 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-11-2011 19:30 | Marian (5438 punktów) | Ironia?
10 na 10 | Cytat:- Złożyliśmy 50 tysięcy podpisów przeciwko planom Ruchu Poparcia Palikota, który dąży do usunięcia krzyża. Dążenia aby wyrugować symbole chrześcijaństwa z Europy to jest coś na co nie możemy pozwolić - mówi Maleszyk. - Czy chcemy tak jak idąc drogą Hitlera, czy Stalina wyrugować te symbole z przestrzeni publicznej. Jako Krucjata Młodych nie zgadzamy się na to - przekonuje. Źródło: tokfm.pl Czy to nie jest jakaś osobliwa ironia, że ktoś identyfikujący się z wojnami krzyżowymi (Krucjata Młodych), których celem było mordowanie niewiernych, powołuje się na Hitlera i Stalina? Zabijanie jest ok, pod warunkiem, że robią to krzyżowcy innowiercom, a nie odwrotnie? Czy to nie jest niejako odpowiednik dzisiejszych neonazistów? Pomijając już fakt, że każde dziecko wie, iż Hitler katolikiem był i katolicyzmu używał jako usprawiedliwienia dla mordowania Żydów (którzy przecież Jezusa zabili). Na pewno nie próbował „wyrugować krzyża z przestrzeni publicznej”, więc to niezbyt trafiony przykład. Nie wiem jak ze Stalinem. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 bask (466 punktów) (zablokowany) | Stalin wyrugował krzyże z przestrzeni publicznej (zresztą nie tylko krzyże, zniszczył kilkanaście tysięcy świątyń w Związku Sowieckim, w tym wiele najstarszych i najcenniejszych), natomiast Hitlerowi takiego zarzutu w żadnym wypadku nie można postawić, przy czym wiele wskazuje na to, iż perspektywicznie nie widział żadnej przyszłości dla chrześciaństwa w Rzeszy Niemieckiej, pragnąc zastąpić go pogańskimi rytuałami starogermańskimi. Natomiast do Żydów miał stosunek wrogi nie dlatego, iż zabili Jezusa lecz - przede wszystkim - z tego powodu, że w jego ujęciu stanowili obcy i rozkładowy element w zdrowym ciele narodu niemieckiego.
|
|
 | 15 na 15 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Natomiast do Żydów miał stosunek wrogi nie dlatego, iż zabili Jezusa lecz - przede wszystkim - z tego powodu, że w jego ujęciu stanowili obcy i rozkładowy element w zdrowym ciele narodu niemieckiego. Sam Hitler nikogo osobiście nie zabił. A to, że mógł eliminować Żydów zawdzięczał indoktrynacji religijnej społeczeństwa i przyzwoleniu tegoż społeczeństwa na takie czyny. W Polsce też jest duży antysemityzm mimo, że Żydów ci u nas jak na lekarstwo. Ale dzięki kościołowi katolickiemu nienawiść do Żydów kwitnie.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
|  | 4 na 4 | Matix (5786 punktów) | >Ale dzięki kościołowi katolickiemu nienawiść do Żydów kwitnie.
Moim zdaniem to bzdura.
