Racjonalista - Strona głównaDo treści
Komórka a prywatność

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-02-2012 22:15kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Komórka a prywatność
Jeden z operatorów sieci komórkowych oferuje promocję "Kolejny rok bezpłatnych rozmów z osobą wybraną w usłudze...".
W regulaminie oferty zapisano m. in.:
Cytat:
2.7. Korzystając z warunków niniejszej promocji, Użytkownik nie może używać Karty SIM do:
2.7.1. maszynowego (ruch typu "maszyna do maszyny" lub "maszyna do użytkownika") generowania połączeń, w tym wysyłania wiadomości SMS lub MMS,
2.7.2. przesyłania znacznej liczby informacji o tożsamej lub podobnej treści, przeznaczonych do promowania towarów, usług czy wizerunku lub
2.7.3. osiągnięcia efektów podobnych do opisanych w pkt. 2.7.1 i 2.7.2.
Powstaje pytanie: skąd Operator będzie wiedział, że Użytkownik narusza punkt 2.7.2?
Moim zdaniem nie da się tego stwierdzić bez analizowania treści rozmów, SMS-ów, MMS-ów, wpisów na Facebook-u itd. itp. Czyżby zatem niemal każdy sposób wykorzystania telefonu komórkowego podlegał szpiegowaniu przez Operatora?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Podejrzewam że po prostu system w jakiś sposób "zlicza" za pomocą mało obciążającego filtru czy użytkownik nie przekracza normy, którą nie trudno oszacować. Jeśli ją przekroczysz to wtedy Ci odłączają, a Ty się tłumaczysz. Myślę że taki system byłby skuteczny w 99,9999% jeśliby dobrze oszacować. A bez trudu da się to dobrze oszacować na podstawie już zgromadzonych danych i symulacji SASami czy innymi programami.

Ja bym to tak zrobił przynajmniej i nie wątpię że działa to mniej więcej w ten sposób operator byłby stratny, gdyby ktoś wykorzystywał za darmo udostępnione łącze do lepszych rzeczy niż np. rozmawianie i smsowanie z drugą połówką, szczególnie jeśli oferta jest na kartę. Chodzi po prostu o to, żeby wykryć kiedy ktoś nie będzie tego używał zgodnie z warunkami promocji, a to można łatwo zrobić analizując częstotliwość wykorzystywania łącza. Nie trzeba w tym celu w ogóle szpiegować niczego.

Edycja:

Konkretnie do punku 2.7.2 najprostszy sposób na sprawdzanie czy użytkownik nie przesyła takich samych treści to traktowanie wiadomości funkcją asymetryczną i następnie porównywanie haszy. Oczywiście to nie rozwiązuje problemu, ale myślę że tu jakaś elegancka analiza (na ile treści są podobne), która jest możliwa bez szpiegowania użytkownika miałaby miejsce dopiero kiedy wiadomości by się znacznie nasiliły. Bez problemu można więc oszacować od jakiego progu wiadomości byłyby generowane i wysyłane przez maszynę. Nie potrzeba czytać tych wiadomości, bo po co?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
O ile dobrze rozumiem, to tłumaczysz sposoby wykorzystywane do szpiegowania lub - jeśli wolisz- analizowania korzystania z komórki.
Fakt pozostaje faktem - operator w jakiś sposób wnika w to, jak korzystam z komórki, co mówię, co piszę, co wysyłam.
To tak, jakby operator pocztowy czytał moje listy, kartki pocztowe, przeglądał zawartość wysyłanych przeze mnie paczek.



Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
19-02-2012 02:47 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Zdecydowanie tak nie jest. Sieć komórkowa jest dużo bezpieczniejsza od innych form komunikacji np. poczty, czy np. poczty elektronicznej albo rozmów przez skype. Wszystkie Twoje rozmowy są szyfrowane, a listy nie. Wiadomość email idzie przez wiele serwerów, na które nie masz wpływu, nagłówki można bez problemu podrobić, a sniffing, fałszywe serwery itp. sprawiają, że rozmowę na skypie łatwo podsłuchiwać.

