Racjonalista - Strona głównaDo treści
Free Internet Act - kontratak na ACTA/SOPA/PIPA

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
30-01-2012 08:57Jarek Duda (1185 punktów)Free Internet Act - kontratak na ACTA/SOPA/PIPA
Ocena 12 na 12
W USA wygrali jedną bitwę przeciwko SOPA, u nas może przeciwko ACTA ... ale dobrze wiemy że to dopiero początek i nie jesteśmy w stanie w nieskończoność pilnować czy np. nie podzielą na kilka mniejszych i przy pomocy łapówek po cichu przepchną przez Parlament Europejski ...
Piraci i tak znajdą sposoby na takie prawne ograniczenia, a jedynym ich rezultatem byłyby narzędzia prawne do wprowadzania cenzury pod byle pretekstem czy podsłuchiwania obywateli - niszczenie tego wspaniałego narzędzia do wymiany informacji, dyskusji, organizowania się, alternatywy dla monopolu mediów na informowanie społeczeństwa ...

Może powinniśmy wyjść z własną inicjatywą ogólnego aktu prawnego zabezpieczającego Internet przed wtykaniem się w niego rządzących i urzędników?
Jak to w Polsce/Europie mogłoby wyglądać?
Jak to ruszyć?
Tu jest dyskusja odnośnie takiej inicjatywy w USA:
www.reddit(*)t_act_a_bold_plan_to_save_the/

Opracowanie takiego Aktu poprzez Internet oraz późniejsze zebranie podpisów i ewentualne referendum, byłoby świetnym debiutem dla prawdziwej bezpośredniej demokracji, szczególnie że ostatnie ruszenie odnośnie ACTA sugeruje naprawdę duże i aktywne poparcie społeczne.
Byłoby to pokazanie społeczeństwu że też może bezpośrednio tworzyć prawo - obudzenie z politycznej apatii bezsilności ...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Hodża (11172 punktów)Wielki Brat Google
Począwszy od 1 marca b.r. zmienia się polityka prywatności firmy Google.
Zachęcam wszystkich osobiście zainteresowanych kwestiami wolności i prywatności w internetcie do uważnego wczytania się w dokument opisujący dotychczas obowiązującą politykę prywatności (w nowej wersji nie nastąpiły żadne istotne zmiany w kwestii podejścia do egzekwowania praw autorskich):
www.google.pl/intl/pl/policies/privacy/

1. Google zastrzega sobie prawo do znakowania i zbierania informacji o działaniach w sieci poszczególnych komputerów (wynika to z punktu "Unikatowy numer aplikacji").

2. Znamienny jest fragment jasno dający do zrozumienia, że firma ma prawo gromadzenia informacji o wszelkich działaniach mających znamiona naruszenia domniemanych praw własności intelektualnej użytkowników produktów firmy Google:

Cytat:
Oprócz wyżej wymienionych celów możemy wykorzystywać zgromadzone informacje do:

* udostępniania, utrzymywania, ochrony i udoskonalania naszych usług (w tym usług reklamowych) oraz tworzenia nowych usług;
* ochrony praw i własności firmy Google oraz użytkowników jej produktów.

(Wytłuszczenie moje).
Zostaje to wyraźnie podkreślone w dalszej części dokumentu.

3.W punkcie "Udostępnianie informacji" zwracam uwagę na fragment:

Cytat:
Uważamy, że udzielenie dostępu, umożliwienie użytkowania, zabezpieczenie lub ujawnienie takich informacji jest w uzasadnionych okolicznościach konieczne do (a) spełnienia wymogów obowiązującego prawa, przepisów, procedur prawnych lub prawomocnego żądania instytucji państwowych, (b) egzekwowania odpowiednich Warunków korzystania z usługi, włącznie z badaniem ich możliwych naruszeń, (c) wykrywania, zapobiegania lub rozwiązywania w inny sposób problemów dotyczących oszustwa, bezpieczeństwa lub kwestii technicznych, (d) zapewnienia ochrony przed szkodami dotyczącymi praw, tytułów własności lub bezpieczeństwa firmy Google i użytkowników jej produktów oraz zagrożeniami bezpieczeństwa publicznego zgodnie z wymogami prawa i w zakresie przez nie dozwolonym.


Wynika stąd, że Google może przekazać np. amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości dane dotyczące działań w sieci użytkowników w innych krajach.

