Racjonalista - Strona głównaDo treści
Definicja definicji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-05-2021 00:23Hamerlik Konopka (19903 punktów)Definicja definicji
wenancjusz napisał, że najpierw potrzeba zdefiniować definicję i właściwie już tego próbowałem ale wówczas wszyscy mieli mnie za wariata. To się nie zmieniło ale teraz jestem wariatem łatwiejszym do zaakceptowania dlatego chętnie wrócę do własnej definicji definicji sprzed lat.

Zauważcie, że w każdej definicji pojawiają się dwa fundamentalne określenia „jest” i „ma”. „Jest” będące syntezą właściwości pojęcia i „ma” będące rozkładem jego elementów.

Przekładając to na teorię zbiorów możemy powiedzieć, że każdy zbiór jest iloczynem własnych nadzbiorów i sumą swoich podzbiorów, co też wyjaśnia trochę różnicę znaczenia własny i swój.

Definicję definicji pomóc zrozumieć mogą nam dwa podstawowe działy matematyki, algebra i analiza. Algebra będąca w zasadzie syntezą/iloczynem czynników i analiza będąca rozkładem/sumą elementów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>To się nie zmieniło ale teraz jestem wariatem łatwiejszym do zaakceptowania
Mam podobnie. Pamiętam za komuny, pociąg Ci się nie spóźnił w piątek - choć przecież wtedy ci się nie chciało iść do pracy, to musiał pieprzony przyjechać co najmniej punktualnie. Za to poniedziałek gdy chciałeś zrobić dobre wrażenie z początku tygodnia, to jakaś niezezłomowana drezyna musiała się opóźnić i cały piękny plan diabli wzięli. Też tak masz teraz? Mało tego , nie dość, że się spóźnił, to nie było już gdzie usiąść. To nie była japonia żeby personel kolejowy miał z rozpędu ludzi dopychać. Samemu trza bylo se radzić. Jak trza to i przez okno. Jak się zaklinowaleś nikt cię w dupe nie kopnął. Mówiłem, to nie Japonia. Bywalo, że z girami na zewnątrz wierzgającymi do nastepnej stacji dojechać musiałeś. Dlatego chyba okna w kiblu nie można było otworzyć. Z zewnątrz patrząc to nawet plus był. Kultura w pociągu... Żeby chociaż ludzie myli się przynajmniej z początku tygodnia, później to już mi było nawet wszystko jedno.
Nie wiem, teraz może jest inaczej. Jakiś czas temu wsiadam do autobusu 6 rano, wygodnie jak na Unijne warunki przystało, niektórzy jeszcze dosypiają, ja też, a tu beznadziejne, głośne dzwonki.... Wiem, że czekasz na piątego już essemesa od swojej 10 lat młodszej laski, ale kur... nie wszyscy muszą wiedzieć że go dostałeś, każdy telefon ma teraz WIBRACJE...
Paranoja - Do dziś zbiór kojarzy mi się z przepełnieniem zbiorowym
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wiem, że czekasz na piątego już essemesa od swojej 10 lat młodszej laski, ale kur... nie wszyscy muszą wiedzieć że go dostałeś, każdy telefon ma teraz WIBRACJE...
>Paranoja - Do dziś zbiór kojarzy mi się z przepełnieniem zbiorowym

Smsy są słabe, bo nie masz info czy doreczono, czy odczytano, emotki czy gify sam musisz sobie kombinować a wysłanie video, nagrania głosowego, pdfu, linku czy bieżącej lokalizacji wymaga kombinacji.

Moja córka mówi, że na whatsappie powinna się wyświetlać info o której odczytano obok czasu wysłania, bo to potrzebne jest do analizy reakcji. Czy ktoś reaguje natychmiast czy z opóźnieniem wiele znaczy.

Ostatnio na topie są funkcje modyfikacji, chodzi o to np. żebyś mógł np. zmodyfikować zdjęcie przed wysłaniem dorysowując do niego potrzebne elementy.

Ja już jestem chyba wyleczony z młodszych kochanek. Ostatecznie po seksie, każdy i tak pragnie prawdziwej miłości a tą potrzeba odczuwać i mieć na nią czas. Ja mam braki w obu zakresach.
romaro (25211 punktów)
>Moja córka mówi,
Na Śląsku powstaje osiedle, na którym będą mogły uwić gniazdko tylko bezdzietne pary oraz single.

"W oryginalnym poście na fanpage'u Ekotektury nie ma żadnej informacji o tym, że nowe osiedle będzie dostępne jedynie dla dorosłych. Zamiary inwestora wyszły na jaw, dopiero gdy jeden z internautów zostawił pod nim komentarz, że nie wyobraża sobie mieszkania na osiedlu bez ogrodzeń między domami, bo nie chce, żeby dzieci sąsiadów pukały mu w szybę. Firma odpowiedziała na tę opinię, przyznając, że w tym przypadku nie będzie takiego problemu, jako że inwestycja będzie przeznaczona wyłącznie dla lokatorów bez dzieci."
Kierując się logiką, na osiedle nie będą miały wstępu też dzieci znajomych. Jakiś popieprzony, wyrafinowany pojeb wymyślił strefy wolne od dzieci.
www.focus.(*)a-doroslych-budzi-kontrowersje
Ps
Skasowałem. To nie to forum Nie wiem co się dzieje...
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Dzieci wymagają dawania od siebie a to nie współgra z nastawieniem człowieka wyłącznie na przyjmowanie. Jaki biznes zrobisz z dzieckiem i ile na nim zarobisz?

Wisi mi co kto może zrobić z moim telefonem, dzieci bawią się nim instalując wciąż nowe aplikacje.

Nie mam tajemnic, które muszę chronić, nie mam też kasy, z której można mnie okrasc, więc co mi tam?
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>
>Nie mam tajemnic, które muszę chronić, nie mam też kasy, z której można mnie okrasc, więc co mi tam?

Ludzie niby mądrzy a popełniają zawsze ten sam błąd, skracają sobie młodość.
Jak z wiekiem zmądrzeją to chcą sobie przedłużać starość.
Trzeba jak najdłużej czuć się dzieckiem.
szarley (54913 punktów)
>Nie mam tajemnic, które muszę chronić,

Kłamiesz
Jak zwykle kłamiesz
Za ile zlicytowano twoją działkę?
TAJEMNICA

Napisałeś:
"Jeżeli natomiast uprawniasz innych do prowadzenia przymusowej egzekucji utajnionej i nieopodatkowanej własności, tzn. własności o której nikt prócz właściciela, sędziego i komornika nie wie i nikt nie płaci od niej żadnego podatku, wówczas jesteś bandytą."

Oświadcz rejentalnie, że nie upoważniasz policji do odzyskania twojego samochodu i podaj numery blach (zostaw kluczyki w stacyjce, będzie łatwiej.
Nie?
TAJEMNICA

Ile wynoszą alimentacyjne zaległości?
TAJEMNICA

Napisałeś,
"Przy czym ty chcesz rządzić"
A ja, sprowokowany odpowiadam
Jesteś debilem o honorze psiego chuja, skoro wymyślasz moje "chcenie"

Napisałeś:
"Sądzisz, że chcę cię wszytkiego pozbawić ale to bzdura. Ja chce tylko ograniczyć twoje wpływy i twoją władzę"

Władza wg ciebie debilu wynika z własności. W jaki sposób chcesz mnie pozbawić władzy bez pozbawiania własności?

