciekawie trzeba na jednej animacji pokazac prawidlowo oba punkty widzenia ale zawierajac fakt tej "pseudosynchronizacji".

Pan bełkoczesz. Tu nie ma żadnej "pseudosynchronizacji". Nie ma też różnych punktów widzenia.
17-03-2022 18:38 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>Co jeszcze chciałby pan wiedzieć na temat animacji z 3-ma butelkami?
>>Zeby bylo ciekawie trzeba na jednej animacji pokazac prawidlowo oba punkty widzenia ale zawierajac fakt tej "pseudosynchronizacji".
>Pan bełkoczesz. Tu nie ma żadnej "pseudosynchronizacji". Nie ma też różnych punktów widzenia.

Odpowiadajac na panskie pytanie napisalem co chcialbym widzieć a pan mi mowisz czego niema. Najwyraźniej pan wogóle nie łapie o co chodzi, dlaczego kazdy obserwator liczy c jako stale? Podpowiem - własnie z powodu tej pseudosynchronizacji.
17-03-2022 18:47 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Najwyraźniej pan wogóle nie łapie o co chodzi,

A pan patrząc na animację wie o co chodzi?
Światło leci z prędkością c, jedna butelka leci w stronę światła z prędkością v,
druga butelka nie leci, a trzecia oddala się z prędkością v.
Czy po 100 powtórzeniach tego samego załapie pan o co chodzi?
17-03-2022 19:19 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Najwyraźniej pan wogóle nie łapie o co chodzi,
>A pan patrząc na animację wie o co chodzi?

Czy wiem o co chodzi? No wydaje mi się że się domyślam, pan zaś albo wogule tego niekomunikujesz albo robisz to w sposób zakamuflowany. Np ponizej czytam jedynie opis a nie wiem nic na temat tego czego to ma dowieść.

>Światło leci z prędkością c, jedna butelka leci w stronę światła z prędkością v,
>druga butelka nie leci, a trzecia oddala się z prędkością v.

I to wszystko z punktu widzenia obserwtora ktory może być w ruchu lub nie wzgledem PUO.
Jesli nie jest to zegary w butelkach 1 i 3 taktowaly by tak samo, wolniej od zegara 2 ale ich synchronizacja byla by niezgodna, inna w butelce 1 a inna w butelce 3 i w rezultacie tego mimo ze swiatlo bieglo by przez nie przez inny czas to zegary pokazaly by ten sam czas przebiegu.
Jesli zas obserwator bylby w ruchu wzgledem PUO to tam nie bylo by juz tak symetrycznie ale efekt bylby ten sam - zegary umieszczone w butelce i standartowo zsynchronizowane pokazaly by ten sam czas przelotu swiatła. J

>Czy po 100 powtórzeniach tego samego załapie pan o co chodzi?
>

Odnosisz sie pan wyjatkowo impertynencko , nie tylko zreszta do mnie. Mimo jak sądze podobnego pogladu trudno mi sie z panem porozumieć. Myśle ze dalsza rozmowa nie ma sensu. ,
17-03-2022 19:27 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>I to wszystko z punktu widzenia obserwtora ktory może być w ruchu lub nie wzgledem PUO.

I bełkot zatoczył koło.
To pan jesteś obserwatorem, który siedzi przed komputerem i patrzy na animacje.

>Myśle ze dalsza rozmowa nie ma sensu.

Oczywiście.
qwery (2864 punktów)
>>I to wszystko z punktu widzenia obserwtora ktory może być w ruchu lub nie wzgledem PUO.
>I bełkot zatoczył koło.

Pan wciaz o sobie chyba

>To pan jesteś obserwatorem, który siedzi przed komputerem i patrzy na animacje.

Która jest zrealizowana z punktu widzenia czego? Pan nie rozumiesz nawet slowa "obserwator" w kotescie problemów z STW. To nie ktos kto patrzy na animacje, to uklad odniesienia z ktorego ta animacja jest realizowania. Poprostu glupoty pan opowiadasz.

>>Myśle ze dalsza rozmowa nie ma sensu.
>Oczywiście.
>

Chociaż raz sie zgodzilismy.
Edward Robak* (2152 punktów)

>>To pan jesteś obserwatorem, który siedzi przed komputerem i patrzy na animacje.

>Która jest zrealizowana z punktu widzenia czego?

Z punktu widzenia człowieka, który siedzi przed telewizorem, patrzy na animację, a jego myśli fruwają pod chmurami niczym gołębica.

>>Oczywiście.

>Chociaż raz sie zgodzilismy.
Edward Robak* (2152 punktów)

>>pytanie:
>>Mięło ponad 150 lat od tego odkrycia. Ile jeszcze lat musi minąć by teoretycy zrozumieli co znaczą słowa: prędkość światła ... (?)

>"Rozsynchronizowanie" zegarow po zmianie predkosci starcza za caly dowód.

Pan bełkoczesz. Tu nie ma żadnych zegarów.
Edward Robak* (2152 punktów)
Odpowiedź na wypowiedź: autor: Pawel077 19 marca 2022 05:57

>>[...] ani słowa na temat żadnej z 3 zaprezentowanych animacji.

>Przecież nie zaprzecza pan wnioskom, które wyciągnąłem z tych animacji, [...] O co więc chodzi?

Chodzi o to, że pan nie wyciągał żadnych wniosków z żadnych animacji, lecz wymyślił głupawe przykłady z samolotem naddźwiękowym, który szybciej doleci do celu niż podążający za nim dźwięk.
Pana wniosek jest taki: samolot naddźwiękowy doleciałby szybciej od dźwięku a to jest niemożliwe, bo słynne interpretacje jedynie słusznych teorii tego zabraniają.
Nie bolą pana paluszki od klikania takich głupot na klawiaturze?


Powtórzę pytanie, które pan zignorował:
Czy patrząc na przemieszczająca się linię (klatka po klatce) widzi pan co ta linia modeluje?
19-03-2022 09:35 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Nic już z tego nie rozumiem. Czy moje przyklady są głupawe, bo odzwierciedlają pana poglądy na dyskutowany temat, czy wręcz przeciwnie?
19-03-2022 09:57 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Nic już z tego nie rozumiem. Czy moje przyklady są głupawe, bo odzwierciedlają pana poglądy na dyskutowany temat, czy wręcz przeciwnie?

Łatwiej będzie panu zrozumieć na konkretnym przykładzie.
  • 1. Załóżmy, że otwarłem nowy wątek temat: \\"STW w opałach\\" i zamieściłem w nim kilka animacji m.in taką na której żółta linia przemieszcza się po ekranie.
  • 2. Załóżmy, że pana nie interesuje co ta linia wyraża, nie interesuje pana opis w jaki sposób ta linia jest tworzona i czego dotyczy.
  • 3. Załóżmy, że zupełnie nie na temat i bez związku z tą animacją wymyśla pan jakieś głupawe przykłady i wymyśla sobie, że te przykłady coś tam obalają.
  • 4. Załóżmy, że w pewnym momencie uświadamia pan sobie straszną prawdę, że nic nie rozumie.


Co mógłbym panu doradzić? Ano powrót do początku. Zamiast błąkać się w obalaniu własnych wyobrażeń - proponuję panu przyglądnąć się na animację i po kolei opisać co autor miał na myśli.
Może wczuwając się w temat osiągnie pan wyższy poziom zrozumienia empirycznej rzeczywistości.


19-03-2022 15:11 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Ale ja doskonale rozumiem, co autor miał na myśli. Autor sam to zresztą opisał.

>A ja się zastanawiam czy może być coś bardziej prostego niż prezentowana animacja z 3-ma butelkami... (?)
>Światło rozprzestrzenia się ze stałą prędkością w próżni tworząc współśrodkowe sfery.
>Prędkość rozprzestrzeniania się tego zaburzenia nie zależy od żadnego obserwatora.
>Czas przelotu impulsu przez butelkę liczony kadrami jest różny.
>pytanie:
>Po co do tego mieszać jakieś zegarki, synchronizację, obserwatorów w butelce i jakieś inne artefakty, których NIE MA na animacji???
>Gdy butelka zbliża się do źródła, to czas przelotu jest krótszy, bo prędkości się dodają.
>Gdy butelka oddala się do źródła, to czas przelotu jest dłuższy, bo prędkości się odejmują.
>Po co udawać, że tego nie widać?

No to teraz (ponownie) wyciągnijmy z tego wnioski.
1. Jeśli butelkę nr 3 (tę na dole) rozpędzimy do prędkości światła, to butelka i światło będą się poruszać z taką samą prędkością względem próżni, ale względem siebie nie będą się poruszać.
2. Jeśli tę samą butelkę rozpędzimy do prędkości większej od światła, to światło jej nie dogoni, a do tego fotony emitowane przez butelkę będą się od niej oddalały w kierunku przeciwnym do kierunku lotu (tak jak dźwięk w przypadku samolotu ponaddźwiękowego).

Pan zgodził się z tymi wnioskami, jednocześnie nazywając je głupawymi i nieodnoszącymi się do animacji.

Niech pan da mi szansę, bym mógł traktować pana poważnie. Proszę wskazać gdzie leży błąd w moim rozumowaniu.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Czy patrząc na przemieszczającą się linię (klatka po klatce) widzi pan co ta linia modeluje?

>1. Jeśli butelkę nr 3 (tę na dole) rozpędzimy do prędkości światła, [...]
>Niech pan da mi szansę,
>Proszę wskazać gdzie leży błąd w moim rozumowaniu.

Pan nie zrozumiał pytania? Pytanie dotyczy tego co jest na animacji.
Powtórzyć panu pytanie?
Jeśli chciałby pan wypowiedzieć się na temat animacji, to dobrze byłoby wiedzieć czym jest ta linia.
Wie pan, czy nie wie?
19-03-2022 17:45 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Pan nie zrozumiał pytania? Pytanie dotyczy tego co jest na animacji.
>Powtórzyć panu pytanie?
>Jeśli chciałby pan wypowiedzieć się na temat animacji, to dobrze byłoby wiedzieć czym jest ta linia.
>Wie pan, czy nie wie?

