 |
Nasi służbowi antysemici komentujący teksty o kozach i Makao Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-06-2010 01:03 | Smith (10069 punktów) | Nasi służbowi antysemici komentujący teksty o kozach i Makao
12 na 12 | "Nasi służbowi antysemici komentujący teksty w "Racjonaliście", twierdzą uparcie, że kieruje nimi współczucie dla Arabów."[1] Natomiast (tak w ramach wymiany grzeczności) służbowy islamofob racjonalisty, propaguje starą jak instytucja państwa propagandę podziału i zastraszenia: "Obawiając się islamskich terrorystów, obawiając się obłąkanych rządów uzbrojonych w broń atomową, spróbujmy usłyszeć również inne głosy. Nie mówny również z pogardą o pasterzach kóz, bo to wydaje się najgłupsze co możemy zrobić."[1] Nie chce mu się napisać nic na temat bijących w oczy przez zasłonę wspomnianej propagandy, głównych przyczyn ekstremizmu w miejsce propagowania efektów dysonansu poznawczego na temat cywilizowanego Zachodu, który jest cywilizowany przede wszystkim kosztem wyzysku terytoriów i ludności bynajmniej nie europejskiej. W tym konkretnym przypadku zajmę się propagowaniem idei, że nie należy kierować się współczuciem do Arabów z powodu tego, że wygnani przez nas - cywilizowanych Europejczyków z naszej cywilizowanej Europy Żydzi osiedlili się i stosują terror wobec barbarzyńców na ich terytorium. Za to wypada pałać sympatią do syjonistów, szastających na lewo i prawo wyświechtanym już do stopnia tragikomedii antysemityzmem i fundamentalizmem islamskim oraz do prowadzonej przez nich polityki kłamstw i terroru bo w innym wypadku wspomniany, służbowy autor przyklei etykietkę upartych służbowych antysemitów. Natomiast mile widziane są nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, puste slogany jak demokratyczne państwo, prawo do obrony i powalające bzdury o cywilizowanym początku jego istnienia skutkiem ekspansji zakłamania własnej historii, stosowanej do indoktrynacji dzieci po to by chętniej zakładały mundur. Początki tego "cywilizowanego" państwa to terroryzm, dzięki któremu sprawują w nim władzę byli terroryści zaczynający karierę w zwalczających i na przemian bratających się: Irgun, Haganah i Lehi. Wsławionych min. takimi sukcesami jak np.: zamach na Hotel King Dawid, rzeź w Deir Yassin czy wypędzenia ludności arabskiej: 994 osoby z Chirbet-Azun, 620 osób z Ad Dumejra, 910 osób z Arab an-Nufejat, 340 osób z Arab al-Fogara, 650 osób z Miska, 600 osób z Nadżd, 1200 osób z Samsum, czy zabicie mediatora ONZ dla Palestyny Folke Bernadotte w 1948 r.. Autor tytułowego cytatu lubi pisać na forum* o statkach, więc przypomnę o "Altalenie", którą to "ojciec Izraela" Ben Gurion w myśl bratniej miłości bardziej pomiędzy elitami niż Izraelitami kazał ostrzelać powodując pożar, grożący eksplozją ton amunicji znajdującej się na statku. Żołnierze Irgunu skakali do wody i ginęli (66) od ostrzału a ci którzy dopłynęli trafili do więzienia (200) i premier Begin musiał czekać prawie 30 lat na swoją kolejkę do stołka. Przedstawmy więc ten "demokratyczny" system terrorystycznej oligarchii, która to jeszcze jako Tymczasowa Rada Państwa odrzuciła koncepcję napisania konstytucji, na rzecz uchwalania Praw Fundamentalnych: \Kneset\ (1958), \Ziemie Izraela\ (1960), \Prezydent Państwa\ (1964), \Rząd\ (1968), \Gospodarka Państwa\(1975), \Izraelskie Siły Zbrojne\(1976), \Jerozolima stolicą Izraela\ (1980), \Sądownictwo\ (1984), \Urząd Kontrolera Państwa\ (1988), \Prawa Człowieka\ (1995). Kolejność pokazuje najlepiej, jaką pozycję zajmuje człowiek w polityce tej demokratycznej hunty. Władza ustawodawcza w Izraelu należy do jednoizbowego parlamentu, wybieranego na 4 lata w wyborach powszechnych i proporcjonalnych, składającego się ze 120 członków. Prezydent ma w zasadzie tyle do gadania co Palestyńczyk. Ma obowiązek podpisywania ustaw i nie może on odmówić podpisania ustawy przyjętej przez Kneset, nie może rozwiązać rządu bo może to zrobić tylko Kneset, a Rząd kontroluje porządek obrad parlamentu i rozpatrywanie projektów ustaw zgłaszanych przez parlamentarzystów. Najistotniejszą cechą systemu politycznego Izraela jest przestrzeganie dyscypliny partyjnej. Jeżeli poseł nie głosuje według dokładnych wytycznych swojej partii, to zostanie przesunięty w dół na liście partyjnej w następnych wyborach albo usunięty z prac komisji Knesetu. Dlatego, gdy nie zgadza się ze stanowiskiem ugrupowania to w czasie obrad idzie do bufetu zamiast głosować, bo i tak Prawo Fundamentalne: Kneset nie określa żadnej liczby deputowanych, która stanowiłaby kworum. Co znaczy, że każda liczba posłów obecnych w izbie stanowi kworum, bez względu na to, czy jest ich 120 czy 20, więc po co ryzykować ciepłą posadkę. Natomiast Izraelski system wyborczy członków Knesetu polega na jednym głosowaniu, braku podziału na okręgi wyborcze i na proporcjonalnej reprezentacji. Oznacza to, że cały kraj stanowi jeden okręg wyborczy, w którym każdy wyborca oddaje swój głos na partię, więc to partia, a nie wyborcy, decyduje o tym, kto będzie reprezentował ją w Knesecie i cała walka wyborcza w Izraelu to praktycznie populistyczny pojedynek pomiędzy Haganh'ą i Irgun, przemalowanymi na dawne Mapai czyli Partię Pracy i Likud z drobnymi wyjątkami w postaci przetasowań początków terrorystycznej działalności przywódców. Nie zapominajmy też o tym, że: np. w 2007 na 5,5 mln Palestyńczyków tylko 1,5 mln miało obywatelstwo Izraela i prawo głosu w wyborach co daje dopełnienie obrazu tego demokratycznego państwa za sterami którego stają z dwoma wyjątkami, byli terroryści, ewentualnie zbyt młodzi na klasyczny terroryzm dowódcy oddziałów specjalnych, tudzież obyci z widokiem przerobionego mięsa armatniego generałowie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
12 na 12 | Smith (10069 punktów) | Wyjątki to pani premier Golda Meir, która żądając przerwania igrzysk w Monachium, powiedziała: "możecie obiecywać wszystko w imieniu Rządu Izraela, bądźcie jednak świadomi, że Izrael nie spełnia żądań terrorystów".[2] Terroryści państwowi nie negocjują tylko układają historię martyrologii by z pomocą pożytecznych po leninowsku, rozdmuchiwać kolejne legendy i karmić nimi społeczeństwo, po to by nie dopuścić do głosu krytyki bezwzględnego zwalczanie konkurencji. Drugi a właściwie chronologicznie pierwszy to Moshe Sharett, który oficjalnie ustąpił z urzędu premiera po postawieniu zarzutów o kolaborację jego ministrowi dok. Rudolfowi Kastnerowi, za to że 1 685 Żydów nie skończyło w Auschwitz potęgując martyrologiczną podstawę najskuteczniejszej broni public relations czyli obrzucania antysemityzmem, każdego kto powie złe słowo na temat tej demokratycznej hunty. Natomiast wszelkie źródła bardzo niechętnie wspominają o dymisji innego ministra i wielkiej aferze w Mapai pomiędzy Lavonem i "ojcem założycielem". "Afera Lavona" wybuchła po nieudanej prowokacji wywiadu w Egipcie o kryptonimie "Susannah", będącej serią podpaleń w Kairze i Aleksandrii mających, za cel skłócić Nasera z Brytyjczykami po to by opóźnić ich wyjście z Egiptu. Skutkiem tej nieudanej false flag, Egipcjanie skazali na śmierć dwóch młodzieńców Moshe Marzouk i Shmuel Azar, a rząd Izraela wypiął się na resztę skazanch na dożywocie albo długoletnie więzienie. Nie wymienił ich na jeńców po zakończeniu wojny o Kanał Sueski. Meir Meyuhas i Meir Za'afran, wyszli na wolność w 1962 roku a reszta w lutym 1968 roku, w wyniku wymiany jeńców wojennych po Wojnie sześciodniowej. To może pociągnijmy ten wątek false flag by przy okazji skomentować taki fragment z dyskusji na forum: "(Pani Helen Thomas pochodzi z Libanu więc ze zrozumiałych względów nie wspomniała o domach, z których Żydzi uciekli w Libanie, Syrii, Iraku, Iranie, Egipcie, Algierii, Maroku, Etiopii, itp.)" By wyśmiać ten naiwny pseudotruizm cofnijmy się w czasie się do pierwszych rządów "ojca założyciela" i przenieśmy do Bagdadu, w roku 1950 gdzie miała miejsce seria zamachów opisanych przez oficera CIA Wilbur'a Crane'a Eveland'a: "Próbowano przedstawiać Irakijczyków jako anty-Amerykanów, którzy terroryzują miejscowych Żydów. Syjoniści podłożyli bomby w amerykańskiej bibliotece, przedsiębiorstwach, kawiarniach i w synagogach. Wkrótce ulotki zostały rozrzucone wzywające Żydów do Izraela. Chociaż iracka policja później dostarczyła dowodów, że wszystkie ataki były dziełem podziemnej organizacji, większość świata uwierzyła w sprawozdania, że arabski terroryzm zmusił Żydów do ucieczki. Ataki były dziełem trzech aktywistów: prawnika o nazwisku Basri oraz Shaloma Saliha, Yosefa Habazy, członków wojskowej organizacji syjonistycznej Hashura. 125 tysięcy Żydów uciekło z Iraku do Izraela".[3] Ale przecież: "Dobiegające zza zielonej kurtyny głosy zdają się być całkowicie zdominowane przez wezwania do nienawiści. Wielu odrzuca informacje o zagrożeniu, albo próbuje je minimalizować mówiąc, że przecież nie musimy się obawiać pasterzy kóz." Głosy zza zasłony hipokryzji brzmią niezmiennie, powtarzając bzdury o terroryzmie mogącym istnieć w świadomości Zachodu tylko dzięki zmasowanej propagandzie, bo kiedy się przyjrzeć na spokojnie tym atakom to nic się kupy nie chce w nich trzymać, poza powtarzalnością przedziwnych zbiegów okoliczności i towarzyszącym im niewyjaśnionym anomaliom. Gdyby nie istniało wcześniej pojęcie terroryzmu to wraz z końcem zimnej wojny trzeba byłoby je wymyślić, bo ile można straszyć Kubą. Baza lotnicza w Grenadzie, której Rosjanie mieli użyć w celu zbombardowania Stanów Zjednoczonych czy Nikaragua o dwa dni marszu od Texasu jako, parafrazując Hitlera, sztylet wycelowany w serce Texasu, muszą mieć swój zamiennik dla zdyscyplinowania społeczeństwa. Te same sztuczki, ograne od lat i dalej działają z niezmienną skutecznością, a racjonaliści podobno posługują się rozumem. [1] "Nie mówcie mi o pasterzach kóz" A. Koraszewski [2] "Tragedia podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium 1972" S. Wudarski[3] "The Jews of Iraq " "The Link " Published by Americans for Middle East Understanding, Inc. Volume 31, Issue 2 April-May, 1998 tłum A. Krawczyk
|
|
 | daddy (2737 punktów) (zablokowany) |
A u nas, Murzynów biją.U nich i u tamtych też...
|
|
 | 1 na 1 | ktośtam (650 punktów) | Przykro widzieć, że usprawiedliwianie morderców na tym portalu skutkuje plusowaniem. Czego byś nie napisał, potępię bolszewików, RAF, strażników z Abu Ghraib i islamskich terrorystów właśnie. Zresztą ci ostatni w przeciwieństwie do pozostałych zabijają głównie swoich.
|
|
|  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Przykro widzieć, że usprawiedliwianie morderców na tym portalu skutkuje plusowaniem. Taka jest natura - coś za coś.
>Czego byś nie napisał, potępię bolszewików, RAF, strażników z Abu Ghraib i islamskich terrorystów właśnie. I to twój zysk.
>Zresztą ci ostatni w przeciwieństwie do pozostałych zabijają głównie swoich. A to ich.
|
|
|  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | >Przykro widzieć, że usprawiedliwianie morderców na tym portalu skutkuje plusowaniem. Dlaczego niby zinstytucjonalizowani mordercy mają być faworyzowani. >Czego byś nie napisał, potępię bolszewików, RAF, strażników z Abu Ghraib i islamskich terrorystów właśnie. A idź sobie z kwiatami na defiladę wojsk okupacyjnych. >Zresztą ci ostatni w przeciwieństwie do pozostałych zabijają głównie swoich. To jest głos za tym, że zwyczajnie opłaca się prowokowanie i podtrzymywanie terroryzmu.
Każde kłamstwo powtórzone 100 razy, staje się prawdą. J. Goebbels
|
|
5 na 11 | Koraszewski (82900 punktów) | Długo trzeba myśleć co też pan Smith próbuje powiedzieć. Nie podoba mu się, że prezydent Izraela ma za mało władzy (por. system niemiecki), że w Knessecie obowiązuje dyscyplina partyjna (por. system brytyjski), że w kraju mniejszym niż polskie województwo nie ma okręgów wyborczych, i w ogóle ta demokracja to nie demokracja tylko jak powiada nasz Smith "hunta". Przyjaźni się nasz Smith z "arabami" (czytaj z Hamasem i Hezbollahem, bo nic nie wskazuje na to, iżby wiedział cokolwiek o istnieniu innych Arabów). Rozumieć należy, że przyjaźni się również z ich mecenasem, prezydentem Ahmadinedżadem. Ostatnio (16 czerwca) przyjaciel pana Smitha wygłosił przemówienie w którym powiedział: "...Jeśli człowiek polega na mocy Boga, moc innych jest w porównaniu z tym niczym i zasadniczo nie mają oni prawa istnieć. Nie jest tak, że ktoś, kto wierzy w Boga i polega na jego mocy, nie bierze pod uwagę innych sił, ale się ich nie boi - raczej, każdy, kto wierzy w Boga, nie zna żadnej innej mocy poza Jego mocą..." Po tej preambule dodał: "..Sześćdziesiąt lat temu Zachód zgromadził najobrzydliwszych i największych zbrodniarzy, którzy tylko wydają się być ludźmi, ze wszystkich krańców ziemi, zorganizowali ich i uzbroili - pod sztucznym i fałszywym pretekstem, fabrykując informacje i wymyślając historyjki [aluzja do Holocaustu]. Dali Żydom wsparcie propagandowe i militarne, żeby okupowali ziemię Palestyny i wysiedlili naród palestyński..." Po stwierdzeniu, że koniec "tworu" czyli Izraela jest bliski, przyjaciel Smitha naszkicował swoje dalsze plany: "Niniejszym oznajmiam, że od tego momentu jedną z głównych aspiracji narodu irańskiego będzie wybawienie narodu amerykańskiego od niedemokratycznego i tyrańskiego rządu." Tak to europejska pseudolewica chodzi pod rękę z całkiem autentycznym faszyzmem.
|
|
 | 13 na 15 | Smith (10069 punktów) | >Długo trzeba myśleć co też pan Smith próbuje powiedzieć. Wniosek: trzeba więcej czasu na przemyślenia przed napisaniem >Nie podoba mu się, że prezydent Izraela ma za mało władzy (por. system niemiecki), Wg. konstytucji RFN prezydent to arbiter oraz "strażnik konstytucji". Ma prawo rozwizania Bundestagu oraz powołania kanclerza. Nie posiada inicjatywy ustawodawczej, ale ma prawo weta ustawodawczego. Regulamin wewnętrzny rządu federalnego, wymaga jego akceptacji, jednak nie może uczestniczyć osobiście w jago pracach. Za to w tym wypadku nie trzeba długo myśleć bo pan Koraszewski próbuje powiedzieć co mu się wydaje. >że w Knessecie obowiązuje dyscyplina partyjna (por. system brytyjski), Teoretycznie wg Dawida Huma to w każdej partii obowiązuje "żelazna dyscyplina" partyjna, a w porównaniu z systemem brytyjskim widzę wyjątkowo mało sprytny wybieg bo parlamentaryzm brytyjski, jak i cały ustrój polityczny panujący w Wielkiej Brytanii jest jednym z najbardziej oryginalnych na całym świecie. Np. Izba Gmin nie jest objęta kadencją i liczy obecnie 646 członków wybieranych według ordynacji większościowej, w jednomandatowych okręgach, gdzie do wygranej potrzebna jest zwykła większość głosów. Kandydat musi posiadać poparcie 10 obywateli oraz wpłacić 500 funtów kaucji, która przepada jeśli uzyska mniej niż 5 % głosów. >że w kraju mniejszym niż polskie województwo nie ma okręgów wyborczych, Izrael - 22 072 km², Polska-322 575 km²/16 województw=20 160 km² >i w ogóle ta demokracja to nie demokracja tylko jak powiada nasz Smith "hunta". Chyba zwyczajnie trzeba zbyt "długo myśleć" by skojarzyć kumulacje władzy w skutek ordynacji, dyscypliny i braku kworum, zamiast wypisywać jak to ma w zwyczaju nasz Koraszewski, bezsensowne porównania do systemu niemieckiego i brytyjskiego oraz populistyczne półprawdy bez poparcia w statystyce. >Przyjaźni się nasz Smith z "arabami" (czytaj z Hamasem i Hezbollahem, bo nic nie wskazuje na to, iżby wiedział cokolwiek o istnieniu innych Arabów). Teraz wróżbiarstwem, ale chyba nie te fusy nasz Koraszewski ogląda. >Rozumieć należy, że przyjaźni się również z ich mecenasem, prezydentem Ahmadinedżadem. "Długo trzeba myśleć" by rozumieć jak już napisałem zamiast wypełniać cyberprzestrzeń wyssanymi z palca sądami. >Ostatnio (16 czerwca) przyjaciel pana Smitha wygłosił przemówienie w którym powiedział: "...Jeśli(...) i narodu amerykańskiego od niedemokratycznego i tyrańskiego rządu." Znowu populizm w najtańszym kolażowym wydaniu i z całym szacunkiem ale pozwoli pan, że sam będę sobie dobierał przyjaciół. >Tak to europejska pseudolewica chodzi pod rękę z całkiem autentycznym faszyzmem. Reichstag płonie i wszystkiemu winni są muzułmańscy terroryści, zaczyna się zmierzch kryształowy. Jeszcze tylko kilka artykułów o kozach i Makao to znowu wyczyścimy Europę. Myślałem, że stać pana coś więcej niż ten godny pożałowania efekt wróżbiarstwa i taniego populizmu.
"Kazde klamstwo powtórzone sto razy - staje sie prawdą " J. Goebbels
|
|
|  | 3 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | Koraszewski minus.
Brawo, Smith.
|
|
| |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Cóż....
Czemu mnie to nie dziwi...
|
|
| |  | 1 na 9 | Koraszewski (82900 punktów) | Kowalski, podpisujący się snobistycznie z angielska jako Smith, zupełnie się już pogubił. Powtarzając propagandowe wybiegi Ahmadinedżada próbuje nas przekonać, że jest uczciwy. Lewicowe kółka adoracji serca al-Banny, (dla przypomnienia dziadka modnego wśród lewicy zachodniej pewnego filozofa z Genewy, Ramadana, założyciela Bractwa Muzułmańskiego, założyciela "zielonych koszul", przyjaciela pewnego duchownego z Jerozolimy, który był częstym gościem Hitlera) są liczne i głośne. Ich miłość do islamofaszyzmu to nic nowego, widzieliśmy to już kilka razy w przeszłości. Zawsze obowiązywała zasada: może nawet są jakieś różnice, ale pokusa totalitarna jest zbyt wielka. Gratuluję poparcia od Adamiaka. Proszę sobie postudiować wpisy tego pana.
|
|
| | |  | 12 na 12 | awitu (1590 punktów) |
>  Mam takie pytanie, czy ten obrazek mam traktować jako cień merytorycznego argumentu czy smutne stwierdzenie, że owych merytorycznych argumentów zabrakło. Nigdy nie rozumiałam dlaczego na forum w tematach poświęconych zderzeniom cywilizacji, modną metodą stało się wklejanie obrazków tylko luźno powiązanych z tematem dyskusji. Jest to metoda zapożyczona z tabloidów lub od organizacji prolife. Nie podoba mi się taka zabawa, ponieważ nie jest to forma racjonalnej dyskusji, a tania próba wywołania emocjonalnej reakcji. Tak samo nie podoba mi się epatowanie słowem faszyzm w tej dyskusji, porównania do Hitlera. Myślałam że w pułapkę prawa Godwina wpadają jedynie rozemocjonowani nastolatkowie, jak widać każdemu może się zdarzyć. Po raz kolejny zauważyłam, że Islam jest cudownym starszakiem, którym wyzwala taki irracjonalny lęk, że racjonalne myślenie bezwiednie zastępujemy emocjonalnymi reakcjami. debatapolityczna.pl
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | >Mam takie pytanie, czy ten obrazek mam traktować jako cień merytorycznego argumentu czy smutne stwierdzenie, że owych merytorycznych argumentów zabrakło.
