Racjonalista - Strona głównaDo treści
siła Lorentza - co to jest?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
28-08-2022 13:36alsor (3283 punktów)siła Lorentza - co to jest?
Ocena -1 na 1
W podręcznikach mamy taki fajny wzorek, który funkcjonuje od ponad 100 lat.

F = e v x B;

gdzie: B - pole magnetyczne, zwykle przewodnika z prądem.

i co to w ogóle ma być?

Ładunek e porusza się z prędkością v wzdłuż drutu z prądem... itd.

Pole elektryczne:
F = eE

a co się stanie gdy ten ładunek e przecina to pole E - tak w poprzek?

takie coś:

F = e E (1 + v^2/c^2) = eE + e v^2/c^2 E

zatem z tego widać że to coś zwane magnetyzmem: B = v/c^2 E.

Ale o co tu chodzi?

Nic specjalnego - to jest prozaiczny efekt... deszczowy!


Gdy jedziemy autem w deszczu, wtedy ta woda uderza w nas skosem - zgadza się?
Właśnie o ten skos tu chodzi: gdy ładunek przecina pole E,
wtedy tam pojawi się większa siła, bo to się zwyczajnie posumuje - z Pitagorasa:

c^2 + v^2 = c^2(1 + v^2/c^2)

i teraz mamy silniejszy deszcz, bo z jazdy zgarniamy więcej, bo szybciej: v^2/c^2!

No i ten banał deszczowy nazwano dawno temu polem magnetycznym.

PS. siła jest proporcjonalna do kwadratu prędkości, o czym każdy ... deszczowiec dobrze wie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Edward Robak* (2152 punktów)

>Ale o co tu chodzi?
>Nic specjalnego - to jest prozaiczny efekt... deszczowy!
>

Ten artysta grafik, który namalował ten obrazek zmienia zasady w czasie gry.
Pierwszy obrazek symuluje kamerę nieruchomą, a drugi jest fikcją.
Gdyby te dwie sytuacje były uchwycone aparatem, to na obydwu zdjęciach deszcz padałby tak samo.
uxbridge (5980 punktów)
>Gdyby te dwie sytuacje były uchwycone aparatem, to na obydwu zdjęciach deszcz padałby tak samo.
Nie, jeśli aparat porusza się razem z biegnącym, a dokładnie o to na rysunku chodzi. W układzie biegnącego deszcz pada ukosem.
Pomijam fakt, że analogia z siłą Lorentza jest z dudy wzięta.
qwery (2864 punktów)
>>Gdyby te dwie sytuacje były uchwycone aparatem, to na obydwu zdjęciach deszcz padałby tak samo.
>Nie, jeśli aparat porusza się razem z biegnącym, a dokładnie o to na rysunku chodzi. W układzie biegnącego deszcz pada ukosem.

Jesli krople deszczu maja wydluzony przez spadanie ksztalt to na obydwu zdjeciach deszcz padal by tak samo jesli chodzino kat pionowej osi takiej kropli wzgledem podloza. Na prezentkwanym rysunku jest to dosc niejasne.
29-08-2022 13:48 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Jesli krople deszczu maja wydłużony przez spadanie ksztalt to na obydwu zdjeciach deszcz padal by tak samo jesli chodzino kat pionowej osi takiej kropli wzgledem podloza. Na prezentkwanym rysunku jest to dosc niejasne.

Nie widziałem aż tak wydłużonej kropli. W skali rysunku krople są punktami, a ich ruch jest ukośny. Więc zasymbolizowanie szeregu kropli ukośnymi liniami jest prawidłowe.
..................
..................
..................
..................
31-08-2022 09:30 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Jesli krople deszczu maja wydłużony przez spadanie ksztalt to na obydwu zdjeciach deszcz padal by tak samo jesli chodzino kat pionowej osi takiej kropli wzgledem podloza. Na prezentkwanym rysunku jest to dosc niejasne.
>Nie widziałem aż tak wydłużonej kropli.

