 |
Czy parkujecie samochodem w wyznaczonych liniach? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-09-2021 11:48 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Czy parkujecie samochodem w wyznaczonych liniach?
3 na 3 | Ostatnio zamontowałem na suficie lampy na szynie a szynę przytwierdziłem do sufitu asymetrycznie względem krawędzi pokoju, tzn. jej środek nie był na środku sufitu a układ szyny nie był równoległy do krawędzi pokoju ani też nie posiadał nawet żadnego powszechnego kąta nachylenia do nich.
Mi to odpowiadało, choć lampa mi nie odpowiadała, chciałem wybrać inną ale zostałem przymuszony do jej wyboru emocjami innych ludzi, którzy ulegli modzie, teraz reflektory na szynach są top. Niestety ten asymetryczny układ szyny wszystkich w moim otoczeniu tak bardzo raził, że musiałem ją zdemontować, choć to dużo pracy i przymocować równolegle do krawędzi pokoju. Musiałem, nie musiałem, po prostu kolejny raz uległem emocjom innych osób. Teraz mam w pokoju lampę, której nie chciałem, w układzie, którego nie chciałem, bo tak mają wszyscy.
Pracuję w marketingu i już wcześniej to wielokrotnie przeżywałem, tworząc przeróżne projekty, zawsze to samo, jeżeli coś nie jest ze sztampy to innych razi i budzi negatywne emocje.
W tym kontekście zastanawiam się, czy nie dałoby się wykorzystać niektórych naturalnych instynktów człowieka, do tego, żeby go kontrolować?
Wyobraźcie sobie, że jesteście pracownikami najemnymi zatrudnionymi na cudzym, katolikami nauczonymi w państwowej, przymusowej szkole na lekcji religii, że gdy ktoś uderzy was w jeden policzek to powinniście nadstawić mu drugi. W hali bez okien, w której pracujecie, zostaje zainstalowany specjalny system elektroniczny śledzący wasze działania, na szyi macie zawieszony specjalny czujnik, który na bieżąco przesyła do systemu dane o waszym zachowaniu. Na czterech ścianach hali zostają zawieszone wielkie tablice o dużym kontraście, które na bieżąco wyświetlają wyniki waszych działań w porównaniu z działaniem innych pracowników najemnych zatrudnionych na hali. W którąkolwiek stronę nie skierujecie głowy, przed waszymi oczami zawsze jawi się tablica, która pokazuje wasz wynik w porównaniu z wynikami innych osób.
Czy potrafilibyście oprzeć się takiemu obrazowi i robilibyście co chcecie, co uważacie czy mimowolnie, porażeni negatywnymi emocjami jakimi wasz umysł napełniłby instynkt rywalizacji, bezmyślnie dążylibyście do zajęcia pierwszej pozycji na tablicy wyników?
Czy oświetleni takim obrazem tablicy wyników potrafilibyście uwolnić się od popędu do wyróżnienia się spośród innych, żeby znaleźć czas na dokładne zastanowienie się nad tym co właściwie realizujecie i na ile wasze działanie zgodne jest z waszymi celami?
Dlatego pytam czy parkujecie samochodem w wyznaczonych wam przez innych ludzi liniach czy może stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Dlatego pytam czy parkujecie samochodem w wyznaczonych wam przez innych ludzi liniach czy może >stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie?
Na egzaminie na prawo jazdy podczas parkowania tyłem rozjechałem wszystkie pachołki. I tak mi zostało do dziś. Jestem najgorszym kierowcą jakiego znam, a jeżdżę już ponad 30 lat i to robiąc setki tysięcy, jak nie miliony kilometrów. Tyle lat, a ja nigdy nie miałem zniżki OC. Nie żebym się żalił, bo do stłuczek podchodzę jak do życia - na luzie. Więc już chyba wiesz jak parkuję - nie wiem jak bym się starał, to raz się uda, 5 razy nie. W Polsce pół biedy, gorzej gdy muszę się z tym mierzyć za granicami kraju. Pamiętam jak pierwszy raz wjechałem autem na prom....Szkoda gadać. Podziwiam kierowców tirów. Nigdzie jak na promach nie doceni się ich mistrzostwa w parkowaniu.
|
|
2 na 2 | qwery (2864 punktów) |
> Dlatego pytam czy parkujecie samochodem w wyznaczonych wam przez innych ludzi liniach czy może> stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie?Jak jest ciasno to tak, inaczej bylo by niegrzecznie, jakby celowo zlosliwie, i moglo by sie to wiązać z koniecznoscią jakiejs zbytecznej interreakcji a i moze nawet i rękoczynów a potem wiadimo, policja i reszta tego szajsu. W wersji lajt moglo by sie skonczyć zastanawianiem sie z minute czy jak wroce to w kolach bedzie powietrze. Ale jak jest pustawo na parkongi to czasem nawet celem cwiczenia sie w zerwaniu z tym o czym mówisz stane w na lini i na ukos. Ale tak calkiem w poprzek to tylko jak mi z jakiegos powodu tak pasuje np naslonecznienie kabiny. Nie można zapomniec ze jak stanąć tak calkiem w poprzek to moze zaraz sie zjawic np straz miejska i sprawdzać czy auto nie przyjechalo z pijanym kierowcą, czyli interreakcje znow zbyteczne, a jak sprawdza ze z trzeźwym to zeby nie całkiem zmarnkwać czas sprawdzą sobie czy gasnica ma wlasciwy termin waznosci
|
|
 | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Nie można zapomniec ze jak stanąć tak calkiem w poprzek to moze zaraz sie zjawic np straz miejska i sprawdzać czy auto nie przyjechalo z pijanym kierowcą, czyli interreakcje znow zbyteczne, a jak sprawdza ze z trzeźwym to zeby nie całkiem zmarnkwać czas sprawdzą sobie czy gasnica ma wlasciwy termin waznosci  Czy sprawdzasz straż miejską? Czy kontrolujesz w jakim celu działa i czy postępuje właściwie? Czy to jest kontrola wzajemna czy tylko jednostronna? Bo może ktoś zwezil Ci miejsce do parkowania i podniósł za nie opłatę, żeby komuś innemu poszerzyć je i puścić całkiem darmo?
