Racjonalista - Strona głównaDo treści
Porażka demokracji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
26-01-2012 12:14Marian (5438 punktów)Porażka demokracji
Ocena 17 na 17
   Mimo masowych protestów, Polska dziś podpisała traktat ACTA. To już nie jest demokracja. To nie jest żadna władza ludu, jeśli rząd nie liczy się ze zdaniem własnych obywateli. To już oficjalnie korpokracja, gdzie interesy międzynarodowych koncernów rozrywkowych (które są de facto autorami tego dokumentu) liczą się bardziej niż nasza wolność.
   Minister Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski, twierdzi, że zostaliśmy „nastraszeni”. Fakt, że większość Polaków pewnie nie czytała traktatu, który jest bardzo technicznym dokumentem, trudno zrozumiałym dla przeciętnego śmiertelnika. Zaufali jednak organizacjom, które dysponują odpowiednią ekspertyzą i są godne tego zaufania (w przeciwieństwie do rządu), takim jak choćby Electronic Frontier Foundation, Free Software Foundation, Foundation for a Free Information Infrastructure, czy Fundacja Panoptykon. Część zaufała publicystom, którzy z różnych względów wypowiadali się przeciwko, jak kontrowersyjny Wojciech Cejrowski. Jedno jest pewne: szary obywatel najwyraźniej lepiej zna implikacje ACTA, niż wielu naszych polityków.
   Premier Tusk liczy na naszą amnezję. Myśli, że może wszystko, bo ludzie boją się szalonego Kaczyńskiego i PiS. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że istnieje trzecia alternatywa, której zrobił olbrzymią przysługę – Ruch Palikota. Mam nadzieję, że ten antydemokratyczny gest pokazania środkowego palca znacznej liczbie Polaków będzie jego politycznym samobójstem. Do wyborów niestety jeszcze długi czas.
   Wolności słowa nie da się zabić, można ją tylko zepchnąć do podziemia. Technologię już mamy. Możemy szyfrować maile, żeby nam ISP nie zaglądali; jest Tor, którego ukrytych zasobów nie da się ocenzurować. Możemy zbudować jeszcze więcej. Przy odpowiedniej masie krytycznej nawet własną infrastrukturę typu mesh network, eliminując w ogóle konieczność istnienia ISP.
   Artyści nie muszą wcale na tym tracić. Jeśli chcemy ich wesprzeć, lepiej iść na koncert, albo dotować ich bezpośrednio – tu też technologia już istnieje.

   Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

dorias (722 punktów)

>Jedno jest pewne: szary obywatel najwyraźniej lepiej zna implikacje ACTA, niż wielu naszych
>polityków.

Wszystko co Amerikańskie jest lepsze. Ponoć.

>   Premier Tusk liczy na naszą amnezję. Myśli, że może wszystko, bo ludzie boją się szalonego
>Kaczyńskiego i PiS. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że istnieje trzecia alternatywa, której zrobił
>olbrzymią przysługę

trzeciej kadencji nie będzie ;]

> Mam nadzieję, że ten antydemokratyczny gest pokazania
>środkowego palca znacznej liczbie Polaków będzie jego politycznym samobójstem. Do wyborów niestety
>jeszcze długi czas.

Wybory będą możliwe że szybko Cierpliwość polaków się kończy powoli co pokazują protesty.
Piątkowski (5131 punktów)
Nasza "demokracja" zaczyna się i kończy w dniu wyborów, ale też nie do końca to demokracja...bo do wyboru, mamy tylko to, co nie zaszkodzi władzy i jej interesom, bez względu, na wyniki głosowania...
Matix (5786 punktów)
Demokracja na tym polega, że lud wybiera władze, które go reprezentują i które mają podejmować decyzje i rządzić. Więc nie ma się co złościć, że demokracja nie zadziałała, bo tak właśnie działa demokracja. Być może pomyliłeś sobie z czymś takim jak demokracja bezpośrednia, co jest czymś zupełnie innym. Istnieją obecnie inicjatywy dla demokracji bezpośredniej, ale nie mają przebicia i być może słusznie.
26-01-2012 14:06 
 Ocena 2 na 2
Marian (5438 punktów)
   Jeśli chcesz, możesz uznać moją uwagę za czysto semantyczną, bo „demokracja” oznacza dosłownie z greckiego „władza ludu”. Oczywiście, że wybieramy reprezentantów, ale nie może być przecież tak, że Ci reprezentanci potem mają nas w d...
   Ja nie wiem, co to jest za ustrój, ale na pewno nie demokracja. Może masturbacja.

