 |
Krajobraz po bitwie. Niepokój wśród posłów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-10-2011 11:08 | Hodża (11172 punktów) | Krajobraz po bitwie. Niepokój wśród posłów
5 na 5 | Minęło kilka dni zanim zdołałem ochłonąć i zebrać myśli po ogłoszeniu przez Państwową Komisję Wyborczą wyników tegorocznych wyborów do polskiego parlamentu. Rzecz jasna, to sukces Ruchu Palikota spowodował to moje zadziwienie, należę bowiem najwyraźniej do wcale licznej grupy obserwatorów sceny politycznej, którzy dali się nabrać na sondaże, które tym razem, o dziwo, trafnie przewidziały rozkład sympatii wyborców. Pierwsze, co uderzyło mnie słuchając komentarzy polityków i nowo wybranych posłów z partii "starego układu" było jakieś przygnębienie, którego źródeł długo nie potrafiłem zdiagnozować. Ale przyszło oświecenie, przebłysk geniuszu, klucz do rozwiązania zagadki. Dla każdego uważnego obserwatora psychologii reprezentantów narodu, którzy swoje neurozy zamieniają w nużącą operę mydlaną doniesień o pracach legislacyjnych naszego Sejmu po krótkim namyśle staje się oczywistą oczywistością koszmar, w jaki te wybory zamieniły ich tak dotąd komfortowe "zasiadanie w ławach poselskich" i "brylowanie w kuluarach sejmowych", gorycz pyrrusowego zwycięstwa i niewygodne zamknięcie w parlamentarnej klatce pospołu z jakże liczną polityczną menażerią, której behawioru nie znają albo słyszeli o nim dość, by żywić obawy o to, w jakim stanie powrócą na rodzinną niwę po wypełnieniu zaszczytnego okresu służby publicznej. Wielu posłów nie będzie już włóczyło się bez celu po zakończeniu obrad sejmu, by w jakimś zakamarku sejmowego labiryntu nie natknąć się na zaczajonego Roberta Biedronia. Zimne poty występują na czole wielu działaczy PiS-u na myśl o tym, że będą - być może - wciągać w płuca te same cząsteczki powietrza, które kilka minut wcześniej opuściły płuca Anny Grodzkiej. Są też zapewne, sądząc po tym napięciu obserwowanym na twarzach niektórych posłów-elektów i tacy, którzy zwyczajnie, po ludzku, boją się, że na hasło "związki partnerskie" pomimo całego narodowo-katolickiego ochronnego pancerza przebije się spod niego promienny uśmiech i zaczną, wbrew sobie, przed kamerami, opowiadać jakieś głupoty po których nie będzie dla nich miejsca w rodzinnej parafii. Jasne też jest, że to przygnębienie ma swoje źródła w zmęczeniu, nie tylko kampanią wyborczą ale i nieprzespanymi nocami, w czasie których przychodzi do nich boski Janusz ze spluwą w jednej i wibratorem w drugiej dłoni.
Panie i Panowie posłowie, głowa do góry! Homoseksualiści i transwestyci są jak palec Boży, który poruszył wrażliwy organ honoru "prawdziwych Polaków i katolików" przypominając, że i tacy ludzie też żyją na tej ziemi, że mają prawo żyć i że - jakkolwiek ja ani inni by nie akceptowali ich sposobu życia, to tak długo, jak nie czynią krzywdy innym ludziom mają prawo domagać się tego, by inni, "normalni" przyznali im te prawa, jakie wynikają z ich ludzkiej godności . A, co nie mniej ważne - obecność homoseksualistów w życiu publicznym, jakkolwiek by to nie zabrzmiało cynicznie, stanowi pierwszą linię obrony demokracji. Tak, bo jeśli kiedykolwiek komukolwiek przyjdzie do głowy niszczyć demokrację, wolność słowa czy prawa człowieka, rozpocznie od homoseksualistów i będzie to sygnał do tego, by zacząć się bać o przyszłość naszego kraju. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | No cóż, u niektórych sukces wyborczy Ruchu Palikota i obecność jego ludzi w ławach poselskich wywołał taki szok, jakby do sejmu weszła partia pedofilów albo nawet zoofilów. Szok ten powoduje, że na hasło "związki partnerskie" bezwiednie sięgają po Konstytucję lub Pismo Święte (zależy co mają akurat pod ręką) i zaczynają cytować, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety (ciekawe, że zawsze w tej kolejności). I nic to, że związki partnerskie nie tyczą się małżeństw, nic to, że związki partnerskie, to także związki między kobietą i mężczyzną. Szok powyborczy odbiera resztki rozumu (jeśli były) lub nasila oznaki braku rozumu.
>Homoseksualiści i transwestyci [...] mają prawo żyć i że - jakkolwiek ja ani inni by nie akceptowali ich sposobu życia, to tak długo, jak nie czynią krzywdy innym ludziom mają prawo domagać się tego, by inni, "normalni" przyznali im te prawa, jakie wynikają z ich ludzkiej godności. Narodowo-katolicki światopogląd mówi dokładnie coś przeciwnego. Prawdziwym człowiekiem jest tylko heteryk, kto nim nie jest, ten nie ma prawa domagać się poszanowanie jego ludzkiej godności, bo nie jest człowiekiem. Jest wytworem i agentem lobby gejowskiego, wybrykiem natury, dziełem Szatana.
PS Nie mylmy transwestyty z transseksualistą, OK?
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | > PS Nie mylmy transwestyty z transseksualistą, OK?[/color]OK, transseksualiści do kasacji  Żartuję. Rzeczywiście, miałem na myśli p. Grodzką, więc w tym konkretnym kontekście chodziło o transseksualistów.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
2 na 2 | zachaj (5239 punktów) |
> działaczy PiS-u na myśl o tym, że będą - być może - wciągać w płuca te same cząsteczki powietrza,...te same cząsteczki powietrza, które wylecą z płuc posła - działacza Wolnych Konopi...  > Panie i Panowie posłowie, głowa do góry! Homoseksualiści i transwestyci są jak palec Boży, który> poruszył wrażliwy organ honoru "prawdziwych Polaków i katolików" przypominając, że i tacy ludzie też> żyją na tej ziemi, że mają prawo żyćOtóż to! Bóg stworzył gejów i zakazał homoseksualizmu! Cóż za rażąca niekonsekwencja. Pancerna katolicka zbroja kiedyś pęknie i g. się wyleje...
|
|
 | | NorahYorke (329 punktów) |
>Otóż to! Bóg stworzył gejów i zakazał homoseksualizmu! Cóż za rażąca niekonsekwencja.
Co ty tu za herezje wypisujesz. Przecież nikt nie rodzi się homoseksualistą . To tylko takie widzimisię. W dupach im się poprzewracało jak to określiła matka Dominika z "Sali Samobójców".
I believe there is something out there watching over us - unfortunatelly it's the government (Woody Allen)
|
|
|  | | Hodża (11172 punktów) | > >Otóż to! Bóg stworzył gejów i zakazał homoseksualizmu! Cóż za rażąca niekonsekwencja.> Co ty tu za herezje wypisujesz. Przecież nikt nie rodzi się homoseksualistą . To tylko takie widzimisię. W dupach im się poprzewracało jak to określiła matka Dominika z "Sali Samobójców".Proszę nie używać wulgaryzmów. Cóż, nie mnie oceniać, jakie czynniki decydują o homoseksualizmie. Moją podejrzliwość budzi jedynie fakt, że wielu homoseksualistów jest w stanie prowadzić pożycie z osobą przeciwnej płci, lecz nie czerpią z tego takiej satysfakcji jak ze stosunku homo. Gdyby rzeczywiście było to jakkolwiek genetycznie determinowane, nie ma siły, by ludzie ci mogli odbywać heteroseksualne stosunki. Jak rozumiem, istotne w tym jest rozróżnienie płci i jej identyfikacja. Preferencje typu "może jednak wolałbym z facetem" nie mogą mieć moim zdaniem źródła w genach, może to być co najwyżej preferencja określonego typu urody, figury itp. Pod tym względem podzielam zdanie posła Niesiołowskiego, który badając różne motyle nie stwierdził występowania wśród nich ani pederastów, ani lesbijek  (Chociaż gdyby nawet stwierdził, to z pewnością by ten fakt ukrył przed światem  ).
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | |
|
| | |  | 1 na 1 |
| |  | 3 na 3 | Kamil Ciura (762 punktów) | Homoseksualizm jest zaburzeniem prawidłowej seksualności (czyt. takiej, która prowadzi do przedłużenia gatunku. Bo tak naprawdę każdy organizm żywy ma na celu przetrwanie i rozwój swojego gatunku, od bakterii, po człowieka i jest to fakt biologicznie bezsporny). Szkoda, że wielu temu zaprzecza.
