Racjonalista - Strona głównaDo treści
"The role of dynamics in the synchronization problem"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
27-08-2022 15:38konradsadlik (308 punktów)"The role of dynamics in the synchronization problem"
Ocena 1 na 1
Chciałem zwrócić uwagę na pewien poważny błąd jaki pojawia się w pracy:
Hans C. Ohanian, "The role of dynamics in the synchronization problem", American Journal of Physics 72, 141 (2004);
sci-hub.se/10.1119/1.1596191

Praca ta podawana jest często jako poważny argument przeciwko teorii eteru Lorentza.

Chodzi o to, że autor dochodzi do wniosku, że przy stosowaniu niestandardowej synchronizacji zegarów będą pojawiać się dodatkowe pseudosiły sprzeczne z zasadami dynamiki.
Cały formalny dowód wygląda na poprawny, jednak niepoprawne są podstawowe założenia co do jednokierunkowej prędkości światła.

Autor wprowadza formalizm w którym posługuje się wektorem K wprowadzonym jeszcze w pracy Andersona , który jest tu kluczowym czynnikiem różnicującym układy odniesienia w których posługujemy się standardową synchronizacją, a niestandardową.

Żeby jednak znaleźć jego sens trzeba się cofnąć jeszcze do pracy Andersona CONVENTIONALITY OF
SYNCHRONISATION, GAUGE DEPENDENC AND TEST THEORIES OF RELATIVITY z 1998 r.

Możemy tam przeczytać

"Much of the philosophy literature uses an alternative (but operationally equivalent) parametrization of synchronization dating from Reichenbach (see, e.g., [ 1891) in which the role of K is played by E where

E=0.5*(1+K), K=2E-1
making these speeds c/2E and c/2(1-E) respectively. Einstein synchronization is defined by E=1/2. "

I tu pojawia się poważny problem. Przy tak zdefiniowanych prędkościach otrzymujemy wartość jednokierunkowych prędkości:

c+ = c/(1-K) i c- = c/(1+K) gdzie k mieści się w przedzale od -1 do 1.

Używając współczynnika E jakiego używał Reichenbach otrzymujemy jednokierunkowe prędkości
c/2E dla sygnału wychodzącego i c/2(1-E) dla sygnału powrotnego.

Oznacza to, że w skrajnych przypadkach jednokierunkowa prędkość światła dąży do nieskończoności dla sygnału wychodzącego i 1/2 c dla sygnału powrotnego.

I tu jest pies pogrzebany, bo owszem średnia prędkość dwukierunkowa będzie wynosiła c, ale autorzy nie biorą pod uwagę skrócenia Lorentza dla poruszających się układów względem eteru.

W eterze jednokierunkowe prędkości światła powinny wynosić (c+v) i (c-v) co w nomenklaturze Reichenbach oznacza c-=c(1-e) oraz c+ =c(1+e) dla e w przedziale (0,1) co oznacza, że w skrajnych przypadkach jednokierunkowa prędkość sygnału wychodzącego będzie dążyła do 0, a sygnału powrotnego do 2c.


Konkludując, powyższa praca odnosi się do analizy dynamiki w przypadku niestandardowych synchronizacji, ale z teorią eteru nie ma nic wspólnego.

Zresztą można wykazać, że przy prawidłowych założeniach, w teorii eteru dynamika pozostanie niezmieniona względem dynamiki STW.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

alsor (3283 punktów)
no to dobrze wyliczył:

c(f) = c/(1+v/c cosf); jako prędkość światła 'mierzona' lokalnie.

dla v = c, otrzymasz z tego:
c(f=0) = c/(1+1) = c/2

natomiast przeciwnie:
c(f=180) = c/(1-1) -> oo.

i średnia = c.
.........

A w sprawie dynamiki... no ja nawet nie czytam już tych głupot.

W STW nawet prozaicznej siły Lorentza - magnetyzmu nie potrafią normalnie uzasadnić,
więc po co to komu?
27-08-2022 19:15 
 Ocena 1 na 1
konradsadlik (308 punktów)
>no to dobrze wyliczył:
>c(f) = c/(1+v/c cosf); jako prędkość światła 'mierzona' lokalnie.
>dla v = c, otrzymasz z tego:
>c(f=0) = c/(1+1) = c/2
>natomiast przeciwnie:
>c(f=180) = c/(1-1) -> oo.
>i średnia = c.

No oczywiście, że źle.

Tam powinno być Vśr=c(1-v^2/c^2) i dopiero po uwzględnieniu skrócenia Lorentza i dylatacji czasu powinno wyjść lokalnie Vśr= c.

