 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-12-2011 19:17 | NorahYorke (329 punktów) | Legalizacja narkotyków
2 na 2 | Link na blogu Janusza Palikota zaprowadził mnie do bardzo ciekawego filmiku www.youtub(*)?v=q90jCS9DKQw&feature=related Pod jego wpływem moje i tak liberalne poglądy w kwestii narkotyków jeszcze bardziej się zradykalizowały. Całkowicie zgadzam się z postawioną w filmie tezą, iż pełna legalizacja wszystkich narkotyków jest najlepszą drogą jaką możemy obrać. Zastanawiam się tylko nad praktyczną stroną takiego przedsięwzięcia. Pomińmy przez chwile fakt, że mamy rząd jaki mamy i praktycznie żadne zmiany nie są możliwie do przeprowadzenia. Na początek należy zadać sobie pytanie co uznajemy za narkotyk. Według polskiego prawa są nimi wszystkie substancje wymienione w Ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Dosłownie wiec pełna legalizacja oznaczałaby po prostu usunięcie tej ustawy. Problem w tym, że zawiera ona też tzw. dopalacze czyli świństwo, którego nawet ja nie chce legalizować. Więc może lepszym pomysłem jest skreślenie najpopularniejszych i najlepiej przebadanych substancji i wprowadzenie ich na rynek pod ścisłą kontrolą państwa w przypadku np. opiatów, i nieco mniej ścisłą w przypadku THC. Co o tym myślicie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-7 na 9 | elly (-6 punktów) |
Witam Uważam, że narkotyki, nawet te tzw. miękkie nie powinny być nigdy zalegalizowane, ponieważ społeczeństo nie jest wystarczająco silne do tego, aby racjonalnie z nich korzystać co w konsekwencji prowadzi do uzależnienie i do coraz poważniejszych problemów społecznych, włącznie z destabilizacją życia publicznego. Patrząc na kraje gdzie narkotyki zostały zalegalizowane, jedyne co się zmieniło to budżet państwa, który później jest obciążany wydatkami na walkę z narkomanią.
|
|
 | 1 na 1 | NorahYorke (329 punktów) | >Patrząc na kraje gdzie narkotyki zostały zalegalizowane, jedyne co się zmieniło to budżet państwa, który później jest obciążany wydatkami na walkę z narkomanią.
Może podasz jakieś dane na podstawie, których podpierasz to stwierdzenie. Według mojej wiedzy jest dokładnie odwrotnie.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
 | 18 na 18 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Uważam, że narkotyki, nawet te tzw. miękkie nie powinny być nigdy zalegalizowane, ponieważ społeczeństwo nie jest wystarczająco silne do tego, aby racjonalnie z nich korzystać co w konsekwencji prowadzi do uzależnienie i do coraz poważniejszych problemów społecznych, włącznie z destabilizacją życia publicznego. Wiesz mam alergię na ludzi którzy wypowiadają się na temat społeczeństwa a widzą jedynie koniec własnego nosa. Była nawet taka posłanka która swoich wyborców nazwała przypadkowym społeczeństwem... Jeżeli społeczeństwo traktuje się jak dzieci, nieodpowiedzialne, bezmyślne, głupie to takie ono jest ( to samo dotyczy wychowania prawdziwych dzieci). Polacy nie są głupsi niż inne nacje. Ba, nawet uważam, że jesteśmy jako naród mądrzejsi w wielu dziedzinach niż inne nacje. Głupich to mamy polityków. Ludzie w swojej masie są racjonalni. Nie rzucą się na narkotyki jak je zalegalizują. Legalizacja narkotyków sprawiłaby, że przestał by to być to "owoc zakazany". Wiele młodych ludzi po spróbowaniu nie powtórzyło by tego doświadczenia. Tak jak z alkoholem i papierosami. Część pije ponad miarę i pali nałogowo ale większość nie. Prohibicja sprawia, że dotarcie do narkomanów jest utrudnione, leczenie w takich warunkach niemożliwe. Na rynku pojawiają się coraz szkodliwsze "dopalacze". Rozmawiając z fachowcem od uzależnień dowiedziałam się, że z "naturalnych" narkotyków można delikwenta wyleczyć z chemicznych nie jest to możliwe. Działa przy narkotykach ta sama zasada jak przy zakazie aborcji. Coraz więcej Polek usuwa ciąże. Jest to coraz łatwiejsze. Usuwanych jest więcej ciąż niż w krajach, w których aborcja jest dozwolona. A przyczyna jest prosta. Nie ma poradnictwa, nie ma alternatywnych rozwiązań, nie ma pomocy bo nie ma możliwości dotarcia do kobiet w odpowiednim momencie. To samo z narkomanami. Do poradni trafiają w momencie gdy na leczenie często jest za późno. Z powodów "ideologicznej" czystości narkotykowej Polacy nie mają dostępu do różnych lekarstw wytwarzanych na bazie substancji uznanych za narkotyki. A wracając do społeczeństwa to mów za siebie. Jeżeli jesteś uzależniony to podejmij leczenie jak najszybciej w Czechach jest to możliwe.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
|  | | Arłukowicz (3162 punktów) | "Polacy nie są głupsi niż inne nacje. Ba, nawet uważam, że jesteśmy jako naród mądrzejsi w wielu dziedzinach niż inne nacje. Głupich to mamy polityków." No, z tym to zgodzić się nie mogę. Nie ma żadnego związku między głupotą a nacją, a mądrość to nie wiedza  A co do polityków, to idąc Twoim tokiem rozumowania musiałbym Szwejka też nazwać idiotą  Co do reszty wypowiedzi, popieram w całości.
|
|
|  | 1 na 1 | Łukasz Sobala (208 punktów) | Ogólnie to się zgadzam z Twoją wypowiedzią, ale nie do końca rozumiem czym są narkotyki "naturalne", a czym "chemiczne", skoro wszystko na świecie jest chemią. Legalizacja narkotyków (wg mnie powinny być takie jakby "licencje" potwierdzające, że ktoś jest odpowiedzialny i można mu coś sprzedać) to najlepsza droga, by pozbyć się większości problemów związanych z nimi - a które wynikają z ich nielegalności.
>Jeżeli społeczeństwo traktuje się jak dzieci, nieodpowiedzialne, bezmyślne, głupie to takie ono jest (to samo dotyczy wychowania prawdziwych dzieci). Tak, tak, tak!
|
|
 | 7 na 7 | perun (8610 punktów) | >Witam Witam.
>Uważam, że narkotyki, nawet te tzw. miękkie nie powinny być nigdy zalegalizowane, ponieważ społeczeństo nie jest wystarczająco silne do tego, aby racjonalnie z nich korzystać co w konsekwencji prowadzi do uzależnienie i do coraz poważniejszych problemów społecznych, włącznie z destabilizacją życia publicznego. Patrząc na kraje gdzie narkotyki zostały zalegalizowane, jedyne co się zmieniło to budżet państwa, który później jest obciążany wydatkami na walkę z narkomanią. > Budżet państwa jest obciążany walką z alkoholizmem, nikotynizmem i innymi takimi bzdurami, które państwa nie powinny obchodzić. Ale jak państwo chce się wpieprzać w życie człowieka to jak dla mnie może nawet obciążać się walką z otyłością owego społeczeństwa, lub z niedowagą owego społeczeństwa. Społeczeństwo nie jest wystarczająco silne , aby racjonalnie korzystać z wielu rzeczy. Ja np; nie potrafię racjonalnie wydawać swoich pieniędzy. Myślisz, że państwo może coś z tym zrobić i mi pomóc? Może zacznie mi zabierać moje pieniądze i racjonalnie wydawać je wg mojego dobra? Bo jak wiadomo ino państwo wie co dla społeczeństwa czyli dla mnie jest w mordę dobre
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >dopalacze czyli świństwo, którego nawet ja nie chce legalizować A dlaczego robić jakiekolwiek wyjątki?
Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
|
|
 | | NorahYorke (329 punktów) | >>dopalacze czyli świństwo, którego nawet ja nie chce legalizować >A dlaczego robić jakiekolwiek wyjątki?
Dlatego, że to substancje które pojawiły się w obiegu dosłownie przed chwilą i nie praktycznie nic nie wiemy o konsekwencjach ich zażywania. Z drugiej strony jeśli na rynku pojawiłyby się legalne, czyste, testowane narkotyki nikt nie ryzykowałby produkcji, ani zażywania rzeczonego świństwa, więc legalizacja nie byłaby szkodliwa.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
|  | 2 na 2 | emilpromil (184 punktów) | >>>dopalacze czyli świństwo, którego nawet ja nie chce legalizować >>A dlaczego robić jakiekolwiek wyjątki? >Dlatego, że to substancje które pojawiły się w obiegu dosłownie przed chwilą i nie praktycznie nic nie wiemy o konsekwencjach ich zażywania. Z drugiej strony jeśli na rynku pojawiłyby się legalne, czyste, testowane narkotyki nikt nie ryzykowałby produkcji, ani zażywania rzeczonego świństwa, więc legalizacja nie byłaby szkodliwa.
Część dopalaczy to substancje znane od kilkudziesięciu lat tylko wcześniej nie były penalizowane. Twoje rozumowanie sprowadza do podziemia narkotykowe R&D, które może wynaleźć lepsze (np. mniej szkodliwe) narkotyki.
|
|
|  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >to substancje które pojawiły się w obiegu dosłownie przed chwilą i nie praktycznie nic nie wiemy o konsekwencjach ich zażywania No i co z tego? Czy to czyni znane od dawna narkotyki mniej szkodliwymi? Chcesz legalizować każde inne gówno, które robi z ludzi zombie, bo już wiemy, że tak działa, ale nie chcesz legalizować innego gówna, bo nie wiesz czy działa mniej czy bardziej szkodliwie? Gdzie tu logika, gdzie sens?
Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
|
|
| |  | 1 na 3 | NorahYorke (329 punktów) | >>to substancje które pojawiły się w obiegu dosłownie przed chwilą i nie praktycznie nic nie wiemy o konsekwencjach ich zażywania >[color=#330000]No i co z tego? Czy to czyni znane od dawna narkotyki mniej szkodliwymi?
Jeśli wiemy jak działa wiemy też jaka jest optymalna dawka, jak udzielić pomocy komuś kto ją przekroczył i komuś kto się uzależnił. Tak to czyni znane od dawna narkotyki mniej szkodliwymi.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Skoro nie znamy tak dobrze nowego gówna - być może - robiącego z mózgu gąbkę, jak dobrze znamy stare gówno robiące z mózgu pianę, to poczekajmy, zalegalizujmy nowe gówno i popatrzmy jak działa. Gdy już się dowiemy, to nowe gówno będziemy mogli zalegalizować tak samo jak to stare. Przecież tobie chodzi o legalizację handlu gównem, a nie o to jak pachnie.
Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
|
|
| | |  | 3 na 5 | perun (8610 punktów) |
>Jeśli wiemy jak działa wiemy też jaka jest optymalna dawka, jak udzielić pomocy komuś kto ją przekroczył i komuś kto się uzależnił. Tak to czyni znane od dawna narkotyki mniej szkodliwymi. Dlaczego my czyli i ja mam udzielać pomocy komuś kto z własnej woli ćpa i sie uzależnił? Dlaczego ja mam pomagać alkoholikowi np? Narkotyki tak jak inne używki powinny być legalne i tyle. Ale każdy powinien brać je na własne ryzyko i jak sie uzależni powinien sie leczyć za własną kase i jak chce się leczyć. Może przestaniecie w końcu ludzi traktować jak niedorozwiniętych idiotów?
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | |  | 5 na 7 | NorahYorke (329 punktów) |
>Dlaczego my czyli i ja mam udzielać pomocy komuś kto z własnej woli ćpa i sie uzależnił? Dlaczego ja mam pomagać alkoholikowi np? >Narkotyki tak jak inne używki powinny być legalne i tyle. Ale każdy powinien brać je na własne ryzyko i jak sie uzależni powinien sie leczyć za własną kase i jak chce się leczyć. Może przestaniecie w końcu ludzi traktować jak niedorozwiniętych idiotów?
Idąc dalej tym tokiem rozumowania powinniśmy zostawiać na ulicy rannych kierowców, którzy spowodowali wypadek drogowy i olewać samobójców stojących na dachu, a niech sobie skacze, jego problem. Poza tym zastrzyk gotówki jaki wpłynąłby do budżetu państwa po opodatkowaniu narkotyków pokryłby przynajmniej cześć kosztów związanych z leczeniem, które i tak teraz odbywa odbywa się za twoje pieniądze.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
Może przybliżysz mi w jaki sposób wydedukowałaś, że należy bez pomocy zostawiać rannych ludzi w wypadkach, które są zdarzeniami losowymi, z tym, że nie należy przeszkadzać człowiekowi ćpać jeśli ma taką ochote? Jeśli samobójca wejdzie na dach po to aby skoczyć i sie zabić, to wejdzie skoczy i sie zabije. Jeśli natomiast wejdzie na dach i krzyczy, że skoczy, ale nie skacze to znaczy tylko, że nie chce się zabić, ale chce żeby mu pomóc. Ubezpieczenia powinny byc dobrowolne, a nie przymusowe. Nie zamierzam płacić ze swojej kieszeni na leczenie innych. Jak ktoś chce ćpać, a póżniej się leczyć, to niech się najpierw ubezpieczy na to leczenie. Poza tym przeważnie każdy ćpun ma rodzine i to sprawa ojca, matki, jak wychował swoje dziecko i to czy ubezpieczył je czy nie. Teraz jest tak, że pod szkoła stoi diler i daje za darmo kilka działek dzieciakom póki sie nie uzależnią, a póżniej na tym uzależnieniu robi biznes. Tych których nie stać na kokaine odurzają się taniej rozpuszczalnikami nitro. Sam znałem kilku takich .. już nie żyją...ale taki świat. Jak ktoś jest głupi na własne życzenie to sam za to powinien płącić
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | |  | | NorahYorke (329 punktów) | >Może przybliżysz mi w jaki sposób wydedukowałaś, że należy bez pomocy zostawiać rannych ludzi w wypadkach, które są zdarzeniami losowymi, z tym, że nie należy przeszkadzać człowiekowi ćpać jeśli ma taką ochote?
Definicje zdarzenia losowego mogą być różne. Jeśli ktoś wsiada do auta mając 2 promile alkoholu we krwi to to wypadek jest dość prawdopodobny, ale co z tego i tak trzeba mu pomóc. Ludzie robią głupie rzeczy to nie znaczy, że mamy zostawiać ich z tym samych.
>Ubezpieczenia powinny byc dobrowolne, a nie przymusowe.