Brawo za to retoryczne pytanie, awitu.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Zwrócę tylko uwagę że absolutyzowanie "prawa Godwina" nie jest do końca rozsądne, bo prowadzi do smutnego wniosku, iż o faszyzmie mogą rozmawiać wyłącznie "rozemocjonowani nastolatkowie".
Nie bardzo też rozumiem - jak inaczej nazwać faszyzm oparty nie na koncepcji supremacji rasy panów a religii islamskiej, jeśli nie "islamofaszyzmem" właśnie?
Zwrócenie uwagi na czczą retorykę w postaci obrazka było nader słuszne, wszelako nie bardzo wiąże się to z resztą (dosyć dyskusyjną) twojego wywodu.
Wręcz odnoszę wrażenie, że tym razem sama wykorzystałaś najsłabsza część wypowiedzi jako sposób na prześliźnięcie się nad kwestiami cięższej wagi.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Smith (10069 punktów) | > Zwrócę tylko uwagę że absolutyzowanie "prawa Godwina" nie jest do końca rozsądne, bo prowadzi do smutnego wniosku, iż o faszyzmie mogą rozmawiać wyłącznie "rozemocjonowani nastolatkowie".Bo niestety tak jest, że używają go wyłącznie "rozemocjonowani" ale nie koniecznie nastolatkowie. > Nie bardzo też rozumiem - jak inaczej nazwać faszyzm oparty nie na koncepcji supremacji rasy panów a religii islamskiej, jeśli nie "islamofaszyzmem" właśnie?"Nie bardzo też rozumiem" i jakoś mnie to zbytnio nie dziwi .  > Zwrócenie uwagi na czczą retorykę w postaci obrazka było nader słuszne, wszelako nie bardzo wiąże się to z resztą (dosyć dyskusyjną) twojego wywodu.> Wręcz odnoszę wrażenie, że tym razem sama wykorzystałaś najsłabsza część wypowiedzi jako sposób na prześliźnięcie się nad kwestiami cięższej wagi.A widzisz w niej jakąś mocną? I wskaż mi proszę te kwestie cięższej wagi.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | awitu (1590 punktów) | > Zwrócę tylko uwagę że absolutyzowanie "prawa Godwina" nie jest do końca rozsądne, bo prowadzi do smutnego wniosku, iż o faszyzmie mogą rozmawiać wyłącznie "rozemocjonowani nastolatkowie".Nie - o faszyzmie może rozmawiać każdy kto rozumie owe pojęcie, a nie jedynie używa go by zagrać na emocjach czytelników. Chcesz pogadać o faszyzmie zapraszam, z miła chęcią porozmawiam np o roli faszyzmu w budowaniu wspólnoty europejskiej. > Nie bardzo też rozumiem - jak inaczej nazwać faszyzm oparty nie na koncepcji supremacji rasy panów a religii islamskiej, jeśli nie "islamofaszyzmem" właśnie?A słyszałeś kiedyś o pojęciu fundamentalizm islamski? Rozumiem, że "eurofaszyzmem" nazwiesz każde działanie grup należących do cywilizacji Zachodniej. > Zwrócenie uwagi na czczą retorykę w postaci obrazka było nader słuszne, wszelako nie bardzo wiąże się to z resztą (dosyć dyskusyjną) twojego wywodu.Hm, a z czym konkretnie się nie wiąże, skoro moja wypowiedź dotyczyła właśnie zamieszczenia owego obrazka? > Wręcz odnoszę wrażenie, że tym razem sama wykorzystałaś najsłabsza część wypowiedzi jako sposób na prześliźnięcie się nad kwestiami cięższej wagi.A możesz przytoczyć owe kwestie cięższej wagi? debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | |  | 6 na 10 | Sylwek (15472 punktów) | Na początek wróćmy do tego co pisał Smith:
>Nie chce mu się napisać nic na temat bijących w oczy przez zasłonę wspomnianej propagandy, głównych przyczyn ekstremizmu w miejsce propagowania efektów dysonansu poznawczego na temat cywilizowanego Zachodu, który jest cywilizowany przede wszystkim kosztem wyzysku terytoriów i ludności bynajmniej nie europejskiej.
Krótko mówiąc: typowa gadka: Europa i Zachód jest be, wyzyskuje, kolonizuje i zmusza biednych ludzi do terroryzowania.
Szkoda, że terroryści na bliskim wschodzie z równą lubością zabijają współziomków na targach jak Amerykańskich żołnierzy, czy żydowskie dzieci w autobusach. Szkoda też, że terroryści mordujący w Europie to zwykle wykształceni, zasymilowani potomkowie imigrantów, którzy po prostu doznali religijnego zwichnięcia. Szkoda, że quasi-lewica, Smith i niestety także Awitu najwyraźniej mimo tego dalej nie widzi związku miedzy zintegrowaną ideologią podboju świata w imię islamskiej wiary a terroryzmem czy używaniem Palestyny jako swoistego "państwa-żywej tarczy", zamiast tego wywleka kolonializm i ucisk.
Cóż, szkoda, że tylko faszyzm jako argument jest uznawany jak chwyt niegodny. Podział na zły zachód i dobry, uciskany wschód niestety wciąż jest modny i dobry. Wciąż dobrze wygląda w "argumentacji" i nikt tu nie przywoła prawa Godwina by ośmieszać.
>Natomiast mile widziane są nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, puste slogany jak demokratyczne państwo, prawo do obrony i powalające bzdury o cywilizowanym początku jego istnienia skutkiem ekspansji zakłamania własnej historii, stosowanej do indoktrynacji dzieci po to by chętniej zakładały mundur.
Krótko mówiąc, czy zgadzasz się ze Smithem, że demokratyczność Izraela, oraz ocena jego genezy jest zafałszowana przez syjonistyczną propagandę? Lub też, uważasz za bzdury ocenę Koraszewskiego, który w tezach o zbrodniczych początkach Izraela czy jednostronnym obarczaniu Izraela odpowiedzialnością za sytuację na bliskim wschodzie widzi efekt propagandy nazi-islamskiej skrzętnie przechwytywanej przez "pacyfistyczne" ruchy wolnościowe?
No bo skoro Koraszewski uprawia tanią demagogię grająca na emocjach...
Przejdźmy teraz do twoich wypowiedzi:
>Hm, a z czym konkretnie się nie wiąże, skoro moja wypowiedź dotyczyła właśnie zamieszczenia owego obrazka?
Poza tym powołałaś się na prawo Godwina i wyraziłaś opinię na temat przywoływania "faszyzmu".
Czy słyszałaś/czytałaś coś o wspomnianym "filozofie z Genewy", jego inspiracjach i projektach?
No, może nie jest to faszyzm, nazwijmy to przedefiniowaniem pojęcia wolności.
Sumując: Smith snuje bardzo prostą i wygodną "metodę". Zarzuca Koraszewskiemu uleganie propagandzie syjonistycznej, co ma prowadzić do bezrefleksyjnego popierania wszelkich akcji Izraela ("bandyckiego kraju ufundowanego na terroryzmie"), samemu jednocześnie reagując oburzeniem na oskarżenia o inkorporację treści sączonych przez propagandę islamofaszystów.
Można i tak.
Można też nie widzieć islamofaszyzmu a tych, co uważają inaczej obdarzać etykietą rozhisteryzowanych nastolatków.
Można też tolerować (pozwalać) na wyjątkowo niski chwyt jakim jest przerabianie niechęci do islamofaszyzmu na ksenofobiczną niechęć do Arabów/muzułmanów w ogóle i w ten sposób dyskredytować oponentów (zresztą, ktoś kto dyskredytuje całą nację nazywając jej kraj ufundowanym na akcie terroru i przemocy, choć jest to wbrew powszechnie znany faktom historycznym - Smith chyba zapomniał, że miały powstać dwa państwa, a Palestyna jako państwa została zaprzepaszczona przez agresję innych państw islamskich - nie będzie miał z tym problemów).
Na koniec jeszcze tylko czekać, aż zachwycony Adamiak zarzuci nadmiar różu w wywodach "syjonistów".
>Po raz kolejny zauważyłam, że Islam jest cudownym starszakiem, którym wyzwala taki irracjonalny lęk, że racjonalne myślenie bezwiednie zastępujemy emocjonalnymi reakcjami.
O jakim racjonalnym myśleniu mówisz?
O niedowarzonym przedstawianiu Palestyny jako "ofiary" izraelskiej okupacji?
O oczekiwaniu od mieszkańców Izraela popełnienia zbiorowego harakiri prze wystawienie się na atak Hamasu i tak demokratycznych państw jak Syria czy Iran, czego wymagałoby podporządkowanie się wizjom uwolnienia Palestyny snutych przez "pacyfistów" i "obrońców wolności" otumanionych propagandą islamistyczną?
Szczerze mówiąc, jestem zdumiony czytając takie rzeczy pisane przez ciebie.
I na koniec:
>A słyszałeś kiedyś o pojęciu fundamentalizm islamski? Rozumiem, że "eurofaszyzmem" nazwiesz każde działanie grup należących do cywilizacji Zachodniej.
Słyszałem. Oczywiście nazwy nie mają znaczenia. W tym sensie możemy zupełnie swobodnie zrezygnować z użycia pojęcia "islamofaszyzmu".
Tylko, że fundamentalista fundamentaliście nierówny. Katolickie oszołomstwo sprzeciwiające się in vitro, czy nawet bardziej śmiercionośną wersja amerykańska wysadzająca kliniki aborcyjne to nie to samo co jednolity ideologicznie i w dużej mierze powiązany politycznie i organizacyjnie front mający na celu rozprzestrzenianie owej, wspomnianej przez ciebie, ideologii fundamentalnego islamu.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 7 | Smith (10069 punktów) | >Na początek wróćmy do tego co pisał Smith: >>Nie (...) europejskiej. >Krótko mówiąc: typowa gadka: Europa i Zachód jest be, wyzyskuje, kolonizuje i zmusza biednych ludzi do terroryzowania. Podaj tę nietypową. >Szkoda, że (...) religijnego zwichnięcia. Zastanów się może najpierw czy wiesz o czym piszesz czy tylko znowu najzwyczajniej motasz się w rozemocjonowanym bełkocie. Popisałeś się już znajomością historii Bliskiego Wschodu teraz czas na popis z zakresu nauk społecznych. Zastanawia mnie czy znasz przynajmniej znaczenie słowa fundamentalizm i jego genealogię. >Szkoda, że (...) wywleka kolonializm i ucisk. Szkoda, że eksperci od Ali baby i czterdziestu rozbójników nie mając nic konkretnego do powiedzenia, zaśmiecają cyberprzestrzeń propagandowymi sloganami. >Cóż, szkoda, że tylko faszyzm jako argument jest uznawany jak chwyt niegodny. (...) i nikt tu nie przywoła prawa Godwina by ośmieszać. Szkoda bo to twój ulubiony sposób argumentacji, bądź poważny. >>Natomiast mile widziane są nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, (...) po to by chętniej zakładały mundur. >Krótko mówiąc, czy zgadzasz się ze Smithem, że demokratyczność Izraela, oraz ocena jego genezy jest zafałszowana przez syjonistyczną propagandę? Nie bądź śmieszny. Krótko mówiąc: Czy syjonistyczna propaganda wydarła Ci z ręki książki o historii i zablokowała ogólnie dostępne informacje na temat systemu politycznego. >Lub też, uważasz za bzdury ocenę Koraszewskiego, (...) przechwytywanej przez "pacyfistyczne" ruchy wolnościowe? Zajrzyj do książek i zajmij się faktami, zamiast próbować budować opinie na opiniach zbudowanych z opinii. >No bo skoro Koraszewski uprawia tanią demagogię grająca na emocjach... To pokaż jakiś konkret w tej demagogii. >Przejdźmy teraz do twoich wypowiedzi: >>Hm, a z czym konkretnie się nie wiąże, skoro moja wypowiedź dotyczyła właśnie zamieszczenia owego obrazka? >Poza (...) jego inspiracjach i projektach? Chcesz się licytować na temat inspiracji i projektów? >No, może nie jest to faszyzm, nazwijmy to przedefiniowaniem pojęcia wolności. Utwórz sobie jeszcze kilka definicji, tylko objaw je światu po tym jak już będą spójne wewnętrznie. >Sumując: Smith snuje bardzo prostą i wygodną "metodę". Spróbuj ją skrzywić, nie używając taniutkich chwycików a koncentrując się na faktach. >Zarzuca Koraszewskiemu uleganie propagandzie (...) przez propagandę islamofaszystów. Gdzie napisałem o uleganiu syjonistycznej propagandzie? Problem w tym, że nie widzę racjonalnego argumentu. >Można i tak. Nie inaczej. >Można też nie widzieć islamofaszyzmu a tych, co uważają inaczej obdarzać etykietą rozhisteryzowanych nastolatków. Pasuje do twoich wypowiedzi w tym temacie jak ulał. >Można też tolerować (pozwalać) na wyjątkowo niski chwyt jakim jest przerabianie niechęci do islamofaszyzmu na ksenofobiczną niechęć do Arabów/muzułmanów w ogóle i w ten sposób dyskredytować oponentów (zresztą, ktoś kto dyskredytuje całą nację nazywając jej kraj ufundowanym na akcie terroru i przemocy, choć jest to wbrew powszechnie znany faktom historycznym - Smith chyba zapomniał, że miały powstać dwa państwa, a Palestyna jako państwa została zaprzepaszczona przez agresję innych państw islamskich - nie będzie miał z tym problemów). Do historii zajrzałeś? Szkoda tylko, że w wersji dla opornych pt. "jak szybko być mądrym". >Na koniec jeszcze tylko czekać, aż zachwycony Adamiak zarzuci nadmiar różu w wywodach "syjonistów". Wróżbiarstwo? >>Po raz kolejny zauważyłam, że Islam jest cudownym starszakiem, którym wyzwala taki irracjonalny lęk, że racjonalne myślenie bezwiednie zastępujemy emocjonalnymi reakcjami. >O jakim racjonalnym myśleniu mówisz? (...) No właśnie o tym najwidoczniej przekraczającym efekt dysonansu poznawczego. >Szczerze mówiąc, jestem zdumiony czytając takie rzeczy pisane przez ciebie. >I na koniec: >Słyszałem. Oczywiście nazwy nie mają znaczenia. W tym sensie możemy zupełnie swobodnie zrezygnować z użycia pojęcia "islamofaszyzmu". Powtarzasz się. >Tylko, że fundamentalista fundamentaliście nierówny. Katolickie oszołomstwo sprzeciwiające się in vitro, czy nawet bardziej śmiercionośną wersja amerykańska wysadzająca kliniki aborcyjne to nie to samo co jednolity ideologicznie i w dużej mierze powiązany politycznie i organizacyjnie front mający na celu rozprzestrzenianie owej, wspomnianej przez ciebie, ideologii fundamentalnego islamu. Oszołomstwo, oszołomstwu bardziej. Jeszcze raz na koniec: Czy masz coś konkretnego do napisania na temat genezy fundamentalizmu, czy zaczniesz mi wklejać obrazki?
"Kazde kłamstwo powtórzone sto razy - staje sie prawdą " J. Goebbels
|
|
| | | | | | |  | 12 na 12 | awitu (1590 punktów) | > Na początek wróćmy do tego co pisał Smith:I zaczyna się zabawa. Czy zauważyłeś w mojej wypowiedzi bym opowiadała się po którejkolwiek stronie sporu? Moja wypowiedź odnosiła się do konkretnej wypowiedzi Pana Koraszewskiego, która mnie zadziwiła. Chodziło mi jedynie o stosowane przez Pana Koraszewskiego nieuczciwe formy dyskusji. Odnosiłam się nie do tematu dyskusji, nawet nie do sporu między Smithem, a Panem Koraszewskim. Gdybym chciała przedstawić swoje stanowisko w tym temacie to bym to uczyniła. Nie robię tego z pewnego prostego powodu, na tym forum nie da się dyskutować o tematyce islamskiej ponieważ zamiast dyskusji o konflikcie za każdym razem mamy tutaj dyskusję o emocjach, a mi to nie odpowiada. Nie pasuje mi opowiadanie się po którejkolwiek ze stron i emocjonalne zaangażowanie proizraelskie lub proislamskie. Do tej pory ceniłam sobie większość tekstów Pana Koraszewskiego. Niestety teksty o sporze Izraelsko - Palestyńskim nie podobają mi się dlatego, że są pisane dość tendencyjnie, zdradzają emocjonalne zaangażowanie po jednej ze stron. Kolejny raz podkreślę, że nie zawsze trzeba być zwolennikiem jednej z antagonistycznych stron. Na tym forum to częsta zabawa, zawsze wrzuca się osobę, która zwróci na jakiś fakt uwagę do obozu przeciwnika. Do reszty się nie odniosę, bo to co napisałeś jest w dużej mierze domysłami i zbiorem pewnych dość tendencyjnie dobranych faktów. Na tej samej zasadzie można mówić o zabijanych Albańczykach z Kosowa i o zabijanych Serbach. Zabijanych Hindusach, muzułmanach i katolikach w Indiach. Specyfiką sporów cywilizacyjnych jest właśnie to, że nie da się jasno określić, która ze stron jest agresorem, a która jest ofiarą, relacje są najczęściej tak skomplikowane że wzajemne akty agresji nakładają się i wzajemnie wzmacniają. > Krótko mówiąc, czy zgadzasz się ze Smithem, że demokratyczność Izraela, oraz ocena jego genezy jest zafałszowana przez syjonistyczną propagandę? Lub też, uważasz za bzdury ocenę Koraszewskiego, który w tezach o zbrodniczych początkach Izraela czy jednostronnym obarczaniu Izraela odpowiedzialnością za sytuację na bliskim wschodzie widzi efekt propagandy nazi-islamskiej skrzętnie przechwytywanej przez "pacyfistyczne" ruchy wolnościowe?Krótko mówiąc, rozczaruję Cię. Mam odmienne zdanie, nie opowiadam się jednoznacznie po żadnej ze stron konfliktu. Uważam, że w tej dyskusji stosowane są zbyt mocno idące uproszczenia, Konflikt ten jest konfliktem kilkudziesięciowiekowym. Nie jest to konflikt jednopłaszczyznowy, a jako konflikt cywilizacyjny jest konfliktem który ma wiele różnorakich przyczyn, wiele płaszczyzn od politycznej, przez religijną po gospodarczą. Ba, stronami tego konfliktu nie są wcale Izrael i Palestyńczycy. Moim zdaniem opowiadanie się jednoznacznie po którejś ze stron jest wybielaniem jednej ze stron konfliktu i wpadaniem w pułapkę, którą nam specjalnie przygotowano. Obie strony konfliktu izraelsko-palestyńskiego są tak samo zainteresowane podsycaniem i trwaniem konfliktu, w równej mierze odpowiedzialne są za eskalację akcji zbrojnych, a także za manipulowanie informacją. Obie strony nie tylko tworzą swoiste fakty ale i specyficzny język, który nie ogranicza się jedynie do bezpośrednich uczestników sporu, ale rozlewa się na opinię publiczną za pomocą mediów. Ten język bezwiednie przejmują osoby mówiące o tym konflikcie. I tak nie uważam Izraela za państwo demokratyczne, geneza Izraela wcale nie jest taka "szlachetna" jak się ją przedstawia w mainstreamowych mediach. Z tego co zauważyłam zamiarem Smitha było pokazanie, że obraz przedstawiany przez Pana Koraszewskiego jest obrazem subiektywnym, zabarwionym sympatią do jednej ze stron. Ta przeciwwaga w dyskusji na ten temat była potrzebna. I wcale nie zauważam by Smith opowiadał się po stronie proislamskiej. Co do dalszych Twoich wypowiedzi, nie widzę sensu dyskutować, z prostej przyczyny próbowałam już tego na tym forum. Ktoś kto jest przekonany że Islam jest wcieleniem Szatana i głównym problemem współczesnej polityki światowej, będzie tak sądził niezależnie co powiem i jakie fakty przedstawię. Wiara w krwiożerczą siłę terroryzmu każdego wyznawcy islamu, przybrała już w naszej cywilizacji formę niemal wiary religijnej. W imię tej wiary pozbywamy się naszych wolności, kłócimy się i obrzucamy epitetami. Na wielu płaszczyznach przypomina to język i zachowania z czasów zimnej wojny. Nie zauważamy jedynie, że obie strony demonizują przeciwnika i budują wielkie armaty by pokonać mysz. Nie pokonam pewnych konstrukcji myślowych, pewnych memów, które żyją już swoim życiem, nie pokonam pewnego języka, który w chwili obecnej zwany jest poprawnością polityczną - czyli jasnym określeniem także w warstwie językowej wrogów i przyjaciół. O wrogach mówi się źle bo tak wypada, a o przyjaciołach nie wolno powiedzieć źle bo jest to dyskryminacja  Pozdrawiam. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) | Odpowiem ci tak: zasadniczo zgadzam się z tym co napisałaś, ale wydaje mi się, że mylisz się w dwóch sprawach.
Jednak związana konkretnie z tym wątkiem:
>Z tego co zauważyłam zamiarem Smitha było pokazanie, że obraz przedstawiany przez Pana Koraszewskiego jest obrazem subiektywnym, zabarwionym sympatią do jednej ze stron.
Smith pokazywał subiektywność obrazu Koraszewskiego?