Z komórkami tak nie jest bo wszystkie rozmowy są szyfrowane i naprawdę bardzo ciężko coś takiego podsłuchać.

Narzędzia operatora do badania częstotliwości, czy raczej intensywności wykorzystania przez Ciebie sieci nie wymagają rzecz jasna odczytywania wiadomości czy podsłuchiwania rozmów. Również algorytmy sprawdzające czy treści się powtarzają nie muszą "czytać" wiadomości, wystarczy sprawdzić czy występują w niej podobne ciągi bitów. Nie ma tu mowy o żadnym odkodowywaniu.

Nikt więc nie przegląda zawartości, ani tym bardziej nie można tego porównywać do zaglądania do paczek.

Tak samo jakbyś nie mógł wysyłać metalowych przedmiotów i bo zbadaniu wykrywaczem metalu już byśmy wiedzieli, że nie wysyłasz niczego metalowego...

Nie trudno zauważyć, że po takiej analizie operator wie, że najprawdopodobniej nie jesteś maszyną i Twoje wiadomości nie są do siebie bardzo podobne...

Mam nadzieję że skoro aż tak Cię to przeraża to karty kredytowej/debetowej nie używasz

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Wszystkie Twoje rozmowy są szyfrowane
Nie przeze mnie, a zatem cóż jest warte takie szyfrowanie względem mojej prywatności? Nic.

Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
19-02-2012 09:38 
 Ocena 5 na 5
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>>Wszystkie Twoje rozmowy są szyfrowane
>Nie przeze mnie, a zatem cóż jest warte takie szyfrowanie względem mojej prywatności? Nic.

Właściwie to chroni Twoją prywatność, bo w przeciwnym wypadku byłbyś zwykłą rozgłośnią radiową o małym zasięgu niestety w informatyce i telekomunikacji nie da się ominąć przetwarzania danych. Może kiedyś będzie się dało wysłać dane z urządzenia na urządzenie pomijając wszelkich pośredników, ale na razie trudno to sobie wyobrazić taka sfera sf

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
MrOmegaStar (1 punktów)
>>>Wszystkie Twoje rozmowy są szyfrowane
>>Nie przeze mnie, a zatem cóż jest warte takie szyfrowanie względem mojej prywatności? Nic.
>Właściwie to chroni Twoją prywatność, bo w przeciwnym wypadku byłbyś zwykłą rozgłośnią radiową o małym zasięgu niestety w informatyce i telekomunikacji nie da się ominąć przetwarzania danych. Może kiedyś będzie się dało wysłać dane z urządzenia na urządzenie pomijając wszelkich pośredników, ale na razie trudno to sobie wyobrazić taka sfera sf
>
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

>
Jaka sfera S-F ? A krótkofalarze to co robią ? Ty masz radio, ktoś ma radio - nikogo nie potrzeba, transmisja idzie bezpośrednio pomiędzy odbiorcą i nadawcą. I możesz jak chcesz używać szyfrów jak ci to pomaga, czy transmisji cyfrowej (w pewnym zakresie).

