Racjonalista - Strona głównaDo treści
Równouprawnienie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-01-2012 14:26makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Równouprawnienie
Ocena 11 na 11
hej ,
Rzecz dzieje się w unii europejskiej , w Niemczech . Chodzi o prawa rodzicielskie .
W przypadku par posiadających dzieci bez ślubu o prawach rodzicielskich decyduje wyłącznie matka . Ojciec nie istnieje , chyba jako płatnik i dawca spermy .
Przed europejskim sądem , w demokracji i pluralizmie , w oświeconym społeczeństwie prawa jednej osoby a w efekcie nawet kilku osób ( ojciec i na przykład dwójka lub trójka dzieci ) podporządkowane są wyłącznie matce , która nawet nie musi swego stanowiska uzasadniać , wystarczy , że się nie zgodzi na podział praw rodzicielskich i już ! Dzieci mogą stracić ojca a ojciec dzieci . Matka aby stracić swe jakże pierwotne i barbarzyńskie prawa , totalitarne wszechwładztwo musi być pedofilem , narkomanem i mordercą - jeśli nimi nie jest to może robić wszystko : manipulować , intrygować , szantażować emocjonalnie , zastraszać dzieci ... W świetle prawa ma prawo do tego aby odbierać własnym dzieciom prawo do bliskiego , wartościowego , głębokiego związku z ojcem i jego rodziną . Sąd w sytuacjach konfliktowych nie broni praw dzieci i ojca lecz decyduje się na ich dyskryminację i szykanę ... w świetle prawa . Nie mówię tutaj o odbieraniu praw rodzicielskich matce a wyłącznie o ich podziale to zasadnicza różnica !
Innym problemem jest znalezienie prawnika - jeżeli nie masz pieniędzy to masz pecha ...
i to ma być równość wobec prawa ???
Sądy , trybunały , tysiące prawników , miliony zapisanych paragrafów , ustaw , uchwał ,tysiące pracowników socjalnych , których głównym zajęciem jest wysyłanie poszkodowanych do sądu aby tam domagali się respektowania ich jako równouprawnionych rodziców .
Ojcowie ( w wolnych związkach )nie mają bowiem żadnych praw --- dopiero muszą je sobie wywalczać , przed sądem .
To sytuacja sprzed wielu lat a dotycząca niewolników czy kobiet ...
Zgroza i ohyda .

Pozwalam sobie na zamieszczenie tutaj mojej definicji takiego właśnie bolesnego ojcostwa :