   Pozdrawiam.
26-01-2012 14:53 
 Ocena 2 na 2
Piątkowski (5131 punktów)
chlewokracja... zasada taka, że w wolnych wyborach, wybieramy "komplet" najlpeszych łgarzy, który bez problemów bedzie mógł się nażreć z koryta, nie dzieląc się z nikim z wyborców, ewentualnie, będzie mógł zarządać większe porcje, które sobie odbierze: podnosząc podatki, akcyzy i robiąc cięcia, wszędzie, tylko nie przy pojemności swojego koryta...
Głąbiński (3538 punktów)
>... wybieramy "komplet" najlpeszych łgarzy, ...
Nie wybraliście mnie, więc teraz macie.


Stach M. G.
Jarek Duda (1185 punktów)
>Istnieją obecnie inicjatywy dla demokracji bezpośredniej, ale nie mają przebicia i być może słusznie.
Użycie bezpośredniej demokracji to chyba jedyne sensowne wyjście z obecnej sytuacji - szczególnie że jest uprawomocniony podpis elektroniczny, który pozwala zdalnie zbierać prawdziwe podpisy pod inicjatywami społecznymi.
A na to 'być może słusznie' to też bałbym się bezpośredniej władzy większości z tych w których wyższe wykształcenie ma niewielkie procent - dlatego bardzo ważny jest wcześniejszy etap dyskusji na poziomie, dopiero na końcu której jest głosowanie w którym już każdy głos jest równy:
demokracjabezposrednia.pl/node/1067
Jackov (298 punktów)
Dość spora część protestujących to były osoby które nie mają prawa głosować i w niektórych sprawach nie mogą sami o sobie decydować, więc nie wiem czy nie słuchanie ich protestów jest oznaką braku demokracji.
26-01-2012 14:09 
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)
>Dość spora część protestujących to były osoby które nie mają prawa głosować i w niektórych sprawach nie mogą sami o sobie decydować, więc nie wiem czy nie słuchanie ich protestów jest oznaką braku demokracji.
   Nie znam statystyk, ale byłem na demonstracji we Wrocławiu i widziałem tych ludzi. Sam mam prawo wyborcze i odniosłem wrażenie, że większość ludzi była w wieku co najmniej studenckim.

   Pozdrawiam.
Pa1ryk (1539 punktów)
Zastanawiam się czy za pomocą ACTA nie wywołaliśmy dużo groźniejszego wilka z lasu.
Pisałeś o Cejrowskim a ja byłem wczoraj na manifestacji i widziałem nie tylko internautów, moją uwagę zwrócili kibole i ONR, nie sposób było ich nie odróżnić: kominiarki, race i szersi niż dłużsi.
Zaczynam się bać, że nasz wiec w obronie wolności słowa pozwoli dojść do władzy czemuś dużo gorszemu niż ACTA, tym bardziej, że zarówno rząd jak i główne media ignorują ten problem a to tylko wzmaga nienawiść.
26-01-2012 14:58 
 Ocena 5 na 5
Marian (5438 punktów)
   To bardzo słuszna uwaga i pewne obawy są oczywiście uzasadnione. Wygląda zresztą na to, że Kaczyński zamierza się wylansować na tej porażce rządu, domagając się referendum w sprawie ACTA.
   Mam jednak nadzieję (to dobre słowo), że Polacy boją się fanatyzmu PiS na tyle mocno, że będą woleli już Palikota, nawet jeśli uważają go za pajaca i populistę. W końcu PO z Tuskiem nic sobą nie reprezentują i wygrali drugi raz z rzędu nie dlatego, że ludzie głosowali na nich, tylko dlatego, że głosowali przeciw PiS.

