Rodzaj filmów, które pozostawiają cię z tym ciepłym, niewyraźnym uczuciem, gdy pojawiają się napisy końcowe, łatwe do oglądania, głupie poprawiające nastrój.
Jestem chora i przez przewidywalny (długoterminowy) czas będę głównie przykuty do łóżka, więc potrzebuję wesołych filmów, żeby poprawić mi nastrój. Robię listę i chętnie dowiem się, jakie są Twoje ulubione!
Przyszło mi do głowy, że kilka z nich to „Pogromcy duchów”, filmy akcji na żywo ze Scooby-Doo, „Mumia”, „Knight's Tale” i „Co robimy w cieniu”. |