Moje ojcostwo 25.01.2012

ALINKA :
Niedosyt , głód , tęsknota , niespełnienie . permanentne zagrożenie . ojcostwo wywalczone , wyrwane , wyszarpane , wymuszone – zmęczone i wyczerpane .
Ojcostwo sponiewierane , zlekceważone , dyskryminowane , poniżane … zdradzone , okradzione , zabrudzone zatrutą manipulacją i ohydną intrygą .
Jak ojciec będzie ci coś mówił to włóż palce do uszu i krzycz BLA BLA BLA KRA BLA KRA BLA KRA KRA kra kra kra kra …
Moje ojcostwo to piękna łąka , wiosenna , pachnąca nocą , wyszywana nietrwałymi prawie wiecznymi gwiazdami . Mgła , delikatne słońce jeszcze niczego nie ogrzewa i dymiące trupy koni i jeźdźców .
Rozszarpane , zakrwawione , z wywalonymi na wierzch bebechami , wyjadanymi przez kruki i wrony oczami twardymi , sztywnymi językami niezdolnymi do wypowiedzenia nawet nieważnego słowa .
Trupy koników , które na swych biegunach miały zawieźć moją córeczką na wszystkie końce i początki wszystkich światów … A jeźdźcy , ci szlachetni rycerze mieli chronić ją w swych sercach i światłych umysłach przed złością , podłością i chamstwem , przed wszystkim co prymitywne , agresywne i nieładne , co źle pachnie , źle wygląda i czego się źle dotyka …
Przez tą łąkę , powolutku , mieszając trawę z piaskiem , kośćmi , ścięgnami , mieląc gąsienicami mózgi zwierząt i ludzi razem z makami , tulipanami , bratkami i mleczem sunie czołg … czołg … prosto z fabryki . wypucowany , błyszczący , naoliwiony - Na imię mu … matka .
Ten czołg pozbawiony jest wyłącznie jednego … hamulców – dlatego może być ideałem mocy , przemocy , siły
gwałtu … na całą wieczność uwarunkowanego bezwzględnymi uczuciami macierzyńskimi , których nie można i nie można i naprawdę nie można nazwać miłością lecz zaledwie pozorem a nade wszystko zaborczością . Destrukcyjną , złośliwą , zakompleksioną , pełną lęków i zazdrości o swoje wybraństwo , pierwszeństwo , jednowładztwo – namiętnością , nałogiem , natręctwem .
Ja stoję naprzeciwko tego czołgu , tej niszczycielskiej siły , tej zarazy z kosmosu , tej epidemii nieuleczalnej i śmiertelnej … z szabelką w ręku .
Moja szabelka to dziecięca zabaweczka , plastikowa , czerwona ze złotym gryfem i złotą wstążeczką .
Kieszenie mam wypełnione pomiętymi , wymiętymi karteczkami na których powypisywałem zaklęcia
w rodzaju ; nienawiść jest zła , ważne jest porozumienie , kompromis oznacza rezygnacje z przemocy , nigdy nie jest się zupełnie bez winy , wszystko może się zmienić , należy wybaczać , myśleć pozytywnie …
Nie będę miał czasu aby przedyskutować z czołgiem cokolwiek albowiem już leżę pod gąsienicami z których kapie świeża , czyściutka i pachnąca oliwka do smarowania pupki niemowlaka … otwierają się włazy i w całym wszechświecie rozlega się grzmiący głos przedwiecznej matki : Nie mam sobie nic do zarzucenia , jestem niezniszczalna , posiadam pierwotną , nieposkromioną siłę … a ty jesteś nikim , nic nie znaczysz , nie ma cię !
W ostatniej sekundzie przed ostateczną anihilacją krzyczę : Alinko kocham cię !!!
Kim jesteś , nie znam cię ? - , wkłada palce do uszu i krzyczy … bla , bla bla …
Moja córeczka

makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Guzik (2020 punktów)
Makusiu!
Napisałeś to złamanym sercem i łzami, bardzo współczuję. Oceniam Twój wpis jako literacki. Powiem też: przypadkiem miałam w otoczeniu taką matkę, "czołg, pozbawiony hamulców'-rozumiem Cię dobrze. Mam radę: wybierz się na stronę "No co ty Tato'

nocotytato(*)aczego-tak-trudno-sie-rozstac/

Życzę ukojenia Twego bólu. Czas leczy rany.Alinka urośnie to sama zadecyduje i wybierze ojca. Wytrwaj!
29-01-2012 18:46 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)

>Życzę ukojenia Twego bólu. Czas leczy rany.Alinka urośnie to sama zadecyduje i wybierze ojca. Wytrwaj!

hej,
Bardzo , bardzo dziękuję
Wytrwanie , wytrzymanie takich napięć wyciska szpik z kości ...
Chodzi o dzieci ... dlatego tak niewyobrażalnie trudno się zdystansować ...
Jeszcze raz : Wielkie dzięki za wsparcie
makuś
29-01-2012 22:15 
 Ocena 2 na 4
romaro (25211 punktów)
>Wytrwanie , wytrzymanie takich napięć wyciska szpik z kości ...
>Chodzi o dzieci ... dlatego tak niewyobrażalnie trudno się zdystansować ...

