 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-11-2011 21:09 | Marek222 (511 punktów) | Podatek dochodowy: | (Jeżeli już dochodowy, bo znajdą się tacy libertariarnienaieanie że w ogóle sobie rzepkę skrobać i niech nikt się nie wtrąca w to co MOJE.)
Moim zdaniem powinno być tak, jeżeli już:
Podatek liniowy w jednej wysokości od każdego dochodu, czy kapitałowy z akcji, lokat, pracy, czegokolwiek.
Jedna kwota wolna od podatku obliczana od całości dochodów, tzn. każdy by składał pit też z lokat bankowych, wszystko liczyło by się do wspólnego worka.
Kwota wolna od podatku mogła by to być: * Minimum egzystencji - 13,40 * Ustawowa granica ubóstwa - 11,70 * Relatywna granica ubóstwa - 15,67 * Subiektywna granica ubóstwa - 14,75 * Minimum socjalne - 25,15 -- lub podobne kwoty, ew. jakieś średnie, wszystko oczywiście X 365 na rok, i dopiero powyżej tej kwoty podatek byłby odprowadzany.
Kwota mogła by być powiększona jeżeli płatnik miał by pod swoją opieką osobę niezdolną do pracy lub dziecko, wtedy np. na dziecko ta kwota zmniejszała by się nieco z wiekiem, bo np. 16 latek już gdzieś może dorabiać, i wygasała by w wieku 18 lat chyba że człowiek studiuje. Wtedy ta kwota mogła by być do odliczenia dla rodziców lub dla danego człowieka jak podejmie pracę.
Można by się było zastanowić nad sumowaniem się kwoty odliczenia na kolejne lata (oczywiście w rozsądnych grnicach) jeżeli dochody jej nie przekraczały, z racji że mieli byśmy tu do czynienia z ludźmi naprawdę ubogimi.
I to tyle, żadnych ulg, odliczeń itp. gmatwajek.
Teraz powiedzcie mi dlaczego tak się nie da ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | a$ia (103 punktów) |
> Teraz powiedzcie mi dlaczego tak się nie da ?Ponieważ żyjemy w państwie socjalnym, gdzie nikt nie myśli o liniowym podatku. Pytanie: dlaczego jeśli zarabiam więcej, bo umiem sobie radzić w życiu, muszę płacić wyższy podatek? Z jakiej racji? (mowa o podatku progresywnym-sytuacja obecna). Gdybym płaciła liniowy, mogłabym więcej wydawać, a więc napędzać gospodarkę, co w skali makro spowodowałoby wzrost gospodarczy kraju. Niestety, ludzie się buntują i myślą, że dzisiaj jak ktoś jest bogaty, to nie zarobił tych pieniędzy uczciwie... Druga sprawa- poparcie rządu. Polityka socjalna ciągle jest pożądana przez większość obywateli. Ja jestem przeciw. Ostatnio nawet słyszałam o podatku od transakcji finansowych...  A już w piątek exposé premiera  Polecam: forsal.pl/(*)wezmie_z_naszych_kieszeni.html
"W ciągu całego życia człowiek nie tyle jest, ile stwarza siebie." F.Dostojewski
|
|
 | | mariawol (215 punktów) | >>Teraz powiedzcie mi dlaczego tak się nie da ? >Ponieważ żyjemy w państwie socjalnym, gdzie nikt nie myśli o liniowym podatku. >Pytanie: dlaczego jeśli zarabiam więcej, bo umiem sobie radzić w życiu, muszę płacić wyższy podatek? Z jakiej racji? (mowa o podatku progresywnym-sytuacja obecna). Gdybym płaciła liniowy, mogłabym więcej wydawać, a więc napędzać gospodarkę, co w skali makro spowodowałoby wzrost gospodarczy kraju.