Ja tez nie. Ale wydluzone są, i dlatego wogóle jesli jakims cudem zmienial by sie ich kat nachylenia do podloza podczas ruchu pana z parasolem to rysunek nr2 moglby wygladac jak wyglada. Jednak ten kat sie nie zmienia wiec na rysunku nie przedstawiającym ze swej natury ruchu a stan zatrzymany, krople powinny nadal sunac pionowo w dół.

>W skali rysunku krople są punktami,

To jak sa punktami to czemu na rysunku nie widze punktow a kreski.

> a ich ruch jest ukośny.

J.w., rysunek przedstawia chwile zatrzymana w czasie, to nie film.

>Więc zasymbolizowanie szeregu kropli ukośnymi liniami jest prawidłowe.
>..................
>..................
>..................
>..................

O symbolice przekazu trudno mi sie wypowiedziec
alsor (3283 punktów)
>>Jesli krople deszczu maja wydłużony przez spadanie ksztalt to na obydwu zdjeciach deszcz padal by tak samo jesli chodzino kat pionowej osi takiej kropli wzgledem podloza. Na prezentkwanym rysunku jest to dosc niejasne.
>Nie widziałem aż tak wydłużonej kropli. W skali rysunku krople są punktami, a ich ruch jest ukośny. Więc zasymbolizowanie szeregu kropli ukośnymi liniami jest prawidłowe.
>..................
>..................
>..................
>..................

Takie coś jest raczej nieprawidłowe, bo to jest pomieszaniu dwóch układów.

Poprawnie te linie - jak czoło frontu falowego - jest też skośne:

. *
... *
..... *
....... *

i to całe przesuwa się - front jedzie równo,
a te linie spadania - trajektorie kropli są prostopadłe do niego.
29-08-2022 14:08 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Gdyby te dwie sytuacje były uchwycone aparatem, to na obydwu zdjęciach deszcz padałby tak samo.

>Nie, jeśli aparat porusza się razem z biegnącym, a dokładnie o to na rysunku chodzi. W układzie biegnącego deszcz pada ukosem.
>Pomijam fakt, że analogia z siłą Lorentza jest z dudy wzięta.

Migawka w aparacie jest ustawiona na bardzo krótki czas. To praktycznie jest STOP-klatka.
Biegacz zastygł w bezruchu i podobnie krople i strugi wody zawisły tak jak leciały.



W kładzie biegnącego deszcz pada pionowo, a biegacz biegnie poziomo. Skośny obszar (tunel) bez deszczu jest wypadkową.


29-08-2022 14:32 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Biegacz zastygł w bezruchu i podobnie krople i strugi wody zawisły tak jak leciały.
Aha, strugi deszczu padają zawsze pionowo... A jak spada piłka w jadącym pociągu? Pionowo, czy ukośnie? Jak narysować jej ruch z punktu widzenia przedziału a jak z peronu? Ciekawym.
>
Na tym rysunku zastanawiający jest fakt, że krople deszczu zatrzymują się na niczym... Struga urywa się w miejscu gdzie nie ma parasola. I znika. Zabawne.
29-08-2022 15:06 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Biegacz zastygł w bezruchu i podobnie krople i strugi wody zawisły tak jak leciały.

>Aha, strugi deszczu padają zawsze pionowo...

Słowo "zawsze", którego pan użył jest nadinterpretacją. Nie rozmawiamy przecież o tym co jest zawsze, ale o tym co jest tu i teraz.

>A jak spada piłka w jadącym pociągu? Pionowo, czy ukośnie? Jak narysować jej ruch z punktu widzenia przedziału a jak z peronu? Ciekawym.

To elementarz fizyki Newtona. Piłka ma pęd, który jest jedną ze składowych ruchu. Drugi element to grawitacja. Ruch piłki jest wypadkową. Gdy pociąg ma ten sam pęd co piłka, to oczywiście będzie widać tylko składową radialną.