Teraz to już nie jestem pewien.
Światło?
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Pan nie zrozumiał pytania? Pytanie dotyczy tego co jest na animacji.
>>Powtórzyć panu pytanie?
>>Jeśli chciałby pan wypowiedzieć się na temat animacji, to dobrze byłoby wiedzieć czym jest ta linia.
>>Wie pan, czy nie wie?

>Teraz to już nie jestem pewien.
>Światło?

Rżnie pan głupa?
Promienie słoneczne wpadając przez szczelinę do zadymionego pokoju tworzą smugi światła.
Gdy taka smuga wpadnie przez dno butelki do środka i wyleci szyjką, to wewnątrz butelki będzie przebywać ściśle określony czas.
Z animacji można wyciągnąć uzasadnione wnioski na temat: ile czasu potrzebne jest by światło przeleciało przez butelkę? 👀
19-03-2022 19:05 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Rżnie pan głupa?

Tak.

>Promienie słoneczne wpadając przez szczelinę do zadymionego pokoju tworzą smugi światła.
>Gdy taka smuga wpadnie przez dno butelki do środka i wyleci szyjką, to wewnątrz butelki będzie przebywać ściśle określony czas.
>Z animacji można wyciągnąć uzasadnione wnioski na temat: ile czasu potrzebne jest by światło przeleciało przez butelkę? 👀

Genialne! Że też wcześniej tego nie zauważyłem! I nawet nie trzeba wyciągać żadnych wniosków, bo to rozumie się samo przez się. Ależ się wygłupiłem z tymi moimi głupawymi wnioskami - teraz to widzę. Co też mi strzeliło do tego durnego łba, żeby zastanawiać się, co by było gdyby jedną z butelek przyspieszyć do prędkości światła lub większej? Przecież na animacji wyraźnie widać, że butelka porusza się z mniejszą prędkością. Przepraszam - wyobraźnia mnie poniosła.

Pozdrawiam i życzę wielu kolejnych tak inspirujących animacji - one naprawdę otwierają oczy.
19-03-2022 19:31 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Rżnie pan głupa?

>Tak.

>>ile czasu potrzebne jest by światło przeleciało przez butelkę? 👀

>Genialne!
>Pozdrawiam i życzę wielu kolejnych tak inspirujących animacji - one naprawdę otwierają oczy.

To ja panu powiem ile trzeba czasu. Gdy butelka oddala się od światła, to światło jest w butelce najdłużej. Gdy butelka jest nieruchoma względem miejsca w którym światło zostało wyemitowane, to światło jest w butelce krócej. Gdy butelka zbliża się od światła, to światło jest w butelce najkrócej. Skoro już pan rżnie głupa, to proszę mi powiedzieć jak to jest w tej pana teorii, będącej poprzekręcaną teorią bezwzględności Einsteina.
Pytanie jest banalnie proste:
Jeśli butelki 1 i 3 mają tę samą prędkość (a to widać na animacji), to dlaczego światło przelatuje od denka do szyjki w różnym czasie (różna ilość kadrów animacji)?
Czyżby ta słynna dylatacja antyEinsteina zależała od kierunku ruchu?
PS.
Jeśli pan nie wie, to trzeba wymyślić jakieś pytanie zastępcze o zegarach, obserwatorach i inne głupoty po to aby nadal nie wiedzieć i rżnąć dalej głupa jakby nigdy nic...
20-03-2022 00:07 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Pytanie jest banalnie proste:
>Jeśli butelki 1 i 3 mają tę samą prędkość (a to widać na animacji), to dlaczego światło przelatuje od denka do szyjki w różnym czasie (różna ilość kadrów animacji)?

Bo butelki 1 i 3 mają tę samą prędkość względem butelki 2 (ewentualnie względem ośrodka, w którym propaguje światło, jeśli pan woli - co w tym przypadku na jedno wychodzi, bo butelka 2 spoczywa względem tego ośrodka). Natomiast butelki 1 i 3 nie mają tej samej prędkości względem światła. Względna prędkość butelki 1 i światła jest większa niż względna prędkość butelki 3 i światła. Jeśli przyjmiemy np. że prędkość butelek 1 i 3 względem ośrodka wynosi 0,25c, to prędkość butelki 1 względem światła będzie wynosiła 1,25c (butelka 1 leci w kierunku światła, więc prędkości się dodają), a prędkość butelki 3 względem światła będzie wynosiła 0,75c (butelka 3 ucieka przed światłem, więc prędkości się odejmują). Aż trudno mi uwierzyć, że pan nie rozumie tak prostych rzeczy.

>Czyżby ta słynna dylatacja antyEinsteina zależała od kierunku ruchu?

A co ma z tym wspólnego dylatacja?
Edward Robak* (2152 punktów)

>>Czyżby ta słynna dylatacja antyEinsteina zależała od kierunku ruchu?

>A co ma z tym wspólnego dylatacja?

Dylatacja ma z tym tyle samo wspólnego co opóźnienie zegarów orbitujących na satelitach geostacjonarnych. Spowolnienie zegarów (dylatacja czasu) zależy od prędkości obiektu.
Czy pan wie jak policzyć prędkość światła w butelkach z animacji ?
Jak to było...
droga/czas tak?
Jak pan myśli:
Czy prędkość światła w tych 3 butelkach jest jednakowa?
Można do każdej butelki wprowadzić wirtualnego obserwatora i wyposażyć go w wirtualny zegar atomowy. Spritki nie wiedzą, czy przemieszczają się w przestrzeni. Znają tylko długość butelki i czas przelotu światła od denka do sensora zapalającego żarówkę.
Więc jak?
Ile wynosi 'c' mierzone przez wirtualnych obserwatorów w tym eksperymencie myślowym?
PS.
Teraz ma pan okazję uruchomić ukierunkowaną wyobraźnię.


20-03-2022 03:46 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Czy pan wie jak policzyć prędkość światła w butelkach z animacji ?

Jasne. Przecież policzyłem. Jeśli przyjmiemy że prędkość butelek 1 i 3 względem ośrodka wynosi 0,25c, to prędkość światła w butelce 1 wynosi 1,25c, w butelce 2 wynosi 1c, a w butelce 3 wynosi 0,75c.

>Jak pan myśli:
>Czy prędkość światła w tych 3 butelkach jest jednakowa?

Zdecydowanie nie jest.

>Można do każdej butelki wprowadzić wirtualnego obserwatora i wyposażyć go w wirtualny zegar atomowy.

Obserwatorzy z zegarami w butelkach?! Nie poznaję pana.
To już nie rozpatrujemy sytuacji z punktu widzenia mnie siedzącego przed ekranem komputera, na którym wyświetla się animacja?

>Spritki nie wiedzą, czy przemieszczają się w przestrzeni. Znają tylko długość butelki i czas przelotu światła od denka do sensora zapalającego żarówkę.
>Więc jak?
>Ile wynosi 'c' mierzone przez wirtualnych obserwatorów w tym eksperymencie myślowym?

Hmm, tak na chłopski rozum, to tyle ile podałem wyżej (1,25c, 1c, 0,75c), ale to na pewno jest podchwytliwe pytanie, więc zaraz, zaraz ... Wiem! Dylatacja! Butelki 1 i 3 poruszają się względem przestrzeni, więc ulegają dylatacji! Nie rozumiemy wprawdzie skąd się ta dylatacja bierze (i nie chce nam się zrozumieć ), ale wiemy, że skoro jest na satelitach i w jakiś tajemniczy sposób wynika z prędkości, to i w butelkach musi być. A zatem zegary w butelkach chodzą wolniej, więc i prędkości mierzone przez obserwatorów w butelkach 1 i 3 muszą być ciut większe od wartości, które podałem wyżej.

Czy to jest poprawna odpowiedź?
Edward Robak* (2152 punktów)

>To już nie rozpatrujemy sytuacji z punktu widzenia mnie siedzącego przed ekranem komputera, na którym wyświetla się animacja?

>>Spritki nie wiedzą, czy przemieszczają się w przestrzeni. Znają tylko długość butelki i czas przelotu światła od denka do sensora zapalającego żarówkę.
>>Więc jak?
>>Ile wynosi 'c' mierzone przez wirtualnych obserwatorów w tym eksperymencie myślowym?

Rozpatrujemy dokładnie tę samą animacje z punktu widzenia żywego człowieka siedzącego przed ekranem komputera, na którym wyświetla się animacja. Skąd panu przyszło do głowy, że jest inaczej? Spritki to przecież postacie z ekranu. To się rusza, ale żywe nie jest.
Pytanie:
Czy policzył pan już tę prędkość światła w butelkach dzieląc drogę (długość butelki L) przez czas (tu: ilość klatek K). ?
Aaa a.. pan nie liczy, pan zakłada. Tak?

Pawel077 (1855 punktów)
>Aaa a.. pan nie liczy, pan zakłada. Tak?

Ja mogę panu policzyć, tylko niech pan poda jakieś dane. Ile wynosi L i ile wynosi t?
20-03-2022 09:28 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Czy pan wie jak policzyć prędkość światła w butelkach z animacji ?
>Jasne. Przecież policzyłem. Jeśli przyjmiemy że prędkość butelek 1 i 3 względem ośrodka wynosi 0,25c, to prędkość światła w butelce 1 wynosi 1,25c, w butelce 2 wynosi 1c, a w butelce 3 wynosi 0,75c.
>>Jak pan myśli:
>>Czy prędkość światła w tych 3 butelkach jest jednakowa?
>Zdecydowanie nie jest.
>>Można do każdej butelki wprowadzić wirtualnego obserwatora i wyposażyć go w wirtualny zegar atomowy.
>Obserwatorzy z zegarami w butelkach?! Nie poznaję pana.
>To już nie rozpatrujemy sytuacji z punktu widzenia mnie siedzącego przed ekranem komputera, na którym wyświetla się animacja?
>>Spritki nie wiedzą, czy przemieszczają się w przestrzeni. Znają tylko długość butelki i czas przelotu światła od denka do sensora zapalającego żarówkę.
>>Więc jak?
>>Ile wynosi 'c' mierzone przez wirtualnych obserwatorów w tym eksperymencie myślowym?
>Hmm, tak na chłopski rozum, to tyle ile podałem wyżej (1,25c, 1c, 0,75c), ale to na pewno jest podchwytliwe pytanie, więc zaraz, zaraz ... Wiem! Dylatacja! Butelki 1 i 3 poruszają się względem przestrzeni, więc ulegają dylatacji! Nie rozumiemy wprawdzie skąd się ta dylatacja bierze (i nie chce nam się zrozumieć ), ale wiemy, że skoro jest na satelitach i w jakiś tajemniczy sposób wynika z prędkości, to i w butelkach musi być. A zatem zegary w butelkach chodzą wolniej, więc i prędkości mierzone przez obserwatorów w butelkach 1 i 3 muszą być ciut większe od wartości, które podałem wyżej.
>Czy to jest poprawna odpowiedź?