W latach 70 -tych ubiegłego wieku 20 % najbogatszych zarabiało 30 razy więcej od 20 % najbiedniejszych. Można przypuszczać , że też narzekali na wysokie podatki. Obecnie wskaźnik ten przekracza 70 (ostatnie dane jakie pamiętam pochodzą z przed 10 lat), i może nawet sięgają 80. Bogatsi i najbogatsi wykorzystują swoiste procesy redystrybucji dochodu narodowego i zawsze zrekompensują sobie podatki. To nie jest tak, że ktoś zarabiający 10, 100 albo i więcej razy na tyle więcej zasługuje. Wzrost gospodarczy napędzają głównie ci, którzy wydają 100 % swoich zarobków. Oczywiście ci, którym zostaje z miesięcznych dochodów ( bo kupili i samochody i domy/mieszkania i inne luksusowe dobra) też, ale w mniejszym stopniu. Czyli jeśli dołożymy emerytom 3 mld. złotych to na pewno "napędzą" gospodarkę. Taka sama kwota dodana najbogatszym zamieni się tylko na spekulacje giełdowe.
|
|
|  | 3 na 3 | Satyr (4285 punktów) |
>W latach 70 -tych ubiegłego wieku 20 % najbogatszych zarabiało 30 razy więcej od 20 % najbiedniejszych. Można przypuszczać , że też narzekali na wysokie podatki. Obecnie wskaźnik ten przekracza 70 (ostatnie dane jakie pamiętam pochodzą z przed 10 lat), i może nawet sięgają 80. Niech sięga i 1000. System ekonomiczny należy oceniać biorąc pod uwagę poziom życia tych 20% biedniejszych. Jeśli żyje im się nieźle, to niechże bogatsi zarabiają nawet kwadryliony na sekundę - co w tym złego?
>Bogatsi i najbogatsi wykorzystują swoiste procesy redystrybucji dochodu narodowego i zawsze zrekompensują sobie podatki. To nie jest tak, że ktoś zarabiający 10, 100 albo i więcej razy na tyle więcej zasługuje. A któż ma decydować o tym, kto na ile zasługuje? Moim zdaniem: konsumenci, dobierając na rynku atrakcyjne dla nich produkty i usługi. Bynajmniej nie system podatkowy ma o tym stanowić.
>Wzrost gospodarczy napędzają głównie ci, którzy wydają 100 % swoich zarobków. Bzdura. Wzrost gospodarczy jest możliwy dzięki inwestycjom, a żeby miały miejsce inwestycje, to potrzeba oszczędności. Jeśli w społeczeństwie nikt by nie oszczędzał, to pogrążyłoby się w stagnacji.
>Czyli jeśli dołożymy emerytom 3 mld. złotych to na pewno "napędzą" gospodarkę. Taka sama kwota dodana najbogatszym zamieni się tylko na spekulacje giełdowe. Zachowania rynkowe emerytów to też spekulacje. Ja rano znów będę spekulował - zakupię pieczywo w osiedlowym sklepie. Spekulacje na giełdzie nie różnią się naturą od tych codziennych. Wrażenie takie powstało głównie dlatego, że te giełdowe są bardziej skomplikowane i niejeden dał się zrobić w balona bawiąc się w nie.
Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. Spekulacje na giełdzie nie różnią się naturą od tych codziennych. Zatem byłoby bez znaczenia dla gospodarki kraju, czy np. 90% obrotu kapitałowego wiąże się z wytwarzaniem dóbr materialnych a 10% służy spekulacjom - czy odwrotnie?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) |
>Zatem byłoby bez znaczenia dla gospodarki kraju, czy np. 90% obrotu kapitałowego wiąże się z wytwarzaniem dóbr materialnych a 10% służy spekulacjom - czy odwrotnie?
Oczywiście miałoby to znaczenie. Trzeba jednak pamiętać, że giełda jest miejscem, gdzie odbywa się pewnego rodzaju gra o to, gdzie powędruje kapitał, to znaczy - w który sektor - jak to nazwałeś - "materialnej produkcji". Moja wypowiedź była sprzeciwem wobec wizji giełdy jako niemającej gospodarczego znaczenia zabawy dla bogaczy.