>>Na tym rysunku zastanawiający jest fakt, że krople deszczu zatrzymują się na niczym... Struga urywa się w miejscu gdzie nie ma parasola. I znika. Zabawne.

Nie wierzę, że po raz pierwszy w życiu zetknął się pan z fotografią spadającego przedmiotu, który w danej chwili (utrwalonej na zdjęciu) zajmuje jakieś położenie, a w kolejnych chwilach, (których na zdjęciu nie ma) zajmuje inne położenia.
alsor (3283 punktów)
>Migawka w aparacie jest ustawiona na bardzo krótki czas. To praktycznie jest STOP-klatka.
>Biegacz zastygł w bezruchu i podobnie krople i strugi wody zawisły tak jak leciały.
>W kładzie biegnącego deszcz pada pionowo, a biegacz biegnie poziomo. Skośny obszar (tunel) bez deszczu jest wypadkową.

prędkość deszczu (kropli) na parasolu:
c+v, wektorowo, czyli:

(0,c)+(v,0) = (c,v);

i to jest skośne: tgf = v/c
uxbridge (5980 punktów)
>W kładzie biegnącego deszcz pada pionowo, a biegacz biegnie poziomo. Skośny obszar (tunel) bez deszczu jest wypadkową.
>
Skoro deszcz pada pionowo a biegacz przesuwa się poziomo, to NIE JEST układ biegnącego.
Kamera stoi względem deszczu, czy względem biegacza? Tzn. czy biegacz przesuwa się a kolejnych zdjęciach względem kadru, czy pozostaje w tym samym miejscu kadru? To są dwa różne układy.
Narysuj dwie kolejne klatki i zobaczmy, o jakim układzie myślisz.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>W kładzie biegnącego deszcz pada pionowo, a biegacz biegnie poziomo. Skośny obszar (tunel) bez deszczu jest wypadkową.
>>

>Kamera stoi względem deszczu, czy względem biegacza? Tzn. czy biegacz przesuwa się a kolejnych zdjęciach względem kadru, czy pozostaje w tym samym miejscu kadru? To są dwa różne układy.
>Narysuj dwie kolejne klatki i zobaczmy, o jakim układzie myślisz.

OK.

Pierwszy wierz: parasol stoi, ziemia stoi, kropla spada
Drugi wiersz: parasol idzie, ziemia stoi, kropla spada
Trzeci wiersz: parasol stoi, ziemia idzie, kropla spada

Na uwagę zasługuje FAKT, że kropla ZAWSZE spada na kwiatek.

>Skoro deszcz pada pionowo a biegacz przesuwa się poziomo, to NIE JEST układ biegnącego.

E tam.
alsor (3283 punktów)
>>>W kładzie biegnącego deszcz pada pionowo, a biegacz biegnie poziomo. Skośny obszar (tunel) bez deszczu jest wypadkową.
>>>
>>Kamera stoi względem deszczu, czy względem biegacza? Tzn. czy biegacz przesuwa się a kolejnych zdjęciach względem kadru, czy pozostaje w tym samym miejscu kadru? To są dwa różne układy.
>>Narysuj dwie kolejne klatki i zobaczmy, o jakim układzie myślisz.
>OK.
>Pierwszy wierz: parasol stoi, ziemia stoi, kropla spada
>Drugi wiersz: parasol idzie, ziemia stoi, kropla spada
>Trzeci wiersz: parasol stoi, ziemia idzie, kropla spada
>
>Na uwagę zasługuje FAKT, że kropla ZAWSZE spada na kwiatek.
>>Skoro deszcz pada pionowo a biegacz przesuwa się poziomo, to NIE JEST układ biegnącego.
>E tam.

Nie martw się - nie tylko profesor Jasiu ale i Einstein się w tym pogubił, i do tego z Kretesem.

patrz i płacz: siła Lorentza to prozaiczny efekt deszczowy... no, a co fizycy z tym przez 200 lat nawyprawiali?

