Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ulubiony oksymoron

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
01-12-2024 12:57zeniu73 (6483 punktów)Ulubiony oksymoron
Ocena 2 na 2
W języku niemieckim istnieje zwrot Wohlstandsverwahrlosung.
Wohlstand to dobrobyt a Verwahrlosung to zapuszczenie, zaniedbanie, zdemoralizowanie.

Czyli taki swoisty oksymoron: zapuszczenie z dobrobytu.

Polskim przetłumaczeniem w wolnym stylu byłoby: woda sodowa uderzyła do mózgu lub w dupie z dobrobytu się poprzewracało.

www.whitec(*)r-wedding-to-the-brine-shrimp/

To jest idealny przykład tego poprzewracania.

I dowód, że tytuł naukowy przed idiotyzmem nie chroni.
No i że brak prawdziwych, egzystencjalnych problemów prowadzi do losu starożytnego Rzymu - samoterminacji.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
>W języku niemieckim istnieje zwrot Wohlstandsverwahrlosung.
>Wohlstand to dobrobyt a Verwahrlosung to zapuszczenie, zaniedbanie, zdemoralizowanie.
>Czyli taki swoisty oksymoron: zapuszczenie z dobrobytu.
>Polskim przetłumaczeniem w wolnym stylu byłoby: woda sodowa uderzyła do mózgu lub w dupie z
>dobrobytu się poprzewracało.
>www.whitec(*)r-wedding-to-the-brine-shrimp/
>To jest idealny przykład tego poprzewracania.
>I dowód, że tytuł naukowy przed idiotyzmem nie chroni.
>No i że brak prawdziwych, egzystencjalnych problemów prowadzi do losu starożytnego Rzymu -
>samoterminacji.

Nie wgłębiałem się w szczegóły, ale na pierwszy rzut oka chodzi o popularność i forsę Jak się kogoś zadziwi, jak np. zenia73, to zapamięta i nawet przekaże dalej informację o tym ekscesie. Gdyby to była "normalna" rzecz, to nikogo by nie zainteresowała. Marketing przede wszystkim, za wszelką cenę. I zresztą skutecznie zrealizowany Ile by trzeba komuś zapłacić, żeby zechciał opowiedzieć polskim czytelnikom o tym wydarzeniu? A tu darmo!
zeniu73 (6483 punktów)

>Nie wgłębiałem się w szczegóły, ale na pierwszy rzut oka chodzi o popularność i forsę Jak się kogoś zadziwi, jak np. zenia73, to zapamięta i nawet przekaże dalej informację o tym ekscesie. Gdyby to była "normalna" rzecz, to nikogo by nie zainteresowała. Marketing przede wszystkim, za wszelką cenę. I zresztą skutecznie zrealizowany Ile by trzeba komuś zapłacić, żeby zechciał opowiedzieć polskim czytelnikom o tym wydarzeniu? A tu darmo!

Ja myślę, że to zwykła manifestacja własnego umysłu.
Bo jaką kasę i jaką popularność można wygenerować ślubem z krewetkami?

Annie Sprinkle miała swoje 5 minut a teraz tylko insiderzy o niej pamiętają.

Większą kasę te panie mogłyby zarobić na onlyfans.

Tu chodzi raczej o wodę sodową 🤣
01-12-2024 13:55 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Nie wgłębiałem się w szczegóły, ale na pierwszy rzut oka chodzi o popularność i forsę Jak się kogoś zadziwi, jak np. zenia73, to zapamięta i nawet przekaże dalej informację o tym ekscesie. Gdyby to była "normalna" rzecz, to nikogo by nie zainteresowała. Marketing przede wszystkim, za wszelką cenę. I zresztą skutecznie zrealizowany Ile by trzeba komuś zapłacić, żeby zechciał opowiedzieć polskim czytelnikom o tym wydarzeniu? A tu darmo!
>Ja myślę, że to zwykła manifestacja własnego umysłu.

Nie przeczę... żeby kogoś zadziwić, trzeba mieć specjalne zdolności Jedni potrafią z siebie zrobić idiotę i na tym nieźle zarobić, a inni tylko to pierwsze.

> Bo jaką kasę i jaką popularność można wygenerować ślubem z krewetkami?

