Racjonalista - Strona głównaDo treści
Poniżej krzyża

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-11-2011 08:24diogenes (42753 punktów)Poniżej krzyża
Ocena 36 na 36
Kiedy w Sejmie poseł Biedroń użył zwrotu poniżej pasa, sala zarechotała. Na chwilę wszystkich wybrańców narodu połączyło jedno wyobrażenie, podejrzewam, że penisa i dupy. Kiedy hetereseksualny członek lub pochwa popisu używa tej zbitki słownej, wszyscy myślą o anielskich chórach i Janie Pawle II. Tym razem w zwojach mózgowych posłów wylęgło się coś innego, co zaskoczyło i rozrechotało towarzystwo na dobre, odsłaniając narodowy bezmiar tępoty i niewrażliwości na to, co inne. O sile wstrząsu świadczy fakt, że posłowie PO, wbrew zwyczajowi, głosowali przeciw kandydaturze pani Nowickiej na wicemarszałka. Tak więc preferencje seksualne przekładają się w polskim parlamencie na podziały językowe. Dla dobra ojczyzny ludzie ze stajni Palikota powinni więc przemyśleć swoją polszczyznę. Zamiast o argumentach poniżej pasa mówić np. o argumentach poniżej krzyża, wprawiając tym samym w ekstazę i panią Piterę i posłankę Kempę, a nawet posła Gowina i Niesiołowskiego.

W ten sposób zrozumiałe dla wszystkich stałoby się przesłanie Palikota: jako że sala sejmowa jest poniżej krzyża, należy go zdjąć.

wiadomosci(*)pasa___Ja_sobie_nie_zycze.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

mario1970 (191 punktów)
Umiłowani bracia i siostry w niewierze
To że sala zarechotała... dobra jeden zaczął reszcie się skojarzyło ok, sam nie wiem czy bym nie parsknął (żeby nie było nieporozumień uważam to za wielce naganne), ale to co później opowiadali Niesiołowski a zwłaszcza Pitera u Olejnik to już totalne dno. Nigdy nie przepadałem za P. Biedroniem, ale postawy, taktu, życzliwości, łagodności itp. to cały sejm mógłby się od Niego uczyć. Nie tak dawno z PO wyleciał poseł, który stwierdził że lubi patrzeć na lesbijki - to teraz cały klub powinien nałożyć na siebie karę i urządzić sobie wzajemnie chłostę - jeśli nie będzie reakcji na wczorajsze słowa Pitery, to w mojej ocenie P. Tusk i cały zarząd PO okażą się magahipokrytami.
Ale problem wydaje mi się o wiele poważniejszy. Należy zadać sobie pytanie czym dla nas wszystkich jest tolerancja i czy Polacy są społeczeństwem tolerancyjnym? Otóż ja postrzegam tolerancję jako respektowanie poglądów oraz przekonań innych osób nawet jeśli uznam je za błędne lub niesłuszne. Czy zatem mogę sobie kpić np. z homoseksualistów, katolików, świadków jehowy itd?. Będąc tolerancyjnym chyba nie. Ale w związku z tym czy taka postawa nie kłóci się z filozofią liberalizmu i wolności? Czy zatem w obecności katolika powinienem ze zrozumieniem podchodzić do jego poglądów a za jego plecami dworować sobie z jego urojonego boga np. na naszym forum? Czy w sytuacji gdy geje nie pozwalają na potępienie ich parad nie są w takim samym stopniu nietolerancyjni (przecież je mogę nie chcieć oglądać wyginających się facetów stringach)?
Tolerancja jest chyba jedną z największych cnót człowieka, bo jakże silnym musi być ktoś, kto będąc przekonanym o tym że druga strona błądzi - potrafi jego postawę zaakceptować.
Pozdrawiam
10-11-2011 10:08 
 Ocena 13 na 13
Alicja Duda (25557 punktów)
Czy Polacy są tolerancyjni? Moim zdaniem nie. Jest to skutek poprzedniego ustroju, katolicyzmu i rządów ostatnich lat. Tolerancyjnym może być człowiek, który sam ma poczucie wolności i nie odczuwa nietolerancji. Tak się ostatnio porobiło, że większość społeczeństwa czuje się dyskryminowana. To uczucie wzmacnia skutecznie Kościół Katolicki wmawiając jakoby był dyskryminowany mimo 90% katolików i miliardów z budżetu.
Gdy dwadzieścia lat temu obalano poprzedni ustrój wszyscy mieliśmy nadzieję na normalność, na prawa takie jakie mieli obywatele w krajach Zachodu. A co mamy? Zakazy, zakazy, zakazy....
Mamy najwięcej w Europie podsłuchów, więźniów, najostrzejszy kodeks karny,społeczeństwo jest lekceważone przez kolejne rządy. Nie ma dyskusji. Nie ma konsultacji. Polska jest rządzona przez prawo większości bez nawet cienia zastanowienia się nad prawami mniejszości.
Państwo ingeruje w sprawy, które w innych krajach pozostawia się do decyzji obywatela.
Przy takim nastawieniu państwa do obywatela, każdy czuje się dyskryminowany a to powoduje, że w myśl zasady skoro mnie jest źle to niech innym też tak będzie albo jeszcze gorzej.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
10-11-2011 16:05 
 Ocena 4 na 4
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Czy Polacy są tolerancyjni?

Oczywiście, że są. Dowodem na to jest to, że 17 tys. głosowało na Biedronia, a 19 na Annę Grodzką.

Nietolerancja jest wzbudzana w ludziach głównie poprzez manipulację. Np. w mediach.
Tzw. zwykłych ludzi nie interesuje kto z kim sypia i co robi pod kołdrą.
Był taki trend w kulturze, aby gejów pokazywać jako cudaków, dziwolągów, albo psychopatów. Np. w filmach lub w literaturze.
Teraz się to odmieniło.
Zwykli ludzie reagują przyjaźnie na parady równości (przynajmniej te w Warszawie).
A Wszechpolacy są tylko wyjątkiem i to ich pokazuje telewizja bo oni robią najwięcej hałasu.
Tzw. mniejszości seksualne to temat dla polityków i pismaków.
Nawet Kościół czci swoich gejów. Krzysztof Skubiszewski pogrzebion w Świątyni Opatrzności Bożej, apb. Paetz nieomal do łask przywrócon, Jerzy Zawieyski przyjaciel Prymasa 1000 lecia itp.

Polacy są bardziej hipokryci niż nietolerancyjni. Prywatnie z gejem się będzie przyjaźnił, ale z ambony czy z mównicy sejmowej bedzie grzmiał.


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
10-11-2011 16:30 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Jest to skutek poprzedniego ustroju, katolicyzmu i rządów ostatnich lat.