|
|
|  | 3 na 3 | qwery (2864 punktów) | > >Nie można zapomniec ze jak stanąć tak calkiem w poprzek to moze zaraz sie zjawic np straz miejska i sprawdzać czy auto nie przyjechalo z pijanym kierowcą, czyli interreakcje znow zbyteczne, a jak sprawdza ze z trzeźwym to zeby nie całkiem zmarnkwać czas sprawdzą sobie czy gasnica ma wlasciwy termin waznosci  > Czy sprawdzasz straż miejską?> Czy kontrolujesz w jakim celu działa i czy postępuje właściwie?> Czy to jest kontrola wzajemna czy tylko jednostronna?> Bo może ktoś zwezil Ci miejsce do parkowania i podniósł za nie opłatę, żeby komuś innemu poszerzyć je i puścić całkiem darmo?Że "panie wladzo, ja stanąłem prawidlowo ale tu panowie byli i przemalowali"
|
|
| |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Że "panie wladzo, ja stanąłem prawidlowo ale tu panowie byli i przemalowali"  Nie ale mógłbyś zażądać info czyje to jest, kto to wyznaczył, w jakim celu i czyje interesy reprezentuje straż miejska próbując Cię ukarać za to, że nie dostosowałeś się do tego, co ci inni wyznaczyli. Nie będziesz kontrolował, nie będziesz wywiadywal się, to za kolejnym razem dowiesz się, że dla Ciebie miejsca już nie ma, jest tylko dla innych ze złotymi kartami.
|
|
| | |  | 2 na 2 | qwery (2864 punktów) | > >Że "panie wladzo, ja stanąłem prawidlowo ale tu panowie byli i przemalowali"  > Nie ale mógłbyś zażądać info czyje to jest, kto to wyznaczył, w jakim celu i czyje interesy reprezentuje straż miejska próbując Cię ukarać za to, że nie dostosowałeś się do tego, co ci inni wyznaczyli.A oni ci odpowiedzą: na podstawie paragrafu tego a tego dajemy mandat, przysluguje prawo odwolania sie do sadu, dowidzenia. > Nie będziesz kontrolował, nie będziesz wywiadywal się, to za kolejnym razem dowiesz się, że dla Ciebie miejsca już nie ma, jest tylko dla innych ze złotymi kartami.Akurat dla mnie, zapamietaja mnie?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >A oni ci odpowiedzą: na podstawie paragrafu tego a tego dajemy mandat, przysluguje prawo odwolania sie do sadu, dowidzenia.
Ach ta ślepa wiara w tajną i pośrednią demokrację. Ja w nią nie wierzę, dlatego kwestionuję pasy namalowane na parkingu.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | qwery (2864 punktów) | >>A oni ci odpowiedzą: na podstawie paragrafu tego a tego dajemy mandat, przysluguje prawo odwolania sie do sadu, dowidzenia. >Ach ta ślepa wiara w tajną i pośrednią demokrację. >Ja w nią nie wierzę, dlatego kwestionuję pasy namalowane na parkingu. >
Ja wierze w niedogodnosci zwiazane z niepdporzadkowaniem sie. I dlatego musze mieć istotny powod albo niedogodnosci szacowac na do zniesienia w danej sprawie.
|
|
| | |  | 1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Nie ale mógłbyś zażądać info czyje to jest, kto to wyznaczył, w jakim celu i czyje interesy >reprezentuje straż miejska próbując Cię ukarać za to, że nie dostosowałeś się do tego, co ci >inni wyznaczyli.
Tak zwana straż miejska jest tworzona przez radnych aby mieli gdzie zatrudniać swoich. Demokratyczna straż miejska niczym się nie różni od milicji czy policji. Pomimo, że nie przeszli prania szarych komórek, to to samo mają w głowie, jak tu pozbawić, legalnie, delikwenta pieniędzy.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Tak zwana straż miejska jest tworzona przez radnych aby mieli gdzie zatrudniać swoich. >Demokratyczna straż miejska niczym się nie różni od milicji czy policji. Pomimo, że nie przeszli prania szarych komórek, to to samo mają w głowie, jak tu pozbawić, legalnie, delikwenta pieniędzy.
Mają wyznaczone zadania, za wykonanie których mają płacone. Nie wykonają zadania to zwolnienie i zęby w tynk. Nie ma się tu nad czym zastanawiać.
Generalnie normy mają służyć społeczeństwu. Chyba, że ktoś cwany podstawi normę społeczeństwu, która mu w rzeczywistości szkodzi ale społeczeństwo nie będzie miało zdolności tego rozpoznać.
Zauważyłem, że wymalowane miejsca są bardzo ciasne, drzwi nie da się otworzyć. W ogóle mam takie wrażenie, że w moim życiu coraz ciaśniej i tak się zastanawiam, kto mi zabrał całą przestrzeń?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Zauważyłem, że wymalowane miejsca są bardzo ciasne, drzwi nie da się otworzyć. W ogóle mam takie >wrażenie, że w moim życiu coraz ciaśniej i tak się zastanawiam, kto mi zabrał całą przestrzeń?
To dzięki PIS-owi i niemieckim zasiłkom utyłeś i masz takie problemy. Za nie długo schudniemy i będzie luźniej na świecie.
