Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mecz ligowy a Euro 2012

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
02-04-2012 21:14kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Mecz ligowy a Euro 2012
Ocena 3 na 3
Cytat:
Na stadionie Korony Kielce 24 kwietnia (godz. 18) zostanie rozegrany finałowy mecz Pucharu Polski
- Komisja do spraw nagłych decyzję podjęła po długich negocjacjach z przedstawicielami kilku miast. Na wybór Kielc złożyło się wiele czynników m.in. fakt, że na pewno będzie to arena neutralna, gdyż w gronie drużyn, które pozostały w rywalizacji nie ma Korony (źródło)
Najwyraźniej stadion w Kielcach jest w tak opłakanym stanie, że ewentualne zdemolowanie go przez kiboli niezbyt mu zaszkodzi.
Wiele miast, na czele z Warszawą, odmówiło przeprowadzenia meczu o Puchar Polski tłumacząc to możliwymi zadymami kibolskimi.
Z drugiej strony jestem zapewniany przez organizatorów Euro 2012 i policję, że zagraniczni kibice są "rozpracowani" (powstały ich profile psychologiczne) i podczas meczów Euro 2012 będzie bezpiecznie.
No to jaka jest prawda? Skoro strach jest być gospodarzem meczu ligowego, to jakim cudem mecze Euro 2012 będą bezpieczne?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>No to jaka jest prawda? Skoro strach jest być gospodarzem meczu ligowego, to jakim cudem mecze Euro
>2012 będą bezpieczne?[/color]
-Z obcymi łatwiej, kibice drużyn z miast oddalonych od siebie nigdy nie mają miedzy sobą aż takiej "kosy" jak lokalni konkurenci, najgorzej zawsze między najbliższymi sąsiadami. Przykładów pełno, Wisła-Cracovia, Arka-Lechia, ŁKS-Widzew, Legia-Polonia. Klasyczny terytorializm, na danym terenie chce rządzić jeden lew. Z drugiej strony nie wiadomo dlaczego odwołanego meczu o superpuchar Legia-Wisła nie zorganozowano w ten sam sposób, na stadionie neutralnym. Dlaczego Wisła miał grać w Warszawie? Kielce akurat w połowie drogi.

Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
03-04-2012 00:50 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Nie chodzi o to, które drużyny grają, ale jak wygląda kwestia zabezpieczenia imprezy. Skoro głosi się, że nie da się zagwarantować bezpieczeństwa dla imprezy dla kilku(nastu) tysięcy kiboli, to na jakiej podstawie gwarantuje się bezpieczeństwo imprezy dla kilkudziesięciu tysięcy kiboli?


Pieprzę, nie solę.
deili (1140 punktów)

>Wiele miast, na czele z Warszawą, odmówiło przeprowadzenia meczu o Puchar Polski tłumacząc to
>możliwymi zadymami kibolskimi.
>Z drugiej strony jestem zapewniany przez organizatorów Euro 2012 i policję, że zagraniczni kibice są
>"rozpracowani" (powstały ich profile psychologiczne) i podczas meczów Euro 2012 będzie bezpiecznie.
>No to jaka jest prawda? Skoro strach jest być gospodarzem meczu ligowego, to jakim cudem mecze Euro
>2012 będą bezpieczne?

To zupełnie co innego. Sama dystrybucja biletów uniemożliwia sytuację że stworzy się na stadionie grupa idiotów i że poczują oni siłę bycia koło siebie, a jak wiadomo łyse bydlaczki tyko w takich sytuacjach mają odwagę.
W związku z tym też są inne wymagania UEFA co do zabezpieczeń na stadionach.
Te które są przygotowane na Euro nie spełniają naszych wymagń, bo i ryzyko na meczach ligowych jest większe.
Dlatego właśnie Śląsk Wrocław gra bez kibiców przyjezdnych, nie opłaca się teraz dostosowywać stadionu poprzez budowę odgrodzonego sektora, który by za kilka miesięcy na Euro było trzeba rozebrać, a następnie z powrotem stawiać.

Ale jak już powiedziałem co innego mecze na euro gdzie nawet jeśli łyse bydło będzie to nie w jednej grupie, co innego na meczu ligowym gdzie kibice gości stanowią ok 15% pojemności stadiony (takie są limity biletów określone przepisami) a jeszcze co innego puchar, czy też super puchar gdzie "fani" obu drużyn są w ilościach 50 na 50%
03-04-2012 00:54 
 Ocena 1 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Rozumiem, że brak możliwości zagwarantowania bezpieczeństwa podczas meczu ligowego jest gwarancją zagwarantowania bezpieczeństwa podczas meczu Euro 2012?


Pieprzę, nie solę.
03-04-2012 08:44 
 Ocena-1 na 1
deili (1140 punktów)
>Rozumiem, że brak możliwości zagwarantowania bezpieczeństwa podczas meczu ligowego jest gwarancją zagwarantowania bezpieczeństwa podczas meczu Euro 2012?

Nie, to zupełnie inne sytuacje i zupełnie inne zagrożenia.
03-04-2012 14:07 
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)
>Rozumiem, że brak możliwości zagwarantowania bezpieczeństwa podczas meczu ligowego jest gwarancją zagwarantowania bezpieczeństwa podczas meczu Euro 2012?

Kulko mecz o Superpuchar Polski to nie mecz ligowy, a pucharowy.