Nie prowokujesz???
Sam nie rozumiesz swoich słów, ale pisać brednie o innych poradzisz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Nie mam tajemnic, które muszę chronić,
>Kłamiesz
>Jak zwykle kłamiesz
>Za ile zlicytowano twoją działkę?
>TAJEMNICA

Nie wiem. Jak się dowiem to ci powiem, już ci obiecałem. Nie mam problemu z tym, żeby ci o tym powiedzieć ale nie wiem do tej pory.

>Ile wynoszą alimentacyjne zaległości?
>TAJEMNICA

Nie wiem, mam nadzieję, że już ich nie ma. Nadplacalem alimenty w ostatnich latach ale to trzeba byłoby zliczyć wszystkie lata wstecz do początku i doliczyć odsetki wg waszej lichwy.
Moje dziecko przez całe życie było zabezpieczone a ty mówisz teraz o wizji waszych sądów nade mną. Obchodzi cie los moich dzieci, że chcesz się dowiedzieć?
Jak się kiedyś dowiem to ci powiem, ale nie wiem nawet kto miałby to policzyć. Ja nie mam na to ochoty, moje dziecko zdaje się też, może ty?
szarley (54913 punktów)
>>Za ile zlicytowano twoją działkę?
>>TAJEMNICA
>Nie wiem. Jak się dowiem to ci powiem, już ci obiecałem.

Kłamiesz

>>Ile wynoszą alimentacyjne zaległości?
>>TAJEMNICA
>Nie wiem,

Łżesz

Numerów blach twojego samochodu też nie pamiętasz, kłamco??

Umówiłeś wizytę u rejenta żeby spisać oświadczenia że nie będziesz wzywał policji kiedy ktoś nie uzna własności twojego samochodu?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>TAJEMNICA

Rozumiem, że walkę z ideą wyjawienia i opodatkowania twoich posiadłości a także zwolnienia najemnych roboli bez mienia z przymusowego opodatkowania pracy i konsumpcji chcesz wpisać w walkę z alimenciarzami ale ja będę bronił się przed twoimi psycholgicznymi trikami.

Dlatego zwracam uwagę wszystkich na to, że szarley dopuszcza się manipulacji waszymi emocjami, żeby sterować waszymi przekonaniami.

Nie dajcie nabrać się na wydzwiek pojęć alimenty i długi. szarley zna wasze reakcje emocjonalne dlatego tych pojęć nieustannie używa.

Nie mam żadnego problemu, żeby mówić o moich długach i moich alimentach. Również publicznie i podpisany z imienia i nazwiska.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
>Kierując się logiką, na osiedle nie będą miały wstępu też dzieci znajomych. Jakiś popieprzony, wyrafinowany pojeb wymyślił strefy wolne od dzieci.
>

Budownictwo to tworzenie hoteli robotniczych, które mogą być płatne lub prywatne.
Nigdzie już nie ma takiej atmosfery jak była dawniej w domach pod strzechą, z piecem na środku, studnią na zewnątrz i bez telewizora.
Robol przekształca swój prywatny hotel robotniczy w kolaż z pozlepianych swoich wyobrażeń o bogactwie.

Po wojnie główny architekt Warszawy, który projektował bloki kołchozy przyszedł na plac budowy zobaczyć jak są realizowane jego wizje. Stróż jak go zobaczył to go od razu wyrzucił i zabronił się kręcić koło budowy. Główny architekt powojennej Warszawy był abnegatem, nie dbał o wygląd i niczym nie odróżniał się od lumpów.
romaro (25211 punktów)
>Budownictwo to tworzenie hoteli robotniczych, które mogą być płatne lub prywatne.
>Nigdzie już nie ma takiej atmosfery jak była dawniej w domach pod strzechą, z piecem na środku, studnią na zewnątrz i bez telewizora.
Słońcesław z Żołyni: Bóg stworzył wieś a diabeł miasto

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Słońcesław z Żołyni: Bóg stworzył wieś a diabeł miasto

Wieś chce do miasta a miasto chce na wieś.
Wies pomaga ci odpocząć a miasto pomaga ci przekroczyć własne granice.

Gdybym zamieszkal na wsi, to zrobiłbym sobie w domu biuro z szybkim internetem, szybkim komputerem i szybkim monitorem, kamera i mikrofonem.

Wychodzilbym z tego biura tylko na 30 min dziennie na wieś o takiej porze kiedy wszyscy są już w domach, żeby w samotności odpocząć. Na nic więcej związanego ze wsią nie miałbym czasu.
romaro (25211 punktów)
>>Słońcesław z Żołyni: Bóg stworzył wieś a diabeł miasto
>Wieś chce do miasta a miasto chce na wieś.
Zauważyłem, że Polacy emigrantów nie lubią, i nieistotne skąd przybywają.
okragly (21676 punktów)

>Budownictwo to tworzenie hoteli robotniczych, które mogą być płatne lub prywatne.
>Nigdzie już nie ma takiej atmosfery jak była dawniej w domach pod strzechą, z piecem na środku, studnią na zewnątrz i bez telewizora.
i kibel na zewnątrz, nie można kalać własnego gniazda
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>wenancjusz napisał, że najpierw potrzeba zdefiniować definicję
Znaczy odczuwa brak w tym zakresie, ciekawam więc jego definicji.

cr
09-05-2021 12:53 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>wenancjusz napisał, że najpierw potrzeba zdefiniować definicję
>Znaczy odczuwa brak w tym zakresie, ciekawam więc jego definicji.

Ten delikwent na wszystko potrzebuje definicji, jakby określenia w słowniku j.p. było mu mało. Napisałem definicji "definicji" bo to był już sarkazm, czego znów chętnie racjonalistka nie zauważyła jak zwykle, za to używa sobie teraz bo podałem jej SARKASTYCZNIE TEMAT DO PIŁOWANIA.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
09-05-2021 13:18 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Ten delikwent na wszystko potrzebuje definicji,
Jesteś\byleś nauczycielem, nigdy takich uczni...trudnych, nie koniecznie głupich, nie miałeś?
Na Śląsku nie uczyłeś.
Język dosadny., taki, jaki znaliśmy z publicznych wystąpień Kutza. znajdziemy w jego książce "Będzie skandal", ale...no cóż...taki był Kazimierz Kutz i ocenzurowanie jego języka dla potrzeb książki byłoby zabiciem jej autentyczności.

Ale treść!?
Fragment recenzji:
"Autor po bandzie jedzie wspominając Jana Łomnickiego i wyrzucając mu alkoholizm. Nie twierdzę, że tak nie było, ale czy powinno nas to obchodzić? Pewne rzeczy nie powinny ujrzeć światła dziennego, nie chodzi o pudrowanie czegokolwiek. idzie o wartości nadrzędne, takie jak: lojalność i przyzwoitość. należałoby się wystrzegać takich przyjaciół i omijać ich szerokim łukiem."

Obowiązuje (również na tym forum) niepisana(?) zasada:
Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem dopóki nie stanie się moim wrogiem.
PS
Dzięki szarley za plusa, bo to głównie twoja wypowiedź mnie zainspirowała do takiej odpowiedzi.
09-05-2021 14:54 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Ten delikwent na wszystko potrzebuje definicji,
>Jesteś\byleś nauczycielem, nigdy takich uczni...trudnych, nie koniecznie głupich, nie miałeś?