Jest to sutek poprzedniego ustroju, katolicyzmu i rządów ostatnich lat.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-11-2011 20:34 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>...czym dla nas wszystkich jest tolerancja i czy Polacy są społeczeństwem tolerancyjnym? Otóż ja postrzegam tolerancję jako respektowanie poglądów oraz przekonań innych osób nawet jeśli uznam je za błędne lub niesłuszne. Czy zatem mogę sobie kpić np. z homoseksualistów, katolików, świadków jehowy itd?. ... czy taka postawa nie kłóci się z filozofią liberalizmu i wolności? Czy zatem w obecności katolika powinienem ze zrozumieniem podchodzić do jego poglądów a za jego plecami dworować sobie z jego urojonego boga np. na naszym forum?
>Tolerancja jest chyba jedną z największych cnót człowieka, bo jakże silnym musi być ktoś, kto będąc przekonanym o tym że druga strona błądzi - potrafi jego postawę zaakceptować.
Tolerancja i akceptacja to dwie odrębne postawy. Pierwsza oznacza w gruncie rzeczy obojętność. Tolerować czyjeś zachowanie znaczy - nie reagować, przechodzić mimo. Obecnie tolerancja w kręgu kultury europejskiej ma wydźwięk pozytywny, ponieważ przez większość historii mieliśmy do czynienia z nietolerancją albo wręcz wrogością wobec inności.
To, że w Polsce dochodziło do aktów przemocy na mniejszą skalę, niż w innych krajach często było wynikiem tego, że sami byliśmy atakowani albo pozbawieni suwerenności. Potem dołączyła do tego blokada kulturowa spowodowana żelazną kurtyną.
Czy wyśmiewanie cudzych poglądów świadczy o poczuciu wolności? Nie sądzę, raczej o kompleksach. Ot, nie mogę sama się niczym wykazać, to poprawię sobie samopoczucie poniżając kogoś innego, najlepiej słabszego - bezpieczniej. Dlatego najczęściej atakowane są mniejszości, osoby o niższym statusie społecznym, słabsze fizycznie.
Czy my - Polacy, odnoszący od wieków głównie "zwycięstwa moralne" i mniej lub bardziej zdający sobie sprawę z własnych braków potrafimy być tolerancyjni? Może następne pokolenia, o ile staniemy pewniej na własnych nogach.
11-11-2011 12:10 
 Ocena-3 na 3
Lodowy (1486 punktów)
>Czy my - Polacy, odnoszący od wieków głównie "zwycięstwa moralne" i mniej lub bardziej zdający sobie sprawę z własnych braków potrafimy być tolerancyjni? Może następne pokolenia, o ile staniemy pewniej na własnych nogach.
Teraz będziemy "bić w dzwony", pisać o nietolerancji, zwycięstwach moralnych i następnych pokoleniach itp, bo Biedroniowi wyszedł śmieszny zwrot, z którego z resztą on sam się śmiał. Jak się przejęzyczył Zych mówiąc "Nie po raz pierwszy staje mi" to wszystkie kanały to pokazywały, wszyscy Polacy się śmiali i nikt o nietolerancji nie pisał. Mam wrażenie, że robimy z Biedronia świętą krowę i właśnie w ten sposób robimy mu krzywdę. Dostał się do Sejmu i to jest właśnie przejaw demokracji i tolerancji.
11-11-2011 12:20 
 Ocena 8 na 8
Alicja Duda (25557 punktów)
>Mam wrażenie, że robimy z Biedronia świętą krowę i właśnie w ten sposób robimy mu krzywdę. >Dostał się do Sejmu i to jest właśnie przejaw demokracji i tolerancji.
Naprawdę nie widzisz różnicy między śmiechem z "staje mi" Zycha a a śmiechem z powiedzenia o argumentach "poniżej pasa"?

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
11-11-2011 15:06 
 Ocena-2 na 2
Lodowy (1486 punktów)
> Naprawdę nie widzisz różnicy między śmiechem z "staje mi" Zycha a a śmiechem z powiedzenia o argumentach "poniżej pasa"?
No właśnie nie, bo to co staje jest poniżej pasa. Chyba, że jak stoi, to jest już powyżej. Ale to już zależy od możliwości osobniczych.
11-11-2011 21:13 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>> Naprawdę nie widzisz różnicy między śmiechem z "staje mi" Zycha a a śmiechem z powiedzenia o argumentach "poniżej pasa"?
>No właśnie nie, bo to co staje jest poniżej pasa. Chyba, że jak stoi, to jest już powyżej.

Sęk w tym, że dzielni reprezentanci narodu zdają się chyba jednak różnicę dostrzegać i zwrot "poniżej pasa" dotychczas jakoś szczególnie ich nie bawił.
11-11-2011 12:41 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Teraz będziemy "bić w dzwony", pisać o nietolerancji, zwycięstwach moralnych i następnych pokoleniach itp, bo Biedroniowi wyszedł śmieszny zwrot, z którego z resztą on sam się śmiał.
Pisałam ogólnie, bo pytanie było ogólne. Mit o polskiej tolerancji wywodzi się z uprzedniego ustroju, gdzie jako kraj izolowany od większej części świata, nieomalże jednonarodowy i jednowyznaniowy nie mieliśmy okazji tego zweryfikować w szerszej skali. Garstka studentów z "zaprzyjaźnionych" afrykańskich państw, wkraczających na drogę jedynego słusznego ustroju nie mogła stać się probierzem zachowań dla całej populacji. Gnieździli się w akademikach uniwersyteckich i w większości wracali do siebie po kilku latach.
Mit był skutecznie podtrzymywany na lekcjach historii i polskiego poprzez podkreślanie wielokulturowości Polski Jagiellonów. I jakoś zawsze umykało kilka kwestii - gdzie się nagle podziali protestanci (przecież otwierali tu szkoły, nawet uniwersytety), dlaczego szlachta ruska i litewska tak skwapliwie przechodziła na katolicyzm, przy jednoczesnym trwaniu niższych warstw w prawosławiu lub wręcz w pogaństwie (może teraz byśmy wiedzieli dlaczego niektóre narody nas nie lubią), jak wyglądała sytuacja sąsiedztwa polsko - żydowskiego w dwudziestoleciu międzywojennym i dlaczego wypędzano Żydów z Polski w 1968?
Podtrzymywanie takich mitów to zwyczajne samookłamywanie. Pierwszy krok do stania się tolerancyjnym to wyleczyć się z kompleksów, zamiast je zakrzykiwać i obrażać się na każdego, kto zwróci na to uwagę.
11-11-2011 17:12 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Teraz będziemy "bić w dzwony", pisać o nietolerancji, zwycięstwach moralnych i następnych pokoleniach itp, bo Biedroniowi wyszedł śmieszny zwrot, z którego z resztą on sam się śmiał. Jak się przejęzyczył Zych mówiąc "Nie po raz pierwszy staje mi" to wszystkie kanały to pokazywały, wszyscy Polacy się śmiali i nikt o nietolerancji nie pisał. Mam wrażenie, że robimy z Biedronia świętą krowę i właśnie w ten sposób robimy mu krzywdę. Dostał się do Sejmu i to jest właśnie przejaw demokracji i tolerancji.
No właśnie.
Wiele Szanowny Panie. Pierdnąć to każdemu się zdarzy, ale nie rozumieć tego niestosowności w towarzystwie, to jest kompromitujące. Jeżeli czynią tak masowo i publicznie polscy katolicy, to jest przerażająco żenujące.
I muszę przyznać z satysfakcją, iż swoją klasą Robert Biedroń utarł nosa wszelkim sejmowym autorytetom.