Cóż, pomijając już, że subiektywność każdego ujęcia powinna być oczywista dla każdego myślącego człowieka (w tym sensie "trud" Smitha byłby jałowym wyważaniem drzwi) to ton i treść za pomocą której Smith "pokazuje", sugerują, że co innego chciał pokazać. No ale to z kolei moje subiektywne zdanie.
A z uwag ogólnych - błędnie zakładasz z kolei, że ktoś kto nie widzi jednostronnie konfliktu bliskowschodniego będzie się zawsze powstrzymywał od "jednostronnego" wypowiadania się o nim. Gdy mam do czynienia z tandetnie antysemicką wypowiedzią, nie będe sie silił na "obiektywne" przedstawianie sytuacji a jedynie skupię na aspekcie winy "wybielonej strony".
Gdyby tak było, że modnym jest zwalanie wszelkiego zła w Palestynie na Islam, czy Hamas, gdyby powszechnym było mówienie, że Izrael to państwo bez wad i skaz - wtedy za stosowne uznałbym przypominanie o zbrodniach i barbarzyńskich czynach Izraelskich żołnierzy, o obrzydliwości politycznego poparcia dla żydowskiego fanatyzmu, który w wysiedlaniu Arabów i zajmowaniu ich ziemi widzi realizację boskich planów etc...
Ale sytuacja jest inna. Izrael i jego nie do końca właściwe i akceptowalne działania są oceniane w zupełnym oderwaniu od kontekstu i bez jakiegokolwiek odniesienia tak do historii jak i sytuacji na świecie.
W dyskursie publicznym Izrael porównuje się do Niemczech nazistowskich dużo częściej niż fundamentalistów islamskich. Izraelczykom odmawia się prawa do ochrony oskarżając ich o nieludzką barbarię, chociaż ta "barbaria" w gruncie rzeczy blado wygląda w porównaniu do tego co robi Rosja, Chiny, Iran, Kuba, nie mówiąc o aktach prawdziwego ludobójstwa w Afryce.
Wszelako nie widziałem "karawan wolności" do Darfuru, czy "pielgrzymki wolności do Lhasy"
Wiem, nie można usprawiedliwiać jednego zła innym, ale jak dla mnie "obrońcy wolności" są bardzo wybiórczy w tejże obronie.
Krótko mówiąc, trudno nie myśleć o antysemickim kontekście tych wszystkich "potępień Izraela" kiedy ocena działań tego państwa tworzona jest w oparciu i tak różne kryteria w porównaniu z innymi państwami.
Gdy biorą pod uwagę te aspekty, uważam za racjonalne zupełnie inaczej oceniać wypowiedzi Koraszewskiego a Smitha właśnie, czy szerzej - przeciwników i obrońców Izraela.
Być może moja wypowiedź nie będzie zadowalająca, ale jaśniej pisać nie potrafię.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | awitu (1590 punktów) |
> A z uwag ogólnych - błędnie zakładasz z kolei, że ktoś kto nie widzi jednostronnie konfliktu bliskowschodniego będzie się zawsze powstrzymywał od "jednostronnego" wypowiadania się o nim. Gdy mam do czynienia z tandetnie antysemicką wypowiedzią, nie będe sie silił na "obiektywne" przedstawianie sytuacji a jedynie skupię na aspekcie winy "wybielonej strony".Teraz zastosuj tę zasadę do wypowiedzi Smitha  debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Być może ty potrafisz, ja nie.
Całkiem możliwe, że w przeciwieństwie do Smitha jestem uprzedzony i/lub głupi.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >... w przeciwieństwie do Smitha jestem uprzedzony i/lub głupi.
Plus.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 |
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Sylwku, Koraszewski, którego ogromnie cenię za wiele innych wypowiedzi, w tej dyskusji jest dużo bardziej subiektywny od Smitha. Oczywiście nikt z nas nie jest w pełni obiektywny, ale w tej dyskusji ewidentne przegięcie jednego z rozmówców jest doskonale widoczne.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | placownik (17853 punktów) |
> Moim zdaniem opowiadanie się jednoznacznie po którejś ze stron jest wybielaniem jednej ze stron konfliktu i wpadaniem w pułapkę, którą nam specjalnie przygotowano. Do złudzenia przypomina to stanowisko zajmowane przez USA wobec sytuacji w Europie w latach trzydziestych. W efekcie na europejskim teatrze wojny zginęło ponad 180 tysięcy Amerykanów. Też chciałbym żyć na Marsie.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | awitu (1590 punktów) | > Do złudzenia przypomina to stanowisko zajmowane przez USA wobec sytuacji w Europie w latach trzydziestych. W efekcie na europejskim teatrze wojny zginęło ponad 180 tysięcy Amerykanów.Cóż zawsze można przyjąć przeciwną i pomagać demokratyzować Wietnam i w tym samym czasie przyjaźnić się z Suharto  Porozmawiamy o IBM czy o bumie gospodarczym z lat 50 w USA? > Też chciałbym żyć na Marsie.  Mi jakoś nie odpowiada życie w Huxleyowskiej Republice Świata. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> > Też chciałbym żyć na Marsie.  > Mi jakoś nie odpowiada życie w Huxleyowskiej Republice Świata. Sztuczna alternatywa. Rzekłbym - demagogiczna. I nie potwierdza Twoich szczytnych deklaracji o dążeniu do obiektywizmu i bezstronności. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | awitu (1590 punktów) | > Sztuczna alternatywa. Rzekłbym - demagogiczna. I nie potwierdza Twoich szczytnych deklaracji o dążeniu do obiektywizmu i bezstronności.Na demagogię zwykłam odpowiadać demagogią. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Na demagogię zwykłam odpowiadać demagogią. awitu:Gdybym chciała przedstawić swoje stanowisko w tym temacie to bym to uczyniła. Ale nie chcesz. To forum uznałaś już dość dawno za niedostojne dla Twoich merytorycznych przemyśleń. Twoim zdaniem zasługuje ono tylko na Twoje komentarze, często słuszne, dotyczące braku obiektywizmu, obciążenia emocjami, głupotę i least but not last, demagogię wielu wypowiedzi. Nie zauważasz przy tym, że te Twoje komentarze, pozbawione niemal zupełnie merytorycznych akcentów, coraz bardziej zbliżają się swym charakterem do krytykowanych przez Ciebie wypowiedzi. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | awitu (1590 punktów) | > Nie zauważasz przy tym, że te Twoje komentarze, pozbawione niemal zupełnie merytorycznych akcentów, coraz bardziej zbliżają się swym charakterem do krytykowanych przez Ciebie wypowiedzi.Dlaczego nie chcę wyjaśniłam i Tobie, i np. Sylwkowi w poście z którego wyciąłeś powyższy cytat. Fakt ten zauważam, a wręcz podkreślam. I to nas różni. Ty silisz się by urodą słów ów fakt w swych wypowiedziach maskować. Jeśli moja obecność na forum przeszkadza Ci, to powiedz wprost zamiast bawić się w szturchanie. Przestanę zaśmiecać te merytoryczne dyskusje moimi komentarzami. PS. Tak na marginesie przypomnę szanownemu moderatorowi pewien punkt regulaminu: Cytat:§ 14. 1. Niesnaski osobiste między uczestnikami Forum lub uczestnikami i innymi osobami należy wyjaśniać sobie tylko poprzez e-mail, nie zawracając tym głowy reszcie uczestników. Zakazane jest inicjowanie wątków i wypowiedzi, których głównym podtekstem są sprawy osobiste a nie merytoryczne. Użytkownicy nie reagujący na upomnienia i ostrzeżenia Moderatorów wzywające do zaprzestania osobistych utarczek, mogą zostać zablokowani w dostępie do Forum do 3 dni. Dotyczy to wszystkich stron sporu - Forum jest dla wymiany myśli a nie dylematów osobistych. I teraz pytanie... kto zmoderuje moderatora? debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | placownik (17853 punktów) |
> I teraz pytanie... kto zmoderuje moderatora? Do tego dochodzą jeszcze chwyty poniżej pasa. To forum Ci nie służy, awitu. Ale nie ma w tym niczego dziwnego. Wszak jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie... Pozdrawiam PS1 Gdybyś jednak spróbowała się przełamać, zadając tym samym kłam temu, co napisałem powyżej, to spróbuj obiektywnie i fachowo, czyli tak jak Ty to potrafisz, ocenić wartość źródła, na które pośrednio powołuje się Smith: www.solarg(*)ibrary/ben-gurion-scandals.pdfPS2 solargeneral.com - wielce zajmująca strona.
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | awitu (1590 punktów) | > >I teraz pytanie... kto zmoderuje moderatora?> Do tego dochodzą jeszcze chwyty poniżej pasa. To forum Ci nie służy, awitu. Ale nie ma w tym niczego dziwnego. Wszak jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.Jak ślicznie znowu zbaczamy z tematu i pozostawiamy zadane niewygodne pytania bez odpowiedzi. Placowniku odwdzięczę się innym przysłowiem: "Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie." Trzeba było mnie nie kopać, pamiętając, że ja nie byłam wychowywana w wierze katolickiej i nie mam w zwyczaju nadstawiać drugiego policzka. Dostajesz to co chciałeś. > PS1 Gdybyś jednak spróbowała się przełamać, zadając tym samym kłam temu, co napisałem powyżej, to spróbuj obiektywnie i fachowo, czyli tak jak Ty to potrafisz, ocenić wartość źródła, na które pośrednio powołuje się Smith: www.solarg(*)ibrary/ben-gurion-scandals.pdfOj przesadziłeś ździebko z tym cynizmem. Takie sztuczki na mnie nie działają. - Skoro te moje oceny źródeł były tak nieobiektywne i tak niefachowe to za co dawałeś mi plusy? Jakaś forma utajonego masochizmu? - Po co mam tracić czas na pisanie analizy materiałów na tym forum skoro, obojętnie co napiszę, ile czasu i energii w to włożę zostanie to zignorowane? A jedyną odpowiedzią na to będzie założenie kolejnego wątku powielającego te same bzdury lub posty zawierające obrazki w stylu odpowiedzi jakie pojawiły się w tym wątku? Daj mi dobry powód to to zrobię, udowadnianie że nie jestem wielbłądem i udowadnianie że, Twoje oceny mojej osoby są błędne to trochę za mało. Ja nie mam obsesji na punkcie swego wizerunku. Możesz mnie obrażać do woli. Już Ci powiedziałam dostajecie ode mnie to co dajecie. Nie jestem ani Siłaczką, ani instytucją charytatywną. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Jak ślicznie znowu zbaczamy z tematu Fakt.
>i pozostawiamy zadane niewygodne pytania bez odpowiedzi. Czy mogę prosić o powtórzenie pytań?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | awitu (1590 punktów) | > Czy mogę prosić o powtórzenie pytań?Czyżby scrollbar był uszkodzony? Na Marsie działa. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | > > Czy mogę prosić o powtórzenie pytań?> Czyżby scrollbar był uszkodzony? Na Marsie działa. Że też wcześniej nie przyszło mi to do głowy! A słyszałeś kiedyś o pojęciu fundamentalizm islamski? Hm, a z czym konkretnie się nie wiąże, skoro moja wypowiedź dotyczyła właśnie zamieszczenia owego obrazka? A możesz przytoczyć owe kwestie cięższej wagi? Czy zauważyłeś w mojej wypowiedzi bym opowiadała się po którejkolwiek stronie sporu? Porozmawiamy o IBM czy o bumie gospodarczym z lat 50 w USA? I teraz pytanie... kto zmoderuje moderatora? - Skoro te moje oceny źródeł były tak nieobiektywne i tak niefachowe to za co dawałeś mi plusy? Jakaś forma utajonego masochizmu? - Po co mam tracić czas na pisanie analizy materiałów na tym forum skoro, obojętnie co napiszę, ile czasu i energii w to włożę zostanie to zignorowane? A jedyną odpowiedzią na to będzie założenie kolejnego wątku powielającego te same bzdury lub posty zawierające obrazki w stylu odpowiedzi jakie pojawiły się w tym wątku? To pełna, jak mi się wydaje, lista pytań zadanych przez Ciebie w tym wątku. To, na ile są ważkie i czy odpowiedzi na nie wniosłyby wiele do tematu wątku, pozostawiam ocenie tych nielicznych, którym wystarczyło jeszcze cierpliwości na śledzenie tej wymiany pustych zdań. Nie służy Ci to forum, awitu. Oj, nie służy! Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | awitu (1590 punktów) | Twoje wypowiedzi wniosły do tematu wątku bardzo wiele, zwłaszcza te będące komentarzem mojej osoby  > Nie służy Ci to forum, awitu. Oj, nie służy!Powtarzasz się. Zdradzisz mi od kiedy jałowa ziemia służy wzrostowi roślin? Perz na niej zapewne bujnie rośnie, róże jednak nie za bardzo. Jak widać z powyższych wypowiedzi Tobie służy w najlepsze. De gustibus non est disputandum. Bawimy się dalej w szycie ubranek dla pustych słów czy przyznasz, że sam nie potrafisz znaleźć wystarczającego powodu bym przeznaczyła swój czas na przeczytanie 200stronicowej anglojęzycznej książki, wyszukanie innych źródeł i dokonanie analizy na tym forum? I że była to jedynie cyniczna zagrywka z Twej strony, tak jak i reszta wypowiedzi skierowanych do mnie? debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Bawimy się dalej w szycie ubranek dla pustych słów czy przyznasz, że sam nie potrafisz znaleźć wystarczającego powodu bym przeznaczyła swój czas na przeczytanie 200stronicowej anglojęzycznej książki, wyszukanie innych źródeł i dokonanie analizy na tym forum?
Przyznaję. To co napisałaś, pośrednio potwierdza tylko moje podejrzenie, że Smith również tego nie zrobił. Dziękuję za pomoc, choć nie mam cienia wątpliwości, że była mimowolna.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Przyznaję. To co napisałaś, pośrednio potwierdza tylko moje podejrzenie, że Smith również tego nie zrobił. Wszystko w swoim czasie. Prawdę mówiąc to nie 200 tylko 176 a jak do tej pory potrzebna mi była tylko str. 16. W artykule rzeczywiście nakłamali, a właściwie to w bibliografii że jest to str. 5. >Dziękuję za pomoc, choć nie mam cienia wątpliwości, że była mimowolna. Teraz Ty piszesz zagadkami ? Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | awitu (1590 punktów) |
> Przyznaję. To co napisałaś, pośrednio potwierdza tylko moje podejrzenie, że Smith również tego nie zrobił. Dziękuję za pomoc, choć nie mam cienia wątpliwości, że była mimowolna.Usiadłam z wrażenia.  Wróżenie z fusów wysiada. Nie wiedziałam, że dzielę ze Smithem umysł. Przyznam, że to nader ciekawa koncepcja. Wpisałeś się idealnie w moją obecną lekturę - biografię P.K.Dicka. Zapewniam Cię jednak nie mam na imię Jane i nie jesteśmy ze Smithem bliźniętami. Jednak jeśli kiedyś będziesz planował zostać pisarzem pisz książki sf, bo jako autor kryminałów nie zrobisz kariery. Teraz wypada zapytać, komu to forum nie służy. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Nie wiedziałam, że dzielę ze Smithem umysł. A jednak... Smith:Wszystko w swoim czasie. Prawdę mówiąc to nie 200 tylko 176 a jak do tej pory potrzebna mi była tylko str. 16 Kończę. Naprawdę. Nie cenię swego czasu, aż tak wysoko jak Ty swój, ale bywa tak, że też mi go szkoda. Chyba to zrozumiesz.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | awitu (1590 punktów) | > >Nie wiedziałam, że dzielę ze Smithem umysł.> A jednak...Każdy ma prawo wierzyć w swoje wizje, nawet moderator na forum Racjonalisty. > Kończę. Naprawdę. Nie cenię swego czasu, aż tak wysoko jak Ty swój, ale bywa tak, że też mi go szkoda. Chyba to zrozumiesz.  Pewnie, naprawdę rozumiem, przyzwyczaiłeś mnie już do takiego swojego zachowania. Tylko szkoda tego kota, któremu zafundowałeś taką karuzelę. Dziękuję Ci jednak, za przypomnienie mi, dlaczego nie chce mi się ostatnio ani czytać tego forum ani na nim pisać. > PozdrawiamNie żartuj, naprawdę nie wychodzi Ci to. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Awitu - każdy ma nieco inne zdanie. Nawet jeśli nie za dobrze dyskutuje ci się z Placownikiem, to przecież nie tylko on tutaj bywa. Mnie już kilka razy zdarzyło się zetrzeć z dość subiektywną postawą Placownika, której starał się nadać miano wizji nadrzędnej wobec argumentów drugiej osoby, wcale nie zasługujących na lekceważenie. A z drugiej strony bywają też wypowiedzi Placownika, które są ogromnie cenne dla tego forum. Wydaje mi się, że konstruktywna postawa jest w jego wypadku dużo silniej obecna od niezręcznych niekiedy w postach moderatora apodyktycznych subiektywizmów. Temat Izraela i świata arabskiego jest ogromnie kontrowersyjny. Ilekroć o tym tu dyskutujemy, pojawiają się różne emocje, nie zawsze przyjemne dla innych.
Wydaje mi się, że należy sobie uczciwie postawić pytanie o to, czy sytuacja, w której ludność napływowa zdominowała autochtonów w erze zmierzchu kolonializmu była w porządku. Moim zdaniem nie. Ale też nie uważam, iż Izraelczycy powinni wyjechać z Izraela. Na to już jest za późno, nikt nie ma prawa ich teraz wyganiać, tak samo jak wcześniej nikt nie miał prawa wyganiać autochtonicznych Palestyńczyków, ani też tworzyć na ich ziemiach nowego i obcego państwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Smith (10069 punktów) | > Wydaje mi się, że należy sobie uczciwie postawić pytanie o to, czy sytuacja, w której ludność napływowa zdominowała autochtonów w erze zmierzchu kolonializmu była w porządku. Moim zdaniem nie. Ale też nie uważam, iż Izraelczycy powinni wyjechać z Izraela. Na to już jest za późno, nikt nie ma prawa ich teraz wyganiać, tak samo jak wcześniej nikt nie miał prawa wyganiać autochtonicznych Palestyńczyków, ani też tworzyć na ich ziemiach nowego i obcego państwa.Jacku nie była. Brytyjczycy mieli taki dziwny nawyk rozdawania nie swojej ziemi. Stało się i się nie odstanie. Pierwsza sprawa to kwestia władzy bo przywódcy walczący z Brytyjczykami zdawali sobie sprawę, że nie będą mogli rządzić w państwie, gdzie Żydzi byliby mniejszością tak jak robią to od momentu ogłoszenia niepodległości. Druga sprawa to historia prześladowań pogromów w Europie, o czym kiedyś pisałem. Trzecia sprawa to cwaniaczki w stylu Al Husseini budujący swoją pozycję na sianiu antagonizmów, które uniemożliwiły koegzystencję. Rozwiązanie typu "Indie - Pakistan", też nie mogło być przyjęte bo każda strona chciała więcej. Można to sobie łatwiej wyobrazić po wysłuchaniu Cristophera Warrena opowiadającego o rozmowach w Dawos, kiedy to trzej przywódcy narodów w imię kilku procent terytorium na mapie, które w rzeczywistości było górami albo innymi nieużytkami, gotowi byli zerwać rozmowy i wysłać swoje ukochane narody na dalszą rzeź. Władcy Izraela podjęli decyzję i wątpię w to, że zrobili to bez świadomości konsekwencji, które przy okazji wojny z wyssanym z palca terrorem, przedstawiane są opinii publicznej w jednostronnie wypaczony sposób. A próba rozwiania tych mitów, jest traktowana jak atak i przejaw antysemityzmu, zaś sposobem na obronę mitu jest stawianie sprawy w sposób obwieszczony światu przez Busha juniora: "kto nie jest z nami jest przeciw nam."