"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
03-04-2012 00:54 
 Ocena 2 na 6
Satyr (4285 punktów)

>a jak wiadomo łyse bydlaczki tyko w takich sytuacjach mają odwagę.
Spróbuj któregoś z nich nazwać "bydlaczkiem" - przekonasz się, że w pojedynkę też mają odwagę. No chyba, że Ty należysz do tych, co odwagę mają tylko schowani za ekranem komputera.

>Dlatego właśnie Śląsk Wrocław gra bez kibiców przyjezdnych,
Na meczu ze Śląskiem zjawiło się prawie 300 kibiców Ruchu Chorzów, bez żadnej ochrony - znajdowali się obok sektora najzagorzalszych wrocławskich fanów:
www.ligapo(*)nie-miejskim-we-wroclawiu.html
Zadaje to kłam teoriom lansowanym przez media, wedle których takie zjawisko musi kończyć się bójką.

>Ale jak już powiedziałem co innego mecze na euro gdzie nawet jeśli łyse bydło będzie to nie w jednej grupie, co innego na meczu ligowym gdzie kibice gości stanowią ok 15% pojemności stadiony
Nie 15, tylko 5%.

>a jeszcze co innego puchar, czy też super puchar gdzie "fani" obu drużyn są w ilościach 50 na 50%
Nie żadni "fani" tylko po prostu fani.

Osobiste pytanie: masz jakieś kompleksy wobec kibiców czy jak? W co drugim zdaniu "bydło", "łysole". Trochę to żałosne.

Pozdrawiam
03-04-2012 08:34 
 Ocena 3 na 5
deili (1140 punktów)
>>a jak wiadomo łyse bydlaczki tyko w takich sytuacjach mają odwagę.
>Spróbuj któregoś z nich nazwać "bydlaczkiem" - przekonasz się, że w pojedynkę też mają odwagę. No chyba, że Ty należysz do tych, co odwagę mają tylko schowani za ekranem komputera.

Jakoś dziwnie nie mam respektu, a co do ich odwagi nie skomentuje, za dużo pisania a i nie na temat.

>>Dlatego właśnie Śląsk Wrocław gra bez kibiców przyjezdnych,
>Na meczu ze Śląskiem zjawiło się prawie 300 kibiców Ruchu Chorzów, bez żadnej ochrony - znajdowali się obok sektora najzagorzalszych wrocławskich fanów:
>www.ligapo(*)nie-miejskim-we-wroclawiu.html
>Zadaje to kłam teoriom lansowanym przez media, wedle których takie zjawisko musi kończyć się bójką.

Oficjalnie Śląsk sam wystąpił o możliwość rozgrywania meczy bez udziału publiczności i mówię o stanie faktycznym. Co do wspomnianej sytuacji, dowodzi ona tylko tego że jest normalność na stadionach, być może to ona jest nawet normą, ale do odpowiedniego poziomu nadal daleko.
Nie wiem jakie są stosunki między Ruchem a Śląskiem, ale idę o zakład że kibiców Wisły i Legi, czy Wisły i Crakovi, Lecha i Legi, i takich par możesz wymieniać w nieskończoność, obok siebie byś nie umieścił.

>>Ale jak już powiedziałem co innego mecze na euro gdzie nawet jeśli łyse bydło będzie to nie w jednej grupie, co innego na meczu ligowym gdzie kibice gości stanowią ok 15% pojemności stadiony
>Nie 15, tylko 5%.

Ok, sory, mój błąd.
>>a jeszcze co innego puchar, czy też super puchar gdzie "fani" obu drużyn są w ilościach 50 na 50%
>Nie żadni "fani" tylko po prostu fani.

Ci w Bydgoszczy rok temu to raczej nie byli fani, a jeśli twoim zdaniem tak to chyba inaczej jednak rozumiemy to słowo.

Ci którzy w ostatnim czasie dwukrotnie napisali dzieci z Lechii Gdańsk i mieniący się "wielkimi kibicami Arki" to też po prostu fani ?

>Osobiste pytanie: masz jakieś kompleksy wobec kibiców czy jak? W co drugim zdaniu "bydło", "łysole". Trochę to żałosne.

Wobec kibiców nie, wobec osób które przychodzą na mecz tylko w celu wywoływania zadym, szczycących się swoją głupotą i faszyzmem również nie mam kompleksów, ale mam do nich wyjątkowo negatywny stosunek.

Celowo nie używam określenia kibice, by nie mieszać do tego bydła wielu fajnych osób odwiedzających nasze stadiony, zresztą sam z tym bydłem też nie chce się utożsamiać.
Natomiast określenie "kibole" tutaj mi nie pasuje, ono w ogóle mi nie pasuje, większość ludzi określiła by tak każdego kto idzie w szaliku.
03-04-2012 17:58 
 Ocena 4 na 4
Satyr (4285 punktów)

>Nie wiem jakie są stosunki między Ruchem a Śląskiem,
Bardzo ostra kosa

>ale idę o zakład że kibiców Wisły i Legi, czy Wisły i Crakovi, Lecha i Legi, i takich par możesz wymieniać w nieskończoność, obok siebie byś nie umieścił.
Umieściłbym, gdyby wyrazili na to zgodę.

Widzisz, sęk tkwi w tym, że owi ludzie wcale nie kierują się nieopanowaną żądzą agresji - lubią agresję, ale kontrolują ją, jeśli w grę wchodzi jakieś porozumienie. Potrafią zawierać układy zarówno między sobą, jak i z organizatorami zawodów. Zorganizowane grupy kibiców starają się pilnować porządku podczas meczów (np. wśród kibiców Wisły jest zakaz picia alkoholu podczas wyjazdów, a pokrywanie szkód np. w pociągach, dokonanych przez kibiców egzekwują oni sami). Trudno zapanować nad niektórymi gamoniami, bo nikt przez cały czas nad nimi nie stoi, ale naprawdę nie ma sensu budować przed Euro atmosfery katastrofy, jakiejś wojny domowej.

