>Mam na myśli coś więcej. Dążę do wierzeń wyznawanych przez wszystkie 3 główne religie abrahamowe, a >także kilka innych. Czy jest coś złego lub lekceważącego w byciu regularnym w meczecie, kościele lub >synagodze, nie będąc muzułmaninem, chrześcijaninem lub Żydem?
Wiele miejsc kultu religijnego jest jednocześnie zabytkami - te zabytki to dziedzictwo kulturowe. Rabini i Imani odradzają swym wiernym chodzenie do świątyń chrześcijańskich z racji bałwochwalczego kultu figur, obrazów i 'relikwii'. Natomiast do synagogi i do meczetu może wejść każdy - mężczyźni muszą mieć zakryte głowy, a podczas modlitw kobiety nie wchodzą do części dla mężczyzn.
W miejscu gdzie był meczet ziemia jest 'święta', synagogi nie mają takowych wymogów, a kościoły obecnie są przerabiane na obiekty komercyjne i dzieje się tak dlatego że ludzie sa coraz bardziej rozumniejsi.
|