Uczeń ma wbrew pozorom prawo do tego by nazwać go głupim. Dotąd do kiedy nie przekroczy progów salki klasowej wchodząc. Jeśli wychodzi po lekcji i nadal jest głupi to już wina raczej nauczyciela, lub znów ucznia, który próbuje imponować rówieśnikom swoim zawadiactwem. Ale i na takich oportunistów są metody by zainteresować przedmiotem. No może nie są zupełnie pedagogiczne, ale liczy się skuteczność techniki a nie filozoficzne rozważania nad metodyką wyszukaną.

>Na Śląsku nie uczyłeś.

Uczyłem w szkole zawodowej na Kujawach w Inowrocławiu. Tej szkoły przy ul Dworcowej vide Jednostki Wojskowej 1524, już nie ma. Ktoś ją wykupił i zrobił sklep rowerowy. Teraz nawet nie wiem co tam jest. Co zrobisz. To efekt reform w szkolnictwie.

Odwiedzam groby swoich rodziców co roku i spotykam wtedy przypadkiem swoich uczni. Jakże często ich nie poznaję (cóż lata lecą). Mogę tylko powiedzieć, że wszyscy mi teraz dziękują tak mocno jak wtedy mnie nie lubili. Byłem "piłą" i wymagałem. Jak tego uczniowie nie lubią! A poczytuję sobie za sukces to, że kto oczywiście chciał się dalej uczyć, mógł wykształcenie sobie podnieść w niedalekim Technikum. Wszyscy kontynuujący dalej naukę byli zdumiewająco lepsi od uczni, którzy to technikum zaczynali od początku. Dziś już mogę do tego grona doliczyć paru inżynierów i nawet doktora nauk technicznych, który pracował na WAT-cie jako adiunkt lecz bez habilitacji jak pani K. Pawłowicz. Dziś już jest na emeryturze i pracuje w jakiej spółce związanej z radiolokacją w Warszawie. Dlatego proszę o wybaczenie, gdy mnie ponosi czytając co wypisuje takie indywiduum jak H. na tym forum. W mojej ocenie winien dostać dożywotniego bana. Ten egzemplarz jest żywym przypadkiem upadku polskiej edukacji i oświaty.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
romaro (25211 punktów)
Tym bardziej mnie dziwi, jak inteligentny, wykształcony facet, którego fajnie się czyta, leci takim tekstem. Ty, Szarley, pewnie Głodzik... Nie odpuścicie mu.
Szarley przesadził tutaj, a ty mu pomagasz. Mimo wszystko, wolę sam skoczyć do oczu wszystkim, niżbym miał pomagać w zadeptaniu.
Pozdrawiam
PS
Często sam mam problem - nick to imię? Jeżeli nie, to czy z malej litery był podpisany? Bywa czasami, że mam z tym mały kłopot. Rzadko naszym zamiarem jest urazić kogoś drwiąc z nicka.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Rzadko naszym zamiarem jest urazić kogoś drwiąc z nicka.

Nie rozumiem na razie twoich przekonań i intencji ale ja nie drwię z nicka lecz walczę o swoje interesy.
Ludzie mają w zwyczaju ulegać powszechnym w otoczeniu zachowaniom w owczym pędzie i jeżeli dominująca grupa osób pogardza kimś otwarcie to inni wkrótce do tej pogardy przyłączą się bezmyślnie i automatycznie.
Muszę skutecznie walczyć z pogardą szarleya, jacka, wenancjusza, farmera, żeby inni im nie ulegli i nie przyłączyli się do ich fali pogardy.

Nabyłem pełne prawo pisania imienia "wenancjusz" małą literą i nie okażę wenancjuszowi żadnego respektu, dopóki mnie nie przeprosi za lata pogardy i nie zacznie mnie respektować.

10x musi mnie wpierw przerosić. 9x jego przeprosin nie przyjmę. Za 10x zastanowię się na ile te przeprosiny są szczere i wtedy zdecyduję.

Dla porównania szarley musi mnie przeprosić 100x i nie częściej niż 1 przeprosiny na tydzień, zatem musi mnie przepraszać systematycznie przez 2 lata.

jacek nie musi mnie przepraszać. Dla niego swojego respektu z siebie już nie wydobędę. Jest z tej sfory najgorszy.
Nad farmerem muszę się jeszcze zastanowić, jakie mam wobec niego roszczenia.
romaro (25211 punktów)
>10x musi mnie wpierw przerosić. 9x jego przeprosin nie przyjmę. Za 10x zastanowię się na ile te przeprosiny są szczere i wtedy zdecyduję.
>Dla porównania szarley musi mnie przeprosić 100x i nie częściej niż 1 przeprosiny na tydzień, zatem musi mnie przepraszać systematycznie przez 2 lata.

Moim zdaniem żądania wcale nie są wygórowane.

>Nie rozumiem na razie twoich przekonań i intencji
Napewno nie będę ci wrogiem jeżeli nie będziesz żądał ode mnie przeprosin. Nawet jak ci kiedyś nawtykam.
09-05-2021 17:05 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>10x musi mnie wpierw przerosić. 9x jego przeprosin nie przyjmę. Za 10x zastanowię się na ile te przeprosiny są szczere i wtedy zdecyduję.
>>Dla porównania szarley musi mnie przeprosić 100x i nie częściej niż 1 przeprosiny na tydzień, zatem musi mnie przepraszać systematycznie przez 2 lata.
>Moim zdaniem żądania wcale nie są wygórowane.
>

Moim zdaniem to forum powinno być płatne. I to qrewsko drogo.

Założenie tematu to minimum 100zeta za temat.
Za czytanie najmniej 200na miesiąc.

Gazeta SKKANDALE w latach 90 miała więcej kontentu niż to miejsce obecnie.

Ilość userow spadła dramatycznie.
Czasy moderacji uważam za najlepsze dla tego miejsca.

Multikonta powinny być płatne 1000 od sztuki.

Pieniądze zarobione przeznaczyć na o obiady dla biednych rodzin skoro ten syf ma takie branie przynajmniej kasa by na tym była.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Moim zdaniem to forum powinno być płatne. I to qrewsko drogo.
>Założenie tematu to minimum 100zeta za temat.
>Za czytanie najmniej 200na miesiąc.
>Gazeta SKKANDALE w latach 90 miała więcej kontentu niż to miejsce obecnie.
>Ilość userow spadła dramatycznie.
>Czasy moderacji uważam za najlepsze dla tego miejsca.
>Multikonta powinny być płatne 1000 od sztuki.
>Pieniądze zarobione przeznaczyć na o obiady dla biednych rodzin skoro ten syf ma takie branie przynajmniej kasa by na tym była.

Przecież masz możliwość rozpoczęcia wątku na ważny temat, odciągnięcia uwagi wszystkich do poważnych spraw. Co cię powstrzymuje?

Zamiast tego tkwisz po uszy w moim wątku traktującym o definicji definicji. Co tu robisz? Nie szkoda ci życia?

No chyba, że próbujesz wszelkimi sposobami poniżyć mnie w oczach innych a wtedy twoja obecność tu jest uzasadniona.

Będę jednak przed poniżeniem bronił się. Łatwo ci nie pójdzie.
farmer (22440 punktów)
?
>Zamiast tego tkwisz po uszy w moim wątku traktującym o definicji definicji. Co tu robisz? Nie szkoda ci życia?

Jeden wpis w tym wątku to tkwienie po uszy?

W tamten weekend gdy cię spisywano o 23. Na zdupiu nikt nie wspomniał ani słowem o tobie tu na portalu.