Dałem ci plusa. Rozumiem co czujesz. Jako ojciec powiem Ci to co mówię swoim synom - Za jakość waszego związku jesteście odpowiedzialni wy. Jeżeli coś złego dziać się będzie w waszym związku wińcie co najwyżej siebie.
Wina rozpadu związków leży zawsze po obu stronach. Nie ma winy mniejszej lub większej. Są słowa, które często bardziej kobietę bolą, niż nam się wydaje. Są słowa przez nie wypowiedziane których nigdy nie usłyszeliśmy. Ta nasza głuchota je również rani.
Wierz mi, mówię to jako osoba z 30-to letnim stażem małżeńskim. Powiem Ci jeszcze coś, choć to wszystko wiem, dalej zdarza mi się zachowywać jak młokos.
Co do córki powiem coś co może się wydać okrutne. Mało istotne powinno być dla Ciebie to, czy Ty rodzinie chcesz córkę pokazać. Najważniejsze jest to, by dziecko miało wokół siebie ludzi którzy ją kochają.
Musimy się pogodzić, że jesteśmy tylko samcami i żadne prawo tego nie zmieni.
Skoro jesteśmy samcami to bądźmy nimi z klasą. Zyskamy to czego nie da nam prawo.
W sądzie miłości się nie wygrywa.
29-01-2012 22:48 
 Ocena 3 na 3
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Wina rozpadu związków leży zawsze po obu stronach. Nie ma winy mniejszej lub większej.
>W sądzie miłości się nie wygrywa.

hej,
Ależ są winy mniejsze i są większe - bezwzględnie tak
Wina leży po obu stronach ale również nie rozkłada się po równo .
Są ludzie którzy zdają sobie sprawę z tego , że popełnili błędy a są też tacy którzy nie mają sobie nigdy nic do zarzucenia ... jak z takimi ludźmi rozmawiać ?
W sądzie miłości się nie wygrywa ... wygrywa się albo przegrywa ... sąd może bardzo dużo , często decyduje o szczęściu lub nieszczęściu ...
Jasne , że zależy mi na tym aby moje dzieci były kochane ... i nie chce aby były manipulowane , poddawane intrygom i szantażom ...
pozdrawiam
makuś
romaro (25211 punktów)
>Ależ są winy mniejsze i są większe - bezwzględnie tak

Nie mówimy o winie w aspekcie prawnym, a w relacjach partnerskich.
Zdrada w związku partnerskim jest największą zbrodnią dla większości, nie znaczy że dla wszystkich. Stopień winy określamy określamy wielkością naszego bólu. Ból jest tutaj cierpieniem psychicznym. Często nie jesteśmy w stanie stwierdzić kiedy i z jakiego powodu cierpi partner/ka a co dopiero określić jego stopień.

>Są ludzie którzy zdają sobie sprawę z tego , że popełnili błędy a są też tacy którzy nie mają sobie nigdy nic do zarzucenia ...

Widzisz starajmy się być uczciwymi i używajmy tych samych określeń: Ty sobie zdajesz sprawę a inni... Inni, widzisz, czasami sobie mogą nie zdawać sprawy. To co dla nas jest jasne... Mężczyźni zwykle nie wyjaśniają, jeżeli już, to w tych wyjaśnieniach jest więcej oskarżeń.

>jak z takimi ludźmi rozmawiać ?

A jak rozmawiałeś na początku znajomości?

Pozdrawiam.
30-01-2012 22:32 
 Ocena 3 na 3
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Zdrada w związku partnerskim jest największą zbrodnią dla większości, nie znaczy że dla wszystkich.<
Dawno, dawno temu, czytałem o obyczaju pewnego ludu azjatyckiego, nie pamiętam dokładnie ale albo była to Indonezja albo Filipiny, dotyczącego zdrady małżeńskiej. Gdy żona została przyłapana po raz pierwszy na zdradzie, karano kochanka - za to że ją uwiódł. Za drugim razem karano żonę - przypuszczalnie za pewne tendencje. Gdy żonę przyłapano po raz trzeci na zdradzie, karano ...jej męża. Czy nie ma w tym prawie mądrości ludowej?
31-01-2012 17:02 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Czy nie ma w tym prawie mądrości ludowej?