Strasznie Pan łaskawy stwierdzając, że dostanie Biedronia się do sejmu jest przejawem waszej demokracji i tolerancji. Jestem święcie przekonany, że dostał się tam nie dzięki głosom polskiej katolickiej nietolerancyjnej kołtunerii.

Tak zupełnie przy okazji. Wielkim poczuciem humoru musi Pan się cieszyć, gdy śmieszy Pana zwrot: "Cios poniżej pasa". Może to bawić tylko tych, którzy się nimi posługują.

Smutno mi, gdy czytam lub słyszę podobne Pańskiej wypowiedzi. Gdy już się zepsuło powietrze, to należy przeprosić, a nie obłudnie udawać, że nic wielkiego się nie stało.

Miłego dnia.

@@@
.
11-11-2011 21:00 
 0 na 4
Lodowy (1486 punktów)
>Wiele Szanowny Panie.
Pisze się wielce. Przynajmniej przy zwrotach grzecznościowych wypadałoby zwracać uwagę na ortografię.
>Smutno mi, gdy czytam lub słyszę podobne Pańskiej wypowiedzi. Gdy już się zepsuło powietrze, to należy przeprosić, a nie obłudnie udawać, że nic wielkiego się nie stało.
Drogi Andrzejku, skoro takie jest Twoje zdanie o mnie, czy byłbyś łaskaw nie odpowiadać więcej na moje posty, do czego i ja się zobowiązuję.
11-11-2011 21:35 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Smutno mi, gdy czytam lub słyszę podobne Pańskiej wypowiedzi. Gdy już się zepsuło powietrze, to należy przeprosić, a nie obłudnie udawać, że nic wielkiego się nie stało.
>Drogi Andrzejku, skoro takie jest Twoje zdanie o mnie, czy byłbyś łaskaw nie odpowiadać więcej na moje posty, do czego i ja się zobowiązuję.
Niewielce Szanowny Panie, na szczęście to nie Pańskie forum i nie będzie Pan tu narzucał ani swojej wątpliwej katolickiej kultury, ani swobody wypowiedzi.
Na prymitywizm chamstwo i głupotę będę na tym forum reagował, gdy tylko uznam to za stosowne.
Chyba, że moderatorzy mi zabronią.

Wiem, że byle łajza musi do każdego per "ty" się zwracać, aby się dowartościować i regulamin tego Panu nie zabrania, ale mnie nie też broni wykazywać Pańskiego poziomu intelektualnego kulturalnego i moralnego.
Nie dorasta Pan w niczym posłowi Biedroniowi do poziomu, który tak Pana śmieszy.

@@@
.
>Pisze się wielce. Przynajmniej przy zwrotach grzecznościowych wypadałoby zwracać uwagę na ortografię.
Przynajmniej na tym forum powinno się wiedzieć - co to jest ortografia i czym się różni od literówek.

Wikipedia:
Błąd ortograficzny - błąd polegający na napisaniu wyrazu lub wyrażenia w sposób niezgodny z obowiązującą normą ortograficzną, utrwaloną w zasadach pisowni i słownikach ortograficznych. Do najczęściej popełnianych błędów ortograficznych można zaliczyć naruszenie zasad pisowni wielką i małą literą, pisowni łącznej i rozłącznej, indywidualne tworzenie skrótów.

Literówka - błąd powstały w trakcie maszynowego przepisywania tekstu (np. na maszynie do pisania lub klawiaturze komputera), a niegdyś (w czasach zecerstwa) także błąd składu. Do literówek zaliczamy tylko czysto mechaniczne błędy typu: pominięcie znaku, powtórzenie, wstawienie niewłaściwego, wstawienie wielkiej litery zamiast małej itp.

Jedną z odmian literówek jest błąd, który doczekał się nawet swojej nazwy gwarowej - tzw. czeski błąd.

Do literówek nie zaliczamy błędów powstałych w wyniku niewiedzy osoby piszącej lub przepisującej.


Wszędzie reprezentuje Pan ten sam poziom odwrotnie proporcjonalny do samooceny.

Miłego dnia.

@@@
.
11-11-2011 21:50 
 Ocena 2 na 2
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Teraz będziemy "bić w dzwony", pisać o nietolerancji, zwycięstwach moralnych i następnych pokoleniach itp, bo Biedroniowi wyszedł śmieszny zwrot
To nie jest śmieszny zwrot, to potoczny zwrot.
>z którego z resztą on sam się śmiał.
Nie zauważyłem.
marcin1902 (3438 punktów)

>Teraz będziemy "bić w dzwony",

Ohoho, buhahaha, hihihi, hehehe,

No normalnie boki zrywać, hohohoho, "bić w dzwony" ale śmieszne stwierdzenie!

Zakazać Biedroniowi i tego! No przecież "dzwony", że użyję znowu niefortunnego zwrotu, w ustach posła Biedronia od razu skojarzą się z jądrami!

"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
13-11-2011 17:19 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>"dzwony", że użyję znowu niefortunnego zwrotu, w ustach posła Biedronia od razu skojarzą się z jądrami!

Czym prędzej należałoby w Sejmie (a i nie tylko) wydać językowy leksykon dla gejów.
I napisać program, który wyłapywałby wszystkie aluzje i zamieniał je na neutralne pod względem ekspresji wyrażenia. Dzwony to jaja, balkony, to piersi, itp, itd. Język ocieka seksem.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
marcin1902 (3438 punktów)
Sytuacja dla mnie wygląda jak w tym dowcipie:

Pacjent odwiedza psychiatrę i zostaje poddany testowi. Lekarz pokazuje mu okrąg z kropką w środku i pyta : - Co pan widzi ? - Dwoje ludzi uprawia sex w środku okrągłego pokoju - odpowiada pacjent. Lekarz pokazuję pacjentowi następną kartkę, z narysowanym kwadratem i kropką w środku i pyta : - Co pan widzi na tym obrazku? - Dwoje ludzi uprawia sex w kwadratowym pomieszczeniu. Psychiatra pokazuje mężczyźnie nasępny obrazek : narysowany jest trójkąt i kropka na zewnątrz. Psychiatra pyta ponownie : - Co pan widzi tym razem? - Doktorze, pan jest jakimś perwersem?