|
|
| |  | 5 na 5 | Alicja Duda (25557 punktów) | >>Ale dzięki kościołowi katolickiemu nienawiść do Żydów kwitnie. >Moim zdaniem to bzdura. To posłuchaj Radia Maryja ze szczególnym skupieniem się na słowach "Łojca Derektora'
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | |  | 1 na 1 bask (466 punktów) (zablokowany) | Ojciec dyrektor nie reprezentuje całego kościoła. Są środowiska w kościele, gdzie niechęć do Żydów jest wciąż zauważalna ale nie można jej przypisywać całemu kościołowi. Gdyby posłuchać abp Życińskiego bylaby tam mowa z szacunkiem o braciach starszych w wierze
|
|
| | | |  | 8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Ojciec dyrektor nie reprezentuje całego kościoła. Właśnie on jest tubą kościoła. Jakoś w przeciwieństwie do Bonieckiego nie zamknięto mu gęby.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | |  | | Lodowy (1486 punktów) | >>Ojciec dyrektor nie reprezentuje całego kościoła. >Właśnie on jest tubą kościoła. Jakoś w przeciwieństwie do Bonieckiego nie zamknięto mu gęby. Nie jest tubą całego KRK, a jego radykalnej części. Myślisz, że księża z ambon nawołują do walki z Żydami?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>>Ojciec dyrektor nie reprezentuje całego kościoła. >>Właśnie on jest tubą kościoła. Jakoś w przeciwieństwie do Bonieckiego nie zamknięto mu gęby. >Nie jest tubą całego KRK, a jego radykalnej części. Myślisz, że księża z ambon nawołują do walki z Żydami? Może nie nawołują, ale brak reakcji oznacza akceptację. Znacznie więcej uwagi poświęcają zgubnym prezerwatywom i seksowi oralnemu niż antysemityzmowi i nienawiści.
|
|
| |  | 8 na 8 | diogenes (42753 punktów) | >>Ale dzięki kościołowi katolickiemu nienawiść do Żydów kwitnie. >Moim zdaniem to bzdura.
Kto zabił Jezusa? Żydzi. Kim był Jezus? Synem bożym. O tym, że również był Żydem, też się mówi, ale półgębkiem.
W młynach filozofii i teologii zupełnie zapomniano o tym, że bogowie i ich dzieci mają rysy nacji, która ich wymyśla.
(Monoteizm zwykle idzie w parze z zamordyzmem.)
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | | mario1970 (191 punktów) | >Kto zabił Jezusa? Żydzi.
A gdzie to wyczytałeś??????? Jeśli przyjmiemy że Jezus istniał i został ukrzyżowany - to mogli to zrobić tylko Rzymianie. Bajka spisana w ewangeliach ("jego krew na dzieci nasze " czy jakoś tak, albo historia z niejakim Barabaszem) miała na celu przypodobanie się cesarstwu i znalezienie wspólnego wroga. Pozdro
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | > >>>Kto zabił Jezusa? Żydzi.> A gdzie to wyczytałeś???????Wbiłem w Googla pytanie: Kto zabił Jezusa?Pierwsza odpowiedź: www.google(*)irI2rB2OOBPUxI-ODitruQ&cad=rjaDalej. Nie byle jaki współczesny intelektualista katolicki prof. Michał Wojciechowski: Prawo rzymskie nie znało instytucji oskarżyciela publicznego. Ktoś musiał więc wystąpić z oskarżeniem. Zrobił to Kajfasz. Oskarżył on Jezusa o to, że podaje się za króla mesjańskiego, a więc jest groźnym buntownikiem. Piłat wiedział, że to nieprawda, ale dla zgody z Żydami, którzy go zresztą szantażowali, posłał niewinnego na krzyż. Wina jest tu obopólna: sprawcami śmierci Jezusa byli i Kajfasz ze swoją kliką, i Piłat.Strona "Stop syjonizmowi": KTO ZABIŁ JEZUSA ? Liberalni chrześcijanie znowu czynią następne ustępstwo na rzecz miedzywyznaniowej życzliwości i braterskiego miłosierdzia. Znowu mówią, że:" To nie byli żydzi, którzy ukrzyżowali Chrystusa, to byli Rzymianie." Chciałbym zadać tym liberalnym chrześcijanom kilka szczególnych pytań dotyczących śmierci Naszego Pana Jezusa Chrystusa. 1-Czy to byli Rzymianie, którzy pojawili się w Ogrodzie Oliwnym, uzbrojeni w miecze i pałki, nocą, i kto przyprowadził Go związanego przed oblicze Najwyższego Kapłana, a następnie przed oblicze Piłata, żądając Jego śmierci ?
2-Czy to był Rzymianin, który zdradził Jezusa pocałunkiem, i czy Rzymianom został sprzedany za trzydzieści srebrników ?