Pozdr,
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Oczywiście chodziło mi o to że bezpośrednie łączenie się czymś w rodzaju komórki to sfera SF. Tak żeby osoba A połączyła się z osobą B, znając tylko np. certyfikat, niezależnie od tego gdzie ona się na globie znajduje.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
19-02-2012 11:25 
 Ocena 3 na 3
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Najlepiej twoją prywatność chroni ekonomia, gdyż piekielnie kosztowne byłoby czytanie (ze zrozumieniem!) wszystkich tekstów czy rozmów. Wszelako faktem jest, że możliwe jest stosowanie bootów analizujących występowanie zwrotów "bomba", "zabić" czy "prezydent", tak jak stosuje się wykrywacze metalu na lotniskach. Chociaż sensem stosowania takich technik jest bardziej odstraszanie niż wykrywanie.
No cóż, odkąd istnieje cywilizacja istnieje też pojęcie wywiadu, a każda epoka ma takich szpiegów, na jakich pozwala właściwy dla tej epoki poziom technologiczny.
"Nihil novi sub sole!"
19-02-2012 11:54 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
> "bomba", "zabić" czy "prezydent",<
Toteż od dawna wymyślano kody, mniej lub bardziej pomysłowe. Tyle że jeśli ktoś pieprzy o kasztanach na placu Pigalle, albo o ciotce, to tylko idiota potraktuje to dosłownie. Z drugiej strony, na idiotę też można wyjść traktując poważnie wpis internetowy o tym, że chce się wykopać Marylin Monroe i zniszczyć Amerykę, co niedawno zdarzyło się paranoidalnie czujnym Yankesom.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Taka mała dygresja. Właściwie to nie wiadomo co dokładnie się stało. Jak chłopak zaczął ich bluzgać np. to też bym do kraju nie wpuścił chyba nie było oświadczenia od służb USA, co właściwie się zdarzyło? Czy po prostu ja zlekceważyłem temat, uznając za głupią prasową sensację i nie zgłębiałem należycie?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
19-02-2012 14:59 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Taka mała dygresja. Właściwie to nie wiadomo co dokładnie się stało. Jak chłopak zaczął ich bluzgać np. to też bym do kraju nie wpuścił chyba nie było oświadczenia od służb USA, co właściwie się zdarzyło? Czy po prostu ja zlekceważyłem temat, uznając za głupią prasową sensację i nie zgłębiałem należycie?

Czytałem to doniesienie. Amerykanie używają algorytmów wiążących wypowiedzi klienta z prawdopodobieństwami określonych profili psychologicznych i najwyraźniej ten Irlandczyk został zakwalifikowany do "grupy podwyższonego ryzyka". W szczegółach taka procedura może dawać takie absurdalne wyniki ale w wymiarze globalnym widocznie się sprawdza. Jeśli ktoś baaaardzo nie lubi Ameryki to - wiadomo - z określonym, niezerowym prawdopodobieństwem może być terrorystą.
Jeśli chodzi o mnie to w czasie pobytu w Ameryce zawsze, kiedy policja czy agenci wokół Białego Domu coś do mnie krzyczeli to nie wdawałem się w żadne dyskusje tylko lałem po gębie i odchodziłem spokojnym krokiem w swoją stronę. Pozwoliło mi to uniknąć wielu nieprzyjemności.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
19-02-2012 21:25 
 Ocena 2 na 2
zupełna (2507 punktów)

>Jeśli chodzi o mnie to w czasie pobytu w Ameryce zawsze, kiedy policja czy agenci wokół Białego Domu coś do mnie krzyczeli to nie wdawałem się w żadne dyskusje tylko lałem po gębie i odchodziłem spokojnym krokiem w swoją stronę. Pozwoliło mi to uniknąć wielu nieprzyjemności.


Kogo lałeś, że nie lądowałeś z nadgarstkami na łopatkach i ziemią na czole?
19-02-2012 22:03 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Kogo lałeś, że nie lądowałeś z nadgarstkami na łopatkach i ziemią na czole?

A takich tam - z drutem w uchu i w ciemnych przeciwsłonecznych okularach na nosie. Wyglądali na młokosów, gdybym nie czytał tych wszystkich książek o wywiadzie powiedziałbym nawet, że na dzieci, i byli zdezorientowani, kiedy zaczynałem swoją nawijkę po polsku. A wtedy myk-myk i pozamiatane. Płaczliwe toto było, hehe. Najważniejsze to nie dać się zastraszyć i sprowadzić do roli ofiary - zawsze mnie śmieszą te sceny, w których policjanci z tamtejszej drogówki po krótkim pościgu wywlekają jakieś wystraszone babcie za włosy z oldsmobila. Ogólnie nie jest tam wcale tak, jak to pokazują filmy sensacyjne - policjanci przeważnie zachowują się kulturalnie i zachowują się spokojnie, unikając awantur a bandyci są aresztowani zasadniczo tylko przez przypadek, ale to wynika z ich niskiego IQ.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Meretseger (61860 punktów)

