Racjonalista - Strona głównaDo treści
I znowu żałoba....

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
06-03-2012 12:47Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
I znowu żałoba....
Ocena 20 na 20
Znowu. Zginęło 16 osób. Dużo? Mało?
Ważne, że zginęły "na raz" i w sposób spektakularny - wraki rozbitych pociągów, tony zgniecionej stali, strażacy, medycy, karetki, sprzęt specjalistyczny, psy ratownicze - robi wrażenie. Ale czy to dość na żałobę narodową?

W lokalnej GW tekst pisany w tonie lekkiego oburzenia, że kina czynne, teatr też, puby otwarte.
I że pomimo żałoby ludzie pójdą sobie na Kac Wawa albo na piwo.

A mnie już żałoby narodowe tylko nudzą.
Rozumiałam po JP II, rozumiałam po Smoleńsku - w obu wypadkach znałam osobiście ludzi, którzy naprawdę cierpieli po stracie papieża czy rożnych osób z feralnego lotu.
Ale już po zawaleniu się jakiejś hali czy pożarze jakiegoś budynku, wypadku autobusu za granicą? Ofiary trzęsienia ziemi na Oceanie Indyjskim zasługiwały na pomoc humanitarną. Ale nie żałobę NARODOWĄ.
O dziwo trzęsienie ziemi w Japonii i awaria elektrowni już była zbyt egzotyczna na żałobę. Tak samo huragan Katrina. Zero konsekwencji.
Religa ani Geremek na żałobę nie zasłużyli.

Człowiek obojętnieje. Ma to w nosie. Żałoba staje się przykrym zjawiskiem atmosferycznym.
W RMFie rano nie ma Olbratowskiego, nie ma szkła kontaktowego w TVN24, komedie w TV zamieniono na jakieś "obyczajówki". Cały internet na czarno-szaro.

Problem w tym, że większość społeczeństwa tak naprawdę smutku nie czuje, najwyżej jakieś bezosobowe współczucie. Za to spora cześć podnieca się coraz to nowymi makabrycznymi szczegółami katastrofy - komu przygniotło nogi a komu zmiażdżyło czaszkę, co komu w szpitalu musieli amputować i "ale widzieliście te lokomotywy, zupełna mielonka, WOW!" (z rozmowy dwóch łepków po sklepem). Tabloidy mają o czym pisać na kolejne tygodnie.

W III RP żałobę narodową rozwodniono. Nic już nie znaczy, nikogo nie rusza, poza pozującymi do zdjęć politykami, jest tylko pustym gestem.

No cóż, ludzie stracili bliskich. Tysiąc ludzi codziennie tracą bliskich, w bardziej lub mniej dramatycznych okolicznościach.
Jeżeli jedynym kryterium ma być, ile ludzi zginęło na raz w jednym miejscu, to ja się wypisuję. Mam w głębokim poważaniu takie żałoby.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Przemek J. (3008 punktów)
>Rozumiałam po JP II, rozumiałam po Smoleńsku - w obu wypadkach znałam osobiście ludzi, którzy naprawdę cierpieli po stracie papieża czy rożnych osób z feralnego lotu.

A ja nie rozumiem czemu wszyscy zostali zmuszeni do żałoby, po kimś kogo nie znali lub wręcz nie lubieli. Osobiście to znam osoby, które naprawdę cierpiały po stracie kogoś bliskiego, sam zresztą w tym roku to przeżywałem. Jeśli ktoś poważnie przeżywa i potrzebuje spokoju to sobie wyłączy radio i telewizor, ale dlaczego do cholery cały naród ma cierpieć? Pytanie retoryczne, bo każda okazja jest dobra do samo promocji polityków i poprawy PR sukienkowych - tylko do tego to się sprowadza, jak sama słusznie zauważyłaś. No i to czerpanie chorej satysfakcji (chyba tak to można nazwać) z oglądania cudzych nieszczęść w mediach. Jak dla mnie to jest żenująca szopka, ale naród chyba to lubi.

Rano w samochodzie zrezygnowałem ze słuchania radia na rzecz płyt CD.


Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
Konowal (6291 punktów)
Kto Cię zmusił ? Przełączyłeś sobie radio na CD i koniec. Ktoś inny pewnie by powiedział że ot trafił się typek co nie umie uszanować żalu innych, ale nie gadaj że ktoś cię do czegoś zmusił. No chyba że ktoś Ci podmienił CD z disko polo na Marsz pogrzebowy.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
setarkos (10757 punktów)
>.. czy to dość na żałobę narodową?
Tak. Nigdy dość żałoby nad ludzką głupotą, która do tragedii doprowadza. Żal powinien być wyrażany jak najbardziej spektakularnie i poparty biczowaniem, bo Polak z potwornym trudem mądrzeje po szkodzie (albo i wcale nie mądrzeje).
06-03-2012 14:00 
 Ocena 10 na 10
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>.. czy to dość na żałobę narodową?
>Tak. Nigdy dość żałoby nad ludzką głupotą, która do tragedii doprowadza. Żal powinien być wyrażany jak najbardziej spektakularnie i poparty biczowaniem, bo Polak z potwornym trudem mądrzeje po szkodzie (albo i wcale nie mądrzeje).

Nie, to tak nie działa.

Polak wyraża żal ZAMIAST wziąć się do roboty i poprawić, co było zepsute i spowodowało powód żalu.
Ale łatwiej jest robić marsową minę, załamywać ręce i spuszczać flagi do połowy masztu, ewentualnie "szukać winnych".
Bo to nic nie kosztuje i roboty mało.

Powódź stulecia też miała swoją żałobę narodową. A wszyscy wiemy, że w odpowiednich warunkach może się powtórzyć bo NIKT NIC NIE ZROBIŁ poza żałowaniem - dalej jedna rzeka ma 10 zarządców którzy się ze sobą nie komunikują, ludzie dalej budują na terenach zalewowych i wierzą w wały przeciwpowodziowe.

Żałobna narodowa w obecnej swojej formie demoralizuje.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Kamil Ciura (762 punktów)
>ludzie dalej budują na terenach zalewowych i wierzą w wały przeciwpowodziowe.

nawet gorzej - kopią sobie w tych wałach piwnice...
adinus (320 punktów)
>Znowu. Zginęło 16 osób. Dużo? Mało?

A co by było gdyby zginęło np 15 osób? Czy zasługują na żałobę? Jeśli tak to co będzie gdy ofiar będzie 14 i tak dalej.
Trzeba to jakoś urzędowo uregulować

Żałobę wprowadzamy gdy:

X1 < F^2 * (1/4Z+2N) + C lub X2 < (W_1^(1/4))*S_1 + ... + (W_x^(1/4))*S_x + C

Gdzie:

X1 - współczynnik graniczny od którego wprowadzamy żałobę gdy nie zmarła osoba
sławna.
X2 - współczynnik graniczny od którego wprowadzamy żałobę gdy zmarła osoba sławna
F - liczba ofiar
Z -liczba zdjęć w mediach 4h po katastrofie
N -liczba newsów w mediach 4h po katastrofie
C - współczynnik spektakularności
Autobus C=10
tramwaj C=15
pociąg C=20
Statek C=40
Samolot C=100
Katastrofa budowlana C=150
W_x = (100-(wiek_osoby_zmarłej)) (sławnej)
S_x = Pozytywna sława, oddanie narodowi itd współczynnik ustanowiony
indywidualnie przez specjalną komisję kultury etc w skali 1-40.

Można oczywiście ustalić więcej granicznych współczynników do ustalenia ilości dni żałoby np ustawić je w ciąg (X1^n)/n^4 (X2^n)/n^4 gdzie n to ilość dni ale teraz ktoś musi się podjąć ustalenia podstawowych stałych, jacyś chętni?