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Generalnie normy mają służyć społeczeństwu.
Generalnie to demokraci równość rozumieją jako jednakowość. Dla nich jak jest wszystko jednakowe to znaczy, że jest wtedy równość. Prości ludzie nie mogą pojąć, że równość jest wtedy gdy jest nierówność. Demokraci chcą się wykazać, jacy to są niezbędni i jak dla dobra ludu służą a najprościej to zrobić chwaląc się przekraczaniem norm. Demokratyczni stachanowcy z czystym sumieniem, mogą sobie wtedy, znowu podnieść pobory. Np. FDA zmieniając normy w swoich metodach serwowania swojej farmakochemii podnosi sobie zyski. Jedni siedząc, na normach zarabiają a inni muszą się napocić, żeby im sprostać. Normy się też zmienia po to, żeby biedacy nie mogli kupować używanych maszyn i na nich coś produkować. Biedak w okupowanym kraju ma wziąć kredyt, w obcym banku i kupić od obcych dobrą na daną chwilę, nową maszynę i konkurować z towarem na tzw. "wolnym" rynku, do czasu, aż obcy nie zmienią mu norm. Potem musi wziąć już dwa kredyty: jeden, żeby spłacić stary kredyt i drugi na kolejną nową maszynę produkującą wg nowszych norm. Jak już kupi kolejną maszynę to musi wziąć następne kredyty: na dostosowanie ogrzewania do nowych norm, na zapewnienie pracownikom komfortu itd.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Generalnie normy mają służyć społeczeństwu. >Generalnie to demokraci równość rozumieją jako jednakowość.
To tak jak komuniści.
Mój świat jest nierówny i zróżnicowany. Równość pojawia się tylko przy ważności jawnego i bezpośredniego głosu nad podatkiem od własności. To jedyne zrównanie, które ma służyć połączeniu indywidualnych interesow z interesem społecznym.
W moim świecie każdy musi podlegać społecznej kontroli, zarówno robol, którego głos nad podatkiem od własności i dochód podatkowy są publicznie jawne, jak również kapitalista-właściciel którego kapitał i jego przepływy są publicznie jawne.
W moim modelu gdy jeden drugiego będzie kręcił na rozwoju nieskończonego długu, to będzie dla wszystkich widoczne jak na widelcu.
Współcześnie, gdy kapitał jest tajny i nie tylko prywatny ale także państwowy, nikt nic nie wie. Po prostu raj dla cwaniakow, manipulantów i oszustów.
|
|
| | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
> Równość pojawia się tylko przy ważności jawnego i bezpośredniego głosu nad podatkiem od >własności. To jedyne zrównanie, które ma służyć połączeniu indywidualnych interesow z interesem >społecznym.
Maksymalna wysokość JEDNEGO podatku powinna być zapisana w konstytucji i to nie w sposób procentowy. Twórca podatku VAT uważał swój podatek za jedyny a osoby fizycznie nie miały mieć w ogóle kontaktu z fiksusem.
>W moim świecie każdy musi podlegać społecznej kontroli, zarówno robol, którego głos nad >podatkiem od własności i dochód podatkowy są publicznie jawne, jak również kapitalista->właściciel którego kapitał i jego przepływy są publicznie jawne.
Społecznej czyli nie kompetentnej. Żeby coś kontrolować trzeba stworzyć ramy dla tej niekompetentnej komisji, która swoim widzi mi się będzie, orzekać. Na pewno bez drogi odwoławczej. Można dla tej komisji napisać ordynację, wzorując się na naszej konstytucji, do której nawkładano "pięknych" przymiotników, przez co trybunał konstytucyjny może ją, jak gumę naciągać w każdą stronę, ale nie dla każdego. Można np. tak: jeżeli nastąpi rażący i nieuzasadniony wzrost kapitału, podlega on całkowitej konfiskacie.
>Współcześnie, gdy kapitał jest tajny i nie tylko prywatny ale także państwowy, nikt nic nie >wie. Po prostu raj dla cwaniakow, manipulantów i oszustów.
Dzisiaj posiadłości cwaniaków i złodziei łatwo poznać po tablicach na murach z napisem, obiekt chroniony przez i tu nazwa firmy ochroniarskiej, której właścicielem jest były ubek albo jego kochanka.
|
|
| | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Maksymalna wysokość JEDNEGO podatku powinna być zapisana w konstytucji i to nie w sposób procentowy.
No tak, najemny robol bez mienia, który nie poradzi wyżywić siebie i swoich dzieci powinien zapłacić tyle podatku co dzieci Kulczyka, które żyją z użyczania innym posiadłości odziedziczonych po ojcu i świat stanie się od tego dobry i sprawiedliwy.
Twój świat to nie mój świat.
Nigdy się na to nie zgodzę, więc taki świat dla mnie może powstać tylko wtedy gdy ktoś mi zagrozi i do tego mnie przymusi ale wtedy moje uczucia i myśli z ewolucyjnych mogą zamienić się w rewolucyjne.
Takie podatki to już po moim trupie.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>Maksymalna wysokość JEDNEGO podatku powinna być zapisana w konstytucji i to nie w sposób >procentowy. >No tak, najemny robol bez mienia, który nie poradzi wyżywić siebie i swoich dzieci powinien >zapłacić tyle podatku co dzieci Kulczyka, które żyją z użyczania innym posiadłości >odziedziczonych po ojcu i świat stanie się od tego dobry i sprawiedliwy.