>A takich tam - z drutem w uchu i w ciemnych przeciwsłonecznych okularach na nosie.
Dobry dowcip
19-02-2012 12:17 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Jak komuś zależy na prywatności to może na własną rękę szyfrować połączenia i wiadomości tylko musiałby zadbać odpowiednio o umieszczenie i zabezpieczenie kluczy na urządzeniach na dzisiejszych telefonach to żaden problem. Tylko po co tak chronić swoją prywatność jak się nie planuje zamachu stanu?


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
19-02-2012 12:55 
 Ocena 1 na 1
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
No i ten kij ma dwa końce. Jak się porządnie zaszyfruje jakąś tam większą liczbę wiadomości, to może się okazać, że nasze maile zaczną prewencyjnie ginąć w cyberprzestrzeni, a za to mogą się zmaterializować smutni panowie w prochowcach, pod fedorami, pukający do naszych drzwi o czwartej rano....
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>o czwartej rano...
Bez przesady. Wszyscy wiemy, że oni przestrzegają "ciszy nocnej" i przychodzą najwcześniej o 6 rano.


Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Tylko po co tak chronić swoją prywatność jak się nie planuje zamachu stanu?
Ty tak na poważnie?


Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
19-02-2012 14:42 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Ty tak na poważnie?

Nie można popadać w paranoję. Ważnych rzeczy nie przekazuje się takimi kanałami. Nie będę trzymał w pancernym sejfie kawy.

A jak ktoś będzie czytał wiadomości, które wymieniam z moją kobietą... niech go zazdrość zżera


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>"bomba", "zabić" czy "prezydent"
Terroryści na pewno wysyłają sobie wiadomości zawierające takie słowa?

>Chociaż sensem stosowania takich technik jest bardziej odstraszanie niż wykrywanie.
Przestępcy zapewne sikają po nogach ze strachu.

>No cóż, odkąd istnieje cywilizacja istnieje też pojęcie wywiadu, a każda epoka ma takich szpiegów, na jakich pozwala właściwy dla tej epoki poziom technologiczny.
Tyle że w obecnej epoce stosuje się szpiegowanie "prewencyjne", obejmujące nie tylko podejrzanych, ale kogo się tylko da.


Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)

>Terroryści na pewno wysyłają sobie wiadomości zawierające takie słowa?
To chyba oczywiste, no bo jakie inne?
>Przestępcy zapewne sikają po nogach ze strachu.
Jeśli wybuchają (śmiechem), to tym lepiej!
>Tyle że w obecnej epoce stosuje się szpiegowanie "prewencyjne", obejmujące nie tylko podejrzanych, ale kogo się tylko da.
Dlaczego nie, skoro się da?

Tak, paskudny jest nasz swiat, ino się wziąć i pociąć.....
20-02-2012 12:03 
 Ocena 1 na 1
Tohver (1287 punktów)
>Zdecydowanie tak nie jest. Sieć komórkowa jest dużo bezpieczniejsza od innych form komunikacji np. poczty, czy np. poczty elektronicznej albo rozmów przez skype. Wszystkie Twoje rozmowy są szyfrowane, a listy nie. Wiadomość email idzie przez wiele serwerów, na które nie masz wpływu, nagłówki można bez problemu podrobić, a sniffing, fałszywe serwery itp. sprawiają, że rozmowę na skypie łatwo podsłuchiwać.
>Z komórkami tak nie jest bo wszystkie rozmowy są szyfrowane i naprawdę bardzo ciężko coś takiego podsłuchać.