Nie wiem Tu się może nie udało... ale już ślubem faceta z facetem można niekiedy nieźle zarobić i wybić się w polityce

>Annie Sprinkle miała swoje 5 minut a teraz tylko insiderzy o niej pamiętają.
>Większą kasę te panie mogłyby zarobić na onlyfans.
>Tu chodzi raczej o wodę sodową 🤣

Nie dowiemy się, nie pytając twórców tego eksperymentu A twórcy zawsze powiedzą, że wszystko im się udało... Bo co by mieli powiedzieć?
01-12-2024 16:36 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>W języku niemieckim istnieje zwrot Wohlstandsverwahrlosung.
>>Wohlstand to dobrobyt a Verwahrlosung to zapuszczenie, zaniedbanie, zdemoralizowanie.
>>Czyli taki swoisty oksymoron: zapuszczenie z dobrobytu.
>>Polskim przetłumaczeniem w wolnym stylu byłoby: woda sodowa uderzyła do mózgu lub w dupie z
>>dobrobytu się poprzewracało.
>>www.whitec(*)r-wedding-to-the-brine-shrimp/
>>To jest idealny przykład tego poprzewracania.
>>I dowód, że tytuł naukowy przed idiotyzmem nie chroni.
>>No i że brak prawdziwych, egzystencjalnych problemów prowadzi do losu starożytnego Rzymu -
>>samoterminacji.
>Nie wgłębiałem się w szczegóły, ale na pierwszy rzut oka chodzi o popularność i forsę Jak się kogoś zadziwi, jak np. zenia73, to zapamięta i nawet przekaże dalej informację o tym ekscesie. Gdyby to była "normalna" rzecz, to nikogo by nie zainteresowała. Marketing przede wszystkim, za wszelką cenę. I zresztą skutecznie zrealizowany Ile by trzeba komuś zapłacić, żeby zechciał opowiedzieć polskim czytelnikom o tym wydarzeniu? A tu darmo!


Bardzo trafne podsumowanie. Właściwe to zeniu prezentuje problemy tematy w większości które go chyba nie dotyczą.

>>W języku niemieckim istnieje zwrot Wohlstandsverwahrlosung.

Dodam nawet że to autopodsumownie.

>>Polskim przetłumaczeniem w wolnym stylu byłoby: woda sodowa uderzyła do mózgu lub w dupie z
>>dobrobytu się poprzewracało.




Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
01-12-2024 18:31 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>>>W języku niemieckim istnieje zwrot Wohlstandsverwahrlosung.
>>>Wohlstand to dobrobyt a Verwahrlosung to zapuszczenie, zaniedbanie, zdemoralizowanie.
>>>Czyli taki swoisty oksymoron: zapuszczenie z dobrobytu.
>>>Polskim przetłumaczeniem w wolnym stylu byłoby: woda sodowa uderzyła do mózgu lub w dupie z
>>>dobrobytu się poprzewracało.
>>>www.whitec(*)r-wedding-to-the-brine-shrimp/
>>>To jest idealny przykład tego poprzewracania.
>>>I dowód, że tytuł naukowy przed idiotyzmem nie chroni.
>>>No i że brak prawdziwych, egzystencjalnych problemów prowadzi do losu starożytnego Rzymu -
>>>samoterminacji.
>>Nie wgłębiałem się w szczegóły, ale na pierwszy rzut oka chodzi o popularność i forsę Jak się kogoś zadziwi, jak np. zenia73, to zapamięta i nawet przekaże dalej informację o tym ekscesie. Gdyby to była "normalna" rzecz, to nikogo by nie zainteresowała. Marketing przede wszystkim, za wszelką cenę. I zresztą skutecznie zrealizowany Ile by trzeba komuś zapłacić, żeby zechciał opowiedzieć polskim czytelnikom o tym wydarzeniu? A tu darmo!
>Bardzo trafne podsumowanie. Właściwe to zeniu prezentuje problemy tematy w większości które go chyba nie dotyczą.