Z drugiej strony, homoseksualizm nie jest zjawiskiem w najmniejszym stopniu szkodliwym. Gatunek ludzki nie cierpi na tym w ogóle. A człowiek jest istota rozumną i ma prawo pozostać "homo", ale powinien mieć też prawo podjęcia jakiegoś rodzaju terapii jeżeli zdecyduje, że jednak homoseksualistą być nie chce. Geje i lesbijki powinni mieć prawo pełnego wyboru, co chcą robić ze swoim życiem, a nie jedynie prawo do bycia homo.
Niestety, za wypowiadanie takich twierdzeń można zostać "zeżartym" przez homofanatyków, bo jak w każdej grupie społecznej, pośród homoseksualistów także jest frakcja ludzi z klapkami na oczach, nie rozumiejących że każda istota ludzka to odrębny, indywidualny i niezależny przypadek.
Ja nie jestem w stanie osiągnąć podniecenia seksualnego patrząc na nagiego mężczyznę. Widząc gołego faceta nawet nie myślę o seksie. Patrząc na nagą kobietę, czy nawet skąpo ubraną, czy nawet ubraną w obcisłe ciuchy, zawsze mi się zapala ta samcza "lampka" i podświadomy głos "fajna". To potwierdza że jestem w 100% heteroseksualny. Jednak wielu rzekomych "homo" jak najbardziej jest w stanie odbyć stosunek heteroseksualny, po prostu nie tak satysfakcjonujący jak ten homo. Dochodzę do wniosku że ludzi w 100% homoseksualnych jest może niewielki promil - przeważająca część z nich czuje pociąg do obu płci, mając zwiększone preferencje względem jednej z nich. Nie oszukujmy się - tacy ludzie mimo deklarowania homoseksualności nadal woleli by iść do łóżka z atrakcyjnym przedstawicielem płci przeciwnej, niż brzydkim, grubym i zaniedbanym przedstawicielem swojej płci. U osób w pełni nastawionych seksualnie na jedną płeć, coś takiego nie ma miejsca.
Jaki jest sens tego wywodu? Niezależnie, czy homo są homo, czy kryptohetero, czy bi, czy zesłał im to jakiś Jahwe czy Quetzalcoatl (mój ulubiony bóg - taki American Jesus), czy to wina genów, czy to zaburzenie czy nie, KTO KOGO PUKA JEST NAJMNIEJSZYM ZMARTWIENIEM MYŚLĄCEGO CZŁOWIEKA. Seksualność jest ciekawym przedmiotem badań, ale w debacie publicznej nie powinna odgrywać żadnej roli. Boją się Biedronia, a nie mieli nic przeciwko zasiadaniu w sejmie z takimi zbokami jak Lepper czy Łyżwiński, którzy dopuścili się nadużyć seksualnych wobec podwładnych, wykorzystując swoją pozycję w polityce. A może mają jakieś złe wspomnienia z dzieciństwa, z zakrystii i salek katechetycznych, że teraz tak boją się o swoje tyłki? (dosłownie)
|
|
| | |  | 3 na 3 | NorahYorke (329 punktów) | >Dochodzę do wniosku że ludzi w 100% homoseksualnych jest może niewielki promil - przeważająca część z nich czuje pociąg do obu płci, mając zwiększone preferencje względem jednej z nich.
Tak samo działa to w drugą stronę.
>Nie oszukujmy się - tacy ludzie mimo deklarowania homoseksualności nadal woleli by iść do łóżka z atrakcyjnym przedstawicielem płci przeciwnej, niż brzydkim, grubym i zaniedbanym przedstawicielem swojej płci. U osób w pełni nastawionych seksualnie na jedną płeć, coś takiego nie ma miejsca.
Mam rozumieć, że gdyby zaistniała konieczność dokonania wyboru wolałbyś brzydką, grubą, zaniedbaną kobietę niż atrakcyjnego faceta? Serio?
>Niezależnie, czy homo są homo, czy kryptohetero, czy bi, czy zesłał im to jakiś Jahwe czy Quetzalcoatl (mój ulubiony bóg - taki American Jesus), czy to wina genów, czy to zaburzenie czy nie, KTO KOGO PUKA JEST NAJMNIEJSZYM ZMARTWIENIEM MYŚLĄCEGO CZŁOWIEKA. Seksualność jest ciekawym przedmiotem badań, ale w debacie publicznej nie powinna odgrywać żadnej roli.
W tym punkcie całkowicie się zgadzam.
I believe there is something out there watching over us - unfortunatelly it's the government (Woody Allen)
|
|
| | | |  | | Hodża (11172 punktów) | >Mam rozumieć, że gdyby zaistniała konieczność dokonania wyboru wolałbyś brzydką, grubą, zaniedbaną kobietę niż atrakcyjnego faceta? Serio?
W tym miejscu się nieco uśmiałem, bo to mi przypomina taki dialog z jakiegoś filmu: - Słuchaj, nie poszedłbyś ze mną do kina. - Daj spokój, John, przecież nie jestem homo. - A skąd wiesz, jeśli nie próbowałeś. - No dobra. Ale ty płacisz. Nie muszę dodawać, że tego rodzaju argumentacja nie ma wielkiego sensu. James Jones opisuje w "Cienkiej czerwonej linii" jak żołnierze jak najbardziej hetero pukali się w czasie stacjonowania w obozach na obszarze walk. Znany również jest fakt powszechności zachowań homoseksualnych w marynarce królewskiej Wielkiej Brytanii. Myślę, że to po prostu jest pochodna stężenia testosteronu, powyżej pewnego krytycznego progu wszystko, co się rusza powinno uważać.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Przemek J. (3008 punktów) | >Homoseksualizm jest zaburzeniem prawidłowej seksualności (czyt. takiej, która prowadzi do przedłużenia gatunku. Bo tak naprawdę każdy organizm żywy ma na celu przetrwanie i rozwój swojego gatunku, od bakterii, po człowieka i jest to fakt biologicznie bezsporny).
Czyli antykoncepcja to też zaburzenie prawidłowej seksualności?
Ekspertem nie jestem, ale według mojej wiedzy, pomyliła Ci się seksualność z prokreacją. Jeśli chcesz bronić powyższego akapitu, to może zacznij od zdefiniowania co to jest organizm żywy.
> Szkoda, że wielu temu zaprzecza.
Zgaduję, że jeszcze więcej osób, nie tyle zaprzecza, co nie zgadza się na takie pomieszanie z poplątaniem, na podstawie którego próbuje się coś wnioskować i narzucać innym swoją wolę.
>To potwierdza że jestem w 100% heteroseksualny.
Mam dla Ciebie niespodziankę: wcale nie potwierdza. Jest to dowód na to, że nie spotkałeś jeszcze mężczyzny, który Cię podnieca. Możesz podniecić się na widok mężczyzny i nadal być heteroseksualistą. Nie można być htereseksualnym na x% gdzie 0<x<100. To wynika z definicji orientacji seksualnej.
>Dochodzę do wniosku że ludzi w 100% homoseksualnych jest może niewielki promil - przeważająca część z nich czuje pociąg do obu płci, mając zwiększone preferencje względem jednej z nich. Nie oszukujmy się - tacy ludzie mimo deklarowania homoseksualności nadal woleli by iść do łóżka z atrakcyjnym przedstawicielem płci przeciwnej, niż brzydkim, grubym i zaniedbanym przedstawicielem swojej płci.
Na podstawie błędnych założeń doszedłeś do błędnych wniosków - zdadrza się nam wszystkim. Ponadto mylisz homoseksualizm z biseksualizmem.
>Seksualność jest ciekawym przedmiotem badań, ale w debacie publicznej nie powinna odgrywać żadnej roli.
I tu racja, oczywiście pod warunkiem, że mówimy o społeczeństwie, które szanuje prawa wszystkich obywateli.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > A może mają jakieś złe wspomnienia z dzieciństwa, z zakrystii i salek katechetycznych, że teraz tak boją się o swoje tyłki? (dosłownie)
Wystąpię w wątpliwej roli kościelnego adwokata, ale sądzę, że w Polsce problem wykorzystywania nieletnich nigdy nie przyjął nawet w procencie takich rozmiarów, jak na Zachodzie, a to, niestety, w dużej mierze za sprawą tzw. "komuny", która bądź co bądź onieśmielała jurnych świętoszków i przydzielała im rolę "komfortowych męczenników". Nie, nie sądzę, by to miało jakieś ogromne rozmiary chociaż słyszałem np., że przed wojną doszło na tle nadużyć seksualnych do likwidacji klasztoru w Lublinie - chodzi o klasztor św. Wojciecha (czy ktoś zna jakieś fakty na ten temat, bo google milczy). Wiem z relacji osób mieszkających w pobliżu, że chodziły plotki o odkryciu w jego murach zamurowanych zwłok noworodków. Ale tu chodziło o jakieś ekscesy "hetero".