Zegary tam chodza wolniej ale też butelki powinny byc skrócone, do tego jak mierzyć ten czas przelotu w butelce? Nalezalo by umiescić zegar na denku i szyjce i je zsynchronizować. Skonczy sie na tym że w kazdej butli pięknie wyjdzie to samo.
20-03-2022 09:43 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Zegary tam chodza wolniej ale też butelki powinny byc skrócone, do tego jak mierzyć ten czas przelotu w butelce? Nalezalo by umiescić zegar na denku i szyjce i je zsynchronizować. Skonczy sie na tym że w kazdej butli pięknie wyjdzie to samo.

Dan spokój. Edward Robak nie uznaje skrócenia. Dylatacja - tak, skrócenie - nie.

Ja próbuję rozwikłać tę zagadkę myśląc jak on. Ale nie jest to łatwe.
20-03-2022 09:55 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Zegary tam chodza wolniej ale też butelki powinny byc skrócone, do tego jak mierzyć ten czas przelotu w butelce? Nalezalo by umiescić zegar na denku i szyjce i je zsynchronizować. Skonczy sie na tym że w kazdej butli pięknie wyjdzie to samo.
>Dan spokój. Edward Robak nie uznaje skrócenia. Dylatacja - tak, skrócenie - nie.
>Ja próbuję rozwikłać tę zagadkę myśląc jak on. Ale nie jest to łatwe.

Wiem i podziwiam, ale nie potrafiłem się powstrzymać
20-03-2022 11:08 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

20-03-2022 09:47 Pawel077

>>Rozpatrujemy dokładnie tę samą animacje z punktu widzenia żywego człowieka siedzącego przed ekranem komputera, na którym wyświetla się animacja. Skąd panu przyszło do głowy, że jest inaczej? Spritki to przecież postacie z ekranu. To się rusza, ale żywe nie jest.
>>Pytanie:
>>Czy policzył pan już tę prędkość światła w butelkach dzieląc drogę (długość butelki L) przez czas (tu: ilość klatek K). ?
>>Aaa a.. pan nie liczy, pan zakłada. Tak?

>Ja mogę panu policzyć, tylko niech pan poda jakieś dane. Ile wynosi L i ile wynosi t?

Diofantos (200-284 lub 214-298 r. n.e.) uznawany jest za twórcę pierwszego, języka algebraicznego. Wprowadza symbole na oznaczenie niewiadomej. Uważany jest za prekursora ALGEBRY.
Gdyby pan był Diofantosem, lub znał algebrę (w stopniu elementarnym), to nie pytałby pan o "jakieś dane" (cokolwiek to miałoby znaczyć) tylko zapisał wzór na prędkość o którą pytam:

prędkość = droga / czas
v = L/K

Ilość klatek może pan policzyć analizując animację krok po kroku, lub odczytać z jotpega:


Widać, że czas przelotu impulsu przez butelkę mierzony w taktach jest różny

Czego panu brakuje by porównać prędkość przelotu światła w obrębie butelek?
Pawel077 (1855 punktów)
No dobra.
Jeśli dobrze rozumiem, to za L przyjmujemy długość spoczynkową butelki względem przestrzeni, czyli 12 klatek świetlnych (12kc).

A zetem:

V1=12kc/10k=1,2c
V2=12kc/12k=1c
V3=12kc/16k=0,75c

Dobrze?
Edward Robak* (2152 punktów)
>No dobra.
>Jeśli dobrze rozumiem, to za L przyjmujemy długość spoczynkową butelki względem przestrzeni, czyli 12 klatek świetlnych (12kc).
>A zetem:
>V1=12kc/10k=1,2c
>V2=12kc/12k=1c
>V3=12kc/16k=0,75c
>Dobrze?

Wyszło panu, że prędkość światła w butelce 1 i 3 jest różna, choć butelki mają tę samą prędkość.
Dlaczego?
Czyżby prędkość światła zależała od kierunku przemieszczania się obiektu??
Jak pan to wyjaśni?
20-03-2022 12:41 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Wyszło panu, że prędkość światła w butelce 1 i 3 jest różna, choć butelki mają tę samą prędkość.
>Dlaczego?

Przecież już to panu tłumaczyłem.

"Bo butelki 1 i 3 mają tę samą prędkość względem butelki 2 (ewentualnie względem ośrodka, w którym propaguje światło, jeśli pan woli - co w tym przypadku na jedno wychodzi, bo butelka 2 spoczywa względem tego ośrodka). Natomiast butelki 1 i 3 nie mają tej samej prędkości względem światła. Względna prędkość butelki 1 i światła jest większa niż względna prędkość butelki 3 i światła. Jeśli przyjmiemy np. że prędkość butelek 1 i 3 względem ośrodka wynosi 0,25c, to prędkość butelki 1 względem światła będzie wynosiła 1,25c (butelka 1 leci w kierunku światła, więc prędkości się dodają), a prędkość butelki 3 względem światła będzie wynosiła 0,75c (butelka 3 ucieka przed światłem, więc prędkości się odejmują). Aż trudno mi uwierzyć, że pan nie rozumie tak prostych rzeczy."

>Czyżby prędkość światła zależała od kierunku przemieszczania się obiektu??

Tak. Względna prędkość światła i butelki liczona z punktu widzenia obserwatora siedzącego przed ekranem zależy od kierunku przemieszczania się butelki.

Ale wciąż nie rozumiem co to ma wspólnego z dylatacją.
Edward Robak* (2152 punktów)

>Przecież już to panu tłumaczyłem.
>>Czyżby prędkość światła zależała od kierunku przemieszczania się obiektu??
>Tak. Względna prędkość światła i butelki liczona z punktu widzenia obserwatora siedzącego przed ekranem zależy od kierunku przemieszczania się butelki.

Czyli twierdzi pan, że prędkość światła w próżni nie wynosi 'c' i nie wynika z współczynników przenikalności elektrycznej i magnetycznej, lecz jest względna i zależy od punktu widzenia/siedzenia "obserwatora". Próbuje pan obalić nie tylko STW, ale Maxwella, Newtona i paru jeszcze tytanów.

>Ale wciąż nie rozumiem co to ma wspólnego z dylatacją.

Które co ma mieć coś wspólnego z dylatacją? Chodzi panu o to co mają satelity geostacjonarne wspólnego z dylatacją? No to chyba pan powinien wiedzieć. Wspólną mają prędkość. Im większa prędkość tym wolniej upływa czas. Nie wiedział pan tego? To są FAKTY empiryczne.
Chciałby pan to obalić? A może nie wierzy pan, że w butelkach tak samo jak w satelitach im większa prędkość butelki, to tym wolniej upływa czas.
20-03-2022 13:56 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Czyli twierdzi pan, że prędkość światła w próżni nie wynosi 'c'

Niczego takiego nie twierdzę. Z pana animacji wynika, że prędkość światła względem próżni wynosi c, ale względem butelek 1 i 3 jest różna od c. Przecież to widać gołym okiem. Nie zaprzeczył pan również moim wyliczeniom. Jak pan je zatem interpretuje?

>Próbuje pan obalić nie tylko STW, ale Maxwella, Newtona i paru jeszcze tytanów.

Nosz kur... nie wierzę. Ja próbuję?! Jest pan niesamowity.

>>Ale wciąż nie rozumiem co to ma wspólnego z dylatacją.
>Które co ma mieć coś wspólnego z dylatacją? Chodzi panu o to co mają satelity geostacjonarne wspólnego z dylatacją?

Nie. Chodzi mi o to, co wspólnego z dylatacją ma pana animacja?
20-03-2022 14:39 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
>> Czyżby prędkość światła zależała od kierunku przemieszczania się obiektu??
> Tak. Względna prędkość światła i butelki liczona z punktu widzenia obserwatora siedzącego przed ekranem zależy od kierunku przemieszczania się butelki.

Poprawna nazwa tej prędkości to prędkość wzajemna (mutual speed). Jest to pochodna po czasie wzajemnej odległości dwóch obiektów mierzonej w trzecim układzie odniesienia. Może ona być większa od c.

Natomiast c nie może przekroczyć prędkość względna (relative speed), czyli pochodna po czasie położenia pojedynczego obiektu materialnego mierzona w jakimkolwiek układzie odniesienia.
20-03-2022 14:53 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Natomiast c nie może przekroczyć prędkość względna (relative speed), czyli pochodna po czasie położenia pojedynczego obiektu materialnego mierzona w jakimkolwiek układzie odniesienia.

Starałem się nie poruszać tej kwestii, bo stanowisko Edwarda Robaka w tej sprawie jest następujące:

"Ktoś tam sobie wymyślił, że "światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych" a pan to powtarza jakby to była prawda. To nie jest prawda, lecz błędne założenie."

A poza tym
200.000km/s + 200.000 km/s = 400.000 km/s
bo "taka jest matematyka".

Postanowiłem zatem (by go nie drażnić) podążać za jego rozumowaniem i sprawdzić jakie wnioski z tego wynikną.
Edward Robak* (2152 punktów)

>Postanowiłem zatem (by go nie drażnić) podążać za jego rozumowaniem i sprawdzić jakie wnioski z tego wynikną.

Tak się panu wydaje, że wystarczy napisać: "podążać za jego rozumowaniem" aby faktycznie podążać za czyimś rozumowaniem? Przecież pan nie rozumie co piszę, więc nie podąża pan za moim rozumowaniem ,lecz za swoją błędną interpretacją. To jest zasadniczo co innego.
20-03-2022 16:17 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>>Postanowiłem zatem (by go nie drażnić) podążać za jego rozumowaniem i sprawdzić jakie wnioski z tego wynikną.
>Tak się panu wydaje, że wystarczy napisać: "podążać za jego rozumowaniem" aby faktycznie podążać za czyimś rozumowaniem? Przecież pan nie rozumie co piszę, więc nie podąża pan za moim rozumowaniem ,lecz za swoją błędną interpretacją. To jest zasadniczo co innego.