Amerykanie próbowali takiego rozwiązania. Chyba jednak coś było nie tak skoro administracja Obamy zdecydowała się obciążyć budżet kosztami zmiany tego systemu w czasie kryzysu gospodarczego.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
> Definicje zdarzenia losowego mogą być różne. Jeśli ktoś wsiada do auta mając 2 promile alkoholu we krwi to to wypadek jest dość prawdopodobny, ale co z tego i tak trzeba mu pomóc. Ludzie robią głupie rzeczy to nie znaczy, że mamy zostawiać ich z tym samych.No, ja takiego delikwenta bym ratował po wypadku, wyleczył a pożniej obciążył kosztami leczenia. Zapewniam, że po jakimś czasie, pijanego kierowce na drodze ze świecą szukać by trzeba. Ale.. teraz przecież ja za to leczenia pijaka płacę to pijak pije jedzie i nie myśli. > >Ubezpieczenia powinny byc dobrowolne, a nie przymusowe.> Amerykanie próbowali takiego rozwiązania. Chyba jednak coś było nie tak skoro administracja Obamy zdecydowała się obciążyć budżet kosztami zmiany tego systemu w czasie kryzysu gospodarczego.No, jest akurat odwrotnie. Kryzys się zaczął jak Obama ubezpieczenia przymusowe wprowadził.  Zresztą to tylko znak, że i w USA scocjalizm wchodzi pełną parą
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | |  | | NorahYorke (329 punktów) | > No, jest akurat odwrotnie. Kryzys się zaczął jak Obama ubezpieczenia przymusowe wprowadził.  Chyba jednak nie do końca. Symboliczną datą rozpoczęcia kryzysu gospodarczego jest upadek Lehman Brothers - 15 września 2008 Ustawę zdrowotną przegłosowano 20 marca 2010
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
>Chyba jednak nie do końca. Symboliczną datą rozpoczęcia kryzysu gospodarczego jest upadek Lehman Brothers - 15 września 2008 Ustawę zdrowotną przegłosowano 20 marca 2010
Taaak, masz rację. Napisałem to z przymrużeniem oka. Co nie zmienia faktu, że ta ustawa zdrowotna to ciąg ustaw socjalnych socjalistów
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Łukasz Sobala (208 punktów) | >Teraz jest tak, że pod szkoła stoi diler i daje za darmo kilka działek dzieciakom póki sie nie uzależnią, a póżniej na tym uzależnieniu robi biznes.
... serio? Widziałeś kiedyś na własne oczy dilera stojącego pod szkołą, proponowali Ci (lub Twoim znajomym) darmowe dragi? Wg mnie to typowy przykład miejskiej legendy. Polscy dilerzy to są zazwyczaj za mało sprytni na takie zabiegi. A jeśli są sprytni, to ich klientela też jest bardziej inteligentna i nie da się nabrać.
|
|
| | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
> ... serio? Widziałeś kiedyś na własne oczy dilera stojącego pod szkołą, proponowali Ci (lub Twoim znajomym) darmowe dragi? Wg mnie to typowy przykład miejskiej legendy.Chcesz kupić działkę? Poważnie nigdy nikt nie proponował Ci kreski ? W życiu nie widziałeś pod szkołą dilerów? Pewnie nie bo nie stoją z transparentem w reku. > Polscy dilerzy to są zazwyczaj za mało sprytni na takie zabiegi. A jeśli są sprytni, to ich klientela też jest bardziej inteligentna i nie da się nabrać.Taa. To jak mamy takie inteligentne społeczeństwo to czemu nie zalegalizować tych narkotyków. W końcu wg Twojej teorii nasz społeczeństwo jest tak inteligentne, że i tak nie będzie ćpać heheh. W takim razie legalizacja narkotyków niczego nie zmieni bo w Pl durni dilerzy i tak bankrutują z powodu inteligencji społeczeństwa. Przemyśl może jeszcze raz co napisałeś, bo ja polałem się ze śmiechu 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Poważnie nigdy nikt nie proponował Ci kreski ? W życiu nie widziałeś pod szkołą dilerów?
Jestem ciekaw funkcjonowania tego modelu akwizycji narkotykowej. Ile kresek amfetaminy wciągnąć musi uczeń, aby się uzależnić i jak silne jest to uzależnienie?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | > >Poważnie nigdy nikt nie proponował Ci kreski ? W życiu nie widziałeś pod szkołą dilerów?> Jestem ciekaw funkcjonowania tego modelu akwizycji narkotykowej. Ile kresek amfetaminy wciągnąć musi uczeń, aby się uzależnić i jak silne jest to uzależnienie?O tych dilerach pisałem na przykładzie mojej ''wsi'' Z tego co wiem, u mnie w mieście w szkołach bez problemu można kupić marihuanę i o tym narkotyku pisałem. Poza tym mając kumpla w policji wiem, że podobnie jest w Radomiu np. Nie jest niczym wyjątkowym u niego w pracy zatrzymywanie dilerów handlujących w akademikach, obok szkół itp. Nie mam nikogo znajomego w szkołach średnich ( tam można spotkać narkotyki typu amfa) W każdym razie nie ma problemu z dostępem do narkotyków. Jeśli chodzi o to ile kresek trzeba wciągnąć , aby się uzależnić.. Nie wiem tego z empirycznego doświadczenia bo ja osobiście od czasu do czasu zajaram se skręta marychy. Jestem jednak uzależniony od tytoniu, a nie maryśki  Natomiast kokaina, czy heroina potrafi (z tego co czytałem) uzależnić bardzo szybko. Często po 2 - 3 działkach. I jeszcze jedno.. tak jak kiedyś jako dzieciak zapaliłem papierosa, tak samo maryśke 1wszy raz zapaliłem dlatego, że to towar nielegalny, zabroniony. A to co zabronione.. jest bardziej pociągające, nie? Natomiast nigdy nie miałem potrzeby brania czegoś mocniejszego od maryśki czy tytoniu. To tak jak z alkoholem. Mnie osobiście nie smakuje i jakoś radości nie daje mi bycie pod wpływem. Tak samo nie pociąga mnie branie koki czy innego goowna. Ci których nie stac na amfe np; stosują środki zastępcze typu rozpuszczalnik nitro, kleje itp. Kiedys znałem kilku takich których nitro wykończyło równie szybko jak amfa wykańcza. Jesli ktoś lubi odloty to żaden zakaz go przed tym nie powstrzyma.. są spece zbierający grzybki w lesie choćby, lekarstwa ...długo by pisać co ludzie potrafią wymyślić aby ''mieć bardziej kolorowe życie'' Dlatego wg mnie zdelegalizowane narkotyki robią dobrze tylko grupom przestępczym. Policja czasem chwali się przechwyceniem transportu narkotyków, przeważnie wtedy jak dostaną cynk od konkurencji i wtedy może pochwalić się sukcesem. Ta całą walka z narkotykami ma taki sam sens jak prohibicja w latach 30 tych w USA.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > O tych dilerach pisałem na przykładzie mojej ''wsi'' Z tego co wiem, u mnie w mieście w szkołach bez problemu można kupić marihuanę i o tym narkotyku pisałem.Ale chodziło mi o ten model, co podałeś, że dają za darmo, aby się uzależnili. Zakładam, że nie mówisz tutaj o marihuanie. > Poza tym mając kumpla w policji wiem, że podobnie jest w Radomiu np. Nie jest niczym wyjątkowym u niego w pracy zatrzymywanie dilerów handlujących w akademikach, obok szkół itp.W Pruszkowie, gdzie obecnie mieszkam, dzielna policja wytropiła 0,2 grama marihuany w damskiej torebce. Oczywiście kryminalistkę słusznie skuto i wtrącono do lochu: wiadomosci.wpr24.pl/marihuana_w_damskiej_torebce> Jestem jednak uzależniony od tytoniu, a nie maryśki  Ja szczęśliwie od kilku lat już wyzwoliłem się z nałogu nikotynowego. > Natomiast kokaina, czy heroina potrafi (z tego co czytałem) uzależnić bardzo szybko. Często po 2 - 3 działkach.Z tego, co podają w popularnych serwisach antynarkotykowych, heroina - szybkie uzależnienie "fizyczne" i psychiczne. Kokaina - tylko psychiczne. > Tak samo nie pociąga mnie branie koki czy innego goowna.O tym byś wiedział po spróbowaniu. Mnie nie pociąga większość wódek. Nie pociągają mnie papierosy. Wiem, bo znam. Koki osobiście nie znam. Choć wiem, że swego czasu papież Leon XIII gustował w napitkach z kokainą: www.focus.(*)z/publikacje/winko-z-kokainka/  > Ci których nie stac na amfe np; stosują środki zastępcze typu rozpuszczalnik nitro, kleje itp.Naprawdę uważasz, że rozpuszczalniki są alternatywą amfetaminy? Amfę młodzi biorą na pobudzenie przed nauką, a nie na otumanienie, jak w przypadku nitro. Nitro już prędzej może zastąpić marychę niż amfetaminę. > Kiedys znałem kilku takich których nitro wykończyło równie szybko jak amfa wykańcza.Jak szybko amfa wykańcza?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | . > Ale chodziło mi o ten model, co podałeś, że dają za darmo, aby się uzależnili. Zakładam, że nie mówisz tutaj o marihuanie.No bo tak to działa. Szkoła, akademik, dyskoteka, impreza. Jest ktoś kto handluje narkotykami. Rzadko taki ktoś działa sam. Na imprezie w szkole np. kumpel, który bierze, proponuje działkę znajomym (memu) za darmo. Zwyczajnie tego kogoś ''częstuje'' Raz , drugi, trzeci. A za 4 razem mówi ok, ale to kosztuje. Jesli taki kolo załatwi dilerowi nowego klienta często dostaję gratis działke lub zniżke. To działa tak samo jak z papierosami lub alkoholem. Dzieciak pierwszej paczki czy butelki nie kupuje w sklepie tylko zostaje ''poczęstowany'' W wypadku papierosów czy alkoholu są tylko inne motywacje tego ''poczęstunku'' W narkotykach chodzi o uzależnienie małolata, żeby pożniej MUSIAŁ kupić. > W Pruszkowie, gdzie obecnie mieszkam, dzielna policja wytropiła 0,2 grama marihuany w damskiej torebce. Oczywiście kryminalistkę słusznie skuto i wtrącono do lochu: wiadomosci.wpr24.pl/marihuana_w_damskiej_torebceWg mnie akurat ze słusznością to ma niewiele wspólnego. Szkoda kasy wydawać na trzymanie jej w areszcie. > Ja szczęśliwie od kilku lat już wyzwoliłem się z nałogu nikotynowego.Ja jakoś nie mam motywacji. Żeby nie palić najpierw chyba trzeba chcieć przestać palić. > > Z tego, co podają w popularnych serwisach antynarkotykowych, heroina - szybkie uzależnienie "fizyczne" i psychiczne. Kokaina - tylko psychiczne.Jakby nie patrzeć i jednego i drugiego uzależnienia trudno sie pozbyć. > >Tak samo nie pociąga mnie branie koki czy innego goowna.> O tym byś wiedział po spróbowaniu. Mnie nie pociąga większość wódek. Nie pociągają mnie papierosy. Wiem, bo znam. Koki osobiście nie znam. Choć wiem, że swego czasu papież Leon XIII gustował w napitkach z kokainą: www.focus.(*)z/publikacje/winko-z-kokainka/  Święta racja. Tylko po prostu będąc już dorosłym i mając wiedzę do czego prowadzi branie koki czy hery nie mam zamiaru próbować. > Naprawdę uważasz, że rozpuszczalniki są alternatywą amfetaminy? Amfę młodzi biorą na pobudzenie przed nauką, a nie na otumanienie, jak w przypadku nitro. Nitro już prędzej może zastąpić marychę niż amfetaminę.Akurat nie miałem na myśli zamienników i co na co pomaga lub szkodzi. Chodziło mi o zwyczajne odloty. Każdy pierwszy raz bierze przeważnie z jednego powodu... ciekawości. Drugi pewnie jest ten o którym napisałeś, że pobudza, pomaga itd. > Jak szybko amfa wykańcza?> Nitro wykończyło mojego znajomego w 3 lata. Amfe pewnie jak się przedawkuje wykończy człowieka za pierwszym braniem. Nie wie jak szybko. Pewnie wszystko zależy od człowieka.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > W narkotykach chodzi o uzależnienie małolata, żeby pożniej MUSIAŁ kupić.Marihuanę będzie mógł kupić, a nie będzie musiał. > Wg mnie akurat ze słusznością to ma niewiele wspólnego. Szkoda kasy wydawać na trzymanie jej w areszcie.A gdyby to nie kosztowało to byłoby ok? > Ja jakoś nie mam motywacji. Żeby nie palić najpierw chyba trzeba chcieć przestać palić.Twoje papierosy to silniejszy i najprawdopodobniej bardziej szkodliwy nałóg niż bardzo wiele rodzajów zakazanych narkotyków. > >Z tego, co podają w popularnych serwisach antynarkotykowych, heroina - szybkie uzależnienie "fizyczne" i psychiczne. Kokaina - tylko psychiczne.> Jakby nie patrzeć i jednego i drugiego uzależnienia trudno sie pozbyć.Moim zdaniem trudno jest zestawiać heroinę z kokainą, choć trudno tutaj o rzetelną wiedzę. > Akurat nie miałem na myśli zamienników i co na co pomaga lub szkodzi. Chodziło mi o zwyczajne odloty.Odlot to po LSD, nawet po marihuanie, ale raczej nie po amfetaminie  > Nitro wykończyło mojego znajomego w 3 lata. Amfe pewnie jak się przedawkuje wykończy człowieka za pierwszym braniem. Nie wie jak szybko. Pewnie wszystko zależy od człowieka.Tutaj jest coś konkretnego: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21571509