Każde kłamstwo powtórzone sto razy, staje się prawdą. J. Goebbels
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Dziękuję za tak mądrą odpowiedź. Sporo się można nauczyć z twoich wypowiedzi na ten temat  . Oczywiście cwaniacy potrafią uczynić konflikt i ludzką tragedię świetnym biznesem. Pakistan stanowi tu dobry, tragiczny przykład. Najbardziej na podziale Subkontynentu tracą indyjscy muzułmanie, wśród których można znaleźć największych indyjskich patriotów i najwspanialszych artystów. Nie wiem czy wiecie, ale najstarsze, sanskryckie tradycje artystyczne Indii są właśnie w rękach muzułmanów. Hinduiści ich nie szanują, mają zbyt wielu samozwańczych bogów, Sei Babów, Cheitaniów, Aurubindów etc. No i oczywiście Hare Kriszna, swego rodzaju Coca - Hindu (choć znam Polaków związanych z tą religijnością i są bardzo mili). Co rusz w Indiach zdarzają się masakry muzułmanów, o których się niewiele mówi. A bywa, że połowa ludności w mieście wielkości Wrocławia zostaje wyrżnięta. Muzułmańskie kobiety gwałci się i podpala żywcem, naprawdę nie jest wesoło. Oczywiście indyjscy muzułmanie też starają się zemścić, co zaognia konflikt. Jednakże główną przyczyną jest często Pakistan. Indyjscy muzułmanie dla wielu ich niemuzułmańskich współobywateli "nie są u siebie". Oczywiście, jeśli już ktoś wyemigruje do biednego (nawet przy Indiach) Pakistanu, też u siebie nie jest. Oczywiście większość Hindusów nie ma zamiaru gwałcić i podpalać sąsiadów, dlatego lubię ten kraj. Ale życie ludzkie w Kraju Bharatów bywa dużo, dużo tańsze niż w Chinach. To też czysta polityka, że Chiny są złezłe dla swoich obywateli, a Indie - wiadomo, demokracja. Nie ma nic bardziej tragicznego niekiedy, niż demokracja nie będąca w stanie utrzymać odpowiedniej policyjnej infrastruktury. Oczywiście, Indie były z Bushem, a Chiny nie. A jeśli chodzi o Izraelczyków, to wielu młodych ludzi stara się uciec przed wojskiem, co mnie wcale nie dziwi. Bowiem obok normalnej niechęci do bycia żołnierzem, i obok ewentualnej chęci służenia ojczyźnie, pobyt w wojsku może oznaczać egzekwowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej, czyli zabijanie absolutnie bezbronnych i niewinnych ludzi. Nie piszę "kobiet i dzieci", gdyż życie 20 letniego mężczyzny nie jest mniej warte niż egzystencja kobiety w podobnym wieku, czy dziecka. Takich uciekinierów często spotyka się w Indiach, działa tam jednocześnie Straż Wojskowa (czy jak to się zwie) i szuka poborowych. Z tego co wiem, jest bardzo skuteczna i nie wiem, w jaki sposób rząd Indii udzielił zgody na tego rodzaju praktyki. Oprócz tego istnieje w Indiach jedna z najstarszych wspólnot żydowskich, która przejęła wiele malowniczych, politeistycznych zwyczajów. Jakiś czas temu ci kompletnie niewinni ludzie stali się z kolei ofiarami muzułmańskich Hindusów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | Jacku, ludzi z problemami pt. naprawić świat w myśl swojego objawienia, jest niestety wielu. Chociażby Gusz Emunin (Blok Wiernych), czy wspomniane tutaj albo dodatkowo jeszcze Born-Again Christians czy Assemblies of God pokazują, że świat Islamu bynajmniej nie ma monopolu w tej dziedzinie. Powalającym przykładem są Syngalezi żyjący na Cejlonie, którzy zrobili sobie fundament z buddyzmu przy okazji walki z Tamilami i w swoich wymysłach doszli do takiej paranoi: "że grzech odebrania ludzkiego życia, będzie zmazany i zdystansowany przez szerzenie prawdziwej wiary". str.14 "Fundamentalizm", Steve Bruce, Wydawnictwo Sic 2006.
"Każde kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą". J. Goebbels
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Oczywiście, zgadzam się, że świat islamu nie ma monopolu w postawach fanatycznych. Nawet tak lubiany, romantyczny Tybet bywał przejawem twardego buddyjskiego fanatyzmu. Przypuszczam, że nikt z nas nie chciałby się urodzić w Wolnym Tybecie. Ale wiadomo "dach świata", "pokojowi mnisi sypiący mandale", "przesłanie pokoju"... Oczywiście ciężko powiedzieć, czy dobrze się stało, że Chińczycy włączyli Tybet do swojego dość kontrowersyjnego państwa. Jestem jednakże przekonany, że jakiejś części Tybetyńczyków więcej to dało niż odebrało. Być może zdecydowanej mniejszości...
Oczywiście, gdy wspomniałem o Tamilczykach, powinienem był dodać Syngalezów. Tak to już jest. Zbyt łatwo wybiera się tych zasługujących na krytykę i tych "spokojnych".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:Kończę. Naprawdę. Nie cenię swego czasu, aż tak wysoko jak Ty swój, ale bywa tak, że też mi go szkoda. Chyba to zrozumiesz. Uważam tę wypowiedź za dość niegrzeczną. Awitu wypowiadała się bardzo umiarkowanie. Uznanie jej wypowiedzi za absurd wymagałoby bezwarunkowego popierania obecnej polityki rządu izraelskiego, co wydaje mi się mało racjonalne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > PS1 Gdybyś jednak spróbowała się przełamać, zadając tym samym kłam temu, co napisałem powyżej, to spróbuj obiektywnie i fachowo, czyli tak jak Ty to potrafisz, ocenić wartość źródła, na które pośrednio powołuje się Smith: www.solarg(*)ibrary/ben-gurion-scandals.pdfCzego jak czego ale wróżenia z fusów to się po Tobie nie spodziewałem. > PS2 solargeneral.com - wielce zajmująca strona.Sprawdzę, czy rzeczywiście zajmująca. pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> >PS1 Gdybyś jednak spróbowała się przełamać, zadając tym samym kłam temu, co napisałem powyżej, to spróbuj obiektywnie i fachowo, czyli tak jak Ty to potrafisz, ocenić wartość źródła, na które pośrednio powołuje się Smith: www.solarg(*)ibrary/ben-gurion-scandals.pdf> Czego jak czego ale wróżenia z fusów to się po Tobie nie spodziewałem. Wróżenie? Z fusów? Piszesz zagadkami. Zbyt dla mnie trudnymi. Wybacz. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Wróżenie? Z fusów? Piszesz zagadkami. Zbyt dla mnie trudnymi. Wybacz.To napiszę jaśniej: www.jewsnotzionists.org/jewsofiraq.htm i nie bardzo wiem jak stąd trafić pośrednio do www.solargeneral.comKsiążka "Ben Gurion's Scandals: How the Haganah & the Mossad Eliminated Jews" jest dosyć popularna a żeby było śmieszniej to autor jest Irackim Żydem, który wybrał USA. Oryginalny Cytat pochodzi z "Ropes of Sand: America's Failure in the Middle East" Wilbur Crane Eveland. NY; Norton, 1980, pp. 48-49. Co do wiarygodności to wymienieni Yosef Basri i Shalom Salih byli członkami Hashura, w 1951r. stanęli przed sądem i zostali straceni. Ale wiesz jak to jest z tymi sądami i komisjami.  Co do "Afery Lavona" to dostępne są wywiady z uczestnikami i świadkami naocznymi oraz raporty chyba 3 o ile dobrze pamiętam komisji. O Altalenie pisał min. prof. Yehuda Lapidot co prawda biochemii nie historii ale za to znający Irgun od środka. Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | > > Wróżenie? Z fusów? Piszesz zagadkami. Zbyt dla mnie trudnymi. Wybacz.> To napiszę jaśniej:> www.jewsnotzionists.org/jewsofiraq.htm i nie bardzo wiem jak stąd trafić pośrednio do www.solargeneral.com Już tłumaczę. Otóż wymieniony przez Ciebie autor, dr Andrzej Krawczyk, w jednym ze swych artykułów, który już ćwiczyliśmy, pomieszczonych na łamach Histmagu histmag.org/?id=2448 raczył był w odsyłaczach powołać się na dzieło pana Giladiego, kierując właśnie do tej pięknej strony. > Co do wiarygodności to wymienieni Yosef Basri i Shalom Salih byli członkami Hashura, w 1951r. stanęli przed sądem i zostali straceni. Hashura, gdyby ktoś nie wiedział, to organizacja samoobrony irackich Żydów. Przed czym miała bronić, to w świetle wynurzeń pana Giladiego pozostanie jego słodką tajemnicą. A Basri i Salih zostali powieszeni po skazaniu przez sąd iracki. Sądy irackie zaś, jak wiadomo, od dawna cieszą się w świecie zasłużoną sławą sądów nadzwyczaj obiektywnych. > Ale wiesz jak to jest z tymi sądami i komisjami.  No właśnie.  > Co do "Afery Lavona". Hop, hop! Hamuj! O tym jeszcze nie pisałem, o Altalenie takoż. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Hashura, gdyby ktoś nie wiedział, to organizacja samoobrony irackich Żydów. Przed czym miała bronić, to w świetle wynurzeń pana Giladiego pozostanie jego słodką tajemnicą. Przecież Izrael nie ma nawet armii tylko siły obronne. >A Basri i Salih zostali powieszeni po skazaniu przez sąd iracki. Jeśli się jeśli się nie mylę, to w Izraelu stracono w wyniku wyroku, dwóch ludzi: Eichmann'a i jakiegoś żołnierza skazanego przez Binyamin'a Gibli. >Sądy irackie zaś, jak wiadomo, od dawna cieszą się w świecie zasłużoną sławą sądów nadzwyczaj obiektywnych. Nie istnieje coś takiego jak obiektywność, zwłaszcza w polityce. Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
>Nie istnieje coś takiego jak obiektywność, zwłaszcza w polityce.
Przyznasz jednak, że istnieje gradacja subiektywności.
Czy jednak nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >>Nie istnieje coś takiego jak obiektywność, zwłaszcza w polityce. Polityka to najkrócej mówiąc zespół konkretnych działań zmierzających do osiągnięcia konkretnych celów i nie bardzo widzę tu miejsce na abstrakcję obiektywności bo wtedy będzie to ideologia a nie polityka. >Przyznasz jednak, że istnieje gradacja subiektywności. >Czy jednak nie? Idąc za fotograficznym skojarzeniem to bardziej pasuje mi ogniskowa, można ją skrócić i spojrzeć szerzej albo wydłużyć by obejrzeć detal. Natomiast nie bardzo rozumiem co ma być tłem tej gradacji subiektywności, obiektywność?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Drogi Placowniku. Awitu jest jedną z najbardziej wartościowych uczestniczek forum Racjonalista. Jako jej kolega na tych stronach chciałbym cię prosić, abyś nie krytykował jej tak ostro, gdyż ewidentnie na to nie zasługuje. Być może Awitu darzy Arabów większą dozą sympatii niż polska średnia, ale w swojej niedawnej wypowiedzi podkreśliła, iż sytuacja jest skomplikowana i ciężko w przypadku Izraela popierać którąś ze stron. To, że Izrael powstał w sposób nie liczący się z autochtoniczną ludnością to nie jest żadna prywatna opinia. Tak po prostu było, chyba, że ktoś uzna Biblię za podstawową przesłankę ustalania granic. W tym jednym momencie ludność miejscowa była znacznie bardziej poszkodowana od ludności napływowej.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | pavvel (8272 punktów) | Panie placownik. Jesteś pan świetnym przykładem na poparcie tezy, że moderatorzy powinni powstrzymywać się od pisania na forum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Panie placownik.> Jesteś pan świetnym przykładem na poparcie tezy, że moderatorzy powinni powstrzymywać się od pisania na forum. Złożyłem inną propozycję, ale utonęła w natłoku bieżących ustaleń, czy zabijanie Żydów jest bardziej gustowne, niż Arabów. Symboliczna konsternacja.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Kurczewski (2471 punktów) | |
|
| | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Bardzo mądra wypowiedź  ! W pełni się zgadzam. Jednocześnie raz jeszcze polecę wnikliwym przemowy i pisma polityków brytyjskich. Palestyna była ich terytorium mandatowym. Zapoznanie się z klimatem tworzenia Izraela pozwoli chyba każdemu zrozumieć, że w tym jednym momencie autochtoniczna ludność Palestyny została potraktowana bardzo źle. Piszę "autochtoniczna", gdyż jedyny kontrargument to wyjątkowa rola Biblii w historii i, chyba, prawdziwość boga Jahwe. Następnie zaczęła się nieunikniona w takim wypadku eskalacja przemocy, jest wiele tragedii po obydwu stronach konfliktu i wiele okrucieństwa. Wypada się jednak zastanowić, czy okrucieństwo zorganizowane jest lepsze, od histerycznych wybuchów frustracji, lub też od okrucieństwa organizowanego na dużo mniejszą skalę przez radykalne partie działające nielegalnie wśród Arabów. Gdyby nie to, że wielu Izraelczyków urodziło sie już w swojej NOWEJ (chyba, że wierzycie w Jahwe?) ojczyźnie, z mojego punktu widzenia sprawa byłaby jasna - Żydzi nie mający dziadków i pradziadków z Palestyny powinni opuścić całe okupowane terytorium. Nie dlatego, że jestem antysemitą, ale dlatego, że to nie jest normalne - osiedlić się w cudzym państwie i wygnać z niego większość mieszkańców. Tym nie mniej już kilka pokoleń Izraelczyków urodziło się w Izraelu. Sam jestem wrocławianinem i Wrocław jest moim miastem. Nie urodziłem się w Poznaniu, Warszawie, czy Krakowie. Polakom mimo wszystko "dano" w zamian za Lwów i Wilno Wrocław i Szczecin. Palestyńczykom nie dano niczego w zamian za ziemie, które stracili na rzecz nowego państwa Izrael. Podobnie jak Polacy, również Palestyńczycy byli podludźmi dla rasy panów. W przypadku Polaków ową rasą panów okazali się naziści, a później stalinowscy funcjonariusze w powojennej rzeczywistości. W przypadku rdzennej ludności Palestyny ową rasą panów byli Brytyjczycy, a później ich miejsce zajęli - niestety - Żydzi. Większość mieszkańców Palestyny została wygnana do obcego kraju i mało kto mówi na serio o ich powrocie. Gdyby nas wygnano do "braci Słowian" (na Ukrainę, do Czech) siłą rzeczy bylibyśmy tam pariasami i nie wynikałoby to wcale z tego, że Czesi, czy Ukraincy są "źli". Ale - skoro już tylu Izraelczyków urodziło się w swoim nowym kraju, też nie można ich wygnać, tak samo jak mnie z Wrocławia. Moim zdaniem jedynym racjonalnym, choć upiornie trudnym rozwiązaniem jest państwo o rządzie żydowsko arabskim, gdzie każda ze stron ma tyle samo do powiedzenia. Wygnanym Palestyńczykom należy przywrócić ich własność. Żydom, którzy w związku z tym wylądują na ulicy (tak samo jak niegdyś ci, których wygnali) najbogatsze państwa świata powinny wypłacić uczciwe odszkodowania, ze szczególnym uwzględnieniem Wielkiej Brytanii. Takie wspólne państwo, z uwagi na narosłą wzajemną nienawiść, długo jeszcze nie będzie spokojne. Oczywiście specjalne komisje ONZ powinny kontrolować przez długie lata sytuację dbając głównie o dwie rzeczy. 1. Nie stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej. 2. Nie ingerowanie USA i państw muzułmańskich w politykę wewnętrzną wspólnego dla Żydów i Palestyńczyków państwa.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | W pełni się zgadzam. Tylko czekać, aż pojawią się powieszone kobiety irańskie. Dlatego swego czasu pomęczyłem was zdjęciami innymi od tych "jedynie słusznych". Typu - Teheran, dzieci ćwiczą jogę na trawniku z panią nauczycielką. Takie rzeczy też się zdarzają, i nawet w Iranie dużo częściej, niż wieszanie kobiet.
|
|
| | |  | 8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | > Kowalski, podpisujący się snobistycznie z angielska jako Smith, zupełnie się już pogubił. Powtarzając propagandowe wybiegi Ahmadinedżada próbuje nas przekonać, że jest uczciwy. Nie wiem ilu was jest, Koraszewski, ale wiem, że uprawiacie demagogię prima sort, a do tego wypowiadacie się, jak z ambony, co przy ogólnym sposobie pisania à la primadonna, sprawia wrażenie solówki na zakończenie synodu biskupów. > Lewicowe kółka adoracji serca al-Banny, (dla przypomnienia dziadka modnego wśród lewicy zachodniej pewnego filozofa z Genewy, Ramadana, założyciela Bractwa Muzułmańskiego, założyciela "zielonych koszul", przyjaciela pewnego duchownego z Jerozolimy, który był częstym gościem Hitlera) są liczne i głośne. Pewnie prawo Godwina też was nie dotyczy, więc tylko wam powiem, Koraszewski, że ledwie się ze śmiechu pozbierałem za próby zrobienie ze Smitha lewicowca - z niego taki lewicowiec, jak ze mnie podziemny płetwonurek. > Ich miłość do islamofaszyzmu to nic nowego... Pierwszą myślą po przeczytaniu waszej odpowiedzi Smithowi, była: pisze nie o tym, co przeczytał i zrozumiał, tylko o tym, co chciał przeczytać i zrozumieć. Teraz każdym słowem moją opinię potwierdzasz. Dobrze napisała daddy, tylko źle posta zaadresowała - akurat tutaj pasuje w brzmieniu: a u was Murzynów... i dokładnie ilustruje twój sposób argumentacji. > Proszę sobie postudiować wpisy tego pana. Miałem przyjemność czytać na bieżąco, stąd moje wysokie mniemanie o jego poglądach wyrażanych tekstami - zupełnie odwrotnie, niż twoich, Koraszewski.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | >Kowalski, podpisujący się snobistycznie z angielska jako Smith, zupełnie się już pogubił. Chcemy się wymieniać grzecznościami to proszę panie były korespondencie BBC, napisać w którym to miejscu się pogubiłem bo jak na razie to pan się gubi w nożyczkowych cytatach i porównaniach pasujących jak pięść do nosa, oraz próbuje rzucać bezpodstawne oskarżenia: >Powtarzając propagandowe wybiegi Ahmadinedżada próbuje nas przekonać, że jest uczciwy. Lewicowe kółka adoracji serca al-Banny, (dla przypomnienia dziadka modnego wśród lewicy zachodniej pewnego filozofa z Genewy, Ramadana, założyciela Bractwa Muzułmańskiego, założyciela "zielonych koszul", przyjaciela pewnego duchownego z Jerozolimy, który był częstym gościem Hitlera) są liczne i głośne. Ich miłość do islamofaszyzmu to nic nowego, widzieliśmy to już kilka razy w przeszłości. Zawsze obowiązywała zasada: może nawet są jakieś różnice, ale pokusa totalitarna jest zbyt wielka. Nie mam ochoty na ad ignorantiam w formie licytowania się fragmentami programów, wycinków wypowiedzi, godwin'owskimi kontaktami i budowania tanich fotogalerii. >Gratuluję poparcia od Adamiaka. Proszę sobie postudiować wpisy tego pana. Zamiast tradycyjnie szafować argumentami: ad populum, ad hominem, ad invidiam i ad personam użyje pan w końcu jakiegoś racjonalnego argumentu bo te tanie retoryczne sztuczki w tym wypadku nie działają i przyniosą skutek wręcz odwrotny do zamierzonego.
"Kazde klamstwo powtórzone sto razy - staje sie prawdą " J. Goebbels
|
|
| | | |  | 4 na 8 | Koraszewski (82900 punktów) | Z panem kowalskim czy jego koleżką Adamiakiem, dyskusji dalej nie zamierzam prowadzić, a pani awitu odpowiadam. Jeżeli oryginalne źródła propagandy powtarzanej przez pana smitha i jego zwolenników to mało jako merytoryczne argumenty to, jak sądzę, Statua Wolności w wydaniu jego przyjaciół jest również ważna. Domyślam się że ta Statua Wolności z Gazy (obrazek pochodzi z Al-Aqsa TV) obraża uczucia religijne moich szanownych adwersarzy, jako że Państwo rozkosznie łączą swój antysemityzm z jurną antyamerykańskością. Więc by nie denerwować Statuą Wolności przesyłam Matkę Boską z Gazy (z tejże Al-Aqsa TV).
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > Z panem kowalskim czy jego koleżką Adamiakiem, dyskusji dalej nie zamierzam prowadzić, a pani awitu odpowiadam.Winszuję czytelnego ułożenia fusów tylko proszę sprawdzić czy to aby właściwa filiżanka. > Jeżeli oryginalne źródła propagandy powtarzanej przez pana smitha i jego zwolenników to mało jako merytoryczne argumenty to, jak sądzę, Statua Wolności w wydaniu jego przyjaciół jest również ważna.Chciałbym zobaczyć chociaż pół merytorycznego argumentu z pańskiej strony. > Domyślam się że ta Statua Wolności z Gazy (obrazek pochodzi z Al-Aqsa TV) obraża uczucia religijne moich szanownych adwersarzy, jako że Państwo rozkosznie łączą swój antysemityzm z jurną antyamerykańskością. Więc by nie denerwować Statuą Wolności przesyłam Matkę Boską z Gazy (z tejże Al-Aqsa TV).Wygląda na to, że znowu to by było na tyle w kwestii merytorycznych argumentów, jeżeli chodzi o "oryginalne źródła propagandy powtarzanej przez" pana Koraszewskiego i jego zwolenników lubujących się w opowieściach o Ali babie i czterdziestu terrorystach. 
"Kazde klamstwo powtórzone sto razy - staje sie prawdą " J. Goebbels
|
|
| | | | | |  | 5 na 7 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Jeśli można Cię prosić odnieś się do tego obrazka- Pan Koraszewski pisze, że to w oficjalnej telewizji tamtejszej puszczają! Chyba skoro puszczają- nie w ramach sitcomu- to coś to znaczy! Ja obstawiam, że zajjebiście poopierdzieleni są i nie chciałbym mieć ich jako sąsiadów, bo wyglądają na morderców i krzywdzicieli dzieci! Nawet przyjmując, że Izrael nie jest "dobrą" stroną konfliktu patrząc na ten obrazek nigdy bym nie powiedział, że Palestyna jest. Możemy spierać się co do stopnia utaplania w błocie obu stron, ale u tamtejszych Arabów cywilizacyjne zwichnięcie sprawia, że nie da się ich oceniać pozytywnie. Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Możemy spierać się co do stopnia utaplania w błocie obu stron, ale u tamtejszych Arabów cywilizacyjne zwichnięcie sprawia, że nie da się ich oceniać pozytywnie.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.
(Jan 1,1-18)
A co to takiego "cywilizacyjne zwichnięcie"? Można prosić o jakieś przybliżenie terminu?