Kulczyk był paserem stworzonym przez tzw. okrągły stół. Już go nie ma, tak samo jak nie ma i nigdy nie było polskich kapitalistów. W tej chwili reżim amerykański przeznaczył na rzeź Białoruś. Za naszą wschodnią granicą za chwilę będą łupić majątek Białorusinów. Zobaczymy czy z Polski jakieś polskie kapitalistyczne sępy polecą się tam pożywić. Komuniści w każdym kraju gdzie rządzili wprowadzili ustawę zakazującą sprzedaży ziemi obcym. Dzisiaj głupkowaci demokratyczni "politycy" z ulicy tak zadłużyli swój lud, że za grosze będą musieli oddać ojcowiznę. Młodym pokoleniom tak zlasowano szare komórki, że za marną schedę po ojcowiźnie pobawią się kilka lat. Amerykanie przerabiają społeczności na zatomizowane jednostki romarowców, samotnych głupków cytujących propagandę i szczęśliwych że mają więcej od sąsiadów. Kiedyś okupanci podzielili teren Polski ale naród przetrwał cały. Dzisiaj teren Polski jest w całości ale podzielono i zniszczono naród. Polska na mapie istnieje tylko nie ma w niej Polaków. Okupant aż zza oceanu zniszczył Polskę przy aplauzie "polaków". Dzisiaj demokratyczne "polskie" władze, identycznie jak przed wiekami murzyńscy kacykowie, otumanieni świecidełkami, sprzedają Polaków w obcą niewolę. Polaka nie wywozi się za ocean, Polak sam sobie stworzył na miejscu kredytową niewolę. Polak ogłupiał ze szczęścia jak dostał pierwszą ratę, nie rozumie po co i za co finansuje reżimowi amerykańskiemu bazy wojskowe. Siedzi samotny i szczęśliwy w swoim prywatnym hotelu robotniczym a uciechy zapewnia mu ZA DARMO telewizja.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zagrozi i do tego mnie przymusi ale wtedy moje uczucia i myśli z ewolucyjnych > mogą zamienić się w rewolucyjne.
Grożenie komuś czymś ma b. szerokie spektrum i wachlarz środków. Domyślam się, że nie wyłuszczasz grożącemu całej subtelnej indywidualnej granicy, po której przechodzisz do czynów. Choć druga strona czasem swoje środki przymusu dość dokładnie wcześniej wyłuszcza.
>> Tylko czegoś lub kogoś się bał. Czego, skoro nie miał nawet złotówki niespłaconego długu? > Przeterminowanego długu, może niewłaściwie się wyrazilem
Czyli wiedziałeś, czego się bać a lęk przerósł. I dlatego zamiast stawić wyzwaniu czoło.. tylko uciekłeś, zacierając ślady. Teraz rozumiem.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > zamontowałem na suficie lampy na szynie a szynę przytwierdziłem asymetrycznie względem krawędzi pokoju, ten asymetryczny układ szyny wszystkich w moim otoczeniu tak bardzo raził, że musiałem ją zdemontować i przymocować równolegle do krawędzi pokoju.domy powinny być okrągłe, nie byłoby problemu  > czy parkujecie samochodem w wyznaczonych liniach czy może stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie?parkuje w liniach nawet jak parking pusty, po co myślec? myślenie boli ale jak chce mi sie myslec to parkuje jak bądź
|
|
| Wenancjusz (16441 punktów) | >Ostatnio zamontowałem na suficie lampy na szynie a szynę przytwierdziłem do sufitu asymetrycznie >względem krawędzi pokoju, tzn. jej środek nie był na środku sufitu a układ szyny nie był równoległy >do krawędzi pokoju ani też nie posiadał nawet żadnego powszechnego kąta nachylenia do nich. >Mi to odpowiadało, choć lampa mi nie odpowiadała, chciałem wybrać inną ale zostałem przymuszony do >jej wyboru emocjami innych ludzi, którzy ulegli modzie, teraz reflektory na szynach są top. Niestety >ten asymetryczny układ szyny wszystkich w moim otoczeniu tak bardzo raził, że musiałem ją >zdemontować, choć to dużo pracy i przymocować równolegle do krawędzi pokoju. Musiałem, nie musiałem, >po prostu kolejny raz uległem emocjom innych osób. Teraz mam w pokoju lampę, której nie chciałem, w >układzie, którego nie chciałem, bo tak mają wszyscy. >Pracuję w marketingu i już wcześniej to wielokrotnie przeżywałem, tworząc przeróżne projekty, zawsze >to samo, jeżeli coś nie jest ze sztampy to innych razi i budzi negatywne emocje. >W tym kontekście zastanawiam się, czy nie dałoby się wykorzystać niektórych naturalnych instynktów >człowieka, do tego, żeby go kontrolować? >Wyobraźcie sobie, że jesteście pracownikami najemnymi zatrudnionymi na cudzym, katolikami nauczonymi >w państwowej, przymusowej szkole na lekcji religii, że gdy ktoś uderzy was w jeden policzek to >powinniście nadstawić mu drugi. W hali bez okien, w której pracujecie, zostaje zainstalowany >specjalny system elektroniczny śledzący wasze działania, na szyi macie zawieszony specjalny czujnik, >który na bieżąco przesyła do systemu dane o waszym zachowaniu. Na czterech ścianach hali zostają >zawieszone wielkie tablice o dużym kontraście, które na bieżąco wyświetlają wyniki waszych działań w >porównaniu z działaniem innych pracowników najemnych zatrudnionych na hali. W którąkolwiek stronę >nie skierujecie głowy, przed waszymi oczami zawsze jawi się tablica, która pokazuje wasz wynik w >porównaniu z wynikami innych osób. >Czy potrafilibyście oprzeć się takiemu obrazowi i robilibyście co chcecie, co uważacie czy >mimowolnie, porażeni negatywnymi emocjami jakimi wasz umysł napełniłby instynkt rywalizacji, >bezmyślnie dążylibyście do zajęcia pierwszej pozycji na tablicy wyników? >Czy oświetleni takim obrazem tablicy wyników potrafilibyście uwolnić się od popędu do wyróżnienia >się spośród innych, żeby znaleźć czas na dokładne zastanowienie się nad tym co właściwie >realizujecie i na ile wasze działanie zgodne jest z waszymi celami? >Dlatego pytam czy parkujecie samochodem w wyznaczonych wam przez innych ludzi liniach czy może >stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie?