   Pozdrawiam.
26-01-2012 15:15 
 Ocena 8 na 8
Pa1ryk (1539 punktów)
Widziałem wpisy na FB typu: "Powinniśmy obalić rząd zbrojnie a nie bawić się w cybernetykę". Skrajna prawica czuje się coraz pewniej, a najgorsze jest chyba to, że popierają ich młodzi ludzie, którym podobają się proste hasła i jasno określony wróg czyli Unia, Żydzi/Masoni/Niemcy i "pedały". Oni zdobywają popularność bo grają na wyuczonej od małego nienawiści ludzi.
Kiedyś spytałem kolegę dlaczego jak on to mówi "zwalcza pedalstwo" i najlepsze, że inteligentny, wykształcony człowiek nie umiał odpowiedzieć nic więcej niż bo tak.
Dla mnie to dość przerażające ale prawda jest taka, że nic tak nie łączy ludzi jak nienawiść.
27-01-2012 20:23 
 Ocena 1 na 1
Głąbiński (3538 punktów)
>... byłem wczoraj na manifestacji ... zarówno rząd jak i główne media ignorują ten problem ...
Chyba przesadzasz. Np. w dzienniku TV od kilku dni obu tych ignorowań nie ma. Raczej jest wprost przeciwnie niż piszesz.


Stach M. G.
Miroslaw Rybka (2480 punktów)
>
>rząd nie liczy się ze zdaniem własnych obywateli. To już oficjalnie korpokracja, gdzie interesy
>międzynarodowych koncernów rozrywkowych (które są de facto autorami tego dokumentu) liczą się
>bardziej niż nasza wolność.

To jasne, że PO popiera garstkę najbogatszych ludzi i multikorporacje. Wolność obywatelska dla PO i Tuska kończy się tam, gdzie zaczynają się interesy finansjery. Tusk wywodzi się ze środowisk KLD i Unii Wolności, a następnie AWS. Te partie odznaczyły się wyprzedażą większości majątku narodowego za ok 10% jego faktycznej wolności + łapówki. Odsyłam do książki prof. Poznańskiego pt. "Wielki przekręt". Zresztą po co sięgać do najnowszej historii, skoro teraz ABW już zajmuje się sprawą korupcji przy rozdawaniu koncesji na wydobywanie gazu łupkowego.

>   Premier Tusk liczy na naszą amnezję. Myśli, że może wszystko, bo ludzie boją się szalonego
>Kaczyńskiego i PiS. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że istnieje trzecia alternatywa, której zrobił
>olbrzymią przysługę – Ruch Palikota. Mam nadzieję, że ten antydemokratyczny gest pokazania
>środkowego palca znacznej liczbie Polaków będzie jego politycznym samobójstem. Do wyborów niestety
>jeszcze długi czas.

Tusk liczy na amnezję Polaków i ma rację. Skoro od tylu lat siedzi w tym Sejmie. Polacy to naród sklerotyków i znów wybiorą PO na trzecią kadencję. Media sprzyjają tej neoliberalnej partii, przy której kapitał koncentruje się w rękach nielicznej finansjery kosztem całej rzeszy maluczkich. Maluczcy mają na tyle wyprane mózgi, że już 2 razy z rzędu zagłosowali przeciwko sobie. Weźmy pod uwagę, że najbardziej poczytną gazetą w Polsce jest "Fakt". O czymś to chyba świadczy...

Większość nie poprze Palikota, bo zrobią na niego i jego posłów jakąś kretyńską nagonkę przed wyborami i nie cofną się przed żadnym kłamstwem. Kłamstwo dla Tuska i jego partii to chleb powszedni. Media tak wykoślawiają obraz rzeczywistości, że wszystko co nienormalne pokazują jako normalne (np. kwestia ukrzyżowanych ścian w Sejmie), zaś to co normalne pokazują jako nienormalne (np. depenalizacja marihuany). To co proponuje Palikot to na zachodzie norma. To co proponują pozostałe partie jest też normą, ale na Bliskim Wschodzie mentalnie tkwiącym w średniowieczu.