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | > Homoseksualizm jest zaburzeniem prawidłowej seksualności (czyt. takiej, która prowadzi do przedłużenia gatunku. Bo tak naprawdę każdy organizm żywy ma na celu przetrwanie i rozwój swojego gatunku, od bakterii, po człowieka i jest to fakt biologicznie bezsporny).Gdyby tak było i homoseksualizm byłby jedynie zjawiskiem kulturowym, nie występowałby wśród innych gatunków - np. małpy, czy lwy. Prawdopodobnie jest to z jednej strony regulacja wewnątrzgatunkowa, ograniczająca częściowo rozrodczość (wbrew twierdzeniom polityków wysoki przyrost naturalny nie jest zjawiskiem korzystnym społecznie), z drugiej strony pojawiają się osobniki, które z braku własnego potomstwa pomagają wychowywać cudze, a w przypadku przedwczesnej śmierci rodziców mogą przejąć opiekę. Z tej przyczyny homoseksualizm może być korzystny dla przetrwania gatunku. > Ja nie jestem w stanie osiągnąć podniecenia seksualnego patrząc na nagiego mężczyznę.Cóż, mam to samo  > Patrząc na nagą kobietę, czy nawet skąpo ubraną, czy nawet ubraną w obcisłe ciuchy, zawsze mi się zapala ta samcza "lampka" i podświadomy głos "fajna".Mam tak samo, jak w przypadku mężczyzn, przy czym uważam, niektóre panie powinny sprawę skąpych / obcisłych ciuchów dokładnie przemyśleć. > ... wielu rzekomych "homo" jak najbardziej jest w stanie odbyć stosunek heteroseksualny, po prostu nie tak satysfakcjonujący jak ten homo.W tym względzie przeważnie homo jak i aseksualni dostosowują się do obowiązujących wzorców kulturowych. > ... ludzi w 100% homoseksualnych jest może niewielki promil - przeważająca część z nich czuje pociąg do obu płci, mając zwiększone preferencje względem jednej z nich.Podobno większość jest bi i w dodatku te preferencje są płynne, mogą się zmieniać w ciągu życia. > ... Boją się Biedronia, a nie mieli nic przeciwko zasiadaniu w sejmie z takimi zbokami jak Lepper czy Łyżwiński, którzy dopuścili się nadużyć seksualnych wobec podwładnych, wykorzystując swoją pozycję w polityce.Wbrew temu, co dopuszcza poprawność polityczna, w Polsce istnieje przyzwolenie społeczne na wykorzystywanie seksualne (i nie tylko) kobiet oraz przemoc wobec dzieci. A gwałt nie należy do sfery seksu lecz przemocy - potwierdzenie własnej dominacji.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | > Homoseksualizm=> podobnie jak kapłaństwo celibatowe  <= > jest zaburzeniem prawidłowej seksualności (czyt. takiej, która prowadzi do przedłużenia gatunku....Dalej bez uwag  pozdrawiam
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| |  | 2 na 2 | NorahYorke (329 punktów) | >>>Otóż to! Bóg stworzył gejów i zakazał homoseksualizmu! Cóż za rażąca niekonsekwencja. >>Co ty tu za herezje wypisujesz. Przecież nikt nie rodzi się homoseksualistą . To tylko takie widzimisię. W dupach im się poprzewracało jak to określiła matka Dominika z "Sali Samobójców". >Proszę nie używać wulgaryzmów.
Wulgaryzmów? To tylko dosadne określenie. Poza tym to był cytat.
>Cóż, nie mnie oceniać, jakie czynniki decydują o homoseksualizmie. Moją podejrzliwość budzi jedynie fakt, że wielu homoseksualistów jest w stanie prowadzić pożycie z osobą przeciwnej płci, lecz nie czerpią z tego takiej satysfakcji jak ze stosunku homo. Gdyby rzeczywiście było to jakkolwiek genetycznie determinowane, nie ma siły, by ludzie ci mogli odbywać heteroseksualne stosunki.
Podział na homoseksualistów i heteroseksualistów jest sztuczny. Używamy tych określeń dla uproszczenia. Nikt nie mówi o sobie "jestem jedynką a w skali Kinseya". Łatwiej powiedzieć "jestem gejem".
>Jak rozumiem, istotne w tym jest rozróżnienie płci i jej identyfikacja.Preferencje typu "może jednak wolałbym z facetem" nie mogą mieć moim zdaniem źródła w genach, może to być co najwyżej preferencja określonego typu urody, figury itp.
Nie wiem czy dobrze rozumiem co masz na myśli. Uważasz, że płeć nie ma znaczenia,a pociągają nas pewne cechy i właśnie to jest uwarunkowane genetycznie? W sumie to nie ma znaczenia. Nie mamy wpływu na to kto nam się podoba bez względu na to co o tym decyduje.
I believe there is something out there watching over us - unfortunatelly it's the government (Woody Allen)
|
|
| | |  | | Hodża (11172 punktów) | >Nie wiem czy dobrze rozumiem co masz na myśli. Uważasz, że płeć nie ma znaczenia,a pociągają nas pewne cechy i właśnie to jest uwarunkowane genetycznie? W sumie to nie ma znaczenia. Nie mamy wpływu na to kto nam się podoba bez względu na to co o tym decyduje.
Chodzi mi o to, że behawior homoseksualny w moim przekonaniu jest zafiksowaniem na pewnym typie urody. Mówiąc bardziej precyzyjnie, jest, przynajmniej w przypadku aktywnych homoseksualistów zawsze wynikiem poszerzenia spektrum atrakcyjnych typów urody bądź też koncentracji na pewnych składowych, decydujących o zaklasyfikowaniu ciała potencjalnego partnera jako seksualnie atrakcyjnego. Mówiąc jeszcze dokładniej, jestem przeświadczony, że homoseksualizm swoje źródło ma w jak najbardziej "prawidłowych" heteroseksualnych preferencjach i rzeczywiście może mieć genetyczne podłoże ; nie przeczę sam sobie z poprzednich postów, tylko staram się udowodnić, że homoseksualizm jest w istocie "uniwersalnym seksualizmem". To znaczy - skłonnością do akceptowania większego zbioru typów cielesnych partnerów, a to w istocie może być cecha genetyczna posiadająca zdolność do upowszechniania się w populacji.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Cóż, nie mnie oceniać, jakie czynniki decydują o homoseksualizmie.I tu powinieneś skończyć swoją publiczną wypowiedź. > Moją podejrzliwość budzi jedynie fakt, że wielu homoseksualistów jest w stanie prowadzić pożycie z osobą przeciwnej płci, lecz nie czerpią z tego takiej satysfakcji jak ze stosunku homo. Gdyby rzeczywiście było to jakkolwiek genetycznie determinowane, nie ma siły, by ludzie ci mogli odbywać heteroseksualne stosunki.Mężczyźni potrafią odbywać stosunki z gumowymi lalkami które w wersji standard nie przypominają osoby ludzkiej i w ogóle są wizualnie dość obrzydliwe. Ba, wystarczy wam proteza w postaci plastikowych kobiecych bioder. Nie mówią już o takich ersatzach jak dziura od kałamarza w ławce szkolnej. > Jak rozumiem, istotne w tym jest rozróżnienie płci i jej identyfikacja. Preferencje typu "może jednak wolałbym z facetem" nie mogą mieć moim zdaniem źródła w genach, może to być co najwyżej preferencja określonego typu urody, figury itp.Na podstawie własnych odczuć i mniemań (z iloma homoseksualistami utrzymujesz na tyle zażyłe kontakty, żeby Ci opowiadali co do kogo czuja i jak czują?) wyrzucasz do kosza lata badań prowadzonych przez prawdziwych naukowców. Całe Twoje rozumowanie opiera się na "nie wyobrażam sobie jak można z facetem" czyli na standardowym czynniku "fuj". Homoseksualizm to nie tylko seks ale też cała gama innych emocji, dokładnie tak samo jak w przypadku zakochania się/kochania osoby płci odmiennej. Homoseksualizm sprowadza się do seksu tylko w głowach homofobów, którzy widząc dwóch panów, którzy robią razem zakupy i przekomarzają się wybierając wino na wieczór, od razu widzi penisy i odbyty. Albo zazdroszczą, albo dla nich związek hetero to seks i nic więcej i to efekt projekcji. > Pod tym względem podzielam zdanie posła Niesiołowskiego, który badając różne motyle nie stwierdził występowania wśród nich ani pederastów, ani lesbijek  Poseł Niesiołowski już dawno oderwał się od swojej dziedziny. Na dodatek nigdy w tym zakresie nie prowadził badań naukowych, więc jego wnioski są oparte na fakcie, że nigdy nie zauważył, żeby żuczki gnojaki płci męskiej razem toczyły sobie kuleczkę. Baardzo to profesjonalne. Dobrze, że nie zajmował się zawodowo bakteriami, bo by zaprzeczył istnieniu płci w ogóle. I na zakończenie - jak wyjaśnisz fakt, że homoseksualizmu nie udaje się "wyplenić" nawet w krajach, w których za te skłonności grozi śmierć, poprzedzona często torturami?