No i dobrze, że prezentuje i że go nie dotyczą . Nie dotyczą jego i nie dotyczą 99% społeczeństwa, a przedstawia się je (oraz wprowadza przepisy), jakby dotyczyły wszystkich i były najważniejsze w życiu każdego. Zamiast zajmować się naprawdę ważnymi dla większości ludzi problemami (np. gospodarką i podatkami), to rozdmuchuje się bzdety nie warte nawet wspominania. I z tych bzdetów robi podstawowe zagadnienia w okresie przedwyborczym. A ludzie łykają to głodni sensacji. Nie zajmują się swoimi sprawami, tylko sprawami wyimaginowanych osobników, którzy w ten sposób dostają się na czołówki gazet, a często też do czołówki znanych "osobistości" kraju. Nierzadko do władz. I dalej robią innym wodę z mózgów. Wtedy spokojnie można zarządzać "demokratycznym" społeczeństwem
farmer (22440 punktów)
>>>>W języku niemieckim istnieje zwrot Wohlstandsverwahrlosung.
>>>>Wohlstand to dobrobyt a Verwahrlosung to zapuszczenie, zaniedbanie, zdemoralizowanie.
>>>>Czyli taki swoisty oksymoron: zapuszczenie z dobrobytu.
>>>>Polskim przetłumaczeniem w wolnym stylu byłoby: woda sodowa uderzyła do mózgu lub w dupie z
>>>>dobrobytu się poprzewracało.
>>>>www.whitec(*)r-wedding-to-the-brine-shrimp/
>>>>To jest idealny przykład tego poprzewracania.
>>>>I dowód, że tytuł naukowy przed idiotyzmem nie chroni.
>>>>No i że brak prawdziwych, egzystencjalnych problemów prowadzi do losu starożytnego Rzymu -
>>>>samoterminacji.
>>>Nie wgłębiałem się w szczegóły, ale na pierwszy rzut oka chodzi o popularność i forsę Jak się kogoś zadziwi, jak np. zenia73, to zapamięta i nawet przekaże dalej informację o tym ekscesie. Gdyby to była "normalna" rzecz, to nikogo by nie zainteresowała. Marketing przede wszystkim, za wszelką cenę. I zresztą skutecznie zrealizowany Ile by trzeba komuś zapłacić, żeby zechciał opowiedzieć polskim czytelnikom o tym wydarzeniu? A tu darmo!
>>Bardzo trafne podsumowanie. Właściwe to zeniu prezentuje problemy tematy w większości które go chyba nie dotyczą.
>No i dobrze, że prezentuje i że go nie dotyczą .

Przeczysz sam sobie poniżej.

To dobrze czy źle? No bo jak dobrze skoro krytykujesz?
Stoisz okrakiem. ( Wiem dla czego )

>Nie dotyczą jego i nie dotyczą 99% społeczeństwa, a przedstawia się je (oraz wprowadza przepisy), jakby dotyczyły wszystkich i były najważniejsze w życiu każdego. Zamiast zajmować się naprawdę ważnymi dla większości ludzi problemami (np. gospodarką i podatkami), to rozdmuchuje się bzdety nie warte nawet wspominania. I z tych bzdetów robi podstawowe zagadnienia w okresie przedwyborczym. A ludzie łykają to głodni sensacji. Nie zajmują się swoimi sprawami, tylko sprawami wyimaginowanych osobników, którzy w ten sposób dostają się na czołówki gazet, a często też do czołówki znanych "osobistości" kraju. Nierzadko do władz. I dalej robią innym wodę z mózgów. Wtedy spokojnie można zarządzać "demokratycznym" społeczeństwem
>

Czujesz się jakoś odpowiedzialny za ten stan rzeczy ?

Czy raczej to ONI?

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
02-12-2024 14:20 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Przeczysz sam sobie poniżej.
>To dobrze czy źle? No bo jak dobrze skoro krytykujesz?
>Stoisz okrakiem. ( Wiem dla czego )

Zauważam pewne zjawisko (nie ja pierwszy i nie ostatni). Nie bardzo chyba krytykuję, ale też oczywiście nie popieram Niekiedy i ja sam ulegam temu zjawisku, więc nie wypada mi tak od razu krytykować Co nie znaczy, że jestem zadowolony, że tak się dzieje.

>>Nie dotyczą jego i nie dotyczą 99% społeczeństwa, a przedstawia się je (oraz wprowadza przepisy), jakby dotyczyły wszystkich i były najważniejsze w życiu każdego. Zamiast zajmować się naprawdę ważnymi dla większości ludzi problemami (np. gospodarką i podatkami), to rozdmuchuje się bzdety nie warte nawet wspominania. I z tych bzdetów robi podstawowe zagadnienia w okresie przedwyborczym. A ludzie łykają to głodni sensacji. Nie zajmują się swoimi sprawami, tylko sprawami wyimaginowanych osobników, którzy w ten sposób dostają się na czołówki gazet, a często też do czołówki znanych "osobistości" kraju. Nierzadko do władz. I dalej robią innym wodę z mózgów. Wtedy spokojnie można zarządzać "demokratycznym" społeczeństwem
>>
>Czujesz się jakoś odpowiedzialny za ten stan rzeczy ?

Nie, zupełnie nie. Nawet wprost przeciwnie. Za mało rzeczy czuję się odpowiedzialny, a jak już, to tylko za to, na co mogłem mieć lub mam jakiś wpływ.

>Czy raczej to ONI?

Oczywiście, że ONI. Bo gdybym JA był jakimś redaktorem naczelnym gazety czy portalu, to nie chciałbym mieć u siebie takich rewelacji. Ale na szczęście nie jestem ani redaktorem, ani naczelnym, więc mogę sobie chcieć cokolwiek
farmer (22440 punktów)
>>Przeczysz sam sobie poniżej.
>>To dobrze czy źle? No bo jak dobrze skoro krytykujesz?
>>Stoisz okrakiem. ( Wiem dla czego )
>Zauważam pewne zjawisko (nie ja pierwszy i nie ostatni). Nie bardzo chyba krytykuję, ale też oczywiście nie popieram Niekiedy i ja sam ulegam temu zjawisku, więc nie wypada mi tak od razu krytykować Co nie znaczy, że jestem zadowolony, że tak się dzieje.