Przydałoby się też podzielić całość przez kwadrat odległości od stolicy nie wliczając Polski i dzielić ofiarę np przez 4 gdy jest obcokrajowcem, a gdy jest innej rasy to przez 10, dzięki temu bardziej odpowiadałoby to temu co obserwujemy.
Konowal (6291 punktów)
Trochę masz rację a trochę nie. Nie da się jak kolega poniżej proponuje ustanowić jakiegoś wzoru czy reguł na żałoby narodowe. Zawsze będzie tak że jakaś część społeczeństwa będzie mniej przeżywała dane wydarzenie. Myślę że trzeba to zostawić w gestii sumienia prezydenta. To on ponosi odpowiedzialność za wyrażanie tym sposobem emocji swoich i społeczeństwa. Żałoba narodowa do niczego nie obliguje więc nie ma co się na tym bardzo rozwodzić, jak ktoś nie chce w tym uczestniczyć to przecież nikogo się nie zmusi do bycia smutnym.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
06-03-2012 15:28 
 Ocena 4 na 4
adinus (320 punktów)
>Trochę masz rację a trochę nie.

Ten wzór miał na zasadzie ironii pokazać jak bezsensowne są dyskursy nad tym czy powinno się wprowadzać żałobę bo zawsze jest to w kwestii prezydenta i tego czy warto mu zbić kapitał polityczny na śmierci innych ludzi.
Myślałem że widać w nim tę ironie...

Żałoba narodowa obliguje przekładanie imprez masowych oraz ciemne loga programów TV w rogu ekranu połączone z brakiem komedii w polskich stacjach. W jakiś podświadomy sposób państwo chce bym miał gorszy humor.
07-03-2012 10:34 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Trochę masz rację a trochę nie.
>Ten wzór miał na zasadzie ironii pokazać jak bezsensowne są dyskursy nad tym czy powinno się wprowadzać żałobę bo zawsze jest to w kwestii prezydenta i tego czy warto mu zbić kapitał polityczny na śmierci innych ludzi.
>Myślałem że widać w nim tę ironie...

Widać , ale znając naszych polityków to jeszcze gotowi są ten pomysł wziąć na poważnie :-D.

>Żałoba narodowa obliguje przekładanie imprez masowych oraz ciemne loga programów TV w rogu ekranu połączone z brakiem komedii w polskich stacjach. W jakiś podświadomy sposób państwo chce bym miał gorszy humor.
>
Jaka telewizja takie sposoby wyrażania żałoby.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Pa1ryk (1539 punktów)
>Człowiek obojętnieje. Ma to w nosie. Żałoba staje się przykrym zjawiskiem atmosferycznym.

Raczej kolejnym rytuałem. Był wypadek, głośno w mediach to wszyscy spodziewają się żałoby, a że mamy polityków jakich mamy to nie musieliśmy długo czekać. Logika odchodzi w cień, liczą się słupki i marketing, a katastrofy świetnie się sprzedają w mediach.

Paralaxa (150 punktów)

Żałoba ma być ponieważ tak naprawdę żyjemy w państwie wyznaniowym.
Przecież jednym z pierwszych na miejscu tej katastrofy był miejscowy ksiądz w rozwianej w biegu sutannie, który swoim rozgrzeszeniem "otworzył niebo" dla uwolnionych od ciała duszyczek osób, które tam straciły życie.
Śpieszył się bardzo, aby szatan go nie ubiegł ( ta ciągła walka o duszyczki ).
Tak więc nasze miłościwie nam panujące prześwietne rody prezydenckie, premierskie i inne ministerialne nie mogły sobie pozwolić na brak jakiegokolwiek akcentu kościelnego -rzymsko katolickiego.
Ja po śmierci bliskich mi osób tak gdzieś wieczorem w samotności mam maleńką chwilę zadumy, przemyśleń, wspomnień. To jest moja "żałoba". Nie na pokaz. Ale przecież ludzie lubią teatr. Lubią jak "artyści" dla nich specjalnie grają. I tak się dzieje od zarania wieków. Wszystko to przypomina mi jakąś średniowieczną gawiedź, żądną krwi oraz cierpień innych, byle tylko z daleka od nich samych. Przykre to i niesprawiedliwe.
06-03-2012 20:47 
 Ocena 1 na 1
Bartosz B. (179 punktów)
(zablokowany)
>Żałoba ma być ponieważ tak naprawdę żyjemy w państwie wyznaniowym.
Religia nie ma związku z żałobą, pamięć o zmarłych może być celebrowana również na świecki sposób. A że u nas nie jest, to inna rzecz.
Konowal (6291 punktów)
Wiarofobia i nietolerancja z Ciebie wyłazi, ale nie martw sie z wiekiem Ci przejdzie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Kamil Ciura (762 punktów)
Dużo racji jest w tym co piszesz. Ja np. nie rozumiałem żałoby po JPII. Co JPII zrobił dobrego dla Polski czy świata? Bardziej poruszyła mnie śmierć prof. Religi i to nie dlatego że był "swojskim" ateistą, tylko dlatego że był wybitnym specjalistą w swej dziedzinie i wiedziałem, że długo nie znajdzie się drugi taki człowiek, który by wypełnił tę lukę. Papieża wymieniono dość szybko i sprawnie.