Czytam i coś mi tu nie pasuje...
www.pcadvi(*)change-skype-wiretapping-laws/
Z tego co wiem jak na razie jedynym sposobem na podsłuchanie rozmowy prowadzonej przez skype'a jest wirus na komputerze odbiorcy lub nadawcy. Algorytm szyfrowania połączeń nie został złamany. NSA oferowało nawet nagrodę za złamanie tego algorytmu:
www.itbusi(*)kype-encryption-hack/?cs=30459

Telefony komórkowe służby specjalne podsłuchują na lewo i prawo. Wystarczy nakaz i operator powie ci wszystko - gdzie i kiedy był telefon, do kogo dzwoniłeś itp. Nikt już nie pamięta afery hazardowej? Komórkę można nawet włączyć zdalnie i używać jako normalnego podsłuchu.
Co do szyfrowania rozmów i tego jak ciężko jest je podsłuchać:
en.wikipedia.org/wiki/A5/1#Security
"In 2006 Elad Barkan, Eli Biham and Nathan Keller demonstrated attacks against A5/1, A5/3, or even GPRS that allow attackers to tap GSM mobile phone conversations and decrypt them either in real-time, or at any later time."
In 2006...

Jeśli chodzi o maile to polecam OpenPGP, GnuPG itp. Jak na razie nie ma potwierdzonych doniesień o złamaniu tych szyfrów.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Zdecydowanie tak nie jest. Sieć komórkowa jest dużo bezpieczniejsza od innych form komunikacji np. poczty, czy np. poczty elektronicznej albo rozmów przez skype. Wszystkie Twoje rozmowy są szyfrowane, a listy nie. Wiadomość email idzie przez wiele serwerów, na które nie masz wpływu, nagłówki można bez problemu podrobić, a sniffing, fałszywe serwery itp. sprawiają, że rozmowę na skypie łatwo podsłuchiwać.
>Z komórkami tak nie jest bo wszystkie rozmowy są szyfrowane i naprawdę bardzo ciężko coś takiego podsłuchać.

Skype także jest szyfrowany i osoba podsłuchująca po drodze nie pozna treści. Nie słyszałem o złamaniu zabezpieczeń Skype dotyczących poufności informacji.
Zarówno operator Skype jak i wszyscy operatorzy komórkowi mają bez problemu wgląd w treść, ponieważ mają dodatkowe klucze szyfrujące. Ponadto treść SMS oraz treść czatu na wszelkich komunikatorach jak Skype czy GG jest zapisywana przez operatora i przechowywana latami. W Polsce był wyrok skazujący oparty na zapisy czatu z GG dostarczonego przez operatora.

Bezpieczeństwo można zapewnić, ale samodzielnie a nie liczyć na dostawcę usług.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Mi chodzi o atak typu man-in-the-middle, który wymaga jedynie podrobienia certyfikatótw, które właściwie bez problemu "sfałszowali" (czytaj: nadali sobie) Irańscy cyber-terroryści kilka lat temu.

W przypadku telefonii komórkowej samo sfałszowanie certyfikatów nie wystarczy bo trzeba jeszcze fizycznie zagłuszyć najbliższy nadajnik operatora specjalnym sprzętem. W przypadku komputerów topologia internetu pozwala na przeprowadzenie takiego ataku, nie wychodząc z domu.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
balon000 (504 punktów)
Ale właśnie na tym polega działalność operatora telefonii komórkowej.

Treść wiadomości musi być znana systemom operatora żeby móc ją przesłać do odbiorcy.

Komórka to nie krótkofalówka.

Wiadomość SMS (z definicji) trafia do systemu operatora i dopiero stamtąd do odbiorcy (a zwykle jest tak że przechodzi przez kilka podmiotów).

Tak naprawdę to w informatyce ściśle mówiąc nie ma wysyłania - jest kopiowanie. Twoja komórka wysyła kopię tego co wystukałeś do systemu operatora - system operatora wysyła kopię do odbiorcy. SMS to nie jest materialna paczuszka która jest przenoszona.

A takie kopiowanie wymaga żeby system "znał" DOKŁADNIE treść wiadomości (nie koniecznie musi znać ją żywy człowiek).