Przecież krytykujesz. Robisz to wyraźnie.


>>>Nie dotyczą jego i nie dotyczą 99% społeczeństwa, a przedstawia się je (oraz wprowadza przepisy), jakby dotyczyły wszystkich i były najważniejsze w życiu każdego. Zamiast zajmować się naprawdę ważnymi dla większości ludzi problemami (np. gospodarką i podatkami), to rozdmuchuje się bzdety nie warte nawet wspominania. I z tych bzdetów robi podstawowe zagadnienia w okresie przedwyborczym. A ludzie łykają to głodni sensacji. Nie zajmują się swoimi sprawami, tylko sprawami wyimaginowanych osobników, którzy w ten sposób dostają się na czołówki gazet, a często też do czołówki znanych "osobistości" kraju. Nierzadko do władz. I dalej robią innym wodę z mózgów. Wtedy spokojnie można zarządzać "demokratycznym" społeczeństwem
>>>
>>Czujesz się jakoś odpowiedzialny za ten stan rzeczy ?
>Nie, zupełnie nie. Nawet wprost przeciwnie. Za mało rzeczy czuję się odpowiedzialny, a jak już, to tylko za to, na co mogłem mieć lub mam jakiś wpływ.

A ja uważam że tak. Że masz wpływ.
Przecież Ty nie oczekujesz od polityków zmian tylko od ludzi. Oczekujesz bezpośrednich rozwiązań.

A jest wręcz przeciwnie.


>>Czy raczej to ONI?
>Oczywiście, że ONI. Bo gdybym JA był jakimś redaktorem naczelnym gazety czy portalu, to nie chciałbym mieć u siebie takich rewelacji. Ale na szczęście nie jestem ani redaktorem, ani naczelnym, więc mogę sobie chcieć cokolwiek
>

Możesz możesz bardzo dużo. Popierając takie wpisy zapraszasz do pisania. Bo popierasz.


> A ludzie łykają to głodni sensacji.

Ale to są właśnie ci ONI. ONI pozwalają oni łykaja.
Przyzwolenie jest tym samym.

Nikt już tu praktycznie nie daje minusów. Doszło do tego że jest brak krytyki brak minusow.

ZENIU krytykę uznaje za szceknaie.
Domaganie się od innego użytkownika kultury to gnębinie go bo to kobieta ( romaro tak pisał ).

A najlepsze jest to że ten brak kultury mało komu przeszkadza.

Dlatego ONI ( politycy lewacy prawacy kościoły religię ale nie tylko są potrzbni) bo jak tu przyznać że my ja jestem za coś odpowiedzialny.?





Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
02-12-2024 17:48 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Przeczysz sam sobie poniżej.
>>>To dobrze czy źle? No bo jak dobrze skoro krytykujesz?
>>>Stoisz okrakiem. ( Wiem dla czego )
>>Zauważam pewne zjawisko (nie ja pierwszy i nie ostatni). Nie bardzo chyba krytykuję, ale też oczywiście nie popieram Niekiedy i ja sam ulegam temu zjawisku, więc nie wypada mi tak od razu krytykować Co nie znaczy, że jestem zadowolony, że tak się dzieje.
>Przecież krytykujesz. Robisz to wyraźnie.

Każdy ma swoje odczucia

>>>>Nie dotyczą jego i nie dotyczą 99% społeczeństwa, a przedstawia się je (oraz wprowadza przepisy), jakby dotyczyły wszystkich i były najważniejsze w życiu każdego. Zamiast zajmować się naprawdę ważnymi dla większości ludzi problemami (np. gospodarką i podatkami), to rozdmuchuje się bzdety nie warte nawet wspominania. I z tych bzdetów robi podstawowe zagadnienia w okresie przedwyborczym. A ludzie łykają to głodni sensacji. Nie zajmują się swoimi sprawami, tylko sprawami wyimaginowanych osobników, którzy w ten sposób dostają się na czołówki gazet, a często też do czołówki znanych "osobistości" kraju. Nierzadko do władz. I dalej robią innym wodę z mózgów. Wtedy spokojnie można zarządzać "demokratycznym" społeczeństwem
>>>>
>>>Czujesz się jakoś odpowiedzialny za ten stan rzeczy ?
>>Nie, zupełnie nie. Nawet wprost przeciwnie. Za mało rzeczy czuję się odpowiedzialny, a jak już, to tylko za to, na co mogłem mieć lub mam jakiś wpływ.
>A ja uważam że tak. Że masz wpływ.

