Pamiętacie Kmicica? Przybył na Jasną Górę, rzucił na stół garść świecidełek. Te złotka olśniły oczy i rozum siedzących przy stole panów, z Jasnogórskim przeorem na czele. Swiecidełka przyćmiły prawie wszystkich, nie tylko tych przy stole, również tych, którzy o tej "historii" dowiadują się po latach. Jak mało istotne, że skarby zdobyte na rabunku, zdradzie, o ile będą przekazane na chwałę świątyni. Ilu w tym miejscu takich Kmiciców zagościło? Ale to mity. Parę dni temu na Jasnej Górze odbyło się spotkanie z kibicami, tymi, którzy jeszcze nie tak dawno w sposób haniebny wygrażali premierowi, że Go obalą. Na tym spotkaniu sam przeor dziękował im za ich wielki patriotyzm. Nie pierwszy raz widzę, że lekiem na zło jest spowiedź a "wierny" patriotyzm odpuszczeniem. |