Dla operatora analizowanie takich SMS-ów to betka.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
OK, operator ma możliwość poznania treści SMS-a, to wiadomo, ale na jakiej podstawie operator umieszcza w regulaminie usługi zastrzeżenie, z którego wynika, że będzie czytał/podsłuchiwał treść wiadomości przekazywanych przez osoby korzystające z tej usługi?
Jaki zapis prawny pozwala operatorowi na takie działanie?



Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
balon000 (504 punktów)
>OK, operator ma możliwość poznania treści SMS-a, to wiadomo, ale na jakiej podstawie operator umieszcza w regulaminie usługi zastrzeżenie, z którego wynika, że będzie czytał/podsłuchiwał treść wiadomości przekazywanych przez osoby korzystające z tej usługi?
>Jaki zapis prawny pozwala operatorowi na takie działanie?

>
Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.


Nie sądzę by to czytał człowiek. Pewnie w momencie "przesyłu" jest sprawdzane ile już wiadomości wysłałeś i czy nie ma jakiś anomalii. To się dzieje automatycznie, identycznie jak filtr antyspamowy.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Nie sądzę by to czytał człowiek.
Nie chodzi o to czy czyta człowiek, czy program komputerowy. Chodzi o to, że ktoś/coś daje sobie prawo do czytania niezgodnie z prawem.
Filtr antyspamowy też jest, moim zdaniem, niezgodny z prawem, bo prawo ochrony korespondencji podlega uregulowaniom prawnym.


Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
sztejkat (4743 punktów)
Po pierwsze regulamin jedynie potwierdza to, co nakazuje ustawa:
Cytat:

Ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną.(...)
Art. 10. 1. Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej(...)

Kwestię monitorowania treści określa:
Cytat:

Ustawa Prawo Telekomunikacyjne(...)
DZIAŁ VII(....)
Tajemnica telekomunikacyjna i ochrona danych użytkowników końcowych
(...)
Art. 159. 1. Tajemnica komunikowania się w sieciach telekomunikacyjnych, zwana dalej "tajemnicą telekomunikacyjną", obejmuje:
(...)
2) treść indywidualnych komunikatów;
(...)
2. Zakazane jest zapoznawanie się, utrwalanie, przechowywanie, przekazywanie lub inne wykorzystywanie treści lub danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną przez osoby inne niż nadawca i odbiorca komunikatu, chyba że:
1) będzie to przedmiotem usługi lub będzie to niezbędne do jej wykonania;
2) nastąpi za zgodą nadawcy lub odbiorcy, których dane te dotyczą;
(...)
4) będzie to konieczne z innych powodów przewidzianych ustawą lub przepisami odrębnymi.
(...)
Art. 163. Dostawca publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych jest obowiązany do poinformowania abonenta (...) o zakresie i celu przetwarzania danych transmisyjnych oraz innych danych ich dotyczących (...)


Tak więc - nie, nie ma prawa, jako osoba, do zapoznawania się z treścią przekazywanych komunikatów w innym celu niż związanym bezpośrednio z ich przekazywaniem. Brzmi jak masło maślane, ale chodzi o to, że do wysłania SMS'a niezbędne jest, by maszyna usługodawcy go przeczytała. Podobnie jak pani na poczcie czytała nadawany telegram.

Co do tego, czy również nie mają do tego prawa jego maszyny mam wątpliwości - nie bardzo wiem, czy słowa "osoby inne" w wyżej wymienionym cytacie należy stosować wyłącznie do "inne wykorzystanie" czy też do całości zdania, to jest wraz z utrwalaniem, przekazywaniem itp.

Inna sprawa, gdy na takie przetwarzanie się zgodziłeś. Sądzę, że można domniemywać, iż podpisawszy umowę z takim a nie innym regulaminem godzisz się na to, że treści Twoich komunikatów będą analizowane pod względem podanych w regulaminie kryteriów.