Przykładowo dla e=0,9 oni liczą
V- = c/2e = 0,(5) c
V+ = c/2(1-e) = 5 c

A powinno być

V- = 2c(1-e) = 0,2 c
V+ = 2ce = 1,8 c

Dlatego im wychodzą jakieś dodatkowe pseudosiły w zależności od kierunku.
Już sam fakt, że wychodzą im wartości większe nić 2c świadczy o tym, że to totalna lipa.

Przemyśl to.
27-08-2022 20:13 
 Ocena 1 na 1
alsor (3283 punktów)
Lokalny pomiar wykaże:
c(f) = c/(1 + v/c cosf);

natomiast globalnie - dla kosmity będzie to inaczej wyglądać:

c(f) = c(1 - v/c cosf), co dla f=0 i 180 daje: c- v i c+v.

I to jest zgodnie z tym 2-gim równaniem Lorentza: t' = k(t-xv/c^2)

x/r = x/ct = cosf; itd.

to co tworzą relatywiści to tylko takie... śmieszne improwizacje matematyczne.
Fizyk (17637 punktów)
> Chciałem zwrócić uwagę na pewien poważny błąd jaki pojawia się w pracy:
> Hans C. Ohanian, "The role of dynamics in the synchronization problem", American Journal of Physics 72, 141 (2004); sci-hub.se/10.1119/1.1596191

Ten zarzut jest chybiony.

> Praca ta podawana jest często jako poważny argument przeciwko teorii eteru Lorentza.

Zgadza się.

> Chodzi o to, że autor dochodzi do wniosku, że przy stosowaniu niestandardowej synchronizacji zegarów będą pojawiać się dodatkowe pseudosiły sprzeczne z zasadami dynamiki.

Nie tyle sprzeczne, co ta eterowa dynamika staje się bezużytecznie skomplikowana. Tak skomplikowana, że nikt jej nawet do końca nie rozpracował.

> Autor wprowadza formalizm w którym posługuje się wektorem K wprowadzonym jeszcze w pracy Andersona, który jest tu kluczowym czynnikiem różnicującym układy odniesienia w których posługujemy się standardową synchronizacją, a niestandardową.
> Żeby jednak znaleźć jego sens trzeba się cofnąć jeszcze do pracy Andersona CONVENTIONALITY OF SYNCHRONISATION, GAUGE DEPENDENC AND TEST THEORIES OF RELATIVITY z 1998 r.
> Możemy tam przeczytać ...
> Przy tak zdefiniowanych prędkościach otrzymujemy wartość jednokierunkowych prędkości:
> c+ = c/(1-K) i c- = c/(1+K) gdzie K mieści się w przedziale od -1 do 1.

Zgoda, to jest wzór (8) w pracy Andersona.

> I tu jest pies pogrzebany, bo owszem średnia prędkość dwukierunkowa będzie wynosiła c, ale autorzy, nie biorą pod uwagę skrócenia Lorentza dla poruszających się układów względem eteru.

Biorą pod uwagę skrócenie Lorentza, ale później. Chyba nie czytałeś tej pracy dalej albo nie zrozumiałeś o czym ona jest.

Anderson rozważa całą klasę teorii relatywistyczno-podobnych, niekoniecznie zgodnych z doświadczeniem. Wzór (8) dotyczy transformacji Galileusza ze zmienioną tylko synchronizacją zegarów, patrz wzór (6). Skrócenie Lorentza jest rozważane poniżej, patrz wzór (18). Pełna transformacja, zawierająca zarówno dylatację czasu jak i skrócenie Lorentza jest podana jeszcze dalej, na stronie 111. Na tej pełnej transformacji bazuje praca Ohaniana.

> Konkludując, powyższa praca odnosi się do analizy dynamiki w przypadku niestandardowych synchronizacji, ale z teorią eteru nie ma nic wspólnego.

Nieprawda. Ohanian szczegółowo dyskutuje w swej pracy efekty dylatacji czasu i skrócenia Lorentza. Zresztą widać to naocznie na Fig 1.

> Zresztą można wykazać, że przy prawidłowych założeniach, w teorii eteru dynamika pozostanie niezmieniona względem dynamiki STW.

To nie jest prawda.
28-08-2022 12:51 
 Ocena 1 na 1
alsor (3283 punktów)
>> Zresztą można wykazać, że przy prawidłowych założeniach, w teorii eteru dynamika pozostanie niezmieniona względem dynamiki STW.
>To nie jest prawda.

I bardzo dobrze, bo skoro STW produkuje niekiedy błędne wyniki,
no to te poprawne muszą być inne.