Nie jesteśmy w stanie a priori powiedzieć, że wszystkie transakcje giełdowe (spekulacje) szkodzą gospodarce, a rynkowe transakcje emerytów nie szkodzą. Tego dotyczył mój sprzeciw.
Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | mariawol (215 punktów) | Podatki.Dystrybucja dochodu narodowego.
Nie wiem czy wszyscy ekonomiści, ale racjonalni powołują się na tzw. współczynnik Giniego. Im wyższy tym gorzej dla zrównoważonego rozwoju społecznego. Dla całej Unii Europejskiej jest szacowany na ok. 0,31, zaś dla Polski w 2005 r. wynosił 0,36. Zniesienie trzeciego progu podatkowego z pewnością ten współczynnik zwiększyło. Zresztą co tu się rozpisywać, Grecja i inne państwa czekające w kolejce świadczą dobitnie do czego może prowadzić nadmierne rozwarstwienie. Jeszcze może jeden przykład: W ciągu 30 lat (1980-2010r. dane z USA),średnia pensja wzrosła o 27%,natomiast gratyfikacje menedżerów i prezesów wzrosły o ponad 1000% (jedenastokrotnie). Na naszym podwórku w ciągu 20 lat różnica w dochodach 10% najbogatszych w stosunku do 10% najbiedniejszych urosła do wartości ok. 14 do 1. Jest to nawiasem najwyższe rozwarstwienie w europie - Czechy 5, Niemcy 7, Szwedzi 5, Anglia 10 - do 1. Oby tak dalej.
Pozdrawiam
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) | >.. 20% najbogatszych zarabiało 30 razy więcej od 20% najbiedniejszych (..) Obecnie wskaźnik ten przekracza 70
Jeśli jednocześnie wpłacają do budżetu ponad 70 razy więcej, to chyba w porządku..
|
|
| |  | | mariawol (215 punktów) | >>.. 20% najbogatszych zarabiało 30 razy więcej od 20% najbiedniejszych (..) Obecnie wskaźnik ten przekracza 70 >Jeśli jednocześnie wpłacają do budżetu ponad 70 razy więcej, to chyba w porządku.. > Mrzonki. Jeden z milionerów amerykańskich (nazwisko nie ważne) przyznał, że płaci niższy podatek niż jego pracownik.
|
|
| Marudek (208 punktów) | >Teraz powiedzcie mi dlaczego tak się nie da ? Podatek liniowy musi być wspierany przez podatki pośrednie, akcyzę, VAT, inaczej będzie na tak wysokiej stopie że doprowadzi do urawniłowki. Z kolei podatek pośredni bardziej obciąża osoby o mniejszych dochodach. Pytanie brzmi: kto relatywnie ma płacić więcej.
|
|
 | | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Pewnie nie ma złotego środka. Niemniej byłbym za podatkiem liniowym i likwidowaniem ulg - ponoć jest ok. 140! Podatek progresywny, jeśli dobrze rozumiem, jest jednak bardziej niesprawiedliwy, bo, np. ktoś zarabia 85'528 zł zł i ma 18% podatek, a ktoś kto zarobi 85'529 zł i płaci wyższy 32%. Różnica w ich dochodach żadna, a różnica w podatku znacząca - w tym wypadku paradoksalnie bardziej się opłaca zarobić trochę mniej. Gdzie tu sprawiedliwość? Poza tym podatek podatkiem, ale mnie najbardziej irytuje to, że zabierają mi 1/3 pensji, która ginie potem w odmętach systemu. Gdybym miał do dyspozycji te znikające 1700 zł mógłbym wynająć mieszkanie bezdomnemu, wyżywić go i dać mu x czasu na znalezienie pracy, najlepiej w budżetówce; - sam nie mam wystarczających kontaktów  Rzecz w tym, że lepiej wykorzystałbym te pieniądze niż "państwo" - które przejada moje składki emerytalne; tę na ZUS, tę na II filar, która w dodatku jest tak śmieszna, a OFE tak przykastrowane w sensie możliwości inwestycyjnych, że nie ma o czym