"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
10-11-2011 20:38 
 Ocena 5 na 5
zohen (3231 punktów)
>Umiłowani bracia i siostry w niewierze

... Czy zatem mogę sobie kpić np. z homoseksualistów, katolików, świadków jehowy itd?

Uzasadnienie kpin lub tolerancji wobec rudych, homoseksualistów, leworęcznych czy niebieskookich to zupełnie inna sprawa niż tolerancja wobec głupoty ludzkiej i omamów.


>Tolerancja jest chyba jedną z największych cnót człowieka, bo jakże silnym musi być ktoś, kto będąc przekonanym o tym że druga strona błądzi - potrafi jego postawę zaakceptować.

A w czym (gdzie) Biedroń błądzi?

>Pozdrawiam
10-11-2011 11:52
 Ocena 24 na 24
marcin1902 (3438 punktów)
>Kiedy w Sejmie poseł Biedroń użył zwrotu poniżej pasa, sala zarechotała.

No to trzeba zakazać posłowi Biedroniowi takich "wulgarnych" zwrotów!

Proponuję jeszcze żeby poseł Biedroń miał zakaz wypowiadania słów "laska marszałkowska" czy "członek partii", no bo przecież może się źle skojarzyć naszym niewinnym posłom z POPISu... i pomyślą sobie, i grzech będzie...


"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
10-11-2011 14:34 
 Ocena 7 na 7
diogenes (42753 punktów)
>Proponuję jeszcze żeby poseł Biedroń miał zakaz wypowiadania słów "laska marszałkowska"...

Dokładnie. No bo teraz, kiedy pani marszałek trzyma laskę marszałka wszystko jest w świętojebliwym porządku.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Ania... (14138 punktów)
>>Proponuję jeszcze żeby poseł Biedroń miał zakaz wypowiadania słów "laska marszałkowska"...
>Dokładnie. No bo teraz, kiedy pani marszałek trzyma laskę marszałka wszystko jest w świętojebliwym porządku.
Ale kiedy Pan Biedroń o tym powie, to już widzę śmiech na sali - a i grzech obrzydliwy, bo z cudzołóstwem związany.

Moja reakcja była taka:
Jak dzieci w przedszkolu, reakcja na poziomie sześciolatka.
10-11-2011 15:48 
 Ocena 8 na 8
Kamil Ciura (762 punktów)
>>Kiedy w Sejmie poseł Biedroń użył zwrotu poniżej pasa, sala zarechotała.
>No to trzeba zakazać posłowi Biedroniowi takich "wulgarnych" zwrotów!
>Proponuję jeszcze żeby poseł Biedroń miał zakaz wypowiadania słów "laska marszałkowska" czy "członek partii", no bo przecież może się źle skojarzyć naszym niewinnym posłom z POPISu... i pomyślą sobie, i grzech będzie...

Mam lepszy pomysł, idźmy dalej!

Nasi czarnoskórzy reprezentanci w sejmie powinni mieć zakaz używania zwrotów "czarno na białym", bo to może obudzić u reszty ducha rasistowskich skojarzeń.

Posłowie o rodowodzie żydowskim nie mogą używać zwrotu "puścić z dymem".

Posłowie-katolicy z dolegliwościami pleców powinni unikać skarżenia się kolegom że "boli ich w krzyżu".

Jeżeli jest jakiś poseł bez jednej ręki, nie może on używać zwrotów "dam sobie rękę obciąć", czy "podpisuje się pod tym obiema rękami".

Posłowie poruszający się na wózkach inwalidzkich muszą unikać mówienia, że "stoją za kimś murem".

etc.

Może wtedy banda osłów w sejmie nie będzie kuszona i uda się jej przynajmniej udawać istoty cywilizowane.
10-11-2011 16:09 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>żeby poseł Biedroń miał zakaz wypowiadania słów "laska marszałkowska"

A dlaczego? Skoro marszałkiem sejmu jest Ewa Kopacz.

The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
10-11-2011 16:35 
 Ocena 4 na 4
jark44 (619 punktów)
>
>żeby poseł Biedroń miał zakaz wypowiadania słów "laska marszałkowska"
>A dlaczego? Skoro marszałkiem sejmu jest Ewa Kopacz.

Skoro już tak żartobliwie, to zaznaczam, że nikt z nas nie wie co Pani Marszałek nosi poniżej pasa. Toż to normalnym jest, że czasem zdarza się kobieta (lub mężczyzna), którzy poniżej pasa mają... niespodziankę. I ta laska marszałkowska pasować by mogła idealnie

Nasi posłowie z pewnością o tym nie wiedzą. Są przecież na Wiejskiej, a tam smród wiochy jak się patrzy


mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami. Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych - albo psychiczne przypadki, albo kryminalne.
10-11-2011 17:01 
 Ocena 1 na 1
marcin1902 (3438 punktów)
>A dlaczego? Skoro marszałkiem sejmu jest Ewa Kopacz.

No to może "laska z Kopacz"?


"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
13-11-2011 16:31 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>
>żeby poseł Biedroń miał zakaz wypowiadania słów "laska marszałkowska"
>A dlaczego? Skoro marszałkiem sejmu jest Ewa Kopacz.
Można puścić wodze fantazji:
- laska jako potoczne określenie ładnej dziewczyny, czyli laska marszałkowska
- laska jako organ typowy dla płci męskiej, w dwóch znaczeniach:
* albo jako ukryty narząd Pani Marszałek
* albo jako organ w dłoni Pani Marszałek, tudzież w innych częściach ciała, jednakże z osobą Pani Marszałek silnie związany.

Tak czy owak - zgorszenie i sromota!
10-11-2011 13:55
 Ocena 11 na 11
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Zamiast o argumentach poniżej pasa mówić np. o argumentach poniżej krzyża,

Właśnie stwierdził Biedroń, że chrzest bojowy przechodzi...

>wprawiając tym samym w ekstazę i panią Piterę i posłankę Kempę, a nawet posła Gowina i Niesiołowskiego.

Tutaj obejrzeć sobie można wybuch Najszczerszej Uciechy m. in. premiera rządu Rzeczypospolitej, ministra spraw zagranicznych, ministra kultury i dziedzictwa narodowego oraz przewodniczącej sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.
Ten Przekaz warto solidnie sobie przyswoić, aby nie zapomniał człek, jaka to Klasa polityczna nim rządzi, jeśli przypadkiem Dawnych Wspomnień Czar nieco już zatarł mu się w pamięci .