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | |  | 8 na 8 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
> A co to takiego "cywilizacyjne zwichnięcie"? Można prosić o jakieś przybliżenie terminu? Tamtejsze cywilizacyjne zwichnięcie polega na promowaniu pogardy dla nieislamu wraz z promowaniem przemocy przeciw nieislamczykom. Najgorzej, że tam tworzy się machina przemocy strukturalnie! Na bazie fundamentalizmu religijnego! Załóżmy, że Izrael zostanie pożarty - czyli w jakiś sposób wyizolowany lub zniszczony. Przecież nie oznacza to tego, że tamtejsi fundamentaliści Islamscy zmienią się w baranki. Będą szukać miejsca, gdzie będą mogli posłać swoje zastępy zombi-samobójców!
Wspieranie ich (szczególnie finansowo lub politycznie) jest głupotą! Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Tamtejsze cywilizacyjne zwichnięcie polega na promowaniu pogardy dla nieislamu wraz z promowaniem przemocy przeciw nieislamczykom.
A jest w tym jakaś różnica wobec postawy takich np. krzyżowców?
>Załóżmy, że Izrael zostanie pożarty - czyli w jakiś sposób wyizolowany lub zniszczony.
Takie założenie nie ma sensu. Gdyby tak się stało, to zawsze istnieć będzie żydowska diaspora rozsiana po całym świecie i konflikt zacznie się od nowa.
>Przecież nie oznacza to tego, że tamtejsi fundamentaliści Islamscy zmienią się w baranki. Będą szukać miejsca, gdzie będą mogli posłać swoje zastępy zombi-samobójców!
Rozumiem, że w pełni popierasz nasze, polskie powstania narodowo-wyzwoleńcze? I nie nazywasz powstańców bandytami?
>Wspieranie ich (szczególnie finansowo lub politycznie) jest głupotą!
Być może. Być może.
>Pozdrawiam
Wzajemnie. > Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Tamtejsze cywilizacyjne zwichnięcie polega na promowaniu pogardy dla nieislamu wraz z promowaniem przemocy przeciw nieislamczykom. > A jest w tym jakaś różnica wobec postawy takich np. krzyżowców? Tysiącletnia. I niestety moje potępienie krzyżowców nie zmieni przeszłości. >>Załóżmy, że Izrael zostanie pożarty - czyli w jakiś sposób wyizolowany lub zniszczony. > Takie założenie nie ma sensu. Gdyby tak się stało, to zawsze istnieć będzie żydowska diaspora rozsiana po całym świecie i konflikt zacznie się od nowa. Ale to już będzie inny konflikt w innym miejscu. Raczej nie będzie się przedstawiał- diaspora żydowska otoczona Arabami ze wszystkich stron. >>Przecież nie oznacza to tego, że tamtejsi fundamentaliści Islamscy zmienią się w baranki. Będą szukać miejsca, gdzie będą mogli posłać swoje zastępy zombi-samobójców! > Rozumiem, że w pełni popierasz nasze, polskie powstania narodowo-wyzwoleńcze? I nie nazywasz powstańców bandytami? Popieram. Nie nazywam bandytami. Gdyby jednak powstanie trwało pół wieku, wyczerpało i zubożyło kraj, doprowadziło do wyniszczenia ludności- to bym się poważnie zastanowił i raczej nie poparł takiego powstania. Chyba, że władza przeciwnika prowadziła by do tego samego, miała te same skutki, wtedy bym nadal popierał! >>Wspieranie ich (szczególnie finansowo lub politycznie) jest głupotą! > Być może. Być może. Skoro oni je zamieniają na broń do podtrzymywania konfliktu.
Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Tysiącletnia. I niestety moje potępienie krzyżowców nie zmieni przeszłości.
Czyli żadna.
>Ale to już będzie inny konflikt w innym miejscu. Raczej nie będzie się przedstawiał- diaspora żydowska otoczona Arabami ze wszystkich stron.
Być może. Nie zmienia to postaci rzeczy, że będzie to konflikt żydowsko-coś tam.
>Skoro oni je zamieniają na broń do podtrzymywania konfliktu.
A na co mają zamieniać, na pomarańcze? Stoją naprzeciw mocarstwa atomowego. Kraju malutkiego, ale potężnego. Kraju, który nie cofnie się przed użyciem broni masowej zagłady. Kraju, którego władze na skinienie palcem otrzymają bilionowe wsparcie z calego świata na realizację własnych celów politycznych i kulturowo-społecznych. Wystarczy spojrzeć na historię by wiedzieć, że Arabowie występują w nim (tym konflikcie) w roli obrońców własnej cywilizacji. Fakt, że był czas, kiedy sięgnęli po Portugalię i Hiszpanię. Ale kiedy to było? Ile czasu po europejskich inwazjach na ich ziemie?
>Pozdrawiam
Wzajemie.
PS. Dlaczego międzynarodowe federacje sportowe, tak bardzo niezależne, że gotowe obalać rządy krajów w imię zachowania niezależności związków zaliczają Izrael do krajów europejskich i dają mu prawo udziału w rozgrywkach tej strefy? Czyżby władze spotrowe były na bakier z geografią? A może to też jakaś polityka? > Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Pominąłeś kluczowy fragment mojej odpowiedzi. Rozwodzisz się nad ideami, sprawiedliwością, winnymi i ofiarami, a ludzie giną! Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >[...] a ludzie giną!
Tak było, jest i będzie. Tu czy tam - nie ma znaczenia. Analiza przyczyn może ilość ofiar zmniejszyć, ale nie wyeliminować. Ideologie zawsze pociągają za sobą ofiary.
>Pozdrawiam
Wzajemnie.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Idea ograniczania ofiar kosztem blokowania śmiercionośnych ideologii nie ma do Ciebie dostępu? Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> A może to też jakaś polityka? Niezwykle trafny domysł. Dam przykład na czasie, czyli izraelskie członkostwo w UEFA. Czyli polityka. Tak jak podejrzewałeś. Warto wspomnieć, że dzięki tej polityce nasi dzielni kopacze mają szanse wygrywać w europejskich pucharach nie tylko z fryzjerami z San Marino, czy kelnerami z Wysp Owczych, ale także z czołowymi klubami Kirgizji, Kazachstanu czy Armenii. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | pavvel (8272 punktów) |
> Gdyby jednak powstanie trwało pół wieku, wyczerpało i zubożyło kraj, doprowadziło do wyniszczenia ludności- to bym się poważnie zastanowił i raczej nie poparł takiego powstania.
Polskie powstania z reguły kończyły się klęskami. Czymś normalnym były też nasilone represje po upadku powstania. A zatem możemy wyciągnąć wniosek, że prawie każde powstanie wyczerpywało i zubażało kraj doprowadzając do częściowego wyniszczenia ludności.
A co do tego wyniszczenia. W czasie II Wojny Światowej za każdego zabitego w okupowanej Polsce Niemca zabijanych być miało dziesięciu Polaków. Sugerujesz, że za te zabójstwa odwetowe odpowiedzialni są Polacy?
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | > Tamtejsze cywilizacyjne zwichnięcie (...)To chyba lepiej zabić ich wszystkich w myśl zagrożenia braku zwichnięcia i potrzeby przestrzeni życiowej dla tych niezwichniętych. Coś mi to pomysły takiego geografa przypomina. > Wspieranie ich (szczególnie finansowo lub politycznie) jest głupotą!Mądrzej jest zawsze trzymać z silniejszym, tylko po co dorabiać do tego ideologię?
"Każde kłamstwo powtórzone sto razy - staje sie prawdą " J. Goebbels
|
|
| | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > >Tamtejsze cywilizacyjne zwichnięcie (...)> To chyba lepiej zabić ich wszystkich w myśl zagrożenia braku zwichnięcia i potrzeby przestrzeni życiowej dla tych niezwichniętych.> Coś mi to pomysły takiego geografa przypomina.Teraz widzisz jakie masz pomysły! Ja nie wpadłem na to, by ich zabijać. Uważam, że załamią się sami z siebie, jeśli zabierze im się cele do ekspansji- bo oni nie produkują, tylko łupią. > >Wspieranie ich (szczególnie finansowo lub politycznie) jest głupotą!> Mądrzej jest zawsze trzymać z silniejszym, tylko po co dorabiać do tego ideologię?Cóż z tego, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ, Ty wiesz lepiej, że łaszenie się będzie nagrodzone. Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >Teraz widzisz jakie masz pomysły! Nie widzę, ale nie ważne. >Ja nie wpadłem na to, by ich zabijać. Pewnie, że nie niech się sami pozabijają w zamachach samobójczych. >Uważam, że załamią się sami z siebie, jeśli zabierze im się cele do ekspansji- bo oni nie produkują, tylko łupią. Mógłbyś jaśniej, bo chyba coś Ci się pomyliło? >Cóż z tego, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ, Święta prawda, raz bojownicy o wolność raz terroryści i na odwrót też się zdarzyło. >Ty wiesz lepiej, że łaszenie się będzie nagrodzone. A skąd ta pewność? Pozdrawiam
"Wielka Brytania nie ma przyjaciół, czy wrogów, ale ma interesy." W. Churchill
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | W chwili, gdy nie rozumie się moich słów, dyskusja traci sens. Nie wiem, czy poniższe moje zdanie wniesie cokolwiek, ale w moim odbiorze odpływasz w tej dyskusji. Z tego też powodu kończę. Jeśli mogę podsumować- pierwsze tematyczne posty oceniam na plus za wkład pracy i znalezienie źródeł podpierające pewne (skrajne dla mnie) spojrzenie na sprawę. Natomiast w dyskusji (całej) wychodzi, że skrajność spojrzenia nie daje się utrzymać- Arabowie (Palestyńczycy w szczególności) nie są aniołkami walczącymi z izraelskimi diabełkami. Biorąc choćby pod uwagę ich przekaz medialny puszczany w swoją kulturę widać, że z punktu widzenia Europejczyka są bandą krwawych barbarzyńców. Oczywiście nie sprawia to, że popadamy ze skrajności w skrajność i Izraelczycy stają się aniołkami, a Palestyńczycy diabełkami.
W wątku natomiast królują podejścia skrajne i ideologie urojone nadające krwi cenę taniego sikacza. I jakby dochodzi do narkotyzacji myśli, bo niewielu widzi, że obie strony przegrywają będąc w stanie permanentnej wojny- nikt nie liczy, ile życia poszło na śmietnik, ile szans na zbudowanie domów zmarnowano, ile stojących, dobrych domów zniszczono- mówię teraz o ekonomii, bo rozwój kraju ocenia się indeksami budownictwa. Można z grubsza policzyć, ile strony zapłaciły za konflikt. Ale to chyba jest zbyt racjonalne i pozbawia rozmówców specyficznego rauszu mocno zaangażowanych obrońców lepszej idei. W tym upatruje wewnętrznych motywacji wielu rozmówców- w rauszu własnej lepszości, swojego poparcia słusznej sprawie, i ukrytego na dnie śmiechu, że tam giną, a my z tego robimy wyborne przedstawienie, a nawet gramy w nim role.
Przepraszam, jeśli zbytnio się rozgadałem- ale powiedziałem, co myślę. Pozdrawiam PS. Polecam jako odtrutkę "Przypadek Adolfa H." do poczytania.
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | > W chwili, gdy nie rozumie się moich słów, dyskusja traci sens.> Nie wiem, czy poniższe moje zdanie wniesie cokolwiek, ale w moim odbiorze odpływasz w tej dyskusji. Z tego też powodu kończę.Nie wiem gdzie odpływam, ale trudno. > Jeśli mogę podsumować- pierwsze tematyczne posty oceniam na plus za wkład pracy i znalezienie źródeł podpierające pewne (skrajne dla mnie) spojrzenie na sprawę.Nie popierające a raczej zmuszające do zastanowienia się. Taka była intencja > Natomiast w dyskusji (całej) wychodzi, że skrajność spojrzenia nie daje się utrzymać- Arabowie (Palestyńczycy w szczególności) nie są aniołkami walczącymi z izraelskimi diabełkami.Nie napisałem, że są? > Biorąc choćby pod uwagę ich przekaz medialny puszczany w swoją kulturę widać, że z punktu widzenia Europejczyka są bandą krwawych barbarzyńców.Może nie są, a stali się, lecz nie ma chętnych do zastanowienia się nad tym dlaczego tak się stało. > Oczywiście nie sprawia to, że popadamy ze skrajności w skrajność i Izraelczycy stają się aniołkami, a Palestyńczycy diabełkami.Niestety nasza komiksowa kultura sprawia, że rządzą nią obrazki w miejsce racjonalnego spojrzenia na fakty i wyciągania z nich wniosków. Dlatego też np. kiedy przyjechali do Polski na szkolenie palestyńscy policjanci to wszystkie media trąbiły, że my nie uczymy terrorystów. > W wątku natomiast królują podejścia skrajne i ideologie urojone nadające krwi cenę taniego sikacza.Tak wygląda polityka, jest bezwzględna bo liczy się interes a nie sentymenty. I wielokrotnie o tym pisałem, > I jakby dochodzi do narkotyzacji myśli, bo niewielu widzi, że obie strony przegrywają będąc w stanie permanentnej wojny- nikt nie liczy, ile życia poszło na śmietnik, ile szans na zbudowanie domów zmarnowano, ile stojących, dobrych domów zniszczono- mówię teraz o ekonomii, bo rozwój kraju ocenia się indeksami budownictwa.Tutaj jest co nie co budownictwie i zmarnowanych szansach. > Można z grubsza policzyć, ile strony zapłaciły za konflikt.Pytanie brzmi komu to się opłaca? Bo gdyby się nie opłacało to już dawno zawarto by kompromis. > Ale to chyba jest zbyt racjonalne i pozbawia rozmówców specyficznego rauszu mocno zaangażowanych obrońców lepszej idei. W tym upatruje wewnętrznych motywacji wielu rozmówców- w rauszu własnej lepszości, swojego poparcia słusznej sprawie, i ukrytego na dnie śmiechu, że tam giną, a my z tego robimy wyborne przedstawienie, a nawet gramy w nim role.Mnóstwo ludzi ma "komiksową" opinię na temat tego konfliktu. Nie ma zielonego pojęcia jak się zaczął i o co w nim idzie ale za to dzięki tej obrazkowej wiedzy wystawia oceny. Już to przerabialiśmy w Europie tylko jest mały problem. Gdzie stworzyć kolejne państwo dla uchodźców, kiedy pieprznie w końcu na dobre ta idiotyczna gospodarka i któryś z demagogów znowu pokarze nakarmionemu obrazkami tłumowi, na kim może się wyładować. > Przepraszam, jeśli zbytnio się rozgadałem- ale powiedziałem, co myślę.I bardzo mnie to cieszy. Pozdrawiam
"Każde kłamstwo powtórzone sto razy - staje się prawdą " J. Goebbels
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | Smith (10069 punktów) | > Jeśli można Cię prosić odnieś się do tego obrazka- Pan Koraszewski pisze, że to w oficjalnej telewizji tamtejszej puszczają! Chyba skoro puszczają- nie w ramach sitcomu- to coś to znaczy!Nie lubię biblii pauperum, ale cóż:  A tutaj pooglądaj reklamy z tych oficjalnych cywilizowanych telewizji i powiedz co to coś znaczy. W Izraelu armia ups. Siły Obronne nie muszą się reklamować ze względu na powszechny obowiązek służby wojskowej. > Ja obstawiam, że zajjebiście poopierdzieleni są i nie chciałbym mieć ich jako sąsiadów, bo wyglądają na morderców i krzywdzicieli dzieci!Też nie przepadam za wojakami, nie tylko w sąsiedztwie. > Nawet przyjmując, że Izrael nie jest "dobrą" stroną konfliktu patrząc na ten obrazek nigdy bym nie powiedział, że Palestyna jest.Nie ma dobrej strony w tym konflikcie co właśnie próbuję uświadomić i jak się okazuje zrobiłem to tak obrazoburczo, że aż oburzenie zdolność racjonalnego myślenia odbiera co poniektórym. > Możemy spierać się co do stopnia utaplania w błocie obu stron, ale u tamtejszych Arabów cywilizacyjne zwichnięcie sprawia, że nie da się ich oceniać pozytywnie.Tak właściwie to nie rozumiem pojęcia zwichnięcie cywilizacyjne? Jeżeli masz na myśli opętanie fundamentalizmem to chciałem porozmawiać o jego przyczynach, bo nie dostaje się go w prezencie od Allacha tylko niestety trzeba mu stworzyć warunki do rozkwitu i pielęgnować bo inaczej więdnie. Pozdrawiam
"Każde kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą." - J. Goebbels
|
|
| | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>>Możemy spierać się co do stopnia utaplania w błocie obu stron, ale u tamtejszych Arabów cywilizacyjne zwichnięcie sprawia, że nie da się ich oceniać pozytywnie. >Tak właściwie to nie rozumiem pojęcia zwichnięcie cywilizacyjne? Jeżeli masz na myśli opętanie fundamentalizmem to chciałem porozmawiać o jego przyczynach, bo nie dostaje się go w prezencie od Allacha tylko niestety trzeba mu stworzyć warunki do rozkwitu i pielęgnować bo inaczej więdnie. Kwestia na kolejny temat- boje się jednak, że nie jest zbyt głęboka: warunki geograficzne, religia (kultura) i model państwa.
Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
| | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Jeżeli masz na myśli opętanie fundamentalizmem to chciałem porozmawiać o jego przyczynach, bo nie dostaje się go w prezencie od Allacha tylko niestety trzeba mu stworzyć warunki do rozkwitu i pielęgnować bo inaczej więdnie.
Czy Amisze, albo bliżej naszego podwórka, Świadkowie Jehowy, są według Ciebie fundamentalistami religijnymi? A jeśli nie są, to czy mógłbyś podać jakiś przykład fundamentalizmu religijnego, oczywiście poza fundamentalizmem islamskim?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > Czy Amisze, albo bliżej naszego podwórka, Świadkowie Jehowy, są według Ciebie fundamentalistami religijnymi? Nie. >A jeśli nie są, to czy mógłbyś podać jakiś przykład fundamentalizmu religijnego, oczywiście poza fundamentalizmem islamskim? Np.: World 's Christian Fundamental Associations, Christian Crusade, Leage of America, Christian Anti-Communism Crusade. Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | Moja "produktywność musi budzić szacunek". Nie zależy mi na takim, w myśl stalinowskiej parafrazy Bakunina, szacunku, więc zamiast produkować się na temat fundamentalizmu, mam tutaj coś na ten temat, co pozwoli uniknąć nierzetelności moich wywodów, nie będzie drażnić moją pewnością siebie oraz wybawi mnie od problemu z cudzym "niczym nieuzasadnionym przekonaniem o ich modelowym wręcz obiektywizmie" i pokaże przykłady fundamentalizmu religijnego, oczywiście poza fundamentalizmem islamskim.  Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Moim zdaniem zabijanie się nawzajem to nienajlepszy sposób spędzania czasu, ale pomyśl o polskich powstaniach w XIX wieku. Co wtedy było cenione? Żyjemy w szklarniowych warunkach, tymczasem Palestyńczycy nie mają dokąd pójść. CO mają zrobić? Izrael jest w dużej mierze państwem wyznaniowym. Jednocześnie judaizm nie jest religią misyjną, dobrze jest się urodzić Żydem. Nawet gdyby niektórzy Palestyńczycy chcieli stać się 100% Izraelczykami, to i tak nie mogą. My podczas rozbiorów mogliśmy stawać się Niemcami, Austryjakami i Rosjanami. Zwłaszcza elity. Jeśli komuś się nie podobała matka patriotka w ciemnej szacie i kult oręża (również u dzieci), mógł się zrusyfikować, zamieszkać w Sankt Petersburgu etc. I tak bywało. W takich sytuacjach, jak konflikt izraelsko - palestyński granica pomiędzy powstańcem a terrorystą jest bardzo płynna. Tak samo było z Polakami w XIX wieku, też nazywano nas terrorystami, choć nasze podręczniki od historii nie mówią o aktach terroru dokonywanych przez naszych przodków w owych czasach. A były oczywiście. Zdarzało się, że ginął Niemiec, Austryjak, czy Rosjanin, który wcale nie był uzbrojonym po zęby żołnierzem. Dziś podobne sytuacje mamy w przypadku Kurdów w Turcji i Iranie, w przypadku Manipurczyków i Kaszmirczyków w Indiach, w przypadku Tamilów na Sri Lance, w przypadku ludności tureckiej zamieszkującej zachodnie prowincje Chin. W zależności od tego, kto nam się podoba, a kto nie, mówimy - patriotyzm, lub mówimy - terroryzm. Chin nie lubimy, więc każdy Turek i Tybetańczyk jest automatycznie patriotą. Turcji nie lubimy, więc tureccy Kurdowie to raczej patrioci. Indie mają magiczną moc, zatem każdy Kaszmirczyk i Manipurczyk będzie raczej terrorystą etc. Nic nie szkodzi, że Manipurczyków rząd centralny Indii traktuje nieraz znacznie gorzej niż Chiny swoje mniejszości. Nic nie szkodzi, że Manipur jest conajmniej tak samo odcinany od świata, jak zachodnie prowincje Chin.