Jestes to jesteś. Odejdziesz to jak setki innych ludzi z tego miejsca. I jak ją odejdę kiedyś . Więc sobie nie dobieraj do głowy.
Bo istniejesz na serwerach a ja nigdy z nikim nie rozmawiałem o tobie.

Tak wielu innych z ich rewelacjami jednych można jeszce kojarzyć bo rownie długo bili pianę.

Ale zawsze gdy przestali nikt już nie wracał do ich tematów.

Przy twoich 500 wpisach na miesiąc to qrwa nie problem gdzieś coś napisać w twoim wątku.

Ogarnij że gdy mi napisałes o tym drugim forum to ja tam nawet nie zajzalem .

Możesz pisać jeszcze na 100 innych forach i mam to w trąbce. Co z kim gdzie i dlaczego.

Pojmujesz proste działanie fora?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ogarnij że gdy mi napisałes o tym drugim forum to ja tam nawet nie zajzalem .
>Możesz pisać jeszcze na 100 innych forach i mam to w trąbce. Co z kim gdzie i dlaczego.
>Pojmujesz proste działanie fora?

Zrozumiałem twoje przesłanie, jestem zupełnie nieważny i to co sądzę nie ma wpływu na nic.

5 minut po odejściu od komputera nie pamiętasz już mojego istnienia.



Co ja na to poradzę na to, co inni mają w głowach?
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
>Co ja na to poradzę na to, co inni mają w głowach?

Nie przebijesz telewizyjnej propagandy i szkolnej indoktrynacji.
farmer (22440 punktów)
>>>>Co ja na to poradzę na to, co inni mają w głowach?
>Nie przebijesz telewizyjnej propagandy i szkolnej indoktrynacji.

Przebijesz trzeba mieć tylko dobry kontent. A że nie jeden tu próbuje i odpada w otchłani internetu to już inna rzecz.

Pewne rzeczy możesz znaleźć tylko w internecie. Niexh się sprawdzi czy ludzie szukają takiego konceptu.

Jak ja szukałem czegoś dla.siwbie to znalazłem ten portal.

Ale nie szukałem jego konceptu. I moje szukanie okazało się słuszne. Ale co kieruje innymi to niewiem że piszą tu swoje rzeczy.
Teraz raczej mam ochotę opuści na trwałe to miejsce.

Bo przestaje spełniać moje wymogi. Może oto chodzi żeby padło to miejsce śmiercią naturalną?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Teraz raczej mam ochotę opuści na trwałe to miejsce.

Gadanie wywołane cierpieniem, że wasza sfora nie poradziła sobie ze mną a było tak przyjemnie zgadzać się z innymi i dominować nad wszystkimi niezgodnymi zanim pojawiłem się.

>Bo przestaje spełniać moje wymogi. Może oto chodzi żeby padło to miejsce śmiercią naturalną?

Twoje przekonania umierają śmiercią naturalną pod wpływem moich.
Przestajesz czuć, że jesteś na szczycie i że tobie się należy.

Pamiętam doskonale twój styl sprzed lat, bardzo się zmienił.
Teraz już nie stosujesz tylu skrótów myślowych i nie czujesz się już tak pewnie.
Widać to na każdym twoim kroku.

Pokonam wasze idee.
Pokonam wasze "wartości".
Ustanowię własny porządek świata czy ci się to podoba czy nie.
10-05-2021 15:14 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Teraz raczej mam ochotę opuści na trwałe to miejsce.
>Gadanie wywołane cierpieniem, że wasza sfora nie poradziła sobie ze mną a było tak przyjemnie zgadzać się z innymi i dominować nad wszystkimi niezgodnymi zanim pojawiłem się.
>>Bo przestaje spełniać moje wymogi. Może oto chodzi żeby padło to miejsce śmiercią naturalną?
>Twoje przekonania umierają śmiercią naturalną pod wpływem moich.
>Przestajesz czuć, że jesteś na szczycie i że tobie się należy.
>Pamiętam doskonale twój styl sprzed lat, bardzo się zmienił.
>Teraz już nie stosujesz tylu skrótów myślowych i nie czujesz się już tak pewnie.
>Widać to na każdym twoim kroku.
>Pokonam wasze idee.
>Pokonam wasze "wartości".
>Ustanowię własny porządek świata czy ci się to podoba czy nie.

Masz urojenia. Ale ja się nie dziwię . Skoro ty uważasz że twoje dzieci jak będą miały okazję to cię okradną.

A co jest najbardziej obrzydliwe w tobie to że jak będziesz miał okazję to okradniesz swoje dzieci.

Tak napisałeś:

"Moje dzieci są jak wszyscy ludzie, jeżeli będą miały okazję to ukradną. Ja i ty tez ukradniemy jeżeli tylko będziemy wierzyć, że się nikt nie dowie"

Ale wiesz co jest śmieszne. To jest coś co grzebie twoje p*****lenie ostatecznie dla mnie.
Wiesz czemu?
Bo sam sobie zaprzeczasz dzień w dzień i nie okradniesz swoich dzieci choćbyś miał milon okazji i one ciebie też.
10-05-2021 19:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Masz urojenia. Ale ja się nie dziwię . Skoro ty uważasz że twoje dzieci jak będą miały okazję to cię okradną.

To nie są urojenia!
Kto uczy dzieci kraść, zostanie przez nie okradziony

>A co jest najbardziej obrzydliwe w tobie to że jak będziesz miał okazję to okradniesz swoje dzieci.
Miał okazję i okradł z bułki. Sam się przyznał
I tego uczy dzieci

>Bo sam sobie zaprzeczasz dzień w dzień i nie okradniesz swoich dzieci choćbyś miał milon okazji i one ciebie też.
I tu się mylisz.
Człowiek bez moralnych zasad, okradnie dzieci, rodziców, żonę...

Cytat:
Pokonam wasze idee.
Pokonam wasze "wartości".

Nauczy okradać rodzeństwo, ojca, matkę, bo to "nasze" wartości
Trudno zrozumieć jakim można być moralnym gównem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-05-2021 20:14 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Masz urojenia. Ale ja się nie dziwię . Skoro ty uważasz że twoje dzieci jak będą miały okazję to cię okradną.
>To nie są urojenia!
>Kto uczy dzieci kraść, zostanie przez nie okradziony
>>A co jest najbardziej obrzydliwe w tobie to że jak będziesz miał okazję to okradniesz swoje dzieci.
>Miał okazję i okradł z bułki. Sam się przyznał
>I tego uczy dzieci
>>Bo sam sobie zaprzeczasz dzień w dzień i nie okradniesz swoich dzieci choćbyś miał milon okazji i one ciebie też.
>I tu się mylisz.
>Człowiek bez moralnych zasad, okradnie dzieci, rodziców, żonę...
> Cytat:
Pokonam wasze idee.
>Pokonam wasze "wartości".
>

>Nauczy okradać rodzeństwo, ojca, matkę, bo to "nasze" wartości
>Trudno zrozumieć jakim można być moralnym gównem
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>



Gość jest prosty jak budowa cepa kiedy przestaje się chowac za swoim bełkotem.
Stąd zawsze ta dramatyczna ucieczka w "wasze wasz bandyci".
11-05-2021 15:02 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Gość jest prosty jak budowa cepa

To prawda, dlatego można mi ufać.
farmer (22440 punktów)
>>Ogarnij że gdy mi napisałes o tym drugim forum to ja tam nawet nie zajzalem .
>>Możesz pisać jeszcze na 100 innych forach i mam to w trąbce. Co z kim gdzie i dlaczego.
>>Pojmujesz proste działanie fora?
>Zrozumiałem twoje przesłanie, jestem zupełnie nieważny i to co sądzę nie ma wpływu na nic.
>5 minut po odejściu od komputera nie pamiętasz już mojego istnienia.
>
>Co ja na to poradzę na to, co inni mają w głowach?

