Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak supermasywne czarne dziury osiągają swój rozmiar?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
13-08-2022 04:31tenyru (3 punktów)Jak supermasywne czarne dziury osiągają swój rozmiar?
Zróbmy kilka domniemań:

Czarne dziury to pozostałości masywnych gwiazd.

Granica Eddingtona mówi, że gwiazda może osiągnąć maksymalnie kilkaset mas Słońca. „Noworodzona” czarna dziura miałaby maksymalnie kilkaset mas Słońca.

Tak więc jedynym sposobem, aby supermasywne czarne dziury osiągnęły swój rozmiar, byłoby konsumowanie innych ciał. Jednak z powodu dylatacji czasu masy zbliżające się do horyzontu zdarzeń każdej czarnej dziury zatrzymałyby się w czasie dla naszej perspektywy, co uniemożliwiłoby jakiejkolwiek czarnej dziurze uzyskanie masy.

I nawet jeśli nie stanowi to problemu, większość obiektów zbliżających się do czarnej dziury zostałaby odrzucona tylko dlatego, że przestrzeń jest ogromna, a czarna dziura jest stosunkowo mała.

Jak to działa w realnym świecie? W której części się mylę?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

MaxGolonko3 (3459 punktów)
>Jak to działa w realnym świecie? W której części się mylę?

Grawitacja spowalnia czas ale tylko z punktu widzenia obiektu co się znajduje w bardzo dużym polu grawitacyjnym.

Patrząc z boku czas płynie dużo szybciej, normalnie, i doczekamy się wpadnięcia tej cząstki pod powierzchnię czarnej dziury.

Gdyby ten paradoks był faktyczny to już by o nim napisali fizycy i Nobla wzięli

To się liczy z wzorów Einsteina i one zawsze się sprawdzają jak do tej pory.
Jego teoria jest nie tylko trafna ale też przekonująca zdaniem wielkich fizyków współczesnych czyli uważają że nigdy nie zostanie obalona lub dramatycznie zmodernizowana.

Co innego z mechaniką kwantową. Jest skuteczna w obliczaniu efektów eksperymentów i działania urządzeń ale bardzo nieintuicyjna.

Wyszła z analizy opracowanych danych z eksperymentów a nie z przebłysku zrozumienia.

pl.wikiquote.org/wiki/Richard_Feynman

"Jeśli sądzisz, że rozumiesz mechanikę kwantową, to nie rozumiesz mechaniki kwantowej."

Feynmam to znany, wybitny fizyk, Noblista, a zarazem ateista.

"Nie wydaje mi się, by ten fantastycznie cudowny wszechświat, ta ogromna przestrzeń istniejąca przez tyle czasu oraz różne gatunki zwierząt, wszystkie te rozmaite planety i atomy z wszystkimi ich ruchami, i tak dalej, aby ten cały skomplikowany świat był jedynie sceną stworzoną po to, by Bóg mógł obserwować ludzi walczących o dobro i zło - a taki jest właśnie pogląd religijny. Ta scena jest zbyt duża jak na ten dramat. "

Siema
_
Wszystkie wszechświaty są wieczne
alsor (3283 punktów)
>>Jak to działa w realnym świecie? W której części się mylę?
>Grawitacja spowalnia czas ale tylko z punktu widzenia obiektu co się znajduje w bardzo dużym polu grawitacyjnym.
>Patrząc z boku czas płynie dużo szybciej, normalnie, i doczekamy się wpadnięcia tej cząstki pod powierzchnię czarnej dziury.

Powinieneś chyba wpierw się zapoznać z wynikami OTW, zamiast strzelać takie błędy.

Jest akurat dokładnie odwrotnie.

czas lokalny spadania jest skończony, bo to jest wyrażenie typu:

tau = t * sqrt(1-a/r);
co dla r -> a, oraz t -> oo daje wynik:
oo*0, co może być skończone
(mam nadzieję że znasz te limesy - granice... z Liceum).