mówić i tak trzeba oszczędzać samemu. Wiem, że wymaga to pewnej samo- i współodpowiedzialności (a brak tego w narodzie), odpowiednich dochodów i pewnej wiedzy, ale powtórzę po raz setny - trzeba ludzi edukować. Zamiast religii - lekcje przedsiębiorczości, podstaw ekonomii w ujęciu budżetu domowego etc. Jak już pisałem kiedyś; jestem skłonny oddawać solidarnie część swojej pensji na opiekę medyczną dla potrzebujących, na emerytury dla gorzej zarabiających etc. Ale niech te pieniądze będą lepiej wydawane i niech nie potrącają aż tyle - nic dziwnego, że człowiek ma wrażenie, że go państwo okrada - w dodatku, jeśli są sobie pomyśleć, że są ludzie, którzy po 15 latach pracy mają państwową emeryturę wyższą niż pensja większości pracujących. Co to za sprawiedliwość, jakież to socjalne państwo. Chyba w sloganach. Wiem, że zmiany, jeśli nastąpią, nie nastąpią z dnia na dzień, ale kiedyś trzeba zacząć, trzeba będzie kiedyś zacząć likwidować emerytury mundurowe, likwidować ulgi i edukować, edukować i jeszcze raz edukować. Lepiej zrobić (zacząć) to teraz niż później, jak dojdziemy do "poziomu" Grecji i trzeba będzie ciąć bez pytania i o wiele ostrzej. Wyborcy na pewno nie będą zadowoleni. No, ale, to już będą "inni" wyborcy, innych polityków... dlatego "nie nasz problem"... Poza tym - likwidacja ulg, ale za to niższe podatki - niech będzie i 24% VATu, ale niech nie opodatkowują podwójne albo i potrójne takiej choćby benzyny - w przypadku papierosów mogę zrozumieć ideę akcyzy, ale w przypadku benzyny to zwyczajne zdzierstwo ze strony państwa. Innymi słowy, niech zostaje więcej w kieszeni, bez ulg - niech obywatel sam decyduje na co wyda pieniądze, czy zaoszczędzi, zainwestuje (np. w działalność gosp.) itd. "Nauczmy" ludzi, że są odpowiedzialni za siebie - państwo daje im "warunki". A nie, że jak mi się nie uda, to do państwa po kasę. Sorry, jeśli zainwestuję na giełdzie i stracę, to państwo mi nie odda, jeśli ktoś otworzy pub, restaurację i splajtuje, też mu państwo nie wyrówna, by mógł dalej działać. Ale taki "hodowca" papryki czy inny od ryb już woła o pomoc na łamach TV i pewnie ją dostanie. I pracuj tu człowieku 8 godzin dziennie, dojeżdżając codziennie 4 godziny... pytanie po co? Przecież wystarczy pokombinować, mieć znajomości, załapać się na jakąś państwową posadę - stety albo niestety mam dwie znane mi, wręcz bliskie osoby, które dostały pracę w budżetówce, po znajomości. I tak ponoć to wygląda zazwyczaj. Poza tym, w zeszłym roku starałem się o pracę w Min. Kultury - praca sekretarza, nic nadzwyczajnego, zarobki też bez rewelacji. Ale startowało 200 osób. Nie wiem czy to kwestia wysokiego bezrobocia, czy też poczucia, że jak już się złapie państwową robotę, to jako tako i spokojnie można żyć...nie przepracuje się człowiek strasznie, a z roboty nie tak łatwo wylecieć, (zwłaszcza jeśli się dostanie do korpusu służby cywilnej
|
|
|  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >Podatek progresywny, jeśli dobrze rozumiem, jest jednak bardziej niesprawiedliwy, bo, np. ktoś zarabia 85'528 zł zł i ma 18% podatek, a ktoś kto zarobi 85'529 zł i płaci wyższy 32%. Różnica w ich dochodach żadna, a różnica w podatku znacząca - w tym wypadku paradoksalnie bardziej się opłaca zarobić trochę mniej.