Oooo... to minie cieszy. Podpowiedz mi w takim razie, jeśli mam wpływ, jak zmienić takie wpisy w internecie na jakieś normalne? Z chęcią wykorzystam swój wpływ.

>Przecież Ty nie oczekujesz od polityków zmian tylko od ludzi. Oczekujesz bezpośrednich rozwiązań.

A politycy to kto? Przybyli z Planety Małp? Czy to też ludzie? Oczywiście politycy nie powinni do wszystkiego wtrącać swoich trzech groszy. Niektóre rzeczy powini faktycznie rozwiązywać sobie ludzie sami. Byłoby to lepsze. I na pewno tańsze.

>>>Czy raczej to ONI?
>>Oczywiście, że ONI. Bo gdybym JA był jakimś redaktorem naczelnym gazety czy portalu, to nie chciałbym mieć u siebie takich rewelacji. Ale na szczęście nie jestem ani redaktorem, ani naczelnym, więc mogę sobie chcieć cokolwiek
>>
>Możesz możesz bardzo dużo. Popierając takie wpisy zapraszasz do pisania. Bo popierasz.

Popieram czy krytykuję? Bo się pogubiłem...

>> A ludzie łykają to głodni sensacji.
>Ale to są właśnie ci ONI. ONI pozwalają oni łykaja.
>Przyzwolenie jest tym samym.

Stosujesz jakieś skróty myślowe. I nie wiem, czy tylko ja, czy też i inni nie bardzo nadążają.

>Nikt już tu praktycznie nie daje minusów. Doszło do tego że jest brak krytyki brak minusow.
>ZENIU krytykę uznaje za szceknaie.

Nie zauważyłem tego Może dlatego, że ja się najczęściej z nim zgadzam

>Domaganie się od innego użytkownika kultury to gnębinie go bo to kobieta ( romaro tak pisał ).
>A najlepsze jest to że ten brak kultury mało komu przeszkadza.

Ale widzisz tu, w tym wątku, jakiś brak kultury? Że odważył się zalinkować idiotyczny czyjś wpis?

>Dlatego ONI ( politycy lewacy prawacy kościoły religię ale nie tylko są potrzbni) bo jak tu przyznać że my ja jestem za coś odpowiedzialny.?

Rzecz w tym właśnie, że większość ludzi nie jest za różne rzeczy odpowiedzialna. Po prostu nie ma możliwości nic zrobić. Może sobie co najwyżej popisać lub siedzieć cicho. Jak np. chciałbyś być odpowiedzialny za te krewetki? Albo może jak byś chciał być odpowiedzialny za brednie związane z ociepleniem klimatu?
farmer (22440 punktów)
>>>>Przeczysz sam sobie poniżej.
>>>>To dobrze czy źle? No bo jak dobrze skoro krytykujesz?
>>>>Stoisz okrakiem. ( Wiem dla czego )
>>>Zauważam pewne zjawisko (nie ja pierwszy i nie ostatni). Nie bardzo chyba krytykuję, ale też oczywiście nie popieram Niekiedy i ja sam ulegam temu zjawisku, więc nie wypada mi tak od razu krytykować Co nie znaczy, że jestem zadowolony, że tak się dzieje.
>>Przecież krytykujesz. Robisz to wyraźnie.
>Każdy ma swoje odczucia

To fakt. Nie odczucia. Sam to napisałeś.

>>>>>Nie dotyczą jego i nie dotyczą 99% społeczeństwa, a przedstawia się je (oraz wprowadza przepisy), jakby dotyczyły wszystkich i były najważniejsze w życiu każdego. Zamiast zajmować się naprawdę ważnymi dla większości ludzi problemami (np. gospodarką i podatkami), to rozdmuchuje się bzdety nie warte nawet wspominania. I z tych bzdetów robi podstawowe zagadnienia w okresie przedwyborczym. A ludzie łykają to głodni sensacji. Nie zajmują się swoimi sprawami, tylko sprawami wyimaginowanych osobników, którzy w ten sposób dostają się na czołówki gazet, a często też do czołówki znanych "osobistości" kraju. Nierzadko do władz. I dalej robią innym wodę z mózgów. Wtedy spokojnie można zarządzać "demokratycznym" społeczeństwem
>>>>>
>>>>Czujesz się jakoś odpowiedzialny za ten stan rzeczy ?
>>>Nie, zupełnie nie. Nawet wprost przeciwnie. Za mało rzeczy czuję się odpowiedzialny, a jak już, to tylko za to, na co mogłem mieć lub mam jakiś wpływ.
>>A ja uważam że tak. Że masz wpływ.
>Oooo... to minie cieszy. Podpowiedz mi w takim razie, jeśli mam wpływ, jak zmienić takie wpisy w internecie na jakieś normalne? Z chęcią wykorzystam swój wpływ.