Finanse Kościoła katolickiego nie są tabu, co nie oznacza jednak, że wiedza na ich temat jest publikowana. Decyduje o tym zarówno autonomia Kościoła i państwa, jak i kwestie zwyczajowe. (Wiktor Skworc, biskup)
10-11-2011 14:30 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Ten Przekaz warto solidnie sobie przyswoić,...

Tak, i wspaniałą ripostę Biedronia.
Czy dostępny jest w necie obraz tego ,co działo się w loży honorowej?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-11-2011 14:44 
 Ocena 1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Czy dostępny jest w necie obraz tego ,co działo się w loży honorowej?

Chodzi o zachowanie Prezydenta? Nie znalazłem, ale też jestem ciekaw...

Finanse Kościoła katolickiego nie są tabu, co nie oznacza jednak, że wiedza na ich temat jest publikowana. Decyduje o tym zarówno autonomia Kościoła i państwa, jak i kwestie zwyczajowe. (Wiktor Skworc, biskup)
10-11-2011 20:11 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>Ten Przekaz warto solidnie sobie przyswoić, aby nie zapomniał człek, jaka to Klasa polityczna nim rządzi, jeśli przypadkiem Dawnych Wspomnień Czar nieco już zatarł mu się w pamięci .
Trudno zapomnieć, to wciąż prawie ci sami ludzie. Niestety - jaki "Naród" taka reprezentacja i wątła to pociecha, że w okresach przejściowych, jak w trakcie gotowania rosołu, na wierzch wypływają szumowiny. Bo jednak są one zbierane, żeby rosół stał się klarowny, a my jakoś nie możemy stać się krajem po przejściach z klarownym modelem klasy politycznej.
10-11-2011 14:43
 Ocena 12 na 12
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Do tej pory śmiech z geja używającego stwierdzenia "poniżej pasa" kojarzył mi się z gimnazjum i to takim gorszym, zacofanym. Teraz będzie mi się kojarzył z polskim sejmem - też takim gorszym, zacofanym.

Pozdrawiam

Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
10-11-2011 14:49 
 Ocena 8 na 8
marcin1902 (3438 punktów)
>Do tej pory śmiech z geja używającego stwierdzenia "poniżej pasa" kojarzył mi się z gimnazjum i to takim gorszym, zacofanym. Teraz będzie mi się kojarzył z polskim sejmem - też takim gorszym, zacofanym.

Sam lubię się śmiać z różnych głupot, ale z "poniżej pasa" to nawet by w "Familiadzie" chyba nie przeszło...


"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
Phanes (492 punktów)
Kiedy widzę takie sceny, zaczynam się naprawdę wstydzić, że jestem Polakiem. W jaki sposób tacy prymitywni (bo jak inaczej to nazwać?) ludzie mogą rządzić krajem? Takie skojarzenia to można wybaczyć dojrzewającemu nastolatkowi, któremu wszystko kojarzy się z jednym. Ale dzięki temu doskonale widać, co się tak naprawdę kryje w umysłach tych wielce cnotliwych i rozmodlonych. Przypominają się słowa Nietzschego o ascetach niemożliwych...
10-11-2011 15:44 
 Ocena 13 na 13
diogenes (42753 punktów)
>Takie skojarzenia to można wybaczyć dojrzewającemu nastolatkowi, któremu wszystko kojarzy się z jednym...

Tu nie chodzi o wybaczenie, ale o coś, czym dokładnie zajmowała się psychoanaliza: tempem i treścią skojarzeń. Gdyby salę sejmową potraktować jako gabinet psychiatryka, to reakcja audytorium na słowa poniżej pasa odsłoniła kompleksy zebranych. Biedroń użył tej zbitki słownej w sposób naturalny i neutralny. Reakcja większości zaś (z premierem włącznie, który jakby ukrywał swój chichot) była poniżej pasa, co świadczy, że to oni mają problem powyżej pasa, czyli ze swymi łbami. O tym była riposta Biedronia.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
marcin1902 (3438 punktów)

Komentarz Niesiołowskiego:

wiadomosci(*)on-ro,1,4903979,wiadomosc.html

Cytat:
- Wystąpienie było skandaliczne, ale aluzje seksualne u posła Biedronia pojawiają się cały czas - powiedział Niesiołowski.


Każdy ma skojarzenia według własnych zboczeń.

"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
System gospodarczy Europy się rozpieprza bowiem kolejne zadłużone kraje planują wykupić się z długów drukowaniem kolejnych pieniędzy, system emerytalny trzeszczy w szwach, mówi się o kolejnej wojnie na Bliskim Wschodzie, złoto cały czas utrzymuje się na rekordowych cenach względem dolara czy Euro ... Nic to bo w mojej kochanej ojczyźnie najwięcej emocji w dalszym ciągu wzbudza krzyż oraz krocze pederasty. Nie dziwi mnie to bo polscy intelektualiści nigdy nie byli specjalistami od pragmatyki, ale na moralności zawsze bez dwóch zdań znali się najlepiej. Polscy inteligenci cały czas poszukują odpowiedzi pytając o krzyż oraz miejsce Polski w naśladowaniu zachodniej mody na tolerancję - czy już jesteśmy wystarczająco tolerancyjni czy cały czas musimy się uczyć od Skandynawów ? Powiem jedno, jak Polska była krajem taniej siły roboczej i kozłem ofiarnym tak i patrząc na całe to stado baranów od krzyża i antykrzyża czy inne dupy wołowe patrzące z niecierpliwością na skalę podobieństwa Polski na obraz zachodu to z całą pewnością wiem, że nadal takim krajem Polska pozostanie.
10-11-2011 18:27 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>System gospodarczy Europy się rozpieprza...
>...polscy intelektualiści nigdy nie byli specjalistami od pragmatyki...

Jak widać, nie tylko polscy intelektualiści nie są dobrymi pragmatykami. Batalia o kościół, o jego władzę (krzyż to tylko pryszcz) ma jak najbardziej wymiar pragmatyczny. Dla kościoła również. Polacy mają po prostu emocjonalną pragmatykę.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-11-2011 18:43 
 Ocena 1 na 1
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>>System gospodarczy Europy się rozpieprza...
>>...polscy intelektualiści nigdy nie byli specjalistami od pragmatyki...
>Jak widać, nie tylko polscy intelektualiści nie są dobrymi pragmatykami.

