Racjonalista - Strona głównaDo treści
drugie zdziwienie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
22-08-2024 21:06okragly (21676 punktów)drugie zdziwienie
w Indiach w ubiegłym roku zmarło 500 000 hindusów z powodu sępów

ciekawostka, są sępy które latają na wysokości 11 000 m n.p.m. (taki w 1973 zderzył się z samolotem na wys 11,27 km)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
>w Indiach w ubiegłym roku zmarło 500 000 hindusów z powodu sępów

No patrz pan... nie wiedziałem, że sępy są trujące... Dobrze, że nie ma w naszych sklepach sępów.
TyDraniu (6569 punktów)
>w Indiach w ubiegłym roku zmarło 500 000 hindusów z powodu sępów

Nie w ubiegłym roku, tylko w latach 2000-2005, średnio 100 000 osób rocznie w populacji 1.4 miliarda.

I nie z powodu sępów, tylko z powodu braku sępów.

W latach 90. prawie 50-milionowa populacja sępów spadła niemal do zera. Przyczyną było stosowanie leku przeciwbólowego diklofenak u chorych krów, który dla ptaków jest śmiertelny. Sępy, które żerowały na ciałach zwierząt, cierpiały na niewydolność nerek (tak DyktaFon, sępy są trujące; a krowy tym bardziej).

Lek weterynaryjny został wycofany w 2006 r., ale według najnowszego raportu State of India's Birds populacje trzech gatunków - sępa białogłowego, sępa indyjskiego i sępa rudego - spadły odpowiednio o 98 proc., 95 proc. i 91 proc.

Badacze zauważyli, że po wzroście sprzedaży leków przeciwzapalnych i spadku populacji sępów śmiertelność ludzi wzrosła o ponad 4 proc. Obliczyli, że ta sytuacja doprowadziła do wzrostu liczby dodatkowych zgonów o ok. 100 tys. osób co roku w latach 2000-2005. Jednocześnie wyliczyli, że koszt ekonomiczny związany z tymi przedwczesnymi śmierciami wynosi ponad 69 mld dol. rocznie.
23-08-2024 13:40 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>w Indiach w ubiegłym roku zmarło 500 000 hindusów z powodu sępów
>I nie z powodu sępów, tylko z powodu braku sępów.
nie z powodu sępów tylko krów, które w Indiach sa święte, nie można je zabijać, jeść, a jest ich tam ogrom (35% światowej populacji)
na padlinie krów (leczonych lekiem o którym piszesz, które zabijały sępy) żerowały psy, szczury, reszta spływała do rzek, stąd zwiększona śmiertelność

fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem
św czwórca racjonalistów wg okraglego
DyktaFon (9281 punktów)
>>w Indiach w ubiegłym roku zmarło 500 000 hindusów z powodu sępów
>Nie w ubiegłym roku, tylko w latach 2000-2005, średnio 100 000 osób rocznie w populacji 1.4 miliarda.
>I nie z powodu sępów, tylko z powodu braku sępów.

Aż tak się nie zagłębiałem w szczegóły, wierzyłem Okrągłemu. Kolejne potwierdzenie mojej łatwowierności

>W latach 90. prawie 50-milionowa populacja sępów spadła niemal do zera. Przyczyną było stosowanie leku przeciwbólowego diklofenak u chorych krów, który dla ptaków jest śmiertelny. Sępy, które żerowały na ciałach zwierząt, cierpiały na niewydolność nerek (tak DyktaFon, sępy są trujące; a krowy tym bardziej).

Ja to pisałem żartobliwie, nie wiedząc o szczegółach. Choć dla ścisłości powinno być: "sępy się otruły", nie że są trujące...