hej,
Mądrość ludowa zapewne tak ... ale mądrości jako takiej raczej nie .
Prawo ( sądze , że ty nie o tym pisałeś ) nie może polegać na wymierzaniu kar a na proponowaniu rozwiązań
Jasne , że kompromis nie we wszystkich przypadkach jest sensowny - wszakże jest tyle przeróżnych kontekstów jednakże w temacie mojego wątku to właśnie kompromis powinien być naczelnym celem .
Nie może być przecież tak , że matka odmawia przyznania praw rodzicielskich ojcu ponieważ tak chce i już ...
Jeżeli ojciec nie jest bandytą , płaci alimenty i chce brać aktywny udział w rozwoju i opiece nad dzieckiem nie można ani jego ani dziecka podporządkowywać totalitarnej samowoli matki . Jeżeli jednak sąd obawiając się permanentnych konfliktów , które będą negatywnie wpływać na kondycje dziecka ( emocjonalną ) przyznaje wyłączne prawa matce to przyzwoite byłoby taką matke niezdolną do dzielenia się odpowiedzialnością za wychowanie pozbawić alimentów .
To oczywiście nie jest idealne rozwiązanie ale może przekonałoby niejedną kobietę do zmiany stanowiska .
makuś
Menel de Lux (3111 punktów)
No cóż, nie bardzo wiadomo co powiedzieć...
Trzymaj się stary.
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Rzecz dzieje się w unii europejskiej , w Niemczech . Chodzi o prawa rodzicielskie .W przypadku par posiadających dzieci bez ślubu o prawach rodzicielskich decyduje wyłącznie matka .Ojciec nie istnieje , chyba jako płatnik i dawca spermy . Przed europejskim sądem , w demokracji i pluralizmie , w oświeconym społeczeństwie prawa jednej osoby a w efekcie nawet kilku osób ( ojciec i na przykład dwójka lub trójka dzieci ) podporządkowane są wyłącznie matce , która nawet nie musi swego stanowiska uzasadniać , wystarczy , że się nie zgodzi na podział praw rodzicielskich i już !<

makuś, jesteś pewien że nie ma żadnych innych powodów żeby nie przyznać ci praw rodzicielskich?

1.4 Gemeinsames Sorgerecht bei entgegenstehendem Willen des allein sorgeberechtigten Elternteils
1.4.1 Aktuelle Rechtslage


Gemäß § 1626a BGB erfordert das gemeinsame Sorgerecht die Abgabe der übereinstimmenden Sorgeerklärungen beider Elternteile. Diese Regelung wurde ursprünglich einmal für verfassungskonform erklärt, auch wenn bei Weigerung der Mutter der Vater keine Möglichkeit zur Erlangung des gemeinsamen Sorgerechts hat.

Der Europäische Gerichtshof für Menschenrechte hat am 03.12.2009 entschieden, dass die Versagung des gemeinsamen Sorgerechts bei entgegenstehendem Willen der Mutter unverhältnismäßig ist.

Das Bundesministerium der Justiz hat im Juli 2010 mit der Erarbeitung einer Reform begonnen, nach der künftig auch unverheiratete Paare von Anfang an das gemeinsame Sorgerecht innehaben, sofern die Mutter dem nicht widerspricht. Der Widerspruch soll nur aus Gründen des Kindeswohls berechtigt sein.

Das Bundesverfassungsgericht kam dieser Entwicklung zuvor und urteilte, dass die Regelung des § 1626a Absatz 1 Nummer 1 BGB, der die Teilhabe an der gemeinsamen Sorge von der Zustimmung der Mutter abhängig macht, ohne die Möglichkeit einer gerichtlichen Überprüfung einen tief greifenden Eingriff in das Elternrecht des Vaters aus Art. 6 Absatz 2 GG darstellt und daher verfassungswidrig ist (BVerfG 21.07.2010 - 1 BvR 420/09).

Bis zum Inkrafttreten einer gesetzlichen Neuregelung hat das Bundesverfassungsgericht vorläufig angeordnet, dass das Familiengericht den Eltern auf Antrag eines Elternteils die elterliche Sorge oder einen Teil davon gemeinsam überträgt, soweit zu erwarten ist, dass dies dem Kindeswohl entspricht; dem Vater ist auf Antrag eines Elternteils die elterliche Sorge oder ein Teil davon allein zu übertragen, soweit das gemeinsame Sorgerecht nicht in Betracht kommt und zu erwarten ist, dass dies dem Kindeswohl am besten entspricht.