EDIT

W nowej wersji polityki prywatności pojawia się jednak istotna nowość - wyraźne stwierdzenie, że firma ma prawo gromadzić wszelkie dane techniczne dotyczące połączeń wykonywanych za pośrednictwem jej aplikacji:

Cytat:
   Informacje w dziennikach
Gdy użytkownik korzysta z usług lub wyświetla treści udostępnione przez Google, możemy automatycznie zbierać określone informacje i zapisywać je w dziennikach serwerów. Wśród nich mogą być:

* szczegóły dotyczące sposobu korzystania z usługi, np. wyszukiwane hasła;
* dane z dziennika połączeń telefonicznych, takie jak numer telefonu użytkownika, numer rozmówcy, numery docelowe przekazywania, daty i godziny rozmów, czasy trwania rozmów, ustawienia przesyłania wiadomości SMS oraz typy połączeń telefonicznych.
* adres IP;
* dane o działaniu urządzenia, m.in. o awariach, aktywności systemu, ustawieniach sprzętu, typie i języku przeglądarki, datach i godzinach przesyłanych żądań oraz odsyłających adresach URL;
* pliki cookie, które mogą jednoznacznie identyfikować daną przeglądarkę lub konto Google.



Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
30-01-2012 13:42 
 Ocena 2 na 2
Jarek Duda (1185 punktów)Odp: Wielki Brat Google
Też dostałem tego maila od Googla ... zawsze istnieje możliwość (często kłopotliwej) przeniesienia się na inne konto czy wyszukiwarkę, ale bardzo nie fair jest wykorzystywanie przywiązania użytkowników do zmieniania zasad.
Taki dobrze skonstruowany Free Internet Act mógłby m.in. ustrzec nas też przed takimi sytuacjami - zamiast "nie że podpisujesz albo wynocha", byłoby "chcecie u nas zarabiać, to przestrzegajcie" ...
Jarek Duda (1185 punktów)Global Online Freedom Act
Jest coś takiego: Global Online Freedom Act
futureofth(*)-protect-freedom-by-themselves
Tutaj jest tekst wersji UE: www.julesmaaten.eu/_uploads/EU GOFA.htm
Tu USA: www.govtra(*)ss/billtext.xpd?bill=h112-3605
To jest chyba raczej dla krajów z silną cenzurą jak Chiny, ale można by się na tym oprzeć ...

Update: Właśnie utworzyli nowego sub-reddita specjalnie do dyskusji nad Free Internet Act: www.reddit.com/r/fia/
ARGutowski (797 punktów)Odp: Free Internet Act - kontratak na ACTA/SOPA/PIPA
> Może powinniśmy wyjść z własną inicjatywą ogólnego aktu prawnego
> zabezpieczającego Internet przed wtykaniem się w niego rządzących i urzędników?

Może warto zadać to pytanie na debacie z prawnikami, która odbędzie się w Krakowie 9 lutego? Szczegóły w dziale "Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia". Postaram się być na tym spotkaniu, zadam to pytanie. Napiszę Wam potem, co zaproponowali zaproszeni goście. Albo podrzucę link do filmów z debaty.