Madzia w deszczu robi niezłe wrażenie, co nie?

uxbridge (5980 punktów)
>>Narysuj dwie kolejne klatki i zobaczmy, o jakim układzie myślisz.
>OK.
>
>Trzeci wiersz: parasol stoi, ziemia idzie, kropla spada
>Na uwagę zasługuje FAKT, że kropla ZAWSZE spada na kwiatek.

Owszem, na kwiatek który "idzie" wraz z ziemią. Aby tak było, kropla musi się przesuwać w lewo wraz z ziemią i kwiatkiem. Czyli w tym układzie leci ukośnie. Jeśli trzy klatki nałożymy na siebie i połączymy krople linią, to będzie ukośna. I dokłądnie tak symbolizuje się ruch na nieruchomym obrazku - pokazując gdzie dany obiekt był przed chwilą i gdzie będzie za chwilę. TA SAMA kropla przed chwilą była w prawo powyżej, a za chwilę będzie w lewo poniżej. Leci ukośnie, czy pionowo?

Prosze narysować deszcz za szybą jadącego samochodu. Linie będą pionowe?
Edward Robak* (2152 punktów)
>TA SAMA kropla przed chwilą była w prawo powyżej, a za chwilę będzie w lewo poniżej. Leci ukośnie, czy pionowo?

Kropla leci pionowo, bo grawitacja działa radialnie, a wiatru nie ma. U pana jest inaczej?

>Prosze narysować deszcz za szybą jadącego samochodu. Linie będą pionowe?
30-08-2022 12:09 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>>TA SAMA kropla przed chwilą była w prawo powyżej, a za chwilę będzie w lewo poniżej. Leci ukośnie, czy pionowo?
>Kropla leci pionowo, bo grawitacja działa radialnie, a wiatru nie ma. U pana jest inaczej?
U Ciebie jest inaczej. I prawidłowo. W układzie parasola krople lecą ukośnie. W układzie ziemi - pionowo.
[Załącznik]

Ponawiam prośbę.
>>Prosze narysować deszcz za szybą jadącego samochodu. Linie będą pionowe?
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>TA SAMA kropla przed chwilą była w prawo powyżej, a za chwilę będzie w lewo poniżej. Leci ukośnie, czy pionowo?
>>Kropla leci pionowo, bo grawitacja działa radialnie, a wiatru nie ma. U pana jest inaczej?
>U Ciebie jest inaczej. I prawidłowo. W układzie parasola krople lecą ukośnie. W układzie ziemi - pionowo.
>[Załącznik]Ponawiam prośbę.
>>>Prosze narysować deszcz za szybą jadącego samochodu. Linie będą pionowe?

Proszę się zdecydować, czy pyta pan o prawa i zasady fizyki zgodnie z którymi kropla spada,
czy pyta pan o to co zobaczy obserwator PATRZĄCY na spadającą zgodnie z prawami fizyki kroplę;
a więc czy pyta pan o to co jest, czy o to co się komu wydaje?
uxbridge (5980 punktów)
>>>>Prosze narysować deszcz za szybą jadącego samochodu. Linie będą pionowe?
>Proszę się zdecydować, czy pyta pan o prawa i zasady fizyki zgodnie z którymi kropla spada,
Zgodnie z zasadami fizyki, kropla przyśpiesza pionowo, jesli za pion przyjąć kierunek grawitacji. Ale chwilowa prędkość już niekoniecznie jest pionowa i zalezy od względnego ruchu układu iobserwatora, co wyraźnie pokazałem. Względność ruchu inercjalnego jest ZASADĄ fizyki od 400 lat
>czy pyta pan o to co zobaczy obserwator PATRZĄCY na spadającą zgodnie z prawami fizyki kroplę;
>a więc czy pyta pan o to co jest, czy o to co się komu wydaje?
Dlaczego pochylam parasol, skoro krople nadlatują pionowo? Czy to pochylenie jest moim złudzeniem? Czy fakt, że kropla deszczu może mi wpaść do oka jest złudzeniem ruchu poziomego?
Ciężarek spuszczony z okna wagonu pociągu leci pionowo w dół z punku widzenia pociągu. Lecz leci pod kątem z punktu widzenia peronu.
30-08-2022 16:15 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Ciężarek spuszczony z okna wagonu pociągu leci pionowo w dół z punku widzenia pociągu. Lecz leci pod kątem z punktu widzenia peronu.
>

