Aktualnie oglądam film „Jak pokonać” o Niewidzialnym Człowieku i przypomniałem sobie, jak denerwujący jest ten trop „Kompleksu Cassandry” w filmach.
„Kompleks Cassandry” ma miejsce wtedy, gdy postać zna prawdę lub przewiduje niebezpieczeństwo, ale nikt w nią nie wierzy, co często prowadzi do frustracji lub izolacji.
Rozumiem, że celem widzów jest emocjonalne utożsamienie się z postacią, ale często dzieje się to w taki sposób, że ludzie są po prostu głupi i nie słuchają historii bohaterów. |