O CZYM TY p*****lISZ GŁUPCZE?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >O CZYM TY p*****lISZ GŁUPCZE?
Nie potrafisz czytać czy rozumieć tego co zostało napisane? Chciałbyś, żeby to wyrazić raz jeszcze dla Ciebie z użyciem prostszych słów?
|
|
 | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > O CZYM TY p*****lISZ GŁUPCZE?No dobrze wyjaśnię Ci o co mi chodzi. W tym wątku próbuję zwrócić uwagę na to, że ludzie mają zaprogramowane reakcje emocjonalne i cokolwiek sprytniejsi ludzie potrafią te programy emocjonalne rozpoznać i wykorzystać je do własnych celów. Tayloryzm pl.wikipedia.org/wiki/Tayloryzmznowu w języku polskim opisany paroma słowami a w innych językach szeroko rozwinięty, panujący nad organizacją pracy w Amazonie i innych zachodnich koncernach, przede wszystkim amerykańskich, jest właśnie takim podejściem do ludzi, które obejmuje rozpoznanie ich umysłowych programów emocjonalnych. Skrócę wszystkie wywody i od razu zaproponuję Ci wniosek, do jakiego w tym wątku chciałbym Cię doprowadzić. Otóż pełna kontrola pracy pracownika przez pracodawcę bez pełnego ujawnienia przez pracodawcę pracownikowi wyników działalności firmy jest niemoralna, nie może być legalna i jest zła. Zacząłem od układu lampy na suficie, żeby uzmysłowić wszystkim istnienie programów sterujących naszymi umysłami. To czego chcemy sterowane jest zwierzęcym instynktem i należy być świadomym, że ktokolwiek rozpozna nasz instynkt, ten zyskuje zdolność kontrolowania nas. Należy się przed tym bronić odwołując się do jego instynktu. Kapitalistę można powstrzymać przed wrogim wykorzystaniem podległych mu roboli ujawniając jego kapitał i jego przepływy. Do tego zmierzam, żeby kapitalista chcąc nie chcąc musiał ujawnić swój kapitał przed własnymi robolami. --------- Na twój argument, że robolowi ma wystarczyć wypłata umówionego wynagrodzenia i nie należy mu się nic więcej odpowiadam. NIE, NIE WYSTARCZY! Robolowi należy się jeszcze pełna wiedza o wynikach firmy i dodatkowo podatek od własności określany w jawnej demokracji bezpośredniej.
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | >>O CZYM TY p*****lISZ GŁUPCZE? >No dobrze wyjaśnię Ci o co mi chodzi. No to wyjaśnij na przykładzie krów teścia
>Skrócę wszystkie wywody i od razu zaproponuję Ci wniosek, do jakiego w tym wątku chciałbym Cię doprowadzić. >Otóż pełna kontrola pracy pracownika przez pracodawcę bez pełnego ujawnienia przez pracodawcę pracownikowi wyników działalności firmy jest niemoralna, nie może być legalna i jest zła. UDOWODNIJ
>Zacząłem od układu lampy na suficie, żeby uzmysłowić wszystkim istnienie programów sterujących naszymi umysłami. Udowodniłeś, że jesteś miękiszonem, który wieszając lampę kieruje się opiniami innych ludzi Udowodniłeś, że jesteś debilem, skoro mieszasz tę lampę z pasami na parkingu
>Kapitalistę można powstrzymać przed wrogim wykorzystaniem podległych mu roboli ujawniając jego kapitał i jego przepływy. Do tego zmierzam, żeby kapitalista chcąc nie chcąc musiał ujawnić swój kapitał przed własnymi robolami.
Jeden pracodawca ma 10 000 euro zysku i płaci 1000 euro miesięcznie Drugi ma 10 000 000 zysku i płaci 5 000 U którego będziesz chciał pracować?
Ucieczka Ucieczka Ucieczka
>Na twój argument, że robolowi ma wystarczyć wypłata umówionego wynagrodzenia i nie należy mu się nic więcej odpowiadam. >NIE, NIE WYSTARCZY! Tobie nie wystarczy, wszystkim inny wystarczy
>Robolowi należy się jeszcze pełna wiedza o wynikach firmy Napisał wróg spółdzielczości pracy
Po co mu ta wiedza? Przykład krów teścia - ucieczka
Jak robotnicy się dowiedzą, że pracodawca płaci im 2000 euro a sam ma miliony to zażądają podwyżki a jeśli jej nie dostaną pójdą do takiego, który płaci 1000 euro i ma niewiele więcej? Ucieczka Ucieczka Ucieczka
>i dodatkowo podatek od własności określany w jawnej demokracji bezpośredniej. Manipulacja.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czy [...] bezmyślnie dążylibyście do zajęcia pierwszej pozycji na tablicy wyników? Niby dlaczego 'bezmyślnie', liczysz na odpowiedzi bezmyślnych?