Niedawno w jakimś programie było to przedstawiane z piłką w pociagu i obserwatorem z peronu.
piłka robiła zygzaki dla obserwatora....juz nie pamiętam "typa" który odkrył to dzeki temu doświadczeniu. Ogladam to przed snem zazwyczaj
wiele z tego o czym tu rozmawiacie leci sobie na TV

Nie znam się na tej całej fizyce....ważne że "dwójka" robiona w pociągu trafia gdzie ma trafić
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>>>Prosze narysować deszcz za szybą jadącego samochodu. Linie będą pionowe?
>>Proszę się zdecydować, czy pyta pan o prawa i zasady fizyki zgodnie z którymi kropla spada,

>Zgodnie z zasadami fizyki, kropla przyśpiesza pionowo, jesli za pion przyjąć kierunek grawitacji. Ale chwilowa prędkość już niekoniecznie jest pionowa i zalezy od względnego ruchu układu iobserwatora, co wyraźnie pokazałem. Względność ruchu inercjalnego jest ZASADĄ fizyki od 400 lat

Zgadza się (z Wikipedii):
Zasada względności głosi, że prawa fizyki w dwóch inercjalnych układach odniesienia są takie same. Odkrył ją Galileusz.
Swoje odkrycie zawdzięcza doświadczeniom z kulami upuszczanymi z pochylonej wieży. Kule spadały pionowo.
Pan powołuje się na Galileusza twierdząc, że te same prawa pozwalają kulom (kroplom deszczu) spadać ukośnie, choć żadna siła poprzeczna na te kule nie działa. Czy jest pan pewien, że obserwator (o którym pan pisze) nie ulega złudzeniu optycznemu?

>>czy pyta pan o to co zobaczy obserwator PATRZĄCY na spadającą zgodnie z prawami fizyki kroplę;
>>a więc czy pyta pan o to co jest, czy o to co się komu wydaje?

>Dlaczego pochylam parasol, skoro krople nadlatują pionowo? Czy to pochylenie jest moim złudzeniem? Czy fakt, że kropla deszczu może mi wpaść do oka jest złudzeniem ruchu poziomego?

Odpowiem panu zagadką:
z balkonu na 2 piętrze wypadło nieostrożne kilkuletnie dziecko o imieniu Kropla. Zobaczyła to matka dziecka i rzuciła się z parasolem by dziecko do niego złapać. Musiała biec z odpowiednią prędkością aby ich trajektorie spotkały się.
{Tor ruchu, trajektoria - krzywa zakreślana w przestrzeni przez wybrany punkt poruszającego się ciała.}
Pochyla pan parasol właśnie po to, aby trajektoria kropli deszczu i pańskiego oka nie spotkały się.

>Ciężarek spuszczony z okna wagonu pociągu leci pionowo w dół z punku widzenia pociągu. Lecz leci pod kątem z punktu widzenia peronu.

