Racjonalista - Strona głównaDo treści
6 stycznia - tzw. święto

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-01-2012 18:43Syn Lecha (752 punktów)
(zablokowany)
6 stycznia - tzw. święto
Ocena 1 na 1
Napiszcie co sądzicie i jak spędzacie to tzw. święto - 6 stycznia.
Ja uważam to za marnotrawstwo i stratę czasu i pieniędzy, więc będę prawie normalnie pracował, ale nie wszyscy tak mogą.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DEMONICON (4893 punktów)
Ja ten "niezwykły" dzień spędzę z żoną, synkiem oraz książką panów R. Blackforda i Udo Schuklenika pt. "Dlaczego jesteśmy Ateistami".
Można to potraktować chyba jako atmosferę rodzinno-religijną ...
Taki jest plan, a jak wyjdzie ...

Pozdrawiam
05-01-2012 20:03
 Ocena 10 na 10
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
"Święto"? Dzień jak każdy inny, tak samo wstaje Słońce, tak samo nadchodzi noc...
A to że wolne to tylko zaleta - niczym się to dla mnie nie różni od weekendu.
06-01-2012 09:19 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>"Święto"? Dzień jak każdy inny, tak samo wstaje Słońce, tak samo nadchodzi noc...
>A to że wolne to tylko zaleta - niczym się to dla mnie nie różni od weekendu.

Nie no, sklepy pozamykane, na stację po fajki trzeba będzie pedałować, a mnie się tak strasznie nie chce...


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Frank Holman (5897 punktów)
>>"Święto"? Dzień jak każdy inny, tak samo wstaje Słońce, tak samo nadchodzi noc...
>>A to że wolne to tylko zaleta - niczym się to dla mnie nie różni od weekendu.
>Nie no, sklepy pozamykane, na stację po fajki trzeba będzie pedałować, a mnie się tak strasznie nie chce...
>
Atheism is a non-prophet organization.

>George Carlin
Co to za odpoczynek, jak masz po sklepach łazić!.; kupujesz więcej paczek dzień wcześniej i wówczas dopiero możesz pobimbać, jak palisz - to se ile chcesz i kiedy chcesz.
homercarpainter (91 punktów)
Cóż... Święta katolickie nie są złe, bo można wtedy odpocząć od pracy... Ale skoro ja pracuję "u siebie", więc...
Pabloss (4221 punktów)
Powiem tak, z punktu widzenia rodzica każdy dzień wolny od pracy to ogromny zysk dla rodziny. O tyle jest jest jeszcze dobrze, że rząd nie narzuca nam jak mamy świętować 6 stycznia. Skoro policja nie doprowadza nas siłą do kościółka to "robim co chceta".
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Napiszcie co sądzicie i jak spędzacie to tzw. święto - 6 stycznia.

Jak spędzam? Na grillu, z rodziną i przyjaciółmi.
A nie, wróć - jakiś debil uszczęśliwił nas dodatkowym "świętem" w styczniu.
spellbinder (8577 punktów)
Nie żartuj, że znowu jakieś cholerne święto?!
Pa1ryk (1539 punktów)
>Napiszcie co sądzicie i jak spędzacie to tzw. święto - 6 stycznia.

Jak będzie taka pogoda jak dziś to pewnie pośpię sobie do 13-14 potem śniadanie, napalić w piecu, obiad, posprzątać co nieco i do drugiej Skyrim / Battlefield 3

A co do zasadniści święta to jest ono tylko i wyłącznie lizaniem d. biskupom i kościołowi, nie znam nikogo kto je popiera także wśród katolików. Dużo lepiej byłoby zrobić wolną wigilię, w którą ludzie i tak pracują na pół gwizdka, do tego chyba mamy kryzys więc tym bardziej powinno być mniej świąt.
Medieval (3004 punktów)
Trzej królowie. Piątek, Sobota i Niedziela.

Kościół z Narodem, Naród z torbami.
annah (115 punktów)
>Napiszcie co sądzicie i jak spędzacie to tzw. święto - 6 stycznia.
>Ja uważam to za marnotrawstwo i stratę czasu i pieniędzy, więc będę prawie normalnie pracował, ale
>nie wszyscy tak mogą.
Jak to jak pobożnie.... Oczywiście żart. Dzień taki, jak zwykle. Siedzę, czytam, uczestniczę w forum Racjonalisty, nadrabiam prace domowe itd. itp. Wolałabym być w pracy! Niestety nie mam takiej możliwości.
Kto to wymyślił... Zmarnowany czas i tyle!!!
Legion (587 punktów)
>Napiszcie co sądzicie i jak spędzacie to tzw. święto - 6 stycznia.
>Ja uważam to za marnotrawstwo i stratę czasu i pieniędzy, więc będę prawie normalnie pracował, ale
>nie wszyscy tak mogą.