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
> Marihuanę będzie mógł kupić, a nie będzie musiał.No, bo maryśka - patrząc po sobie - raczej nie uzależnia. > A gdyby to nie kosztowało to byłoby ok?Wg. mnie nie. To mniej więcej tak samo jest ok. jak wsadzanie ludzi do więzień za jaranie papierosów bez akcyzy. Raczej nie wsadza się za to ludzi do więzień. Poza tym Volenti non fit iniuria. Kiedyś była taka sensowna zasada prawa. Szkoda, że już jej sie nie stosuje. > >Ja jakoś nie mam motywacji. Żeby nie palić najpierw chyba trzeba chcieć przestać palić.> Twoje papierosy to silniejszy i najprawdopodobniej bardziej szkodliwy nałóg niż bardzo wiele rodzajów zakazanych narkotyków.Też tak myślę. Co jednocześnie nie przeszkadza hipokrytom z Sejmu mówić o tym, że podnosząc akcyzę na nie dbają o moje zdrowie. Co by się stało gdyby powiedzieli prawdę, że dbają o swoje kieszenie? > >Jakby nie patrzeć i jednego i drugiego uzależnienia trudno sie pozbyć.> Moim zdaniem trudno jest zestawiać heroinę z kokainą, choć trudno tutaj o rzetelną wiedzę.Chyba jednak i heroina i koka wykańcza ludzi wiec co do jednego można mieć wiedzę. > Odlot to po LSD, nawet po marihuanie, ale raczej nie po amfetaminie  Może, jak pisałem wielkim narkomanem nie jestem hehe. Mnie po marysce to przeważnie spać sie chce. > >Nitro wykończyło mojego znajomego w 3 lata. Amfe pewnie jak się przedawkuje wykończy człowieka za pierwszym braniem. Nie wie jak szybko. Pewnie wszystko zależy od człowieka.> Tutaj jest coś konkretnego: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21571509> Thx
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Łukasz Sobala (208 punktów) | > >Twoje papierosy to silniejszy i najprawdopodobniej bardziej szkodliwy nałóg niż bardzo wiele rodzajów zakazanych narkotyków.> Też tak myślę. Co jednocześnie nie przeszkadza hipokrytom z Sejmu mówić o tym, że podnosząc akcyzę na nie dbają o moje zdrowie. Co by się stało gdyby powiedzieli prawdę, że dbają o swoje kieszenie?Z tego co się orientuję, nie ma żadnej zależności między wysokością akcyzy, a przychodami polityków  . Jeśli ktoś jest skorumpowany to i tak weźmie tyle, ile zechce, i to wcale nie będzie zależało od kondycji budżetu. > >>Jakby nie patrzeć i jednego i drugiego uzależnienia trudno sie pozbyć.> >Moim zdaniem trudno jest zestawiać heroinę z kokainą, choć trudno tutaj o rzetelną wiedzę.> Chyba jednak i heroina i koka wykańcza ludzi wiec co do jednego można mieć wiedzę.Prawie każdego narkotyku da się używać relatywnie bezpiecznie. Żucie koki nie daje żadnych widocznych efektów ubocznych oprócz zepsutych zębów, tak samo jak kokaina używana sporadycznie. Hera uzależnia szybko jak wszystkie opiaty, więc bezpieczne użycie znaczy być może "raz na pięć lat" ;d. Ale jak ktoś chce to się da.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Z tego co się orientuję, nie ma żadnej zależności między wysokością akcyzy, a przychodami polityków . Jeśli ktoś jest skorumpowany to i tak weźmie tyle, ile zechce, i to wcale nie będzie zależało od kondycji budżetu.Jak nie ma żadnej zależności to po co takie wysokie podatki? Jak nie ma zależności to skąd ten wzrost o kilkaset procent urzędników wciągu 20 lat? samochody, pensje, stołki, przywileje, podróże.. skąd na to niby owi politycy i urzędnicy biorą kasę? Od swoich babć?Czy może jednak z mojej kieszeni? > Prawie każdego narkotyku da się używać relatywnie bezpiecznie. Żucie koki nie daje żadnych widocznych efektów ubocznych oprócz zepsutych zębów, tak samo jak kokaina używana sporadycznie. Hera uzależnia szybko jak wszystkie opiaty, więc bezpieczne użycie znaczy być może "raz na pięć lat" ;d. Ale jak ktoś chce to się da.> Jak ktoś chce to może używać raz na 20 lat , inny raz na dzień. A czy to robi bezpiecznie czy nie to już nie moja sprawa jeśli tyka to tylko jego. Rozumiem ograniczenie prędkości na publicznej drodze. Ale nie rozumiałbym ograniczania mi prędkości na prywatnej zamkniętej drodze, gdzie każdy na własne ryzyko mógłby jeżdzić z prędkością jaką by chciał. I gdyby pojechał za szybko to by się zabił. Jego wybór i żadnemu urzędasowi do tego nic. Ta sama korelacja zachodzi z narkotykami. Ja nie jestem uzależniony od narkotyków ( noo jakby liczyć nikotyne to jestem), ale jestem uzależniony od szybkiej jazdy, po prostu lubie za ****lać jak to mówi motocyklista w filmie JOB. Zabroni ktoś mi się ścigać na prywatnym torze? Powinien mi zabronić nie ? w Końcu to niebezpieczne jest, a teraz moda jest na bezpieczeństwo
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | |  | | Łukasz Sobala (208 punktów) | > Chcesz kupić działkę? Poważnie nigdy nikt nie proponował Ci kreski? W życiu nie widziałeś pod szkołą dilerów? Pewnie nie bo nie stoją z transparentem w reku.Kreski nie. Serio. > >Polscy dilerzy to są zazwyczaj za mało sprytni na takie zabiegi. A jeśli są sprytni, to ich klientela też jest bardziej inteligentna i nie da się nabrać.> Taa. To jak mamy takie inteligentne społeczeństwo to czemu nie zalegalizować tych narkotyków. W końcu wg Twojej teorii nasz społeczeństwo jest tak inteligentne, że i tak nie będzie ćpać heheh. W takim razie legalizacja narkotyków niczego nie zmieni bo w Pl durni dilerzy i tak bankrutują z powodu inteligencji społeczeństwa.> Przemyśl może jeszcze raz co napisałeś, bo ja polałem się ze śmiechu  Nie mówię o społeczeństwie, mówię o tym, że różni dilerzy sprzedają towar dla różnych klientów. Szczylom oczywiście będzie sprzedawał szczyl, ale dorosłym już ktoś starszy, kto umiał wywijać się policji przez dłuższy czas. A co do "niećpania" w społeczeństwie po zluzowaniu prawa, odsyłam do pdfa NorahYorke. Ale czekaj - jaka w ogóle jest moja teoria? Bo wkładasz mi w usta niewypowiedziane przeze mnie słowa...
|
|
| | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
>Kreski nie. Serio. A jakby zaproponowali to byś wziął? Penwie nie. Bo to tak samo działa jak z alkoholem. Jeden spróbuje i więcej nie tknie inny będzie pił i umrze na wątrobę. To samo jest z narkotykami. Część ludzi zaćpa się na śmierć i tyle. Czy będą zakazy czy nie.
>Nie mówię o społeczeństwie, Cos takiego jak społeczeństwo nie istnieje. Istnieje tylko zbiór jednostek.
>>mówię o tym, że różni dilerzy sprzedają towar dla różnych klientów. Szczylom oczywiście będzie sprzedawał szczyl, ale dorosłym już ktoś starszy, kto umiał wywijać się policji przez dłuższy czas. 16 latkowi towar sprzeda 20-22 latek. 16 latek 16 latkowi to może tylko co najwyżej opylić działke marychy lub poczęstować działką koksu jeśli dostanie ją od starszego kumpla. Bo żeby zacząć ćpać najpierw trzeba jakoś zdobyć tę 1wszą działke. Tylko dilerowi zależy na tym, żeby towar sprzedać, dlatego w jego interesie jest, aby jakiś dzieciak dostał narkotyk od znajomego, kolegi itp za darmo, żeby sie uzależnił bo tylko na narkomanach jest interes. To przecież proste. >A co do "niećpania" w społeczeństwie po zluzowaniu prawa, odsyłam do pdfa NorahYorke. Ale czekaj - jaka w ogóle jest moja teoria? Bo wkładasz mi w usta niewypowiedziane przeze mnie słowa... Juz pisałem , ludzie ćpali ćpają i będą ćpać. Cześć z nich umrze z tego ćpania i tyle. Czy będą zakazy czy nie. Nie wiem jaka jest Twoja teoria. Ja tylko odpisałem na post jaki napisałeś do mnie
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Łukasz Sobala (208 punktów) | >>Nie mówię o społeczeństwie, >Cos takiego jak społeczeństwo nie istnieje. Istnieje tylko zbiór jednostek. Jeśli te jednostki są wzajemnie od siebie zależne, to mówimy o społeczeństwie. >Tylko dilerowi zależy na tym, żeby towar sprzedać, dlatego w jego interesie jest, aby jakiś dzieciak dostał narkotyk od znajomego, kolegi itp za darmo, żeby sie uzależnił bo tylko na narkomanach jest interes. To przecież proste. Oczywiście, że to proste, ale to jest teoria. A świat jest chaotyczny i interesy często nie idą tak jak były zaplanowane. Jak mówię, osobiście nie spotkałem się z takim procederem i pachnie mi on miejską legendą - bo wielu ludzi w to wierzy i wielu o nim mówi, a nikt nie wie ilu się z nim spotkało. >Juz pisałem , ludzie ćpali ćpają i będą ćpać. Cześć z nich umrze z tego ćpania i tyle. Czy będą zakazy czy nie. Jasne. Ale racjonalna polityka pozwoli zmniejszyć tę liczbę.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
>Jeśli te jednostki są wzajemnie od siebie zależne, to mówimy o społeczeństwie. W jaki niby sposób ja jestem zależny od Ciebie?
>Oczywiście, że to proste, ale to jest teoria. A świat jest chaotyczny i interesy często nie idą tak jak były zaplanowane. Jak mówię, osobiście nie spotkałem się z takim procederem i pachnie mi on miejską legendą - bo wielu ludzi w to wierzy i wielu o nim mówi, a nikt nie wie ilu się z nim spotkało. Są tacy, którzy w życiu nie spotkali narkomana co nie znaczy przecież, że narkomani nie istnieją.
>Jasne. Ale racjonalna polityka pozwoli zmniejszyć tę liczbę. > Oczywiście. Narkotyki powinny więc być legalne, a rola państwa wtedy polegałaby na tym, aby owe narkotyki były dostępne dla ludzi dorosłych a nie dzieci. Dzisiaj jest wręcz przeciwnie. Dilerom i mafiom handlującym narkotykami zależy na tym, aby jak najmłodsi ludzie mieli do narkotyków dostęp, bo małolaty najszybciej i najłatwiej się uzależniaja. Taka sama dzisiaj jest rola państwa z alkoholem. Alkoholem też najszybciej uzależniają się dzieciaki.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Łukasz Sobala (208 punktów) | >>Jeśli te jednostki są wzajemnie od siebie zależne, to mówimy o społeczeństwie. >W jaki niby sposób ja jestem zależny od Ciebie? Może uzmysłowisz sobie zależności w społeczeństwie, jeśli zobaczysz, że np. więzienie jest wykluczeniem ze społeczeństwa. Jest mnóstwo zalet i wygód, jakie zapewnia społeczeństwo. Mogę np. pracować w elektrowni i pomagać w dostarczaniu Ci prądu. Mogę być sprzedawcą w sklepie. Mogę być naukowcem i brać Twoje pieniądze z podatków, by opracowywać nowe technologie. Mogę opiekować się Twoim ogrodem. Mogę być Twoim przyjacielem. Przykładów można wymyślić multum. Wydaje mi się jednak, że Ty to wiesz (bo to zbyt oczywiste) i chcesz mnie zapędzić w jakiś kozi róg.
Tak czy inaczej, sorry za offtop.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
> Może uzmysłowisz sobie zależności w społeczeństwie, jeśli zobaczysz, że np. więzienie jest wykluczeniem ze społeczeństwa. Jest mnóstwo zalet i wygód, jakie zapewnia społeczeństwo. Mogę np. pracować w elektrowni i pomagać w dostarczaniu Ci prądu. Mogę być sprzedawcą w sklepie. Mogę być naukowcem i brać Twoje pieniądze z podatków, by opracowywać nowe technologie. Mogę opiekować się Twoim ogrodem. Mogę być Twoim przyjacielem. Przykładów można wymyślić multum.> Wydaje mi się jednak, że Ty to wiesz (bo to zbyt oczywiste) i chcesz mnie zapędzić w jakiś kozi róg.> Tak czy inaczej, sorry za offtop.> Nie chcę zapędzać Cię w żaden kozi róg. Chodzi mi tylko o fakty. Wiem, czym wg niektórych ludzi jest społeczeństwo. Wg mnie jednak ( i nie tylko wg mnie) takie coś jak społeczeństwo nie istnieje. Jesteśmy jednostkami. Jako jednostki jesteśmy różni. Nie ma dwóch takich samych jednostek. Więzienie jest odosobnieniem niebezpiecznego człowieka-jednostki od innych ludzi. Wszystko co napisałeś o elektrowni, ogrodzie itd nie ma związku z żadnym społeczeństwem tylko wykonywaniem pracy dla swojej korzyści. Nie robisz mi żadnej łaski, że pracujesz w elektrowni  Pojęcie społeczeństwa to jakiś komunistyczny - religijne wymysły. Dlatego nie czepiam się Ciebie tylko tego pojęcia. Nie mam żadnej potrzeby czepiac się Ciebie, poza tym ja ogólnie mało czepliwy jestem 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Łukasz Sobala (208 punktów) | >Pojęcie społeczeństwa to jakiś komunistyczny - religijne wymysły. >Dlatego nie czepiam się Ciebie tylko tego pojęcia.