>Wobec kibiców nie, wobec osób które przychodzą na mecz tylko w celu wywoływania zadym, szczycących się swoją głupotą i faszyzmem również nie mam kompleksów, ale mam do nich wyjątkowo negatywny stosunek.
Być może przez nieporozumienie odniosłem wrażenie, że nazywasz "bydłem" wszystkich, których bawi ubieranie szalika na mecz i głośne śpiewy.

Pozdrawiam
03-04-2012 19:17 
 0 na 2
deili (1140 punktów)
>Widzisz, sęk tkwi w tym, że owi ludzie wcale nie kierują się nieopanowaną żądzą agresji - lubią agresję, ale kontrolują ją, jeśli w grę wchodzi jakieś porozumienie. Potrafią zawierać układy zarówno między sobą, jak i z organizatorami zawodów. Zorganizowane grupy kibiców starają się pilnować porządku podczas meczów (np. wśród kibiców Wisły jest zakaz picia alkoholu podczas wyjazdów, a pokrywanie szkód np. w pociągach, dokonanych przez kibiców egzekwują oni sami).

Tak a najlepszym potwierdzeniem twoich słów jest pewien temat(kibice.net/forum/viewtopic.php?f=1&t=1035) na forum "prawdziwych kibiców".
03-04-2012 09:41 
 Ocena 8 na 10
Meretseger (61860 punktów)
   Piszesz tak, jakbyś nigdy zadym stadionowych nie widział. Albo - co gorsze - pozastadionowych. Ja nie mam nic przeciwko kibicom, ale takim prawdziwym kibicom, nie łysym pałom z bejsbolami, przychodzącym na stadion w celu wyładowania nagromadzonego testosteronu i negatywnych emocji, niekoniecznie na takich samych łysych pałach z przeciwnego obozu, a na kimkolwiek, w tym kibicach i osobach postronnych tudzież policji, co zapewne jest im najmilsze.
   Pamiętam z lat wczesnej młodości (Ty tego z oczywistych przyczyn pamiętać nie możesz), jak na mecze piłki nożnej chodziły całe rodziny z dziećmi, bez strachu, że kogoś stratują czy mu samochód pod stadionem podpalą (zresztą komu by się chciało podpalać syrenkę... ). Panowała atmosfera pikniku, słychać było dzikie ryki radości albo jęki zawodu, nie wrzaski i jęki poszkodowanych w zamieszkach. Oczywiście, że były bójki i przepychanki, czasem zgniły pomidor poleciał w sędziego-"kalosza", ale generalnie nic gorszego się nie działo, a w razie czego milicja się nie szczypała, tylko lała pałami po grzbiecie, aż świst szedł i nikt z tego nie robił problemu ani nie pisał oburzonych komentarzy pod filmikiem na youtubie (też z oczywistych przyczyn). No i ówcześni "kibole" nie szli ze swoimi konfliktami w miasto, też z powodu milicji. Jeśli się gdzieś zwoływali na ustawki, to po cichu, nikt postronny o tym nie wiedział, obelżywe napisy na murach pojawiały się i zaraz znikały, bo je zmywano. Ciekawe, komu to przeszkadzało...
   Mam przyjaciela, zapalonego kibica, który stara się nie opuszczać żadnego meczu "swojej" drużyny i posiada szalik klubowy. To, co on mówi o wzmiankowanym wyżej stadionowym "bydle" nie nadaje się do powtórzenia, moje pyskówki na ten temat to pikuś. Otóż kluby bardzo dobrze wiedzą, kto kibicuje, a kto robi dym, mogłyby sytuację migiem uporządkować, tylko brak im woli. "Bydło" też płaci za bilety...
03-04-2012 17:49 
 Ocena 4 na 4
Satyr (4285 punktów)
>   Piszesz tak, jakbyś nigdy zadym stadionowych nie widział. Albo - co gorsze - pozastadionowych.
Widywałem. Sęk w tym, że ilość incydentów konsekwentnie spada, odwrotnie proporcjonalnie do balona nadmuchiwanego przez media. Stąd też również ten wątek, który moim zdaniem wyraża bezpodstawne obawy o bezpieczeństwo na Euro.

>   Pamiętam z lat wczesnej młodości (Ty tego z oczywistych przyczyn pamiętać nie możesz), jak na mecze piłki nożnej chodziły całe rodziny z dziećmi, bez strachu, że kogoś stratują czy mu samochód pod stadionem podpalą (zresztą komu by się chciało podpalać syrenkę... ). Panowała atmosfera pikniku, słychać było dzikie ryki radości albo jęki zawodu, nie wrzaski i jęki poszkodowanych w zamieszkach.

Nie wiem o jakich czasach mówisz, ale lata 80. to już była ostra jazda bez trzymanki, a 90. to kulminacja - od tamtego czasu sytuacja zmieniła się jednak diametralnie. Na stadionach na meczach ligowych jest po prostu bezpiecznie - poza zupełnie incydentalnymi sytuacjami, gdy ktoś dostanie kubkiem po coca-coli lecącym z sektora gości. Gdyby ludzie, którzy są tu nazywani "bydłem" rzeczywiście mieli wolę sprawiania kłopotów, to trzeba by interwencji wojska na niemal każdym meczu ligowym.