Pozdr,
ARG

Wyjdź z domu - może przed Twoim blokiem dyskutują racjonaliści!
01-02-2012 12:07 
 Ocena 1 na 1
Jarek Duda (1185 punktów)
>Może warto zadać to pytanie na debacie z prawnikami, która odbędzie się w Krakowie 9 lutego? Szczegóły w dziale "Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia". Postaram się być na tym spotkaniu, zadam to pytanie. Napiszę Wam potem, co zaproponowali zaproszeni goście. Albo podrzucę link do filmów z debaty.
Dzięki za info (szegóły) - dobry pomysł, może się też pojawię.
Ale ogólnie niektórzy posłowie nawet nie wiedzieli że głosowali za ACTA ... myślę że nie ma co tylko liczyć na polityków w tak ważnych i trudnych do odwrócenia sprawach jak cenzura internetu, ale i próbować też działać jako społeczeństwo.
Szczególnie że ACTA pokazała że jest całkiem spore i aktywne poparcie ... a gdyby się udało coś wspólnie stworzyć i przepchnąć, dałoby to świetne podwaliny dla prawdziwej demokracji bezpośredniej - dać ludziom wiarę że nie muszą już tylko bezsilnie patrzeć jak coraz gorzej się dzieje, ale ich działania mogą realnie coś zmienić ...
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>wspaniałego narzędzia do wymiany informacji, ...<
Narzędzie to istotnie wspaniałe. Wiadomość zasłyszana dzisiaj w radiu Bayern 1, cytuję z pamięci:
"Zrzeszenie przedsiębiorstw komunikacyjnych (odpowiednik dawnych, polskich MPK i im podobnych) wnioskuje o podniesienie kary za jazdę na gapę. Dotychczasowa kara 40 € nie stanowi zbytniego ryzyka dla gapowicza, odpowiada to śr. 1/16 ceny biletu, a możliwość wpadki jest mała ponieważ pasażerowie informują się za pomocą Facebook na których liniach jest aktualnie kontrola. Zrzeszenie postuluje podniesienie kary do 60 €, w przypadku recydywy do 120 € "
Pytanie. Czy należy, dla ratowania wolności internetu wprowadzić darmowe przejazdy publiczne?
Podglądanie obywateli przez władzę natrafia na wzajemność obywateli.
02-02-2012 07:35 
 Ocena 1 na 1
Jarek Duda (1185 punktów)
Rozumiem informowanie o fotoradarach, ale o kanarach trochę trudno mi sobie wyobrazić ... swoją drogą jestem jak najbardziej za darmową komunikacją zbiorową - oczyściłoby to drogi i powietrze (szczególnie w Krakowie), ale pytanie jest bardziej ogólne - co z użyciem Internetu do dzielenia się informacją którą obywatele nie powinni się dzielić?

W użyciu o którym mówisz trudno (jeszcze?) sobie wyobrazić wprowadzania jakichś sankcji karnych za udostępnienie takich informacji, ale są i takie w których one są - jak informacji 'szpiegowskich' po różnego rodzaju treści ideologiczne czy np. pornograficzne.
Pierwsze pytanie czy rzeczywiście państwo dzisiaj może coś zrobić? Nawet przy ostrej cenzurze szpiegom pozostawała kryptografia ... a dziś dochodzą np. narzędzia typu TOR ... nawet gdyby państwo zabroniło szyfrowanych połączeń, pozostają np. techniki stegnograficzne ukrycia informacji w standardowej korespondencji ...
W każdym razie pedofile czy szpiedzy zawsze znajdą sposób (państwo po prostu i tak musi szukać innych sposobów zapobiegania), a jedynym rezultatem byłoby podsłuchiwanie, cenzurowanie zwykłych obywateli ... aż do technologicznego totalitaryzmu. Na przykład planują wprowadzenie Protecting Children from Internet Pornographers Act żeby archiwizować całą działalność wszystkich obywateli przez 18 miesięcy ...

Update: A jakby ktoś myślał że ACTA to koniec tego typu tajnych negocjacji...
arstechnic(*)ated-this-weekin-hollywood.ars
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Rozumiem informowanie o fotoradarach, ale o kanarach trochę trudno mi sobie wyobrazić ... <
Mobilny internet. Ze starą Nokią ruszają dzisiaj w podróż tylko konserwatywni seniorzy. Większość uzbrojona jest w smartphony i inne wynalazki.
Jarek Duda (1185 punktów)
Sam używałem maila w komórce już jakieś 7 lat temu (na "starej nokii" 6820), ale informowanie o kanarach wysiadających na przystanku wymagałoby dość zaawansowanego systemu sprzężonego z GPS ... ale przecież oni mogą np. przejechać anonimowo kilka, zrobić sobie przerwę - sporym nakładem pracy owszem można by odrobinę zmniejszyć prawdopodobieństwo bycia złapanym, ale jest to tak nieznaczna redukcja że chyba tylko desperat by na niej polegał - chcę powiedzieć że podejrzenie które zacytowałeś odbieram tylko i wyłącznie jako pretekst do zwiększenia kar ...
... ale do dużo bardziej szkodliwych rezultatów dochodzi się pod pretekstem innych walk: z terrorystami, pedofilami czy piratami ...
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Sam używałem maila w komórce już jakieś 7 lat temu (na "starej nokii" 6820), ale informowanie o kanarach wysiadających na przystanku wymagałoby dość zaawansowanego systemu sprzężonego z GPS ... ale przecież oni mogą np. przejechać anonimowo kilka, zrobić sobie przerwę - sporym nakładem pracy owszem można by odrobinę zmniejszyć prawdopodobieństwo bycia złapanym, ale jest to tak nieznaczna redukcja że chyba tylko desperat by na niej polegał - chcę powiedzieć że podejrzenie które zacytowałeś odbieram tylko i wyłącznie jako pretekst do zwiększenia kar ...<
Nie zrozumiałeś na czym polega ta metoda. Smartphonem możesz surfować w internecie z dowolnego miejsca. Możesz pisać komentarze, wkładać zdjęcia, załatwić przelew przez online banking... taki mały, kieszonkowy komputer. Nie potrzebujesz żadnego WLAN, potrzebujesz tylko "zasięg". Kto widzi kontrolę wpisuje tę wiadomość, praktycznie natychmiast, na swoim profilu Facebooka. Inni użytkownicy przed wstąpieniem do metra, autobusu, tramwaju, zaglądają najpierw do Facebooka, czy powietrze jest czyste. GPS jest do tego niepotrzebny. Ale smartphony mają również funkcję nawigacji, wtedy korzystają z GPS.
Opisałem ten problem żeby zwrócić uwagę na fakt, że rozwój techniki internetowej pociąga za sobą nieprzewidywalne problemy. Jakaś metoda na pewno się znajdzie żeby skutecznie kontrolować. Nie wiemy jaką nowostkę techniczną przyniesie jutro, żeby znowu skutecznie się ostrzegać.. i znowu powstanie potrzeba nowego systemu kontroli itd. Na tym zawsze polegał rozwój.

