Obecnie wydaje mi się, że większość filmów trwa ponad 2 godziny i większość wydaje mi się bezpodstawna. Z pewnością sprawia to, że oglądanie długiego filmu staje się dla mnie większym wyzwaniem, ale także wynika z mojego doświadczenia, gdy nie jest to uzasadnione i konieczne dla historii.
Czy uważasz, że 90-minutowy odcinek, zwykle oglądany w filmach, zanim streaming stał się popularny, był lepszy? |