3-Czy to Rzymianin przebrał się w szaty Najwyższego Kapłana i obwinił naszego Pana Jezusa Chrystusa o bluźnierstwo, kiedy On oznajmił, że jest Prawdziwym Synem Boga ?
4-Czy to rzymski tłum tłoczący się przed trybunałem Poncjusza Piłata wrzeszczał:"Gdyby ten człowiek nie był złoczyńcą, to nie przyprowadzilibyśmy Go do ciebie...Krew Jego na nas i nasze dzieci !"
5-Czy to byli Rzymianie, którzy wyrzekli się Jezusa jako Króla Żydów, i protestowali przeciwko inskrypcji umieszczonej nad Jego Głową kiedy wisiał na Krzyżu, ukoronowany cierniami i z rękoma i stopami przebitymi gwoździami?
6-Czy to z wyroku Boga w Niebiosach Rzymianie zabili Chrystusa, i czy dlatego trzydzieści parę lat później Moc Wszechmogącego starła z powierzchni ziemi Świątynię nie pozostawiając kamienia na kamieniu, i nigdy nie zezwalającod tego czasu na jej odbudowę ?
7-W modlitwach Mszy Św. Wielkiego Piątku, kapłan wspomina "perfidnych żydów" jako tych, którzy zdradzili i ukrzyżowali Chrystusa. Czy powinien on wspominać o "perfidnych Rzymianach"? I czy to było krzywdzące, że Kościół czynił to przez całą swoją historię?
8-Kiedy Nasz Pan wisiał na Krzyżu, Jego pierwszymi słowami była prośba:"Ojcze wybacz im bo nie wiedzą co czynią." Czy liberalni chrześcijanie naprawdę uważają, że Nasz Pan myślał o żydach kiedy mówił: "bo nie wiedzą co czynią"? Czy to był żydowski Najwyższy Kapłan, uczeni w piśmie i Starsi z, którymi On codziennie przesiadywał nauczając w Świątyni i, którzy, kiedy został ukrzyżowany, kiwali głowami szydząc z Niego i wrzeszcząc:" Uwalniał innych a siebie nie może uwolnić". Czy to byli właśnie ci, którzy nie wiedzieli co czynią i kogo Nasz Pan miał na myśli, prosząc Ojca o wybaczenie? Święty Łukasz mówi nam wyraźnie, że Jezus wypowiedział te słowa, mówiąc o rzymskich żołnierzach, którzy "dzielili Jego szaty i rzucali losy". A Święty Mateusz mówi nam, że ci sami rzymscy żołnierze, po zgonie Jezusa na Krzyżu, wykrzyknęli jednogłośnie wraz z centurionem: "Zaprawdę, to był Syn Boży!"Szanowny Panie - nawet minuty mi to nie zajęło, a Pan próbuje zrobić z racjonalistów głupców. To możliwe. Jesteśmy ludźmi, ale nie tak łatwo i nie każdemu się to od razu udaje. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | |  | 8 na 8 | diogenes (42753 punktów) | >A gdzie to wyczytałeś???????
Zapytaj mohera wychodzącego z kościoła. Chodzi o społeczną świadomość, a nie o fakty. I w tej materii nie ma znaczenia, czy Jezus istniał, czy nie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >>>>Ale dzięki kościołowi katolickiemu nienawiść do Żydów kwitnie. >Moim zdaniem to bzdura. Nie będę wypowiadał się o bzdurnym antysemityzmie katolickiego ludu. Ot wiadomo. Prawdziwy Polak - to Polak katolik!
Zapytam Szanownego Pana grzecznie, czy czytał Pan publikacje wielkiego intelektualisty katolickiego doby współczesnej - Księdza profesora Waldemara Chrostowskiego?
Swoje zdanie, to warto na czymkolwiek opierać.