Bardzo dziwi mnie ten negacjonizm społeczeństwa. Szybkie zgooglowanie tego ujawniło, że wzięło się to z wypowiedzi Margaret Thatcher, która być może została zbyt dosłownie zrozumiana. Korwin także coś takiego kiedyś serwował. Obawiam się, że Cię nie zrozumiem. Człowiek nie jest gatunkiem społecznym? Według mojej wiedzy nasza ewolucja jest ściśle związana z życiem w społeczeństwie. Sam fakt, że Ty możesz przeczytać to co mówię i poświęcam czas na pisanie tego tekstu o tym świadczy. Budowa np. mostu nie jest przedsięwzięciem społeczeństwa? Czy jakakolwiek współpraca byłaby możliwa bez społeczeństwa? Gdybyśmy nie byli przystosowani do skomplikowanych interakcji z innymi, nie wyglądalibyśmy tak jak dziś. Mrówki nie żyją w społeczeństwie? Są po prostu "jednostkami" i każda dba o siebie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | > Mrówki nie żyją w społeczeństwie? Są po prostu "jednostkami" i każda dba o siebie?> Nie wiem dla kogo żyją mrówki, trzeba by je zapytać. Googloojąc w temacie społeczeństwo ja tylko dowiedziałem się tego, że to pojęcie socjologiczne, a socjologia to nauka bliska alchemii  Pisałeś wcześniej o tym, że więzienie służy do trzymania na osobności osobników wykluczonych przez społeczeństwo. Otóż równie dobrze można napisać, że wsadzanie ludzi do więzień tworzy społeczeństwo więzienne. Trzymając się zaś tematu; branie narkotyków tworzy społeczeństwo narkomanów. Po prostu ten termin nic nie znaczy.Narkomani w więzieniu mogą jednocześnie należeć do dwóch społeczeństw np  Budowanie mostu nie jest czymś społecznym. Mostu nie budują społeczności tylko jednostki. Inżynier, spawacz, cieśla, architekt itd. Oni nie muszą mieć ze sobą nic wspólnego poza celem. A cel może mieć dowolna grupa jednostek. Jako, że pale papierosy tym samym należe do jakieś społeczności palaczy? Oczywiście, że współpraca jest możliwa i istnieje bez społeczeństwa Żeby coś zbudować, współpracować itp, nie potrzebuje należeć do społeczeństwa. Mosty są potrzebne tak mnie jak i Tobie, tym samym budując mosty nie robię tego dla społeczeństwa, ale dla siebie. Ale, to nie ten temat to nie ma co go rozwijać.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lizergus (691 punktów) | Równie dobrze można twierdzić, że nie ma czegoś takiego jak mózg, są tylko pojedyncze neurony. Można używać pojęć redukcjonistycznych lub holistycznych, zależnie od tego, które są "wygodniejsze" do opisu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | >Równie dobrze można twierdzić, że nie ma czegoś takiego jak mózg, są tylko pojedyncze neurony. Można. Pewnie można też powiedzieć, że istnieje las, zamiast drzewo. Tylko, że co z tego? Czy to znaczy, że samotne drzewo nie będzie istniało? Potrzebuje do istnienia innych drzew? Mnie chodzi o to, że pojęcie społeczeństwa trudno zdefiniować. Opis społeczeństwa to jakie jest, co lubi, czym się zajmuje, jakie ma cele itd nie ma sensu. To to samo jakby opisywać tzw statystycznego faceta, kobiete, czy psa. Opis i tak nigdy nie będzie prawdziwy.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Łukasz Sobala (208 punktów) | Wydajesz się po prostu nie wiedzieć, jak bardzo jesteś kształtowany przez ludzi wokół Ciebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | >Wydajesz się po prostu nie wiedzieć, jak bardzo jesteś kształtowany przez ludzi wokół Ciebie. Jak miałem kilkanaście lat to kształtowali mnie ludzie wokół, mnie. Pożniej kształtowali mnie autorzy książek i gazet jakie czytałem. Z czasem zacząłem kształtować się sam. I dlatego, niektórzy tutaj nie potrafią mnie zrozumieć, ale to nie jest problem, bo nikt nie musi mnie rozumieć. Potrzebowałem sporo czasu na zrozumienie pewnych rzeczy, a sporo jest takich których nadal nie rozumiem i pewnie nigdy nie zrozumiem. Zrozumiałem jednak, że tak jak ludzie kształtują mnie, tak samo jak moge kształtować innych. A przede wszystkim zrozumiałem, ze niezbywalnym prawem człowieka jest jego wolność i nikt żaden inny człowiek, nie ma prawa mi owej wolności odbierać. Z części tej wolności mogę tylko sam zrezygnować w sprawach dotyczących życia i mienia innych ludzi. Ale masz racje w tym co napisałeś.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Łukasz Sobala (208 punktów) | Chodzi mi też właśnie o mechanizmy psychologiczne, takie jak opisane tutaj #5 i #4 www.cracke(*)t-are-ruining-your-memory.htmlTego jest dużo, dużo więcej. Wydaje nam się, że jesteśmy samoświadomi, ale tak naprawdę w wielu sprawach działamy jak automaty
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) |
>Coś takiego jak społeczeństwo nie istnieje. Istnieje tylko zbiór jednostek. Każda jednostka mówi własnym językiem dla innych niezrozumiałym? Nie ma wspólnego pieniądza (czy choćby powietrza) lecz tylko osobiste? Bez przesady - jednostka jest pod niektórymi istotnymi względami wtórna wobec grupy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | >>Coś takiego jak społeczeństwo nie istnieje. Istnieje tylko zbiór jednostek. >Każda jednostka mówi własnym językiem dla innych niezrozumiałym? Kiedyś grupę jednostek mówiących wspólnym dla nich zrozumiałem językiem nazywano narodem.Tylko, że naród to przeszłość, terażniejszość i przyszłość.
>Nie ma wspólnego pieniądza (czy choćby powietrza) lecz tylko osobiste? znaczy się ci ze strefy euro to nowe społeczeństwo?
>Bez przesady - jednostka jest pod niektórymi istotnymi względami wtórna wobec grupy. Może Ty jesteś wtórny wobec grupy. Ja nigdy nie rozmawiam z grupą zawsze z jednostką. Klasyczne poglądy liberalne cechuje nastawienie, że ani rząd, ani żadna grupa czy jednostka społeczna, nie powinny w żaden sposób zakłócać wolności jednostki, a jedynym dopuszczalnym zniewoleniem jest sytuacja, gdy jednostka stanowi rzeczywiste zagrożenie dla czyjejś wolności lub mienia Komunistą to ja nie jestem.
Ps. Ja wiem, ze istnieje takie pojęcie ; społeczeństwo. Pisze tylko, ze to martwy termin. Termin który można podciągnąć pod każdą grupę ludzi , a i tak nie będzie to nic znaczyło.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| catseye (1381 punktów) | >pełna legalizacja wszystkich narkotyków jest najlepszą drogą jaką możemy obrać. >Zastanawiam się tylko nad praktyczną stroną takiego przedsięwzięcia. No to zastanawiajmy się: 1) Jak ustalić poziom każdego z dziesiątków (setek?) "intoksykantów", którego przekroczenie będzie miało takie same następstwa, co w przypadku alkoholu 2) Jak szybko ustalić, czy osoby zamieszane w wypadek drogowy przekroczyły ten poziom, czy nie 3) Jak mają wyglądać narkotykowe odpowiedniki izb wytrzeźwień 4) Last but not least - jak zareagowałby Palikot dowiedziawszy się, że jego nieletnie dziecko "bierze".
|
|
 | 1 na 1 | NorahYorke (329 punktów) |
>1) Jak ustalić poziom każdego z dziesiątków (setek?) "intoksykantów", którego przekroczenie będzie miało takie same następstwa, co w przypadku alkoholu
>2) Jak szybko ustalić, czy osoby zamieszane w wypadek drogowy przekroczyły ten poziom, czy nie
A jak to się robi teraz? Muszą być jakieś regulacje w tej kwestii.
>3) Jak mają wyglądać narkotykowe odpowiedniki izb wytrzeźwień
Teraz ludzie też biorą narkotyki i obywają się bez specjalnych izb wytrzeźwień.
>4) Last but not least - jak zareagowałby Palikot dowiedziawszy się, że jego nieletnie dziecko "bierze
Tak samo zareagowałby teraz jak i po legalizacji. Zmniejszyłaby się jedynie szansa na wystąpienie tej reakcji wraz ze spadkiem liczby uzależnionych.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
|  | | catseye (1381 punktów) | >Tak samo zareagowałby teraz jak i po legalizacji. Coś mi się wydaje, że o ile teraz miałby za złe komuś-tam, to po legalizacji plułby w brodę raczej sobie. > Zmniejszyłaby się jedynie szansa na wystąpienie tej reakcji wraz ze spadkiem liczby uzależnionych. Ogólna dostępność wszelkiego rodzaju świństw i spadek liczby uzależnionych? Czy to jest oparte na wiarygodnych statystykach? Może jakiś link?
|
|
| |  | | NorahYorke (329 punktów) |
> Ogólna dostępność wszelkiego rodzaju świństw i spadek liczby uzależnionych? Czy to jest oparte na wiarygodnych statystykach? Może jakiś link?Wspomniana w drugiej części zalinkowanego wyżej filmu Portugalia: en.wikipedia.org/wiki/Drug_policy_of_Portugal
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | |  | | catseye (1381 punktów) | >>Ogólna dostępność wszelkiego rodzaju świństw i spadek liczby uzależnionych? Czy to jest oparte na wiarygodnych statystykach? Może jakiś link? >Wspomniana w drugiej części zalinkowanego wyżej filmu Portugalia: Hmmm... ja na tej stronie czytam coś takiego: "these changes did not legalize drug use in Portugal. Possession has remained prohibited by Portuguese law, and criminal penalties are still applied to drug growers, dealers and traffickers" "Every year, Portuguese law enforcement bodies confiscate several tonnes of cocaine, with a record amount of more than 34.5 tonnes seized in 2006." "Thorough studies on how the various efforts have been implemented have not been conducted. Thus, a causal effect between strategy efforts and these developments cannot be firmly established."
|
|
| | | |  | 2 na 2 | NorahYorke (329 punktów) |
> Hmmm... ja na tej stronie czytam coś takiego:> "these changes did not legalize drug use in Portugal.Dekryminalizacja to pierwszy krok do legalizacji. > "Thorough studies on how the various efforts have been implemented have not been conducted. Thus, a causal effect between strategy efforts and these developments cannot be firmly established."Powinnam była od razu zalinkowac do tego. www.cato.o(*)apers/greenwald_whitepaper.pdf Wiarygodne statystyki.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| |  | | perun (8610 punktów) |
>Coś mi się wydaje, że o ile teraz miałby za złe komuś-tam, to po legalizacji plułby w brodę raczej sobie. I dobrze. W końcu każdy odpowiada za siebie. (przynajmniej tak powinno być) Idiotyzmem jest traktować dorosłego człowieka jak niedorozwoja, który nie potrafi odpowiadać za własne czyny i ponosić tych czynów konsekwencje.
>Ogólna dostępność wszelkiego rodzaju świństw i spadek liczby uzależnionych? Czy to jest oparte na wiarygodnych statystykach? Może jakiś link? > Poszukaj se linka czy dostępnośc rozpuszczalników i klejów bez recepty zwiększa lub zmniejsza uzależnienie od ich wąchania. Jak ktoś się lubi uzależniać to jego sprawa.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) | O ile można debatować nad legalizacją marihuany lub haszyszu, o tyle postulaty depenalizacji sprzedaży/posiadania/używania (w tej kolejności) heroiny, amfetaminy lub kokainy uważam za skrajnie szkodliwe. Zajmuję się uzależnieniami od w/w zawodowo i uważam, że podobne żądania są co najmniej nieprzemyślane. Osoby zainteresowane odsyłam do podręczników psychologii uzależnień, może po zapoznaniu się z definicją uzależnienia lub (może bardziej adekwatnie) ilością działek heroiny potrzebną do wyindukowania uzależnienia fizjologicznego - zmienią swoje zdanie. To nie jest kwestia ideologii lub polityki, powiem więcej - to nawet nie jest kwestia prawna.
(Dodatkowo, dla osób kumatych, wspomnę, że entuzjasta środków psychoaktywnych Witkacy sugerował absolutny zakaz stosowania takowych dla całego społeczeństwa za wyjątkiem artystów.)
|
|
 | 1 na 1 | NorahYorke (329 punktów) | >Osoby zainteresowane odsyłam do podręczników psychologii uzależnień, może po zapoznaniu się z definicją uzależnienia lub (może bardziej adekwatnie) ilością działek heroiny potrzebną do wyindukowania uzależnienia fizjologicznego - zmienią swoje zdanie.
Obejrzałeś może film do którego zalinkowałam? Wojna z narkotykami po prostu nie działa. To jedna wielka porażka. Legalizacja ma na celu zmniejszenie liczby uzależnionych, a nie promocję brania narkotyków. Fragment o wynikach Szwajcarskiego eksperymentu z podawaniem heroiny w klinikach leczenia uzależnień jest szczególnie dobrym przykładem.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
|  | 7 na 7 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Wojna z narkotykami po prostu nie działa. Wojna ze złodziejami, gwałcicielami, mordercami, handlarzami ludźmi i organami, wojna z pedofilami, fałszerzami pieniędzy itd. itp. też nie działa - ciągle działają, w miejsce złapanych pojawiają się nowi. Zamiast karać w/w zalegalizujmy ich działania.
Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
|
|
| |  | 5 na 5 | NorahYorke (329 punktów) | >>Wojna z narkotykami po prostu nie działa. >Wojna ze złodziejami, gwałcicielami, mordercami, handlarzami ludźmi i organami, wojna z pedofilami, fałszerzami pieniędzy itd. itp. też nie działa - ciągle działają, w miejsce złapanych pojawiają się nowi. >Zamiast karać w/w zalegalizujmy ich działania.
Wojna z kradzieżą, gwałtami, morderstwami, handlem ludźmi, pedofilią, fałszerstwem pieniędzy owszem nie działa, ale wsadzamy ludzi popełniających te przestępstwa do wiezień bo wyrządzili krzywdę innemu człowiekowi i na to na to zasługują. Moim zdaniem użytkownicy narkotyków nie zasługują na rujnowanie im życia.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Wojna z kradzieżą, gwałtami, morderstwami, handlem ludźmi, pedofilią, fałszerstwem pieniędzy owszem nie działa, ale wsadzamy ludzi popełniających te przestępstwa do wiezień bo wyrządzili krzywdę innemu człowiekowi i na to na to zasługują. Ależ przecież proponowana przez ciebie legalizacja narkotyków sprowadza się do usankcjonowania działalności ludzi wyrządzających krzywdę innym. Jeśli sprzedaż narkotyków ma być legalna, to dlaczego np. nie zalegalizować sprzedaży ludzi na organy?
>Moim zdaniem użytkownicy narkotyków nie zasługują na rujnowanie im życia. Nikt nikogo nie zmusza do narkotyzowania się. Narkomani mogą liczyć na pomoc w wychodzeniu z nałogu. Prawo karze za posiadanie narkotyków, bo komu i jak rozsądzić czy posiadacz narkotyku ma go na własny użytek, czy na sprzedaż? Dilerzy nie noszą toreb wypchanych narkotykami.
Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Lizergus (691 punktów) | >Ależ przecież proponowana przez ciebie legalizacja narkotyków sprowadza się do usankcjonowania działalności ludzi wyrządzających krzywdę innym. W jaki sposób wyrządzają im krzywdę? Uzależnienie to nie jedyna droga, jaką można przejść zażywając narkotyki.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | ludzi na organy?[/color] >>Moim zdaniem użytkownicy narkotyków nie zasługują na rujnowanie im życia. >Nikt nikogo nie zmusza do narkotyzowania się. Narkomani mogą liczyć na pomoc w wychodzeniu z nałogu. Prawo karze za posiadanie narkotyków, bo komu i jak rozsądzić czy posiadacz narkotyku ma go na własny użytek, czy na sprzedaż? Dilerzy nie noszą toreb wypchanych narkotykami. Mnie ciekawi czy więcej jest uzależnionych od narkotyków czy od alkoholu legalnie dilowanego przez państwo? I czemu owo państwo tak dbające o uzależnienia ludzi sprzedając alkohol przyczynia się do uzależnień , śmierci z powodu marskości wątroby, wypadków itp, rozpadów rodzin z powodu alkoholizmu, a z takim poświęceniem ''walczy'' z narkotykami?