Parę miesięcy temu papież ogłosił dobrą nowinę na Twitterze. Kto ma konto na Twitterze i jest przykładnym katolikiem (przyjmuje księdza po komunii, łoży na sprzątanie kościoła, kwiaty oraz wypełnia inne nakazy boskie), ten nie powinien być zaskoczony gdy pewnego dnia otrzyma zaproszenie od Jezusa.
02-02-2012 09:02 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>Ze starą Nokią ruszają dzisiaj w podróż tylko konserwatywni seniorzy.
To ja
02-02-2012 21:29 
 Ocena 1 na 1
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>>Ze starą Nokią ruszają dzisiaj w podróż tylko konserwatywni seniorzy.
>To ja
Też używam starej Nokii. Przede wszystkim jako budzika, jest bardzo skuteczna.
03-02-2012 01:53 
 Ocena 1 na 1
Eliath (1441 punktów)
> "Zrzeszenie przedsiębiorstw komunikacyjnych (odpowiednik dawnych, polskich MPK i im podobnych) wnioskuje o podniesienie kary za jazdę na gapę.

To jest przykład "myślenia" i "rozwiązania" problemu, dokładnie taki sam jak ACTA...
A może tak przykład z niecywilizowanej Kanady (u nas znany połowicznie z PKS-ów i busów).
Wsiada się przednimi drzwiami, a wysiada tylnymi...
eliminuje to problem gapowiczów, koszty prowadzenia kontroli...
i pozwala zainwestować w takie np. na takie coś:

Cytat:
No Photo ID required. Lend your transferable Weekly Pass to family or friends when you are not travelling with it.


>Pytanie. Czy należy, dla ratowania wolności internetu wprowadzić darmowe przejazdy publiczne?

Nie! Należy je wprowadzić ponieważ to generalnie dobry pomysł.
Należy ratować wolność (nie tylko internetu) bo jest to jeszcze lepszy pomysł.

Na pytanie "a kasa?": Koszty "utrzymania" kanarów oraz pomysłodawców cytowanego przez Ciebie szczytowego osiągnięcia w dziedzinie walki z "przestępczością", na początek.
Można np. zaprzestać dotować religie...
Generalnie: zacząć myśleć! Racjonalizować wydatki!

>Podglądanie obywateli przez władzę natrafia na wzajemność obywateli.
Szkoda, że brak tu proporcji.
Ja postuluje aby każdy poseł/senator/minister/itd był zobligowany nosić przy sobie 24/7 kamerkę i mikrofon... i wszystko na żywca do netu!
"Tak się nie da polityki uprawiać"? Politykę uprawiać się tak da! Nie da się politykować...

Rzeczywistość jest kłamstwem
03-02-2012 13:46 
 Ocena 4 na 4
stasiek (100 punktów)
A wkleję swoja wypowiedz z jakiegoś forum - jest na temat

ACTA oraz inne regulacje w wersji no mercy

Moja wypowiedz wynika ze zdziwienia dlaczego tak mało głosów ekonomistów dotyczących wprowadzaniem tej międzynarodowej umowy. Nie jestem prawnikiem a ekonomistą i to w dodatku "lewicującym", więc i ACTA traktuję w sposób nieco odmienny w stosunku do większości analiz przedstawionych do tej pory.