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| | |  | | Hodża (11172 punktów) | > Ba, wystarczy wam proteza w postaci plastikowych kobiecych bioder. Nie mówią już o takich ersatzach jak dziura od kałamarza w ławce szkolnej.Obawiam się, że niepotrzebnie uogólniasz. Twoje poglądy na te sprawy są ograniczone klatką stereotypów. > Na podstawie własnych odczuć i mniemań (z iloma homoseksualistami utrzymujesz na tyle zażyłe kontakty, żeby Ci opowiadali co do kogo czuja i jak czują?) wyrzucasz do kosza lata badań prowadzonych przez prawdziwych naukowców.No, zażyłych to ja na szczęście nie utrzymywałem. Mam jednego znajomego, owszem, z drugiej ręki wiem, że jest odmiennej orientacji ale oprócz niewinnych żartów nie posunął się do tego, by się jakoś wywnętrzać. (Paskudne słowo swoją drogą, nie pasujące przez swoje skojarzenia do znaczenia). > Całe Twoje rozumowanie opiera się na "nie wyobrażam sobie jak można z facetem" czyli na standardowym czynniku "fuj".> Homoseksualizm to nie tylko seks ale też cała gama innych emocji, dokładnie tak samo jak w przypadku zakochania się/kochania osoby płci odmiennej.Nie przeczę. > Homoseksualizm sprowadza się do seksu tylko w głowach homofobów, którzy widząc dwóch panów, którzy robią razem zakupy i przekomarzają się wybierając wino na wieczór, od razu widzi penisy i odbyty. Albo zazdroszczą, albo dla nich związek hetero to seks i nic więcej i to efekt projekcji.Ale ja nie mówię, że tylko seks, natomiast bez czynnika seksualnego nie byłoby w ogóle tematu. Ja nie wyobrażam sobie być zakochanym w kimś z mojej płci, toć przecież chyba jest oczywiste, że istotą rzeczy jednak jest określona orientacja. > Poseł Niesiołowski już dawno oderwał się od swojej dziedziny.Wycofuję się z posła Niesiołowskiego - Sceptymucha mnie uświadomił i wstyd mi się zrobiło, że nie zauważyłem dotąd wśród komarów i muszek owocówek całego tego bezeceństwa. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > >działaczy PiS-u na myśl o tym, że będą - być może - wciągać w płuca te same cząsteczki powietrza,> ...te same cząsteczki powietrza, które wylecą z płuc posła - działacza Wolnych Konopi...  Swoją drogą gratuluję wyczucia trendu politycznego - kiedy słuchałem prognoz o 10-procentowym poparciu dla RP uśmiechałem się z politowaniem... szok  ale z drugiej strony to mocny sygnał dla ekspozytury KK w Sejmie, że każda akcja wywołuje reakcję, jak mawiał ponoć Newton 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | | zachaj (5239 punktów) | >Swoją drogą gratuluję wyczucia trendu politycznego -
Dziękuję.
Co do Palikota to agitowałem na Racjonaliście ile się dało, więc ten wynik jest i moim zwycięstwem.
Mając 15 lat zapaliłem pierwszy raz konopi. Już wtedy w rozmowie w kolegą przewidzieliśmy, że kiedyś kiedy będziemy mieli 40 lat, marihuana będzie legalna. Możliwe, że tak się nigdy nie stanie ale w naszych przemyśleniach było coś głębszego. Czuliśmy w trzewiach nadchodzące czasy, rozumieliśmy nowe, młode pokolenie, wyrastające w wolnej Polsce i chcące z tej wolności w pełni korzystać. I stało się, partia, w której szanse nie wierzyła lewica, ani żadne media, uzyskała 10%. Stało się to szybciej niż przewidywaliśmy z kolegą kopcąc kolejnego skręta bo minęło dokładnie 10 lat. Dekada wystarczyła aby z katolickiego, zaściankowego i zacofanego światopoglądowo kraju młodzi uczynili zachodnią demokrację, w pełni tego słowa, nie bacząc na świątobliwe oburzenie tzw. autorytetów.
|
|
| |  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | >Dekada wystarczyła aby z katolickiego, zaściankowego i zacofanego światopoglądowo kraju młodzi uczynili zachodnią demokrację, w pełni tego słowa, nie bacząc na świątobliwe oburzenie tzw. autorytetów.
Cóż, nie uważam, by konopie miały być miernikiem demokratyczności społeczeństwa. Z drugiej jednak strony widzę ten dramatyczny spektakl nie dających się pogodzić sprzeczności, które napędzają historię i stają się źródłem kolejnych katastrof, z których rodzą się nowe światy: demokracja-demoralizacja, władza-wolność, zaspokojenie-rozpasanie itd., itp. Grecja antyczna niewątpliwie stworzyła pierwsze działające demokracje, ale też skończyła pod rzymskim butem, który traktował grecką kulturę jedynie jako przydatną dekorację. Nie chciałbym, by nasza demokracja pojechała tymi torami.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| Appenzeller (3118 punktów) | >palec ..., który poruszył wrażliwy organ ... Prawdziwa poezja erotyczna kryje się w tym nowym Sejmie. Mam miłe przeczucie, że to jest krajobraz przed bitwą, i może dla niektórych ostatni bój. Ale się rozmarzyłem. To pewnie przez ten palec...
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
1 na 1 Jarek B. (426 punktów) (zablokowany) | >Homoseksualiści mają prawo żyć i że mają prawo domagać się tego, by inni, >"normalni" przyznali im te prawa, jakie wynikają z ich ludzkiej godności .
A jakie to prawa wynikają z ludzkiej godności, a nie posiadają ich homoseksualiści ?
>obecność homoseksualistów stanowi pierwszą linię obrony demokracji.
Po pierwsze to jaką demokrację masz w Polsce. Po drugie co to za teoria głosząca, że do obrony sensu istnienia demokracji konieczne jest "zapewnienie godnego życia homoseksualistom". Do tej pory sądzono, że do powstania demokracji konieczna jest gospodarka rynkowa. Nic z tego nie rozumiem.
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >>Homoseksualiści mają prawo żyć i że mają prawo domagać się tego, by inni, >>"normalni" przyznali im te prawa, jakie wynikają z ich ludzkiej godności . >A jakie to prawa wynikają z ludzkiej godności, a nie posiadają ich homoseksualiści ?
Prawa homoseksualiści posiadają, a rzecz cała polega na tym, że są dyskryminowani i to nie jest dobre. osobiście uważam też, że nie jest dobre, kiedy geje traktują demonstrowanie swojej odmienności jako reklamę. Należy zachować rozsądny umiar i te obrazki z różnych parad homoseksualistów na Zachodzie, przyznam szczerze, napawają mnie obrzydzeniem i nie one są powodem, dla którego uważam, że powinienem zabrać głos w sprawie tych mniejszości.
>>obecność homoseksualistów stanowi pierwszą linię obrony demokracji. >Po pierwsze to jaką demokrację masz w Polsce. Po drugie co to za teoria głosząca, że do obrony sensu istnienia demokracji konieczne jest "zapewnienie godnego życia homoseksualistom". Do tej pory sądzono, że do powstania demokracji konieczna jest gospodarka rynkowa. Nic z tego nie rozumiem.
Nie mówię, że homo są potrzebni do powstania demokracji. Ba, demokracja sama z siebie nie zapewnia obrony praw mniejszości, czego liczne przykłady zna Europa i Ameryka w XX wieku. Mówiąc jaśniej, nie jest prawdziwa implikacja (prawa homoseksualistów) => (demokracja), natomiast w momencie, kiedy homoseksualiści stają się obecni w przestrzeni publicznej, prawdziwa jest implikacja przeciwna.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
3 na 3 | Noranda (40 punktów) | Istotą szoku "klasy politycznej" na wejście do do sejmu posłów Ruchu Palikota /dalej RP/jest to, że tam się pojawili. Oni mają zupełnie inną wizję rządzenia i parlamentaryzmu a RP ich zaskoczył, bo stali się w praktyce oligarchią partyjną na wzór nomenklatury w PZPR. W ich systemie klasy funkcjonuje zupełnie inny system wartości; przechodzenie rutyniarzy z partii do partii po której jeszcze przedwczoraj jechało jak po burym psie jest OK i po transferze są nagradzani stanowiskami ministerialnymi. Im nie mieściło się we łbach, że zabezpieczenia formalne jakie potworzyli w ordynacji wyborczej itd nie zablokują ryzyka pojawienia się czegoś nowego. A teraz wielklie zaskoczenie. Teraz - we wspólnym interesie- jednoczą się do walki i intryg aby zagryźć intruza. Co możemy zrobić aby tak się nie stało? Musimy mieć odwagę otwarcie bronić tej świerzynki na wszelkich forach partyjnych PO, PiS,PSL itp, portalach społecznościowych itd. Włączać się przez osobiste uczestnictwo we wszystkie akcje, które ten ruch będzie organizował aby pokazać ilu ich popiera. Stary beton właśnie tego najwięcej się obawia.