No nie wiem ... Coś tak mi podpowiada, że akurat Anglicy czy Niemcy koniec końców wyjdą z tego obronną ręką nawet, gdyby miałoby to się odbyć kosztem Polaków. Scenariusz z odwróconymi rolami doprawdy trudno mi sobie wyobrazić. No, ale oni się nie pytają w dramatycznym tonie, gdzie jest krzyż albo dlaczego w ogóle jest. Ich ten problem nie dotyczy.
10-11-2011 18:57 
 Ocena 8 na 8
diogenes (42753 punktów)
>ale oni się nie pytają w dramatycznym tonie, gdzie jest krzyż albo dlaczego w ogóle jest. Ich ten problem nie dotyczy.

Dotyczy, ale w znacznie mniejszym stopniu. Natomiast orientację seksualną w polityce Niemcy (np.) mają już za sobą: G. Westerwelle, minister spraw zagranicznych w gabinecie Merkel, żyje w związku partnerskim z A. Mronzem (wiki). Ten kaczy śmiech naszego parlamentu ze słów Biedronia jest miarą dystansu od niemieckiej demokracji. Można go określić w decybelach i w imbecylach.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-11-2011 19:32 
 Ocena 2 na 2
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
Wyraźnym sygnałem wskazującym na różnice w poważnym traktowaniu demokracji widać przy tym jak kolejne rządy Niemiec skutecznie prowadzą jedną i spójną politykę na arenie międzynarodowej, a nie po tym jak patrzą na krocze. Jeżeli trzeba wspomóc przemysł nakładami państwa to oni to wywalczą. Jeżeli istnieje potrzeba przeprowadzenia gazociągu północnego to oni się porozumieją między sobą i doprowadzą sprawę do końca. W Polsce zaś jest kłótnia non stop o wszystko, ale to też z powodu naszych kochanych wyborców, którzy widzą różnicę dopiero po analizowaniu krocza. Przecież w tym chorym kraju o niczym innym się nigdy nie mówi jak zawsze o moralności. Tutaj wszystko ma wymiary moralny. Fakt, że antyklerykałowie wytykają kościelnym różne wady nie bardzo mnie cieszy w sytuacji, gdy zasadniczo niczym innym ci krytycy się nie zajmują.
10-11-2011 21:31 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Wyraźnym sygnałem wskazującym na różnice w poważnym traktowaniu demokracji widać przy tym jak kolejne rządy Niemiec skutecznie prowadzą jedną i spójną politykę na arenie międzynarodowej,...

Nie da się ukryć. W tym samym czasie, kiedy nasz sejm rechocze, kanclerz Niemiec wraz z prezydentem Rosji odkręcają kurek Nord Streamu. I tak ekstrakt Rosji, gaz, płynie spokojnie do Niemiec, i nie trzeba o niego walczyć w ramach polityki Drang nach Osten.

>a nie po tym jak patrzą na krocze.

Oczywiście. O życiu prywatnym nimieckiego polityka, w tym o jego preferencjach seksualnych, można sobie poczytać w wikipedii.

>Tutaj wszystko ma wymiary moralny.

Bo w życiu społecznym wszystko, no, prawie wszystko, ma wymiar moralny. Chodzi jednak o sposób ujmowania owej moralności: katolicka moralność, zamiast dawać ludziom praktyczną orientację w życiu społecznym, dezorganizuje je etyką fałszywej miłości bliźniego, bzdurami o nadstawianiu policzka, etyką w perspektywie zbawienia, zależności od kapłana. Jej oparcie o fikcję boga, o kategorię wiary ograniczonej do pewnej grupy ludzi obdarzonej "łaską", a więc pozbawioną uniwersalnego zasięgu, uważam za farsę.

>Fakt, że antyklerykałowie wytykają kościelnym różne wady nie bardzo mnie cieszy w sytuacji, gdy zasadniczo niczym innym ci krytycy się nie zajmują.

Ruch Palikota, przynajmniej na razie, jest czymś więcej, niż tylko wytykaniem wad. Niechęć i opór, jaki wzbudza u oponentów, jest tego dowodem. Kiedy obserwowałem mimikę posła (sic!) Pitery w rozmowie z posłem Biedroniem widziałem, jak puszczają jej nerwy twarzy. Poczekajmy (ale nie z założonymi rękami).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-11-2011 20:23
 Ocena 13 na 13
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Pitera:
Ja jestem trzecią kadencję posłem i sobie nie życzę

He, he, he, he... skoro jest posłem, a nie posłanką, to pewnie poniżej pasa ma... he, he, he, he!
Proponuję, aby poseł (he, he, he) Pitera zrezygnowała na razie ze swojej kilkuletniej już harówy nad ustawą antykorupcyjną i zajęła się przygotowywaniem projektu ustawy "O szczególnym traktowaniu posłów trzeciej (i następnych) kadencji". W projekcie powinny znaleźć się zapisy zakazujące denerwowania, oburzania i wqrwiania posłów kadencji >3 i nakazujące posłom pierwszej kadencji okazywanie szacunku bardziej doświadczonym posłom.
Jako wzór poseł (he, he, he) Pitera może wziąć zasady "fali" w wojsku, grypsery albo po prostu rozwiązania stosowane w Kościele Katolickim.


Trzy składniki do postępowania dietetycznego w stanach bólu gardła.
DyktaFon (9281 punktów)
>Kiedy w Sejmie poseł Biedroń użył zwrotu poniżej pasa, sala zarechotała. Na

Proponuję wpisanie do konstytucji zakazu obrazy uczuć wszelakich, co na to "państwo oburzeni"? To utnie sprawę...

Czy nie dosyć rozdmuchiwania bzdurnych drobiazgów (tematów wyssanych z palca) w naszym kraju? Nie ma ważniejszych tematów dyskusji? Uczucia religijne to bzdura, a inne? Moim zdaniem podobnie i nie warto robić z igły wideł. Może zajmijmy się podatkami i finansami państwa, a nie kto z czego się śmieje?

Aaaa... i z góry przepraszam wszystkich oburzonych poniżej tej wypowiedzi: nie będę kontynuował dyskusji na ten temat.
Noranda (40 punktów)
>Kiedy w Sejmie poseł Biedroń użył zwrotu poniżej pasa, sala zarechotała. Na chwilę
>wszystkich wybrańców narodu połączyło jedno wyobrażenie, podejrzewam, że penisa i dupy/..../ Kiedy >hetereseksualny członek lub pochwa popisu używa tej zbitki słownej, wszyscy myślą o anielskich chórach i Janie Pawle II.
-------------
Kontynuując refleksje nad Sejmem i jego jakością nie można zapomnieć o wzorcu polskiego katolika- Beacie Kempie. Ta to dopiero dała popis klasyki polskiego, wojującego kołtuna i cynizmu politycznego: Lazła w tyłek Rydzyka i kołtuna "ściany wschodniej i kieleckiej".
Co taki poseł jest w stanie wnieść dla współczesnej Polski?
Powinniśmy wszyscy dbać o Ruch Palikota bo choć on sam nie jest bez wad, to na polską scenę polityczną wraz ze swoją na razie nieporadną grupą posłów działa działa jak jedyny gorzki lek zmuszający do refleksji i zmiany stylu.
Podobieństwo zachowań w sejmie i nie tylko /Olejnik/dowodzi istnienia wspólnego frontu dawnych wrogów na śmierć i życie: "Zagryźć intruza" który aktywizując dotychczas niedostrzegalną tendencję zmian i oczekiwań społeczeństwa naruszył ich monopol parlamentarny.

