 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-08-2024 20:15 | okragly (21676 punktów) | będę Nikiforem | słowami do was nie mogę dotrzeć dlatego kupie sobie płótno, farby, wino, jedzenie (kaszanka, salceson, boczek, żółty ser, czarny chleb i czarna kawa) i namaluje raj będę Nikiforem (samouk, zaliczany do grona najwybitniejszych na świecie malarzy tzw. naiwnych, prymitywistów  ) Nikifor po matce odziedziczył upośledzenie (czy mozna po ojcu dziedziczyć upośledzenie?) i tak w 2 RP został analfabetą. Poprzez twórczość "mówił" do nas, tak i ja namaluje raj  co Ty racjonalisto namalujesz? pewnie że 2+2=4 co jest głupotą, w raju 2+2=min 6, czasami nawet 100 dlatego nieracjonalne jest być libkiem ale nasz geniusz balcerowicz często powtarzał że 2+2=4, co za głupek genialny, jak Nikifor, tylko tamten ładnie malował | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | I pewnie myślisz, że prezentując swój malunek stanie się cud i ludziom w głowach się odmieni ? Powiedz to grupie somalijczyków, których pewien samobójczy terrorysta wysłał z plaży nad morzem prosto do Allacha w głośnej eksplozji. Przecież Ty nie głosisz prawd o "Raju" który może nastać lecz opowiadasz bajki o prehistorii, której pamiętać nie możesz a którą uważasz za wzór rajskiego życia. -Upośledzenie nie tylko po ojcu ale i po dalszym przodku można odziedziczyć. Ciągle powtarzasz "nasz geniusz balcerowicz", czyli czyj bo na pewno nie mój.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > I pewnie myślisz, że prezentując swój malunek stanie się cud i ludziom w głowach się odmieni ?obraz mówi więcej niż 1000 słów, a jak będzie drogi to tym bardziej > Powiedz to grupie somalijczyków, których pewien samobójczy terrorysta wysłał z plaży nad morzem prosto do Allacha w głośnej eksplozji.nie wiem,, nie słyszałem > Przecież Ty nie głosisz prawd o "Raju" który może nastać lecz opowiadasz bajki o prehistorii, której pamiętać nie możesz a którą uważasz za wzór rajskiego życia.mam to zapisane w genach. Jeśli uwolnimy psy staną się wilkami, tak i my, jeśli się uwolnimy staniemy się rajanami > -Upośledzenie nie tylko po ojcu ale i po dalszym przodku można odziedziczyć.podobno sa jakieś doniesienia naukowe gdzie poszczególne cechy przypisywane sa matce inne ojcu, dlatego jak genialny ojciec spłodzi z ładną blondynka to dziecko odziedziczy rozum po matce a wygląd po ojcu a Ty co byś namalował? lubiłeś malować? w raju malowaliśmy
fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem św czwórca racjonalistów wg okraglego
|
|
|  | 1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | >obraz mówi więcej niż 1000 słów, a jak będzie drogi to tym bardziej To nie cena decyduje o przekazie lecz forma i wtedy nazywamy to sztuką. Sztuka zaś (jako obraz) jest formą podświadomego przekazu mądrości i wiedzy, wtedy zostaje odebrana przez podświadomość oglądającego i pojawia się uczucie "uniesienia, wzniosłości" czegoś niewypowiedzianego. Bo właśnie prawa półkula mózgowa jest siedzibą podświadomości a ta odpowiada za emocje, uczucia, wyobrażenia (obrazy) i wzniosłe doznania. >a Ty co byś namalował? lubiłeś malować? Każde dziecko lubiło coś tam namalować.. ja wolałem narysować coś śmiesznego, czasem wymyślonego, nieistniejącego. Ale to były tylko epizody w formie zabawy, zawsze pociągała mnie technika, mechanizmy itd. budowałem maszyny, urządzenia i takie tam. Ciągle o tym "Raju".. nie było żadnego, te obrazki też nie w "raju" powstały a na prerii gdzie nasi przodkowie uganiali się za rogacizną, a w "raju" by nie musieli bo "manna" by z nieba leciała.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >obraz mówi więcej niż 1000 słów, a jak będzie drogi to tym bardziej> To nie cena decyduje o przekazie lecz forma i wtedy nazywamy to sztukąi legenda babcia 87 letnia "poprawiła" w kościele obraz artysty  od tego czasu życie w miasteczku odżyło, zyskali wiele pieniędzy od turystów (wstęp płatny) > Sztuka zaś (jako obraz) jest formą podświadomego przekazu mądrości i wiedzy, wtedy zostaje odebrana przez podświadomość oglądającego i pojawia się uczucie "uniesienia, wzniosłości" czegoś niewypowiedzianego.ciekawe, nie myślałem o tym w ten sposób > >a Ty co byś namalował? lubiłeś malować?> Każde dziecko lubiło coś tam namalować.. ja wolałem narysować coś śmiesznego, czasem wymyślonego, nieistniejącego.lubiłem rysowac też jako nastolatek, szkoda że nie zostałem architektem, bym rysował raj (na usprawiedliwienie dodam ze nie wiedziałem że istnieje taki zawód, jestem ze wsi) > Ale to były tylko epizody w formie zabawy, zawsze pociągała mnie technika, mechanizmy itd. budowałem maszyny, urządzenia i takie tam.prenumerowałem w podstawówce "Młody Technik" > Ciągle o tym "Raju".. nie było żadnego, te obrazki też nie w "raju" powstały a na prerii gdzie nasi przodkowie uganiali się za rogacizną, a w "raju" by nie musieli bo "manna" by z nieba leciała.polowanie (przywilej królów) to była przyjemność, tak jak dzisiaj granie w piłkę
fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem św czwórca racjonalistów wg okraglego
|
|
| | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | > babcia 87 letnia "poprawiła" w kościele obraz artystyTak, mówili o tym kiedyś w telewizji. Oto przykład potwierdzający powiedzenie, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, ale co się babina nasłuchała bur to jej. Chciała dobrze a wyszło jak zwykle. Architektem/projektantem możesz zostać i dziś, projektując ładne budynki, przecież wizja artystyczna nie musi być realizowana technicznie przez tą samą osobę. Ja "Młodego Technika" miałem z drugiej ręki a potem prenumerowałem wersję elektroniczną ale to już nie to samo co kiedyś. Czytałem też miesięczniki; "Nie z Tej ziemi", "Czwarty Wymiar", "Nieznany Świat", "Nexus", czasem "Szaman" a także "Elektronika praktyczna". Też kiedyś mnie naszło na malowanie, chciałem zrobić sobie sztalugi, kupić farby i pojechać w plener coś namalować w wakacje i .. na pomyśle się skończyło. Potem dotarło do mnie - poco ?.. to wszystko było i skąd się brało. Otóż wszystkie takie zachcianki są próbą sprawdzenia siebie, przetestowania swoich możliwości, które podsuwa "niespokojny" ciekawski umysł i tak zainteresowałem się buddyzmem, medytacją. -Stopniowo wygaszałem siłą woli kłębiące się myśli i pomysły aż nastał czas ciszy, który trwa do dziś. I już nie ma powrotu do tamtej "burzy w mózgu". Kiedyś byłem nadpobudliwy - dziś mogę trwać w bezruchu ciała i umysłu godzinami. -Co bym dziś namalował ? To:
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|