W euforii działania RP w parlamencie obawiam się nadmiernego radykalizmu na wejściu, który posłuży do sforze na wywołanie przestrachu i dezaprobaty w mediach do tych "oszołomów od penisa i świńskiego ryja". Jeśli pokażą się jako racjonalni i powściągliwi, to powoli przyjdzie czas na wszystko co zaplanowali. Więcej; wtedy ruch ten zyska wielu następnych wyborców.
|
|
 | 1 na 1 Jarek B. (426 punktów) (zablokowany) | >Oni mają zupełnie inną wizję rządzenia i parlamentaryzmu a RP ich zaskoczył, bo stali się w praktyce oligarchią partyjną na wzór nomenklatury w PZPR.
A jaką to niby zupełnie inną wizję parlamentaryzmu ma RP ? Masz na myśli świński ryj na stole, wibrator na konferencji, publicznie pisze gorzały, oskarżanie prezydenta o alkoholizm czy zatrudnianie na posłów zwolenników bolszewizmu (vide Wanda Nowicka) ?
|
|
|  | 5 na 5 | Kamil Ciura (762 punktów) | >A jaką to niby zupełnie inną wizję parlamentaryzmu ma RP ?
A może ta wizja to wolność słowa, dopuszczenie do debaty publicznej reprezentantów mniejszości które stara gwardia olewa, przestrzeganie obowiązującego prawa, walka o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej od okupacji Watykańskiej, debata na "niewygodne" tematy, nie mówienie że jest dobrze, jak jest gnój? RP to nie partia idealna, ale to mimo wszystko drobny skok jakościowy ku lepszemu. Bo jak do tej pory mieliśmy sejm złożony co kadencje z tych samych mord, których jedyną filozofia było trzymanie się stołka. Posłowie RP nie boją się wsadzać kija w mrowisko.
|
|
| |  | 1 na 1 Jarek B. (426 punktów) (zablokowany) | >>A jaką to niby zupełnie inną wizję parlamentaryzmu ma RP ? >A może ta wizja to wolność słowa, dopuszczenie do debaty publicznej reprezentantów mniejszości, przestrzeganie obowiązującego prawa, walka o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej od okupacji Watykańskiej, debata na "niewygodne" tematy, nie mówienie że jest dobrze, jak jest gnój?
Czyli rozumiem, że wolności słowa do tej pory nie było i dopiero w roku 2011 w polskim parlamentaryzmie tego doświadczyliśmy ? Wcześniej również nie było w Polsce zjawiska aktywistów środowisk mniejszości seksualnych, a przestrzegania prawa naucza nas RP, czy tak ? Nie wiem również o jaki "gnój" się rozchodzi, ale jak w przypadku poprzednich pytań jest to namawianie do dość płytkiego dumania.
>Posłowie RP nie boją się wsadzać kija w mrowisko.
No, Palikot jest świetny - od początku kadencji RP propaguje tezę "po pierwsze gospodarka - czyli rzecz o tym jak usunąć krzyż z sejmu". Zasadniczo takiego natłoku religianctwa w sejmie jeszcze nie było. A tak przy okazji czy wiedziałeś, że w czasie jak Palikot walczył o gospodarkę krzyżem katolickim to rząd w ramach "unijnej solidarności" zastanawiał się jaką wysokością akcyzy obciążyć polski węgiel ? Pytanie retoryczne bo wiem, że zajmujesz się krzyżami i gejami.
|
|
| |  | | Hodża (11172 punktów) | >Posłowie RP nie boją się wsadzać kija w mrowisko. Zobaczymy. Praktyka pokazuje, że bardzo szybko wszelkie radykalizmy "rozpływają się" pod wpływem odczynników wspólnych prac w komisjach, rozmów kuluarowych, uczestnictwa we wszelkich tych wygodach i zaszczytach przedstawicieli Narodu. To z czasem bardziej zbliża do siebie ludzi jako polityków i oddala ich od tych, przez których byli wybierani.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 2 na 2 | Noranda (40 punktów) | >>Oni mają zupełnie inną wizję rządzenia i parlamentaryzmu a RP ich zaskoczył, bo stali się w praktyce oligarchią partyjną na wzór nomenklatury w PZPR. >A jaką to niby zupełnie inną wizję parlamentaryzmu ma RP ? Masz na myśli świński ryj na stole, wibrator na konferencji, publicznie pisze gorzały, oskarżanie prezydenta o alkoholizm czy zatrudnianie na posłów zwolenników bolszewizmu (vide Wanda Nowicka) ? > Człowieku! Czytaj ze zrozumieniem i nie wycinkowo: "Oni" to stary beton polityczny PO/ PiS/ PSL/ SLD/ a i kilka pozaparlamentarnych też się do tego zaliczy- chociażby kanapka Poncyliusza - PJN. Te 1,5 miliona którzy zagłosowali na RP to sygnał o niezadowoleniu społecznym na to co wyżej wymienione partie w swej praktyce parlamentarnej realizują. W swoim poście ostrzegam, że znanymi im metodami będą starali się zohydzić RP przeciętnemu obywatelowi -oglądaczowi wszystkich TV /nie tylko Trwam/ i wystąpieniami z mównicy sejmowej, a następnie zagryźć intrygami, kruczkami proceduralnymi itp,a w końcu nie dopuszczaniem do realizacji zmian ustawowych. Czy zauważyłeś, że "przyjacielski" Rycho Mąciwoda- Kalisz robił kpinki z Biedronia, że ustawa która już jest zredagowana i podobno wymaga tylko poprawek ze strony RP, będzie uchwalona "w tej kadencji". A dlaczego nie w przyszłym roku ? Oto przykład tego, z jakimi metodami niszczenia RP należy się liczyć: Kształtować obraz nieskuteczności sejmowej bo to jest przecież główne kryterium obecności w sejmie. Przecież gdyby nie TVN24 z wielokrotnym powtarzaniem /które do Ciebie chyba też by dotarło na wprost, a nie opacznie/stawia te gadżety /wibrator pistolet świński łeb/ nogami na ziemi, bo informuje o 2,5 roku więzienia dla policjanta co gwałcił kobiety. Tego policjanta, o którego osądzenie i posadzenie - a głównie eliminację takich praktyk z policji - z gadżetami w ręku walczył Janusz Palikot bo nikt go nie słuchał. Ciągnięcie etykietki skandalisty do J.P. w innych publikatorach zależnych od starych intrygantów trwa w najlepsze i obecnie obejmuje już nie tylko Palikota. Ile jeszcze razy to trzeba będzie powtarzać aby do wielu hektarów głów kapuścianych dotarło - po co on to zrobił gdy nikt go nie słuchał o czym krzyczy do opinii publicznej.
A tak prywatnie: Czy czytając mój post byłeś zupełnie przytomny, czy trochę "zaspany"? Nie załapałeś, że ostrzegam o potrzebie wielkiej rozwagi nowych posłów w kontaktach z hienami prasowymi i "przyjacielskimi" posłami starych partii, bo będą się starali przeinaczać, stawiać w złym świetle,ośmieszać i zdyskredytować tak jak zrobiła to Monika Olejnik z Biedroniem itd. Dotarło, czy jeszcze mam się tłumaczyć z oczywistości? Może tylko jedno pytanie do Ciebie: Czytałeś już bieżący WPROST z artykułami "Pobudka-Palikot ostatnią szansą polskiego kościoła". Polecam.Jeśli masz dostęp, to poczytaj sobie Tygodnik Powszechny', że do niektórych księży i ich środowiska też to wreszcie dotarło, tylko nie do hierarchów episkopatu.
p.s. Ja ostatni raz, w obawie przed PiS, głosowałem na PO choć sercem już od jakiegoś czasu byłem za RP, która będąc tak młodym ruchem społecznym - na obecnym etapie obecności na scenie politycznej- nie miał szans na konieczną ochronę Polski przed PiS i otaczającym nas zewsząd kryzysem.. Zwyciężył pragmatyzm i troska o Polskę więc wybrałem najmniejsze zło, ale dosyć tego.Do sejmowania też trzeba dorosnąć czego RP życzę.Sam J.P. nie wystarczy. Dobra rada; czytaj i analizuj całość a nie postrzępione wyrywki.
|
|
| |  | 1 na 1 Jarek B. (426 punktów) (zablokowany) | >>A jaką to niby zupełnie inną wizję parlamentaryzmu ma RP ? >głosowałem na PO choć sercem już od jakiegoś czasu byłem za RP, która będąc tak młodym ruchem społecznym nie miał szans na konieczną ochronę Polski przed PiS i otaczającym nas zewsząd kryzysem.