Również nie jestem zwolenniczką podatku progresywnego, to jednak nie do końca prawda. Obywatel przekraczający próg płaci wyższy podatek - i owszem, ale przecież tylko od nadwyżki ten próg przekraczającej.
|
|
 | | Marek222 (511 punktów) | >Podatek liniowy musi być wspierany przez podatki pośrednie, akcyzę, VAT, inaczej będzie na tak wysokiej stopie że doprowadzi do urawniłowki. Z kolei podatek pośredni bardziej obciąża osoby o mniejszych dochodach.
Jakoś nie kumam, teraz to jest tak że jak ktoś zarabia więcej to jest karany za swoją zaradność, oczywiście do pewnego stopnia, bo powyżej pewnych dochodów, gdzie osiągają je już prawdziwi bogacze, opłaca się zatrudnić kogoś kto będzie dbał o to aby tych podatków było jak najmniej. Dochodzi do paradoksu że ci co zarabiają najwięcej płacą relatywnie najmniejsze podatki, bo mają wynajętych ludzi którzy o to dbają.
Tak w ogóle to ktoś policzył ile by musiał wynosić liniowy w dzisiejszych realiach aby dochody zrównały się z obecnymi dochodami minus ta cała wywalona biurokracja związana z ulgami plus moje zastrzeżenie co do kwoty minimalnej i plus bezrobocie związane ze zwolnieniami w skarbówce w związku z tym faktem ?
Ignorant stupidity has become a proud badge of in-group solidarity.
|
|
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Teraz powiedzcie mi dlaczego tak się nie da ? Bo nie ma sprawiedliwości w społeczeństwie: dlaczego pracownik zakładu i jego właściciel będący dyrektorem zarabiają różne kwoty (pomijam dochód zakładu, a chodzi mi o samą pensję)?
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| mario1970 (191 punktów) | >Teraz powiedzcie mi dlaczego tak się nie da ?
Jest jeszcze prostszy sposób na funkcjonowanie państwa i o wiele bardziej sprawiedliwy niż podatek liniowy - który de facto i tak traktuje podatników nierówno (ten kto więcej zarabia płaci większy podatek - podatek liniowy zakłada tylko jedną stawkę) - podatek pogłówny. To tylko kilka prostych kroków: 1. Zdefiniować wydatki państwa które są absolutnie niezbędne (sądownictwo, szkolnictwo na poziomie podstawowy i średnim, podstawowa opieka zdrowotna, utrzymanie porządku etc.) 2. Obliczyć na tej podstawie kwotę która jest niezbędna na utrzymanie państwa 3. Podzielić tę kwotę przez liczbę obywateli - w każdym wieku (wszyscy jesteśmy przecież równi) 4. Nałożyć na obywateli termin zapłaty takiego podatku oraz jego wysokość np. do 30 marca ... i tyle
a teraz powiedzcie dlaczego tak się nie da..
Już odpowiadam a) dla każdego polityka najważniejsza jest władza b) polityk może budować ją tylko na jednym źródle - pieniądzu (gdzie te czasy gdzie mieliśmy charyzmatyczne autorytety) c) a zatem im mniej kasy przepływa przez ręce polityka tym mniejsza władza. ... i tyle
Pozdrawiam
|
|
 | | szemrany robert (425 punktów) | Podatek pogłówny wydaje się zakładać dyskryminację ze względu na urodzenie. Przykład: Obywatel A urodził się w bogatej rodzinie, zdobył wykształcenie za duże pieniądze i sporo zarabia. Obywatel B urodził się w biednej rodzinie. Musiał dorabiać na studiach, co spowodowało gorsze wyniki/ nie było go stać na studia i w konsekwencji pracuje w nisko płatnym zawodzie. Oby dwaj płacą ten sam podatek.
Sprawiedliwość?
Sytuację ratuje tzw. "polityka równych szans", ale z nią jest różnie.
>3. Podzielić tę kwotę przez liczbę obywateli - w każdym wieku (wszyscy jesteśmy >przecież równi)
Chcesz, by państwo ściągało podatki od dzieci? Od niemowląt też? Jak to sobie wyobrażasz?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|