Ma pan rację. Powinienem był napisać "próbowałem podążać".
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Czyli twierdzi pan, że prędkość światła w próżni nie wynosi 'c'

>Niczego takiego nie twierdzę.

Jak nie jak tak?
Przecież to pan napisał, ze prędkość światła w butelkach jest równa:
>V1=12kc/10k=1,2c
>V2=12kc/12k=1c
>V3=12kc/16k=0,75c
W butelkach jest próżnia. Gdyby prędkość światła w butelkach była inna niż c, to ta żółta linia na animacji nie byłaby falą liniową lecz zmodulowaną: w jednym miejscu światło spóźniałoby się względem samego siebie, a w innych miejscach światło samego siebie by wyprzedzało.
To bardzo atrakcyjna religia.

>>Próbuje pan obalić nie tylko STW, ale Maxwella, Newtona i paru jeszcze tytanów.

>Nosz kur... nie wierzę. Ja próbuję?! Jest pan niesamowity.

No przecież pan usiłuje zaprzeczyć faktom m.in spóźnianiu się zegarów na satelitach.

>>>Ale wciąż nie rozumiem co to ma wspólnego z dylatacją.
>>Które co ma mieć coś wspólnego z dylatacją? Chodzi panu o to co mają satelity geostacjonarne wspólnego z dylatacją?
>Nie. Chodzi mi o to, co wspólnego z dylatacją ma pana animacja?

To znaczy pyta pan, czy w obiektach które znajdują się w ruchu zegary taktują rzadziej?
Tak. To potwierdzono eksperymentalnie.
20-03-2022 16:47 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Jak nie jak tak?
>Przecież to pan napisał, ze prędkość światła w butelkach jest równa:
>>V1=12kc/10k=1,2c
>>V2=12kc/12k=1c
>>V3=12kc/16k=0,75c
>W butelkach jest próżnia. Gdyby prędkość światła w butelkach była inna niż c, to ta żółta linia na animacji nie byłaby falą liniową lecz zmodulowaną: w jednym miejscu światło spóźniałoby się względem samego siebie, a w innych miejscach światło samego siebie by wyprzedzało.

Ale próżnia nie porusza się razem z butelką. Butelka porusza się względem próżni. Przecież próżnia w butelce i próżnia na zewnątrz butelki nie poruszają się względem siebie.

>No przecież pan usiłuje zaprzeczyć faktom m.in spóźnianiu się zegarów na satelitach.

W którym miejscu zaprzeczam? Proszę mnie zacytować.

>To znaczy pyta pan, czy w obiektach które znajdują się w ruchu zegary taktują rzadziej?

Nie. Pytam, jak dylatacja w butelkach 1 i 3 wpływa na wynik eksperymentu myślowego przedstawionego w tej animacji.

Może zróbmy tak. Niech pan przedstawi swoje wyliczenia i wytłumaczy jak należy je interpretować. Bo skoro - jak rozumiem - moje wyliczenia i ich interpretację uważa pan za błędne, to proszę pokazać jak należy to zrobić poprawnie.
Edward Robak* (2152 punktów)

>>W butelkach jest próżnia. Gdyby prędkość światła w butelkach była inna niż c, to ta żółta linia na animacji nie byłaby falą liniową lecz zmodulowaną: w jednym miejscu światło spóźniałoby się względem samego siebie, a w innych miejscach światło samego siebie by wyprzedzało.

>Ale próżnia nie porusza się razem z butelką. Butelka porusza się względem próżni. Przecież próżnia w butelce i próżnia na zewnątrz butelki nie poruszają się względem siebie.

To co pan zaprezentował jest założeniem nieprawdziwym, bo np. próżnia w termosie przemieszcza się wraz z termosem.

>>No przecież pan usiłuje zaprzeczyć faktom m.in spóźnianiu się zegarów na satelitach.
>W którym miejscu zaprzeczam? Proszę mnie zacytować.

Napisał pan: "Wiem! Dylatacja! Butelki 1 i 3 poruszają się względem przestrzeni, więc ulegają dylatacji! Nie rozumiemy wprawdzie skąd się ta dylatacja bierze (i nie chce nam się zrozumieć ), ale wiemy, że skoro jest na satelitach i w jakiś tajemniczy sposób wynika z prędkości, to i w butelkach musi być."
A skoro nie rozumiecie skąd się ta dylatacja bierze, to nie rozumiecie jaki jest wpływ prędkości na dylatację czasu i czy to zegary na satelitach opóźniają się względem ziemskich, czy odwrotnie w zależności od widzimisię obserwatora z innej parafii.

>>To znaczy pyta pan, czy w obiektach które znajdują się w ruchu zegary taktują rzadziej?

>Nie. Pytam, jak dylatacja w butelkach 1 i 3 wpływa na wynik eksperymentu myślowego przedstawionego w tej animacji.
>Może zróbmy tak. Niech pan przedstawi swoje wyliczenia i wytłumaczy jak należy je interpretować. Bo skoro - jak rozumiem - moje wyliczenia i ich interpretację uważa pan za błędne, to proszę pokazać jak należy to zrobić poprawnie.

To może po kolei. Gdyby w tych trzech butelkach znajdowali się obserwatorzy, to w pierwszej kolejności musieliby ustalić, czy światło (żółta linia) przemieszcza się względem miejsca w przestrzeni w którym zostało wyemitowane, czy jest unoszone przez objętość butelki (częściowo lub całkowicie). Gdy obserwatorów w butelkach (jinów) nie ma (lub są ale niekumaci), to to o czym piszę powinna ustalic osoba tworząca animację i TAKŻE osoba oglądająca animację. 🐛
20-03-2022 21:34 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>To co pan zaprezentował jest założeniem nieprawdziwym, bo np. próżnia w termosie przemieszcza się wraz z termosem.

Robi się coraz ciekawiej. To rzeczywiście wszystko zmienia. Nie doceniłem pana.
Sytuacja wygląda więc następująco:
Butelka 1 (razem z zamkniętą w niej próżnią) porusza się względem próżni na zewnątrz z prędkością 0,2c. Butelka 3 (też ze swoją próżnią) porusza się względem próżni zewnętrznej z prędkością 0,25c. A zatem światło, przelatując przez butelkę 1, zwolni o 0,2c i jego prędkość w butelce wyniesie 1c. Natomiast światło, przelatujące przez butelkę 3, przyspieszy o 0,25c i jego prędkość względem butelki też wyniesie 1c. To bardzo ciekawe.
Zastanawia mnie jednak taka sprawa:
Jeśli pod butelkę 1 podczepimy drugą butelkę (nazwijmy ją butelka 1'), ale taką, która nie ma denka i zakrętki (czyli taką, w której obserwatorzy będą "czuli" "próżniowy wiatr" we włosach i nie będą kisić się w odizolowanej próżni), to okaże się, że obserwatorzy w obu tych butelkach doświadczą innych prędkości światła, mimo, że poruszają się z taką samą prędkością i w tym samym kierunku. Dziwne. Wygląda na to, że mknąc kabrioletem przez przestrzeń, doświadczymy innych prędkości światła, w zależności od tego, czy prujemy z zamkniętym, czy z otwartym dachem. Naprawdę dziwne.

>>>No przecież pan usiłuje zaprzeczyć faktom m.in spóźnianiu się zegarów na satelitach.
>>W którym miejscu zaprzeczam? Proszę mnie zacytować.
>Napisał pan: "Wiem! Dylatacja! Butelki 1 i 3 poruszają się względem przestrzeni, więc ulegają dylatacji! Nie rozumiemy wprawdzie skąd się ta dylatacja bierze (i nie chce nam się zrozumieć ), ale wiemy, że skoro jest na satelitach i w jakiś tajemniczy sposób wynika z prędkości, to i w butelkach musi być."
>A skoro nie rozumiecie skąd się ta dylatacja bierze, to nie rozumiecie jaki jest wpływ prędkości na dylatację czasu i czy to zegary na satelitach opóźniają się względem ziemskich, czy odwrotnie w zależności od widzimisię obserwatora z innej parafii.

Ja akurat rozumiem z czego wynika dylatacja, a to "nie rozumiemy" dotyczyło pana, bo pan nie rozumie "mechanizmu" powstawania dylatacji (wie pan że dylatacja jest, ale nie wie pan dlaczego). Napisałem "nie rozumiemy", bo jak już wspomniałem, próbuję podążać pana tokiem rozumowania i chciałem się wczuć w rolę.
Ale nawet, gdyby to "nie rozumiemy" odnieść do mnie, to przecież brak zrozumienia przyczyn dylatacji nie jest jej zaprzeczeniem.

>To może po kolei. Gdyby w tych trzech butelkach znajdowali się obserwatorzy, to w pierwszej kolejności musieliby ustalić, czy światło (żółta linia) przemieszcza się względem miejsca w przestrzeni w którym zostało wyemitowane, czy jest unoszone przez objętość butelki (częściowo lub całkowicie). Gdy obserwatorów w butelkach (jinów) nie ma (lub są ale niekumaci), to to o czym piszę powinna ustalic osoba tworząca animację i TAKŻE osoba oglądająca animację. 🐛

To może niech osoba tworząca animację ustali to w końcu i nie trzyma nas dłużej w niepewności.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Ja akurat rozumiem z czego wynika dylatacja

Nieuzasadnione samochwalstwo? Był taki jeden Stefek Burczymucha:
Cytat:
"- Ja nikogo się nie boję!
Choćby niedźwiedź... to dostoję!
Wilki?... Ja ich całą zgraję
Pozabijam i pokraję!"


>>To może po kolei. Gdyby w tych trzech butelkach znajdowali się obserwatorzy, to w pierwszej kolejności musieliby ustalić, czy światło (żółta linia) przemieszcza się względem miejsca w przestrzeni w którym zostało wyemitowane, czy jest unoszone przez objętość butelki (częściowo lub całkowicie). Gdy obserwatorów w butelkach (jinów) nie ma (lub są ale niekumaci), to to o czym piszę powinna ustalić osoba tworząca animację i TAKŻE osoba oglądająca animację. 🐛

>To może niech osoba tworząca animację ustali to w końcu i nie trzyma nas dłużej w niepewności.