Mój post był po prostu wyrazem sprzeciwu wobec bezsensownego budowania atmosfery paniki i rosnącego zagrożenia, a przy okazji ekstrapolacji epitetów na ludzi, którzy na to nie zasługują. Nie jest u nas gorzej niż np. w Niemczech, a tam się turniej mistrzowski odbył bez żadnych zakłóceń.

Pozdrawiam
04-04-2012 08:12 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Nie wiem o jakich czasach mówisz
O latach 60. i początku 70. Trudno, nic na to nie poradzę, że jestem stara.
>ekstrapolacji epitetów na ludzi, którzy na to nie zasługują
Ależ ja nie ekstrapoluję. Potrafię odróżnić kibica od zadymiarza.
03-04-2012 10:27 
 0 na 6
demian27 (11 punktów)
Dokładnie nic dodać nic ująć . Zazwyczaj o ,,bydlaczkach" na stadionach itp. piszą ludzie, którzy nigdy na stadionie nie byli - w trakcie meczu oczywiście. Kolega Satyr 100% racji.
03-04-2012 10:57 
 Ocena 2 na 4
rysiek (4593 punktów)
>... Zazwyczaj o ,,bydlaczkach" na stadionach itp. piszą ludzie, którzy nigdy na stadionie nie byli - w trakcie meczu oczywiście...
Osobiście mało mnie obchodzi sytuacja na stadionach, wystarczy że mieszkam przy trasie przemarszów kibiców na jeden z nich. Nie jest to przyjemna sytuacja, zdecydowanie przekonuje do udania się w odwrotnym kierunku.
03-04-2012 12:28 
 Ocena 4 na 6
Wściekły Azot (849 punktów)
(zablokowany)
>Dokładnie nic dodać nic ująć . Zazwyczaj o ,,bydlaczkach" na stadionach itp. piszą ludzie, którzy nigdy na stadionie nie byli - w trakcie meczu oczywiście. Kolega Satyr 100% racji.
>

Otóż i chodzę i jeżdżę na mecze piłkarskie (wyłącznie) od 30 lat z małym ogonkiem. Wszędzie i zawsze zorganizowana grupa kibolska to był i nadal jest konglomerat chamstwa, prostactwa, wulgarności, tępoty i agresywności prowadzący do nagminnego łamania prawa na sto sposobów. Tylko nieustępliwa egzekucja stale utwardzanego prawa okołostadionowego może zeskrobać ten "bydlaczkowaty" liszaj z polskiej piłki i przywrócić ją normalnym widzom-kibicom, którzy powinni zapełniać rzędy dziesiątków tysięcy krzesełek na nowych obiektach ku chwale portfeli właścicieli klubów.
Można robić fantastyczną atmosferę na meczu bez rzucania petard, rozpieprzania sektorów, obijania sobie wzajem pysków i prowokowania robokopów do syfienia gazem. Starczą chętne ręce, stary dobry szalik i gardło gotowe do zdarcia raz w tygodniu.
03-04-2012 12:43 
 Ocena 1 na 1
demian27 (11 punktów)
>>
>Otóż i chodzę i jeżdżę na mecze piłkarskie (wyłącznie) od 30 lat z małym ogonkiem. Wszędzie i zawsze zorganizowana grupa kibolska to był i nadal jest konglomerat chamstwa, prostactwa, wulgarności, tępoty i agresywności prowadzący do nagminnego łamania prawa na sto sposobów. Tylko nieustępliwa egzekucja stale utwardzanego prawa okołostadionowego może zeskrobać ten "bydlaczkowaty" liszaj z polskiej piłki i przywrócić ją normalnym widzom-kibicom, którzy powinni zapełniać rzędy dziesiątków tysięcy krzesełek na nowych obiektach ku chwale portfeli właścicieli klubów.
>Można robić fantastyczną atmosferę na meczu bez rzucania petard, rozpieprzania sektorów, obijania sobie wzajem pysków i prowokowania robokopów do syfienia gazem. Starczą chętne ręce, stary dobry szalik i gardło gotowe do zdarcia raz w tygodniu.


Zgadzam się w 100% - oczywiście, że można jeździć na mecze zdzierać gardła, dopingować drużynę a nie lać się po pyskach. Mnie chodziło tylko o to żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka. Media zrobiły taką nagonkę w ostanich miesiącach, że można odnieść wrażenie, że pojawienie się w dniu meczu pod stadionem może zakończyć żywot a tak nie jest. Dużo zmieniło się w kwestiach bezpieczeństwa na plus w ostatnich 15 latach i bendyckie wybryki nie są codziennością na stadionach czy innych obiektach sportowych wręcz przeciwnie są zjawiskiem marginalnym - ,,powiem" więcej w krajch, które uważamy za bardziej cywylizowane od naszego przypadków wtargnięć na murawę stadionu czy burdy okołostadionowe są zjawiskiem o wiele bardziej powszechnym.
03-04-2012 12:53 
 Ocena 3 na 5
deili (1140 punktów)
>Media zrobiły taką nagonkę w ostanich miesiącach, że można odnieść wrażenie, że pojawienie się w dniu meczu pod stadionem może zakończyć żywot a tak nie jest.

Ahh te złe media, tylko oczerniają porządnych kibiców, no co za chamstwo.
>bendyckie wybryki nie są codziennością na stadionach czy innych obiektach sportowych wręcz przeciwnie są zjawiskiem marginalnym

Cytat:

29-03-2012
Komisja Ligi Ekstraklasy SA ukarała sześć klubów T-Mobile Ekstraklasy. Ukarane kluby to: Legia Warszawa, Polonia Warszawa, Cracovia, Zagłębie Lubin, Lech Poznań i Śląsk Wrocław.

