multi-kulti to wielokulturowość, jest konieczna w ramach świata, dlatego się cieszę że jest Kuba, Korea Pół, Wenezuela, Chiny, Wietnam komunistyczny, ale w ramach jednego organizmu np Polska, jest nieracjonalna wielokulturowość

gdyby w rajskiej osadzie jeden był Amiszem, inny buddą, inny hinduistą, inny prof balcerowiczem, inny komunistą, to wspólnota byłaby skazana na zagładę, dzisiaj jest podobnie, bądźmy sobą, Rosjanie sobą, Kubańczycy sobą, Chińczycy sobą, Senegalczycy soba, nie mieszajmy się za szybko bo stracimy to co ważne, tożsamość
My już straciliśmy siebie, myślimy usazydem, zniewolił nas gad, jesteśmy jego psami, rzućmy jego kajdany
my nie gęsi i swój umysł mamy, nasz, Polski, nieusazydowski
powinniśmy konkurować pomiędzy organizmami (plemionami, krajami) a nie pomiędzy sobą, tak było w raju, tez w naszym organizmie nie konkuruje komórka watroby z komórką serca czy serce z wątrobą.
my libki jesteśmy nieracjonalni, oddaliśmy nasze serce diabłu (usazydowi) w raju bylismy racjonalni, cofamy się, widac to po objętości naszych mózgów, zmniejszyła się

multi-kulti nam nie służy (mogłoby się wydawać że kraje które nam źle życzą nas do tego nakłaniają)