Nie wiem. Buduj trwałe relacje w życiu realnym tzw. rozmawiaj spotykaj się patrz w oczy .

Od lat ci to powtarzam. Że to co gadasz tu a w 4 oczy byłoby inne.

Ludzie zakładaja vlogi. Czemu nie streamujesz?
Zrób vloga rozmawiaj aktywnie.
Qrwa Odyn mi świadkiem że dużo ci roznych pomysłów tu podawano.

Zmierz się z publika. Nie tylko ze mną/nami.

Może to nawet obejze.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Qrwa Odyn mi świadkiem że dużo ci roznych pomysłów tu podawano.
>Zmierz się z publika. Nie tylko ze mną/nami.
>Może to nawet obejze.

Chyba zakładasz, że coś źle robię. Ja tego tak nie widzę. Postrzegam to inaczej. Wszystko robię właściwie.

Rozmawiam z ludźmi, którzy rozumieją moje koncepcje, choć wcale z nimi nie zgadzają się ale rozumieją i to musi w tej chwili wystarczyć.

Nie nagrywam filmiku na TikTok.
Nie sądzę, żebyś podpowiedział mi cokolwiek, co mogłoby pomóc w moim rozwoju, ty chcesz tylko, żebym się od tego forum odkolegował, żebyś znowu tu rządził.

A ja szukam po prostu intelektu, tu, tam, wszędzie. Wracam tam, gdzie ludzie są najmądrzejsi, gdzie najwięcej mogę dowiedzieć się i rozwinąć się.
10-05-2021 11:01 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Rozmawiam z ludźmi, którzy rozumieją moje koncepcje, choć
> wcale z nimi nie zgadzają się ale rozumieją i to musi w
> tej chwili wystarczyć.

Istotnie kilka osób zadało sobie trud by zrozumieć do końca twoje koncepcje, choć szkoda że ty nie rozumiesz ich odpowiedzi.
Albo tylko udajesz że nie rozumiesz, bo nie umiesz ich przetrawić.
Stawiam na to drugie.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Rozmawiam z ludźmi, którzy rozumieją moje koncepcje, choć
>> wcale z nimi nie zgadzają się ale rozumieją i to musi w
>> tej chwili wystarczyć.
>Istotnie kilka osób zadało sobie trud by zrozumieć do końca twoje koncepcje, choć szkoda że ty nie rozumiesz ich odpowiedzi.
>Albo tylko udajesz że nie rozumiesz, bo nie umiesz ich przetrawić.
>Stawiam na to drugie.

Co nie rozumieć?
Ja wszystko rozumieć.
I ty wszystko rozumieć.
Ja grabie do siebie a ty do siebie.
Nasze grabie właśnie zaklinowały się i nikt nie chce puścić, każdy ciągnie do siebie.

Kończy się czas, kiedy grabicie w tajemnicy i tak, że dla innych nic nie zostaje.

W moim modelu możesz grabić do siebie dalej ale w dzień a nie w nocy i bez zmowy ze swoimi kolesiami poczynionej o 3-ciej nad ranem.
10-05-2021 12:33 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Co nie rozumieć?
> Ja wszystko rozumieć.

I takie to odpowiedzi.

> grabie do siebie a ty do siebie.
> Nasze grabie właśnie zaklinowały się (..)

A wyobrażaj sobie co tam chcesz i jak chcesz, że np. coś grabisz i że inni próbują zmienić trasę twoich grabi.
W sumie czemu miałbyś przestać?
Niestety rozumienie cudzego zdania to coś innego, niż wymachiwanie fikcyjną szabelką tudzież grabiami.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Niestety rozumienie cudzego zdania to coś innego, niż wymachiwanie fikcyjną szabelką tudzież grabiami.

Udawaj, udawaj dłużej, że chodzi o coś innego niż o kasę w moim i twoim portfelu a może jakiego biedaka na te swoje udawanki zrobisz w konia i zostanie twoim niewolnikiem już do śmierci.

Ja nim nie będę.

Nie walczę wcale z wiatrakiem ale z wielką chciwością, niewyobrażalnym egoizmem oraz potężnym egocentryzmem jacka głodzika, który siebie samego uznał za wyższą formę życia.
10-05-2021 15:04 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> walczę (..) z wielką chciwością, niewyobrażalnym
> egoizmem oraz potężnym egocentryzmem jacka głodzika, który siebie
> samego uznał za wyższą formę życia.

Ktoś, kto bierze na siebie ciężar walki z wielkimi, niewyobrażalnie potężnymi siłami zła na świecie, mocnymi i wpływowymi wrogami musi być kimś bardzo szlachetnym, wartościowym i inteligentnym (mimo, że gołodupcewem).
Z pewnością to tylko kwestia czasu i pójdą za nim tłumy. Jeszcze nie teraz, ale kiedyś. Już niedługo..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-05-2021 14:55 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Napisałem definicji "definicji" bo to był już sarkazm,
Tak użyty cudzysłów to wskazanie rożnych funkcji tego samego słowa w jednym zdaniu, a nie dowód sarkazmu - to po pierwsze.

Po drugie zasadność użycia sarkazmu potwierdziłaby demonstracja banalności dosłownego potraktowania go, czyli w naszym wypadku podanie definicji, ale tu był chyba kłopot.

A po trzecie, to Twoja 'definicja definicji' jako odpowiedź na 'definicję poglądu' została źle zaadresowana, bo to nie HK postulował zdefiniowanie poglądu.

cr
09-05-2021 15:09 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Napisałem definicji "definicji" bo to był już sarkazm,
>Tak użyty cudzysłów to wskazanie rożnych funkcji tego samego słowa w jednym zdaniu, a nie dowód sarkazmu - to po pierwsze.
>Po drugie zasadność użycia sarkazmu potwierdziłaby demonstracja banalności dosłownego potraktowania go, czyli w naszym wypadku podanie definicji, ale tu był chyba kłopot.
>A po trzecie, to Twoja 'definicja definicji' jako odpowiedź na 'definicję poglądu' została źle zaadresowana, bo to nie HK postulował zdefiniowanie poglądu.

AMEN! Dysputy nie ma.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>wenancjusz napisał, że najpierw potrzeba zdefiniować definicję i właściwie już tego próbowałem ale
>wówczas wszyscy mieli mnie za wariata. To się nie zmieniło ale teraz jestem wariatem łatwiejszym do
>zaakceptowania dlatego chętnie wrócę do własnej definicji definicji sprzed lat.
>Zauważcie, że w każdej definicji pojawiają się dwa fundamentalne określenia "jest" i
>"ma". "Jest" będące syntezą właściwości pojęcia i "ma" będące
>rozkładem jego elementów.
>Przekładając to na teorię zbiorów możemy powiedzieć, że każdy zbiór jest iloczynem własnych
>nadzbiorów i sumą swoich podzbiorów, co też wyjaśnia trochę różnicę znaczenia własny i swój.
>Definicję definicji pomóc zrozumieć mogą nam dwa podstawowe działy matematyki, algebra i analiza.
>Algebra będąca w zasadzie syntezą/iloczynem czynników i analiza będąca rozkładem/sumą elementów.