O tym już rozmawialiśmy: jeśli ciężarek ma taki sam pęd jak pociąg, to składowa poprzeczna nie występuje. W odwzorowaniu ma pan trójkąt, którego jeden bok ma długość zerową.
uxbridge (5980 punktów)
>>Ciężarek spuszczony z okna wagonu pociągu leci pionowo w dół z punku widzenia pociągu. Lecz leci pod kątem z punktu widzenia peronu.
>O tym już rozmawialiśmy: jeśli ciężarek ma tki sam pęd jak pociąg, to składowa poprzeczna nie występuje.
1. Ciężarek nie może mieć tego samego pędu co pociąg, bo ma nieco inną masę. Powiedzmy, że chodzi o prędkość. Jeśli tak, to:

2. Predkość pociągu i ciężarka sa takie same, bez względu na układ. Jak więc cięzarek może poruszać sie poziomo względem peronu, skoro "składowa poprzeczna" wg Ciebie nie występuje?

Powtarzam prośbę.
Narysuj deszcz za oknem jadącego samochodu. Czy kreski będa pionowe, czy ukośne? Dlaczego na z perspektywy samochodu deszcz ma być ukośny a z perspektywy faceta z parasolem pionowy?
Nie interesuje mnie twój błedny pogląd na względność. Chcę wiedzieć dlaczego padający deszcz mam rysować w jednym przypadku jako ukośny a w drugim pionowy? A może deszcz za oknem jadącego samochodu też ma być przedstawiany jako pionowy?
30-08-2022 17:15 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>Ciężarek spuszczony z okna wagonu pociągu leci pionowo w dół z punku widzenia pociągu. Lecz leci pod kątem z punktu widzenia peronu.
>>O tym już rozmawialiśmy: jeśli ciężarek ma tki sam pęd jak pociąg, to składowa poprzeczna nie występuje.
>1. Ciężarek nie może mieć tego samego pędu co pociąg, bo ma nieco inną masę. Powiedzmy, że chodzi o prędkość. Jeśli tak, to:
>2. Predkość pociągu i ciężarka sa takie same, bez względu na układ. Jak więc cięzarek może poruszać sie poziomo względem peronu, skoro "składowa poprzeczna" wg Ciebie nie występuje?

Gdy pan wsiada do pociągu, to masa pociągu zwiększa się, a więc pęd pociągu dotyczy całej masy łącznie z panem, z kulą i nawet gołębiem, który przysiadł na dachu.
Gdy pan odejmie prędkość pociągu względem torów i prędkość pasażera to panu wyjdzie zerowa składowa poprzeczna, bo pasażer oddala się od peronu z tą samą prędkością, którawedługa pana nie występuje.

>Powtarzam prośbę.
>Narysuj deszcz za oknem jadącego samochodu. Czy kreski będa pionowe, czy ukośne?

Deszcz to nie są kreski, ale krople. Już panu raz rysowałem kroplę deszczu za oknem jadącego samochodu wykonaną kamerą przemieszczającą się wraz z samochodem. To jest "Trzeci wiersz: parasol stoi, ziemia idzie, kropla spada" = parasol czyli samochód stoi względem kamery, ziemia się oddala, a kropla spada.

>Dlaczego na z perspektywy samochodu deszcz ma być ukośny a z perspektywy faceta z parasolem pionowy?

Właśnie nie wiem po co pan to wymyślił.

>Nie interesuje mnie twój błedny pogląd na względność. Chcę wiedzieć dlaczego padający deszcz mam rysować w jednym przypadku jako ukośny a w drugim pionowy? A może deszcz za oknem jadącego samochodu też ma być przedstawiany jako pionowy?

Panie! Płot jest z kresek. Gdy pan jedziesz samochodem i patrzysz na płot, to kreski się panu pochylają?
30-08-2022 23:15 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Zasada względności głosi, że prawa fizyki w dwóch inercjalnych układach odniesienia są takie same. Odkrył ją Galileusz.
>Swoje odkrycie zawdzięcza doświadczeniom z kulami upuszczanymi z pochylonej wieży. Kule spadały pionowo.