Miłego dnia.
|
|
| |  | | Ania... (14138 punktów) | >>Ale dzięki kościołowi katolickiemu nienawiść do Żydów kwitnie. >Moim zdaniem to bzdura. Niestety - jakoś nie widać reakcji kościoła na antysemityzm jego przedstawicieli. Wielebny z Torunia kipi jadem, ksiądz Jankowski również nie dawał zbyt dobrego przykładu - i co? I nic!
Poza gładkimi słowami w postępowaniu KK nie widać żadnej troski o faktyczny stan rzeczy. Nie przeszkadza mu pedofilia księży, antysemityzm populacji, nienawiść do gejów, nawet ksiądz nawołujący do spalania gejów nie zasłużył sobie na potępienie. Ale wobec księdza, który ośmielił się skrytykować kretyński pomysł dot. urn jakoś reakcja była natychmiastowa... Dlatego moja (i chyba nie tylko moja) opinia o faktycznej nauce płynącej z KK w kwestii moralności jest delikatnie mówiąc niepochlebna.
|
|
|  | | Kamil Ciura (762 punktów) | >Sam Hitler nikogo osobiście nie zabił.
Śmiem się nie zgodzić. Czy fanatyk otumaniony nazistowską ideologią to jeszcze człowiek działający w pełni świadomie i na podstawie swoich własnych osądów? Czy może narzędzie dla którego prawdami objawionymi są cudze lęki i urojenia? Jak dla mnie cały aparat III Rzeszy był jedynie przedłużeniem ręki Hitlera i jego otoczenia. Nie ważne, że za spust na froncie pociągali żołnierze, że zawór od gazu przekręcał kto inny, że wiwisekcji dokonywali "doktorzy". Dyktator był odpowiedzialny osobiście za każdą zbrodnię. W istocie, miał na rękach więcej krwi niż wszyscy jego poddani razem wzięci, bo dochodzi także ta niezliczonych Niemców, którzy za nim poszli. To on pchnął ich w przepaść agresji, nadając kierunek społecznym lękom i niezadowoleniu - wojnę. Wcale nie trzeba osobiście trzymać broni, by być mordercą i zabijać, równie dobrze można kierować tymi, którzy mają ją w rękach. Jak dla mnie, jest to jak najbardziej "osobisty" sposób zabijania.
|
|
| |  | 6 na 6 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Wcale nie trzeba osobiście trzymać broni, by być mordercą i zabijać, równie dobrze można kierować tymi, którzy mają ją w rękach. Jak dla mnie, jest to jak najbardziej "osobisty" sposób zabijania. Czytaj cały post a nie tylko pierwsze zdanie. Toć piszę, że mógł działać jak działał za przyzwoleniem swoich rodaków. A że działał zbrodniczo to nikomu na tym forum nie trzeba tłumaczyć.Sam nie strzelał, nie wieszał, nie dusił.....
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > > Wcale nie trzeba osobiście trzymać broni, by być mordercą i zabijać, równie dobrze można kierować tymi, którzy mają ją w rękach. Jak dla mnie, jest to jak najbardziej "osobisty" sposób zabijania.> Czytaj cały post a nie tylko pierwsze zdanie. Toć piszę, że mógł działać jak działał za przyzwoleniem swoich rodaków. A że działał zbrodniczo to nikomu na tym forum nie trzeba tłumaczyć.Sam nie strzelał, nie wieszał, nie dusił.....> Zmień politykę, głosuj na kobiety.Wtrącę się. Hitler i Stalin, to postacie historyczne już i niestety nam najbliższe w przedziale czasowym. Lecz takich niewinnych przecież jest nam zanych więcej. Niewinnych było dużo na przestrzeni dziejów. A może znacie ultrakatolickiego ulubieńca naszych prawicowych posłów - Pinocheta, a słyszeliście o gen. Fraco, a kto akceptował jak nie niewinni, kochający Boga i bliźniego swego kolejni papieże, pochwalający, krucjaty (nawet dzieci) nie tylko do ziemi świętej, ale także udzielających błogosławieństwa masowym, bezwględnym mordercom Indian w Południowej Ameryce (czy to Indianie napadli na Europę?)