Moim zdaniem rozsądnym jest pytanie, na ile taki chiński Turek może być normalnym obywatelem swojego państwa, jeśli przystanie na to, by być Chińczykiem. Czy niezależnie od tego co zrobi, zawsze będzie pariasem, obcym w swoim kraju? W przypadku Kurdów w Turcji znam odpowiedź. Sturczeni Kurdowie nie mają żadnych problemów. Znam ich trochę. Pytanie, czy Palestyńczyk chcący być obywatelem Izraela ma równe prawa jak ludność judaistyczna?
|
|
| | | | |  | 6 na 8 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Z panem kowalskim czy jego koleżką Adamiakiem, dyskusji dalej nie zamierzam prowadzić, (...)
A skąd pewność, panie Koraszewski, że "pan kowalski" lub jego "koleżka Adamiak" chcieliby kontynuacji dyskusji z Panem, zwłaszcza na dyktowanych przez Pana warunkach? Na ich miejscu będąc, ja bym nie chciał.
>(...) a pani awitu odpowiadam.
Łaskawca...
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | awitu (1590 punktów) | > Domyślam się że ta Statua Wolności z Gazy (obrazek pochodzi z Al-Aqsa TV) obraża uczucia religijne moich szanownych adwersarzy, jako że Państwo rozkosznie łączą swój antysemityzm z jurną antyamerykańskością. Więc by nie denerwować Statuą Wolności przesyłam Matkę Boską z Gazy (z tejże Al-Aqsa TV).>  Panie Koraszewski widzę, że zwrócenie uwagi traktuje Pan jako tak wielką obrazę, że zaczyna Pan grać tanimi chwytami, do antysemityzmu proszę dopisać jeszcze antyeuropejskość, antypatriotyzm, antyislamizm, antypaństwowość i wszelakie sklejki językowe z przedrostkiem "anty". Na pewno podparte mocnymi argumentami w postaci emocjonalnych obrazków będą pasować do mojej osoby. Dla ułatwienia mogę podesłać także ilustrację obrazującą moje drzewo genealogiczne, z pewnością doszuka się Pan tam powiązań nie tylko z Hitlerem, ale i samym Satanem czy Asmodeuszem. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | |  | 3 na 5 | CamelOT (915 punktów) | >>Panie Koraszewski widzę, że zwrócenie uwagi traktuje Pan jako tak wielką obrazę, że zaczyna Pan grać tanimi chwytami (...)
Wybacz proszę, ale stosujesz tutaj katolicką zasadę zarzucania innym własnych sprawek. Fakt, Koraszewski stracił widocznie cierpliwość dla betonowej odporności dyskutantów w tym wątku, czemu się dziwię, bo antysemita to dokładnie ktoś taki: bezyślny beton. Gdyby miał ów beton w sobie odrobinę uczciwości, to net jest pełen informacji pozwalających wytworzyć sobie w miarę obiektywny obraz konfliktu bliskowschodniego. Trzeba bardzo tego nie chcieć. A obraz ten, dodam, maluje w bardzo brudnych barwach postawę Arabów. "Palestyńczycy" są ofiarami, racja, ale ofiarami islamistów i nikogo więcej.
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 | awitu (1590 punktów) | ) > Wybacz proszę, ale stosujesz tutaj katolicką zasadę zarzucania innym własnych sprawek. Fakt, Koraszewski stracił widocznie cierpliwość dla betonowej odporności dyskutantów w tym wątku, czemu się dziwię, bo antysemita to dokładnie ktoś taki: bezyślny beton. Gdyby miał ów beton w sobie odrobinę uczciwości, to net jest pełen informacji pozwalających wytworzyć sobie w miarę obiektywny obraz konfliktu bliskowschodniego. Trzeba bardzo tego nie chcieć. A obraz ten, dodam, maluje w bardzo brudnych barwach postawę Arabów. "Palestyńczycy" są ofiarami, racja, ale ofiarami islamistów i nikogo więcej.Dziękuję za objaśnienie mi tajników obcego mi katolicyzmu. Nie mam co Ci wybaczać, Twoje poglądy Twój problem. Mi możesz zarzucać cokolwiek, ja się nie obrażam. Za każdym razem bawi mnie to że w zależności komu zwrócę uwagę dostaję łatkę albo antysemity albo islamofoba  Szkoda jednak, że swoje subiektywne zdanie uważasz, za w miarę obiektywny obraz konfliktu bliskowschodniego, a nie znając mojego zdania na ten temat stawiasz mnie po przeciwnej stronie. I muszę się poważnie zastanowić czy nie pójść za Twoją radą i nie porzucić publikacji naukowych i własnych doświadczeń na rzecz informacji w necie, wtedy na pewno nie narażę się na zarzut bycia bezmyślnym betonem, tylko dlatego, że odważyłam się zwrócić komuś uwagę że w dyskusji posługuje się tanimi emocjonalnymi sztuczkami. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | Sylwek (15472 punktów) | > "Palestyńczycy" są ofiarami, racja, ale ofiarami islamistów i nikogo więcej.
Niekoniecznie "nikogo więcej", ale faktycznie na pewno nie tylko Izraela.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | To prawda. Podobnie Żydzi w Izraelu są nie tylko ofiarami Palestyńczyków, ale też również bezwarunkowego poparcia USA. Taka skrajna niesprawiedliwość i słoniowatość polityki amerykanskiej na Bliskim Wschodzie kosztowała już wiele ludzkich żyć. Również Izraelskich.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>"Palestyńczycy" są ofiarami, racja, ale ofiarami islamistów i nikogo więcej.
Dałem plusa, ale to tylko za początek. Bo koniec jest fatalny i źle świadczy o obiektywizmie Twego oglądu konfliktu izraelsko-palestyńskiego.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | Smith (10069 punktów) | >>>Panie Koraszewski widzę, że zwrócenie uwagi traktuje Pan jako tak wielką obrazę, że zaczyna Pan grać tanimi chwytami (...) >Wybacz proszę, ale stosujesz tutaj katolicką zasadę zarzucania innym własnych sprawek. Bądź tam miły i wskaż w którym miejscu. >Fakt, Koraszewski stracił widocznie cierpliwość dla betonowej odporności dyskutantów w tym wątku, czemu się dziwię, bo antysemita to dokładnie ktoś taki: bezyślny beton. A czym to niby spróbował tę odporność naruszyć wg. ciebie? Św. obrazkiem przed którym ktoś ma padać na kolana? Jeżeli jeszcze raz spróbujesz mnie obrazić nazywając antysemitą to wykasuję wszystkie Twoje pół głupie wypowiedzi w tym wątku. >Gdyby miał ów beton w sobie odrobinę uczciwości, to net jest pełen informacji pozwalających wytworzyć sobie w miarę obiektywny obraz konfliktu bliskowschodniego. Więc ich poszukaj zanim zabierzesz głos ponownie. >Trzeba bardzo tego nie chcieć. A obraz ten, dodam, maluje w bardzo brudnych barwach postawę Arabów. "Palestyńczycy" są ofiarami, racja, ale ofiarami islamistów i nikogo więcej. Masz coś konkretnego do powiedzenia na podparcie swojej mniemanologii, czy będziesz dalej ograniczysz się do pustego chrzanienia frazesów o betonie?
"Niektórzy mają więcej do przemilczenia niż do powiedzenia."
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Gdzie ty tu widzisz antysemityzm? Palestyńczycy są też ofiarami armii izraelskiej i polityków izraelskich. Zastanów się nad tym, co ma zrobić większość z nich, która została wygnana. Czy Izrael oferuje im jakąkolwiek możliwość powrotu do domu?
|
|
| | |  | 9 na 9 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Kowalski, podpisujący się snobistycznie z angielska jako Smith, zupełnie się już pogubił.
Czy ta tania manipulacja polegająca na deprecjacji oponenta przez ośmieszenie jego osoby ma służyć za merytoryczny argument w dyskusji? Bardzo nieładnie panie Koraszewski.
>Gratuluję poparcia od Adamiaka. Proszę sobie postudiować wpisy tego pana.
Kolejna manipulacja, kolejna deprecjacja, kolejny przykład intelektualnej impotencji. A tak przy okazji panie Koraszewski: w czym poparcie Adamiaka jest lepsze lub gorsze od Pańskiego lub np. mojego? I co mają mieć na celu studia adamiakologiczne? A jeśli nawet Adamiak pisał dotychczas same brednie (załóżmy), to czy ma to oznaczać, że w tym konkretnym przypadku musi nie mieć racji? Trochę logiki, że o przyzwoitości nie wspomnę.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | |  | 2 na 4 | Koraszewski (82900 punktów) | Drogi Panie, Rozmowy z typami w kominiarkach średnio mnie bawią, więc proszę się nie dziwić mojej ironii wobec pana smitha. Jeśli idzie o merytoryczne argumenty, to nie zauważyłem w argumentacji Kowalskiego niczego co załugiwałoby na inną odpowiedź niż na wskazanie źródeł jego "wiedzy". Jeśli idzie o poważne argumenty, to polecam chociażby dwie najnowsze pozycje książkowe, znakomitą pracę amerykańskiego historyka Jeffreya Herfa: "Nazi propaganda for the Arab World" oraz Paula Bermana "The Flight of the Intellectuals". Ta ostatnia książka pokazuje nie tylko historię Bractwa Muzułmańskiego, ale i dzisiejszą wierność członków tego bractwa wobec idei faszyzmu. Hamas jest częścią Bractwa Muzułmańskiego. Członkiem tego bractwa jest premier Turcji, idee Hassana al-Banna są żywe w całym świecie muzułmańskim, a na Zachodzie propagowane są przez jego wnuka Tariqa Ramadana i przyjmowane z życzliwością przez lewicę europejską i (ostatnio) amerykańską. Nie cały świat arabski to Bractwo Muzułmańskie i również w publicystyce arabskiej (laickiej) a nawet islamskiej są analizy pokazujące związki owego bractwa z faszyzmem i próby oczyszczenia islamu z powiązań z tym obrzydlistwem.
|
|
| | | | |  | 9 na 11 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Przykro mi bardzo, ale nie o to pytałem. Mam wyrobione zdanie na temat konfliktu arabsko-izraelskiego, śledzę przebieg wydarzeń i wiedzę czerpię z różnych źródeł, co daje mi jakąś wypadkową obiektywizmu ocen. W tym konflikcie forumowym chodzi mi wyłącznie o stosowane przez Pana nieuczciwe formy dyskusji. Tyle i tylko tyle.
Łączę pozdrowienia z nadzieją, że zaprzestanie Pan deprecjacji swoich oponentów.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | |  | 2 na 6 | Sylwek (15472 punktów) | Pewno bym nawet nie zauważył wypowiedzi wielce szanownego pana Mentraka, ale nieszczęśliwie się złożyło, że zwrócił on moją uwagę minusem.
Doprawdy, zadziwiająco brzmią te okresy o "nieuczciwych formach dyskusji" pisane przez kogoś kto nie silił się na większą "uczciwość" wobec na przykład Dokowskiego, dla którego miał jedynie argumenty w rodzaju "kretyn".
Rozumiem, że skandalem jest gdy pan Koraszewski przypisuje sobie prawo oceniania do kogo i jak się będzie odzywał, gdy jednak pan Aleksy uzna za stosowne powstrzymywanie się od dyskusji bardziej merytorycznej i obdarzanie epitetami, cóż, wtedy wszytko jest w najlepszym porządku.
Minus za nieskrywaną hipokryzję. Dałbym drugiego za obronę cnoty Adamiaka, ale w sumie, każdy pragnie takiego dziewictwa na jakie zasługuje.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Mentrak, choć zazwyczaj się z nim kłócę, tym razem ma rację. Rzeczywiście - moim zdaniem - Koraszewski, którego wypowiedzi z kolei zazwyczaj lubię, tym razem stosuje bardzo tanie chwyty, przeciwko którym już protestowałem kilka miesięcy temu. Tworzenie wywaru ze wszystkich zboczeń i zbrodni ponad miliardowej społeczności muzułmanów i wsączanie go w zwykłych, różnych Palestyńczyków jest chore. Ok - jakaś kobieta trzyma dziecko z pistoletem. Na tle zielonej flagi. I co - usprawiedliwia to stosowanie odpowiedzialności zbiorowej wobec Palestyńczyków przez Izrael? A poza tym, czy rzeczywiście jest tak, że żadna palestyńska matka nie ma prawa wychowywać dziecka na żołnierza/powstańca/terrorystę? Jeśli jakiejś kobiecie zginęła spora część rodziny w wyniku zastosowania zasady odpowiedzialności zbiorowej, jeśli sama jest w zasadzie żebraczką walczącą o przetrwanie w kraju (albo przy jego granicach), który należał do jej przodków od dziada - pradziada, to co ma robić? Zostać pacyfistką? Ci ludzie nie żyją w kraju, gdzie od 50 lat panuje pokój i ludzie raczej nie spodziewają się, że jakiś wystrzał z czołgu rozwali ich dom, zaś kolejna ciotka zginie w drodze do pracy. Oczywiście, to samo ponure życie dotyka też Żydów z Izraela, ich skrajne postawy też trudno zrozumieć nam, którzy cieszymy się pokojem.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Zgadzam się z tobą, choć nie znasz się na poezji  Nieuczciwość metod Koraszewskiego jest typowa dla islamofobii. Grzechy całego świata islamu pojawiają się swobodnie przy każdym Palestyńczyku. W zasadzie każdy Palestyńczyk należy do Bractwa Muzułmanów, ma ciemne konszachty z premierem Turcji, zapewne niebawem się dowiem, że wiesza Iranki i obrzezuje kobiety w Egipcie. Rzeczywiście, taki Palestyńczyk nie zasługiwałby na nic innego, jak na rolę półniewolnika w cywilizowanym gospodarstwie. Powinien się cieszyć, że go karmią i nie pozwalają wygadywać głupot. Z tym, że taki Palestyńczyk istnieje tylko i wyłącznie w ten sposób, w jaki istniał Żyd na progandowych filmach nazistowskich.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Nieuczciwość metod Koraszewskiego jest typowa dla islamofobii. Czy Koraszewski jest nieuczciwy? Tego nie wiem. Myślę, że nie. On jedynie broni swego stanowiska, w którego słuszność zapewne święcie wierzy. Nie przyzna się do błędu, bo to by zniweczyło sporą część jego dorobku publicystycznego, a na to facet w jego wieku i z jego pozycją pozwolić sobie nie może. Będzie więc brnął w te komunały lub (co by było znacznie lepsze) zamilknie nawsadzawszy uprzednio oponentom, żeby to jego na koniec było na wierzchu. Pozdrawiam. PS. > Zgadzam się z tobą, choć nie znasz się na poezji. Niewykluczone, że masz rację. 
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Moim zdaniem umiejętność porzucenia nie do końca słusznej idei zawsze nas czegoś uczy. Nawet jeśli poświęciliśmy tej idei wiele lat.
Drogi Koraszewski - bardzo cenię wiele twoich wypowiedzi na Racjonaliście i nie tylko. Ale w tej dyskusji ze Smithem naprawdę przesadzasz i stosujesz nie do końca uczciwe chwyty. Każdy z nas jest subiektywny - ty, Smith, ja. Ale istnieje przecież możliwość dążenia do obektywzmu, której moim zdaniem nie wykorzystałeś w tej dyskusji, zaś uczynił to Smith. Arabowie nie są gorszymi ludźmi od Żydów i Polaków. Ja, Jacek Tabisz, nie jestem lepszy od znanych mi Arabów. Nie czuję się od nich lepszy. Oni nie są dla mnie podludźmi. NIe jestem też lepszy od znanych mi Żydów. Co ciekawe, wielu z nich ma dużo bardziej stonowane stanowisko w kwestii Izraelsko/Palestyńskiej niż ty.
Wydaje mi się, że jeśli już chcemy myśleć o polityce nie naszego państwa (co w dobie globalizacji ma oczywiście sens) staranie się o obiektywizm rzeczywiście czemuś służy. Bezwarunkowe i głupie popieranie jednej ze stron tak naprawdę nikomu nie pomaga. Polaków nie uczy tej sytuacji, Arabów ma za podludzi, zaś Żydów zachęca do jeszcze większej niesprawiedliwości. Arabów też, bo gdy patrzysz na kogoś jak na podczłowieka, nie dziw się, gdy nie będzie dla ciebie miły.
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | > Bezwarunkowe i głupie popieranie jednej ze stron tak naprawdę nikomu nie pomaga. Widzę też inny aspekt w tej wymianie (?) ciosów, dostrzegam mianowicie atawistyczne ciągoty do segregowania zjawisk z akcentem na zjawiska postrzegane, jako wrogie. Wróg nazwany jest mniej groźny i łatwiejszy do upolowania, ew. łatwiej się przed nim bronić, bo jest w co celować. Najtrudniejsi są wrogowie sprawiający kłopoty segregacyjne, nie pasujący do żadnego ze znanych schematów, albo łączący w sobie cechy bardzo różnych opcji. Przy spotkaniu z takimi automatyczną reakcją jest wrzucenie do jakiegoś wora ze względu na cechę postrzeganą, jako dominującą, albo stworzenie szuflady z nową etykietą, ale też będącą jedynie pochodną już sklasyfikowanych. Znakomitej większości ludzi po prostu w głowach się nie mieści, że istnieją osobniki nie pasujące do żadnego z ich rankingów, autsajderzy z wyboru stojący z boku i mający w ten sposób inne spojrzenie na rzeczywistość. Nie lepsze i nie gorsze - zwyczajnie inne. Czy bardziej obiektywne? Nie mnie opiniować. Tylko, że ta inność jest natychmiast identyfikowana przez atawistycznych oportunistów jako zagrożenie i wrzucana do szuflady "złych". Spektakularnym tego przejawem jest postrzeganie przez gros ateistów każdej "prawdy" chrześcijańskiej, jako złej, więc ktoś piszący, że katolickie 2x2=4 jest prawidłowe, natychmiast jest sterowanym przez kler pajacem. Albo każdy widzący dewianta w dewiancie obojętnie jakiej płci, jest homofobem, będąc przy okazji krypto-katolikiem, a jakże. Dla Koraszewskiego + paru innych, każdy widzący coś złego u Żyda jest antysemitą. Przy takim spojrzeniu ten pytajnik wyżej, przy wymianie ciosów staje się bardziej jasny i według mnie, zasadny, choć dla niektórych ortodoksów nadal niezrozumiały. Być może przez ortodoksyjne, w swej pytajniczo-sceptycznej naturze, właściwości.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:Tylko, że ta inność jest natychmiast identyfikowana przez atawistycznych oportunistów jako zagrożenie i wrzucana do szuflady "złych". Nic dodać, nic ująć. Cytat:Spektakularnym tego przejawem jest postrzeganie przez gros ateistów każdej "prawdy" chrześcijańskiej, jako złej, więc ktoś piszący, że katolickie 2x2=4 jest prawidłowe, natychmiast jest sterowanym przez kler pajacem. Religie kumulują w sobie wiele idei. Niektóre z nich są oczywiście konstruktywne. Na przykład hinduizmowi brak jakiejkolwiek solidarności społecznej. Są kasty (co też w niektórych sytuacjach ma walor pozytywny). Na tle społeczeństwa hinduistów niedoskonała nawet uniwersalność wszystkich wyznawców proponowana przez islam, czy chrześcijaństwo daje duże plusy. Inna rzecz to przekonanie o prywatnym zbawieniu każdej jednostki ludzkiej. Wspiera to indywidualizm, co z pewnością przyczyniło się do postępu cywilizacji. Oczywiście może to być bardziej dziedzictwo Starożytności, niż chrześcijaństwa, ale to ostatnie kupiło to rozwiązanie w erze nowożytnej. Z kolei wiele szkół islamu i hinduizmu gubi wiara w przeznaczenie i konieczność działania w obrębie grupy i kasty. Gubi, ale tylko w rozumieniu odniesienia do postępu. Wielu ludzi czuje się z pewnością lepiej wiedząc, że ich miejsce na świecie jest ściśle ustalone. Religie kiedyś nie niosły w sobie aż tyle zakłamania jak teraz, kiedy wiemy dużo więcej o budowie i funkcjonowaniu świata. W dawnych czasach ciężko było niekiedy odróżnić kapłana/imama/księdza od naukowca. Zamiłowanie do jakiejkolwiek, nawet zupełnie fałszywej historii (Biblia, Mahabharata) wzbogacało wyobraźnię i spojrzenie na język jako taki. Ludzie mieli interes, aby mówić w wielu językach nie tylko z uwagi na handel. Uczyli się uzasadniać i nawiązywać. Żle zaczęło się robić, gdy okazało się, że Biblia i Mahabharata nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a jednak ludzie nadal cenią je tak samo i widzą w nich prawde. Dzisiaj jest gorzej niż w X czy XV wieku. Oczywiście wolę uczciwego i wrażliwego teistę niż zakłamanego ateistę. Wolę osobę szczerą, niż udającą jakiś pogląd. Tak samo wolę osobę nie przyznającą się do żadnych poglądów, uczciwie bezrefleksyjną od filozofa na siłę. Rzeczywistość jest złożona. Oczywiście nie dziwią mnie przyjaźnie sofistów, którzy cenią sobie właśnie postmodernistyczną niespójność. Moje własne "ale" do tego wszystkiego polega na tym, że rzeczywistość nie zależy od tego, czego chcą, czy też nie chcą Homo sapiens. Rzeczywistość jest niezależna od nas a my jesteśmy jej częścią, i to nie zależy od naszych gustów. Dlatego jestem ateistą i nie bawi mnie postmodernistyczna sofistyka, przedłużenie postreligijnej bezradności (albo religijnej - taki Eco to czystej wody katolik)  Dzięki za mądry post
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Religie kumulują w sobie wiele idei. Mnie właściwie nie interesują żadne religie, ani żadne inne ideologie, a raczej sposób funkcjonowania ludzi w ich realiach, bo pod tym względem większość doktryn (wszystkie?) jest podobna, wykorzystują te same instynkty człowieka do swoich potrzeb. Ale biorę pod uwagę także popyt na nie, czyli "coś" takiego w tychże instynktach, co wyzwala produkcję wszelakich "izmów" - czyli dlaczego ludziom to się opłaca? Bo dlaczego Sternikom tych geszeftów, to się domyślam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Uważam, że Sternicy wierzą często w te swoje okręty idei. Mamy naprawdę wybitną zdolność oszukiwania samych siebie. Pomyśl o takim Sterniku - co mu szkodzi być "szczerze wielkim"? Ma władzę (jak miałby ją też cynik), a jednocześnie ma starannie pielęgnowane wrażenie "kontaktu z bogiem". Oczywiście, zdarzają się cynicy, ale mniemam iż jest to mniejszość. Weź pod uwagę takiego Jezusa, o ile istniał. Całkiem możliwe, że szczerze sobie wmówił, iż jest "Prawdą, Drogą i Życiem". A jak nie on, to już z pewnością święty Paweł. Gdy się jest pożądnie naćpanym wiarą, wtedy nawet porażki stają się rozrywką. To bardzo wygodna perspektywa. Najlepiej realizować ją mgliście, nie przyznawać się otwarcie do "ćwiczeń duchowych". I tak się dzieje - wystarczy sobie przeczytać pisma jakiegokolwiek mistyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Uważam, że Sternicy wierzą często w te swoje okręty idei.