Zresztą siła Lorentza w STW jest nieprawidłowa...
w zasadzie cały ten elektromagnetyzm Einsteina, bo to jest oparte na tr. Lorentza,
a wiadomo że to jest tylko konwencja pomiarowa, a nie fizyka - dynamika.

Całe to gadanie o względności pól E i B jest po prostu błędne w ramach eteru.

....

i jeszcze jedna uwaga:
transformacja nie może zawierać dylatacji czasu,
bo to samo się pojawia - automatycznie, jako konsekwencja ruchu w tym eterze;
po prostu efektywna prędkość komunikacji - czyli to c jest gamma razy mniejsze (średnio),
co jest właśnie nazywane dylatacją czasu w STW.

<c'> = c/k -> wszystkie procesy zwalniają k razy.
28-08-2022 16:36 
 Ocena 1 na 1
konradsadlik (308 punktów)
>Biorą pod uwagę skrócenie Lorentza, ale później. Chyba nie czytałeś tej pracy dalej albo nie zrozumiałeś o czym ona jest.
>Anderson rozważa całą klasę teorii relatywistyczno-podobnych, niekoniecznie zgodnych z doświadczeniem. Wzór (8) dotyczy transformacji Galileusza ze zmienioną tylko synchronizacją zegarów, patrz wzór (6). Skrócenie Lorentza jest rozważane poniżej, patrz wzór (18). Pełna transformacja, zawierająca zarówno dylatację czasu jak i skrócenie Lorentza jest podana jeszcze dalej, na stronie 111. Na tej pełnej transformacji bazuje praca Ohaniana.

Przyznam, że całej pracy Andersona nie czytałem wszak to 180 stron i nie wątpię, że w dalszej części analizuje także inne przypadki w których bierze pod uwagę skrócenie Lorentza.

Ja zacząłem analizować pracę Ohniana, gdzie nie jest wyjaśnione znaczenie współczynnika K, dlatego trzeba było się cofnąć do pracy Andersona gdzie został on zdefiniowany.
A we wspomnianym fragmencie Anderson przyjmuje prędkości jednokierunkowe światła niezgodnie z teorią eteru, a jeżeli praca Ohniana opiera się na tej definicji to dochodzi on do nieprawidłowych wniosków.

>> Konkludując, powyższa praca odnosi się do analizy dynamiki w przypadku niestandardowych synchronizacji, ale z teorią eteru nie ma nic wspólnego.
>Nieprawda. Ohanian szczegółowo dyskutuje w swej pracy efekty dylatacji czasu i skrócenia Lorentza. Zresztą widać to naocznie na Fig 1.
Ok. Sprawdzę to sobie jeszcze wieczorem.

>> Zresztą można wykazać, że przy prawidłowych założeniach, w teorii eteru dynamika pozostanie niezmieniona względem dynamiki STW.
>To nie jest prawda.
W moim rozumieniu teorii eteru (w którym materia ma charakter fal stojących utworzonych z drgającego ośrodka) to jest prawda.
Być może inaczej rozumiemy te teorie.
Każdy układ inercjalny poruszający się w eterze może być traktowany na równi z układem stacjonarnym, gdyż transformacje Lorentza kasują efekt Dopplera, skrócenie Lorentza i dylatację czasu w poruszających się względem eteru układach odniesienia. W związku z tym dynamika w każdym układzie poruszającym się względem eteru może być rozpatrywana na równi z układem stacjonarnym w eterze.
28-08-2022 21:11 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Przyznam, że całej pracy Andersona nie czytałem wszak to 180 stron ...

To "tylko" 88 stron, bo artykuł Andersona zaczyna się na stronie 93 czasopisma.

> Ja zacząłem analizować pracę Ohniana, gdzie nie jest wyjaśnione znaczenie współczynnika K, dlatego trzeba było się cofnąć do pracy Andersona gdzie został on zdefiniowany.

Praca Andersona nie jest potrzebna do zrozumienia wektora k używanego przez Ohaniana. Jego znaczenie określa wzór (2). Jeżeli k = 0, to t~ = t, czyli mamy synchronizację Einsteina i wszystko jest jak STW.

> Być może inaczej rozumiemy tę teorię.