Na Legię Warszawa nałożono karę finansową w wysokości 35 tysięcy złotych za zachowanie kibiców tego klubu podczas meczu 22. kolejki T-Mobile Ekstraklasy z Polonią Warszawa za wniesienie i odpalenie środków pirotechnicznych oraz rzucanie petard na pole gry, spalenie szalików z emblematami klubowymi Polonii, wtargnięcie trzech osób na płytę boiska oraz szczególne natężenie wulgaryzmów.

W związku z tym samym meczem na Polonię Warszawa nałożono karę finansową w wysokości ośmiu tysięcy złotych oraz obowiązek naprawienia szkód na stadionie za zachowanie kibiców tego klubu (zniszczenie toalet, oprawa zawierająca wulgarne treści, szczególne natężenie wulgaryzmów).

Cracovia musi zapłacić trzy tysiące złotych za wniesienie i odpalenie przez kibiców tego klubu środków pirotechnicznych podczas meczu 23. kolejki z Górnikiem Zabrze.

Zagłębie Lubin ukarano grzywną w wysokości pięciu tysięcy złotych za wniesienie i odpalenie przez kibiców tego klubu środków pirotechnicznych podczas meczu 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy z ŁKS-em.

Na Lecha Poznań nałożono karę finansową w wysokości dwóch tysięcy złotych za wywieszenie przez kibiców tego klubu transparentu zawierającego wulgarne treści podczas meczu 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Lech Poznań - Śląsk Wrocław.

W związku z tym samym meczem na Śląsk Wrocław ukarano grzywną w wysokości tysiąca złotych za wniesienie i odpalenie przez kibiców tego klubu środków pirotechnicznych.


To tylko jedna kolejka rozgrywek ligowych.
03-04-2012 18:06 
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)

>To tylko jedna kolejka rozgrywek ligowych.

Zauważ tylko, że wszystkie z tych zdarzeń redukują się do dwóch: użycia pirotechniki oraz wulgaryzmów. Obydwa zjawiska są stosunkowo niegroźne (pirotechnikę na stadionach wręcz uwielbiam, dodaje niesamowitego uroku. Powinno się wprowadzić prawo pozwalające na odpalanie piro przeszkolonym ludziom, jak jest - o ile się nie mylę - w Danii), natomiast media to wyolbrzymiają, i rozochocony nimi autor wątku mówi o "rozwalaniu stadionów" przez kiboli itp. Robi się z igły widły. Efektem jest bezprzedmiotowa panika. W Polsce nie jest szczególnie źle w porównaniu z np. Niemcami.

Pozdrawiam
03-04-2012 18:19 
 Ocena 2 na 4
deili (1140 punktów)
>>To tylko jedna kolejka rozgrywek ligowych.
>Zauważ tylko, że wszystkie z tych zdarzeń redukują się do dwóch: użycia pirotechniki oraz wulgaryzmów.
Aha, a sektory i toalety same się zdemolowały ?
I szaliki oraz flagi też same się spaliły.
Przepraszam że mogłem pomyśleć że to kibice, ale jak głupi.
A masz racje co tam pirotechnika, właściwie to spalony to ma być spalony, proponuje od razu rozpalić stos dla zawodników którzy będą na spalonym.
A co w końcu mają grać dla uciechy kibiców, niech ci mają zabawę.
Nie ma co będzie bezpieczniej.
03-04-2012 19:27 
 Ocena 3 na 7
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Aha, a sektory i toalety same się zdemolowały ?
No przecież Satyr już tłumaczył, że za zdemolowane wagony kibole płacą z własnej kieszeni, więc wszystko jest w porządku, wolno im demolować. Jak jeden wsadzi kosę pod żebra drugiemu, to też ponosi odpowiedzialność, więc trzeba pozwolić kibolom na noszenie noży. Tym bardziej trzeba im na wszystko zezwalać, bo to jest Kwiat Narodu Polskiego, Prawdziwi Polscy Patrioci, za którymi murem stoją Prawdziwi Polscy Politycy. Jeden z takich kiboli-patriotów został nawet felietonistą Prawdziwie Polskiej Gazety "Uważam Rze". Swój patriotyzm wyraził bohaterskim czynem - dał po gębie piłkarzowi.


Pieprzę, nie solę.
03-04-2012 21:35 
 Ocena 1 na 1
Pa1ryk (1539 punktów)
>Zauważ tylko, że wszystkie z tych zdarzeń redukują się do dwóch: użycia pirotechniki oraz wulgaryzmów. Obydwa zjawiska są stosunkowo niegroźne (pirotechnikę na stadionach wręcz uwielbiam, dodaje niesamowitego uroku.

Taaak, płacę za bilet niemałe pieniądze po to żeby przez godzinę truć się gryzącym dymem z rac i ledwo widzieć czubek własnego nosa, dziękuję zostanę przed telewizorem.

>Powinno się wprowadzić prawo pozwalające na odpalanie piro przeszkolonym ludziom, jak jest - o ile się nie mylę - w Danii

Wyszkolonym i odpowiednie środki a nie samowolka a potem stracisz oko i usłyszysz, że winnych nie ma i masz pecha katowice.g(*)nie__PZPN_nie_chce_placic.html

>natomiast media to wyolbrzymiają, i rozochocony nimi autor wątku mówi o "rozwalaniu stadionów" przez kiboli itp. Robi się z igły widły.