>czy parkujecie samochodem w wyznaczonych wam przez innych ludzi liniach czy może stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie? Linie parkowania są po to, żeby efektywnie wykorzystywać powierzchnię parkingu.
cr
|
|
 | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > czy może stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie?> Linie parkowania są po to, żeby efektywnie wykorzystywać powierzchnię parkingu.Zgadza się i o ile to możliwe do tej zasady się stosuję. Jednak niedawno na hotelowym parkingu zająłem miejsce częściowo na linii dzielącej stanowiska. To było jedyne wolne miejsce z około 40 zajętych. Jak nietrudno się domyślić, ktoś wcześniej w jakiejś odległości od nas zaparkował blisko swojej linii, ktoś inny miał szerszy samochód i tak to się wszystko porobiło, że zostało nam stanowisko "okrakiem". Po kilku dniach gdy stanowiska się przetasowały i częściowo zwolniły (nie byłem przy samochodzie przez te kilka dni) za szybą zastałem kartkę "żebym nie parkował jak **".  Pierwsza reakcja wkurzenie. Po chwili śmialiśmy się z tego do rozpuku. Pomyślałem też, że dobrze że nie spotkaliśmy autora kartki w trakcie jej pisania. Chyba nie był zbyt lotnym człowiekiem. Dyskusja z kimś takim bywa irytująca i męcząca.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >> czy może stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie?> > Linie parkowania są po to, żeby efektywnie wykorzystywać powierzchnię parkingu.> Zgadza się i o ile to możliwe do tej zasady się stosuję.> Jednak niedawno na hotelowym parkingu zająłem miejsce częściowo na linii dzielącej stanowiska. To było jedyne wolne miejsce z około 40 zajętych.> Jak nietrudno się domyślić, ktoś wcześniej w jakiejś odległości od nas zaparkował blisko swojej linii, ktoś inny miał szerszy samochód i tak to się wszystko porobiło, że zostało nam stanowisko "okrakiem".> Po kilku dniach gdy stanowiska się przetasowały i częściowo zwolniły (nie byłem przy samochodzie przez te kilka dni) za szybą zastałem kartkę "żebym nie parkował jak **".  Każdy może nie mieć wyobraźni... Ale nikt nie powinien pokazywać po sobie, jakie ma ograniczone słownictwo (bo rozumiem, że w miejsce gwiazdek było niecenzuralne słowo...) > Pierwsza reakcja wkurzenie. Po chwili śmialiśmy się z tego do rozpuku.Na pierwszy rzut oka może to i śmieszne, ale tak zastanowiwszy się - to smutne. > Pomyślałem też, że dobrze że nie spotkaliśmy autora kartki w trakcie jej pisania. Chyba nie był zbyt lotnym człowiekiem. Dyskusja z kimś takim bywa irytująca i męcząca.To - moim zdaniem - najwłaściwsze podsumowanie  A tu cały filmik na stosowny temat: www.youtub(*)kŻebrowski-WyklęciTV
|
|
| |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > (bo rozumiem, że w miejsce gwiazdek było niecenzuralne słowo...)
Jakieś nie bardzo strasznie. Coś w rodzaju (nie pamiętam dobrze): "głąb z (tu pada wojewódzkie miasto dedukowane po mojej rejestracji, w którym nie mieszkam)"
>>Pierwsza reakcja wkurzenie. Po chwili śmialiśmy się z tego do rozpuku. >Na pierwszy rzut oka może to i śmieszne, ale tak zastanowiwszy się - to smutne.
Niestety tak. Zgadzam się.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Ale nikt nie powinien pokazywać po sobie, jakie ma ograniczone słownictwo Ograniczeń nie da się ukryć, bo niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?
cr
|
|
| | |  | 5 na 5 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Ale nikt nie powinien pokazywać po sobie, jakie ma ograniczone słownictwo> Ograniczeń nie da się ukryć, bo niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?> crNie wchodząc do wody
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Ale nikt nie powinien pokazywać po sobie, jakie ma ograniczone słownictwo> >Ograniczeń nie da się ukryć, bo niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?> Nie wchodząc do wody  Niewchodzenie do wody nie wymaga samego pływania. 
cr
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >>>Ale nikt nie powinien pokazywać po sobie, jakie ma ograniczone słownictwo> >>Ograniczeń nie da się ukryć, bo niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?> >Nie wchodząc do wody  > Niewchodzenie do wody nie wymaga samego pływania.  A wymaga pokazywania? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>Ale nikt nie powinien pokazywać po sobie, jakie ma ograniczone słownictwo> >>>Ograniczeń nie da się ukryć, bo niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?> >>Nie wchodząc do wody  > >Niewchodzenie do wody nie wymaga samego pływania.  > A wymaga pokazywania?  To nie mój problem.
cr
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To nie mój problem.Twojego rozmówcy celnie kwitującego kwestię (wpis pozytywnie oceniły obecnie 4 osoby) również www.racjonalista.pl/forum.php/s,856432#w856529.. ale ktoś jednak pyta "niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?" i dobrej odpowiedzi wciąż jak się zdaje mu (jej) brakuje.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>To nie mój problem. >Twojego rozmówcy [...] również I co w związku z tym?
>wpis pozytywnie oceniły obecnie 4 osoby A sto milionów much nie może się mylić.
>ktoś jednak pyta "niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?" i dobrej odpowiedzi wciąż jak się zdaje mu (jej) brakuje Z retorycznymi pytaniami tak już jest.
cr
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>>To nie mój problem. >>Twojego rozmówcy [...] również >I co w związku z tym?
Tylko fakt, że to nie problem Twojego rozmówcy.
>>wpis pozytywnie oceniły obecnie 4 osoby >A sto milionów much nie może się mylić.
Nikt nie twierdzi, że się nie mylą. Po prostu tak a nie inaczej ocenili.
>> ktoś jednak pyta "niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?" i >> dobrej odpowiedzi wciąż jak się zdaje mu (jej) brakuje > Z retorycznymi pytaniami tak już jest.