Być może. A jaką wartość ma wektor k w teorii eteru, o której piszesz?
qwery (2864 punktów)
Mi to przypomina sytuacje z epr. Nagle okazuje sie ze to co normalne i logiczne, tym wcale rzekomo nie jest. Dziwie sie ze Einsztajn ich poprostu nie zbluzgal za idiotyzmy ktore w interpretacji opowiadali, tylko na spokojnie prawil o tych rekawiczkach. No coz, sam mial tez z stw za uszami, choc podobno twierdzil ze nierozumie wlasnej teori odkad wzieli sie za nia matematycy
alsor (3283 punktów)
>Mi to przypomina sytuacje z epr. Nagle okazuje sie ze to co normalne i logiczne, tym wcale rzekomo nie jest. Dziwie sie ze Einsztajn ich poprostu nie zbluzgal za idiotyzmy ktore w interpretacji opowiadali, tylko na spokojnie prawil o tych rekawiczkach. No coz, sam mial tez z stw za uszami, choc podobno twierdzil ze nierozumie wlasnej teori odkad wzieli sie za nia matematycy

A mi to coraz bardzie przypomina te słynne dyskusje ze średeniowiecza: ile diabłów na szpilce,
czy Jezus nosił sakiewkę, itd.

Nie ma po prostu żadnej alternatywnej relatywistycznej dynamiki!
The End.
alsor (3283 punktów)
>Być może. A jaką wartość ma wektor k w teorii eteru, o której piszesz?

Wzór jest takim samym idiotyzmem jak każda inna próba uzależnienia czasu.

t' = t.
to jest parametr - numer afiniczny, a nie żadna funkcja.
01-09-2022 11:50 
 Ocena 1 na 1
konradsadlik (308 punktów)
>> Przyznam, że całej pracy Andersona nie czytałem wszak to 180 stron ...
>To "tylko" 88 stron, bo artykuł Andersona zaczyna się na stronie 93 czasopisma.
Widocznie mam jakiś inną wersję artykułu. U mnie ma 180 stron.

>Praca Andersona nie jest potrzebna do zrozumienia wektora k używanego przez Ohaniana. Jego znaczenie określa wzór (2). Jeżeli k = 0, to t~ = t, czyli mamy synchronizację
>Einsteina i wszystko jest jak STW.

Zgadza się, i od tego zależy jeszcze stosunek prędkości wychodzącej i odbitej światła. A tu może być już zasadnicza różnica

>> Być może inaczej rozumiemy tę teorię.
>Być może. A jaką wartość ma wektor k w teorii eteru, o której piszesz?

Oczywiście tak samo od -1 do 1 (-1/c do 1/c), ale już prędkości jednokierunkowe światła będą zupełnie inne:
Zamiast c/(1+-K) będzie c(1+-K).

Zresztą już transformacja czasu od której wychodzi Ohnian (2) nie będzie prawdziwa, bo w teorii eteru (tej poprawnej) zmiana parametru K oznacza zmianę prędkości w eterze, a to wiąże się z konsekwencjami zarówno spowolnienia czasu jak i kontrakcji długości.

Jeżeli uwzględnimy te zjawiska to otrzymamy zwykłą transformację czasu z Lorentza.
01-09-2022 13:02 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>> To "tylko" 88 stron, bo artykuł Andersona zaczyna się na stronie 93 czasopisma.
> Widocznie mam jakiś inną wersję artykułu. U mnie ma 180 stron.

Wygląda na to, że obalanie STW trzeba będzie zacząć od nauki liczenia do stu.

>> A jaką wartość ma wektor k w teorii eteru, o której piszesz?
> Oczywiście tak samo od -1 do 1 (-1/c do 1/c), ale już prędkości jednokierunkowe światła będą zupełnie inne: Zamiast c/(1+-K) będzie c(1+-K).

Wobec tego krytyka Ohaniana odnosi się do tej teorii w całej rozciągłości.
alsor (3283 punktów)
>>> To "tylko" 88 stron, bo artykuł Andersona zaczyna się na stronie 93 czasopisma.
>> Widocznie mam jakiś inną wersję artykułu. U mnie ma 180 stron.
>Wygląda na to, że obalanie STW trzeba będzie zacząć od nauki liczenia do stu.
>>> A jaką wartość ma wektor k w teorii eteru, o której piszesz?
>> Oczywiście tak samo od -1 do 1 (-1/c do 1/c), ale już prędkości jednokierunkowe światła będą zupełnie inne: Zamiast c/(1+-K) będzie c(1+-K).
>Wobec tego krytyka Ohaniana odnosi się do tej teorii w całej rozciągłości.

W fizyce synchronizacja zegarów nie ma żadnego znaczenia.
To jest sprawa wygody - jak komu pasuje niech sobie tak synchronizuje.

Nie ma to żadnego związku z mechaniką.

Metoda synchronizacji z STW jest prosta, bo nie wymaga wiedzy o prędkości układu, w którym to robimy: Ziemia -> GPS, itd.

STW urosło do rangi teorii, bo... kretyni pracują jako naukowcy.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365