Ostatnie kilka lat pokazały jak bardzo się mylisz.
Trzeba wprowadzić wreszcie normalność a zacząć od PZPNu i klubów, którym jak widać bandyctwo nie przeszkadza. Myślę, że zaraz po euro powinniśmy cały ten związek wysłać w diabły i zarobić porządek.
Ciężko przyznać ale wzorem może być Rosja gdzie mieli podobne problemy uderzyli twardo i teraz mają piłkę na poziomie. Oczywiście my nie musimy nikogo wysyłać na sybir ani wsadzać do psychiatryka, pozbawienie intratnego stanowiska w zupełności wystarczy.
03-04-2012 15:52 
 Ocena 4 na 4
Pa1ryk (1539 punktów)
>Media zrobiły taką nagonkę w ostanich miesiącach, że można odnieść wrażenie, że pojawienie się w dniu meczu pod stadionem może zakończyć żywot a tak nie jest.

Ja akurat zauważyłem przeciwne zjawisko. Część mediów i polityków zaczęła robić z kiboli patriotów i prawie bohaterów narodowych walczących z reżimem Tuska. Szczególnie to widać i internecie gdzie młodzi ludzie często bezkrytycznie stają po stronie kiboli po wrzuceniu filmu jak to policjant któregoś uderzył, a to że na trasie ich marszu brakło chodnika to nikt nie raczy zauważyć. Manipulowanie ludźmi w tych czasach jest dziecinnie proste a te środowiska świetnie to wykorzystują.
03-04-2012 12:34 
 Ocena 2 na 2
deili (1140 punktów)
>Dokładnie nic dodać nic ująć . Zazwyczaj o ,,bydlaczkach" na stadionach itp. piszą ludzie, którzy nigdy na stadionie nie byli - w trakcie meczu oczywiście. Kolega Satyr 100% racji.
>
Nie mam w zwyczaju wypowiadać się na tematy które mnie nie dotyczą. Skoro w tym się wypowiadam to znaczy że mnie dotyczy i znam realia o których się wypowiadam.
Niestety do czasu aż kluby nie zaczną robić w porządków w szeregach swoich "fanów" to stadiony będą puste.
Ale po co ja się wysilam, przecież wy uważacie że to klub jest dla was, nie wy dla klubu.
03-04-2012 22:02 
 Ocena 1 na 1
deili (1140 punktów)
Pozwolę sobie natomiast zadać tobie osobiste pytanie.
Czy masz taki kompleks opinii o kibicach że aż dwie osoby musiały się tutaj zarejestrować tylko dla tego tematu ?
Jedna popierając twoje opinie a druga po to by "zminusować" wszystkie wypowiedzi w temacie poza twoimi ?
Wybacz ale trudno uwierzyć w przypadek
04-04-2012 19:11 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)

>Wybacz ale trudno uwierzyć w przypadek

O kibicach wypowiadałem się tu już kilka razy i jakoś nikt nowy się nie logował. Widocznie komuś spodobały się moje opinie, a opinie moich rozmówców - wprost przeciwnie. Jeśli podejrzewasz, że posiadam kilka kont - napisz do administracji portalu - zapewnią, że nowi użytkownicy z pewnością mają inny adres IP.

Pozdrawiam
05-04-2012 21:03 
 Ocena 1 na 1
Rocky89 (20 punktów)
>Czy masz taki kompleks opinii o kibicach że aż dwie osoby musiały się tutaj zarejestrować tylko dla tego tematu ?
>Jedna popierając twoje opinie a druga po to by "zminusować" wszystkie wypowiedzi w temacie poza twoimi ?
>Wybacz ale trudno uwierzyć w przypadek

To akurat spowodowane jest Twoimi wypowiedziami w tym wątku. Ciężko się to czyta bo uporczywie starasz się wrzucić wszystkich do jednego worka a do tego Twoja wiedza w tym temacie nie jest specjalnie duża. Co do zwaśnionych kibiców stojących na jednej trybunie bez dodatkowych ekscesów, to nie jest to jakiś ewenement, no ale skąd miałbyś o tym wiedzieć skoro nikt w tv o tym nie wspomina.

Dla jasności dodam, że nie bronie tutaj kibiców lubiących mocne wrażenia. Po prostu czas najwyższy zrozumieć, że tacy kibice to 1% lub mniej osób goszczących na stadionie i nie stanowią oni aż takiego problemu, jakby mogło to wynikać z przekazu mediów.
05-04-2012 21:12 
 Ocena 2 na 2
deili (1140 punktów)

>To akurat spowodowane jest Twoimi wypowiedziami w tym wątku. Ciężko się to czyta bo uporczywie starasz się wrzucić wszystkich do jednego worka
A to niby w którym miejscu wrzucam wszystkich do jednego worka ?

> a do tego Twoja wiedza w tym temacie nie jest specjalnie duża.
Wypowiadaj się raczej na tematy o których masz pojęcie, bo o mojej wiedzy w tym zakresie nie maż żadnej.
>Co do zwaśnionych kibiców stojących na jednej trybunie bez dodatkowych ekscesów, to nie jest to jakiś ewenement, no ale skąd miałbyś o tym wiedzieć skoro nikt w tv o tym nie wspomina.
Może dlatego że nie ma ku temu zbyt wielu okazji ?