Asinus (70 punktów)

Cytat:
>Powinniśmy wszyscy dbać o Ruch Palikota bo choć on sam nie jest bez wad, to na polską scenę polityczną wraz ze swoją na razie nieporadną grupą posłów działa działa jak jedyny gorzki lek zmuszający do refleksji i zmiany stylu.
>

Chcialbym miec tyle co Pan wiary, w to, ze cokolwiek sie zmieni. Warunki do reflekcji sa wtedy gdy traktujemy druga strone z szacunkiem i dopuszczamy do siebie mysl, ze to co ma do powiedzenia moze byc godne wysluchania czy nawet warte zrewidowania naszego stanowiska. Nie widze w polskiej polityce takiej sklonnosci. Raczej a priori robi sie pewne zalozenia... lewacy, geje, lesby, ekolodzy, cyklisci... slowem wywrotowcy... margines, z ktorym nie ma potrzeby sie liczyc.
12-11-2011 10:37 
 Ocena 3 na 3
Noranda (40 punktów)
cytat Asinus:
>Chcialbym miec tyle co Pan wiary, w to, ze cokolwiek sie zmieni. Warunki do reflekcji sa wtedy gdy traktujemy druga strone z szacunkiem i dopuszczamy do siebie myśl, ze to co ma do powiedzenia moze byc godne wysluchania czy nawet warte zrewidowania naszego stanowiska. Nie widze w polskiej polityce takiej skłonności. Raczej a priori robi sie pewne zalozenia... lewacy, geje, lesby, ekolodzy, cyklisci... słowem wywrotowcy... margines, z ktorym nie ma potrzeby sie liczyć.
------------------
Szkoda że w cytowaniu mojej wypowiedzi nie pokazała się dalsza kwestia dotycząca obecnej sytuacji którą nazwałem "zagryźć intruza". To jest istota i praprzyczyna permanentnych podchodów i ataków na każdego posła z Ruchu Palikota. Każde dotychczasowe i przyszłe zdarzenie powinniśmy rozpatrywać w tym kontekście: Palikot zagroził poczucie stabilności i monopolu politycznego wszystkich dotychczasowych partii w sejmie.Polska kołtuneria bogoojczyźniana w sejmie ma silne poparcie w zwolennikach Rydzyka i KK. Ci co takiego poparcia nie mają /np.PO/ wiedzą, że jeśli będą walczyć z tymi których Rydzyk i KK uznał za "szatana", też zostaną w tej akcji poparci choćby i radyjka i ambony. To daje im poczucie siły formalnej choćby w głosowaniu i ewentualnych referendach. Na razie w narzędziach demokracji zgodnie z konstytucją racjonalizm i walka z partyjną oligarchią maja są raczej mizerne. Na razie... i dlatego trzeba być optymistą i nie zaniechać docierania z naszymi racjami do przekonań otoczenia.

Na czym opieram swój optymizm? Są do tego trzy podstawy:
1- Postępujące zmiany mentalne Polaków w stronę oddzielenia kościoła od państwa, bo transformacja trwa a nawet się dynamizuje. Bezkrytycznie słuchających ambony i radyjka jest coraz mniej, co wcale nie musi znaczyć że maleje ilość wierzących w Boga.Maleje ilość tych którzy godzą się na wtrącanie się KK w sferę publiczną i państwową. Tu %% systematycznie zbliżają się do 50/50 i można zakładać, że na tym się nie zatrzymają.
2- Tendencje te po raz pierwszy odzwierciedlił formalny wynik Ruchu Palikota gdzie liczba głosujących- 1,5mln aktywnie uczestniczących w wyborach jest nie do pominięcia i udawania, że nic się w kulturze i preferencjach politycznych nie stało. W następnych wyborach wynik ten może być o wiele bardziej znaczący.Wtedy cała reszta w sejmie nie będzie już tak bezrefleksyjnie butna i zaczną słuchać treści i sensu wypowiedzi nawet nieporadnych w retoryce, ale mających coś ważnego do przekazania.
3. Rydzyk i Hierarchowie KK sami sobie strzelają w stopy /i nie tylko tam/przez niepohamowaną butę i pazernośc finansową. Nie do pominięcia jest, że w kontakcie z wierzącym księża stosują w praktyce najgorsze wzorce biurokracji: Karteczki z podpisami i pieczątkami że przed ślubem, chrzcinami itd uczestniczył w "naukach" rekolekcjach itp.
Absurdalne wymagania o pochówku bez kremacji, gdy na całym świecie brakuje miejsca pod zabudowę. Ewidentny cel pazerności finansowej 2 mszy nad zmarłymi; najpierw nad ciałem a potem nad urną itd itp. Kościół jak zwykle nie nadąża za współczesnym społeczeństwem.
Ludzie widzą, że w tych państwach gdzie kościoły są jednoznacznie rozdzielone od państwa,
jakość kapłaństwa i księży znacząco lepiej zaspakaja ich potrzeby religijne nie kolidując z ich codziennym życiem poza modlitwą w kościele. Powtórzę, swoim uporem i brakiem elastyczności - nawet w Polsce- sam przyspiesza swoje zejście na właściwe miejsce w szyku.
Ten sposób oglądu poruszanego w wątku tematu pozwala mi nazwać siebie rozsądnym optymistą.

Asinus (70 punktów)

Cytat:
>Na czym opieram swój optymizm? Są do tego trzy podstawy:
>1- Postępujące zmiany mentalne Polaków w stronę oddzielenia kościoła od państwa,

Zgoda. Badania wskazuja, ze rosnacy poziom wyksztalcenia spoleczenstwa zwieksza (statystycznie) jego neutrealnosc lub nawet indyferentnosc religijna. Zgodnie z raportem OECD okolo 20 proc. naszego spoleczenstwa ma wyzsze wyksztalcenie (abstarhuje od jego poziomu). Mam nadzieje, ze ten proces bedzie postepowal. Studia daja (przynajmniej w zalozeniu) alternatywe, otwieraja drzwi... inna sprawa ze studencji nie bardzo chca z tych mozliwosci korzystac. Myslenie to wysilek, myslenie niezalezne to calodobowa praca.