>Lek weterynaryjny został wycofany w 2006 r., ale według najnowszego raportu State of India's Birds populacje trzech gatunków - sępa białogłowego, sępa indyjskiego i sępa rudego - spadły odpowiednio o 98 proc., 95 proc. i 91 proc.
>Badacze zauważyli, że po wzroście sprzedaży leków przeciwzapalnych i spadku populacji sępów śmiertelność ludzi wzrosła o ponad 4 proc. Obliczyli, że ta sytuacja doprowadziła do wzrostu liczby dodatkowych zgonów o ok. 100 tys. osób co roku w latach 2000-2005. Jednocześnie wyliczyli, że koszt ekonomiczny związany z tymi przedwczesnymi śmierciami wynosi ponad 69 mld dol. rocznie.
>
Znów nie znam szczegółów, ale to, że po zaprzestaniu stosowania jakichś leków i spadku populacji sępów wzrosła śmiertelność ludzi nie oznacza związku między tymi danymi. No chyba, że to zostało dokładnie przebadane i potwierdzone. Wiesz to?
To jest trochę podobnie, jak z DDT: podobno jest szkodliwy i dlatego zaprzestano jego stosowania. Jednak żaden prawdopodobnie człowiek nie umarł od DDT, natomiast zmniejszenie pogłowia komarów uratowało miliony ludzi od śmiertelnych chorób przenoszonych przez komary. Tylko o tym ostatnim się już głośno nie mówi...
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Sępy zjadają padlinę, która bez nich jest pożywką dla much i siedliskiem bakterii chorobotwórczych i stąd zwiększona śmiertelność wśród ludzi, gdyż jest to problem natury sanitarnej.
25-08-2024 23:06 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Sępy zjadają padlinę, która bez nich jest pożywką dla much i siedliskiem bakterii chorobotwórczych i stąd zwiększona śmiertelność wśród ludzi, gdyż jest to problem natury sanitarnej.

To jest (wydaje się) logiczne i całkiem poprawne rozumowanie. Ale czy jest prawdziwe, tego nie wiadomo bez badań i zaawansowanej matematyki Współwystępowanie jakichś zjawisk nie świadczy jeszcze o ich zależności. Częsty błąd w różnych alarmistycznych artykułach.
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Nie trzeba komputerów by wiedzieć, że gdy w gorącym klimacie walają się martwe rozkładające szczątki to robactwo jak i gryzonie roznoszą groźne patogeny.
Brak higieny i oczyszczania miast był w średniowieczu główną przyczyną "morowego powietrza" czyli epidemii dżumy oraz cholery.
Z tego właśnie powodu spalanie zwłok w Indiach jest główną formą ich "utylizacji".
Indie to kraj przeludniony, dość biedny i w wielu miejscach cywilizacyjnie zacofany.
>Współwystępowanie jakichś zjawisk nie świadczy jeszcze o ich współzależności.
Tak jeśli porównujemy coś bez związku ze sobą, ale tu mamy przyczynę i skutek, czyli wzrost ilości patogenów w środowisku wraz ze wzrostem zachorowań i zgonów.
Każda populacja po pewnym czasie uzyskuje pewną formę odporności zbiorowej na pewne ich stężenia ale gdy się one zwielokrotniają - ten system przestaje dawać już ochronę.
-Pozornie nie związane ze sobą zjawiska bywają mocno powiązane.
W starożytności powszechnie używano ołowiu do produkcji rur i innej armatury wodociągowej, niby na małą skalę w wybranych większych cywilizacjach jak Rzymska czy Grecka.
Ale dziś na podstawie osadów pyłu owianego przywianego przez wiatr na lodowce arktyki możemy określić ówczesną skalę wydobycia rud tego metalu.
-Skoro wiatr przywiał na biegun pyły z hut starożytnego świata to w czym problem by na terenie jednego państwa również z wiatrem rozchodziły cię biologiczne patogeny zwiększające śmiertelność ?
Żyjemy w świecie w którym wszystko jest ze sobą powiązane i współzależne.
Dziś niestety to co oczywiste wymaga badań naukowych i finansowania.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365