>Gdyby ten paradoks był faktyczny to już by o nim napisali fizycy i Nobla wzięli
>To się liczy z wzorów Einsteina i one zawsze się sprawdzają jak do tej pory.
>Jego teoria jest nie tylko trafna ale też przekonująca zdaniem wielkich fizyków współczesnych czyli uważają że nigdy nie zostanie obalona lub dramatycznie zmodernizowana.
>Co innego z mechaniką kwantową. Jest skuteczna w obliczaniu efektów eksperymentów i działania urządzeń ale bardzo nieintuicyjna.
>Wyszła z analizy opracowanych danych z eksperymentów a nie z przebłysku zrozumienia.
>pl.wikiquote.org/wiki/Richard_Feynman
>"Jeśli sądzisz, że rozumiesz mechanikę kwantową, to nie rozumiesz mechaniki kwantowej."
>Feynmam to znany, wybitny fizyk, Noblista, a zarazem ateista.
>"Nie wydaje mi się, by ten fantastycznie cudowny wszechświat, ta ogromna przestrzeń istniejąca przez tyle czasu oraz różne gatunki zwierząt, wszystkie te rozmaite planety i atomy z wszystkimi ich ruchami, i tak dalej, aby ten cały skomplikowany świat był jedynie sceną stworzoną po to, by Bóg mógł obserwować ludzi walczących o dobro i zło - a taki jest właśnie pogląd religijny. Ta scena jest zbyt duża jak na ten dramat. "

Feynman za młodu wypuścił kilka publikacji,
w których ośmieszał okropnie STW (robił to prawie tak dobrze jak ja!).

A potem wszedł w układy, kariera, itd. więc stracił wolność,
bo musiał śpiewać tak jak mu zagrali.

Tak to wygląda: kariera albo nauka!
qwery (2864 punktów)
>>Jak to działa w realnym świecie? W której części się mylę?
>Grawitacja spowalnia czas ale tylko z punktu widzenia obiektu co się znajduje w bardzo dużym polu grawitacyjnym.

Wydaje się że z punktu widzenia obiektu w wiekszym polu grawitacyjnym wszystko dzieje sie szybciej bo obiekt ma rzadsze taktowanie.

>Patrząc z boku czas płynie dużo szybciej, normalnie, i doczekamy się wpadnięcia tej cząstki pod powierzchnię czarnej dziury.

Patrzac z boku czas plynie wolniej niż patrzac z obiektu w duzym polu grawitacyjnym, ale i z obiektu i z boku jak najbardziej sie doczekamy wpadniecia tej czastki pod horyzont zdarzeń.
13-08-2022 15:19 
 Ocena-1 na 1
alsor (3283 punktów)
>Patrzac z boku czas plynie wolniej niż patrzac z obiektu w duzym polu grawitacyjnym, ale i z obiektu i z boku jak najbardziej sie doczekamy wpadniecia tej czastki pod horyzont zdarzeń.
>

O ile taki horyzont istnieje w ogóle.

A obawiam się srodze, że ten horyzont zdarzeń w OTW to tylko kolejny bubel matematyczny,
bo odziedziczony z STW, czyli z tym c = const.

W STW powstaje dziura w czasie, co ładnie widać:

ten bajer przesunięcia jednoczesności: xv/c^2 z tr. Lorentza,
to przecież dziura w czasie - nie?

Ta dziura w czasie z STW, wcale nie znika,
ona tam wciąż się czai i robi nadal swoje - dziurawi przestrzeń w OTW,
i stąd tam ten horyzont: promień Schwarzschilda to promień dziury w przestrzeni = w dziedzinie, czyli bubel matematyczny.
13-08-2022 19:22 
 Ocena-1 na 1
MaxGolonko3 (3459 punktów)
>i stąd tam ten horyzont: promień Schwarzschilda to promień dziury w przestrzeni = w dziedzinie, czyli bubel matematyczny.

Nie trolluj katolu z Frondy rodem!

Nieba nie ma bo siostra osoby skazanej na piekło nie mogłaby być szczęśliwa w niebie.

AGNOS - przerzucaj wątki Alsora do działu Bazgroły !