Wzruszyłem się, szczególnie w tym momencie jak zacząłeś coś tam pisać o sercu i polityce. Ponawiam bardzo proste pytanie: co RP wprowadziło nowego do polskiego parlamentaryzmu.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Lodowy (1486 punktów) | > Wzruszyłem się, szczególnie w tym momencie jak zacząłeś coś tam pisać o sercu i polityce. Ponawiam bardzo proste pytanie: co RP wprowadziło nowego do polskiego parlamentaryzmu.Nie co, tylko kogo. Np. Annę Grodzką, Roberta Biedronia (uważa, że Konwent Seniorów to grupa najstarszych wiekiem posłów)
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Noranda (40 punktów) | > >Wzruszyłem się, szczególnie w tym momencie jak zacząłeś coś tam pisać o sercu i polityce. Ponawiam bardzo proste pytanie: co RP wprowadziło nowego do polskiego parlamentaryzmu.> Nie co, tylko kogo. Np. Annę Grodzką, Roberta Biedronia (uważa, że Konwent Seniorów to grupa najstarszych wiekiem posłów)  --------------- Widać, że na tym forum też ostro działa desant, ale odpowiadam: Dotarli do tak licznej grupy społeczeństwa, że nie raczkują na granicy 5%, a weszli na scenę polityczną z ilością posłów, której nie utrzymali tak pewni swojej wprawy i monopolu rutyniarze. Czymś innym niż doświadczeni w manipulowaniu ludźmi musieli przekonać do siebie tych zaciekawionych, którzy przyszli na spotkania z nimi. Chyba nie spłycasz sprawy, że chodziło tu tylko o depenalizację palenia trawki. Zauważ proszę jaka jest struktura wyborców: Młodzi, ale większość to ludzie z wyższym i średnim wykształceniem oraz prowadzący własną działalność gospodarczą. To nie jest bezkrytyczna, łatwa do zmanipulowana grupa, niezdolna do wyrobienia sobie własnego zdania o mówcy i jego deklaracjach wyborczych. 1. Mieli odwagę- bez sejmowych kalkulacji- sprzeciwić się wszechmocnej hegemonii "większości której wszystko wolno" czyli tym co sterują prostodusznymi w gminach i na ścianie wschodniej gdzie realizuje się sterowanie opinią publiczną i zachowaniami wyborczymi. Tej "większości" która nazywa prześladowaniem Katolików gdy społeczność nie zaliczająca się do takowych przypomina że też mają konstytucyjne prawa których im tamci odmawiają. Jakich? Nie wydawania ich krwawicy podatkowej na pasożytujących na nich strukturach kościelnych KRK, bo inne Kościoły jakoś tego nie czynią. Powrotu katechizacji do sal i domów katechetycznych, żeby małe dzieci w podstawówce nie musiały uczyć się na trzy zmiany. To nie walka z religią, a sprzeciw na terror podobny do tego z okresu średniowiecza. Już nie na stos-bo inna epoka, ale nieposzanowanie prawa w imię "większości" ale marsze z pochodniami i histerie pod substytutem pomnika dla brata. Rozumiem jednak to poczucie prześladowania: Przecież w tych wybudowanych za pieniądze parafian salkach a powszechnie podnajmowanych na handel robi się kasę.Teraz ci prześladowcy z RP chcą żeby to znowu było dla dzieci które chcą się uczyć religii. Prześladowania! Mnie i milionom tych co głosowali lub tak jak ja- na razie sympatyzowali takie novum w wizji parlamentaryzmu odpowiada. Tobie widać nie i wyrażasz co najmniej dezaprobatę. Twoja sprawa, ale nie trolluj wśród tych których nie przekonasz do swoich racji, a co najwyżej przeszkadzasz . 2. Który rutyniarz Twoich idoli sejmowych zdobył się chociaż raz na darowiznę jednej pensji poselskiej na cele społeczne, a J. Palikot przekaże wszystkie swoje należności poselskie na czas całej kadencji dla wykluczonych społecznie. Arłukowicz tylko peroruje, a J.Palikot politykuje i "gada" w sprawach które skrzętnie omijają cynicy rutyniarze. Jednak jednocześnie pokazuje, że można to czynić z zaangażowaniem społecznym tak jak to przy pomocy wibratora doprowadził do ochrony prawnej krzywdzonych przez funkcjonariuszy państwowych. Zaryzykował w słusznej sprawie przyprawieniem mu gęby obscenicznycznych symboli obiektywnej rzeczywistości w policji. 3. Ty mnie "serca" nie wytykaj, bo to jeszcze jedna "słabość" tych których preferujesz. To już są ludzie wyalienowani ze społeczeństwa. Wyprani z zaangażowania, odsuwający przekonania w kąt gdy chodzi o służenie partii, bo to daje nadzieję na reelekcję. To są cyniczni lokaje partyjni lub despotyczni wodzowie mający "w nosie" demokrację wewnątrzpartyjną i sejmową. Liczą się dla nich słupki i intrygi w układach. 4. Zobaczysz, że w niedługim czasie wprowadzą do praktyki komunikowanie się ze społeczeństwem i dzieleniem władzą przez stosowanie konstytucyjnymi narzędziami demokracji bezpośredniej. Chociażby w takich kwestiach, czy wysyłać naszych żołnierzy do walki w Afganistanie i co najmniej w kilku ważnych decyzjach rocznie, które podejmuje się wbrew woli społeczeństwa, dla czystych ambicji politycznych. Wtedy zobaczysz jak zmieni się frekwencja wyborcza wśród tych, co do wczoraj mówili, że nie ma sensu chodzić na wybory, bo przecież politrucy starych partii i tak zrobią co chcą zachowując pozory legalizmu. I to z grubsza były by te różnice w tym co nowego w moim przekonaniu wnosi do polityki RP. Aluzje do kwestii płci Anny Grodzkiej dowodzi prymitywizmu i braku szacunku do osoby ludzkiej -co nakazuje etyka katolicka której fizyczność nie jest całkowicie od nas zależna.Samo dno i prymitywizm.Jak to inaczej nazwać?
|
|
| | | | |  | | Hodża (11172 punktów) | Usunąłem jedną z kopii Twojego postu, mam nadzieję, że to zdublowanie nie było chwytem retorycznym mającym wzmocnić wymowę emocjonalną wypowiedzi 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | |  | | Noranda (40 punktów) | > Usunąłem jedną z kopii Twojego postu, mam nadzieję, że to zdublowanie nie było chwytem retorycznym mającym wzmocnić wymowę emocjonalną wypowiedzi  > Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.--------------------- Dzięki- jeśli to było zdublowanie. Przyjmuję to z wdzięcznością, bo nie jestem zbyt wprawny w użytkowaniu forum Pozdrawiam. Jednak nie wiem czego dotyczy komentarz "Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony."
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >Jednak nie wiem czego dotyczy komentarz "Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony."
To "stopka", którą sam też możesz stosować - rodzaj zawołania bojowego, okrzyku, z którym rzucasz się w wir werbalnego boju na arenie Forum. Ja wybrałem sobie dewizę z herbu (Trąby Jerychońskie) mojego rodu.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Noranda (40 punktów) |
>To "stopka", którą sam też możesz stosować - rodzaj zawołania bojowego, okrzyku, z którym rzucasz się w wir werbalnego boju na arenie Forum. Ja wybrałem sobie dewizę z herbu (Trąby Jerychońskie) mojego rodu. > Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. Mądra.Podoba mi się. Dodam sobie tylko moją refleksję; Ludzi trzeba bronić przed ludźmi zadufanymi lub narwańcami /których kilku mamy/.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Lodowy (1486 punktów) | > Widać, że na tym forum też ostro działa desant,Jeśli to do mnie to pomyłka, nie byłem w wojsku. > Rozumiem jednak to poczucie prześladowania:Ale ja nie czuję się prześladowany. > 2. Który rutyniarz Twoich idoli sejmowych zdobył się chociaż raz na darowiznę jednej pensji poselskiej na cele społeczne,Nie wiem nie dobieram moich "idoli" z kryterium ile dał darowizn. Bardziej interesuje mnie co chce w sejmie zrobić. > 3. Ty mnie "serca" nie wytykaj, bo to jeszcze jedna "słabość" tych których preferujesz.A kogo wg Ciebie preferuję? > 4. Zobaczysz, że w niedługim czasie wprowadzą do praktyki komunikowanie się ze społeczeństwem i dzieleniem władzą przez stosowanie konstytucyjnymi narzędziami demokracji bezpośredniej.Super, nie słyszałem o tym. (To nie jest żadna złośliwość, na prawdę nie słyszałem o takich planach RP) > Aluzje do kwestii płci Anny Grodzkiej dowodzi prymitywizmu i braku szacunku do osoby ludzkiej -co nakazuje etyka katolicka której fizyczność nie jest całkowicie od nas zależna.Samo dno i prymitywizm.Jak to inaczej nazwać?Gdzie zrobiłem aluzję do płci Anny Grodzkiej? Na podstawie jednego zdania ulepiłeś sobie ze mnie modelowego wroga i pojechałeś po nim jak po łysej kobyle. Wyluzuj, to tylko forum internetowe.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Banita (115 punktów) |
>Wzruszyłem się, szczególnie w tym momencie jak zacząłeś coś tam pisać o sercu i polityce. Ponawiam bardzo proste pytanie: co RP wprowadziło nowego do polskiego parlamentaryzmu.