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | |  | 1 na 1 | NorahYorke (329 punktów) | >Ależ przecież proponowana przez ciebie legalizacja narkotyków sprowadza się do usankcjonowania działalności ludzi wyrządzających krzywdę innym.
Volenti non fit iniura
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | | |  | 1 na 1 | wacus47 (666 punktów) | >> >[color=#330000]Ależ przecież proponowana przez ciebie legalizacja narkotyków sprowadza się do usankcjonowania działalności ludzi wyrządzających krzywdę innym. >
Chcącemu nie dzieje się krzywda. Z tego co wiem osoba gwałcona lub okradana raczej nie wyraża na to zgody.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | >Ależ przecież proponowana przez ciebie legalizacja narkotyków sprowadza się do usankcjonowania działalności ludzi wyrządzających krzywdę innym. Jeśli sprzedaż narkotyków ma być legalna, to dlaczego np. nie zalegalizować sprzedaży ludzi na organy?
Państwo już usankcjonowało działalność polegającą na szkodzeniu innym - sprzedaż papierosów i alkoholu.
>Nikt nikogo nie zmusza do narkotyzowania się. Narkomani mogą liczyć na pomoc w wychodzeniu z nałogu.
Ale ta pomoc byłaby lepsza, gdyby narkotyki byłyby zalegalizowane - nie dość, że państwo dowiedziałoby się, dzięki fiskusowi, komu i ile sprzedaje narkotyki na akcyzie, to jeszcze by zarobiło, aby tych osobników ewentualnie leczyć. Jeżeli uważasz, że państwo traciłoby na tym - powiedz mi, ile przeciętnych Kowalskich pije alkohol i zasila kasę państwową, a ile trafia na izbę wytrzeźwień albo do AA?
Nie mówiąc już o wspaniałych możliwościach dla firm farmaceutycznych. Owszem, leczenie byłoby obowiązkowe, ale i płatne. Dzisiaj na papierosy i inne uzależnienia mamy niekoniecznie jedną możliwość - poradnię państwową, ale wiele alternatyw - od plastrów Niquitin po inne wymysły. Innymi słowy, jeszcze więcej okazji do zarobienia!
>Prawo karze za posiadanie narkotyków, bo komu i jak rozsądzić czy posiadacz narkotyku ma go na własny użytek, czy na sprzedaż? Dilerzy nie noszą toreb wypchanych narkotykami.
Jeżeli chodzi o niesprzedających - można wydzielić odpowiednie normy, np. 5 gram. Co do sprzedających: Palikot ostatnio zgłosił, że przeforsuje ustawę o bimbrze. Papierosy i alkohol mogą być produkowane i sprzedawane, pod warunkiem, że obywatel się z tego rozliczy. Dilerzy robią dwie niezbyt fajne rzeczy: nie rozliczają się z państwem oraz, dosyć często - dodają do jointów i innych form używek czegoś "dodatkowego". Czasem coś nieszkodliwego - mąkę, kredę - małe oszustwo. Ale czasem celowo dodają do narkotyków "naturalnych" związków chemicznych, które mają ogromną szansę uzależnić.
Tak było między innymi z dopalaczami. Prawdziwym zagrożeniem z dopalaczami było to, że co rusz powstawały nowe, o innym składzie, którego jeszcze nie przebadano. Nie jestem też pewien, czy skład na dopalaczu czasem nie zgadzał się z etykietą. W związku z tym, lekarze nie mieli pojęcia jak pacjenta po tajemniczym "Tajfunie" mieli leczyć, nie wiedzieli nawet, w jaki sposób taki dopalacz pacjentowi zaszkodził.
>Wojna ze złodziejami, gwałcicielami, mordercami, handlarzami ludźmi i organami, wojna z pedofilami, fałszerzami pieniędzy itd. itp. też nie działa - ciągle działają, w miejsce złapanych pojawiają się nowi. Zamiast karać w/w zalegalizujmy ich działania.
Ta wojna działa, bo odstrasza potencjalnych złodziei, gwałcicieli i innych w/w. W przypadku aborcji czy narkotyków nie działa, bo wg. oficjalnych statystyk, popełniających przestępstwa z owymi rzeczami związanymi przybywa. I to nie tylko używających - kartele narkotyków w Ameryce Łacińskiej, w której prowadzona jest wojna też kwitną.
|
|
|  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Legalizacja ma na celu zmniejszenie liczby uzależnionych, a nie promocję brania narkotyków.
Cel, jaki stawia sobie ustawodawca, ma się często nijak do zrozumienia ustawy przez tych, do których jest kierowana. To działa jak plama Rorschacha: każdy widzi, co chce lub - co może.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >(Dodatkowo, dla osób kumatych, wspomnę, że entuzjasta środków psychoaktywnych Witkacy sugerował absolutny zakaz stosowania takowych dla całego społeczeństwa za wyjątkiem artystów.)
A Zygmunt Freud, któremu w sumie przysługuje większe prawo do wypowiadania się na temat ludzkiej psychiki niż jakiemuś Witkacemu, mówił że kokaina nie uzaleznia fizycznie w ogóle.
Swoją drogą wcale bym się nie zdziwił, gdyby Witkacy opowiadał się za zabronieniem używania narkotyków ze strachu przed konkurencją. Sam przecież tworzył tylko na bani.
Problem nie polega na samej szkodliwości substancji, czy łatwości uzależnienia od niej. Cukier np. uzależnia człowieka straszliwie. Ale w naszej kulturze mamy normy odnoszące się do zachowań związanych ze środkami psychoaktywnymi.
Widzimy na przykład jak zmienia się ilość alkoholików, kiedy w społeczeńswie pojawiają się nowe wzorce kulturowe w takich np. Włoszech. W 1996 we Włoszech było 19.000 alkoholików - w 2007 już 56.000.
Do człowieka dociera cała ta zabawna, niekontrolowana propaganda związana ze spożywaniem alkoholu i Włoch zamiast pić do obiadu zaczął pić, żeby się urżnąć. Jak się na to nałożył rozkład rodziny, relacji ojciec-syn, kiedy telewizja zaczęła dzieci uczyć życia - zwiększyła się ilość problemów.
Nawet nie trzeba czerpać przykładów jeśli chodzi o środki psychoaktywne. Wystarczy zobaczyć co się stało z telefonami komórkowymi. Dzieciaki nie potrafią zrozumieć, że w pewnych momentach nie wolno używać telefonu. Człowiek nie potrafi się z tą swoją komórką rozstać. Nie ma praktycznie żadnej etykiety, żadnej kultury używania telefonu - tylko taka zależna od wychowania.
W przypadku narkotyków to byłby istny sajgon, gdyby nagle jakieś cwane firmy zaczęły promować swoje wzorce ćpania, korzystne ze względu na sprzedaż. Kiedy mogłyby kreować własne sposoby używania narkotyków. Między innymi dlatego, że u nas nie ma absolutnie żadnej kultury ćpania (picia alkoholu też nie bardzo).
Plusy są oczywiście takie, że młody ćpun nie był by narażony na spotkania z jakimiś szemranymi ziutkami, którzy po parkach tą marychę sprzedają. Nie miał by poczucia, że jest kryminalistą - bo i kryminalistą by nie był.
Samo zalegalizowanie nie jest dobrym pomysłem. Przede wszystkim trzeba zadbać o to, aby społeczeństwo używało takich środków rozsądnie.
|
|
|  | 4 na 4 | NorahYorke (329 punktów) | >Samo zalegalizowanie nie jest dobrym pomysłem. Przede wszystkim trzeba zadbać o to, aby społeczeństwo używało takich środków rozsądnie.
Żeby o to zadbać trzeba uświadomić społeczeństwo na temat działania i konsekwencji długotrwałego przyjmowania konkretnych narkotyków. W tym momencie jest to temat tabu. Zresztą nawet dobre przygotowanie teoretyczne na niewiele się zda jeśli diler sprzeda ci coś innego niż chciałeś. Legalizacja daje prawdziwą kontrolę, a nie tylko jej pozór.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| |  | 4 na 4 Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) |
>Żeby o to zadbać trzeba uświadomić społeczeństwo na temat działania i konsekwencji długotrwałego przyjmowania konkretnych narkotyków. W tym momencie jest to temat tabu. Zresztą nawet dobre przygotowanie teoretyczne na niewiele się zda jeśli diler sprzeda ci coś innego niż chciałeś. Legalizacja daje prawdziwą kontrolę, a nie tylko jej pozór.
Proszę mi wierzyć, to nie jest temat tabu. Co do twierdzenia, że legalizacja=pełna kontrola, to proszę o oszacowanie liczby alkoholików w Polsce, liczbę przedwczesnych zgonów spowodowanych tą chorobą, tudzież przestępstw spowodowanych pod wpływem w/w specyfiku.
|
|
| | |  | | NorahYorke (329 punktów) | >Co do twierdzenia, że legalizacja=pełna kontrola, to proszę o oszacowanie liczby alkoholików w Polsce, liczbę przedwczesnych zgonów spowodowanych tą chorobą, tudzież przestępstw spowodowanych pod wpływem w/w specyfiku.
Nie napisałam nic o pełnej kontroli. Przez słowo prawdziwa rozumiem realna, istniejąca w rzeczywistości, a nie tylko w wyobraźni. Nie twierdzę, że legalizacja całkowicie zlikwiduje problem, ale na pewno go zmniejszy.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | | |  | Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) | >Nie napisałam nic o pełnej kontroli. Przez słowo prawdziwa rozumiem realna, istniejąca w rzeczywistości, a nie tylko w wyobraźni. Nie twierdzę, że legalizacja całkowicie zlikwiduje problem, ale na pewno go zmniejszy.
Przepraszam, faktycznie pisała Pani o "prawdziwej kontroli". Dziękuję również za definicję pojęcia "prawdziwy". Natomiast bardzo proszę o kilka słów uzasadnienia: dlaczego sądzi Pani, że legalizacja "zmniejszy problem"? Ilu mamy w kraju kokainistów? Ilu alkoholików?
|
|
| | | | |  | | NorahYorke (329 punktów) | >Przepraszam, faktycznie pisała Pani o "prawdziwej kontroli". Dziękuję również za definicję pojęcia "prawdziwy". Mogłabym uprzejmie prosić o nie zwracanie się do mnie per "Pani". Źle się z tym czuje.
>Natomiast bardzo proszę o kilka słów uzasadnienia: dlaczego sądzi Pani, że legalizacja "zmniejszy problem"? Ilu mamy w kraju kokainistów? Ilu alkoholików?
Według Wikipedii "ryzykownie używa alkoholu ok 16% społeczeństwa". Nie doklikałam się do danych na temat kokainistów, ale nie sądzę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie. Sądzę, że legalizacja zmniejszy problem z wielu powodów z których większość wymieniona jest w zalinkowanym wyżej filmie. Odwróćmy pytanie. Czy sądzisz, że prohibicja zmniejszy liczbę uzależnionych od alkoholu i liczbę przestępstw spowodowanych pod jego wpływem?
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) | >Według Wikipedii "ryzykownie używa alkoholu ok 16% społeczeństwa". Nie doklikałam się do danych na temat kokainistów, ale nie sądzę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie. Sądzę, że legalizacja zmniejszy problem z wielu powodów z których większość wymieniona jest w zalinkowanym wyżej filmie. Odwróćmy pytanie. Czy sądzisz, że prohibicja zmniejszy liczbę uzależnionych od alkoholu i liczbę przestępstw spowodowanych pod jego wpływem?
Kokainistów jest mniej.
Z alkoholem problem polega na tym, że jego używanie jest usankcjonowane kulturowo i jego wyrugowanie jest wyjątkowo trudne.
Jednak umiejętnie i konsekwentnie stosowane zakazy mogą wpłynąć na zmianę "normy": obecnie nie do pomyślenia jest prowadzenie samochodu po spożyciu lub nawet palenie w miejscach publicznych. To nie było do końca oczywiste kilkadziesiąt lat temu.
Prosiłbym w tym momencie o rozróżnienie: teoretyzuję, a nie postuluję (sam piję i, niestety, palę).
|
|
| | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | >Natomiast bardzo proszę o kilka słów uzasadnienia: dlaczego sądzi Pani, że legalizacja "zmniejszy problem"? Ilu mamy w kraju kokainistów? Ilu alkoholików?
Nie można w taki sposób porównywać substancji, która jest powszechnie akceptowana, oraz jest częścią naszej kulturowej tożsamości, do takiej która jest powszechnie uważana za bardzo szkodliwą, niebezpieczną, skojarzoną z przestępczością.
|
|
| |  | | spellbinder (8577 punktów) | >W tym momencie jest to temat tabu. Zresztą nawet dobre przygotowanie teoretyczne na niewiele się zda jeśli diler sprzeda ci coś innego niż chciałeś. Legalizacja daje prawdziwą kontrolę, a nie tylko jej pozór.
Alkohol też jest zalegalizowany, a ludzie ewidentnie nie mają pojęcia jak go używać rozsądnie. Nasze państwo się tym nie zajmie, bo nikomu nawet do łba to nie przyjdzie.
|
|
| | |  | | NorahYorke (329 punktów) |
>Alkohol też jest zalegalizowany, a ludzie ewidentnie nie mają pojęcia jak go używać rozsądnie. Nasze państwo się tym nie zajmie, bo nikomu nawet do łba to nie przyjdzie.
Zgoda, ale chyba nie chcesz z tego powodu wprowadzać prohibicji?
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | >Zgoda, ale chyba nie chcesz z tego powodu wprowadzać prohibicji?
Z jednej strony prohibicja jest rzeczą szkodliwą. Z drugiej jednak niekontrolowania nijak propaganda ćpuńska również mogłaby się źle skończyć. Ciężko w sumie powiedzieć.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Z jednej strony prohibicja jest rzeczą szkodliwą. Z drugiej jednak niekontrolowania nijak propaganda ćpuńska również mogłaby się źle skończyć. Ciężko w sumie powiedzieć. Rozumiem, że gdyby narkotyki były dostępne legalnie i ktos namawiał Cię to ich kupna i zażywania to byś kupił i zażył.Teraz tego nie robisz tylko dlatego, że są nielegalne?