Siema
_
Wszystkie wszechświaty są wieczne


alsor (3283 punktów)
>Wszystkie wszechświaty są wieczne

Tak. Ale tylko niektóre - te spartaczone są dziurawe.

Odnośnie szczęścia wieczystego:
po wypraniu mózgu będzie gryzł kamienie, pił piach, sikał kwasem, i pierdział ogniem - i to będzie twoje wymarzone szczęście.

I notabene: siostry i bracia zwykle nie są specjalnie uczuleni na swoje losy... każde żyje swoim.
Nostalgiczne silne więzi rodzeństwa to kolejny mit - zapewne psychologii relatywistycznej.
qwery (2864 punktów)
>>i stąd tam ten horyzont: promień Schwarzschilda to promień dziury w przestrzeni = w dziedzinie, czyli bubel matematyczny.
>Nie trolluj katolu z Frondy rodem!
>Nieba nie ma bo siostra osoby skazanej na piekło nie mogłaby być szczęśliwa w niebie.
>AGNOS - przerzucaj wątki Alsora do działu Bazgroły !
>Siema
>_
>Wszystkie wszechświaty są wieczne
>

jesteś zenujacym papieskiem agentem.
alsor (3283 punktów)
>Zróbmy kilka domniemań:
>Czarne dziury to pozostałości masywnych gwiazd.
>Granica Eddingtona mówi, że gwiazda może osiągnąć maksymalnie kilkaset mas Słońca.
>"Noworodzona" czarna dziura miałaby maksymalnie kilkaset mas Słońca.
>Tak więc jedynym sposobem, aby supermasywne czarne dziury osiągnęły swój rozmiar, byłoby
>konsumowanie innych ciał. Jednak z powodu dylatacji czasu masy zbliżające się do horyzontu zdarzeń
>każdej czarnej dziury zatrzymałyby się w czasie dla naszej perspektywy, co uniemożliwiłoby
>jakiejkolwiek czarnej dziurze uzyskanie masy.
>I nawet jeśli nie stanowi to problemu, większość obiektów zbliżających się do czarnej dziury
>zostałaby odrzucona tylko dlatego, że przestrzeń jest ogromna, a czarna dziura jest stosunkowo mała.
>Jak to działa w realnym świecie? W której części się mylę?

Mogą powstawać sobie super masywne obiekty, bo w rejonach dużej koncentracji gwiazd,
czyli w środkach galaktyk najprędzej, co jest zresztą od dawna obserwowane... no może prawie.

Tylko że taki super masywny obiekt i tak nigdy nie stanie się tą wymarzoną czarną dziurą.

Będzie to tylko mocno zdegenerowana materia - atomy i tyle.

Zbyt wielki redshift grawitacyjny jest zakazanym owocem w OTW (dlatego kwazary muszą być bardzo daleko ), no ale to tylko prowizoryczny modelik, a nie żadna teoria, zwłaszcza o grawitacji.
tenyru (3 punktów)
>Zróbmy kilka domniemań:
>Czarne dziury to pozostałości masywnych gwiazd.
>Granica Eddingtona mówi, że gwiazda może osiągnąć maksymalnie kilkaset mas Słońca.
>"Noworodzona" czarna dziura miałaby maksymalnie kilkaset mas Słońca.
>Tak więc jedynym sposobem, aby supermasywne czarne dziury osiągnęły swój rozmiar, byłoby
>konsumowanie innych ciał. Jednak z powodu dylatacji czasu masy zbliżające się do horyzontu zdarzeń
>każdej czarnej dziury zatrzymałyby się w czasie dla naszej perspektywy, co uniemożliwiłoby 100001.onl/ 1921681254.mx/
>jakiejkolwiek czarnej dziurze uzyskanie masy.
>I nawet jeśli nie stanowi to problemu, większość obiektów zbliżających się do czarnej dziury
>zostałaby odrzucona tylko dlatego, że przestrzeń jest ogromna, a czarna dziura jest stosunkowo mała.
>Jak to działa w realnym świecie? W której części się mylę?

I got this,..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365