 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-09-2021 12:46 | hanging_bishop (1112 punktów) | Co to jest różnorodność? | Jednostka zasymilowana nie stanowi już o różnorodności. Jednostka odizolowana jest całością samą w sobie. Zatem - jednostka asymilująca się, lecz która nigdy się nie zasymiluje stanowi o różnorodności. Chodzi o powiązania. Lecz czy im więcej powiązań, tym większa różnorodność? Czy przeciwnie?
Powiedzmy: jest odludek-programista, którego interakcja z innymi sprowadza się tylko do zakupów w supermarkecie. Powiązań jest mało, toteż oryginalność tej jednostki nie reaguje zbytnio z innymi. Mamy mało informacji. A gdyby była to dusza towarzystwa, to powiązań i informacji było by więcej. Ale... Ale właśnie - poprzez liczne interakcje informacje zaczęły by się powtarzać i dążyłoby to do średniej, czyli ujednolicenia. Z drugiej strony izolowane dane na nic na się zdadzą. Dla jakiegoś wszech-obserwatora być może odizolowane jednostki stanowią o różnorodności. Jak popatrzymy na luźno rozrzucone różnego kształtu klocki, to widzimy różnice wyraźnie. Jak zbudujemy z tych klocków inny kształt, to różnice nie są już tak widoczne i trzeba się przyjrzeć łączeniom. Ale klocki mogą mieć różne kolory - mogą się różnić a jednak stanowić całość. Musi być styczność.
Zwolennik różnorodności nie powinien mieć komuś za złe, że się nie zasymilował. Powinien zachęcać do asymilacji, jednak nie do całkowitej. Umiar jest wskazany. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Jednostka zasymilowana nie stanowi już o różnorodności. zmienia całość
abo np mamy 2 róże cząstki chemiczne, A - cząsteczek kwasu i B - cząsteczki zasady, część A związała się z częścią B, jest reakcja, wydziela sie cieplo, dym i powstaje nowy związek, cząsteczki C. Mamy teraz ABiC, różnorodność
|
|
| Rowerex (859 punktów) | > dążyłoby to do średniej, czyli ujednoliceniaProblem jest inny - w świecie ludzkim lokalne skupiska wartości ekstremalnych działają ekstremizująco (getta, enklawy itp), więc prawdopodobnie najkorzystniejszy byłby stały rozkład różnych wartości bez lokalnych skupisk, czyli "jednakowo porozkładana różnorodność" tzn.: niezależnie od obszaru, niemal stały stosunek ilości grochu do ilości kapusty, jabłek i ziemniaków, z burakami włącznie, o świniach nie wspominając - a nie, że kupka grochu osobno, kupki różnych ziemniaków niby pomieszane, ale jednak podzielone, jabłka otoczone murem, buraki zakręcone w słoikach, a świnie tylko na najwyższych piętrach. Przy założeniu "jednakowego rozkładu różnorodności", jeżeli by się on ukształtował naturalnie i trwał dość długo, to aby się w nim "odnaleźć" i potrafić się z nim komunikować, wymagany byłby absolutnie minimalny stopień asymilacji. Wszystko fajnie brzmi, ale naturą ludzi jest dążenie do "skupiania się wartości podobnych", przy "izolowaniu wartości ekstremalnych", a takie dążenia może się pojawić też w "jednakowo porozkładanej różnorodności", a wtedy mała iskra i mamy chaos lub wręcz wojnę domową... - czyli może lepiej, aby buraki były w słoikach, a świnie na górze, bo po zbytnim wymieszaniu z jabłkami i ziemniakami mogłaby powstać substancja wysoce wybuchowa
|
|
1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) |
pl.m.wikipedia.org/wiki/Rozkład_normalnySądzę, że gdyby ktoś nie zmieścił się w odchyleniach rozkładu normalnego to nie byłby uznany za człowieka. Różnorodnośc ma swoje granice, za którymi byt przestaje być tożsamy, przez co stanowi odrębny byt. Trzeba uważać z odchyleniami od normy, bo te sprowadzają na odmieńców nieszczęście.
|
|
| Galeria-gadzetow (4 punktów) | Dla wierzących jest łatwiej. Nie myślisz tak. Pomyśl o tym, jeśli zawiodą, są odpowiedzialni. Wszakże w pewnym sensie ich działaniami ktoś kieruje. A przynajmniej kontroluje. Nawet jeśli stanie się coś złego, mogą powiedzieć "Bóg tego chce". Jeśli to się uda, nadal mają komuś podziękować. Pewnego dnia grając w karty z przyjacielem (szczerze mówiąc) zauważyłem, że po wygraniu kolejnego rozdania podniósł głowę z rozbrojonym uśmiechem na twarzy i krzyknął "Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!!" W przeciwnym razie Wiem, że Jego wiara ogranicza się do siły pieniądza. Komu dziękuje? Oczywiście można by pomyśleć, że to niekontrolowana odpowiedź na jakiś sukces. galeria-gadzetow.pl/
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|