Przecież napisałem jak.

>>Przecież Ty nie oczekujesz od polityków zmian tylko od ludzi. Oczekujesz bezpośrednich rozwiązań.
>A politycy to kto? Przybyli z Planety Małp? Czy to też ludzie? Oczywiście politycy nie powinni do wszystkiego wtrącać swoich trzech groszy. Niektóre rzeczy powini faktycznie rozwiązywać sobie ludzie sami. Byłoby to lepsze. I na pewno tańsze.


Portal jest prywatnym tak jak chcesz. Jest dowodem że bez polityków jak chcesz będzie tak samo tyle że nie będziesz miał na kogo zwalić winy.

>>>>Czy raczej to ONI?
>>>Oczywiście, że ONI. Bo gdybym JA był jakimś redaktorem naczelnym gazety czy portalu, to nie chciałbym mieć u siebie takich rewelacji. Ale na szczęście nie jestem ani redaktorem, ani naczelnym, więc mogę sobie chcieć cokolwiek
>>>
>>Możesz możesz bardzo dużo. Popierając takie wpisy zapraszasz do pisania. Bo popierasz.
>Popieram czy krytykuję? Bo się pogubiłem...

Robisz jedno i drugie w tym temacie. To się nazywa asekuranctwo.
Nie nie gubisz się. Robisz świadome uniki.


>>> A ludzie łykają to głodni sensacji.
>>Ale to są właśnie ci ONI. ONI pozwalają oni łykaja.
>>Przyzwolenie jest tym samym.
>Stosujesz jakieś skróty myślowe. I nie wiem, czy tylko ja, czy też i inni nie bardzo nadążają.

Najpierw odpowiadasz na ten niby skrót a teraz piszesz że nie rozumiesz.
Romuiesz więc tylko zaczynasz manipulawać.

>>Nikt już tu praktycznie nie daje minusów. Doszło do tego że jest brak krytyki brak minusow.
>>ZENIU krytykę uznaje za szceknaie.
>Nie zauważyłem tego Może dlatego, że ja się najczęściej z nim zgadzam

To nie znaczy że tak nie robi a jak robi tobie to nie przeszkadza. Czemu więc oczekujesz od polityków że coś zauważa ?

>>Domaganie się od innego użytkownika kultury to gnębinie go bo to kobieta ( romaro tak pisał ).
>>A najlepsze jest to że ten brak kultury mało komu przeszkadza.
>Ale widzisz tu, w tym wątku, jakiś brak kultury?

Zaznaczam FAKT że Ci to nie przeszkadza. Kto ma dbać o kulturę na forum Politycy?
Prywaciaz nie dba.


>Że odważył się zalinkować idiotyczny czyjś wpis?
>>Dlatego ONI ( politycy lewacy prawacy kościoły religię ale nie tylko są potrzbni) bo jak tu przyznać że my ja jestem za coś odpowiedzialny.?
>Rzecz w tym właśnie, że większość ludzi nie jest za różne rzeczy odpowiedzialna. Po prostu nie ma możliwości nic zrobić. Może sobie co najwyżej popisać lub siedzieć cicho. Jak np. chciałbyś być odpowiedzialny za te krewetki? Albo może jak byś chciał być odpowiedzialny za brednie związane z ociepleniem klimatu?
>

Ale ty jesteś. I każdy kto tu jest. Tobie obrażanie innych czyli pisanie że szczekają nie przeszkadza więc czego oczekujesz od ludzi.
Że będą rozliczać kogolwiek z czegokolwiek ?



Zastanów się .

Z portalu Racjonalista zrobił się śmietnik. jesteś pewien że tego tu szukaales jak wpisywałes poraz pierwszy Racjonalista?



Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
farmer (22440 punktów)

>>Możesz możesz bardzo dużo. Popierając takie wpisy zapraszasz do pisania. Bo popierasz.
>Popieram czy krytykuję? Bo się pogubiłem...


>No i dobrze, że prezentuje i że go nie dotyczą . Nie dotyczą jego i nie dotyczą 99% społeczeństwa, a przedstawia się je (oraz wprowadza przepisy), jakby dotyczyły wszystkich i były najważniejsze w życiu każdego.