>Dla jasności dodam, że nie bronie tutaj kibiców lubiących mocne wrażenia. Po prostu czas najwyższy zrozumieć, że tacy kibice to 1% lub mniej osób goszczących na stadionie i nie stanowią oni aż takiego problemu, jakby mogło to wynikać z przekazu mediów.
Zależy co uważasz za problem, jeśli wrzucanie rac na boisko nie jest problemem, palenie flag, demolowanie toalet itp to wybacz.
A jeśli to 1% a wam tak zależy na wizerunku to wytłumacz mi jak 300 kibiców na sektorze nie jest w stanie powstrzymać 3 debili ?
05-04-2012 23:22 
 Ocena 1 na 1
Rocky89 (20 punktów)
>A to niby w którym miejscu wrzucam wszystkich do jednego worka ?
"Ci w Bydgoszczy rok temu to raczej nie byli fani" - Na przykład w tym zdaniu ok 12 tys. kibiców przyjezdnych wrzuciłeś do jednego worka.

>Wypowiadaj się raczej na tematy o których masz pojęcie, bo o mojej wiedzy w tym zakresie nie maż żadnej.
O Twojej wiedzy na ten temat wnioskuje tylko po Twoich postach, nie wziąłem tego znikąd.

>Zależy co uważasz za problem, jeśli wrzucanie rac na boisko nie jest problemem, palenie flag, demolowanie toalet itp to wybacz.
Demolowanie, rozboje to jest problem zawsze i wszędzie ale w tym wypadku to zjawisko nie jest tak powszechne jakby mogło się wydawać po relacjach w tv. A jeszcze nie tak dawno ta sprawa urosła do problemu wagi państwowej. Każdy na ten temat miał wiele do powiedzenia, chodź nie każdy wiedział do końca o czym mówi.

>A jeśli to 1% a wam tak zależy na wizerunku to wytłumacz mi jak 300 kibiców na sektorze nie jest w stanie powstrzymać 3 debili ?
No i teraz zaczyna się ciężka dyskusja bo chcąc uniknąć uogólnień trzeba by tu rozpatrywać poszczególne sprawy osobno.

Piszesz o racach - tu nikt nikogo nie będzie powstrzymywał bo wszyscy na stadionie uznają je za coś pozytywnego i tylko nieuzasadnione przepisy powodują, że są nielegalne. Te same race nikomu nie przeszkadzają na stadionach na całym świecie poza paroma krajami, które walcząc z chuligaństwem przy okazji zwalczyły wszelkie formy wspierania klubu poza kupowaniem drogich biletów na mecz.

Piszesz o paleniu barw - jednym może przeszkadzać, drugim nie. Jest to pewna forma pokazania wyższości w tym środowisku i mnie szczerze mówiąc to jakoś nie boli szczególnie - ot takie show.

Piszesz o demolowaniu i tym podobnych sprawach - oczywiście takie zachowanie trzeba potępiać ale bardzo ciężko jest upilnować tylu ludzi. Zawsze znajdzie się jakiś przygłup, który będzie chciał coś zdemolować. Osobiście widziałem wiele sytuacji w których takiemu osobnikowi szybko się tłumaczyło jak się trzeba poprawnie zachowywać tak więc z tym powstrzymywaniem "3 debili" nie jest źle, chodź wiadomo, że nie upilnuje się każdej osoby. Każdy odpowiada za siebie, ciężko jest wszystkim prawić kazania.
05-04-2012 23:35 
 Ocena 2 na 2
deili (1140 punktów)
>Piszesz o racach - tu nikt nikogo nie będzie powstrzymywał bo wszyscy na stadionie uznają je za coś pozytywnego i tylko nieuzasadnione przepisy powodują, że są nielegalne.
A teraz pomyśl i odpowiedz sobie dlaczego używanie środków pirotechnicznych w miejscach gdzie jest duże zagęszczenie ludzi.
Równie dobrze można powiedzieć że dane środowisko uważa kradzieże za coś normalnego i tylko chore prawo tego zabrania.

>Te same race nikomu nie przeszkadzają na stadionach na całym świecie poza paroma krajami, które walcząc z chuligaństwem przy okazji zwalczyły wszelkie formy wspierania klubu poza kupowaniem drogich biletów na mecz.
Podaj zatem przykład tych państw gdzie wolno używać takich środków w czasie meczu.
Gdybyś nie wiedział to nie jest to zakaz Polski czy Niemiecki tylko narzucony również przez UEFA.

>Piszesz o paleniu barw - jednym może przeszkadzać, drugim nie. Jest to pewna forma pokazania wyższości w tym środowisku i mnie szczerze mówiąc to jakoś nie boli szczególnie - ot takie show.
Pomijając przepisy bezpieczeństwa, to nie warto tego komentować, bo pokazałeś dostatecznie swoje "JA".
Kradzieże i rozboje rozumiem że też ci w takim przypadku nie przeszkadzają bo tak właśnie są "zdobywane" te obce barwy, zazwyczaj całość połączona z bójką itd.

>Piszesz o demolowaniu i tym podobnych sprawach - oczywiście takie zachowanie trzeba potępiać ale bardzo ciężko jest upilnować tylu ludzi.
Podobno jest ich tylko 1% ?
06-04-2012 00:22 
 Ocena 1 na 1
Rocky89 (20 punktów)
>Równie dobrze można powiedzieć że dane środowisko uważa kradzieże za coś normalnego i tylko chore prawo tego zabrania.
Chyba nie powiesz mi, że nie znasz takich praw, które są niepraktyczne i pozbawione sensu?

>Podaj zatem przykład tych państw gdzie wolno używać takich środków w czasie meczu.
>Gdybyś nie wiedział to nie jest to zakaz Polski czy Niemiecki tylko narzucony również przez UEFA.
No właśnie się mylisz. Nie jest to narzucone odgórnie prawo, to jest tylko zalecenie do którego można różnie się ustosunkować. Najlepszym przykładem jest wymieniona już wcześniej Dania, gdzie kibice wpłacają klubowi kaucje przed meczem, która jest po meczu im zwracana o ile odpalone race nie wyrządziły żadnej szkody. Co do rac odpalanych w miejscach o dużym zagęszczeniu to polecam powtórkę transmisji ze skoków w Zakopanem - tam o dziwo nikomu te "złe" race nie przeszkadzają.