? To był mord. Dlaczego Pius XIII błogosławił wojska Wehrmachtu (odtąd słynny wytłaczany napis na klamrach pasów wojskowych "Gott mit Uns"? Był współwinny z Hitlerem czy nie? Widział co ten patologiczny obłęd wyczyniał i do czego zmierzał? Czy Watykan potępiał nieludzką, najgorszą dotychczas wojnę jednych chrześcijan przeciw drugim? Czy milczenie Watykanu wobec straszliwego halokaustu na Żydach, starszych braci w wierze, było oznaką niewinności, czy też cichym przyzwoleniem? Czy udawanie niewiedzy (publiczne palenie głupa wg JKM) Watykanu w tej sprawie, usprawiedliwia niewinność intencji Watykanu? Czy przemawia to do Ciebie, że w obliczu tylu niecności na przestrzeni czasu w kulturze europejskiej, przytaczanie postaci Hitlera i Stalina wcale nie robi wrażenia jakiego byś się spodziewała? Każda skrajna ideologia rodzi jednostki aspołeczne o niskich intynkach. Tacy sa zawsze potrzebni w celu utrzymywania najgorszych nawet wizji istnienia obłędnych nieraz porządków świata. Jeśli takich jest mało, to się ich produkuje idoktrynując od niemowlęcia. Chyba nie zaprzeczysz, że religia "europejska" wraz z jej odmianami (prawosławie, protestantyzm itd.) tym między innymi się cechuje, że począwszy od niemowlęctwa nie idoktrynuje. Hitler był katolikiem, Stalin nawet był studentem seminarium prawosławnego. Czyż nie uważasz, że intesywna indoktrynacja niszczy umysłowość i powoli przyzwyczaja wyznawcę do tępienia i nawet bezwzględnego, spokojnego, z zimną krwią zabijania tego który taką indoktrynację potępia widząc i wytykając wszelkie zło z niej płynące? Czyż w dalszej konsekwencji jest łatwo doprowadzić takiemu będącemu u władzy, do wywoływania największych dziejowych tragedii wymyślając sobie wrogów, usprawiedliwiając się wtedy publicznie ze swoich najgorszych postępków przez rozstawienie parawanu ideologicznego? Czyż wtedy działania na mocy prawa, których efektem jest rosnąca stopniowo i nieustannie krzywda społeczna pozbawiająca członków społeczeństwa prawa do godnego życia przez doprowadzenie do upodlającej biedy, do odsunięcia od podziału wytwarzanych dóbr, nie jest eutanazją na narodzie, niszczącą w konsekwencji człowieczeństwo? Czyż nie jest to działanie wrogie społeczeństwu? Przecież nie trzeba bezpośrednio zabijać! Niszczyć można w imię kazdego usprawiedliwienia. Wszystko to się dzieje np. w naszym Sejmie, pod wywieszonym symbolem nie wiem czego, ale napewno nie miłości bliźniego. Zrozum, że krzyż powieszono cichcem bezprawnie. Po co ta checa ze zbieraniem podpisów protestujących? Wykonano czyn bezprawny i teraz ma się uruchomić cały majestat prawa by ten symbol zdjąć? Wydaje mi się, ktoś pomylił tu papu z gównem. A czyż to jedyny dowód ? Dlaczego głośno się nie mówi o bezprawnym istnieniu Komisji Majątkowej od decyzji której nie było prawa odwołania (sic!)? Ile dóbr wytrworzonych (nie ważne w jakim systemie gospodarczym) przeszło w ręce tych, po których można się tylko zdrady spodziewać jako że prezentują interesy obcego i odległego państwa watykańskiego, usprawiedliwiając się krzywdami doznanymi od "obcego" przecież systemu (ile szkół, przedszkoli, ziem popegeorowskich, ile publicznych budynków mieszkalnych). Takim się należy. A przeciętny obywatel nie doznawał krzywd od systemu? Ma w zamian teraz zniszczony przemysł a co za tym idzie brak pracy i emigrację z kraju przodków za chlebem, a za to budownictwo kościołów kwitnie mimo, że istniejących już jakoś nie można zapełnić, brak powszechnego i dostępnego budownictwa społecznego, rozwaloną służbę zdrowia, nie ma we własnym państwie poczucia bezpieczeństwa bo nie ma armii, policja ledwie zipie, nie jest pewien emerytury bo właśnie ci spod świętego krzyża doprowadzili do strasznego zadłużenia państwa, stojącego tak naprawdę