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | |  | 1 na 1 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > Alkohol też jest zalegalizowany, a ludzie ewidentnie nie mają pojęcia jak go używać rozsądnie. Nasze państwo się tym nie zajmie, bo nikomu nawet do łba to nie przyjdzie.Jeśli zalegalizują narkotyki, uważasz że ludziska będą ich używać rozsądnie???  Jesteś większym optymistą niż ja...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Jeśli zalegalizują narkotyki, uważasz że ludziska będą ich używać rozsądnie??? > Jesteś większym optymistą niż ja...Nigdzie tak nie napisałem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Nigdzie tak nie napisałem. Fakt, odniosłem takie wrażenie i przelałem je na klawiaturę. Jestem zdania, że żeby pokazać co płynie z legalizacji narkotyków trzeba jej dokonać. Myślę, że jej apologeci będą pierwszymi, którzy zażądają jej "zdelegalizowania". Nie jestem pewien, czy opieranie się na wynikach typu: " a w innych krajach..." jest słuszne w stosunku do społeczeństwa polskiego. Ale ja chyba się już starzeję i w kraju nie mieszkam, więc jak najbardziej jestem za tym żeby dać im nieograniczony dostęp. Niech żrą i wciągają co im do głowy przyjdzie, a co!
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | NorahYorke (329 punktów) | >Niech żrą i wciągają co im do głowy przyjdzie, a co!
Tak jakby teraz tego nie robili. Naprawdę myślisz, że dostęp do narkotyków jest trudny? Nie jest.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Tak jakby teraz tego nie robili. Naprawdę myślisz, że dostęp do narkotyków jest trudny? Nie jest.Wziąwszy pod uwagę, że w każdym praktycznie sklepie można kupić wódę, fajki i kawę, to faktycznie
|
|
| | | | | | | |  | | Lizergus (691 punktów) | > Wziąwszy pod uwagę, że w każdym praktycznie sklepie można kupić wódę, fajki i kawę, to faktycznie Można wiele innych rzeczy zdobyć, i to całkiem legalnie.
|
|
| | | | | | |  | | wafelos (517 punktów) | Dostęp nie jest trudny ale ludzi zawsze bardziej ciągnie do rzeczy zakazanych. Im bardziej będzie się mówić że czegoś nie wolno to tym bardziej korci by to zrobić.
|
|
| | |  | 2 na 2 | wacus47 (666 punktów) | >>W tym momencie jest to temat tabu. Zresztą nawet dobre przygotowanie teoretyczne na niewiele się zda jeśli diler sprzeda ci coś innego niż chciałeś. Legalizacja daje prawdziwą kontrolę, a nie tylko jej pozór. >Alkohol też jest zalegalizowany, a ludzie ewidentnie nie mają pojęcia jak go używać rozsądnie. Nasze państwo się tym nie zajmie, bo nikomu nawet do łba to nie przyjdzie.
Bo państwo to nie niańka, która ma niańczyć swoich podopiecznych (w tym przypadku obywateli).
|
|
| | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Alkohol też jest zalegalizowany, a ludzie ewidentnie nie mają pojęcia jak go używać rozsądnie. Nasze państwo się tym nie zajmie, bo nikomu nawet do łba to nie przyjdzie. Czasami piję alkohol, ale jakoś za nim nie przepadam. Mimo, że jest ogólnie dostępny alkoholikiem nigdy nie byłem i nie będę. Są zaś tacy którzy nawet nie piją alkoholu tylko denaturat. Mają takie prawo. Mimo to świat sie nie zawala. To samo jest z narkotykami. Jakiś procent idiotów - tak jak z alkoholem - ćpa, i umiera od narkotyków. Tak było jest i będzie. Jeśli ktoś tak chce umrzeć... co mi do tego. Natomiast jeśli ktoś chce się leczyć, to przestaje pić/ćpać i się leczy. I to najczęściej w prywatnych miejscach typu Monar. Są ludzie, którzy chcą pomagac takim uzależnionym .. i to jest fajne. Żadna tu rola państwa nie jest potrzebna. Teraz na nielegalności narkotyków interes robi mafia, tak jak w czasach prohibicji w USA. I pewnie ta mafia nieżle opłaca polityków za to, aby ''walczyli z narkotykami''
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | |  | 8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Natomiast jeśli ktoś chce się leczyć, to przestaje pić/ćpać i się leczy. I to najczęściej w prywatnych miejscach typu Monar. Są ludzie, którzy chcą pomagac takim uzależnionym .. i to jest fajne. Żadna tu rola państwa nie jest potrzebna. Teraz na nielegalności narkotyków interes robi mafia, tak jak w czasach prohibicji w USA. I pewnie ta mafia nieżle opłaca polityków za to, aby ''walczyli z narkotykami''
Alkohol jest obłożony akcyzą i jego sprzedaż przynosi państwu duże dochody. Starczy na leczenie alkoholików i jeszcze dużo zostaje. Z zakazu sprzedaży narkotyków dochodu nie ma a narkomanów leczyć musi. Czysta strata. Legalizując narkotyki państwo by miało dochód z akcyzy i oszczędności w wydatkach na łapanie dilerów.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Alkohol jest obłożony akcyzą i jego sprzedaż przynosi państwu duże dochody. Starczy na leczenie alkoholików i jeszcze dużo zostaje.Czerpanie zysków z cierpienia ludzi- alkoholików i ich rodzin - przez państwo to coś obrzydliwego. Aaaa feee ; ) >Z zakazu sprzedaży narkotyków dochodu nie ma a narkomanów leczyć musi. Musi? Niby czemu musi? Musi bo państwo zmusza ludzi do ubezpieczeń, więc jak ktoś się ubezpieczył z przymusu państwa, to tego państwa zas.....nym obowiązkiem jest leczyć wszystkich idiotów. Poza tym, jakby państwo sprzedawało narkotyki tak jak alkohol - z akcyzą - wtedy sytuacja byłaby dokładnie taka sama jak z alkoholem. Więc idiotyzm owego państwa to nie mój problem tylko idiotów którzy owym państwem rządzą. PS. Legalizując narkotyki nie byłoby dilerów, więc nie byłoby czego łapać. Sytuacja byłaby dokładnie taka jak z alkoholem... nie ma dilerów alkoholu, czasami tylko łapię się tych którzy ów alkohol podrabiają i sprzedają bez akcyzy.. czyli państwo zwalcza konkurencje 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
|  | 3 na 3 Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) | Ad Spellbinder:
Zasadniczo: zgoda. Aaalee:
1. S. Freudowi w żadnym wypadku nie przysługuje jakiekolwiek "większe prawo". Słyszał Pan o nosie Emmy? A o przyjaźni z Fliessem (twórcą biorytmów)?
2. To nieprawda, że Witkacy tworzył "tylko na bani". Mało tego, to wręcz anty-prawda.
3. Wolałbym jednak uniknąć konieczności tłumaczenia, czym różni się cukier od heroiny. Pan wybaczy...
4. Ten wzrost liczby alkoholików we Włoszech spowodowany był niewątpliwie imigracją Arabów i ideą multikulturalizmu w ogóle, nieprawda?
5. Przecenia Pan zdecydowanie aspekt kulturowy, ja rozumiem, wzorce, modele, przykłady, ale może sprawdzi Pan po jakiej dawce heroiny następuje uzależnienie fizjologiczne? I - dla kontrastu - po jakiej dawce cukru lub używania telefonu komórkowego?
6. Uwaga ogólna: rozumiem poparcie dla pana Palikota, ale czy racjonalny jest postulat zakazu nauczania katolicyzmu (bo przecież nie religii) w szkołach, żeby nie psuć młodocianych mózgów - i jednoczesne żądanie legalizacji narkotyków?
|
|
| |  | | spellbinder (8577 punktów) | > 1. S. Freudowi w żadnym wypadku nie przysługuje jakiekolwiek "większe prawo". Słyszał Pan o nosie Emmy? A o przyjaźni z Fliessem (twórcą biorytmów)?Ja nie twierdzę, że miał w tym względzie rację. Uważam, że w pewnych swoich teoriach poszedł zdecydowanie za daleko, tworząc je w oparciu o informacje, które w żaden sposób nie upoważniały go do wyciągania jakichkolwiek wniosków (choćby jego teoria odnośnie struktury osobowości wysnuta po stwierdzeniu, że mózg się z 3 części składa). Sam fakt, że ktoś sławny coś powiedział o narkotykach nie ma żadnego znaczenia, jeśli nie jest to poparte badaniami. > 4. Ten wzrost liczby alkoholików we Włoszech spowodowany był niewątpliwie imigracją Arabów i ideą multikulturalizmu w ogóle, nieprawda?Idea multikulturalizmu we Włoszech? No może jakaś jest. Niewielka bo niewielka... Aby ten wzrost mógł być uzasadniony napływem ludności (wśród której alkohol też nie jest jakoś kompulsywnie spożywany) to tych Arabów musiałoby przybyć bardzo, bardzo dużo. > 5. Przecenia Pan zdecydowanie aspekt kulturowy, ja rozumiem, wzorce, modele, przykłady, ale może sprawdzi Pan po jakiej dawce heroiny następuje uzależnienie fizjologiczne? I - dla kontrastu - po jakiej dawce cukru lub używania telefonu komórkowego?A słyszał Pan o tym, że informacja na temat wyniku podana przed podjęciem przez człowieka aktywności wpływa na wynik? Jeśli ktoś jest przekonany, że dana czynność jest "nieziemsko trudna", to będzie ją wykonywał gorzej, niż gdyby nie podano mu tej informacji? Uzależnienie fizjologiczne nie jest uzależnieniem najgorszym. Dużo groźniejsze jest uzależnienie psychiczne. Gdyby to od fizjologii zależało, to starczyłoby oczyścić organizm z substancji niepożądanych, wysuszyć gościa leciutko i nie czuł by już potrzeby brania. Chodzi o to, że człowiek uzależnia się psychicznie. > 6. Uwaga ogólna: rozumiem poparcie dla pana Palikota, ale czy racjonalny jest postulat zakazu nauczania katolicyzmu (bo przecież nie religii) w szkołach, żeby nie psuć młodocianych mózgów - i jednoczesne żądanie legalizacji narkotyków?Przecież to jest zagranie pod publiczkę. Młodzi ludzie nie lubią zarówno katolicyzmu, jak i zakazu używania narkotyków
|
|
| | |  | Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) | > Ja nie twierdzę, że miał w tym względzie rację. Uważam, że w pewnych swoich teoriach poszedł zdecydowanie za daleko, tworząc je w oparciu o informacje, które w żaden sposób nie upoważniały go do wyciągania jakichkolwiek wniosków (choćby jego teoria odnośnie struktury osobowości wysnuta po stwierdzeniu, że mózg się z 3 części składa).Koncepcji, nie teorii. A trójpodział ludzkiej struktury psychicznej (co chyba nie jest równoznaczne z "mózgiem") to pomysł zaczerpnięty od filozofów starożytnych. > Sam fakt, że ktoś sławny coś powiedział o narkotykach nie ma żadnego znaczenia, jeśli nie jest to poparte badaniami.?Tym bardziej powinien Pan gromić Freuda, który swoje banialuki opierał na własnym (wątłym, dodajmy) doświadczeniu klinicznym. > Idea multikulturalizmu we Włoszech? No może jakaś jest. Niewielka bo niewielka...> Aby ten wzrost mógł być uzasadniony napływem ludności (wśród której alkohol też nie jest jakoś kompulsywnie spożywany) to tych Arabów musiałoby przybyć bardzo, bardzo dużo.Hmmm, to była ironia... Moja wina, słabo zaznaczona. > Uzależnienie fizjologiczne nie jest uzależnieniem najgorszym. Dużo groźniejsze jest uzależnienie psychiczne.Jest Pan pierwszą osobą, która tak twierdzi. Mówiąc oględnie: mija się Pan z prawdą. > Przecież to jest zagranie pod publiczkę. Młodzi ludzie nie lubią zarówno katolicyzmu, jak i zakazu używania narkotyków Wie Pan, ja jestem łatwowiernym i naiwnym elementem tejże "publiczki" i staram się słowa polityków traktować poważnie. Jednak może być, że Pański cynizm jest uzasadniony - tutaj poddaję się bez walki.
|
|
| | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > Koncepcji, nie teorii. A trójpodział ludzkiej struktury psychicznej (co chyba nie jest równoznaczne z "mózgiem") to pomysł zaczerpnięty od filozofów starożytnych.Freud potwierdził to sobie po zobaczeniu ludzkiego mózgu złożonego z 3 "komponentów" ewolucyjnych. > Tym bardziej powinien Pan gromić Freuda, który swoje banialuki opierał na własnym (wątłym, dodajmy) doświadczeniu klinicznym.Jednak jego doświadczenie kliniczne było po tysiąckroć większe, niż doświadczenie Witkacego. W tym temacie naprawdę nie ma znaczenia, co myślał o sprawie Witkacy, Stevenson, czy Lady Gaga. > Jest Pan pierwszą osobą, która tak twierdzi. Mówiąc oględnie: mija się Pan z prawdą.Oj, broń "boże", że jako jedyny. Fakt - obecnie bardzo mocno podkreśla się uzaleznienie fizjologiczne, co oczywiście niekoniecznie musi być prawdziwe, co oczywiście nie oznacza automatycznie, że prawdziwe nie jest. Nie będę się tu spierał za bardzo. Natomiast uważam, że warto zauważyć pewne tendencje w świecie badań psychologicznych. Przykładem takiego podejścia może być to, co działo się z grami komputerowymi. (tu jest to akurat ładnie, pobieżnie opisane: en.wikipedia.org/wiki/Video_game_controversy). Przez bardzo długi czas psychologowie uważali, że gry powodują agresję, a kiedy ktoś w końcu przyjrzał się badaniom, okazało się, że ich twórcy łgali w żywe oczy i wyciągali wnioski na temat nieistotnych statystycznie badań. Chodzi o to, że w sytuacjach wyzwalających duże emocje nawet badacze popełniają "przez pomyłkę" błędy i nie chcą przyjąć innej koncepcji. A to, że uzależnienić można się od dosłownie wszystkiego dowodzi raczej tego, że to nie komponent fizjologiczny odgrywa tu główną rolę. Ogólnie temat trudny, bo nie można przeprowadzić pełnych badań - np. sprawdzić jak przekaz społeczny i oczekiwania działają na uzależnienie od heroiny. Natomiast przykłady uzależnienia psychicznego mnożą się na każdym kroku.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) | > Freud potwierdził to sobie po zobaczeniu ludzkiego mózgu złożonego z 3 "komponentów" ewolucyjnych.To ciekawe, zwłaszcza że id, ego i superego nie są w żaden sposób "symetryczne". O niebo lepiej sprawdza się stara metafora dwóch koni połączonych w zaprzęgu. Może Pan objaśnić, czymże są owe "komponenty ewolucyjne", które tak bardzo wstrząsnęły Freudem? > Jednak jego doświadczenie kliniczne było po tysiąckroć większe, niż doświadczenie Witkacego. W tym temacie naprawdę nie ma znaczenia, co myślał o sprawie Witkacy, Stevenson, czy Lady Gaga.Bluźni Pan przyrównując Witkacego do jakiejś-tam Gagi. Żeby było bardziej groteskowo - Witkacy był entuzjastą psychoanalizy. > Nie będę się tu spierał za bardzo.Słusznie. Równie dobrze mógłby Pan stwierdzić, że uzależnienie od heroiny (fizjologiczne) jest słabsze niż od cannabis (psychiczne). Pomijam już smutny fakt, że głód heroinowy lub delirium często kończy się jak najbardziej realnym zgonem. > Natomiast uważam, że warto zauważyć pewne tendencje w świecie badań psychologicznych. Przykładem takiego podejścia może być to, co działo się z grami komputerowymi. (tu jest to akurat ładnie, pobieżnie opisane: en.wikipedia.org/wiki/Video_game_controversy).Dziękuję za cenny artykuł. Zabieram się za jego studiowanie. > Chodzi o to, że w sytuacjach wyzwalających duże emocje nawet badacze popełniają "przez pomyłkę" błędy i nie chcą przyjąć innej koncepcji.Przyznaję Panu rację, choć obawiam się, że nie jesteśmy w tych wnioskach pionierami jak Łajka w kosmosie.