Cytat:
>2- Tendencje te po raz pierwszy odzwierciedlił formalny wynik Ruchu Palikota

Pewnie ludzie mieli dosyc budzacego sie na 3 miesiace przed wyborami SLD. Wyciagania schowanych przez cala kadencje do biurka projektow i hasel: "nie bylo warunkow do ich wdrozenia", "jak wygramy to wprowadzimy". Nawet ideowi lewicowcy maja granice kitu jaki sa w stanie zniesc.

Cytat:
>3. Rydzyk i Hierarchowie KK sami sobie strzelają w stopy /i nie tylko tam/przez niepohamowaną butę i pazernośc finansową.

Moja wiara w w instytucje kosciola i dogmaty zachwaiala sie juz dobrych parenascie lat temu. Obserwacja otaczajacej rzeczywistosci i kilka ksiazek dla myslacych krytycznie zrobilo swoje. Wyrzucanie poza nawias Bonieckiego, Pieronka czy wczesniej bartosia i Polaka swiadczy samo za siebie. Myslenie jest zbedne, tylko slepa wiara...
Cytat:
>Ten sposób oglądu poruszanego w wątku tematu pozwala mi nazwać siebie rozsądnym optymistą.

Poglad zarazliwy
13-11-2011 17:12 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>rosnacy poziom wyksztalcenia spoleczenstwa zwieksza (statystycznie) jego neutrealnosc lub nawet indyferentnosc religijna.

Kierunki sekularyzacji są dwa: jeden od wewnątrz, związany z wykształceniem, drugi od zewnątrz - związany z ekspansją świeckich zachowań. Nie ma wątpliwości, że większość katolickich świąt ma raczej charakter komercyjny.

>Myslenie to wysilek, myslenie niezalezne to calodobowa praca.

Otóż to. Dlatego tak niebezpieczna jest katecheza w szkole. Lekcje religii są często przedmiotem drwin, ale jak trzeba, to katechecie dość łatwo wyciągnąć dzieci ze szkoły do kościoła: tam się nie myśli, tam wystarczy klęczeć.

>Wyrzucanie poza nawias Bonieckiego, Pieronka...

Świadczy też o sile indoktrynacji: śluby czy też kraty posłuszeństwa biorą górę nad wolnością myśli. Boniecki i Pieronek to lokatorzy katolickiego zoo.



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Asinus (70 punktów)

>Kierunki sekularyzacji są dwa: jeden od wewnątrz, związany z wykształceniem, drugi od zewnątrz - związany z ekspansją świeckich zachowań. Nie ma wątpliwości, że większość katolickich świąt ma raczej charakter komercyjny.

Jestem przekonany, ze podatek koscielny zalatwilby sprawe. Trzeba by tylko zlikwidowac inne ulgi i przywileje podatkowe... od nieruchomosci, darowizn itd., nalozyc obowiazek odprowadzania skladek do FUS, normalna skala podatkowa, pogrzebac Fundusz Koscielny. CIekawe ilu prawdziwych katolikow chcialoby oddac swoj podatek kosciolowi a nie np. Hospicjum Malego Ksiecia?
14-11-2011 06:57 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Jestem przekonany, ze podatek koscielny zalatwilby sprawe.

Ja również. Bóg, owa pierwsza przyczyna teologii i metafizyki katolickiej, okazałby się pieniądzem.

>CIekawe ilu prawdziwych katolikow chcialoby oddac swoj podatek kosciolowi...

To już jest kwestia drugorzędna: chodzi o to, aby było to całkowicie dobrowolne. Nikt w pokrętny sposób nie byłby wykorzystywany i molestowany religijnie. Nie chcesz, nie płacisz. Tyle. Co do ilości płatników boga netto to podejrzewam, że byłaby to kwestia wieku.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-11-2011 11:09 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Warunki do reflekcji sa wtedy gdy traktujemy druga strone z szacunkiem i >...dopuszczamy do siebie mysl, ze to co ma do powiedzenia moze byc godne wysluchania...

Coś takiego możliwe jest w spokojnym kontekście. Tam, gdzie chodzi o podział lub przejęcie władzy sentymenty (w tym racjonalne) nie zawsze mają znaczenie. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której kościół odda w wyniku refleksji swój stan materialnej i duchowej władzy. Jeśli ktoś na to liczy, to nie rozumie sytuacji. Dotychczas nie było problemu: Wałęsa miał Maryję (podobno dziewicę) w klapie, i rewolta solidarności odbywała się w poświęconej przez kościół przestrzeni: nawet lewica okazała się tylko lewicą kościelną (konkordat). Palikot zdaje się to zmieniać, dlatego sięga się po argumenty poniżej pasa. Ale jeśli się o tym wie, nie trzeba się tym specjalnie przejmować. Psy szczekają, inne odmawiają różaniec, ale karawana niech idzie dalej.

>Nie widzę w polskiej polityce takiej sklonnosci. Raczej a priori robi sie pewne zalozenia... lewacy, geje, lesby, ekolodzy, cyklisci... slowem wywrotowcy... margines, z ktorym nie ma potrzeby sie liczyc.

Jak wyżej: taka metoda jest właśnie elementem obrony status quo.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Asinus (70 punktów)
Konkordat bym jeszcze zdzierzyl ale Komisji Majatkowej juz nie.
Jak mozna bylo pozwolic na cos takiego. Jednoinstancyjna, ostateczna, niepanstwowa... takie dziwny twor do przyklepywania. Sojusz zainteresowal sie nia dopiero jak bylo o niej glosno (w 2008 zaskarzyl do TK). Komisja powolana w 89 nawet w okresie ich rzadow dzialala pelna para. Mam w sobie sporo gniewu wywolanego bezsilnoscia i stad jestem gotowy dac wieksze przyzwolenie na dziwne zachowania, ktore bedal ta instytucje kontestowaly. Mysle, ze wielu ma podobnie.
Ania... (14138 punktów)
Porównanie z gimnazjum jest niezłe, ja miałam skojarzenie z sześciolatkami. Jak dzieci, nie jak dojrzali, wykształceni ponoć ludzie.

Gdyby jeszcze tekst był jakiś dwuznaczny, ale zwykłe powiedzenie?! Klasyczne?!

Ja to potrafię pojechać po bandzie! Kiedyś rozmawiałam o piwie, a raczej o tym, że mi nie smakuje. Na tekst "może ty go nie umiesz pić?" odpowiedziałam bez namysłu "ale co tu jest do umienia! Biorę do buzi a potem połykam!". No i w tej sytuacji wybuch śmiechu jest uzasadniony, ale na cios poniżej pasa?!

To jest po prostu żenujące.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365