na krawędzi bakructwa, brak opieki społecznej nad najsłabszymi, oświata rozpieprzona (zobacz wyniki matur tegorocznych i poziom wiedzy studentów) itd. Gdzie się nie obrócisz tam dupa zawsze z tyłu. Tak się dzieje pod świętym symbolem. Ubiegła kadencja pokazała stosunek obrońców wiary do tego symbolu, gdzie w jego obecności, nie bacząc na szacunek było nie było dla jego ponoć świętości, pokazywano na każdym kroku jak wywoływać awantury, rzucać kalumnie na przeciwnika, pokazywano jak się po katolicku kocha bliźniego swego. Protesty przeciw zdjęciu krzyża są więc śmieszne i co widać robione przez ludzi młodych, którym dopiero zaczyna się w głowach układać. Jak wyżej pisałem, krzyż jest więc symbolem tragedii narodowej a nawet świata. Nie należy takiego symbolu upubliczniać dla zdrowia społecznego i dla samego szacunku dla wierzących (takie szermowanie świętym dla nich symbolem powoduje jego powszednienie i jałowieje walor świętości dewaluując się - czyż tego wierzący nie widzą?).  Pa.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Alicja Duda (25557 punktów) | Zgadzam się z Twoim wywodem i wydawało mi się, że napisałam to samo tylko krócej. Każda ideologia ma swoich fanatyków a każdy fanatyzm jest niebezpieczny. A na to by zbrodniarz typu Hitler mógł popełniać swoje zbrodnie musiał mieć przyzwolenie choćby milczącego tylko społeczeństwa. W przypadku Hitlera miał poparcie kościoła katolickiego którego nienawiść do Żydów do dzisiaj jest widoczna i milczące społeczeństwo. Indoktrynacja religijna zrobiła swoje. Gdy patrzę teraz na nasz sejm to przechodzą mnie ciarki. Ten rechot posłów z Tuskiem na czele pokazuje właśnie, że działanie kościoła katolickiego osiągnęło swój cel. Bo to przecież Kościół katolicki podburza przeciwko homoseksualistom. To był rechot pogardy dla drugiego człowieka tylko dla tego, że jest trochę inny niż wszyscy ale przede wszystkim dla tego, że ulegli indoktrynacji kościoła katolickiego. Cały nasz antysemityzm (w kraju bez Żydów), homofobię to jad sączony przez kościół w imię miłości bliźniego. Komisja Majątkowa pokazała ponad wszelką wątpliwość, że dla mamony Kościół Katolicki gotów jest kłamać , fałszować, kraść, korumpować.. I co z tego, nic ponieważ kościół umieścił w rządzie, w sejmie, w Trybunale Konstytucyjnym swoich ludzi którzy ślepo wykonują jego polecenia. Kościół Katolicki działa jak mafia, zastrasza i wymusza chwilowo jeszcze nie morduje ale to tylko kwestia czasu.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
|  | 1 na 1 bask (466 punktów) (zablokowany) | Niechętny stosunek do Żydów miał swoje praźródła w ideologii chrześcijańskiej (Żydzi ukrzyżowali Jezusa), jednakże wrogosć do konkretnego Żyda, prowadząca niejednokrotnie do jego prześladowania brała się z przesłanek ekonomiczno - politycznych. Żydzi - kapitaliści eksploatujący spauperyzowane masy(Marks na ten temat popełnił świetny tekst), Żydzi bolszewicy likwidujący stary porządek w Rosji(na tym punkcie Hitler miał obsesję) czy też Żydzi handlujący żywym towarem(Hitler w latach swych wiedeńskich z uwagą śledził tzw. proces lwowski, podczas którego za sprzedaż kobiet do argentyńskich domów publicznych skazano dwudziestu kilku osobników, w większości Żydów), to najistotniejsze wątki, które ukształtowały wrogość Hitlera do Żydów. Nie powiedziałbym, iż w Polsce nienawiść do Żydów "kwitnie". Jest ciągle trochę niechęci czy też wrogości do nich ale raczej coraz mniej niż więcej, co przyznają sami Żydzi. Dlaczego miałoby się to dziać "dzieki kościołowi katolickiemu"? Przecież w w swojej zdecydowanej większości nie upowszechnia on antysemickich postaw?