Ja tam zrozumiałem.Jeśli nic nie wprowadził nowego,lepszego czy gorszego,niczego jego obecność nie zmienia i tylko "przypadkiem" dostał się do sejmu to o czym rozmawiacie??Skąd temat Palikota??O wejściu PIS czy PO nikt nie rozmawia,bo i o czym.Jeśli dla Ciebie kręcenie wałków przy ustawach,zdzieranie coraz bardziej z podatnika (tego biednego,bogaci mają za dużo prawników) i uśmiechanie się w TV do społeczeństwa, idzie przecież ku lepszemu....jest estetyczniejsze niż machanie wibratorem to ok,nie neguję tego.W słowa Palikota jednak wierzę,a co do krzyża to masz trochę racji,jednak spora część jego wyborców tego właśnie oczekuje.Ja w przeciwieństwie do Twojego rozmówcy nie wsparłem głosem partii,której bezgranicznie nie ufam,przeciwko innej,tylko oddałem głos na tą,której teraz się przyglądam...Na koniec jeszcze dodam,że jeśli Palikot mnie zawiedzie to nigdy więcej nie wezmę udziału w wyborach,tak po prostu....pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | Noranda (40 punktów) | Ja w przeciwieństwie do Twojego rozmówcy nie wsparłem głosem partii,której bezgranicznie nie ufam,przeciwko innej,tylko oddałem głos na tą,której teraz się przyglądam...Na koniec jeszcze dodam,że jeśli Palikot mnie zawiedzie to nigdy więcej nie wezmę udziału w wyborach,tak po prostu....pozdrawiam. --------- Mogłem się nie odkrywać na tym forum z kwestią głosowania na PO.Popatrz jednak na to nie emocjonalnie a z punktu troski o państwo w uwarunkowaniach obecnych czasów.Czy przed wyborami zakładałeś,że RP dostanie tyle mandatów, że będzie kierować państwem samodzielnie i samodzielnie przegłosowywać własną większością konieczne ustawy? Mam 72 lata i trochę lat walki o Polskę w czasach komuny. Dlatego pozwolę sobie na trochę protekcjonalny ton i uzasadnienia dla swoich decyzji wyborczych: Ja na wyborach nie wrzeszczę jak na meczu "Krakowia! Krakowia!" lub co innego, bo to nie rozgrywki o puchar dla klubu,lecz o losy tego boiska na którym żyjemy - Polski. Jeśli nawet dla komitetu wyborczego wynik 10% był pozytywnym zaskoczeniem to pomyśl; czy to zapewnia samodzielność ustawodawczą w sejmie? Oczywiście że nie!! Dlatego postanowiłem głosować na tą partię starego typu, która jednak nie doprowadziła nas do węgierskiej katastrofy i była oraz jest nadal najmniejszym złem i co dla mnie najważniejsze; jest skutecznym płotem przed paranoicznym PiSem. Jaka była alternatywa? PIS? A może co innego wziętego z księżyca, co dało by kontynuację rozwoju Polski w strukturze UE? Obecnie - po wyborach- PO będzie rządziła możliwie dobrze jak dotychczas i będzie się starała jeszcze lepiej, bo pojawił się na scenie politycznej bat w postaci zagrożenia wzrastającą popularnością RP. Co więcej; hamulcowy PSL będzie znacznie stonowany gdy okaże się po pierwszym półroczu, że posłowie RP to nie zbieranina nieudaczników i nie robią głupot. Kucnie nawet ten narwaniec Kłopotek. Może zastąpić ich w koalicji i razem osiągną przyspieszenie wdrażania koniecznych zmian prawa i uregulowań funkcjonowania państwa. Co więcej;- RP już zadeklarowało, że poprze PO w głosowaniach istotnych dla racji stanu Polski . Nienawidzić to sobie można psa sąsiada, gdy za głośno rano szczeka.W polityce trzeba umieć chłodno kalkulować jakimi działaniami zbliżamy się do celu oraz jakich działań czasowo warto zaniechać, aby nie dać się zepchnąć z tej drogi do celów zasadniczych.A główne cele polityczne RP określił w swoim programie. Są tam też i te miło brzmiące, ale drugoplanowe. Do sejmu nie startuje się dla własnych kaprysów,a do służby całe Polsce i wszystkim Polakom. Czasemw tj slużbie trzeba przyhamować rozbestwionych i otumanionych jak kler i te lemingi od Rydzyka. Ja tak to sobie wyobrażam i oceniam.
Załapujesz na intelekt a nie na emocje o co chodzi? Koalicja i wzrost zaufania w skuteczność polityczną w sejmie, co będzie inspirujące do preferencji w kolejnych wyborach dla następnej coraz szerszej grupy społeczeństwa myślącego o tym boisku- Polsce - w podobnym do mnie stylu. Wtedy będzie już szansa jeśli nie na samodzielne rządzenie, to na liczącą się pozycję mocnego koalicjanta - na pewno. Nie wszystko na raz...
Jak to sobie przemyślisz ze dwa razy do przodu i chociaż raz do tylu, to mam nadzieję że zrozumiesz motywację głosowania tych co byli za PO i że bohater to nie ten co bez namysłu rzuca się na ścianę, ale ten co ryzykując znajdzie sposób żeby ją obejść a potem rozmontować. Nie będę się dalej wysilał, bo obrażał bym Twój intelekt. Mam nadzieję, że w obie strony uszanujemy pewne racje drugiego. Jak byłem młody, bardzo młody, to też byłem przebojowy i parłem do przodu nie oglądając się co z tego wyniknie nie tylko dla mnie. Z wiekiem zacząłem myśleć jak szachista; wariantowo i kilka ruchów do przodu - czego także życzę świerzynkom RP jako posłom w tym cynicznym, bezideowym, ale bardzo wprawnym w intrygach starym sejmie naszej ukochanej Rzeczpospolitej. Dla nich ważne jest zabetonowanie sceny politycznej dla 2-4 partii i wygryzienie każdego intruza który im w tym zagraża. Głównym zadaniem klubu RP na pierwszy roczek to nie dać się wygryźć i nabrać doświadczenia parlamentarnego. Tak to widzę z mojej strony.
|
|
| | | | |  | | Banita (115 punktów) | Pozwolę sobie jednak nie zgodzić się z Tobą...gdyby wszyscy tak zrobili to RP nie weszła by do sejmu i tyle...może będę śmieszny ,ale ja liczyłem na 16 %. Potrafiłem sobie nawet wyobrazić,że wygra PIS ale RP wchodzi,kosztem PO,nie potrafiłem jednak,że RP nie wchodzi ze strachu ludzi przed PIS...
|
|
| | | | | |  | | Noranda (40 punktów) | >Pozwolę sobie jednak nie zgodzić się z Tobą...gdyby wszyscy tak zrobili to RP nie weszła by do sejmu i tyle...może będę śmieszny ,ale ja liczyłem na 16 %. Potrafiłem sobie nawet wyobrazić,że wygra PIS ale RP wchodzi,kosztem PO,nie potrafiłem jednak,że RP nie wchodzi ze strachu ludzi przed PIS... >------------ Szanuję Twoją odwagę i pryncypialność, ale mój wiek oraz nawyki zawodowe nakazują mi podejmować decyzje życiowe, także wyborcze, w oparciu o algorytm: Na ile moje wiadomości o realiach są wiarygodne i pełne a nie fragmentaryczne; I dalej; przewiduję, liczę się z, nie mogę wykluczyć.