Kilka spostrzeżeń:

- o bogactwie narodów w XXI wieku decyduje kapitał intelektualny - ogólnie wiedza i umiejętności.

- wiedza jest w nadal dobrem wspólnym, czyli własność jest rozproszona i należy do nas wszystkich. Przykład: o ile ktoś chce i potrafi, to może dowolnie operować matematyką w tworzeniu nowych rozwiązań inżynierskich, informatycznych, ....

- w doktrynie ekonomicznej złe określenie praw własności (dobro wspólne) traktowane jest jako czynnik nieefektywności gospodarowania. W teorii ekonomii jest to opisane przez model tragedii wspólnego. Przedstawiony przez ekologa Garretta Hardina model pokazywał jak zasoby biologiczne o ograniczonym stopniu odnawialności (pastwiska) będą zdegradowane przez źle określenie praw własności (własność wspólna - serwitut). Zamiast wypasać na pastwisku kilka krów, co daje maksimum zysku całej społeczności, wypasa się ich znacznie więcej, gdyż jest to zasób wspólny, czyli niczyj.

- w przypadku kapitału intelektualnego źle określone praw własności prowadzą do zaniechania - nie będę czegoś tworzył jak nie będę miał z tego zysku (pod warunkiem, ze ludzie tworzą dla zysku).

- rozwiązaniem problemu tragedii wspólnego jest dobre określenie praw własności -prywatyzacja. Zmiana serwitutu pastwiska na własność prywatną. Jest to czysto mechanistyczny sposób preferowany przez ekonomistów.

- dobre określenie praw własności (prywatyzacja) w przypadku kapitału intelektualnego: to patenty, Copyright oraz po części Trade Mark.

Lecz jest kilka "ale" w tym rozumowaniu:

Mechanizm tragedii wspólnego dotyczy zasobów nieodnawialnych lub odnawialnych w ograniczony sposób. Kapitał ludzki nie jest takim zasobem. Nazwa kapitał podkreśla główną cechę wiedzy - akumulacji tj.: im więcej wiedzy używamy tym więcej jej się generuje. Podobnie jak z kapitałem finansowym - im więcej nim obracamy tym więcej go przebywa. Własność wspólna wprawdzie nie daje zachęty do tworzenia, ale generuje dodatkowe bogactwo przez efekt akumulacji. Prawo powinno być tak stworzone żeby z jednej strony zachęcać ludzi do tworzenia z drugiej nie powinno być restrykcji.

Problem jak i czy "prywatyzować". Obecną sytuację "prywatyzowania dóbr wspólnych" można porównać do dwóch analogicznych sytuacji z historii: i) kontakt cywilizacji europejskiej z cywilizacjami pierwotnymi. ii) okres grodzenia ziemi w Anglii.

i) nasze społeczeństwa nie są do końca świadome znaczenia tego, ze wiedza może być sprywatyzowana. Podobna niewiedzą wykazali się Indianie w Ameryce Północnej, którzy nie mogli pojąć jak ziemia może być czyjąś własnością. Nie mieściło się to im w głowach, tak jak nie mieści się nam. Korporacje wyczuły istnienie nowego eldorado i zaczyna się podbój niezagospodarowanych ziem.

Pytanie uświadamiające:
Czy można sprywatyzować: kolor, bryłę, słowo, zdanie, smile ???

ii) Nawet jeżeli społeczeństwa zaczynają być tego świadome, to nie mają możliwości obrony przed korporacjami, tak jak nie mieli możliwości chłopi rugowani z ziemi podczas grodzeń w
Anglii. Jeżeli są odpowiednie zyski, to prawo można nagiąć i dodać jeszcze legitymizację tych działań. Konkwistadorzy działali w imię Boga. Landlord miał tytuł nadany prze króla. Korporacje działają w imię efektywności i prawa (które sobie sami napisali )

A teraz jak ma się to do roli twórcy. Pana Hołdysa można na zasadzie analogii porównać do wolnego chłopa. Wykarczował trochę puszczy i potem obrabiał swoje poletko artystyczne. Wytwory sprzedawał najpierw na rynku, a potem pośrednikowi. I nadal Pan Hołdys żyje mentalnie w takim świecie.