Animacja już jest. Obserwatorów w butelkach nie ma, więc kolej na osoby oglądające animację.
Czy pan wie, że animacja to pismo rysunkowe? Pan patrząc na to pismo albo potrafi go odczytać, alb nie. (Zresztą podobnym pismem jest cała Natura. Nic tylko patrzeć, słuchać, wąchać, smakować, czytać i wyciągać wnioski). Konieczna jest obserwacja wszystkimi zmysłami. Patrzy pan na ekran i widzi, że żółta linia symbolizująca falę świetlną przemieszcza się się po ekranie. Proszę patrząc na ten ruch wyciągnąć wnioski i je uzasadnić np. w każdym kolejnym kadrze linia światła przesuwa się o jednakową odległość. O czym to może świadczyć?
20-03-2022 22:33 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Animacja już jest. Obserwatorów w butelkach nie ma, więc kolej na osoby oglądające animację.
>Czy pan wie, że animacja to pismo rysunkowe? Pan patrząc na to pismo albo potrafi go odczytać, alb nie. (Zresztą podobnym pismem jest cała Natura. Nic tylko patrzeć, słuchać, wąchać, smakować, czytać i wyciągać wnioski). Konieczna jest obserwacja wszystkimi zmysłami. Patrzy pan na ekran i widzi, że żółta linia symbolizująca falę świetlną przemieszcza się się po ekranie. Proszę patrząc na ten ruch wyciągnąć wnioski i je uzasadnić np. w każdym kolejnym kadrze linia światła przesuwa się o jednakową odległość. O czym to może świadczyć?

Ja już wyciągnąłem wnioski i je uzasadniłem. Nie raczył się pan do nich odnieść, więc nie wiem czy się pan z nimi zgadza, czy nie. Teraz kolej na pana. Dosyć tych uników. Wije się pan jak piskorz i ciągle unika odpowiedzi. Kawa na ławę panie Robak.
Edward Robak* (2152 punktów)

>Ja już wyciągnąłem wnioski i je uzasadniłem.

Znów jakieś nieuzasadnione samochwalstwo. Nigdzie pan nie wyciągnął żadnych wniosków, bo pan nie umie czytać rysunku. Autor wie co narysował i nie musi tego samego opisywać słowami.
Pan jeśli chcesz zrozumieć, to wysil szare komórki i odpowiedz na pytanie:
To może po kolei. Gdyby w tych trzech butelkach znajdowali się obserwatorzy, to w pierwszej kolejności musieliby ustalić, czy światło (żółta linia) przemieszcza się względem miejsca w przestrzeni w którym zostało wyemitowane, czy jest unoszone przez objętość butelki (częściowo lub całkowicie).
Gdzie pan wyciągnął te wnioski na powyższy temat i je uzasadnił?
Fikcja. Pan konfabuluje.
20-03-2022 23:56 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Autor wie co narysował i nie musi tego samego opisywać słowami.

Pewnie, że nie musi (choć w tym przypadku chyba raczej nie potrafi ). Ale jak autor widzi, że nikt nie rozumie jego twórczości, to może powinien spróbować. Chyba, że autor woli pozostać artystą niezrozumianym.
qwery (2864 punktów)
>>Autor wie co narysował i nie musi tego samego opisywać słowami.
>Pewnie, że nie musi (choć w tym przypadku chyba raczej nie potrafi ). Ale jak autor widzi, że nikt nie rozumie jego twórczości, to może powinien spróbować. Chyba, że autor woli pozostać artystą niezrozumianym.
>

Wytrwaly jesteś, masz cierpliwość chlopie
A powiedz, czy ja sie nie myle ze w butelkach 1 i 3 wystąpi ta sama dylatacja zegarów i ta sama zwiana dlugosci wzgledem obserwatora?
21-03-2022 13:30 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>A powiedz, czy ja sie nie myle ze w butelkach 1 i 3 wystąpi ta sama dylatacja zegarów i ta sama zwiana dlugosci wzgledem obserwatora?

Jeśli obserwatorem jest butelka 2, a butelki 1 i 3 poruszałyby się względem niej z takimi samymi prędkościami - to tak. W tej animacji jest odrobinę inaczej, bo z danych jakie podał Robak wynika, że butelka 1 porusza się ciut wolniej (0,2c) od butelki 3 (0,25c), więc dylatacja i skrócenie nie będą takie same. To oczywiście w oparciu o STW. Jak to wygląda w fizyce Edwarda Robaka, to nie wiem, bo jeszcze jej nie rozgryzłem, a Robak nie chce pomóc.
qwery (2864 punktów)
>>A powiedz, czy ja sie nie myle ze w butelkach 1 i 3 wystąpi ta sama dylatacja zegarów i ta sama zwiana dlugosci wzgledem obserwatora?
>Jeśli obserwatorem jest butelka 2, a butelki 1 i 3 poruszałyby się względem niej z takimi samymi prędkościami - to tak. W tej animacji jest odrobinę inaczej, bo z danych jakie podał Robak wynika, że butelka 1 porusza się ciut wolniej (0,2c) od butelki 3 (0,25c), więc dylatacja i skrócenie nie będą takie same.

No tak, nieco inaczej podal, ale jak by sie poruszaly tak samo to i dylatacja i zmiana dlugosci byla by taka sama, a jednak czas przebiegu tej "lini światła" widać ze jest inny. A jednak wiemy ze zostanie z wnetrza butelek policzony tak samo. To wlasnie dzieki tej pseudosynchronizacji o ktorej tyle mówie. Gdy zegary próbuje sie synchronizowac impulsem e-m (we wszystkim ten bląd będzie) to ruch w PUO powoduje ze synchronizacje przebiegaja w sposob "skazony" tym ruchem.

>To oczywiście w oparciu o STW. Jak to wygląda w fizyce Edwarda Robaka, to nie wiem, bo jeszcze jej nie rozgryzłem, a Robak nie chce pomóc.

Oj, on nie chce nic wspólpracować, mnie jak wiesz już dawno szlak trafił
Edward Robak* (2152 punktów)
>>...czy jest unoszone przez objętość butelki (częściowo lub całkowicie).

>/CIACH/

Udowodnił pan, że można patrzeć, a nie widzieć, można czytać, a nie rozumieć. Przecież odpowiedź już panu podałem ...
Gdyby światło z tej animacji było unoszone przez próżnię z butelki, to ta żółta linia po przejściu za butelki nie byłaby już linią prostą lecz łamaną.
PS.
Może zamiast tej nonszalancji i chełpliwości, spuści pan trochę z tonu - to łatwiej będzie panu postrzegać banały i oczywistości... (?)
Pawel077 (1855 punktów)
>Gdyby światło z tej animacji było unoszone przez próżnię z butelki, to ta żółta linia po przejściu za butelki nie byłaby już linią prostą lecz łamaną.

No przecież! Ale zaraz, zaraz ... czy to znaczy, że celowo skierował mnie pan na ślepy tor, pisząc, że "próżnia w termosie przemieszcza się wraz z termosem"? Oj, nieładnie panie Robak. Zakpił pan sobie ze mnie.

Ale w porządku. Wybaczam panu.
Wracamy zatem do tego:

V1=12kc/10k=1,2c
V2=12kc/12k=1c
V3=12kc/16k=0,75c

Dobrze, czy źle? A jak źle, to dlaczego?
Edward Robak* (2152 punktów)

Pawel077:
>Ale próżnia nie porusza się razem z butelką. Butelka porusza się względem próżni. Przecież próżnia w butelce i próżnia na zewnątrz butelki nie poruszają się względem siebie.

Edward Robak*
To co pan zaprezentował jest założeniem nieprawdziwym, bo np. próżnia w termosie przemieszcza się wraz z termosem.

Pawel077:
Ale zaraz, zaraz ... czy to znaczy, że celowo skierował mnie pan na ślepy tor, pisząc, że "próżnia w termosie przemieszcza się wraz z termosem"? Oj, nieładnie panie Robak. Zakpił pan sobie ze mnie.

Edward Robak*
Udowodniłem panu, że próbując zrobić ze mnie idiotę, robi pan idiotę z siebie. Dałem panu przykład, że pańskie założenie o próżni w butelce jest FAŁSZYWE.

* * *


>>Gdyby światło z tej animacji było unoszone przez próżnię z butelki, to ta żółta linia po przejściu za butelki nie byłaby już linią prostą lecz łamaną.

>Dobrze, czy źle? A jak źle, to dlaczego?

Nie widzę potwierdzenia z pana strony, że patrzysz pan na tę samą animację z butelkami.
Co z tą żółtą linią?
21-03-2022 18:08 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Udowodniłem panu, że próbując zrobić ze mnie idiotę, robi pan idiotę z siebie. Dałem panu przykład, że pańskie założenie o próżni w butelce jest FAŁSZYWE.

Trochę się pogubiłem. Spróbujmy to jakoś uporządkować. Jeśli dobrze rozumiem (choć pewnie nie ), próżnia w butelkach 1 i 3 porusza się z takimi samymi prędkościami (względem próżni zewnętrznej), co butelki. Jak wynika z animacji, światło nie jest jednak unoszone przez próżnię w butelkach (o czym świadczy fakt, że linia światła się nie załamuje), a zatem prędkość światła względem próżni w butelkach (jak i względem samych butelek) musi być większa niż względem próżni zewnętrznej. Z moich obliczeń wynika, że prędkość światła względem butelki 1 (i względem zamkniętej w niej próżni) wynosi 1,2c, a względem butelki 3 (i jej próżni) wynosi 0,75c. Czy moje rozumowanie jest poprawne i dlaczego nie?

>Nie widzę potwierdzenia z pana strony, że patrzysz pan na tę samą animację z butelkami.

To może niech pan wreszcie opisze jak pan to widzi. Inicjując dyskusję na forum wypadałoby brać w niej udział. Pan natomiast zachowuje się tak, jakby zupełnie nie zależało panu na tym, by być dobrze zrozumianym. Odnoszę nawet wrażenie, że celowo robi pan wszystko, by nie być zrozumianym.