Tymczasem


> Zamiast zajmować się naprawdę ważnymi dla większości ludzi problemam

I dalej

>A ludzie łykają to głodni sensacji. Nie zajmują się swoimi sprawami, tylko sprawami wyimaginowanych osobników, którzy w ten sposób dostają się na czołówki gazet, a często też do czołówki znanych "osobistości" kraju. Nierzadko do władz. I dalej robią innym wodę z mózgów. Wtedy spokojnie można zarządzać "demokratycznym" społeczeństwem



Gdzie zginął zeniu w tym tekście ? Zagadka

Piszesz że dobrze że PREZENTUJE a potem jacys ludzie się pojawiają a zeniu znika.

Niezly f**kup.


>Bo gdybym JA był jakimś redaktorem naczelnym gazety czy portalu, to nie chciałbym mieć u siebie takich rewelacji. Ale na szczęście nie jestem ani redaktorem, ani naczelnym, więc mogę sobie chcieć cokolwiek


Ale dobrze że prezentuje. Q.R.W.A. WTF?

100% polityk.

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>www.whitec(*)r-wedding-to-the-brine-shrimp/
>To jest idealny przykład tego poprzewracania.
A czy czasem ten ich międzygatunkowy ślub z krewetkami nie jest po prostu parodią praktykowanych ostatnio rozmaitych niestandardowych związków? Bo te hydroseksualizmy, ekoseksualizmy, hydrofeminizmy itd itp to mi wyglądają na żarty z nowych form życia m.in. intymnego.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
zeniu73 (6483 punktów)
>>www.whitec(*)r-wedding-to-the-brine-shrimp/
>>To jest idealny przykład tego poprzewracania.
>A czy czasem ten ich międzygatunkowy ślub z krewetkami nie jest po prostu parodią praktykowanych ostatnio rozmaitych niestandardowych związków? Bo te hydroseksualizmy, ekoseksualizmy, hydrofeminizmy itd itp to mi wyglądają na żarty z nowych form życia m.in. intymnego.

Raczej nie. Górowska to mniej lub bardziej znana performenserka - czyli taka influencerka przed erą tiktoku.

Według mnie pomieszanie szeroko zdefiniowanej sztuki z pogiięcien mózgu.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Według mnie pomieszanie szeroko zdefiniowanej sztuki z pogiięcien mózgu.
Taka definicja performance'u jest do przyjęcia.


"Stop!" stopkowym mundrościom!
03-12-2024 11:52 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>>www.whitec(*)r-wedding-to-the-brine-shrimp/
>>To jest idealny przykład tego poprzewracania.
>A czy czasem ten ich międzygatunkowy ślub z krewetkami nie jest po prostu parodią praktykowanych ostatnio rozmaitych niestandardowych związków? Bo te hydroseksualizmy, ekoseksualizmy, hydrofeminizmy itd itp to mi wyglądają na żarty z nowych form życia m.in. intymnego.

Jeszcze kilka/kilkanaście lat temu byłoby to pewne. Ale dziś, gdy podobne idioctwa są tematem poważnych dyskusji w parlamentach różnych krajów i w ich efekcie na poważnie powstają przepisy równie inteligentne, co ten wpis o krewetkach, to faktycznie nie wygląda to na żart
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jeszcze kilka/kilkanaście lat temu byłoby to pewne. Ale dziś, gdy podobne idioctwa są tematem poważnych dyskusji w parlamentach różnych krajów i w ich efekcie na poważnie powstają przepisy równie inteligentne, co ten wpis o krewetkach, to faktycznie nie wygląda to na żart
Te panie to performerki.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
03-12-2024 14:57 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>>Jeszcze kilka/kilkanaście lat temu byłoby to pewne. Ale dziś, gdy podobne idioctwa są tematem poważnych dyskusji w parlamentach różnych krajów i w ich efekcie na poważnie powstają przepisy równie inteligentne, co ten wpis o krewetkach, to faktycznie nie wygląda to na żart
>Te panie to performerki.

Może i tak... ale czytelnicy w większości to współcześni inteligenci... wychowani na współczesnych poglądach...

Oczywiście nie ma się o co kłócić, zapewne masz rację. Ale niedawne żarty dziś są jak najbardziej poważnie wdrażane do przepisów prawa. Więc te krewetki to tylko kwestia czasu Można by o tych paniach powiedzieć nie performerki, a prekursorki...

Pogadamy za kilka lat...
04-12-2024 17:33 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>. Ale niedawne żarty dziś są jak najbardziej poważnie wdrażane do przepisów prawa.

Jak najbardziej. Kiedyś pan bełkoczący, że czuje się kobietą był kierowany do lekarza. Lekarz mógł po badaniach stwierdzić, czy pragnienie bycia kobietą było spowodowane żartem czy niezgodnością mózgu z ciałem.

Dziś lekarza się nie pyta ino karze każdego, kto odważy się zbyt cicho klaskać na ten cyrk.