Z mojego punktu widzenia, takie dni są potrzebne, ale bez otoczki świąt religijnych. Dlaczego? Po pierwsze, człowiek pracujący w dzisiejszych czasach pracuje często nawet w soboty i niedziele. Urlop 26-dniowy można uzyskać dopiero po 10 latach pracy. Wierzcie mi, tych 12 dni świątecznych, porozrzucanych po kalendarzu jest zbawieniem, dla ludzi tyrających, na coraz bardziej drożejące produkty. Oczywiście, jak ktoś chce, to niech ma prawo pójść do pracy (i niech ma taką możliwość), ale kompletna likwidacja wolnych dni w święta, moim zdaniem nie wchodzi w grę.
07-01-2012 10:12 
 Ocena 1 na 1
kika (1657 punktów)
>Wierzcie mi, tych 12 dni świątecznych, porozrzucanych po kalendarzu jest zbawieniem, dla ludzi tyrających, na coraz bardziej drożejące produkty. <

Rozwiązaniem nie jest święto, lecz walka z tymi, którzy Cię wykorzystują.
Syn Lecha (752 punktów)
(zablokowany)
>Po pierwsze, człowiek pracujący w dzisiejszych czasach pracuje często nawet w soboty i niedziele. Urlop 26-dniowy można uzyskać dopiero po 10 latach pracy. Wierzcie mi, tych 12 dni świątecznych, porozrzucanych po kalendarzu jest zbawieniem, dla ludzi tyrających, na coraz bardziej drożejące produkty. Oczywiście, jak ktoś chce, to niech ma prawo pójść do pracy (i niech ma taką możliwość), ale kompletna likwidacja wolnych dni w święta, moim zdaniem nie wchodzi w grę.
Nikt nie proponuje likwidacji wszystkich świąt, ale krytyce poddawane są święta kościelne, które narzucane są wszystkim, innowiercom i ateistom też. Państwo traktuje nas jak feudał, który nakazywał świętować poddanym w myśl zasady czyja władza tego religia.
Masz złe informacje: obowiązuje pięciodniowy tydzień pracy (jak ktoś pracuje w sobotę to np. nie w poniedziałek), do stażu urlopowego wlicza się lata nauki, więc praktycznie nikt nie czeka dziesięć lat na wysoki wymiar urlopu, świąt jest już 13.
Meretseger (61860 punktów)
Ponieważ nie miałam możliwości iść do pracy, bo mi firmę zamknęli na cztery spusty, pojechałam na cały dzień do przyjaciółki, która 5 stycznia miała urodziny. Mieszka daleko, więc rzadko u niej bywam. Jakaś korzyść z tego święta jednak wyszła

Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
Syn Lecha (752 punktów)
(zablokowany)
>Ja uważam to za marnotrawstwo i stratę czasu i pieniędzy, więc będę prawie normalnie pracował, ale
>nie wszyscy tak mogą.
Każdy dodatkowy dzień wolny od pracy oznacza realne straty dla gospodarki. Szacuje się, że w związku ze Święto Trzech Króli polskie PKB straci 6 mld 666 mln - twierdzi Paweł Cymcyk z ING TFI. Paweł Cymcyk nie zgadza się z przekonaniem, jakoby długie weekendy sprawiały, że wracamy do pracy wypoczęci i poprawia się nasza wydajność, co potwierdza fakt, że zawsze dni poświąteczne są mniej produktywne.
kkuj (614 punktów)
Odpocznę sobie w grobie. Oprócz pracy mam inne zainteresowania zawodowe. I na nie poświęciłem czas. Sformułowałem odpowiedź na recenzję swojej rozprawy doktorskiej, przeczytałem kilka ciekawych publikacji. Gdy zrobiłem co miałem do zrobienia, grałem w Skyrim'a

Swoją drogą jest to święto hipokryzji, które niegdyś miało przykrywać tzw. gody, czy jule w germańsko-nordyckiej tradycji, więc aby ludzie po kątach tam nie biesiadowali zgodnie z tradycją, utworzono z DXPY wzięte święto. Ani teologicznie, ani anegdotycznie, święto to nie jest nawet sympatyczne. Zawierzasz komuś, że będzie wielki, kiedy on jest oseskiem? Święto, że dżizus został rozpoznany przez mędrców? Co to za mędrcy, którzy wnioskują odnośnie wielkości ludzi z komet? A takie teologiczne nieścisłości jak imiona "królów" (skąd założenie, że mędrzec musi być królem?), liczba, etc. nadają temu jedynie sosu szopki, robienia z ludzi debili. Z resztą na tym opiera się religia.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365