>Co z tą żółtą linią?

A co ma być? Z animacji jasno wynika, że porusza się z prędkością c względem próżni zewnętrznej i butelki 2 (która jest względem tej próżni nieruchoma). Natomiast względem butelek 1 i 3 (i ich wewnętrznych próżni) porusza się z prędkościami 1,2c (butelka 1) i 0,75c (butelka 3). Nie chce być inaczej.
Edward Robak* (2152 punktów)
Edward Robak* (2152 punktów)
>...prędkość światła względem próżni w butelkach (jak i względem samych butelek) musi być większa niż względem próżni zewnętrznej. Z moich obliczeń wynika, że prędkość światła względem butelki 1 (i względem zamkniętej w niej próżni) wynosi 1,2c, a względem butelki 3 (i jej próżni) wynosi 0,75c. Czy moje rozumowanie jest poprawne i dlaczego nie?

Prędkość światła w próżni o parametrach mi0 i epsilon0 wynosi 'c'.
Jeśli komuś wychodzi inny wynik, to niech liczy dotąd, aż mu/jej wyjdzie 'c'.

>>Nie widzę potwierdzenia z pana strony, że patrzysz pan na tę samą animację z butelkami.

>To może niech pan wreszcie opisze jak pan to widzi.

Ile razy mam pisać to samo?

>>Co z tą żółtą linią?

>A co ma być? Z animacji jasno wynika, że porusza się z prędkością c względem próżni zewnętrznej i butelki 2 (która jest względem tej próżni nieruchoma). Natomiast względem butelek 1 i 3 (i ich wewnętrznych próżni) porusza się z prędkościami 1,2c (butelka 1) i 0,75c (butelka 3). Nie chce być inaczej.

Gdy komuś badając tę animację wyjdzie inny wynik prędkości światła w butelce niż 'c', to niech się zastanowi CZEGO NIE BIERZE POD UWAGĘ.
alsor (3283 punktów)
>Prędkość światła w próżni o parametrach mi0 i epsilon0 wynosi 'c'.

i co z tego?

1/c^2 = mieps,
ustalamy mi = 4pi 1e-7, bo tak akurat zrobiono,

no to masz teraz: 1/c^2 = 4pi 1e-7 * eps,

ile to jest?
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Prędkość światła w próżni o parametrach mi0 i epsilon0 wynosi 'c'.

>i co z tego?
>1/c^2 = mieps,
>ustalamy mi = 4pi 1e-7, bo tak akurat zrobiono,
>no to masz teraz: 1/c^2 = 4pi 1e-7 * eps,
>ile to jest?

>>Gdy komuś badając tę animację wyjdzie inny wynik prędkości światła w butelce niż 'c', to niech się zastanowi CZEGO NIE BIERZE POD UWAGĘ.

Nie bierze pod uwagę tego, że w tym czasie gdy światło z prędkością 'c' pokonuje dystans pomiędzy dnem butelki a szyjką, to butelka także się przemieści, a więc ...
a więc?
... a więc inny wynik prędkości niż 'c' jest dowodem, że butelka się przemieszcza.
alsor (3283 punktów)
>Nie bierze pod uwagę tego, że w tym czasie gdy światło z prędkością 'c' pokonuje dystans pomiędzy dnem butelki a szyjką, to butelka także się przemieści, a więc ...
>a więc?
>... a więc inny wynik prędkości niż 'c' jest dowodem, że butelka się przemieszcza.

A gdzie masz ten inny wynik?

Poza tym jest też ten n - współczynnik refrakcji,
który robi: c/n, co np. w wodzie daje: c/1.33 = 3/4 z c,
no i co to jest?

a tak w ogóle: podczas jazdy to n jest utrzymane, czy też nie za bardzo?
n(v) = n ?
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Nie bierze pod uwagę tego, że w tym czasie gdy światło z prędkością 'c' pokonuje dystans pomiędzy dnem butelki a szyjką, to butelka także się przemieści, a więc ...
>>a więc?
>>... a więc inny wynik prędkości niż 'c' jest dowodem, że butelka się przemieszcza.
>A gdzie masz ten inny wynik?

Inny wynik uzyskamy porównując czas przelotu osobno TAM, a osobno NAZAD.
To tak jakby butelkę 1 i butelkę 3 połączyć w jedno.

>Poza tym jest też ten n - współczynnik refrakcji,
>który robi: c/n, co np. w wodzie daje: c/1.33 = 3/4 z c,
>no i co to jest?
>a tak w ogóle: podczas jazdy to n jest utrzymane, czy też nie za bardzo?
>n(v) = n ?

Tak. To znakomity temat na osobną notkę, gdy już wszystko zostanie odsłonięte.
22-03-2022 01:39 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Tak. To znakomity temat na osobną notkę, gdy już wszystko zostanie odsłonięte.

Ależ pan dawkuje napięcie.
qwery (2864 punktów)
>>Tak. To znakomity temat na osobną notkę, gdy już wszystko zostanie odsłonięte.
>Ależ pan dawkuje napięcie.

Jak to sie nie skończy czymś po czym krzykniemy "eureka" i bedziemy tluc glową w sciane karając sie za to ze sami na to nie wpadlismy to ja juznie wiem co
Pawel077 (1855 punktów)
>Nie bierze pod uwagę tego, że w tym czasie gdy światło z prędkością 'c' pokonuje dystans pomiędzy dnem butelki a szyjką, to butelka także się przemieści, a więc ...
>a więc?
>... a więc inny wynik prędkości niż 'c' jest dowodem, że butelka się przemieszcza.

Serio?
22-03-2022 01:34 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>>To może niech pan wreszcie opisze jak pan to widzi.
>Ile razy mam pisać to samo?

Wystarczyłoby raz.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>To może niech pan wreszcie opisze jak pan to widzi.

>>Ile razy mam pisać to samo?

>Wystarczyłoby raz.

Wyliczył pan, że prędkość światła w butelkach jest inna w zależności od tego "dla kogo ten wywiad"

>>> prędkość światła w butelkach jest równa:
>>>V1=12kc/10k=1,2c
>>>V2=12kc/12k=1c
>>>V3=12kc/16k=0,75c

choć doskonale pan wie, że ta prędkość jest dla wszystkich obiektów z tej animacji taka sama, bo pan wie skąd to wiadomo (żółta linia jest prosta).
Teraz pyta mnie pan, dlaczego prędkość światła raz panu wyszła 1c, innym razem 0,75c, a w trzecim przypadku 1,2c.
Czemu tak?
Czego pan nie uwzględnił w obliczeniach? 📐
22-03-2022 07:08 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Czego pan nie uwzględnił w obliczeniach?

Że prowadzę dyskusję z człowiekiem, który tak bardzo nie rozumie zagadnienia, które omawiamy, że już bardziej nie rozumieć, to się chyba nie da.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Czego pan nie uwzględnił w obliczeniach?
>Że prowadzę dyskusję z człowiekiem, który tak bardzo nie rozumie zagadnienia, które omawiamy, że już bardziej nie rozumieć, to się chyba nie da.

Trolluje pan i hejtuje, chełpi się i udaje Greka - jednym słowem: szkoda słów.
A było już tak blisko, już witał się z gąską...
Gdy już pan policzył, że prędkość światła w butelce 1 i 3 jest różna, to teraz policz pan jaką prędkość ma światło w tych butelkach, gdy rozprzestrzenia się w przeciwnym kierunku.
Obliczenia proszę zacząć od butelki 2 w której prędkość światła w obu kierunkach jest jednakowa.
22-03-2022 09:20 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Trolluje pan i hejtuje, chełpi się i udaje Greka - jednym słowem: szkoda słów.

Jest pan niesprawiedliwy. Nikt nie wykazał tyle cierpliwości i dobrej woli w dyskusji z panem, co ja.

>A było już tak blisko, już witał się z gąską...

Obiecanki cacanki

>Gdy już pan policzył, że prędkość światła w butelce 1 i 3 jest różna, to teraz policz pan jaką prędkość ma światło w tych butelkach, gdy rozprzestrzenia się w przeciwnym kierunku.
>Obliczenia proszę zacząć od butelki 2 w której prędkość światła w obu kierunkach jest jednakowa.

Odpowiednio dla butelek 1, 2, 3 prędkości wyniosą 0,8c, 1c, 1,25c.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Trolluje pan i hejtuje, chełpi się i udaje Greka - jednym słowem: szkoda słów.

>Jest pan niesprawiedliwy. Nikt nie wykazał tyle cierpliwości i dobrej woli w dyskusji z panem, co ja.

Trolle wykazują cierpliwość w trollowaniu??? Co za hipokryzja!

>>Gdy już pan policzył, że prędkość światła w butelce 1 i 3 jest różna, to teraz policz pan jaką prędkość ma światło w tych butelkach, gdy rozprzestrzenia się w przeciwnym kierunku.

>Odpowiednio dla butelek 1, 2, 3 prędkości wyniosą 0,8c, 1c, 1,25c.

Napisz pan wprost: kot od głowy do ogona ma długość K, a od ogona do głowy ma długość L która jest większa, czyli mniejsza. Dostaniesz pan pochwałę od innych trolli.
22-03-2022 10:24 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Trolle wykazują cierpliwość w trollowaniu??? Co za hipokryzja!

Przesadza pan. Mój ton jest wprawdzie nieco kpiarski, ale przecież wszystko grzecznie liczę i wykonuję wszystkie polecenia. Za to pan tak oszczędnie dzieli się swoimi opiniami, jakby się pan bał, że zwalą mnie z nóg.

>>>Gdy już pan policzył, że prędkość światła w butelce 1 i 3 jest różna, to teraz policz pan jaką prędkość ma światło w tych butelkach, gdy rozprzestrzenia się w przeciwnym kierunku.
>>Odpowiednio dla butelek 1, 2, 3 prędkości wyniosą 0,8c, 1c, 1,25c.
>Napisz pan wprost: kot od głowy do ogona ma długość K, a od ogona do głowy ma długość L która jest większa, czyli mniejsza. Dostaniesz pan pochwałę od innych trolli.

Czyżby te trywialne wyniki nie pasowały do pana teorii?
Edward Robak* (2152 punktów)

>Czyżby te trywialne wyniki nie pasowały do pana teorii?