Na pytanie, żeby postępowy przebudzony obywatel zdefiniował co to kobieta, przebudzony obywatel pluje pianą z ust i bełkocze, że każdy może czuć się kobietą po czym histerycznie żąda domów ochrony dal kobiet (tych, których chwilę wcześniej nie mógł zdefiniować).

Lewacka ideologia tolerancji ponad wszystko (ponad logikę, biologię, fizykę, zdrowy rozsądek, fakty) jest stanem umysłu 🤣🤣🤣
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> ideologia tolerancji ponad wszystko (ponad logikę, biologię, fizykę, zdrowy rozsądek, fakty) jest stanem umysłu 🤣🤣🤣
A jeszcze zauważmy że KAŻDE ustalenie płci należy do lekarzy, i że lekarze są autorami zasady, że decydująca jest deklaracja zainteresowanego.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
Andej (374 punktów)
>Lewacka ideologia tolerancji ponad wszystko (ponad logikę, biologię, fizykę, zdrowy rozsądek, fakty) jest stanem umysłu
Nie zgodzę się i to w dwóch kwestiach.
1. Bo tolerancja odmienności nie jest złem. Złem jest tolerancja debilizmu.
2. Lewacka ideologia nie ma nic wspólnego z tolerancją, przeciwnie jest terrorem poprawności politycznej. I nienawiścią do wszystkiego, co nie jest lewicowe.

Jeśli jest to stan umysłu, to umysłu chorego i to poważnie. Umysłu pozbawionego zdolności do posługiwania się rozumem i wolną wolą. Umysłu, który bezmyślnie powtarza slogany lewicowych mediów wierząc, że są to jego własne przemyślenia.
05-12-2024 11:01 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Jeśli jest to stan umysłu, to umysłu chorego i to poważnie. Umysłu pozbawionego zdolności do posługiwania się rozumem i wolną wolą. Umysłu, który bezmyślnie powtarza slogany lewicowych mediów wierząc, że są to jego własne przemyślenia.

Cytat:
Prawodawstwo pracy: ośmiogodzinny dzień roboczy, stała 36-godzinna przerwa co tydzień; minimum płacy roboczej; równa płaca dla kobiet i mężczyzn przy równej pracy; zakaz pracy dzieci do lat 14, ograniczenie pracy niedorosłych (od lat 14 do 18) do sześciu godzin na dobę; zakaz pracy nocnej w zasadzie; higiena fabryczna; zabezpieczenie państwowe w razie wypadków, braku pracy, choroby i starości; inspektor fabryczny wybierany przez samych robotników; giełda pracy i sekretariat robotniczy; zupełna wolność zmów (porozumień) robotniczych. Stopniowe uspołecznienie ziemi, narzędzi produkcji i środków komunikacji


Rozumiem, że te postulaty odrzucasz jako lewicowe

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
05-12-2024 11:10 
 Ocena 1 na 1
Andej (374 punktów)
>Rozumiem, że te postulaty odrzucasz jako lewicowe
Kiepsko rozumiesz. Prawa człowieka nie są ani lewicowe, ani prawicowe. Prawa naturalne też nie sa lewicowe.
Każda kwestia powinna być rozpatrywana niezależnie od poglądów politycznych, ale pod względem dobra człowieka i społeczeństwa.
05-12-2024 11:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Rozumiem, że te postulaty odrzucasz jako lewicowe
>Kiepsko rozumiesz. Prawa człowieka nie są ani lewicowe, ani prawicowe. Prawa naturalne też nie sa lewicowe.

To, co cytuję, to nie są prawa człowieka, ale prawa pracownicze. I jakoś w czasach, kiedy te postulaty powstawały, wcale nie były traktowane jako naturalne, wprost przeciwnie.
Niektóre z tych postulatów są do dziś niespełnione

>Każda kwestia powinna być rozpatrywana niezależnie od poglądów politycznych, ale pod względem dobra człowieka i społeczeństwa.
Piękny slogan

>Umysłu, który bezmyślnie powtarza slogany lewicowych mediów wierząc, że są to jego własne przemyślenia.

Co to są "slogany lewicowych mediów" bo ja podałem społeczny program lewicowej partii publikowany właśnie w lewicowej prasie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)
>W języku niemieckim istnieje zwrot Wohlstandsverwahrlosung.
>Wohlstand to dobrobyt a Verwahrlosung to zapuszczenie, zaniedbanie, zdemoralizowanie.
>Czyli taki swoisty oksymoron: zapuszczenie z dobrobytu.

Względnego dobrobytu, wszakże ceremonię tych pań sfinansował - zapewne o tym nie wiedząc - polski podatnik.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365