Legalność filtru anty-spamowego - jak wyżej. Zgodziłeś się - masz. Nie zgodziłeś się - trudno, szukaj innego dostawcy Stricte literalnie patrząc, to i sama poczta elektroniczna mogłaby być uznana za nielegalną - bo przecież Twoje maile są utrwalane... Ba, nie tylko na dyskach roboczych serwerów, ale pewnie też w ich kopiach zapasowych.

Myślę, że realnym podejściem jest tu raczej: legalne jest dowolne przetwarzanie i przechowywanie maszynowe tak długo, póty do pojedynczych komunikatów nie pozyskuje dostępu człowiek. Sądziłbym więc, że jak najbardziej legalnym będzie soft dający operatorowi sygnał: "multum podobnych SMS'ów" jednocześnie nie dający informacji JAK owe SMS'y wyglądają.

Polecam też: www.cert.pl/PDF/secure2004/adamski.pdf (nieco nieświeże już) w kwestii tego, co kto i kiedy może lub musi rejestrować i archiwizować bez naszej zgody.

Niestety, nie jestem świadom co na ten temat mówią inne ustawy i rozporządzenia, a doświadczenie uczy, że mogą mówić coś zgoła zupełnie przeciwnego.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
"Zakazane jest zapoznawanie się, utrwalanie, przechowywanie, przekazywanie lub inne wykorzystywanie treści lub danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną przez osoby inne niż nadawca i odbiorca komunikatu, chyba że:
1) będzie to przedmiotem usługi
[...]"
Wyglądam mi na to, że zapoznawanie się z treścią przez dowolny podmiot jest dozwolone, gdy jest to "przedmiotem usługi", czyli np. jest częścią zapisów regulaminu np. operatora komórkowego. Innymi słowy, jeśli przedmiotem usługi jest zapoznawanie się z treścią informacji objętej usługą, to owo zapoznawanie się jest zgodna z ustawą.
Czyli że jeśli świadczę usługę telekomunikacyjną i zapiszę sobie w regulaminie zapoznawanie się z treścią przekazywanych przeze mnie informacji, to - zgodnie z ustawą - mam do tego prawo. Czyli byle wuj ma prawo czytać listy, maile, SMS-y itp. jeśli tylko przyzna sobie do tego prawo.



Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
sztejkat (4743 punktów)
Jak to się mówi - widziały gały co brały. Trza się burzyć przed podpisaniem. Żądać w umowie zapisów prostujących. Czyli - pieniaczyć, bulgotać i utrudniać. Aż w końcu człowiek dosłuży się zdjęcia i miejsca w gablotce pod tytułem "Tych klientów nie obsługujemy"

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
28-02-2012 19:52 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Przecież Operator nie zmieni zapisu Regulaminu Usługi, bo się to komuś nie podoba. Kilka dni temu zgłosiłem sprawę do UOKiK, czekam na odpowiedź.


Emeryci, popierajcie Partię czynem, umierając przed terminem!
sztejkat (4743 punktów)
Czysto teoretycznie patrząc, podpisujecie umowę Ty i On. Co podpiszecie, wasza sprawa. Każda umowa może być inna. Oczywiście pytaniem jest, czy Operatorowi w osobie przedstawiciela będzie się chciało. Oraz, na ile upierdliwy będzie klient.

Nie oszukuję się jednak, i zgodzę się z Tobą w niewypowiedzianej konkluzji - pojedynczy, indywidualny a do tego pyskaty klient to mała myszka, za którą gonić nie warto. Jak mu się nie podoba, niech nie podpisuje - tam są drzwi, proszę bardzo.

Bywa, że wolny rynek boli...

Daj znać, proszę, jaka będzie odpowiedź.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Wiem z doświadczenia zawodowego, że z operatorem można wynegocjować umowę, ale nie dotyczy to ofert proponowanych dla "małych myszek" o czym napisałeś.
To dotyczy nie tylko dostawców usług komórkowych - wszyscy jesteśmy równi, ale są też "równiejsi". Jak za tzw. komuny, a wciska nam się pierdy o "wolnym rynku" - dobre sobie!



Emeryci, popierajcie Partię czynem, umierając przed terminem!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365