A teraz scenariusz jak może się to zmienić za kilka lat, gdy wejdzie coraz więcej regulacji typu ACTA, które "sprywatyzują" poletka artystyczne i twórcze. Pan Hołdys dowie się, że niestety poletko jest już czyjąś własnością. Jak to możliwe? W 1945 roku Nikolas Slonimsky opublikował Tezaurus Gam i Skal, czyli skatalogowanie wszystkich możliwych gam i skal. Ponieważ Slonimsky długo żył (101 lat), to prawa autorskie nadal są czyjąś własnością i można je nabyć. Załóżmy, że z robi to firma fonograficzna. Program komputerowy korporacji analizuje utwory Zbigniewa Hołdysa i stwierdza, że większość jego utworów w 99% pokrywa się z tezaurusem. Ponieważ jako muzyk znał ten tezaurus, to zachodzi podejrzenie wykorzystał bezprawnie cudzą własność intelektualną. Co można w takiej sytuacji zrobić? Można zapłacić - tak jak w Anglii czynsz za użytkowanie ziemi lub zostać chłopem pańszczyźnianym i pracować dla korporacji. Lub zostać wyrugowanym z tego poletka.

Czy ten scenariusz jest fikcją? W tej chwili to jeszcze jest fikcja, ale Indianie też uważali, że kolonizatorzy postradali zmysły, a chłopi w Anglii wierzyli, że skoro król nadał im ziemię i posiadają serwituty, to nikt z tej ziemi ich nie wyrzuci?

Mała dygresja: Czy twórcy staną się chłopami pańszczyźnianymi? Przykład z Polski: pewna umowa sprzedaży patentu zawierała zapis o tym, że własnością firmy będzie wszystko to co zespół badawczy uniwersytetu stworzy w ciągu określonego czasu po zakupie patentu.

Jakie jest rozwiązanie? Już jest tylko trzeba je wspierać. Nie uciekniemy od grodzenia własności intelektualnej, ale może być to grodzenie dokonane przez samych twórców na zasadach Creative Commons. A nie na zasadzie rugowania i tworzenia z pośrednika (korporacji) głównego gracza na rynku, a tak jak to jest zapisane w ACTA.

Ps. Jest jedna dziedzina sztuki, która dobrze radzi sobie bez Copyright - moda:
www.ted.co(*)om_fashion_s_free_culture.html
03-02-2012 18:21 
 Ocena 1 na 1
Jarek Duda (1185 punktów)
Mimo że sam pracuję intelektualnie i miewam pomysły które mógłbym patentować (jak Asymmetric Numeral Systems czy Correction Trees), bardzo nie podoba mi się większość przejawów "ochrony intelektualnej"
- z jednej strony jak mówisz raczej wszystko zostało w pewien sposób zainspirowane przez społeczeństwo - tak naprawdę jest produktem społeczeństwa jako całości (tutaj szerzej piszę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,478372#w478818 ),
- z drugiej takie "ochrony" zwykle bardzo utrudniają rozwój i są często mocno nadużywane,
- z trzeciej dlaczego własność intelektualna tylko bardzo wąskiej grupy społecznej ma być chroniona, natomiast np. praca naukowców jak matematyków, fizyków zwykle nie może być patentowana mimo że cała reszta często się na nich opiera, albo w modzie i innych przykładach w świetnym filmie którym podałeś ... ale nawet jest przecież tzw. kreatywna księgowość ...

Jednak wydaje się że są dziedziny w których taka ochrona jest chyba wręcz konieczna (?) - np. opracowanie i przetestowanie leków jest niesamowicie kosztowne ...

ps. Świetnie inicjatywy typu ACTA oddaje www.smbc-c(*)ex.php?db=comics&id=2508#comic
Jarek Duda (1185 punktów)
Proponuję skończyć te ogólne dyskusje i wrócić do tematu - jak skonstruować ogólny Free Internet Act (/Threaty?) tak żeby
- z jednej strony bronił przed bezpośrednią ingerencją państwa w internet,
- z drugiej był na tyle rozsądny żeby realnie mógł być przyjęty?

Dzięki zorganizowaniu w Reddicie, prace nad tekstem trwają od kilku dni - każdy może dołączyć czy przeczytać:
123.writeboard.com/logmjm18j8w95y09lxmqp46q (hasło: redditcat)

To jest prawdziwa demokracja bezpośrednia - ustawa nad którą pracują nie politycy przy 'pomocy' lobbystów, tylko szlifuje ją bezpośrednio całe społeczeństwo ... w tym przypadku świat - i jeśli się uda, może to być początek nowej ery: prawdziwej bezpośredniej demokracji.
... brakuje tylko przystosowanego miejsca do realnej pracy/dyskusji w takiej skali ...