Pozytywne, że dobrze się z nim i jego "otoczką" czujesz.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>To nie mój problem.> >>Twojego rozmówcy [...] również> >I co w związku z tym?> Tylko fakt, że to nie problem Twojego rozmówcy.Zatem powstaje pytanie po co to pisałeś? > >>wpis pozytywnie oceniły obecnie 4 osoby> >[...]> Nikt nie twierdzi, że się nie mylą.> Po prostu tak a nie inaczej ocenili.Zatem i tu powstaje pytanie po co to pisałeś. > >> ktoś jednak pyta "niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?" i dobrej odpowiedzi wciąż jak się zdaje mu (jej) brakuje> > Z retorycznymi pytaniami tak już jest.> Pozytywne, że dobrze się z nim i jego "otoczką" czujesz.A negatywne, że piszesz mi to wszystko, zamiast dopić wódkę i iść spać.
cr
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Tylko fakt, że to nie problem Twojego rozmówcy.> Zatem powstaje pytanie po co to pisałeś?Na pewno nie z powodu problemów Twojego rozmówcy. > >>>wpis pozytywnie oceniły obecnie 4 osoby> >>[...]> >Nikt nie twierdzi, że się nie mylą.> >Po prostu tak a nie inaczej ocenili.> Zatem i tu powstaje pytanie po co to pisałeś.Tajemnica handlowa  > >Pozytywne, że dobrze się z nim i jego "otoczką" czujesz.> A negatywne, że piszesz mi to wszystkoNie chcesz - nie czytaj. Da się z tym żyć.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Tylko fakt, że to nie problem Twojego rozmówcy.> >Zatem powstaje pytanie po co to pisałeś?> Na pewno nie z powodu problemów Twojego rozmówcy.Niepowodów jest nieskończenie wiele. > >>>>wpis pozytywnie oceniły obecnie 4 osoby> >>>[...]> >>Nikt nie twierdzi, że się nie mylą.> >>Po prostu tak a nie inaczej ocenili.> >Zatem i tu powstaje pytanie po co to pisałeś.> Tajemnica handlowa  Nie szkodzi, nie pytałam.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nie chcesz - nie czytaj. Da się z tym żyć. Nie wiem czy przepuszczę taką okazję.
cr
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Ograniczeń nie da się ukryć, bo niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?
Jeśli nie umiesz pływać - zdrowy rozsądek nakazuje nie zabierać się za wykłady na temat pływania. Jeśli w ogóle nie poruszasz tego tematu, to tylko ty wiesz że nie umiesz. Nie pokazujesz swojej nieznajomości, o to zapewne chodziło Twojemu przedmówcy.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Ograniczeń nie da się ukryć, bo niby jak, ukryję, jeśli nie umiem pływać?> Jeśli nie umiesz pływać - zdrowy rozsądek nakazuje nie zabierać się za wykłady na temat pływania.> Jeśli w ogóle nie poruszasz tego tematu, to tylko ty wiesz że nie umiesz.> Nie pokazujesz swojej nieznajomości, o to zapewne chodziło Twojemu przedmówcy.Że niby zabrał on głos wbrew zdrowemu rozsądkowi, i teraz trzeba jego wypowiedź wyjaśniać? 
cr
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Że niby zabrał on głos wbrew zdrowemu rozsądkowi, i teraz trzeba jego wypowiedź wyjaśniać?  Z powyższych kilku wpisów jasno wynika komu trzeba, a komu nie. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Że niby zabrał on głos wbrew zdrowemu rozsądkowi, i teraz trzeba jego wypowiedź wyjaśniać?  > Z powyższych kilku wpisów jasno wynika komu trzeba, a komu nie.  Nic nam po tej jasności, bo powyższymi wpisami co innego ustalamy.
cr
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nic nam po tej jasnościGdyby trzeba było, to byś miała?  > co innego ustalamy.Wy, czyli kto i co konkretnie?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > Nic nam po tej jasności> Gdyby trzeba było, to byś miała?  Wystarczy mi jasność, że nie trzeba. > > co innego ustalamy.> Wy, czyli kto i co konkretnie?Ja i mój przedmówca; on swoje, ja swoje.
cr
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >> Nic nam po tej jasności> >Gdyby trzeba było, to byś miała?  > Wystarczy mi jasność, że nie trzeba.W kwestii owej www.racjonalista.pl/forum.php/s,856432#w856697faktycznie nie trzeba pokazywać i to jest celne skwitowanie sprawy. > >> co innego ustalamy.> >Wy, czyli kto i co konkretnie?> Ja i mój przedmówca; on swoje, ja swoje.Na pewno, choć przypuszczam że wskazanie prócz ciebie choćby jednej osoby wiedzącej co ustaliłaś, będzie trudne. Uprzedzając: nic z tego dalej nie wynika, prócz stwierdzenia faktu tego. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>> Nic nam po tej jasności> >>Gdyby trzeba było, to byś miała?  > >Wystarczy mi jasność, że nie trzeba.> W kwestii owej> www.racjonalista.pl/forum.php/s,856432#w856697Tutaj nie jest to ta kwestia, lecz ta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,856432#w856553> >>> co innego ustalamy.> >>Wy, czyli kto i co konkretnie?> >Ja i mój przedmówca; on swoje, ja swoje.> Na pewno, choć przypuszczam że wskazanie prócz ciebie choćby jednej osoby wiedzącej co ustaliłaś, będzie trudne.Z Tobą pod tym względem nie jest lepiej.
cr
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Z Tobą pod tym względem nie jest lepiej.Z tą różnicą, że nie ja to coś ustalałem. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Z Tobą pod tym względem nie jest lepiej.> Z tą różnicą, że nie ja to coś ustalałem.  Ustalałeś inne coś.
cr
|
|
 | | Rowerex (859 punktów) | >>Czy [...] bezmyślnie dążylibyście do zajęcia pierwszej pozycji na tablicy wyników? >Niby dlaczego 'bezmyślnie', liczysz na odpowiedzi bezmyślnych?