Śledząc wyniki sondaży przewidywałem z dużym prawdopodobieństwem, że RP nie wygra wyborów aby samodzielnie rządzić. Liczyłem się z analizami wyborczymi dotyczącymi prognozy dla PO i dla PIS. Były często zbliżone do granicy błędu, a tylko te partie miały duże prawdopodobieństwo że obejmą rządy w Polsce.Nie mogłem więc wykluczyć ryzyka wygranej PiS - zwłaszcza przy słabej frekwencji. Załóżmy, że RP miałby w wyborach 16% a nie 10%, a wybory wygrało by PiS - bo tak mniej więcej nas informowano w publikatorach. Co wtedy? Czy przy 16% miałby szanse na skuteczność ustawodawczą? Chyba nadal nie, więc co by to zmieniło w sytuacji RP jeśli całość władzy miałby PiS? W tej sytuacji wolałem dołożyć swój głos do tych, którzy dla mnie są najmniejszym złem. Gdy Ruch Palikota - obecnie partia NP- okrzepnie, nauczy się działać w sejmie i nie da się wyklinować z nadziei z nią związanych w polskiej społeczności, to na pewno będę na nią głosował podobnie jak szanowny Kolega.Mam nadzieję /po za algorytmem/ że do tego czasu PiS definitywnie przestanie istnieć. To nie jest tłumaczenie się a raczej wyjaśnienie przyczyn podjętej decyzji wyborczej,którą na własny użytek uważam za słuszną i optymalną choć jednocześnie gratuluję tym, którzy głosowali na Ruch Palikota..
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >>W euforii działania RP w parlamencie obawiam się nadmiernego radykalizmu na wejściu, który posłuży do sforze na wywołanie przestrachu i dezaprobaty w mediach do tych "oszołomów od penisa i świńskiego ryja". Jeśli pokażą się jako racjonalni i powściągliwi, to powoli przyjdzie czas na wszystko co zaplanowali. Więcej; wtedy ruch ten zyska wielu następnych wyborców.
Tak, rzecz się sprowadza do tego, by nie rezygnując z wyrazistości postulatów wykazać dojrzałość polityczną i nie dać się skorumpować (politycznie) "staremu układowi".
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > A, co nie mniej ważne - >obecność homoseksualistów w życiu publicznym, jakkolwiek by to nie zabrzmiało cynicznie, stanowi >pierwszą linię obrony demokracji. Oj zabrzmiało cynicznie. >Tak, bo jeśli kiedykolwiek komukolwiek przyjdzie do głowy niszczyć >demokrację, wolność słowa czy prawa człowieka, rozpocznie od homoseksualistów i będzie to sygnał do >tego, by zacząć się bać o przyszłość naszego kraju. Bez przesady, obecność mniejszości jest odstępstwem od demokracji, bo przecież przyznawanie jakichś specjalnych praw mniejszościom, czy też przywilejów jakiejś ograniczonej grupie ludzi nie można nazywać demokracją.
Powiązanie obecności homoseksualistów tudzież innych przedstawicieli odchyleń seksualnych w sejmie z wolnością słowa, prawami człowieka jest grubą przesadą.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Bez przesady, obecność mniejszości jest odstępstwem od demokracji, bo przecież przyznawanie jakichś specjalnych praw mniejszościom, czy też przywilejów jakiejś ograniczonej grupie ludzi nie można nazywać demokracją.Specjalnych praw - zgadzam się. I tu jest pies pogrzebany, by nie pozwolić na tworzenie się lobbingu prowadzącego do faktycznego uprzywilejowywania określonych grup. Nawiasem mówiąc, wiele osób uważa, że homoseksualiści "wspierają się" tworząc rodzaj sitwy, szarej sieci powiązań. Na ile to prawda, trudno mi powiedzieć, z moich jednak obserwacji wynika, że często tak właśnie bywa. I to jest chyba zasadniczy problem, przyczyniający się do powstawania muru wrogości wokół środowisk homoseksualnych - ludzie strasznie nie lubią wyodrębnionych w danej społeczności grup skonsolidowanych przez solidarne zachowania. To się tyczyło Żydów, innych mniejszości ale też właśnie homoseksualistów. W jakimś stopniu też ludzie postrzegają środowiska połączone silnym korporacyjnym interesem (lekarze, prawnicy, policjanci) w podobny sposób. Nie lubimy, kiedy tworzą się "superorganizmy"  > Powiązanie obecności homoseksualistów tudzież innych przedstawicieli odchyleń seksualnych w sejmie z wolnością słowa, prawami człowieka jest grubą przesadą.Może przesadą, ale co byś powiedział, gdyby jutro Rycerze Niepokalanej zgarnęli wszystkich posłów-homoseksualistów i wywieźli w nieznanym kierunku? Ja nie twierdzę, że ich pojawienie się jest probierzem tego, na ile jesteśmy demokratyczni, chociaż i tu by długo się można spierać. Natomiast jakakolwiek zdecydowana akcja przeciwko obecności homoseksualistów w Sejmie czy życiu publicznym będzie probierzem rozpadu demokracji.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > Może przesadą, ale co byś powiedział, gdyby jutro Rycerze Niepokalanej zgarnęli wszystkich posłów-homoseksualistów i wywieźli w nieznanym kierunku?Niby skąd taki pomysł ?? > Ja nie twierdzę, że ich pojawienie się jest probierzem tego, na ile jesteśmy demokratyczni, chociaż i tu by długo się można spierać. Natomiast jakakolwiek zdecydowana akcja przeciwko obecności homoseksualistów w Sejmie czy życiu publicznym będzie probierzem rozpadu demokracji.Jakakolwiek??? A jak to będzie akcja demokratyczna??? 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | | Hodża (11172 punktów) | > >Może przesadą, ale co byś powiedział, gdyby jutro Rycerze Niepokalanej zgarnęli wszystkich posłów-homoseksualistów i wywieźli w nieznanym kierunku?> Niby skąd taki pomysł ??Stąd, że takie akcje już się działy. Terror III Rzeszy rozpoczął się od rozprawy z homoseksualistami z SA. > Jakakolwiek??? A jak to będzie akcja demokratyczna???  Nie ma obawy, by taka mogła być - przynajmniej dopóty, dopóki mamy Trybunał Konstytucyjny. Ale zniesienie tego urzędu byłoby również równoznaczne z likwidacją demokracji.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | > >>Może przesadą, ale co byś powiedział, gdyby jutro Rycerze Niepokalanej zgarnęli wszystkich posłów-homoseksualistów i wywieźli w nieznanym kierunku?> >Niby skąd taki pomysł ??> Stąd, że takie akcje już się działy. Terror III Rzeszy rozpoczął się od rozprawy z homoseksualistami z SACzy mogę prosić o podanie związku między Rycerzami Niepokalanej a SA w III Rzeszy? > >Jakakolwiek??? A jak to będzie akcja demokratyczna???  > Nie ma obawy, by taka mogła być - przynajmniej dopóty, dopóki mamy Trybunał Konstytucyjny. Ale zniesienie tego urzędu byłoby również równoznaczne z likwidacją demokracji.Konowal pisze chyba o sytuacji, w której wyborcy w demokratycznych wyborach nie wybraliby żadnego homoseksualisty.
|
|
| | | |  | | Hodża (11172 punktów) | > >>>Może przesadą, ale co byś powiedział, gdyby jutro Rycerze Niepokalanej zgarnęli wszystkich posłów-homoseksualistów i wywieźli w nieznanym kierunku?> >>Niby skąd taki pomysł ??> >Stąd, że takie akcje już się działy. Terror III Rzeszy rozpoczął się od rozprawy z homoseksualistami z SA> Czy mogę prosić o podanie związku między Rycerzami Niepokalanej a SA w III Rzeszy?To ja się pytam, czy byłoby takie działanie naruszeniem demokracji. Może nie ma u nas żadnych takich sił, Rycerze (nawet szczerze powiedziawszy nie wiem czy funkcjonuje taka organizacja) miała być przykładem antydemokratycznego środowiska, tyle. > >>Jakakolwiek??? A jak to będzie akcja demokratyczna???  > >Nie ma obawy, by taka mogła być - przynajmniej dopóty, dopóki mamy Trybunał Konstytucyjny. Ale zniesienie tego urzędu byłoby również równoznaczne z likwidacją demokracji.> Konowal pisze chyba o sytuacji, w której wyborcy w demokratycznych wyborach nie wybraliby żadnego homoseksualisty.Chyba raczej o takiej sytuacji, w której by wybrali w wolnych wyborach tych, którzy raz na zawsze rozwiązaliby problem 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Homoseksualiści i transwestyci są jak palec Boży
Bardzo się cieszę, że rozwój polskiej demokracji tak rączo postępuje, że w sejmie zasiadają już sodomici i transwestyci (słowa tatki Rydzyka!), ale daleko nam jeszcze do prawdziwej demokracji takiej na przykład Holandii gdzie funkcjonowała Partia na rzecz Miłości Bliźniego, Wolności i Różnorodności.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|