|
|
| |  | 11 na 11 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Nie powiedziałbym, iż w Polsce nienawiść do Żydów "kwitnie". Jest ciągle trochę niechęci czy też wrogości do nich ale raczej coraz mniej niż więcej, co przyznają sami Żydzi. Dlaczego miałoby się to dziać "dzięki kościołowi katolickiemu"? Przecież w w swojej zdecydowanej większości nie upowszechnia on antysemickich postaw? Poczytaj "fronda.pl i posłuchaj Radia Maryja. Nie trzeba niczego więcej wystarczy, że od czasu do czasu ksiądz na kazaniu przypomni wiernym, że Jezusa wydali Piłatowi Żydzi itd. Mamy zniszczone cmentarze, pomniki. Posłuchaj słuchaczy Radia Maryja i będziesz miał dowód kto sieje nienawiść do Żydów.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
|  | | Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | Jak zaatakują Iran i ropa pójdzie w górę to dopiero będzie antysemityzm.
|
|
9 na 9 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > Czy to nie jest niejako odpowiednik dzisiejszych neonazistów?Neonaziści to chyba zbyt wielkie słowo. Ja nazwałbym ich neo-oazistami. W notce na swojej stronie powiadają, iż są młodymi katolikami świeckimi (głównie studentami). Nie wiem jak teraz, ale kiedyś młodzi nawiedzeni, bardzo często wywodzili się z kół oazowych. Jak już piszę, to poproszę o pomoc: Cytat:Jako katolicy świeccy zrzeszeni w prywatnym stowarzyszeniu działającym na prawie państwowym, to rozumiem, ale: Cytat:skorzystaliśmy z uregulowań prawa kanonicznego oraz wskazań płynących z dekretu soborowego Apostolicam Actuositatem, dających nam możliwość takiej działalności. tego "ni chu, chu". Na jakim w końcu prawie działają?  Więcej kwiatków jest tu. Coś mi mówi, że z tego więcej wątków można by otworzyć. Ale jest jedna, moim zdaniem, cecha wspólna z Hitlerem i Stalinem. Obaj mieli swoje "bojówki" dziecięce, a na stronce są odniesienia do Rycerzy Lepanto. Hmm...
|
|
 | 2 na 2 bask (466 punktów) (zablokowany) | Cokolwiek sądzić o tych ludziach nie są oni neonazistami. Jeżeli ktoś tego nie rozumie nie ma - niestety - zielonego pojęcia o nazizmie i ruchu "Światło Życie(oazy) w kościele katolickim. Ja mam krytyczny stosunek do ruchu oazowego ale mając odrobinę szacunku dla samego siebie nie nazwę ich neonazistami. A może po prostu chodzi o to aby im brutalnie dokopać? Ateiści i racjonaliści winni wiedzieć, iż etyka niezależna prof. Kotarbińskiego - którą bardzo sobie cenię - stanowczo zakazuje takiego zachowania.