|
|
| | | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > To ciekawe, zwłaszcza że id, ego i superego nie są w żaden sposób "symetryczne". O niebo lepiej sprawdza się stara metafora dwóch koni połączonych w zaprzęgu. Może Pan objaśnić, czymże są owe "komponenty ewolucyjne", które tak bardzo wstrząsnęły Freudem?Mózg tzw. gadzi, paleossaków i trzecia część, której nazwy już nie pamiętam. > Bluźni Pan przyrównując Witkacego do jakiejś-tam Gagi. Żeby było bardziej groteskowo - Witkacy był entuzjastą psychoanalizy.Super. Otto Weininger też, a jakie bzdury wypisywał  > Słusznie. Równie dobrze mógłby Pan stwierdzić, że uzależnienie od heroiny (fizjologiczne) jest słabsze niż od cannabis (psychiczne).W głodzie heroinowym również jest aspekt uzależnienia psychicznego. > Pomijam już smutny fakt, że głód heroinowy lub delirium często kończy się jak najbardziej realnym zgonem.Granie na komputerze też może się zgonem skończyć. Czy masturbacja. Heroina jest groźna, ale nie tylko z powodu tego "fizycznego" niebezpieczeństwa. > Dziękuję za cenny artykuł. Zabieram się za jego studiowanie.Niektóre wpisy na wikipedii są robione porządnie. Ten akurat chyba jest - czytałem wyrywkowo, ale opisuje te rzeczy, o których czytałem wcześniej. > Przyznaję Panu rację, choć obawiam się, że nie jesteśmy w tych wnioskach pionierami jak Łajka w kosmosie.Niestety nie
|
|
| | | | |  | Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) | Mój błąd.
|
|
| |  | 8 na 8 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >czy racjonalny jest postulat zakazu nauczania katolicyzmu (bo przecież nie religii) w szkołach, żeby nie psuć młodocianych mózgów - i jednoczesne żądanie legalizacji narkotyków?
Tak. Każdy może ćpać marihuanę, katolicyzm, buddyzm itd., ale na własną odpowiedzialność, a nie w ramach oświaty publicznej. Przecież Palikot nie proponuje podawania narkotyków w szkołach.
|
|
2 na 2 | Lizergus (691 punktów) | Legalizować, tylko które? www.erowid.org/general/big_chart.shtmlJuż teraz alkohol znajdziemy nawet w najbardziej zapadłej dziurze, Acodin w aptekach, mocne stymulanty w suplementach diety (a właściwie wspomagaczach treningu), no i grzybki rosnące w lesie. Co do legalizacji THC, MDMA i wielu psychodelików raczej nie mam wątpliwości, jednak przydałyby się jakieś testy fizjologiczne i psychologiczne po których dostawałoby się "licencję" na zażywanie dragów.
|
|
1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Ja z trochę innej beczki: jaki jest sens w nielegalnych narkotykach, skoro opis jak je wyprodukować, można znaleźć w internecie, a sprzęt i odczynniki można kupić w odpowiednim sklepie? Oczywiście nie wszystkie zrobi chemik-amator, ale nawet największy tłuk chemiczny mógłby naprodukować sporo różnego świństwa.
To samo się tyczy legalizacji broni. Łatwo kupić, w internecie są opisy pt. "jak przerobić wiatrówkę na broń palną"... Czemu to ma być zakazane?
|
|
 | 1 na 1 Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) | Niech Pan zgadnie, Panie Selanos.
|
|
 | | NorahYorke (329 punktów) | >Ja z trochę innej beczki: jaki jest sens w nielegalnych narkotykach, skoro opis jak je wyprodukować, można znaleźć w internecie, a sprzęt i odczynniki można kupić w odpowiednim sklepie? Oczywiście nie wszystkie zrobi chemik-amator, ale nawet największy tłuk chemiczny mógłby naprodukować sporo różnego świństwa.
Gdyby tak było dilerzy nie zbijaliby na tym biznesie takiej kasy.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
|  | 6 na 8 Huckleberry Finn (431 punktów) (zablokowany) | To chyba nie do końca tak. Pan Selanos opanował w niezłym stopniu erystyczną metodę reductio ad absurdum. Problem w tym, że nie jest jedyny. Ja również tak potrafię.
Skoro człowiek może zatłuc innego człowieka podniesionym z ziemi patykiem, albo otoczakiem, albo odpowiednio dorodnym śledziem, to czemu morderstwo jest zakazane? Jaki to ma sens?
|
|
| |  | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | >dorodnym śledziem
Ale takim zrzuconym z wysokiego budynku, albo wystrzelonym z armaty. W związku z tym śledź nie gra tutaj roli, trzeba zakazać wysokich budynków i armat! Śledzie proszę zostawić!
|
|
| |  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > To chyba nie do końca tak. Pan Selanos opanował w niezłym stopniu erystyczną metodę reductio ad absurdum. Problem w tym, że nie jest jedyny. Ja również tak potrafię.> Skoro człowiek może zatłuc innego człowieka podniesionym z ziemi patykiem, albo otoczakiem, albo odpowiednio dorodnym śledziem, to czemu morderstwo jest zakazane? Jaki to ma sens?Wypraszam sobie. Co chwilę słyszę o tym, jak to policja konfiskuje jakże niebezpieczną kolekcję broni, składającą się głównie z przerabianych wiatrówek. Mojej niestety nie da się tak przerobić, pytałem, powiedzieli mi, że z takiego chińskiego szajsu nic nie zrobię:/ A skąd według pana biorą się narkotyki? A kompot to skąd się brał? Bo żeby to zrobić nie trzeba być profesorem chemii. reductio ad absurdum też mi!
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | >>Ja z trochę innej beczki: jaki jest sens w nielegalnych narkotykach, skoro opis jak je wyprodukować, można znaleźć w internecie, a sprzęt i odczynniki można kupić w odpowiednim sklepie? Oczywiście nie wszystkie zrobi chemik-amator, ale nawet największy tłuk chemiczny mógłby naprodukować sporo różnego świństwa. >Gdyby tak było dilerzy nie zbijaliby na tym biznesie takiej kasy.
Zarabiają właśnie na zakazie i braku informacji. Może przesadziłem, nie każdy może to zrobić, a przynajmniej nie od zera. Trzeba najpierw zobaczyć jak kto inny to robi.
|
|
 | 4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Żeby tłuki, które mają za mało rozumu, by coś przerobić na potrzebną im rzecz, nie dostały do rąk gotowych niebezpiecznych narzędzi, z którymi nie będą potrafili się bez szkody dla siebie i innych obchodzić.
Pozdrawiam
Server and receiver are both blind.
|
|
|  | | Lizergus (691 punktów) | A co z nietłukami?
|
|
| |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >A co z nietłukami? Potrafią sobie poradzić.
Pozdrawiam
Server and receiver are both blind.
|
|
| | |  | 6 na 6 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Problem oczywiście złożony i nie rozstrzygniemy go na forum. Dorzucę jednak swoje 3 grosze. Ludzie zajmujący się uzależnieniami, z tego co widziałem byli raczej przeciwko legalizacji. Można uznać, mówię poważnie, że tak ich sobie TVN 24 dobrał, ale załóżmy przez chwilę, że tak nie było. Zapewne ludzie ci znają się na rzeczy. Dlatego trudno mi wyrobić sobie opinię. Sam nie brałem, nie biorę i nie zamierzam. Uważam również, że ludzi powinno się traktować jak dorosłych - jak ktoś chce coś zażyć, to znajdzie sposób, wie do kogo iść etc - mam kolegę, który sobie popala, od święta zażyje coś mocniejszego. Oczywiście nie oznacza to, że nie wpadnie w nałóg, ale jeśli już to prędzej w alkoholizm  Dlatego uważam, że należy traktować i wychowywać ludzi na odpowiedzialne jednostki - tak jak ufamy, że z racji dostępności noży, patyków, śledzi i mrożonych kurczaków ludzie nie zaczną się nimi okładać po głowach. Bazując na moich znajomych: jest kilka osób, które sobie czasem zapalą trawę, reszta tego nie robi i po legalizacji raczej nie rzuci się do coffee shopów. Zanim jednak zalegalizuję się narkotyki warto by edukować społeczeństwo o ryzyku, konsekwencjach oraz miejscach gdzie będzie (można szukać pomocy). Podobnie z seksem, zamiast po katolicku udawać, że nie istnieje aż do ślubu, można uczyć młodzież, ułatwić i odmoralizować dostęp do antykoncepcji itd. Nie zmieni to faktu, że każdy tłuk z drugą tłuczką może sobie spłodzić dziecko lub kilkoro i potem biedować i wychować dzieci na kolejne pokolenie tłuków. Reasumując: przede wszystkim edukacja. Zatem kontrola nad produkcją i dystrybucją narkotyków (zadbać o ich jakość), akcyza (taka aby nielegalne wytwarzanie było nieopłacalne lub niezbyt opłacalne) i programy i miejsca terapii. Moim zdaniem tak mogłoby to wyglądać. Oczywiście rzeczywistość społeczna nie jest modelem teoretycznym, wszakże struktury nie chodzą ulicami. Być może jest tak, że legalizacja miałaby fatalne skutki: prawo by nie działało, młodzież miałaby łatwy dostęp, łatwiejszy niż dziś, ludzie w swej masie rzuciliby się na dragi i ćpali na potęgę, stanęłaby gospodarka, państwo by się rozpadło. Nie wykluczam. Ale pesymistyczny scenariusz wydaję mi się mniej prawdopodobny. Niemniej warto tę kwestię przedyskutować, zasięgnąć opinii ekspertów i ludzi będących w temacie. Ale przede wszystkim włączyć w to opinię publiczną i edukować ją o narkotykach - samo "zażywasz przegrywasz" to trochę mało.
|
|
-4 na 4 | Stech (106 punktów) | Jak dla mnie zakazanie narkotyków jest bardzo dobrym sposobem na zdrowie społeczeństwa można to zobaczyć na przykładzie prohibicji w latach 30 w Ameryce kiedy zmalało zachorowanie na marskość wątroby.
|
|
 | 9 na 9 | finerbijk (17282 punktów) | >można to zobaczyć na przykładzie prohibicji w latach 30 w Ameryce kiedy zmalało zachorowanie na marskość wątroby.
Ale za to wzrosła śmiertelność z powodu nadmiaru ołowiu w organizmie.
|
|
 | 10 na 10 | perun (8610 punktów) | >Jak dla mnie zakazanie narkotyków jest bardzo dobrym sposobem na zdrowie społeczeństwa >można to zobaczyć na przykładzie prohibicji w latach 30 w Ameryce kiedy zmalało zachorowanie na marskość wątroby. > Jakby zakazał spożycia smalcu to zdrowie społeczeństwa wzrosłoby jeszcze bardziej. Zakazać jarania papierosów, picia alkoholu, sprzedaży rozpuszczalników, itp. Wtedy zdrowie owego mitycznego społeczeństwa wzrośnie że heeeej. A żeby owo społeczeństwo było jeszcze zdrowsze proponuje nakazać społeczeństwu niewolników poranne bieganie, zamiast porannej kawy nakazać poranne kakao, oraz nakazać społeczeństwu niewolników kłaść się spać o 22, a wstawać o 6 rano.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
|  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Zakazać jarania papierosów  > A żeby owo społeczeństwo było jeszcze zdrowsze proponuje nakazać społeczeństwu niewolników poranne bieganie, zamiast porannej kawy nakazać poranne kakao, oraz nakazać społeczeństwu niewolników kłaść się spać o 22, a wstawać o 6 rano.A o! 
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | > Zakazać jarania papierosów>  > >A żeby owo społeczeństwo było jeszcze zdrowsze proponuje nakazać społeczeństwu niewolników poranne bieganie, zamiast porannej kawy nakazać poranne kakao, oraz nakazać społeczeństwu niewolników kłaść się spać o 22, a wstawać o 6 rano.> A o!Meret nie interesuje Cie zdrowie społeczeństwa?  Przecież teraz wszyscy wiedzą lepiej co zrobić aby owo społeczeństwo było zdrowe, szczęśliwe, piekne, bogate itd,itp. Żaden tylko taki idiota pieprzący o społeczeństwie nie pomyśli, że społeczeństwo to ja. I żadnemu idiocie niby dbającemu o zdrowie społeczeństwa nie przyjdzie do głowy, że on uważa, że lepiej ode mnie wie co jest dla mnie dobre. Uważa, ze ja jestem idiotą i bez jego debilnych zakazów i nakazów nie będe potrafił żyć. Myślą takie barany, że ja, Ty i mój sąsiad to bezmózgie debile, którymi należy sterować jak robotami, albo niewolnikami. Socjalizm zrobił ludziom z mózgu siano w mordę
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | > Przecież teraz wszyscy wiedzą lepiej co zrobić aby owo społeczeństwo było zdrowe, szczęśliwe, piekne, bogate itd,itp.Jeszcze żeby wiedzieli, co zrobić, żeby było młode, to chętnie bym wypiła to poranne kakao... 