Też tak myślę, ale co z resztą baranków? Czyli dlaczego ludziom to się opłaca?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Może jest sobie takie stado, baran i reszta, i znając już smak maku wałęsa się tu i tam, w końcu wybiera ten najlepszy niekoniecznie od strony zdrowej żywności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | >>Uważam, że Sternicy wierzą często w te swoje okręty idei. > Też tak myślę, ale co z resztą baranków?
A wy tow.Adamiak zapomnieliście, jaki piękny afisz byl. Taki facet z kołem sterowym.
Cicho bądźcie lepiej, stare wraca. Nareszcie.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | >Drogi Panie, Rozmowy z typami w kominiarkach średnio mnie bawią, więc proszę się nie dziwić mojej ironii wobec pana smitha. W mundurach to co innego. >Jeśli idzie o merytoryczne argumenty, to nie zauważyłem w argumentacji Kowalskiego niczego co załugiwałoby na inną odpowiedź niż na wskazanie źródeł jego "wiedzy". Jeśli idzie o argumenty pana byłego korespondenta to nie zaważyłem w nich nic co wskazywałoby na inne źródło niż mniemanologia z palca wyssana, nie mająca pokrycia w geografii ani w realiach wskazanych systemów politycznych. Pudło jedno wielkie i obraza majestatu. >Jeśli idzie o poważne argumenty, to polecam chociażby dwie najnowsze pozycje książkowe, znakomitą pracę amerykańskiego historyka Jeffreya Herfa: "Nazi propaganda for the Arab World" oraz Paula Bermana "The Flight of the Intellectuals". Ha ha jeśli idzie o argumenty w ogóle, pomijając te obrazkowe. >Ta ostatnia książka pokazuje nie tylko historię Bractwa Muzułmańskiego, ale i dzisiejszą wierność członków tego bractwa wobec idei faszyzmu. Hamas jest częścią Bractwa Muzułmańskiego. Członkiem tego bractwa jest premier Turcji, idee Hassana al-Banna są żywe w całym świecie muzułmańskim, a na Zachodzie propagowane są przez jego wnuka Tariqa Ramadana i przyjmowane z życzliwością przez lewicę europejską i (ostatnio) amerykańską. Znowu to samo, nudzą mnie wyliczanki prac na temat Bractwa Muzułmańskiego, z których powołujący się na nie potrafi przedstawić logicznego i sensownego argumentu, a rozmowa wygląda mniej więcej tak: - Bo tak jest napisane w piśmie to znaczy, że jest święte. - a dlaczego jest święte? - no bo pismo jest święte. - ale dlaczego? - nie rozmawiam z niewiernymi. >Nie cały świat arabski to Bractwo Muzułmańskie i również w publicystyce arabskiej (laickiej) a nawet islamskiej są analizy pokazujące związki owego bractwa z faszyzmem i próby oczyszczenia islamu z powiązań z tym obrzydlistwem. Cóż za światłe odkrycie, szkoda w "pismach świętych" nie napisano w jakich okolicznościach powstają ruchy fundamentalistyczne bo chyba Allach nie tworzy ich z niczego? Ale cóż: "Oto wielka tajemnica wiary, głosimy twoją zbrodniczość Islamie i oczekujemy uśmiercenia w naszej chwale."
"Kazde klamstwo powtórzone sto razy - staje sie prawdą " J. Goebbels
|
|
| | | | |  | 4 na 6 | pavvel (8272 punktów) | Już w pierwszych postach w tym wątku udowodnił pan, że brak panu kultury. W kolejnych, jak widzę, stara się pan przekonać nas, że kogoś kto podpisuje się Koraszewski regulamin tego forum nie obowiązuje.
Pytania do moderatorów, ze szczególnym uwzględnieniem piszącego w tym wątku placownika:
Dlaczego pozwala się panu Koraszewskiemu na tak bezczelne wycieczki osobiste? Czy moderatorzy się go boją, czy uważają, że "swojemu" można pozwolić na więcej? A może niedawno uznali, że chamskie zniekształcanie nicków jest świetną zabawą i jako takie nie podlega żadnym sankcjom?
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | >Już w pierwszych postach w tym wątku udowodnił pan, że brak panu kultury.(...) i jako takie nie podlega żadnym sankcjom? Po co te emocje? Wielokrotnie pisałem, że "bezczelne wycieczki osobiste" są tylko i wyłącznie problemem wycieczkowicza. Aż sobie pożyczę licząc na wyrozumiałość użytkownika Appenzeller.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | pavvel (8272 punktów) | >Po co te emocje?
Bo jak piszę z pasją, z zaangażowaniem, to ładniej to potem wygląda. Tu zastosowałem chwyt: "oburzenie w słusznej sprawie".
>Wielokrotnie pisałem, że "bezczelne wycieczki osobiste" są tylko i wyłącznie problemem wycieczkowicza.
A reakcja na te wycieczki jest problemem moderatorów. A Ci kolejny raz udowadniają, że ważne jest nie co ktoś napisał, ale kto coś napisał.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Smith (10069 punktów) | > A Ci kolejny raz udowadniają, że ważne jest nie co ktoś napisał, ale kto coś napisał.Za to z tym czego ktoś nie napisał nie mają większych problemów. Jakoś to było tak ładnie ujęte z tym światłem i z wojowaniem też ładnie było ujęte. 
"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność." Konfucjusz
|
|
 | 6 na 8 | pavvel (8272 punktów) | >Długo trzeba myśleć co też pan Smith próbuje powiedzieć.
No to trzeba było pomyśleć zanim się odpisało. I pozwolić innym myśleć samodzielnie i wyciągać własne wnioski.
No chyba, że pan Koraszewski uważa się za jedynego potrafiącego myśleć na tym forum i chciałby aby traktować go jako instancję ostateczną. I to zarówno w kwestii izraelsko-palestyńskiej, jak i interpretacji postów Smitha.
Nieładnie się pan zachowujesz, panie Koraszewski. Bardzo brzydko.
|
|
4 na 4 | placownik (17853 punktów) |
>Początki tego "cywilizowanego" państwa to terroryzm,
Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie. Działa od roku 1918. Rok oficjalnego otwarcia - 1925.
Tel-Aviv. Miasto powstałe od podstaw na wykupionych od arabskich właścicieli piaskach na przedmieściach Jaffy (dzisiaj dzielnicy Tel-Avivu). Zespół miejski tzw. Białego Miasta w Tel Awiwie, który powstał w latach trzydziestych ubiegłego wieku, w 2003 roku został umieszczony na Liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Będę tak od czasu do czasu "cykał". Jeśli zdecydowanie nie życzysz sobie tego typu "wtrąceń" - napisz. Obiecuję, że przestanę.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >>Początki tego "cywilizowanego" państwa to terroryzm, > Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie. (...) na Liście światowego dziedzictwa UNESCO. W 1934 Tel Awiw otrzymał prawa miejskie ale o uznaniu Tel-Avivu za państwo to nie słyszałem. > Będę tak od czasu do czasu "cykał". Jeśli zdecydowanie nie życzysz sobie tego typu "wtrąceń" - napisz. Obiecuję, że przestanę. Ależ skąd, ciekawostek nigdy za wiele. > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Łódź budowali w dużej mierze Rosjanie i Żydzi, nie brakło też kapitału niemieckiego. Dlaczego w takim razie należy do Polski? Co z tego, że ktoś w obcym państwie wybudował osiedla, domy etc. Dla kogo? Dla mieszkających tam lludzi, czy dla siebie? Czy ziemia została uczciwie spłacona? Czy zawsze? A nawet jakby, to przecież z faktu, że wiele pól rzepaku pod Wrocławiem należy do Holendrów, nie wynika fakt przyznania tych terenów Holandii. Nadal mamy tam Polskę. W niejednym mieszkaniu wrocławskim mieszkają obywatele innych państw. Nawet jeśli kupili owe mieszkania na własność, wciąż są one częścią terytorium Polski.
Spojrzyj na to Placowniku uczciwie. To naprawdę tak wygląda. Obywatel żadnego kraju nie ma prawa sprzedać swojej działki obcemu państwu. Choćby dostał miliard dolarów za metr kwadratowy. Czy ktoś zrobił autochtonicznej ludności referendum z pytaniem - "Czy zgadzacie się, aby połowę waszego kraju dać Żydom (Chińczykom, Aborygenom etc...), bo w ich świętej księdze ta ziemia należy do nich?". Jak myślisz, ile by było głosów na "tak"? A jeśli zgadzasz się z tego typu logiką, to dlaczego na przykład Łódź nie jest enklawą państwa Rosyjsko - Niemiecką?
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Przyznaje, że dowiedziałem się kilku ciekawych spraw, zwianych z funkcjonowaniem państwa Izrael z Twojego wątku. Nie za bardzo wiem co jednak chcesz przez to dać nam do zrozumienia, że co z demokracją u nich coś nie w porządku, a może coś zupełnie innego, że to organizacja przestępcza nie państwo. Mam wrażenie, że wtykasz nos w nieswoje sprawy, nie nam oceniać model demokracji, czy sposób funkcjonowania organów państwa. Izrael potwierdza swój status pozycją międzynarodową i armią, jeśli jest w stanie trwać i bronić swego istnienia, nic mu nie zagraża. Jest mnóstwo państw gorzej traktujących swych i obcych obywateli, jest się kogo czepiać, nic to jednak nie zmienia, jeśli jestem w stanie obronić swą przestrzeń działania to to będę robił, głupie gadki nic tu nie zmienią.
|
|
 | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >Przyznaje, że dowiedziałem się kilku ciekawych spraw, zwianych z funkcjonowaniem państwa Izrael z Twojego wątku. Cieszy mnie to niezmiernie >Nie za bardzo wiem co jednak chcesz przez to dać nam do zrozumienia, że co z demokracją u nich coś nie w porządku, a może coś zupełnie innego, że to organizacja przestępcza nie państwo. Pokazać jak wygląda konkurencyjny mit miłującego pokój syjonizmu. >Mam wrażenie, że wtykasz nos w nieswoje sprawy, nie nam oceniać model demokracji, czy sposób funkcjonowania organów państwa. Izrael potwierdza swój status pozycją międzynarodową i armią, jeśli jest w stanie trwać i bronić swego istnienia, nic mu nie zagraża. Jest mnóstwo państw gorzej traktujących swych i obcych obywateli, jest się kogo czepiać, nic to jednak nie zmienia, jeśli jestem w stanie obronić swą przestrzeń działania to to będę robił, głupie gadki nic tu nie zmienią. Skończą się głupie gadki o "islamofaszyzmie" to nie będzie też głupich gadek demaskujących takie propagandowe bajki o Ali babie i czterdziestu terrorystach z delegaturą na Europę.
"Każde kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą." J. Goebbels
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Chodzi o to, że Izrael ma ogromne poparcie Stanów Zjednoczonych i wielu innych państw. Palestyna z kolei ma poparcie różnych, niezbyt miłych środowisk muzułmańskich etc. My mieszkamy w Polsce. W jednym z najbogatszych państw świata (byłem w Indiach), które z 40 milionami mieszkańców ma wpływ na politykę światową. Do tej pory wsparliśmy Amerykanów w agresji na Irak i Afganistan. Oczywiście, nie miało to takiego znaczenia, jak odniesienie się do tej sytuacji Niemiec, Francji, Chin, Indii, Rosji, ale też pewne miało. Teraz dyskutujemy o Palestynie/Izraelu. Być może ktoś, kto czyta to forum stanie się kiedyś posłem RP. Być może to, co tu czyta da mu jakąś wiedzę w głosowaniu na temat wsparcia kolejnej akcji USA na Bliskim Wschodzie, albo embarga dla jakiegoś państwa etc. Możliwe, że gdyby część posłów którzy przegłosowali wysłanie polskiej armii do Iraku czytała podobne do tej dyskusje, nasza armia nie pojechałaby do Iraku. Oczywiście Irak to nie Palestyna, ale z pewnością podejście do całej polityki bliskowschodniej miało wpływ na taką, a nie inną decyzję w sprawie Iraku. Zabiliśmy rękami naszych żołnierzy sporo niewinnych moich zdaniem osób. Pomogliśmy zaognić sytuację na Bliskim Wschodzie.
|
|
6 na 6 | plodzien (7378 punktów) | Dziękuję za ten wątek. Pozwala mi on oddalić powracający koszmar z dzieciństwa, kiedy w szkole uczyłem się historii II wojny i PRL, a w domu matka opowiadała mi jak było. Na koniec wykładu zawsze zaznaczała: tylko, synu nie opowiadaj w szkole tego, o czym ci mówiłam. Do jednej kieszeni wkładałem notatki z pogadanek z matką, do drugiej - spisane z książek i wykładów nauczyciela. Co dwukrotnie stało się przyczyną szkolnych niepowodzeń. Raz na klasówce zapomniałem co mam w której kieszeni i wolałem nic nie napisać, z góry godząc się z oceną niedostateczną. Drugi przypadek był jeszcze gorszy - zakończony wezwaniem matki do dyrektora, kiedy co prawda nie pomyliłem kieszeni, ale wiedza z obu mi się zmiksowała. Jak ten stary weteran, który zapomniał, czy dostał kulką między łopatki, czy łopatką między kulki - nawypisywałem głupot o wrześniowym ataku sowietów i wkroczeniu Niemiec w celu ochrony zachodnich terenów Polski przed azjatyckim najeźdźcą. A teraz jestem już duży i cieszę się, że z nauczycielem podającym jedyną słuszną prawdę można dyskutować.
|
|
 | 4 na 4 | Smith (10069 punktów) | >Dziękuję za ten wątek. Pozwala mi on oddalić powracający koszmar z dzieciństwa, kiedy w szkole uczyłem się historii II wojny i PRL, a w domu matka opowiadała mi jak było.(...) Ależ cała przyjemność po mojej stronie. Kiedyś mieliśmy problem z limitowanym dostępem do informacji. Nie każdy miał możliwość posłuchać albo przeczytać jak wygląda druga strona oficjalnie prezentowanego medalu. Przypomina mi się kawał jak to dziennikarze z ZSRR przyjechali do USA i po powrocie zastanawiali się jak to możliwe, że nie ma tam łagrów, cenzury, a wszystkie największe gazety piszą dokładnie to samo. Teraz mamy sytuację odwrotną, zalewają nas informacje, a jako że człowiek jest zwierzęciem racjonalizującym i wytresowanym w ten sposób, że jego zdolność udzielenia informacji jest ściśle powiązana z samooceną, więc przyswaja i powiela te najczęściej powtarzane. Kiedyś już policzono, że na temat samej Rewolucji Francuskiej napisano tyle książek, że pomimo kursu szybkiego czytania, żyjąc nawet 120 lat nikt nie byłby w stanie ich przeczytać. W związku z tym pojawia się problem, podobny do podziału pracy o którego wspaniałości trąbią wszyscy liberalni i socjalistyczni ekonomiści. Ci pierwsi wysławiają Adama Smitha, bo nie przeczytali "Bogactwa Narodów" w całości, a mniej więcej w okolicach 100 strony tej książki Smith stwierdził, że: podział pracy zniszczy ludzi i obróci ich w stworzenia tak głupie i pełne ignorancji, jak to jest możliwie tylko w przypadku ludzi. Miał rację, niestety najlepiej to widać na przykładzie wiedzy, którą można utożsamić z władzą, dlatego że, daje pozycję w hierarchii społecznej i głównie przez to została zdewaluowana do bezmyślnego powtarzania łatwo przyswajalnych opinii poprawiających samoocenę. >A teraz jestem już duży i cieszę się, że z nauczycielem podającym jedyną słuszną prawdę można dyskutować. W najgorszym wypadku, kiedy skończą się argumenty to może tylko obrzucać wyzwiskami by zakrzyczeć dyskomfort dysonansu poznawczego. Może kiedy memetyka wypłynie na szersze wody to sytuacja się zmieni, chociaż tylu mistrzów tłumaczyło te same rzeczy od stuleci, a i tak jest jak jest. Dziękuję i pozdrawiam
"Każde kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą." J. Goebbels
|
|
1 na 1 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | A u nas Murzynów biją.I u nich i u tamtych także...
Czekałem na rozwój wątku i co z niego wyniknie. Moja diagnoza która została potraktowana flagą off topic okazała się słuszną. Dodałbym jeszcze : " A u was dłużej ! A u was za to mocniej!"
Typowe przerzucanie się subiektywnymi racjami i wybiórczo wyciąganymi cytatami.
Żal, panie i panowie.
|
|
 | 5 na 5 | Smith (10069 punktów) | >A u nas Murzynów biją.I u nich i u tamtych także... Wszędzie biją, tylko tak się dziwnie składa, że kiedy władzę w kraju dyktującym pax americana przejmują chrześcijanie konserwatyści to urabiają opinię publiczną do tego że wspomniane Murzyny mają wielkie rogi i wymyślają jak nie "islamofaszyzmy" to "sztylety wycelowane w serce Texasu". Po to by swoją wątpliwą anielskość mocniej skontrastować z wymyślonymi i przemalowanymi demonami. Nie potrafili zrobić dokładnie nic z gospodarką więc marchewka dla wyborców w postaci obietnic dobrobytu stała się bezużyteczna. Najlepszym wyjściem było postraszenie batem w postaci światowej organizacji terrorystycznej by móc przyjąć rolę obrońców. W swojej gierce wykorzystali min. konflikt izraelsko-palestyński, podmalowując go uproszczeniami w odpowiednie do własnej propagandy barwy, tworząc mem skrupulatnie powielany w artykułach o Makao i kozach. >Czekałem na rozwój wątku i co z niego wyniknie. Moja diagnoza która została potraktowana flagą off topic okazała się słuszną. W czym, zechciej wyjaśnić? >Dodałbym jeszcze : " A u was dłużej ! A u was za to mocniej!" A coś więcej oprócz frazesu który szumnie nazywasz diagnozą potrafisz dodać? Weź sobie książkę do historii i popatrz jak powstały - "odrodziły się" państwa europejskie na początku XX w. albo lepiej zobacz w jaki sposób została narysowana mapa polityczna po rozpadzie Jugosławii, a jeszcze lepiej przyjrzyj się południowo wschodniej Azji i Afryce. Później przeczytaj ten wątek jeszcze raz i dopiero wtedy próbuj chrzanić: " A u was dłużej ! A u was za to mocniej!" >Typowe przerzucanie się subiektywnymi racjami i wybiórczo wyciąganymi cytatami. Widzę, że składanie literek opanowałeś, ale że coś poza tym to nie bardzo. >Żal, panie i panowie. Ktoś tu napisał "subiektywnymi racjami", więc może wysili szare komórki na uzasadnienie tego "obiektywnego" żalu.
"Nie rozpaczaj, że ludzie cię nie rozumieją. Martw się tym, że to ty nie rozumiesz ludzi." Konfucjusz.
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Tak, czasem zdarza się spotkać ludzi "obiektywnie mówiących". W dzisiejszych czasach ów obiektywizm to często luz rodem z MacDonaldsa. A później niektórym panom w czołgach to co robią myli się z grą komputerową. Tylko krew ofiar jest prawdziwa. Oczywiście żywa bomba naćpana religią to też niezbyt pozytywny rodzaj rozrywki.
|
|
1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | Cześć, z ciekawością przeczytałem Twój punkt widzenia.
Mam parę pytań:
1. Skoro uznajesz że terroryzm islamski/arabski nie wziął się z niczego, co odbieram jako próbę częściowego usprawiedliwienia, pytanie moje brzmi: skąd się wziął terroryzm żydowski w Palestynie u początków państwa Izrael oraz ile masz dla niego wyrozumiałości?
2. Jakie widzisz rozwiązanie tego tzw. konfliktu bliskowschodniego, oraz jaka powinna być wg Ciebie rola państwa Izrael (o ile uznajesz jego prawo do istnienia).
3. Jakie znasz państwa bardziej demokratyczne niż Izrael w tamtym regionie (to jest szczere pytanie, ja po prostu nie znam na nie odpowiedzi).