|
|
|  | 3 na 3 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Cokolwiek sądzić o tych ludziach nie są oni neonazistami. Przeczytaj proszę jeszcze raz dwa pierwsze zdania z mojego postu. Czy ja nazywam ich neonazistami, bądz sugeruję coś takiego? Być może sie mylę, ale zdaje się że zostałem bezpodstawnie oskarżony o dokopanie.
|
|
|  | | Marian (5438 punktów) | > Cokolwiek sądzić o tych ludziach nie są oni neonazistami. Nie, nie nazwałem ich tak; wiem, że nie są. Użyłem tylko pewnego skojarzenia, analogii. Dlaczego? Napisałem niżej. Pozdrawiam.
|
|
 | | Marian (5438 punktów) | >Neonaziści to chyba zbyt wielkie słowo. Ja nazwałbym ich neo-oazistami. Użyłem porównania do neonazistów, ponieważ podobnie jak neonaziści odwołują się do zbrodniczej ideologii nazizmu, tak Krucjata Młodych odwołuje się do zbrodniczych krucjat. Oba zjawiska mają „na sumieniu” wiele ludzkich tragedii, stąd takie moje skojarzenie.
Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 bask (466 punktów) (zablokowany) | Neonaziści, neooaziści - no właśnie w tym rzecz, w tej pseudozabawnej werbalnej grze. Trochę to jest niesmaczne. A jeżeli chodzi o istotę sprawy, to o ile neonazistom rzeczywiście można postawić zarzut kultywowania nazimu w kształcie niewiele zmienionym od czasów gdy przeżywał on swoje apogeum popularności, o tyle oazowcom trudno jest stawiać zarzut, iż dosłownie nawiązują do ideologii średniowiecznych krucjat. Oni nie chcą nikogo podbijać i mieczem nawracać na jedyną słuszną wiarę. Znam osobiście takiego oazowca - krzyżowca. Uczestniczy w krucjacie antyalkoholowej i antynikotynowej - jest abstynentem. Jego krucjata polega na walce ze swoimi słabościami i ciągotkami do wypicia i zapalenia. Mnie to czasami bawi - nie powiem - bo jest w tym trochę takiego harcerskiego zapału i patosu, bardzo infantylnego w gruncie rzeczy ale żeby z tego robić jakieś nawiązywanie do morderczych ideologii, no nie nie dajmy się zwariować.
|
|
| |  | 4 na 4 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Neonaziści, neooaziści - no właśnie w tym rzecz, w tej pseudozabawnej werbalnej grze. Jeżeli oni sami stosują nazewnictwo odnoszące do krucjat, walki i męczeństwa to dlaczego ja mam nie ironizować? Podałem link na stronę. Po prawej jest odnośnik do pisemka "Krzyżowiec", które wydają w Warszawie. Przejrzałem pobieżnie i przyznam się, że też jestem zniesmaczony. Szczęśliwie znasz miłego krzyżowca quasi harcerza, ale to co oni wypisują to inna krucjata...
|
|
| |  | 6 na 6 | Marian (5438 punktów) | >Neonaziści, neooaziści - no właśnie w tym rzecz, w tej pseudozabawnej werbalnej grze. Trochę to jest niesmaczne. Mniej więcej tak niesmaczne, jak właśnie powoływanie się wyprawy krzyżowe. Zdaję sobie sprawę, że oni mogą to rozumieć w takiej kategorii, jak wielu muzułmanów rozumie jihad, jednak samo używanie takiego języka jest, no właśnie, niesmaczne. Brzmi to na prawdę jak te stare argumenty próbujące umniejszyć rozmiary zbrodni wojen krzyżowych i usiłujące przekonać, że było w nich coś dobrego. Mordowanie za wiarę jako analogia walki z nikotynizmem? Innowiercy jako wrzód na zdrowym ciele społeczeństwa, podobnie jak nałóg? Ich eksterminacja odpowiednikiem przylepienia sobie plastra nikotynowego? Nie przesadzajmy. To jest obrzydliwe. Kiedy wierzący przestaną używać takich analogii, może ja przestanę używać swoich.
Pozdrawiam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|