Co Wam się podoba, nie podoba w obecnym tekście?
Czego brakuje, co nie powinno być tam poruszane?
Czy możliwa jest wspólna praca społeczeństwa nad aktem prawnym oraz późniejsza jego akceptacja przez władze państwowe?

Update: Audycja w RT TV (Rosyjska po angielsku) o FIA: www.youtube.com/watch?v=P0SnNdz-_gk
Konowal (6291 punktów)

>Czy możliwa jest wspólna praca społeczeństwa nad aktem prawnym oraz późniejsza jego akceptacja przez władze państwowe?

Nie. Za dużo pieniędzy a co za tym idzie włądzy byłoby poza kontrolą polityków.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jarek Duda (1185 punktów)
>>Czy możliwa jest wspólna praca społeczeństwa nad aktem prawnym oraz późniejsza jego akceptacja przez władze państwowe?
>Nie. Za dużo pieniędzy a co za tym idzie włądzy byłoby poza kontrolą polityków.
Dokładnie o to chodzi - ominąć polityków/lobbystów i ostatecznie użyć bezpośredniej demokracji - na przykład 'prosząc' o referendum (potrzeba 500 tys. podpisów dla na poziomie Polski, milion na poziomie UE).
Jeśli wspólnie opracowalibyśmy kompromis zadowalający większość społeczeństwa, ci albo następni rządzący nie mogliby już ot tak ignorować takiego aktu demokracji...

ps. Polecam świetny artykuł o konsekwencjach ACTA: www.comput(*)e.mialo.wprowadzenie.ACTA.html
Jeśli powyższa organizacja społeczeństwa jest zbyt ... abstrakcyjna(?), inną opcją jest np. przypomnienie pośrednikom (i ich akcjonariuszom) skąd mają te miliardy na obecną walkę m.in. z wolnością: black-march.com/
08-02-2012 12:49 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Jeśli wspólnie opracowalibyśmy kompromis zadowalający większość społeczeństwa, ci albo następni rządzący nie mogliby już ot tak ignorować takiego aktu demokracji...

Niech pan nie będzie śmieszny, rządzący maja w d...ie demokrację jeżeli nie zgadza się z ich pomysłami , co widać było ewidentnie na przyjmowaniu nowych członków do UE i przyjmowaniu Konstytucji UE kt5órą zarzucono bo referenda dawały odpowiedź NIE.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jarek Duda (1185 punktów)
Jasne, w związku z tym mamy siedzieć i grzecznie patrzeć jak rozchrzaniają nam kraj.
W teorii demokracja to rządy ludu, a politycy są zatrudniani przez nas za podatki - żeby realizować naszą wolę ... w praktyce np. premier widzi 30 milionów szantażystów ...
A może jednak w czasach internetu jest realna opcja w końcu przesunięcia władzy od elyty przy korycie w stronę tych których ona dotyczy?
Jak w tym wątku - nazywa się to demokracją bezpośrednią i nie jest już tylko teorią, np. w Islandii cały naród niedawno pisał konstytucję, Mongolia chce przejść na bezpośrednią demokrację ...
Ale do tego nie wystarczy biadolić i liczyć tylko na naszych wspaniałych polityków ...
Konowal (6291 punktów)
>Jasne, w związku z tym mamy siedzieć i grzecznie patrzeć jak rozchrzaniają nam kraj.

No skądże znowu. Trzeba działać i mieć nadzieję że coś się uda zrobić, czyli liczyć na cud .

>W teorii demokracja to rządy ludu, a politycy są zatrudniani przez nas za podatki - żeby realizować naszą wolę ... w praktyce np. premier widzi 30 milionów szantażystów ...

No teoria fajna, tyle że nikt po władze nie idzie żeby rządzili nim inni, zresztą dla mnie demokracja w formie ochlokracji to ślepa uliczka.

>A może jednak w czasach internetu jest realna opcja w końcu przesunięcia władzy od elyty przy korycie w stronę tych których ona dotyczy?

Moim zdaniem nie.

>Jak w tym wątku - nazywa się to demokracją bezpośrednią i nie jest już tylko teorią, np. w Islandii cały naród niedawno pisał konstytucję, Mongolia chce przejść na bezpośrednią demokrację ...
>Ale do tego nie wystarczy biadolić i liczyć tylko na naszych wspaniałych polityków ...