Ten eksperyment z kulami odnosi się do zasady równoważności, a nie do zasady względności.
Zasadę względności Galileusz odkrył - jak głosi anegdota - płynąc statkiem i obserwując papugę, która latała po kajucie, nic sobie nie robiąc z faktu, że statek płynął z dość dużą prędkością. Ruch statku nie miał żadnego wpływu na jej lot - latała tak, jakby statek stał w porcie.
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Zasada względności głosi, że prawa fizyki w dwóch inercjalnych układach odniesienia są takie same. Odkrył ją Galileusz.
>>Swoje odkrycie zawdzięcza doświadczeniom z kulami upuszczanymi z pochylonej wieży. Kule spadały pionowo.

>Ten eksperyment z kulami odnosi się do zasady równoważności, a nie do zasady względności.

Dziękuję za sprostowanie. Moja wina.

>Zasadę względności Galileusz odkrył - jak głosi anegdota - płynąc statkiem i obserwując papugę, która latała po kajucie, nic sobie nie robiąc z faktu, że statek płynął z dość dużą prędkością. Ruch statku nie miał żadnego wpływu na jej lot - latała tak, jakby statek stał w porcie.

Piękna i pouczająca anegdota o wyciąganiu wniosków z obserwacji.
Ciekawe jakie wnioski wyciągnąłby współczesny Galileusz, gdyby jadąc samochodem obserwował krople deszczu na tle ulicznych latarni.
Czy zauważyłby, że strugi deszczu wyglądają jakby były załamane, a latarnie nie są skośne, choć deszcz pada równolegle do nich...

Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>>Prosze narysować deszcz za szybą jadącego samochodu. Linie będą pionowe?
>>Proszę się zdecydować, czy pyta pan o prawa i zasady fizyki zgodnie z którymi kropla spada,
>Zgodnie z zasadami fizyki, kropla przyśpiesza pionowo, jesli za pion przyjąć kierunek grawitacji. Ale chwilowa prędkość już niekoniecznie jest pionowa i zalezy od względnego ruchu układu iobserwatora, co wyraźnie pokazałem. Względność ruchu inercjalnego jest ZASADĄ fizyki od 400 lat
>>czy pyta pan o to co zobaczy obserwator PATRZĄCY na spadającą zgodnie z prawami fizyki kroplę;
>>a więc czy pyta pan o to co jest, czy o to co się komu wydaje?
>Dlaczego pochylam parasol, skoro krople nadlatują pionowo? Czy to pochylenie jest moim złudzeniem? Czy fakt, że kropla deszczu może mi wpaść do oka jest złudzeniem ruchu poziomego?
>Ciężarek spuszczony z okna wagonu pociągu leci pionowo w dół z punku widzenia pociągu. Lecz leci pod kątem z punktu widzenia peronu.

Czytam te uczone wypociny i nigdzie nie zauważyłem, że "rozważający" zjawisko deszczu nie podali, jak przyzwoitość nakazuje nie tyle punktu, ale układu odniesienia względem którego rozważamy zjawisko. Pisze tak noga Hamerlik z oderwaną ręką mającą swoją świadomość, ale co dziwne również alsor. W takiej dziwnej fizyce nie mam ochoty brać udziału. Szkoda czasu.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Pawel077 (1855 punktów)
>Czytam te uczone wypociny i nigdzie nie zauważyłem, że "rozważający" zjawisko deszczu nie podali, jak przyzwoitość nakazuje nie tyle punktu, ale układu odniesienia względem którego rozważamy zjawisko.

Przecież uxbridge cały czas to podkreśla. Robak natomiast nie uznaje (albo nie rozumie) zasady względności, więc dla niego tylko jeden układ ma "prawdziwy punkt widzenia" - inne układy "ulegają złudzeniu".
alsor (3283 punktów)
>>Czytam te uczone wypociny i nigdzie nie zauważyłem, że "rozważający" zjawisko deszczu nie podali, jak przyzwoitość nakazuje nie tyle punktu, ale układu odniesienia względem którego rozważamy zjawisko.
>Przecież uxbridge cały czas to podkreśla. Robak natomiast nie uznaje (albo nie rozumie) zasady względności, więc dla niego tylko jeden układ ma "prawdziwy punkt widzenia" - inne układy "ulegają złudzeniu".