br
26-01-2012 20:12 
 Ocena 7 na 7
RadRado (1047 punktów)
Media sprzyjają tej neoliberalnej partii

Daj przykład choć jednej ich ustawy która coś zliberalizowała.
PO jest tak liberalna jak Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna jest demokratyczna - z nazwy tylko.
A przy okazji zdaje się, że szykuje się jeszcze grubsza afera jak z acta:
wiadomosci(*)_w_wyznanie__zapis_DNA___.html
26-01-2012 23:47 
 Ocena 1 na 1
Miroslaw Rybka (2480 punktów)
> Media sprzyjają tej neoliberalnej partii
>Daj przykład choć jednej ich ustawy która coś zliberalizowała.
>PO jest tak liberalna jak Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna jest demokratyczna - z nazwy tylko.
>A przy okazji zdaje się, że szykuje się jeszcze grubsza afera jak z acta:
>wiadomosci(*)_w_wyznanie__zapis_DNA___.html

Neoliberalizm ma sprzyjać koncentracji kapitału w rękach nielicznych. Paradoksalnie zatem hamowanie rozwoju drobnej i średniej przedsiębiorczości jest właśnie przejawem gospodarczego neoliberalizmu. Weźmy taką AWSowską reformę emerytalną. Model jaki wdrażała prawica bazuje na tym co wykombinował w Chile Pinochet. Pinochet był gospodarczym neoliberałem, chociaż był wrogiem wolności i praw obywatelskich. Podobnie zresztą jak Tusk.

br
27-01-2012 10:40 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Pinochet był gospodarczym neoliberałem, chociaż był wrogiem wolności...

Taki selektywny liberalizm należałoby opatrzyć inną nazwą, aby nie wzbudzać żadnych związanych z wolnością konotacji.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-01-2012 13:33 
 Ocena 2 na 2
Miroslaw Rybka (2480 punktów)
>>Pinochet był gospodarczym neoliberałem, chociaż był wrogiem wolności...
>Taki selektywny liberalizm należałoby opatrzyć inną nazwą, aby nie wzbudzać żadnych związanych z wolnością konotacji.
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.


Masz rację. Ta doktryna powinna się nazywać darwinizmem ekonomicznym. Neoliberalizm ma się tak do wolności jak demokracja ludowa do demokracji.

br
sempreverde (3 punktów)
Historia lubi się powtarzać .
Rządzący nigdy nie zrozumieją, że Polska to my-obywatele, nie ich kółka wzajemnej adoracji. Problemem państwa pilskiego jest odwieczny podział."Bo wy sobie, a my sobie, każdy sobie rzepkę skrobie" Obywatele nie dojdą do porozumienia z rządem , niestety. Boję się ,co z tego wyjdzie, naprawdę się boję.
27-01-2012 00:09 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
Biorąc pod uwagę to, że za co się rząd nie weźmie, to spieprzy, nic się nie stanie
Konowal (6291 punktów)
No cóż "młodzi wykształceni z dużych miast" dostali to na co głosowali. Zaś demokracja już dawno poszła w odstawkę co wybitnie pokazało głosowanie nad traktatem europejskim.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
rysiek (4593 punktów)
Ciekawa, obszerna i merytoryczna wypowiedź dyskutanta "andjj" na blogu Passenta (strona: polityka.pl). Autor kończy konkluzją:

>"ACTA to dokument pisany pod dyktando międzynarodowych korporacji, który ma zagwarantować im, że żaden parlament, ani żaden sąd nie będzie mógł zagrozić ich interesom. Choć ich interesy są bardzo często sprzeczne z interesem społecznym..."

W tej samej dyskusji napisał "slawczan":
>"Przypomnę inny akt międzynarodowy podpisany w identyczny sposób (po cichu i bez dyskusji) - konkordat. Do dziś ponosimy konsekwencje tegoż aktu strzelistego ucieszenia papieża-Polaka i spłaty wierzytelności za przechowywanie po plebaniach w czasach walki z tzw. komuną. A my płacimy..."