Im mniejsza społeczność tym łatwiej coś przeprowadzić to raz , a dwa kto tam patrzy na Islandię, zaś zobacz jaka jest reakcja na to że Orban zmienił coś demokratycznie nie po myśli mądrołków z UE. To jest jak z obowiązkowym ubezpieczeniem, nie mogą pozwolić żeby z niego rezygnować bo wszyscy by zrezygnowali.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jarek Duda (1185 punktów)
>No skądże znowu. Trzeba działać i mieć nadzieję że coś się uda zrobić, czyli liczyć na cud .
Ale w takim razie działać w którą stronę? Czy może miałeś na myśli że najlepsze możliwe działanie to modlitwa?
>No teoria fajna, tyle że nikt po władze nie idzie żeby rządzili nim inni, zresztą dla mnie demokracja w formie ochlokracji to ślepa uliczka.
Między ochlokracją a tym co mamy pozostaje jeszcze całkiem spore spektrum możliwości, np. taka Szwajcaria: www.polity(*)a---pomysl-dla-wszystkich.read
Oczywiście Polska to nie Szwajcaria, jednak kilka rzeczy bardzo by nam się przydało, np. jakiś sposób interweniowania społeczeństwa w przypadku niekompetentnych polityków (którzy obecnie czują się zupełnie bezkarni), czy szkodliwych społecznie reform (np. edukacji) ...
Politycy nawet zwykle nie są w stanie śledzić na co głosują ... ustawę nie powinno przyrządzać kilku teoretyków na szczycie, tylko w jej tworzeniu powinni brać udział ludzie którzy bezpośrednio znają problem i ci których on dotyczy (nie tylko bezrobotnych urzędników) - szukać wspólnego kompromisu.
Ale żeby taka wspólna dyskusja na argumenty miała rację bytu, przede wszystkim społeczeństwo musi uwierzyć w jej realność - obudzić się z politycznej apatii którą reprezentujesz - przestać liczyć na cud nad Wisłą, tylko się zorganizować.
No i właśnie zaangażowanie społeczne w ACTA sugeruje że taki wspólnie międzynarodowo stworzony Free Internet Act mógłby mieć wystarczające poparcie, a więc stać się precedensem budzącym społeczeństwo z politycznej apatii ...
... dalej przydałoby się miejsce na takie poważne dyskusje, które samą swoją konstrukcją pozwoliłoby pilnować ich wysoki poziom - nie dla rozkrzyczanego tłumu, tylko wyróżniające mających coś wartościowego do powiedzenia, w którym formalnie podpisujesz się podpisem elektronicznym pod każdą wypowiedzią ...
>Im mniejsza społeczność tym łatwiej coś przeprowadzić (...)
Pytanie czy chcemy tylko "coś przeprowadzić", czy może raczej poprawić sytuację?
Konowal (6291 punktów)
Ogólnie mówiąc nie gadasz źle tyle, że moim zdaniem są to już tylko pobożne życzenia. Żeby to nastąpiło władza musiałaby narzucić sobie sporo ograniczeń, na co już się nie zdecydują. Myślę że już jakiś Odoaker się narodził.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jarek Duda (1185 punktów)
Trick w tym żeby się władzy nie pytać tylko działać - zorganizować się i walczyć o to żeby później już nie trzeba było walczyć, tylko wszystko mogło przebiegać już jakoś bardziej sensownie - o bezpośrednią demokrację.
Zarówno z perspektywy prawnej, jak i bardzo nietrywialnych narzędzi do jej realnego używania.
Żyjąc w tym kraju łatwo zapomnieć że mamy demokrację czyli tzw. rządy ludów ... ale np. jednak ostatnio rząd trochę zmiękł dzięki protestom o ACTA - politycy w demokracji nie mogą bez końca walczyć z ludem ... o ile lud się zorganizuje, a nie tylko pozwala politykom dać się usadowić w politycznej apatii bezsilności (jak głosowanie na jednego tylko żeby drugi nie wysłał nas na wojnę z Rosją).
Konowal (6291 punktów)
Wątpię czy lud coś zrobi. Moim zdaniem jest do tego niezdolny. Jednostki mogą go gdzieś popchnąć na takie czy inne tory, ale niestety dopiero po upadku, a wtedy żadne ACTA nie będą miały znaczenia.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365