Sugerujesz, że odpowiadasz bezmyślnemu? A dalej - odpowiada bezmyślna, której odpowiada bezmyślny?
>>czy parkujecie samochodem w wyznaczonych wam przez innych ludzi liniach czy może stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie? >Linie parkowania są po to, żeby efektywnie wykorzystywać powierzchnię parkingu.
Linie malowane ze stałym odstępem mogą co najwyżej ograniczyć ilość pojazdów na parkingu. Nie ma to nic wspólnego z efektywnością wykorzystania powierzchni.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Czy [...] bezmyślnie dążylibyście do zajęcia pierwszej pozycji na tablicy wyników? >>Niby dlaczego 'bezmyślnie', liczysz na odpowiedzi bezmyślnych? >Sugerujesz, że odpowiadasz bezmyślnemu? Prawie każdą wypowiedzią na forum to sugeruję (nie porzucając jednak meritum).
>>Linie parkowania są po to, żeby efektywnie wykorzystywać powierzchnię parkingu. >Linie malowane ze stałym odstępem mogą co najwyżej ograniczyć ilość pojazdów na parkingu. Nie ma to nic wspólnego z efektywnością wykorzystania powierzchni. Parkowanie w sposób sugerowany przez Autora wątku ma z tą efektywnością jeszcze mniej wspólnego.
cr
|
|
| |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | >>Linie malowane ze stałym odstępem mogą co najwyżej ograniczyć ilość pojazdów na parkingu. Nie ma to nic wspólnego z efektywnością wykorzystania powierzchni. >Parkowanie w sposób sugerowany przez Autora wątku ma z tą efektywnością jeszcze mniej wspólnego.
Odnoszę wrażenie, czyli sugeruję sam sobie, że Autor to sugeruje wyłącznie w mniemaniu sugerujących sobie, że Autor to sugeruje.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Odnoszę wrażenie, czyli sugeruję sam sobie, że Autor to sugeruje wyłącznie w mniemaniu sugerujących sobie, że Autor to sugeruje.A ja odnoszę wrażenie,  że właśnie o tym jest ten watek.
cr
|
|
| Rowerex (859 punktów) | >W hali bez okien, w której pracujecie, zostaje zainstalowany >specjalny system elektroniczny śledzący wasze działania, na szyi macie zawieszony specjalny czujnik, >który na bieżąco przesyła do systemu dane o waszym zachowaniu. Na czterech ścianach hali zostają >zawieszone wielkie tablice o dużym kontraście, które na bieżąco wyświetlają wyniki waszych działań w >porównaniu z działaniem innych pracowników najemnych zatrudnionych na hali. W którąkolwiek stronę >nie skierujecie głowy, przed waszymi oczami zawsze jawi się tablica, która pokazuje wasz wynik w >porównaniu z wynikami innych osób.
"Wyniki porównawcze" są wbudowywane od wieków w ogrodzenia, trawniki, kolory kwiatków, fasady domów, przydomowe parkingi itp.
>Czy potrafilibyście oprzeć się takiemu obrazowi i robilibyście co chcecie, co uważacie czy >mimowolnie, porażeni negatywnymi emocjami jakimi wasz umysł napełniłby instynkt rywalizacji, >bezmyślnie dążylibyście do zajęcia pierwszej pozycji na tablicy wyników? >Czy oświetleni takim obrazem tablicy wyników potrafilibyście uwolnić się od popędu do wyróżnienia >się spośród innych, żeby znaleźć czas na dokładne zastanowienie się nad tym co właściwie >realizujecie i na ile wasze działanie zgodne jest z waszymi celami? >Dlatego pytam czy parkujecie samochodem w wyznaczonych wam przez innych ludzi liniach czy może >stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie?
Standaryzacja jest formą tresury - człowiek albo inne wytresowane zwierzę zachowuje się przewidywalnie i standardowo.
Wytresowani do odpowiednich ról członkowie stada, to marzenie każdego takowym stadem zarządzającego, a szczytem marzeń jest "tresura automatyczna" wspomagana bardziej wyrafinowanym systemem motywacji i nagród opartym na "wskaźnikach porównawczych" w rodzaju: lepiej, więcej, szybciej, efektywniej.
|
|
3 na 3 | Michał Dziedzic (188 punktów) | Poszedłem dalej, przestałem parkować. Mało tego przestałem prowadzić samochód. Jeszcze jeżdżę rowerem, ale to też pewnie nie długo się skończy. Taki ze mnie anty-systemowiec. No przyznaję, że w moim przypadku problemy ze wzrokiem były przyczyną, ale to szczegół. Chociaż w sumie, nie wiem dla czego ślepota mnie ogranicza, jestem wolny, mogę robić co chcę. Powinienem znowu prowadzić? Może kupię sobie samochód, jakiś szybki najlepiej, będę jeździł jak chcę, gdzie chcę i parkował gdzie popadnie.
|
|
2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | >(...)nie skierujecie głowy, przed waszymi oczami zawsze jawi się tablica, która pokazuje wasz wynik w porównaniu z wynikami innych osób.(...)
Przecież tak się robi od dawna. To systemy motywacyjne oparte na współzawodnictwie.
>Dlatego pytam czy parkujecie samochodem w wyznaczonych wam przez innych ludzi liniach czy może stajecie w poprzek linii, bo tak chcecie i tak uważacie?
W liniach, bo tak chcę i tak uważam.
Dziwi mnie i irytuje milczące założenie, że działanie zgodne z własną wolą zawsze musi być przeciw woli innych.
Tomasz Sztejka
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|