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Jeszcze żeby wiedzieli, co zrobić, żeby było młode, to chętnie bym wypiła to poranne kakao...  To proste, trzeba wprowadzić podatek, akcyze i vat od starości wtedy nikomu nie będzie opłacało się starzeć 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
 | 6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | >Jak dla mnie zakazanie narkotyków jest bardzo dobrym sposobem na zdrowie społeczeństwa >można to zobaczyć na przykładzie prohibicji w latach 30 w Ameryce kiedy zmalało zachorowanie na marskość wątroby.
Wtedy też popularna zrobiła się marihuana i rzeczy dużo bardziej niebezpieczne od "trawki". Jak to wpłynęło na zdrowie społeczne? Gangsterzy którzy przemycali alkohol też byli zdrowi. Zarabiali miliony, żyli w luksusie, było ich stać na najlepszą opiekę medyczną, samochody, karabiny maszynowe... Karabiny maszynowe! Jak karabiny maszynowe i inne broń palna w rękach gangsterów wpływały na zdrowie publiczne?
|
|
Kalikles (268 punktów) (zablokowany) | >Link na blogu Janusza Palikota zaprowadził mnie do bardzo ciekawego filmiku >Co o tym myślicie?
Palikot chce, by palacz mógł posiadać 50 g marihuany na własny użytek - bez żadnych konsekwencji prawnych. Głupota. Wiadomo, że to nie przejdzie. Wystarczyłoby 5 g. Czasami się zastanawiam, czy RPP rzeczywiście chce realnych zmian w tej sferze, czy jedynie wzbija tumany kurzu, które przykryją inne ważne problemy.
"Logika zabija życie" Antoine de Saint-Exupery
|
|
 | | NorahYorke (329 punktów) |
> Palikot chce, by palacz mógł posiadać 50 g marihuany na własny użytek - bez żadnych konsekwencji prawnych. Głupota. Wiadomo, że to nie przejdzie. Wystarczyłoby 5 g.
Naprawdę myślisz, że 5 g przejdzie? Marzyciel. Realne zmiany prawne w tej kadencji sejmu raczej nie są możliwe. Ważna jest sama dyskusja na ten temat. Zmiany w postrzeganiu sprawy przez społeczeństwo. Możemy teoretyzować na temat najlepszych rozwiązań ale nie wyobrażam sobie jak poseł Niesiołowski wraz z posłem Gowinem głosują na tak w sprawie jakiekolwiek ustawy zawierającej słowo marihuana. No chyba że wprowadzenia dożywocia za posiadanie jednego grama.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
|  | 1 na 1 Kalikles (268 punktów) (zablokowany) |
>Naprawdę myślisz, że 5 g przejdzie? Marzyciel. Realne zmiany prawne w tej kadencji sejmu raczej nie są możliwe. Ważna jest sama dyskusja na ten temat. Zmiany w postrzeganiu tematu przez społeczeństwo. Ah tak..., zatem o to chodzi, o samą dyskusję. Ja już się nastawiłem, że być może w przeciągu 5 lat coś się ruszy w tej materii. Myślę również, że łatwiej byłoby zacząć od 5 g (zacząć i skończyć). Prawdopodobnie nie spaliłbym 50 g w rok. Bezrobocie plus możliwość posiadania 50 g bez konsekwencji prawnych z pewnością postawiłoby drobną dilerkę na nogi.
Tak na marginesie; podejrzewam, że z dwóch interesujących mnie spraw - depenalizacja marihuany (haszyszu) i wprowadzenie filozofii (względnie etyki)do szkół - żadna nie wypali, ...bo ważna jest dyskusja.
"Logika zabija życie" Antoine de Saint-Exupery
|
|
| |  | | perun (8610 punktów) |
> Ah tak..., zatem o to chodzi, o samą dyskusję. Ja już się nastawiłem, że być może w przeciągu 5 lat coś się ruszy w tej materii. Nic się nie zmieni póki jakieś goście na stołkach w urzędach będą decydować o tym co jest dla ludzi dobre a co złe. Dopóki będzie istniał socjalizm traktujący ludzi jak stado baranów będzie jak jest.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| |  | | NorahYorke (329 punktów) |
> Tak na marginesie; podejrzewam, że z dwóch interesujących mnie spraw - depenalizacja marihuany (haszyszu) i wprowadzenie filozofii (względnie etyki)do szkół - żadna nie wypali, ...bo ważna jest dyskusja.
Błąd logiczny. Dwie wymienione przez ciebie sprawy prawdopodobnie nie wypalą, bo w partii rządzącej zasiadają tacy posłowie jacy zasiadają, nie dlatego, że "ważna jest dyskusja". Jest ważna, bo to ona wprowadza zmiany w ludzkich umysłach, dzięki, którym być może na następną kadencje wybierzemy więcej sensownych ludzi.
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
| | |  | 1 na 1 Kalikles (268 punktów) (zablokowany) | >> Tak na marginesie; podejrzewam, że z dwóch interesujących mnie spraw - depenalizacja marihuany (haszyszu) i wprowadzenie filozofii (względnie etyki)do szkół - żadna nie wypali, ...bo ważna jest dyskusja. >Błąd logiczny. Dwie wymienione przez ciebie sprawy prawdopodobnie nie wypalą, bo w partii rządzącej zasiadają tacy posłowie jacy zasiadają, nie dlatego, że "ważna jest dyskusja". Jest ważna, bo to ona wprowadza zmiany w ludzkich umysłach, dzięki, którym być może na następną kadencje wybierzemy więcej sensownych ludzi. > Be a world child > Form a circle > Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
Rozumiem, że uważasz, iż nie ma żadnego znaczenia, czy zaproponujemy 5 g czy 50 g, jako dopuszczalną porcję posiadania narkotyku na własny użytek. A dlaczego? Ponieważ obecni posłowi zawsze będą popierać tzw. "ostrą politykę antynarkotykową". Jedynie co możemy teraz osiągnąć to wywołanie dyskusji, która być może zaowocuje zmianą w ludzkich umysłach, "dzięki którym być może na następną kadencję wybierzemy więcej sensownych ludzi."
Ja się z powyższym poglądem nie zgadzam. Proponowana ilość ma olbrzymie znaczenie. Uważam, że 5 g by wystarczyło. Problem nie polega na tym, by wprowadzić haszysz na ulicę, ale by chronić amatorów haszyszu przed bzdurnym prawem. Amator marihuany (oraz haszyszu) chce skorzystać ze swojego prawa do wolności (i przyjemności) i po prostu konsumować wymienione specyfiki, nie narażając się przy tym na kłopoty z prawem. Sposób w jaki próbujemy naprawić prawo ma znaczenie.
"Logika zabija życie" Antoine de Saint-Exupery
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Alicja Duda (25557 punktów) | Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
2 na 2 ratus (4786 punktów) (zablokowany) |
Rozpętała się (jak zwykle w tym temacie) chaotyczna, bezsensowna dyskusja, a jej bezsens jest spowodowany faktem, że usiłuje się jednocześnie załatwić trzy główne aspekty problemu: - medyczny - uzależnienia jako choroba - filozoficzny - wolność jednostki, uwarunkowania społeczne, kultura - prawny i polityczny Każdy z tych aspektów jest ważny, wymaga innego rodzaju wiedzy. Niestety, przeważa podejście emocjonalne, ( korwinizm też uważam za takowe), populistyczne. Konieczny staje się kompromis, nie jestem pewien, czy jest możliwy do osiągnięcia. Moje osobiste zdanie jest takie: Najpierw należy osiągnąć zdecydowany postęp w sprawie alkoholizmu, który jest wstydliwie omijany, choć powoduje wielokrotnie większe straty i nieszczęścia niż wszystkie inne uzależnienia razem wzięte.
|
|
 | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Moje osobiste zdanie jest takie: Najpierw należy osiągnąć zdecydowany postęp w sprawie alkoholizmu, który jest wstydliwie omijany, choć powoduje wielokrotnie większe straty i nieszczęścia niż wszystkie inne uzależnienia razem wzięte.Zakazać, zdelegalizować alkohol i problem się rozwiąże. To jedyne wyjście. Ja tam też wole bimber. Pozdrawiam ratus 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
|  | 4 na 4 ratus (4786 punktów) (zablokowany) | Twoja żartobliwa odpowiedź (nie mam jej za złe!) ilustruje jeden z paradoksów problemu z alkoholizmem. Otóz, jest prawnie zabroniona reklama alkoholi. Ale można i bez przerwy się to robi, reklamować picie alkoholu! Jako fajny ubaw, męską przygodę, nieodzowny element zabawy, ba, jako kulturę picia! Na zdrowie!
|
|
| |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) | > Twoja żartobliwa odpowiedź (nie mam jej za złe!) ilustruje jeden z paradoksów problemu z alkoholizmem. Otóz, jest prawnie zabroniona reklama alkoholi. Ale można i bez przerwy się to robi, reklamować picie alkoholu! Jako fajny ubaw, męską przygodę, nieodzowny element zabawy, ba, jako kulturę picia! Na zdrowie!>  Zapewniam Cie ratus, że ludzie pili alkohol, gdy coś takiego jak reklama nawet w pierwszej 10 latce nie była w planach. Ludzie pili, piją i będą pić. To samo jest z narkotykami, ćpają, ćpali i będą ćpać. Nawet tam gdzie za ćpanie ludziom grozi kara śmierci. ( pewnie to dodatkowa podnieta  ) Państwo - czyli grupa jajogłowych nim rządząca - może wymyślac setki idiotycznych ustaw i niczego to nie zmieni. Znam sporo ludzi, którzy np; do dzisiaj wspominają jaki to biznes był, gdy alkohol był dostępny w sprzedaży od 13. PS. a rozpatrywanie narkotyków z punktu widzenia medycznego, wolności osoby, i prawnego nie ma sensu. Każdy produkt można rozpatrywać z tych punktów. Weżmy cukier, sól, słodycze, czipsy. Wszystko to jest szkodliwe dla człowieka. Może dbając o Twoje zdrowie zakażemy stosowania tych niebezpiecznych substancji? Toż ile zdrowszy byś był gdybyś nie używał cukru i soli. Zakażmy więc dla Twojego zdrowia cukru. Mniej więcej taki sens ma zakazywanie narkotyków. Dla kogoś są niezdrowe więc zakazać i już, a co. Tylko ...juz widzę jaki biznes robiłoby sie na cukrze, gdyby był zakazany heheh
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | |  | 1 na 1 ratus (4786 punktów) (zablokowany) | > Zapewniam...
Zgoda. Dlatego piszę - z pełną świadomością - "osiągnąć znaczący postęp", a nie "zlikwidować problem". Nie jestem wariatem, choć to mogłoby pomóc.
> Rozpatrywanie....
Tu pozostaję przy mojej opinii. BTW nigdzie nie wspomniałem o jakimkolwiek zakazie, ani o pełnym przyzwoleniu. Zalecałem kompromis!
|
|
 | 1 na 1 | NorahYorke (329 punktów) |
> Moje osobiste zdanie jest takie: Najpierw należy osiągnąć zdecydowany postęp w sprawie alkoholizmu, który jest wstydliwie omijany, choć powoduje wielokrotnie większe straty i nieszczęścia niż wszystkie inne uzależnienia razem wzięte.
Dlaczego najpierw? Nie możemy zajmować się kwestiami alkoholu i narkotyków jednocześnie?
Be a world child Form a circle Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
|
|
|  | ratus (4786 punktów) (zablokowany) | Można po twojemu! Ale uważam, że nadgryzienie najtrudniejszego problemu ułatwi poradzenie sobie z podobnymi, mniej palącymi. Kwestia priorytetów zawsze będzie dyskusyjna.
|
|
1 na 1 |
5 na 5 | auteme (225 punktów) | Jako racjonaliści zawsze walczymy o prawo do własnej wolności światopoglądowej. Domagamy się praw, by żyć wg własnych standardów, jednocześnie nie chcemy by inni nam te standardy ograniczali, bądź narzucali.
Państwo nie powinno mieć prawa by ingerować w prywatne życie obywateli. Jest moim prawem, żyć wg własnych standardów, bez narzucania standardów innych, bądź ograniczenia moich. Inaczej jest to naruszenie wolności osobistej, którą państwo powinno ochraniać. Prawo nie powinno działać wybiórczo. Jeżeli ma chronić wolność obywateli, to powinno to robić we wszystkich kwestiach życiowych. Ludzkie nałogi powinny być poza kontrolą.
Przeciwnicy narkotyków używają argumentu, że legalizacja będzie oznaczać wepchnięcie ludzi w nawyk. Tylko jeżeli 1 stycznia by zalegalizowano heroinę, to ilu z was by następnego dnia zaczęło ją zażywać?! Podejrzewam, że nikt z forumowiczów. Tak jak w przypadku papierosów i alkoholu, które są legalne, nie wszyscy palą, czy też są alkoholikami.
Jedyne co państwo powinno kontrolować w sprawie narkotyków, to dostęp do nich nieletnich.
|
|
2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >.. wprowadzenie ich na rynek pod ścisłą kontrolą państwa Nie chodzi zapewne o to, by państwo wprowadzało narkotyki na rynek, lecz o kontrolę dystrybucji na terenie kraju niektórych substancji lub brak takiej kontroli. Państwa nie zajmują się (a przynajmniej nie powinny) celowym narkotyzowaniem społeczeństw - z drugiej strony rolą administracji nie jest (a przynajmniej nie powinna być) inwigilacja obywateli, wynikła z zakazów posiadania czy używania 'sobie w domu'.
Przypuszczam, że zamiast mówić o legalizacji narkotyków i innych niebezpiecznych rzeczy, państwo może się po prostu zajmować rejestracją obrotu nimi. A żeby dane nie leżały tylko w rocznikach statystycznych (oraz dla uzyskania środków na kompensację szkód) trzeba wprowadzić choć symboliczny podatek obrotowy.
|
|
1 na 1 |
1 na 1 |
1 na 1 | Kaszman (396 punktów) | Po zalegalizowaniu miękkich narkotyków w Holandii liczba zgonów z powodu przedawkowania heroiny spadła. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba 7 razy. Nie wiem gdzie był ten artykuł, może ktoś czytał to poda źródło. Z drugiej strony w Szwecji, gdzie nawet marihuana jest nielegalna, uzależnieni mają ograniczony dostęp do heroiny i liczba zgonów też się zmniejszyła. Osobiście wydaje mi się, że odcięcie twardych od miękkich jest tu najlepszym rozwiązaniem. Jak znajdę to podam linki.
|
|
 | 3 na 3 |
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|