Kiedyś w czasach minionej epoki miałem możliwość wysłuchać szkolenia prowadzonego przez tzw lektora PZPR. Kiedy na zakończenia padło sakramentalne pytanie czy ktoś z sali ma pytanie wstałem i pokonując nieśmiałość młodego dwudziestolatka zapytałem.
Niech pan mi powie , jak to się dzieje , że obserwując życie codzienne nie widzę by władze PZPR stosowały się to zasad przekazywanych na szkoleniu ?
Wówczas pan lektor uśmiechnął się pobłażliwie i powiedział „ czy widziałeś kiedyś znak drogowy , który by szedł po drodze jaką wskazywał „
O tamtej pamiętnej chwili mija właśnie 40 lat . Sekretarze odeszli w niebyt historii a ja zamiast szkoleń cyklicznie wysłuchuję przemówień ( przepraszam przemawiali sekretarze ) teraz wysłuchuję expose .
Kilka dni temu wysłuchałem expose pana Premiera Tuska .
Kolejne przemówienie kolejnego premiera w którym słyszymy o konieczności zaciskania pasa. Różnica jest tylko jedna to przemówienie napisali dużo , dużo , dużo lepsi specjaliści. Napisali je na tyle dobrze , że nawet opozycja spuściła nos na kwintę i zamiast wskazywać na słabe strony rozpoczęła swoisty happening szukając w ławach sejmowych agentów kościoła lub powracając do katastrofy komunikacyjnej.
Tak na marginesie to całe szczęście , że na Tytaniku nie płyną żaden Kaczyński bo ród Macierewiczów przez sto lat udowadniałby , że Rosjanie przyholowali pontonem górę lodową.
Wracając do expose to gdzieś w głębi duszy czuję , że czegoś mi w nim brakuje. Premier niczym dobry księgowy wskazał kierunki gdzie należy zaciskać pasa ale..................
Zostawmy to - ale - na później .
Zastanówmy nad dobrymi pomysłami . 1. Reforma KRUS - bardzo łagodna co zresztą zrozumiałe ze względu na wiejskiego koalicjanta. Mnie jednak argument o braku dochodu u rolnika po prostu śmieszy . Rolnictwo jest takim samym biznesem jak każdy inny biznes. A nawet lepszym bo dotowanym
I tak jak w każdym są rożne stopnie dochodowości. Mniejszy dochód mniejszy podatek większy dochód większy podatek . Nie przekonują mnie argumenty ,że większość drobnych rolników produkuje na własne potrzeby. Zaspokojenie własnych potrzeb to też zysk. Jeżeli jednak nie zarabia na płodach to musi osiągać dochód po za rolnictwem i z tamtego tytułu powinien płacić ZUS . Tak na marginesie to bardzo dużo małych firm też nie osiąga dochodu przynajmniej w pierwszym roku działalności ale ZUS muszą opłacać .
Również argument że prowadzenie księgowości może być dla rolnika skomplikowane jest argumentem chybionym . Dzisiejszy chłop to nie przedwojenny małorolny analfabeta.
2. Likwidacja funduszu kościelnego. Wiara jest osobistą sprawą każdego człowieka i każdy wierzący powinien utrzymywać swój kościół. Również nauka religii powinna odbywać się na koszt wierzących .
3. Likwidacja przerostów urzędniczych .
Boję się tylko , że likwidacją zostaną objęte stołki referentów a nie kadry kierowniczej bo tu zasiadają koledzy , koleżanki oraz wszystkie możliwe pociotki.
Kiepskie pomysły
1. Podniesienie wieku emerytalnego. Pseudo oszczędność , kto nie będzie mógł na starość znaleźć zatrudnienia i tak wyciągnie rękę po pieniądze podatnika tylko , że pod postacią zasiłku socjalnego. Za nim podniesiemy wiek starym babciom i dziadkom to najpierw zrównajmy wiek dla wszystkich grup zawodowych. Dlaczego murarz , stolarz ma pracować do 67 roku a pan prokurator, sędzia , nauczyciel nie . Przecież w ocenie polityków każdy może się przekwalifikować. Nie mówiąc już o solidarności społecznej.
I to w mojej ocenie tyle dobrych pomysłów i kiepskich pomysłów . Specjalnie pomijam tzw politykę prorodzinną . W tej materii żaden rząd nie miał konstruktywnego pomysłu. Obecny przynajmniej zrozumiał , że polityka ta powinna być ukierunkowana tak by spełniała swoje cele.
Jeżeli jednak ktoś myśli ,że becikowe to droga do celu to od razu powinien podać się do dymisji.
By myśleć o rodzinie człowieczek musi mieć stabilizację . Cóż to jest ta stabilizacja? Po pierwsze prawidłowy rynek mieszkaniowy i to nie mieszkań do kupna obarczonych 30 letnim kredytem. Potrzebne są mieszkania na wynajem . Należy stworzyć przepisy , które spowodują , że takie mieszkania powstaną . Mieszkań nie muszą budować gminy . Wystarcz stworzyć preferencję dla osób , które będą chciały takie budynki budować i czerpać korzyści z wynajmu.
Jedną z takich preferencji mogłoby być zwolnienie z podatku od nieruchomości budynków mieszkalnych a podniesienie opłat w przypadku pustostanów.
Musi powstać ustawa chroniąca prawa nie tylko lokatorów ale również wynajmujących. Potrzebna jest gwarancja , że przypadku utraty pracy lokator będzie miał prawo do zasiłku mieszkaniowego np. na okres 6 miesięcy. Zasiłek byłby w formie kredytu spłacanego w ratach po ponownym zatrudnieniu.
Uproszczone procedury odzyskiwania zaległego czynszu. Rozbudowana sieć przeszkoli i żłobków najlepiej przy zakładowych . Prowadzenie takich placówek powinno być dla firmy kosztem uzyskania przychodu.
A teraz wracam do mojego - ale –
Ale w expose brakło mi wypowiedzi jakie oszczędności dotkną polityków. I proszę mi nie mówić , że to tani populizm . Gdyby koszty kryzysu dotknąłby również polityków to w przyszłości częściej by się zastanawiali na dobrem państwa a nie dobrem partii.
Kryzys finansów nie spowodował polski pracownik pracujący najczęściej za głodową stawkę.
Chyba , że przyjmiemy iż za kryzys odpowiadają emeryci , którzy bezczelnie pozwalają sobie żyć do 70 roku życia.
No cóż ……………… od tamtego socjalistycznego szkolenia minęło już czterdzieści lat. A znak drogowy ciągle tylko wskazuje drogę po , której sam nie zamierza pójść . |