Jeszcze raz Tobie przypominam prostaku z Lądka, że Wenancjusz to jest pełnoprawne imię i jako takie pisze się z dużej litery. Sam je tak piszę, czego nie raczysz zauważać. Gdy piszę do Ciebie po imieniu lub nazwisku, to zawsze z dużej litery. Zauważyłeś? Nawet gdy piszę do Ciebie nie używając Twoich imion i nazwisk to też z dużej litery, kmiotku, jak w tym zdaniu. Używam zaimków (zamiast imion z dużej litery szanując grzecznościową formę). Jeśli tego nie rozumiesz to nie protestuj żeś polski kmiot nie znający zdaniowych zasad gramatycznych i logiki wypowiedzi w zdaniach. Nawet nie wiesz co to szyk wyrazowy w zdaniach (Wortfolge). Wiem, że język polski jest trudny i oryginalny na swój sposób, różniący się zdecydowanie od języków innych Słowian (nawet Rosjan, Czechów, Słoweńców, Słowaków, naszych sąsiadów itd.) i wybaczam błędy obcokrajowcowi, ale nie Polakowi, który w każdej sekundzie swego życia o ten język się ociera i go wokół słyszy. Tego nie wybaczam. Co? Jestem nawiedzonym purystą językowym? Nieprawda. To jest mój wyraz miłości do tego kraju. Szacunek dla języka i poprawność pisowni.
Więc skoro nie szanujesz zasad polskiej pisowni, nie umiesz sobie tych zasad przyswoić to nic z siebie wartościowego nie wydasz, choćby i definicji "definicji", co wykazujesz w tym poście pisząc bzdury. Czym więc różni się nadzbiór od podzbioru? Czym zajmuje się analiza matematyczna, a czym algebra? Jak wyliczasz/określasz "rozkład elementów"? Jak ten rozkład interpretować? Jak podchodzisz do napisania liczby podanej w systemie dziesiętnym zapisu, na system dwudziestopiątkowy? Więc tumanie beznadziejny nie ruszaj tematów o których nie masz zielonego nawet pojęcia.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>kmiotku

Zauważ wenancjuszu, że choć pisze twoje imię małą literą, podobnie jak imie jacka czy przezwisko szarleya to nie zwracam się do ciebie "kmiotku".

Wspominasz coś o poszanowaniu i jak sądzisz co ma oznaczać ta mała litera?

To jest wyraz braku szacunku.
ty nie szanujesz mnie a ja ciebie i gitara.
09-05-2021 15:07 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>kmiotku
>Zauważ wenancjuszu, że choć pisze twoje imię małą literą, podobnie jak imie jacka czy przezwisko szarleya to nie zwracam się do ciebie "kmiotku".
>Wspominasz coś o poszanowaniu i jak sądzisz co ma oznaczać ta mała litera?
>To jest wyraz braku szacunku.
>ty nie szanujesz mnie a ja ciebie i gitara.

Nawet nie widzisz, że nie gra? Tłumacząc się tak jak Ty, potwierdzasz raczej, żeś kmiot. Tak, tak. Chłopa ze wsi wyrzucisz, ale wsi z chłopa nigdy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nawet nie widzisz, że nie gra? Tłumacząc się tak jak Ty, potwierdzasz raczej, żeś kmiot. Tak, tak. Chłopa ze wsi wyrzucisz, ale wsi z chłopa nigdy.

Po prostu uderzyłem cię tam, gdzie wiedziałem, że cię zaboli i nie myliłem się.
Znam cię już trochę i wiem jakie zastosować podejście.

Cios za cios, oko za oko, ząb za ząb, pogarda za pogardę.
Gdybym napisał do ciebie "kmiocie" to nie zabolałoby cię.
Ale gdy napisałem wenancjusz małą to cię zabolało i miało zaboleć.

Pogarda za pogardę i nie inaczej.
Nie czuj się, że możesz z innych lżyć i nie zostaniesz zelżony.

Zasłużysz na respekt to napiszę twoje imię dużą literą ale na razie nie może być o tym mowy.
Musisz się o to trochę postarać.
10-05-2021 16:04 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nawet nie widzisz, że nie gra? Tłumacząc się tak jak Ty, potwierdzasz raczej, żeś kmiot. Tak, tak. Chłopa ze wsi wyrzucisz, ale wsi z chłopa nigdy.
>Po prostu uderzyłem cię tam, gdzie wiedziałem, że cię zaboli i nie myliłem się.
>Znam cię już trochę i wiem jakie zastosować podejście.
>Cios za cios, oko za oko, ząb za ząb, pogarda za pogardę.
>Gdybym napisał do ciebie "kmiocie" to nie zabolałoby cię.
>Ale gdy napisałem wenancjusz małą to cię zabolało i miało zaboleć.
>Pogarda za pogardę i nie inaczej.
>Nie czuj się, że możesz z innych lżyć i nie zostaniesz zelżony.
>Zasłużysz na respekt to napiszę twoje imię dużą literą ale na razie nie może być o tym mowy.
>Musisz się o to trochę postarać.

Głupi jesteś i tyle.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czym więc różni się nadzbiór od podzbioru?

łatwo się domyślić, jeden zbiór jest nadrzędny a drugi podrzędny.
Dla zbioru ludzi nadzbiorem jest zbiór zwierząt a podzbiorem zbiór mężczyzn.
Dlatego definiując człowieka powiesz "ludzie są zwierzętami" odwołując się do nadzbioru ale powiesz także "ludzie mają mężczyzn" odwołując się do podzbioru. Pierwsze będzie algebrą, koniunkcją właściwości a drugie będzie analizą, alternatywą elementów.

Właśnie te dwa fundamentalne działania na zbiorach jakimi są iloczyn nadzbiorów i suma podzbiorów są definicją zbioru. W każdej definicji znajdziesz "jest" będące koniunkcją właściwości i "ma", będące alternatywą elementów.

>Czym zajmuje się analiza matematyczna

To rozkładanie podzbiorów.

>a czym algebra?

To syntetyzowanie nadzbiorów.

Jak łatwo domyślić się na podstawie chemii czy fizyki rozkład jest łatwiejszy od syntezy, zatem analiza musi być łatwiejsza od algebry.

>Jak wyliczasz/określasz "rozkład elementów"? Jak ten rozkład interpretować?

Podam Ci przykład zdefiniowania liczby 4.

Synteza liczby 4:
2 po 2 jest 4

Analiza liczby 4:
4 to 2 i 2

>Jak podchodzisz do napisania liczby podanej w systemie dziesiętnym zapisu, na system dwudziestopiątkowy?

A skąd wiesz, że liczba podana jest w systemie dziesiętnym?
Bo widzisz w jej zapisie cyfry od 0 do 9

Zróbmy test - podaję ci liczbę pod postacią zapisu: 10
Powiedz mi na podstawie jej zapisu czy ta liczba wyrażona w systemie binarnym, dziesiętnym czy może dwudziestopiątkowym?