Katastrofa w Smoleńsku wymagała żałoby z racji tego że zginęli bądź co bądź - para prezydencka i wielu innych ważnych dla państwa (a państwo żałobę ogłasza) ludzi. I widziałem jej sens, mimo że nie darzyłem sympatią wielu z tych ludzi, zwyczajnie było mi smutno, że zginęli.

Nie widzę sensu żałoby narodowej teraz. Ja żałobę i tak obchodzę - bo w tym wypadku zginęła moja koleżanka ze studiów. Ale nie będzie ta żałoba trwała dwa dni, na litość! Krótkiej, narzuconej, państwowej nie potrzebuję.
06-03-2012 21:56 
 Ocena 1 na 1
adinus (320 punktów)
Cytat:
Krótkiej, narzuconej, państwowej nie potrzebuję.

Dokładnie!

Odnośnie JPII to trzeba tu uwzględnić fakt że wielu Polaków jest wierząca, i najbardziej popularną lokalnie religią jest ta jedynie słuszna(jak każda) co sprawiło że wielu ludzi po jego śmierci czuło prawdziwy smutek. Dodajmy do tego fakt papieżowej "Małyszomani" bo w końcu sprawił on że więcej ludzi na świecie wiedziało gdzie jest nasz kraj. Dodajmy też promowany w mediach wizerunek sympatycznego dziadka który mówi o miłości i dla wielu jest wcieleniem anioła na ziemi. Te wszystkie czynniki sprawiły że Polskie społeczeństwo po jego śmierci było w żałobie i bez tej oficjalnej żałoby która w tamtym czasie była tylko dodatkiem.

Dołóżmy do tego fakt że gdyby nie było żałoby to polscy politycy zostaliby zjedzeni przez prawicową opozycję i większość społeczeństwa.

Jednak problem rodzi się w tym że nie wiadomo do końca dla kogo warto ogłaszać żałobę, a dla kogo nie, w końcu każda śmierć człowieka jest taką samą tragedią, śmierć Stalina niczym się nie różni od śmierci Papieża i dla mnie wywyższanie jednej z nich jako tragedii jest niemoralne tak samo jak okrzyki radości po śmierci Bin Ladena. (działał on przecież zgodnie z tym w co wierzył, a poziom fanatyzmu nie ma wpływu na moralność, cokolwiek znaczy słowo "moralność" więc nie mamy prawa powiedzieć obiektywnie że Bin Laden był zły, jest zły z naszego punktu widzenia)
(same okrzyki też mogą być moralne bądź niemoralne).
W ten sam sposób możemy stwierdzić że żałoba za kimś jest również relatywną wartością i narzucanie komuś odgórnie żalu jest nonsensowne.

Potraktujmy żałobę jako jedno z narzędzi manipulacji społeczeństwem i zbijania kapitału politycznego, samemu decydując czy przejmie nas ta czy inna tragedia, innego wyjścia nie widzę.
fiiś (1053 punktów)
>Znowu. Zginęło 16 osób. Dużo? Mało?

Miło, że są ludzie, którzy racjonalnie patrzą na irracjonalność świata!

A co do kryterium żałoby, to widzę aktualnie jedno - medialność.
Cóż, w takich żyjemy czasach.
astrotaurus (12445 punktów)
>Znowu. Zginęło 16 osób. Dużo? Mało?
Dzienna norma ofiar wypadków drogowych,
1/3 dziennej normy zaginionych bez wieści,
1/30 dziennej normy zmarłych na chorobę wieńcową.
Za to medialnie do przodu. Madzia jakby się nieco zużyła....

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365