Zastanawiam się, czy sposób działania rządu w sprawie ACTA to czysta głupota, cyniczny biznes czy błąd wynikający z niedbalstwa, lekceważenia obywateli i nieznajomości przedmiotu.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>interesy międzynarodowych koncernów rozrywkowych
>(które są de facto autorami tego dokumentu) liczą się bardziej

To najlepsze podsumowanie całej tej afery, która demaskuje mechanizmy czegoś, co nazwę szarą strefą korupcji. Moją uwagę zwróciło przyznanie się Tuska do konsultacji z koncernami i do zaniedbania konsultacji z organizacjami konsumenckimi i organizacjami pozarządowymi. To tak, jakby Tusk przyznał się, że polską polityką kierują biznesmeni, a nie wyborcy, nie zdając sobie sprawy nawet z tego, jak głębokiej demoralizacji dowodzi takie przyznanie się. Tusk zdaje się nie rozumieć, że tego rodzaju powiązania są przestępstwem.

Sprawa ma szerszy wymiar. Od dawna już przyzwyczailiśmy się, że politycy w UE i USA służą interesom farmerów i rolników produkujących pasze i hodowców zużywających te pasze do produkcji mięsa, jaj i mleka. A przecież to także jest odmiana szarej korupcji - polityki uprawianej w interesie wpływowej gałęzi gospodarki, na szkodę wszystkich.

Żyjemy w świecie, w którym politycy jawnie wspierają wybrane interesy, kosztem konsumentów i innych gałęzi gospodarki. Dostawcy warzyw i owoców są szykanowani przez prawo, a dostawcy mięsa są uprzywilejowani. Teraz zanosi się na to, że dostawcy płyt będą uprzywilejowani, a dostawcy oprogramowania będą szykanowani. W obu przypadkach oczywiście najbardziej poszkodowani są zwyczajni konsumenci, czyli wyborcy, którzy muszą za wszystko coraz więcej płacić i zgrzytać zębami z wściekłości, że znów dali się oszukać politykom, na których głosowali.

Sprawa ma wymiar jeszcze szerszy. Wyobraźcie sobie dwa kraje w których ludzie kupują 7 bułek dziennie z czego 5 zjadają i 2 wyrzucają na śmietnik. Po kilku latach w jednym kraju produkcja wzrosła do 9 bułek dziennie dla każdego - teraz każdy zjada 5 bułek i wyrzuca 4 bułki. W drugim produkcja spadła do 6 bułek - 5 jest zjadanych, 1 wyrzucana. A teraz zagadka: który kraj zostanie uznany za lepiej się rozwijający wg używanych do tego wskaźników ekonomicznych? W którym kraju wzrośnie odczuwana przez ludzi stopa życiowa?

I zagadka trudniejsza - jaki to ma związek z rynkiem, w który tak idiotycznie próbuje ingerować ACTA?

doku (Tomasz Kamiński)
04-02-2012 14:15 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)

>Żyjemy w świecie, w którym politycy jawnie wspierają wybrane interesy, kosztem konsumentów i innych gałęzi gospodarki.

Nie jest żle. Widzę, że nawet tutaj coraz więcej ludzi dostrzega idiotyzm interwencjonizmu państwowego (żeby nie napisać socjalizmu )
Nadal jednak sporo ludzi uważa, że jak państwo, czyli urzędnik, kimś się ''opiekuje'' to czyni to dla dobra; rolnika, górnika, itp, a nie dla swojego dobra, swoich interesów i interesów swoich kolesi.

Wystarczyło tylko chcieć odebrać ludziom, przez owych urzędników, ich zabawki - internetu - żeby to dostrzegli.

Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
06-02-2012 15:17 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)
Może coś sie nauczą Ci "młodzi wykształceni z dużych miast" , ale nie liczyłbym bardzo na to. Zaś nawet jak nauczą to i tak nie mają obecnie szans zbyt wielkich na zamianę w obecnym systemie polityczno-społecznym.
Fajny art Ziemkiewicza jest o tym blog.rp.pl(*)/02/04/wirtualny-dziki-zachod/

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365