Wyliczył pan, że prędkość światła w butelce zależy od tego w którą stronę butelka się przemieszcza i inna jest ta prędkość dla kierunków w przód, a inna wstecz.
Swoje błędne wyliczenia nazywa pan bezczelnie moja teorią.
Po co Pan szydzi i konfabuluje zamiast pomyśleć?
22-03-2022 11:20 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Wyliczył pan, że prędkość światła w butelce zależy od tego w którą stronę butelka się przemieszcza i inna jest ta prędkość dla kierunków w przód, a inna wstecz.

Jeśli dwa samochody - jeden jadący 100km/h (względem jezdni), a drugi jadący 25km/h (względem jezdni) - jadą względem siebie "na czołówkę", to ich prędkość względem siebie wyniesie 125km/h. Jeśli natomiast jadą jeden za drugim (gonią się), to ich prędkość względem siebie wyniesie 75km/h. Czego pan w tym nie rozumie?

>Swoje błędne wyliczenia nazywa pan bezczelnie moja teorią.

Napisałem, że te wyniki przeczą pana teorii, a nie że są pana teorią. Proszę czytać że zrozumieniem.
Edward Robak* (2152 punktów)

>Jeśli dwa samochody [...]
>Czego pan w tym nie rozumie?

Jak na razie potwierdził pan (nie wiem tylko czy pan rozumie co potwierdził), że prędkość światła w butelkach z animacji jest taka sama i nie zależy od prędkości butelek względem źródła światła. Na animacji nie ma samochodów, więc proszę nie zmieniać tematu.

>>Swoje błędne wyliczenia nazywa pan bezczelnie moja teorią.

>Napisałem, że te wyniki przeczą pana teorii,

Znów tworzy pan byty, których nie ma. JEST animacja. To co pan nazwałeś "moja teoria" ISTNIEJE wyłącznie w pana wyobraźni.
Pawel077 (1855 punktów)
Już nie wiem jak z panem rozmawiać. Pan zupełnie nie rozumie nawet najbardziej elementarnych rzeczy. Nie ogarnia pan nawet zasady względności Galileusza, a bierze się pan za obalanie STW. Na pana animacji gołym okiem widać, że butelki mają różne prędkości względem światła, a pan się upiera, że mają takie same. Przykro mi, ale nie da się pana traktować poważnie.
Edward Robak* (2152 punktów)
>Na pana animacji gołym okiem widać, że butelki mają różne prędkości względem światła, a pan się upiera, że mają takie same.

Znów wymyślił pan idiotyzm i wciska mi dziecko do brzucha (poszukaj pan sobie w Internecie co ta przenośnia znaczy).

Jak na razie ja piszę o prędkości światła względem próżni, która to prędkość nie zależy od żadnego widzimisię. Einstein opracował teorię bezwzględności, a tacy obalacze jak pan
przerobili ją na teorię względności.
Czy to dlatego nie może pan pogodzić się z prawdą, że prędkość światła w próżni jest BEZWZGLĘDNA... (?)
22-03-2022 19:25 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Na pana animacji prędkość światła jest stała względem próżni, ale nie jest stała względem butelek, bo butelki 1 i 3 też poruszają się względem próżni. To jest tak oczywiste, że aż razi w oczy i ewidentnie widać to w tej animacji.
qwery (2864 punktów)
>Już nie wiem jak z panem rozmawiać. Pan zupełnie nie rozumie nawet najbardziej elementarnych rzeczy. Nie ogarnia pan nawet zasady względności Galileusza, a bierze się pan za obalanie STW. Na pana animacji gołym okiem widać, że butelki mają różne prędkości względem światła, a pan się upiera, że mają takie same. Przykro mi, ale nie da się pana traktować poważnie.

Nie przejmuj sie Pawel, ja sie zgadzam z konkluzją Robaka ze predkosc swiatla w prózni jest BEZWZGLĘDNA a i tak nierozumiem Robakowego rozumowania. To pewnie dlatego ze ja nie wiem z czym sie zgadzam
22-03-2022 15:21 
 Ocena 1 na 1
alsor (3283 punktów)
>>Już nie wiem jak z panem rozmawiać. Pan zupełnie nie rozumie nawet najbardziej elementarnych rzeczy. Nie ogarnia pan nawet zasady względności Galileusza, a bierze się pan za obalanie STW. Na pana animacji gołym okiem widać, że butelki mają różne prędkości względem światła, a pan się upiera, że mają takie same. Przykro mi, ale nie da się pana traktować poważnie.
>Nie przejmuj sie Pawel, ja sie zgadzam z konkluzją Robaka ze predkosc swiatla w prózni jest BEZWZGLĘDNA a i tak nierozumiem Robakowego rozumowania. To pewnie dlatego ze ja nie wiem z czym sie zgadzam

w Kosmosie a nie w żadnej próżni...

w próżni nie ma nic - światła też!
qwery (2864 punktów)
>>>Już nie wiem jak z panem rozmawiać. Pan zupełnie nie rozumie nawet najbardziej elementarnych rzeczy. Nie ogarnia pan nawet zasady względności Galileusza, a bierze się pan za obalanie STW. Na pana animacji gołym okiem widać, że butelki mają różne prędkości względem światła, a pan się upiera, że mają takie same. Przykro mi, ale nie da się pana traktować poważnie.
>>Nie przejmuj sie Pawel, ja sie zgadzam z konkluzją Robaka ze predkosc swiatla w prózni jest BEZWZGLĘDNA a i tak nierozumiem Robakowego rozumowania. To pewnie dlatego ze ja nie wiem z czym sie zgadzam
>w Kosmosie a nie w żadnej próżni...
>w próżni nie ma nic - światła też!
>

Nie komplikuj, Robak mówi o prózni to niech bedzie próznia bo to sie nigdy nie skonczy
alsor (3283 punktów)
>>w Kosmosie a nie w żadnej próżni...
>>w próżni nie ma nic - światła też!
>>
>Nie komplikuj, Robak mówi o prózni to niech bedzie próznia bo to sie nigdy nie skonczy

Komplikacje to moja rodzinna specjalizacja.

Przykład:

c = const

no to my - z wujkiem i szwagrem tak to rozwiązujemy:

c = 7

zgadza się?

no, a dziadek uparł się i kłuci się z nami od lat, że to jest.. 2pi = 6.28.
qwery (2864 punktów)
>>>w Kosmosie a nie w żadnej próżni...
>>>w próżni nie ma nic - światła też!
>>>
>>Nie komplikuj, Robak mówi o prózni to niech bedzie próznia bo to sie nigdy nie skonczy
>Komplikacje to moja rodzinna specjalizacja.
>Przykład:
>c = const
>no to my - z wujkiem i szwagrem tak to rozwiązujemy:
>c = 7
>zgadza się?
>no, a dziadek uparł się i kłuci się z nami od lat, że to jest.. 2pi = 6.28.

Nie 2pi, tylko nie πj
alsor (3283 punktów)
>>>>w Kosmosie a nie w żadnej próżni...
>>>>w próżni nie ma nic - światła też!
>>>>
>>>Nie komplikuj, Robak mówi o prózni to niech bedzie próznia bo to sie nigdy nie skonczy
>>Komplikacje to moja rodzinna specjalizacja.
>>Przykład:
>>c = const
>>no to my - z wujkiem i szwagrem tak to rozwiązujemy:
>>c = 7
>>zgadza się?
>>no, a dziadek uparł się i kłuci się z nami od lat, że to jest.. 2pi = 6.28.
>Nie 2pi, tylko nie πj

ale my wiem o co on kluczy: dziadek na karuzeli długo procował!

i tłumaczymy od lat:
oj! Dziadek, to nie jest wcale dookoła! tylko na wprost i dlatego 7!

A dziadek na to swoje:
oj dzieciaki.. ale wy głupoty opowiadacie... nie ma prostych karuzel!
qwery (2864 punktów)
>>>>>w Kosmosie a nie w żadnej próżni...
>>>>>w próżni nie ma nic - światła też!
>>>>>
>>>>Nie komplikuj, Robak mówi o prózni to niech bedzie próznia bo to sie nigdy nie skonczy
>>>Komplikacje to moja rodzinna specjalizacja.
>>>Przykład:
>>>c = const
>>>no to my - z wujkiem i szwagrem tak to rozwiązujemy:
>>>c = 7
>>>zgadza się?
>>>no, a dziadek uparł się i kłuci się z nami od lat, że to jest.. 2pi = 6.28.
>>Nie 2pi, tylko nie πj
>ale my wiem o co on kluczy: dziadek na karuzeli długo procował!
>i tłumaczymy od lat:
>oj! Dziadek, to nie jest wcale dookoła! tylko na wprost i dlatego 7!
>A dziadek na to swoje:
>oj dzieciaki.. ale wy głupoty opowiadacie... nie ma prostych karuzel!
>

Moge tylko powtórzyć - nie πj tyle! Może Cie porwano i chcesz cos przekazać
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Widać, że czas przelotu impulsu przez butelkę mierzony w taktach jest różny

>Na pana animacji prędkość światła jest stała względem próżni, ale nie jest stała względem butelek, bo butelki 1 i 3 też poruszają się względem próżni.

Czy pan rozumie po polsku co oznaczają słowa "czas przelotu impulsu przez butelkę" ?
22-03-2022 23:57 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>>>Widać, że czas przelotu impulsu przez butelkę mierzony w taktach jest różny
>>Na pana animacji prędkość światła jest stała względem próżni, ale nie jest stała względem butelek, bo butelki 1 i 3 też poruszają się względem próżni.
>Czy pan rozumie po polsku co oznaczają słowa "czas przelotu impulsu przez butelkę" ?