Wiesz co znaczy unverhältnismäßig i verfassungswidrig ?

>Innym problemem jest znalezienie prawnika - jeżeli nie masz pieniędzy to masz pecha ...
>i to ma być równość wobec prawa ??? <
Twój pech polega na tym że nie znasz przysługujących ci praw. Każdy ma prawo do pomocy prawnej, Rechtsbeistand. Kogo nie stać ze względów materialnych ma prawo do Prozesskostenhilfe, koszty adwokata przejmuje sąd. Oczywiście musisz wykazać że twój stan majątkowy i dochody nie pozwalają ci pokryć kosztów adwokata. Nie mogą też się poprawić w ciągu następnych 5 lat. Gdyby był ten przypadek musisz zwrócić sądowi poniesione dla ciebie koszta. Po 5 latach możesz wygrać w totka, sąd już się twoim stanem majątkowym nie interesuje.

www.rak-be(*)ntainer-prozesskostenhilfe.php
29-01-2012 22:36 
 Ocena 2 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
<
>makuś, jesteś pewien że nie ma żadnych innych powodów żeby nie przyznać ci praw rodzicielskich?

hej,
Dziękuję za wypowiedź ...
Niestety sprawa ciągnie się już dwa lata , byliśmy w sądzie pierwszej i drugiej instancji ... mam więc pewne doświadczenia ( z których chętnie bym zrezygnował ).
Rozmawiałem z kilkoma prawnikami , z pomocy państwa też już oczywiście korzystałem ale właśnie fakt , że koszty procesu wypłaca państwo nie dopinguje adwokatów do szczególnego wysiłku - mój adwokat zwodził mnie kilka miesięcy zanim powiedział , że już mnie nie będzie reprezentował bo się wypalił ...
Można też próbować szukać porozumienia poza sądem ale to też są koszty i chcieć tego muszą obie strony ...
Nie można porozumieć się z kimś kto nie chce się porozumieć
Dzięki
makuś
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Rozmawiałem z kilkoma prawnikami , z pomocy państwa też już oczywiście korzystałem ale właśnie fakt , że koszty procesu wypłaca państwo nie dopinguje adwokatów do szczególnego wysiłku <
pecunia non olet, dlatego w to nie wierzę. Wybór adwokata jest ważny, dlatego trzeba brać doświadczonych w prawie rodzinnym mecenasów, najlepiej z prestiżowej kancelarii.
Że wyrok zapadł nie po twojej myśli nie oznacza że złamano prawo. Prawo mogło nie być po twojej stronie. Przeczytaj jeszcze raz sentencje wyroków. W drugiej instancji zasiadają doświadczeni sędziowie, omyłka jest mało prawdopodobna. Faktem jest, że chodzi o dobro dziecka a nie dobro ojca i sąd rozstrzyga pod tym kątem. Bez znajomości szczegółów trudno jest jednak wchodzić w detale.
Anna Salman (16360 punktów)
>W przypadku par posiadających dzieci bez ślubu o prawach rodzicielskich decyduje wyłącznie matka .
Moja koleżanka wychowywała się w niepełnej rodzinie, nastawiana przez matkę przeciw ojcu, bez żadnych z nim kontaktów. Już jako kobieta dorosła, sama będąc matką, odnowiła kontakty. Dziś ma żal do matki za stracone lata.
Wiem, że żadna to pociecha, ale takie przykłady bardziej przemawiają do kobiet, które egoistycznie zawłaszczają dzieci - po latach to one mogą się znaleźć na przegranej pozycji, właśnie z powodu wcześniejszego egoizmu.
setarkos (10757 punktów)
Tyle w Twych słowach wrażliwości i wzruszeń
może zbyt wiele
warto je zachować
lecz jak bez okrzepnięcia
w rozedrganych myślach
ochronić
sam nagi kwiat uczuć
z nie dość szorstką skórą
na kamieniach praw
przy machinie biologii
hartu ducha kolego
i chłodu rozumu.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365