I co?
Nie zgadłeś!
Nie powiem ci w jakim to jest systemie i przez to nie możesz mieć pojęcia co to za liczba. Możesz tylko stworzyć pewien zbiór, do którego ta liczba należy i więcej nie wiesz nic.
10-05-2021 16:27 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Czym więc różni się nadzbiór od podzbioru?
>łatwo się domyślić, jeden zbiór jest nadrzędny a drugi podrzędny.
>Dla zbioru ludzi nadzbiorem jest zbiór zwierząt a podzbiorem zbiór mężczyzn.
>Dlatego definiując człowieka powiesz "ludzie są zwierzętami" odwołując się do nadzbioru ale powiesz także "ludzie mają mężczyzn" odwołując się do podzbioru. Pierwsze będzie algebrą, koniunkcją właściwości a drugie będzie analizą, alternatywą elementów.
>Właśnie te dwa fundamentalne działania na zbiorach jakimi są iloczyn nadzbiorów i suma podzbiorów są definicją zbioru. W każdej definicji znajdziesz "jest" będące koniunkcją właściwości i "ma", będące alternatywą elementów.
>>Czym zajmuje się analiza matematyczna
>To rozkładanie podzbiorów.
>>a czym algebra?
>To syntetyzowanie nadzbiorów.
>Jak łatwo domyślić się na podstawie chemii czy fizyki rozkład jest łatwiejszy od syntezy, zatem analiza musi być łatwiejsza od algebry.
>>Jak wyliczasz/określasz "rozkład elementów"? Jak ten rozkład interpretować?
>Podam Ci przykład zdefiniowania liczby 4.
Ty natomiast od razu stwierdziłeś, że jeden zapis jest w zapisie dwudziestopiątkowym a drugi w szóstkowym. Poza tym czy liczba 4 potrzebuje definicji?
>Synteza liczby 4:
>2 po 2 jest 4
>Analiza liczby 4:
>4 to 2 i 2
Co za głupota. Liczba 4 jest sumą liczb 2+2, jest potęgą liczby 22,
>>Jak podchodzisz do napisania liczby podanej w systemie dziesiętnym zapisu, na system dwudziestopiątkowy?
>A skąd wiesz, że liczba podana jest w systemie dziesiętnym?
No więc o tym właśnie piszę jak i zwracał Tobie kmiocie uwagę Jacek Głodzik.

>Bo widzisz w jej zapisie cyfry od 0 do 9
A jest inaczej? Przecież podawałem metodykę zapisu w systemie dziesiętnym, a nie o Twojej głupocie w komentarzu do wypowiedzi Jacka Głodzika. No beton!
>Zróbmy test - podaję ci liczbę pod postacią zapisu: 10
>Powiedz mi na podstawie jej zapisu czy ta liczba wyrażona w systemie binarnym, dziesiętnym czy może dwudziestopiątkowym?
>I co?
>Nie zgadłeś!
Bo to nie jest to zgadywanka.
>Nie powiem ci w jakim to jest systemie i przez to nie możesz mieć pojęcia co to za liczba. Możesz tylko stworzyć pewien zbiór, do którego ta liczba należy i więcej nie wiesz nic.
Ależ Ty kmiocie od razu stwierdziłeś w jakim systemie zapisu Jacek Głodzik podał te liczby!
Daj sobie spokój. Przede wszystkim piszesz chaotycznie, bez sensu, co nie upoważnia/zwalnia od odpowiedzi. O co się wykłócasz? Nie wiem. Bo przede wszystkim wyjaśniałem istotę istnienia "zera" w zapisach liczbowych, choć samo zero to nic. W ogóle pomijasz to zagadnienie. Pisać nie umiesz, czytać nie umiesz, co przeczytasz to przekręcasz, czyli taki kmiot prostacki po wiejskiej czteroklasówce. Nie piszesz na temat.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Poza tym czy liczba 4 potrzebuje definicji?

Jeżeli potrzebujesz komuś wyjaśnic czym jest i co zawiera to tak.

>>Synteza liczby 4:
>>2 po 2 jest 4
>>Analiza liczby 4:
>>4 to 2 i 2
>Co za głupota. Liczba 4 jest sumą liczb 2+2, jest potęgą liczby 22

To jest właśnie definicja liczby 4, którą po mnie powtórzyłeś. Dokonałeś wpierw rozkładu 4 a następnie jej syntezy.

Dokladnie to samo znajdziesz w każdej definicji na wiki. Syntezę pojęcia z pojęć nadrzędnych przy użyciu koniunkcji "jest" oraz rozkład pojęcia na pojęcia podrzędne przy użyciu alternatywy "ma".
Algebra i analiza stanowią definicję matematyki.

>>Bo widzisz w jej zapisie cyfry od 0 do 9
>A jest inaczej?

Być może, jacek zrozumiał to najwyraźniej lepiej od ciebie.
Zażartowałem sobie tworząc kontekst różnych systemów liczbowych odnosząc się do wnioski jacka, że prawda jest tylko jedna.

Otóż znaczenia wszystkich pojęć zależą od stosowanego systemu pojęciowego i jedno pojęcie może mieć kilka znaczeń, jeżeli będziemy je rozpatrywać w różnych systemach pojęciowych.

Prawda w jednym systemie pojęciowym przestaje nią być w drugim systemie.
Michał Sykutera (454 punktów)
Jeżeli chcesz zdefiniować pojęcie "definicja" to musisz użyć do tego innych pojęć - nie ma innej drogi. Jednak jako, że dopiero definiujesz pojęcie "definicja" nie możesz zdefiniować tych pojęć. Musisz zatem polegać już na gotowym ich rozumieniu, nie próbując ich jednak definiować. Z tego powodu sądzę, że nie ma czegoś takiego jak absolutna prawda.

Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
Elasp (6859 punktów)
>Jeżeli chcesz zdefiniować pojęcie "definicja" to musisz użyć do tego innych pojęć - nie ma innej drogi. Jednak jako, że dopiero definiujesz pojęcie "definicja" nie możesz zdefiniować tych pojęć.

Dlaczego?
Bloger (454 punktów)
>>Jeżeli chcesz zdefiniować pojęcie "definicja" to musisz użyć do tego innych pojęć - nie ma innej drogi. Jednak jako, że dopiero definiujesz pojęcie "definicja" nie możesz zdefiniować tych pojęć.
>
> Dlaczego?
>

Spróbuj zdefiniować np. pojęcie "słoń" nie posługując się innymi pojęciami.

Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
Elasp (6859 punktów)
>>>Jeżeli chcesz zdefiniować pojęcie "definicja" to musisz użyć do tego innych pojęć - nie ma innej drogi. Jednak jako, że dopiero definiujesz pojęcie "definicja" nie możesz zdefiniować tych pojęć.
>>
>> Dlaczego?
>>
>Spróbuj zdefiniować np. pojęcie "słoń" nie posługując się innymi pojęciami.

Nie chodzi jednak o nie posłużenie się innymi pojęciami, ale o niemożliwość posłużenia się zdefinowanymi pojęciami.
Bloger (454 punktów)
>>>>Jeżeli chcesz zdefiniować pojęcie "definicja" to musisz użyć do tego innych pojęć - nie ma innej drogi. Jednak jako, że dopiero definiujesz pojęcie "definicja" nie możesz zdefiniować tych pojęć.
>>>
>>> Dlaczego?
>>>
>>Spróbuj zdefiniować np. pojęcie "słoń" nie posługując się innymi pojęciami.
> Nie chodzi jednak o nie posłużenie się innymi pojęciami, ale o niemożliwość posłużenia się zdefinowanymi pojęciami.
>
Może inaczej - każdy system matematyczny bazuje na aksjomatach, to jest twierdzeniach które zostały wybrane arbitralnie i nie wymagają dowodów. Zatem wszystko co dalej dzieje się w obrębie takiego systemu nie ma statusu prawdy absolutnej, właśnie ze względu na fakt, że aksjomaty nie mają statusu prawd absolutnych. Czy teraz moje stanowisko jest jaśniejsze?

Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
Elasp (6859 punktów)
>>>>>Jeżeli chcesz zdefiniować pojęcie "definicja" to musisz użyć do tego innych pojęć - nie ma innej drogi. Jednak jako, że dopiero definiujesz pojęcie "definicja" nie możesz zdefiniować tych pojęć.
>>>>
>>>> Dlaczego?
>>>>
>>>Spróbuj zdefiniować np. pojęcie "słoń" nie posługując się innymi pojęciami.
>> Nie chodzi jednak o nie posłużenie się innymi pojęciami, ale o niemożliwość posłużenia się zdefinowanymi pojęciami.


>Może inaczej - każdy system matematyczny bazuje na aksjomatach, to jest twierdzeniach które zostały wybrane arbitralnie i nie wymagają dowodów. Zatem wszystko co dalej dzieje się w obrębie takiego systemu nie ma statusu prawdy absolutnej, właśnie ze względu na fakt, że aksjomaty nie mają statusu prawd absolutnych. Czy teraz moje stanowisko jest jaśniejsze?

Nie. Mówisz teraz o czymś zupełnie innym. Odnosiłem się do tego zdania:

"Jednak jako, że dopiero definiujesz pojęcie "definicja" nie możesz zdefiniować tych pojęć."

Nie rozumiem, dlaczego w definicji pojęcia definicji nie można się posłużyć pojęciami już zdefiniowanymi.
Bloger (454 punktów)
Chcesz zdefiniować pojęcie "definicja". Musisz posłużyć się innymi pojęciami żeby to zrobić. Tych pojęć jednak nie jesteś w stanie zdefiniować, ponieważ na tym etapie nie masz jeszcze definicji pojęcia "definicja", pojęcie to dopiero chcesz zdefiniować. Zatem nie mając pojęcia co to znaczy "definicja" nie jesteś w stanie zdefiniować pojęć niezbędnych do zdefiniowania pojęcia "definicja".

Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
haish (2905 punktów)
>Chcesz zdefiniować pojęcie "definicja". Musisz posłużyć się innymi pojęciami żeby to zrobić. Tych pojęć jednak nie jesteś w stanie zdefiniować, ponieważ na tym etapie nie masz jeszcze definicji pojęcia "definicja", pojęcie to dopiero chcesz zdefiniować. Zatem nie mając pojęcia co to znaczy "definicja" nie jesteś w stanie zdefiniować pojęć niezbędnych do zdefiniowania pojęcia "definicja".
>
Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog


Można inaczej podejść do problemu korzystając z tego co stanowi wiedzę starożytnych ludzi i ich
cywilizacji -
Jest trudno zaprzeczyć, że definicja jest określeniem przedmiotu, lub zjawiska, a nawet
rzeczy o naturze abstrakcyjnej. Innymi słowy jest nazwą, zaś nazwa to inaczej imię -> w lingwistyce to część mowy nazywana(zdefiniowana) jako RZECZOWNIK.
Starożytni opisali to w opowieści o nazywaniu rzeczy i przedmiotów w swoim otoczeniu przez
ADAMA(człowieka).
Elasp (6859 punktów)
>Chcesz zdefiniować pojęcie "definicja". Musisz posłużyć się innymi pojęciami żeby to zrobić. Tych pojęć jednak nie jesteś w stanie zdefiniować, ponieważ na tym etapie nie masz jeszcze definicji pojęcia "definicja", pojęcie to dopiero chcesz zdefiniować.

Innymi słowy, aby coś zdefiniować, muszę mieć najpierw definicję pojęcia definicji?
Bloger (454 punktów)
>>Chcesz zdefiniować pojęcie "definicja". Musisz posłużyć się innymi pojęciami żeby to zrobić. Tych pojęć jednak nie jesteś w stanie zdefiniować, ponieważ na tym etapie nie masz jeszcze definicji pojęcia "definicja", pojęcie to dopiero chcesz zdefiniować.
> Innymi słowy, aby coś zdefiniować, muszę mieć najpierw definicję pojęcia definicji?
>

Musisz mieć pojęcie co znaczy "definicja". Nie mając o tym pojęcia jak można coś zdefiniować? To tak jakbym kazał ci skompilować kod, kiedy nie masz pojęcia co znaczy słowo "kompilacja". Nie byłbyś w stanie tego zrobić.

Rzecz w tym, że wszyscy rozumiemy co znaczy definiować, mimo, że nie jesteśmy w stanie podać formalnej definicji tego terminu. Na ogół to jest w porządku. Sądzę jednak, że w tym przypadku gdzie mowa jest o prawdzie absolutnej, możemy domagać się aby wszystkie pojęcia były zdefiniowane, również pojęcie "definicji". Innymi słowy powinniśmy domagać się pełnej ścisłości jeśli chodzi o prawdę absolutną.

Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
Elasp (6859 punktów)
>>>Chcesz zdefiniować pojęcie "definicja". Musisz posłużyć się innymi pojęciami żeby to zrobić. Tych pojęć jednak nie jesteś w stanie zdefiniować, ponieważ na tym etapie nie masz jeszcze definicji pojęcia "definicja", pojęcie to dopiero chcesz zdefiniować.
>> Innymi słowy, aby coś zdefiniować, muszę mieć najpierw definicję pojęcia definicji?
>>
>Musisz mieć pojęcie co znaczy "definicja". Nie mając o tym pojęcia jak można coś zdefiniować? To tak jakbym kazał ci skompilować kod, kiedy nie masz pojęcia co znaczy słowo "kompilacja". Nie byłbyś w stanie tego zrobić.

Muszę mieć pojęcie, zgoda, ale generalnie muszę mieć jakieś pojęcie X, żeby mówić o X-ie. Twoje uwagi tyczyły jednak definicji definicji, a nie pojęcia definicji. Twierdziłeś, że nie można zdefiniować pojęć występujących w definicji definicji, bo nie ma się jeszcze definicji definicji.

>Rzecz w tym, że wszyscy rozumiemy co znaczy definiować, mimo, że nie jesteśmy w stanie podać formalnej definicji tego terminu.

Oczywiście, że można zdefiniować definicję - właśnie dlatego, że mamy już ("już wcześniej") jakieś pojęcie definicji.

>Na ogół to jest w porządku. Sądzę jednak, że w tym przypadku gdzie mowa jest o prawdzie absolutnej, możemy domagać się aby wszystkie pojęcia były zdefiniowane, również pojęcie "definicji". Innymi słowy powinniśmy domagać się pełnej ścisłości jeśli chodzi o prawdę absolutną.

Są różne rozumienia definicji. Istnieją np. definicje ostensywne. Nie rozumiem, dlaczego nie można by podzielić wszystkich rzeczy w świecie na te definiowane przez pojęcia i te definiowane ostensywnie. W ten sposób wszystko byłoby zdefiniowane.
Bloger (454 punktów)
Jeśli chodzi o filozofię bazującą na pojęciach polecam pracę "Absolut - odniesienie urojone" Bernarda Korzeniewskiego. Jest dostępna za darmo na stronach Racjonalisty. Autor przedstawia w niej system filozoficzny, którego centralnym pojęciem jest właśnie pojęcie. Jest to bardzo mało znana praca, ale bardzo wartościowa. Jeżeli ją przestudiujesz myślę, że będziesz miał dużo lepsze zrozumienie tego o co mi tu chodzi. Nie możliwe jest to wyjaśnić w dwóch akapitach.

Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365