Prędkość, to droga podzielona przez czas. Jeśli zmienił się czas, a nie zmieniła się droga, to znaczy, że zmieniła się prędkość. Długość butelek 1,2,3, czyli droga jaką pokonuje światło, jest taka sama. A zatem, jeśli światło pokonuje tę samą drogę w różnym czasie ("czas przelotu impulsu przez butelkę mierzony w taktach jest różny"), to znaczy, że porusza się z różnymi prędkościami. To jest logiczne, proste i oczywiste. Jak można tego nie rozumieć?
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>>Widać, że czas przelotu impulsu przez butelkę mierzony w taktach jest różny

/CIACH/

>Prędkość, to droga podzielona przez czas. Jeśli zmienił się czas, a nie zmieniła się droga, to znaczy, że zmieniła się prędkość. Długość butelek 1,2,3, czyli droga jaką pokonuje światło, jest taka sama. A zatem, jeśli światło pokonuje tę samą drogę w różnym czasie ("czas przelotu impulsu przez butelkę mierzony w taktach jest różny"), to znaczy, że porusza się z różnymi prędkościami. To jest logiczne, proste i oczywiste. Jak można tego nie rozumieć?

Jak dotychczas w tej rozmowie logiczny, prosty i oczywisty jest postulat Einsteina dotyczący prędkości światła:

    Duży wkład w nasze współczesne postrzeganie prędkości światła wniosła teoria względności, której autorem był Albert Einstein. W jednym z postulatów zauważył on, że prędkość światła jest stała i wynosi c. Stan ma być prawdziwy dla dowolnego układu odniesienia. Pomimo wielu badań do dziś nie możemy uzyskać żadnego wyniku, który podważałby teorię genialnego naukowca, zdaje się więc, że prędkość światła jako stała fizyczna pozostanie z nami na znacznie dłużej.
scroll.mor(*)ia/jaka-jest-predkosc-swiatla/

    STW opiera się m.in. na postulacie, że prędkość światła w próżni jest niezmienna. Jest to fakt poświadczony z precyzją tak dużą, że w 1983 roku Generalna Konferencja Miar przyjęła prędkość światła w próżni za podstawę definicji metra.
pl.wikiped(*)a_teoria_względności

Drugi postulat STW - Niezmienniczość prędkości światła w próżni:

dla wszystkich obserwatorów inercjalnych prędkość światła w próżni c jest taka sama (we wszystkich kierunkach) i nie zależy od prędkości źródła światła.

Pan panie @Pawel077 na kanwie Drugiego postulatu STW tworzysz założenie, że "Długość butelek 1,2,3, czyli droga jaką pokonuje światło, jest taka sama."
Robi pan błąd zakładając, a nie badając (Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli).
Nauki ścisłe to nie religia.
Gdyby prawdą było pańskie założenie, że
"Długość butelek 1,2,3, = droga jaką pokonuje światło" ☚ FAŁSZ

- to butelki 1,2,3, na poszczególnych klatkach (kadrach) animacji miałyby różne długości.
Czy rozumie pan swój błąd? Próbuje pan obalić STW zamiast próbować zrozumieć...
23-03-2022 10:03 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Trzeba było tak od razu, zamiast bawić się ze mną w podchody. Już wiem w czym tkwi problem.
Panu się po prostu wydaje, że broni pan drugiego postulatu STW, gdy tak naprawdę, broni pan swojej błędnej interpretacji tego postulatu. Zmyliło mnie to, że przecież pan ten postulat odrzucił, pisząc:

>Ktoś tam sobie wymyślił, że "światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych" a pan to powtarza jakby to była prawda. To nie jest prawda, lecz błędne założenie.

A następnie przedstawił pan swoją interpretację (błędną) tego postulatu:

>Prawda jest taka:
>Dla każdego obserwatora i każdego obiektu światło porusza się z taką samą prędkością względem ośrodka (medium) w którym to światło się rozprzestrzenia

Teraz podaje pan następujące definicje tego postulatu:

>prędkość światła jest stała i wynosi c. Stan ma być prawdziwy dla dowolnego układu odniesienia.

>dla wszystkich obserwatorów inercjalnych prędkość światła w próżni c jest taka sama (we wszystkich kierunkach) i nie zależy od prędkości źródła światła.

Te definicje znaczą dokładnie to samo co: "światło porusza się z taką samą prędkością względem wszystkich układów inercjalnych". A to pan zanegował.

Pana błąd polega na tym, że zwrot "w próżni" (który jest w jednej z przytoczonej przez pana definicji), zinterpretował pan sobie jako "względem próżni". I stąd się wzięło pana błędne rozumienie tego postulatu.

Jeśli zaś chodzi o te moje wyliczenia prędkości światła względem butelek, to są one poprawne, jeśli sytuację rozpatrujemy tak, jak została przedstawiona na animacji (tzn. z punktu widzenia butelki 2). Jeśli jesteśmy w układzie inercjalnym butelki 2, to prędkość światła względem nas wynosi c, ale prędkość światła względem butelek 1 i 3 (widziana z perspektywy butelki 2) będzie różna od c. I nie jest to sprzeczne z drugim postulatem STW, bo jeśli zmierzymy prędkość światła z punktu widzenia butelek 1 i 3 (czyli z ich układów inercjalnych), to też dostaniemy c.

To jest dokładnie to, o czym pisał Fizyk

>Poprawna nazwa tej prędkości to prędkość wzajemna (mutual speed). Jest to pochodna po czasie wzajemnej odległości dwóch obiektów mierzonej w trzecim układzie odniesienia. Może ona być większa od c.

>Natomiast c nie może przekroczyć prędkość względna (relative speed), czyli pochodna po czasie położenia pojedynczego obiektu materialnego mierzona w jakimkolwiek układzie odniesienia.

Jak pan sobie weźmie dwie latarki i poświeci nimi w przeciwnych kierunkach (jedną w lewo, drugą w prawo), to fotony z każdej z latarek będą się oddalały od pana z prędkością c (bo tylko z taką mogą się oddalać względem pana, jeśli to pan mierzy). Ale przecież z pana punktu widzenia, fotony z lewej latarki oddalają się względem fotonów z prawej latarki z prędkością 2c.
Edward Robak* (2152 punktów)

>>Gdyby prawdą było pańskie założenie, że
"Długość butelek 1,2,3, = droga jaką pokonuje światło" ☚ FAŁSZ
>>- to butelki 1,2,3, na poszczególnych klatkach (kadrach) animacji miałyby różne długości.
>>Czy rozumie pan swój błąd? Próbuje pan obalić STW zamiast próbować zrozumieć...

>Pana błąd polega na tym, że zwrot "w próżni" (który jest w jednej z przytoczonej przez pana definicji), zinterpretował pan sobie jako "względem próżni". I stąd się wzięło pana błędne rozumienie tego postulatu.

Więc jak: podtrzymuje pan swoje fałszywe założenie, że "Długość butelek 1,2,3, = droga jaką pokonuje światło" ?
23-03-2022 11:00 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Więc jak: podtrzymuje pan swoje fałszywe założenie, że "Długość butelek 1,2,3, = droga jaką pokonuje światło" ?

Tak, podtrzymuję. Przecież na pana animacji butelki nie zmieniają długości. Zgadza się? A ilość taktów jest różna dla każdej z butelek. Zgadza się? Prędkość światła względem butelek, to długość butelek (droga) podzielona przez ilość taktów (czas).

Czym według pana jest długość butelki podzielona przez ilość taktów?
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Więc jak: podtrzymuje pan swoje fałszywe założenie, że "Długość butelek 1,2,3, = droga jaką pokonuje światło" ?

>Tak, podtrzymuję.

Czyli według pana długość butelki jest inna gdy butelka zbliża się do do czoła fali, a inna gdy się oddala. Chce pan takim fałszywym założeniem obalić STW???
23-03-2022 11:23 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Czyli według pana długość butelki jest inna gdy butelka zbliża się do do czoła fali, a inna gdy się oddala. Chce pan takim fałszywym założeniem obalić STW???

Nie. Długość butelki się nie zmienia. Zmienia się ilość taktów. Przecież wyraźnie to napisałem. Pan ma ewidentne problemy z rozumieniem czytanego tekstu.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Czyli według pana długość butelki jest inna gdy butelka zbliża się do do czoła fali, a inna gdy się oddala. Chce pan takim fałszywym założeniem obalić STW???

>Nie. Długość butelki się nie zmienia. Zmienia się ilość taktów. Przecież wyraźnie to napisałem. Pan ma ewidentne problemy z rozumieniem czytanego tekstu.

No tak. Słusznie pan napisał, że nie zmienia się długość butelki, tylko ilość taktów o bezwzględnej długości za pomocą których odmierza pan długość butelki.
Gratuluję! Wreszcie obalił pan STW. Bingo.
23-03-2022 12:13 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>No tak. Słusznie pan napisał, że nie zmienia się długość butelki, tylko ilość taktów o bezwzględnej długości za pomocą których odmierza pan długość butelki.

Przecież długość butelki mogę zmierzyć czymkolwiek, nawet szkolną linijką. A zresztą na pana animacji nawet na oko widać, że długości butelek są równe, a ilość taktów jest różna. Ja tylko patrzę na animację - tak jak pan zawsze wymaga. Poza tym, pan przecież nie zaprzecza, że butelki mają tę samą długość, a różną ilość taktów. Czy może pan zaprzecza?

>Gratuluję! Wreszcie obalił pan STW. Bingo.

No widzi pan. Co za ironia losu - pan próbował, a mi się udało.
Może jakiś nobel wpadnie.
Ale póki co, trzeba wykorzystać wiosenną pogodę i wybrać się na spacer. Panu też polecam.
Nadmierne zajmowanie się STW szkodzi zdrowiu i prowadzi do śmierci. Einstein, Lorentz, Poincare, Minkowski - wszyscy nie żyją.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>No tak. Słusznie pan napisał, że nie zmienia się długość butelki, tylko ilość taktów o bezwzględnej długości za pomocą których odmierza pan długość butelki.

>Przecież długość butelki mogę zmierzyć czymkolwiek, nawet szkolną linijką. A zresztą na pana animacji nawet na oko...

No właśnie. Długość butelki może pan zmierzyć ilością taktów w próżni, ale obalacze STW nie muszą znać i stosować definicji metra. Wystarczy, że na każdym kadrze wyjdzie im to samo, aby mogli ogłosić sobie podobnym obalaczom: eureka! Udało się, długość butelki jest zawsze równa 10, czyli 12, albo 8.

>>Gratuluję! Wreszcie obalił pan STW. Bingo.

>No widzi pan.

Widzę, że nic nie widzę.
PS.
Po obaleniu STW co następne będzie pan obalał?
🎃

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365