Co do rozwiązań ustrojowych uważam, że Izrael nie ma się co wstydzić, każde państwo ma jakieś swoje rozwiązania ustrojowe w demokracji, które są jego wewnętrzną sprawą, trochę głupio jest krytykować cudze rozwiązania prawne i ustrojowe podczas gdy w naszej Polsce mamy np problem nieustalonych precyzyjnie przez konstytucję kompetencji rząd/prezydent co jest przedmiotem konfliktów i szkodzi naszej demokracji.
Wydaje mi się, że te uwagi na temat jaki to ustrój Izraela jest niefajny mógłbyś sobie darować, ponieważ brzmią jak czysta złośliwość. Brak konstutytucji jako takiej też nie jest jakąś ogromną ułomnością o ile istnieją podobne do niej zestawy ustaw, czepianie się kolejności ich powstawania jest też moim zdaniem złośliwe i niemerytoryczne.
Jeżeli chodzi o prawo osób narodowości arabskiej do głosowania w Izraelu. Nie wiem jakie są powody że tylko tyle ma z nich prawo do głosowania. Zastanawia mnie jednak co by się stało gdyby jakieś ugrupowanie o programie islamsko/arabskim zdobyło większość w knesecie, jak sądzisz, jak potoczyłyby się losy tego państwa? Czy pozostałoby one nadal demokratyczne? Czy ludność żydowska miałaby zagwarantowane prawa takie jak obecnie ma ludność palestyńska?
Chciałbym też odnieść się do porównań Palestyny do okupowanej Polski z czasów 2 wojny światowej. Moim zdaniem są zupełnie nietrafne. Państwo (państwa) żydowskie istniały na terenie dzisiejszego Izraela od jak dawna? 2000 lat? Od jak dawna datuje się piśmiennictwo hebrajskie a od jak dawna polskie i plaestyńskie (???) ? Czy palestyńczycy są okupowani przez dwa sąsiadujące mocarstwa które podzieliły się terytorium palestyny? Czy język palestyński jest osobnym językiem niż język arabski? Z mojego zapewne niedoskonałego punktu widzenia wygląda to tak, że to raczej Izrael można porównywać do okupowanej Polski, której w alternatywnej rzeczywistości pomogli amerykanie, a palestyńczycy to przymusowo wysiedlona mniejszość niemiecka. Gdyby Polska tylko miała wtedy takiego sojusznika jak ma teraz Izrael... Na mapie świata Izrael jest malutką wysepką w morzu arabskim.
Pozdrawiam Adam
|
|
 | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Cześć, z ciekawością przeczytałem Twój punkt widzenia.Cześć cieszy mnie to niezmiernie. > Mam parę pytań:Tylko, że ja nie wyręczam propagandy w udzielaniu prostych odpowiedzi na skomplikowane problemy. > 1. Skoro uznajesz że terroryzm islamski/arabski nie wziął się z niczego, co odbieram jako próbę częściowego usprawiedliwienia, pytanie moje brzmi: skąd się wziął terroryzm żydowski w Palestynie u początków państwa Izrael oraz ile masz dla niego wyrozumiałości?Skąd się wziął: - a np. z tradycji (wariant antysemicki więc nie polecam) albo z powodu nr 1 albo w wyniku tego, że był jedynym dostępnym środkiem prowadzenia walki zbrojnej w odróżnieniu od podobnych sytuacji znanych z historii. Nie jestem guru i nie dam Ci prostej odpowiedzi. > 2. Jakie widzisz rozwiązanie tego tzw. konfliktu bliskowschodniego, oraz jaka powinna być wg Ciebie rola państwa Izrael (o ile uznajesz jego prawo do istnienia).Jeszcze raz, nie jestem guru i dam Ci prostej odpowiedzi, na pewno nie będzie nim głoszenie propagandy w stylu "islamofaszyzm". Izrael istnieje i nie rozumiem, co ma do rzeczy moje uznanie tego faktu. Jako byt państwowy, naważył sobie piwa to ma problem. I nie rozumiem dlaczego niby ja mam krztusić się tym gorzkim trunkiem, popierając jego politykę apartheidu w myśl sentymentów i straszenia mnie opowieściami o Ali babie i czterdziestu terrorystach. Jedyną rozsądną rolę jaką widzę dla tego państwa to strona w negocjacjach. > 3. Jakie znasz państwa bardziej demokratyczne niż Izrael w tamtym regionie (to jest szczere pytanie, ja po prostu nie znam na nie odpowiedzi).To sobie poczytaj ten wątek zamiast próbować sztuczki w stylu Rosja to wzór demokracji bo graniczy z Białorusią, Azerbejdżanem, Chinami itd.  > Co do rozwiązań ustrojowych uważam, że Izrael nie ma się co wstydzić, każde państwo ma jakieś swoje rozwiązania ustrojowe w demokracji, które są jego wewnętrzną sprawą, trochę głupio jest krytykować cudze rozwiązania prawne i ustrojowe podczas gdy w naszej Polsce mamy np problem nieustalonych precyzyjnie przez konstytucję kompetencji rząd/prezydent co jest przedmiotem konfliktów i szkodzi naszej demokracji.W Polsce mamy jeden wielki problem konstytucji. > Wydaje mi się, że te uwagi na temat jaki to ustrój Izraela jest niefajny mógłbyś sobie darować, ponieważ brzmią jak czysta złośliwość. Brak konstutytucji jako takiej też nie jest jakąś ogromną ułomnością o ile istnieją podobne do niej zestawy ustaw, czepianie się kolejności ich powstawania jest też moim zdaniem złośliwe i niemerytoryczne.Popisz się merytoryczną pochwałą wolności osobistych w państwie Izrael.  > Jeżeli chodzi o prawo osób narodowości arabskiej do głosowania w Izraelu. Nie wiem jakie są powody że tylko tyle ma z nich prawo do głosowania. Zastanawia mnie jednak co by się stało gdyby jakieś ugrupowanie o programie islamsko/arabskim zdobyło większość w knesecie, jak sądzisz, jak potoczyłyby się losy tego państwa? Czy pozostałoby one nadal demokratyczne? Czy ludność żydowska miałaby zagwarantowane prawa takie jak obecnie ma ludność palestyńska?Podobne dylematy rozpatrywano już kiedyś tutaj . > Chciałbym też odnieść się do porównań Palestyny do okupowanej Polski z czasów 2 wojny światowej. Moim zdaniem są zupełnie nietrafne.> Państwo (państwa) żydowskie istniały na terenie dzisiejszego Izraela od jak dawna? 2000 lat?Podobno od ponad 3000, tylko że tak sobie stoimy z archeologicznym potwierdzeniem dla np. Wielkiego Królestwa Dawida i Salomona. Zainteresuj się np. państwem Majów i Azteków w ramach trafności porównań do Polski.  > Od jak dawna datuje się piśmiennictwo hebrajskie a od jak dawna polskie i plaestyńskie (???) ?A ukraińskie i białoruskie albo w drugą, co np. z Etruskami i Baskami.  > Czy palestyńczycy są okupowani przez dwa sąsiadujące mocarstwa które podzieliły się terytorium palestyny?Masz na myśli Jordanię czy Liban jako to drugie mocarstwo? > Czy język palestyński jest osobnym językiem niż język arabski?Tak a np. saudyjski i syryjski to mają niby tę wspólną cechę że od "s" zaczyna się ich nazwa.  > Z mojego zapewne niedoskonałego punktu widzenia wygląda to tak, że to raczej Izrael można porównywać do okupowanej Polski, której w alternatywnej rzeczywistości pomogli amerykanie, a palestyńczycy to przymusowo wysiedlona mniejszość niemiecka. Gdyby Polska tylko miała wtedy takiego sojusznika jak ma teraz Izrael...To by chodziła na ropę i najprawdopodobniej jadłbyś chleb z mąki dotowanej przez departament rolnictwa USA. > Na mapie świata Izrael jest malutką wysepką w morzu arabskim.Z takimi dwoma dużymi może nie obozami koncentracyjnymi ale czymś na kształt bantustanów. Pozdrawiam Smith
"Na egzaminach głupi zadają pytania, na które mądrzy nie potrafią odpowiedzieć." O. Wilde
|
|
|  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > >Cześć, z ciekawością przeczytałem Twój punkt widzenia.> Cześć cieszy mnie to niezmiernie.> >Mam parę pytań:> Tylko, że ja nie wyręczam propagandy w udzielaniu prostych odpowiedzi na skomplikowane problemy.Ja tylko chciałem poznać Twoje zdanie i nie liczyłem że znasz rozwiązania tych problemów. > Jedyną rozsądną rolę jaką widzę dla tego państwa to strona w negocjacjach.Okej. A reszta tradycyjnie to sporo pytań w odpowiedzi na pytania  czyli wymigałeś się  Na razie z tego wszystkiego zrozumiałem że jesteś przeciwnikiem syjonistycznej propagandy, to zrozumiałe. Ja staram się wyłowić z wypadkowej propagand coś bliskiego prawdy. Dziękuję Adam
|
|
| |  | | Smith (10069 punktów) | > Ja tylko chciałem poznać Twoje zdanie i nie liczyłem że znasz rozwiązania tych problemów.Jakie widzisz rozwiązanie tego tzw. konfliktu bliskowschodniego, oraz jaka powinna być wg Ciebie rola państwa Izrael (o ile uznajesz jego prawo do istnienia). > A reszta tradycyjnie to sporo pytań w odpowiedzi na pytania czyli wymigałeś się  Zawsze migam się od roli rzecznika "prawd obiektywnych" albo guru natchnionego mądrością prawd wspomnianych. > Na razie z tego wszystkiego zrozumiałem że jesteś przeciwnikiem syjonistycznej propagandy, to zrozumiałe. Ja staram się wyłowić z wypadkowej propagand coś bliskiego prawdy.Powodzenia > DziękujęCała przyjemność po mojej stronie. > AdamSmith
"Gdy coś wiesz, wiedzieć, że to wiesz, a gdy nie wiesz, wiedzieć, że nie wiesz - to właśnie jest wiedza." Konfucjusz
|
|
| | |  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > >Ja tylko chciałem poznać Twoje zdanie i nie liczyłem że znasz rozwiązania tych problemów.> Jakie widzisz rozwiązanie tego tzw. konfliktu bliskowschodniego, oraz jaka powinna być wg Ciebie rola państwa Izrael (o ile uznajesz jego prawo do istnienia). Widzieć swoje rozwiązanie a znać rozwiązanie to dwie różne rzeczy, oraz pytalem "wg Ciebie". Ale już się nie czepiam. > "Gdy coś wiesz, wiedzieć, że to wiesz, a gdy nie wiesz, wiedzieć, że nie wiesz - to właśnie jest wiedza." KonfucjuszPowiedział co wiedział  Adam
|
|
| | | |  | 3 na 3 | awitu (1590 punktów) | > Widzieć swoje rozwiązanie a znać rozwiązanie to dwie różne rzeczy, oraz pytalem "wg Ciebie".> Ale już się nie czepiam.Ta rozmowa zaczyna odlatywać w kosmos. Bądźmy poważni. Adamie nie wiem czego oczekujesz od Smitha. Oczekujesz, że dokona czegoś co nie udało się przez wieki wielkim strategom, nie udało się rzeszom analityków, dyplomatów, politologów, ekonomistów, socjologów? Jak dotąd nikt nigdy nie przedstawił dobrej i działającej recepty na rozwiązanie konfliktu cywilizacyjnego, bo takiej nie wymyślono. Takie konflikty można jedynie wygasić, z nadzieją że pozostaną wygaszone jak najdłużej, próbować znaleźć sposób by zmniejszyć skalę tego konfliktu, by liczba ofiar gdy na nowo zapłonie była jak najmniejsza. Bo że zapłonie to jest oczywiste. Niestety jak pokazują wydarzenia, w chwili obecnej robi się wszystko by ów konflikt podsycać i wzmacniać. Na ten temat napisano niezliczone tomiszcza, pochylali się nad tym tematem tacy myśliciele jak Huntington, pochylali się w swych pracach tacy malutcy jak ja. Wszyscy zgodnym chórem odpowiedzą Ci: Nie da się wymyślić sposobu na zakończenie konfliktu trwającego zgoła od 25 wieków i mającego przyczyny cywilizacyjne. Oczywiście można wierzyć Dahrendorfowi czy Fukuyamie, że lekarstwem jest demokratyzacja i liberalizm, tylko że owe teorie jakoś nie chcą się sprawdzić, co pokazują obecne wydarzenia. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | |  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>Widzieć swoje rozwiązanie a znać rozwiązanie to dwie różne rzeczy, oraz pytalem "wg Ciebie". >>Ale już się nie czepiam. >Ta rozmowa zaczyna odlatywać w kosmos. Bądźmy poważni. >Adamie nie wiem czego oczekujesz od Smitha. Oczekujesz, że dokona czegoś co nie udało się przez wieki wielkim strategom, nie udało się rzeszom analityków, dyplomatów, politologów, ekonomistów, socjologów? [...] >Nie da się wymyślić sposobu na zakończenie konfliktu trwającego zgoła od 25 wieków i mającego przyczyny cywilizacyjne.
Ja nie chciałem żeby mi wymyślał taki sposób, tylko pytałem czy jakiś sposób może wcześniej przyszedł do głowy, oraz po prostu chciałem znać jego zdanie na funkcjonowanie państwa Izrael.
Czy nie można się zapytać o cudze zdanie?
Ja mam obecnie swoje zdanie na ten temat - uważam że Izrael w granicach swojego państwa i w granicach prawa międzynarodowego i swojego prawa lokalnego, powinien starać się wygaszać ten konflikt oraz, że ma prawo bronić się przed atakami z terytoriów państw ościennych. Jednym słowem daję im wolną rękę z zastrzeżeniami które podałem. Osobiście jest mi blisko do opinii przedstawianych w Haaretz, z licznymi zastrzeżeniami. Marzy mi się też, że państwa ościenne przyjmą uchodźców palestyńskich koczujących w obozach przejściowych, do siebie.
Bardzo łatwo jest sobie narzekać na propagandę taką lub siaką, ale czy z tego narzekania coś wyniknie?
>Oczywiście można wierzyć Dahrendorfowi czy Fukuyamie, że lekarstwem jest demokratyzacja i liberalizm, tylko że owe teorie jakoś nie chcą się sprawdzić, co pokazują obecne wydarzenia.
NIektórzy nie chcą się zdemokratyzować, a demokracja jest okej pod waurnkiem że wszyscy grają w niej zgodnie z zasadami. A są tacy co używają jej tylko jako przejściowego narzędzia do zdobycia władzy i zniesienia tej demokracji. Nie mam tutaj teraz na myśli żadnego konkretnego państwa, ale zdarzały się takie przypadki.
Pozdrawiam Adam
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | awitu (1590 punktów) |
> Ja nie chciałem żeby mi wymyślał taki sposób, tylko pytałem czy jakiś sposób może wcześniej przyszedł do głowy, oraz po prostu chciałem znać jego zdanie na funkcjonowanie państwa Izrael.> Czy nie można się zapytać o cudze zdanie?Ależ możesz, pytać o zdanie na jakiś temat, to nie o to chodzi. Każdy z nas ma jakieś swoje subiektywne zdanie na temat tego konfliktu i fajnie gdy prowadzimy na ten temat rozmowy. Bo to, powinno nas zbliżać do zrozumienia owego konfliktu i do poszerzenia wiedzy. Jeszcze fajniej gdy zamiast rozpalać emocje, próbujemy je ochładzać, ponieważ paliwem które podsycają między innymi ten konflikt są właśnie emocje. Tyle, że taka rozmowa nie przybliża nas nawet o milimetr do poznania sposobu rozwiązania tego konfliktu. Rozwiązanie wymaga pogodzenia stron, a przynajmniej znalezienia wspólnych interesów. Jak widać na przykładzie dyskusji na forum, nie jesteśmy w stanie pogodzić nawet obserwatorów tego konfliktu, a co dopiero jego uczestników. W tym pogodzeniu nie pomaga na pewno antagonizowanie, brutalizacja i tworzenie monstrum z drugiej strony. To nie jest konflikt pomiędzy dwoma państwami, które mają wspólną podstawę porozumienia w postaci wspólnych wartości, wspólnego systemu myślenia. To jest konflikt którego podstawą jest odmienny sposób pojmowania świata, różnych wzorców moralnych. Każda ze stron jest święcie przekonana, że warunkiem koniecznym jest zwycięstwo jej systemu wartości. Dlatego w naszych oczach - to że państwa arabskie nie są demokracjami, że ich społeczeństwo jest zorganizowane na całkiem innych, czasami przerażających nas warunkach, że ich marzenia i dążenia są tak odmienne od naszych sprawia, że jawią się nam jako dziwny niezrozumiały twór, dla którego szukamy nazw. I nazwy znajdujemy: terroryści, faszyści, islamofaszyści itd. Druga strona działa w identyczny sposób, ponieważ oni także nie pojmują dlaczego my działamy i myślimy w tak odmienny dla nich sposób. I nadają nam także nazwy np. bluźniercy, dziwki, dzieci szatana. itd. Ten konflikt toczy się na każdej z możliwych płaszczyzn. I będzie trwał, bo żadna ze stron nie tylko nie rozumie drugiej, ale do takiego zrozumienia nie dąży. Dodaj do tego, że wartości cywilizacji żydowskiej nie do końca pokrywają się z wartościami cywilizacji łacińskiej, a jedynie łączy je w chwili obecnej wspólnota interesów ( która, na dodatek zaczyna zgrzytać) i mamy tygiel emocji, które muszą co jakiś czas zostać rozładowane, przez eskalację konfliktu. > Ja mam obecnie swoje zdanie na ten temat - uważam że Izrael w granicach swojego państwa i w granicach prawa międzynarodowego i swojego prawa lokalnego, powinien starać się wygaszać ten konflikt oraz, że ma prawo bronić się przed atakami z terytoriów państw ościennych. Jednym słowem daję im wolną rękę z zastrzeżeniami które podałem.Tylko widzisz ten konflikt nie ogranicza się do Izraela. Gdyby stronami był tylko Izrael i Palestyńczycy, to byłoby małe piwo. Gdyby osią konfliktu było to, że Izrael broni swych granic, a Palestyńczycy walczą o swoje prawo do tej ziemi, to mielibyśmy mały lokalny konflikt, jakich w chwili obecnej toczy się wiele na świecie. To konflikt pomiędzy sztucznie stworzonym państwem, które ma ogromne wsparcie mocarstw z sztucznie podzielonym tworem jakim jest świat islamski, który na dodatek w chwili obecnej sam walczy o kształt swojej przyszłej tożsamości. To co się obecnie dzieje na bliskim wschodzi będzie miało ogromny wpływ na to jaki kształt będzie miał przyszły świat islamski. A nasze obecne działania, w tym postawa Izraela moim zdaniem jedynie nasilą radykalizację Islamu. > Osobiście jest mi blisko do opinii przedstawianych w Haaretz, z licznymi zastrzeżeniami.> Marzy mi się też, że państwa ościenne przyjmą uchodźców palestyńskich koczujących w obozach przejściowych, do siebie.To nic nie da, nie wygasi konfliktu. > Bardzo łatwo jest sobie narzekać na propagandę taką lub siaką, ale czy z tego narzekania coś wyniknie?Tak, może wyniknąć sprostowanie kilku poglądów, zachęta dla innych by samodzielnie szukali, analizowali, a nie jedynie przyjmowali wszystko jak leci. Moim zdaniem uczy krytycznego myślenia. Uczy, że nie musisz się zgadzać z żadną ze stron, że możesz posiadać własne zdanie. > >Oczywiście można wierzyć Dahrendorfowi czy Fukuyamie, że lekarstwem jest demokratyzacja i liberalizm, tylko że owe teorie jakoś nie chcą się sprawdzić, co pokazują obecne wydarzenia.> NIektórzy nie chcą się zdemokratyzować, a demokracja jest okej pod waurnkiem że wszyscy grają w niej zgodnie z zasadami. A są tacy co używają jej tylko jako przejściowego narzędzia do zdobycia władzy i zniesienia tej demokracji. Nie mam tutaj teraz na myśli żadnego konkretnego państwa, ale zdarzały się takie przypadki.Widzisz, znowu się nie rozumiemy. Wracam do czegoś co tu powtarzam jak mantrę. Demokracja nie jest wartością samą w sobie. Uznanie, że demokracja jest wartością o której każdy marzy, że jest jedynym dobrym systemem w każdych warunkach geopolitycznych jest wykazywaniem, że nasz łaciński system wartości jest tym jedynym i wszyscy powinni go przyjąć by być szczęśliwi. Tym sposobem znowu wracamy do istoty problemu, który leży u podstaw tego konfliktu. Pozdrawiam Liwia debatapolityczna.pl
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | ]> Widzieć swoje rozwiązanie a znać rozwiązanie to dwie różne rzeczy, oraz pytalem "wg Ciebie".Widzieć to można np. kominiarkę jednocześnie znając rozwiązanie; wszystkiemu winni są "islamofaszyści". Dorzuciłbym do tego za Remarque'iem: "i cykliści". > Ale już się nie czepiam.Bardzo mnie to cieszy. Pozdrawiam
"Skutkiem niewiedzy tępota i głupstwo,(...) Idący Ścieżką (...) Niszczy niewiedzę, (...) podniety są źródłem wszelkiej udręki (...) ostudzenie i wygaszenie podniet spowoduje zniknięcie udręki."
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|