Witam, jestem Europejczykiem pochodzenia germańskiego, jeśli to w jakikolwiek sposób pomoże. Przez ostatnie kilka lat miałem pewne osobiste problemy i jedną rzeczą, która zawsze mi pomagała, było przebywanie na łonie natury. Jest to rzecz, która jest moim mentalnym sanktuarium i jestem gotowy poświęcić jej moją wiarę. Wiem, że to prawdopodobnie nordyckie pogaństwo, ale wiem, że wiele osób wiąże się z kimś, kto ma absolutnego fiuta we wszystkim, więc pomyślałem, że mogę was zapytać. |