>Kradzieże i rozboje rozumiem że też ci w takim przypadku nie przeszkadzają bo tak właśnie są "zdobywane" te obce barwy, zazwyczaj całość połączona z bójką itd.
Myślałem, że chodzi Ci wyłącznie o wspomniane przepisy bezpieczeństwa i efekty wizualne. Oczywiście jeżeli piszesz o kradzieży i rozbojach to pełna zgoda - trzeba to potępiać.

>Podobno jest ich tylko 1% ?
Tak ale nie mają na czole wypisane, że są tymi, którzy będą robić problemy w związku z czym "pilnować" trzeba wszystkich.
06-04-2012 00:31 
 Ocena 2 na 2
deili (1140 punktów)
>No właśnie się mylisz. Nie jest to narzucone odgórnie prawo, to jest tylko zalecenie do którego można różnie się ustosunkować. Najlepszym przykładem jest wymieniona już wcześniej Dania, gdzie kibice wpłacają klubowi kaucje przed meczem, która jest po meczu im zwracana o ile odpalone race nie wyrządziły żadnej szkody.

A podobno to ja się nie znam.
Albo to jednak Ty się nie znasz albo po prostu kłamiesz byle potwierdzić swoją wersję.

stadiony.n(*)_zamierzaja_zalegalizowac_race

To pierwszy znaleziony link z marca tego roku.
To że kibice marzą o zalegalizowaniu rac, nie znaczy że są legalne, i na pewno nie będą po ostatnich "dokonaniach" jakie miały miejsce w tym kraju.
Rocky89 (20 punktów)
>A podobno to ja się nie znam.
Przepraszam, pomyliłem Danie z Norwegią w której ten system funkcjonuje i od której Dania chce skopiować pomysł.

>stadiony.n(*)_zamierzaja_zalegalizowac_race
>To pierwszy znaleziony link z marca tego roku.
I warty przeczytania bo pokazuje dokładnie w czym tkwi problem. Niech każdy sam oceni.
06-04-2012 01:10 
 Ocena 2 na 2
deili (1140 punktów)
>>A podobno to ja się nie znam.
>Przepraszam, pomyliłem Danie z Norwegią w której ten system funkcjonuje i od której Dania chce skopiować pomysł.
>>stadiony.n(*)_zamierzaja_zalegalizowac_race
>>To pierwszy znaleziony link z marca tego roku.
>I warty przeczytania bo pokazuje dokładnie w czym tkwi problem. Niech każdy sam oceni.
Tak więc z twoich "wielu innych krajów" zostaje Norwegia, a i to niestety nie jest do końca prawdą, zapoznaj się z tamtejszymi przepisami. Race mogą być odpalone tylko przez przeszkolone osoby, posiadające odpowiednie uprawnienia.
Ponadto każdorazowo musi zgodę wydać Policja i inne służby a do tego dochodzi sporadycznie (2 razy w ciągu 4 lat ?)
I ostatnia sprawa, race są odpalane przed meczem nie w jego trakcie.
Tu link z tego samego portalu zresztą.
stadiony.n(*)ce_znow_odpalaja_race_legalnie

A problem nie leży w racach i ich legalności tylko w braku szacunku do prawa, braku odpowiedzialności i narażaniu życia oraz zdrowia osób uczestniczących w imprezie, tak zawodników jak i kibiców.
06-04-2012 10:14 
 Ocena 1 na 1
Rocky89 (20 punktów)
>Tak więc z twoich "wielu innych krajów" zostaje Norwegia, a i to niestety nie jest do końca prawdą, zapoznaj się z tamtejszymi przepisami. Race mogą być odpalone tylko przez przeszkolone osoby, posiadające odpowiednie uprawnienia.
I to tylko pokazuje, że jednak da się znaleźć jakiś złoty środek. Nie chciałem tu pisać o krajach ameryki łacińskiej bo zawsze można im zarzucić "zacofanie". Nie wiem jak jest z legalnością w krajach bałkańskich i Turcji ale tam pirotechnika jest bardzo powszechnie używana. W europie był trend żeby zwalczać tego typu zabawy ale już się to powoli zmienia. Niemcy, Austria - tam kibice, piłkarze i trenerzy wspierają zalegalizowanie środków pirotechnicznych i zapewne kwestią czasu jest jak staną się legalne np. na wzór Norwegii.

>A problem nie leży w racach i ich legalności tylko w braku szacunku do prawa, braku odpowiedzialności i narażaniu życia oraz zdrowia osób uczestniczących w imprezie, tak zawodników jak i kibiców.
No właśnie i o tym należałoby dyskutować. Nie twórzmy kolejnych niepotrzebnych zakazów, tylko zastanówmy się co zrobić by nieodpowiedzialnych ludzi było jak najmniej i to nie tylko na stadionach. Sam zakaz nie spowoduje, że taka osoba nie przyjdzie na mecz bo się obrazi, że nie będzie mogła rzucić w kogoś racą. Dla mnie to jest pójście na łatwiznę. Pojawia się jakiś problem to robimy zakaz. Tak jakbyśmy mieli zdelegalizować jeżdżenie samochodem z powodu dużej ilości osób jeżdżących po kieliszku.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365