Bez przesady... po prostu kąty nie są zachowywane w transformacjach układów (cecha przestrzeni afinicznej chyba).

Np. aberracja relatywistyczna jest identyczna z klasyczną.

cosf' = c_x'/c' = kc(cosf - v/c) / kc(1-v/c cosf) = ...
alsor (3283 punktów)
>>Gdyby te dwie sytuacje były uchwycone aparatem, to na obydwu zdjęciach deszcz padałby tak samo.
>Nie, jeśli aparat porusza się razem z biegnącym, a dokładnie o to na rysunku chodzi. W układzie biegnącego deszcz pada ukosem.
>Pomijam fakt, że analogia z siłą Lorentza jest z dudy wzięta.

Dobrze jest wzięta - na tym polega ten magnetyzm,
znaczy na efekcie deszczowym.

W przypadku grawitacji pewnie mamy ten sam efekt,
no i stąd te precesje pery - siła jest lekko większa od tradycyjnego: GM/r^2.
..........

Można nawet zrobić fajny eksperyment z tym bajerem:

robimy okrągły basen z odpływem w środku i dopływem na obwodzie.
Puszczamy wodę w ruch, no i sobie tam ustawiamy jakiś korek na promieniu r,
i obserwujemy co się dzieje... nadajemy różne prędkości styczne, itd.

Fajne, co nie?

To jest tylko 2D, więc siła chyba: k/r...
zatem dla k/r^2 należałoby zrobić kulę z odpływem w środku.
30-08-2022 19:36 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Gdyby te dwie sytuacje były uchwycone aparatem, to na obydwu zdjęciach deszcz padałby tak samo.
>>Nie, jeśli aparat porusza się razem z biegnącym, a dokładnie o to na rysunku chodzi. W układzie biegnącego deszcz pada ukosem.
>>Pomijam fakt, że analogia z siłą Lorentza jest z dudy wzięta.
>Dobrze jest wzięta - na tym polega ten magnetyzm,
>znaczy na efekcie deszczowym.
>W przypadku grawitacji pewnie mamy ten sam efekt,
>no i stąd te precesje pery - siła jest lekko większa od tradycyjnego: GM/r^2.
>..........
>Można nawet zrobić fajny eksperyment z tym bajerem:
>robimy okrągły basen z odpływem w środku i dopływem na obwodzie.
>Puszczamy wodę w ruch, no i sobie tam ustawiamy jakiś korek na promieniu r,
>i obserwujemy co się dzieje... nadajemy różne prędkości styczne, itd.
>Fajne, co nie?
>To jest tylko 2D, więc siła chyba: k/r...
>zatem dla k/r^2 należałoby zrobić kulę z odpływem w środku.

O co mu chodzi nie napisał. W ogóle nie podał dokładnej instrukcji jak doświadczenie należy zrobić. Wtórnik Hamerlika.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
alsor (3283 punktów)
>O co mu chodzi nie napisał. W ogóle nie podał dokładnej instrukcji jak doświadczenie należy zrobić.

Chodzi o pokazanie jaki ma wpływ efekt deszczowy na ruch orbitalny, znaczy taki dookoła.

Obliczać nikt tu nie potrafi, ani też nie wierzy w obliczenia innych,
zatem pozostaje wam tylko zabawa manualna - zrób to sam i patrz.

Przykład.

Mamy lekko zmodyfikowaną siłę Newtona, typu:
f = GM/r^2 (1 + v_t^2/c^2);

biorąc kręt, czyli to prawo polowe: h = v_t * r = const,

no i co z tego wyjdzie - jak teraz Merkury będzie latał?
alsor (3283 punktów)
Dobra okazja dla przypomnienia... arcyefektowności deszczu, no i świetnego aktora, który niedawno zmarł.

www.youtube.com/watch?v=3U-pPnHpWPg



Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365