Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy pływy morskie są konsekwencją fal grawitacyjnych?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
19-09-2022 20:15Hamerlik Konopka (19903 punktów)Czy pływy morskie są konsekwencją fal grawitacyjnych?
pl.m.wikipedia.org/wiki/Pływy_morskie

Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy swiecilaby?

pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło

Kolejne, jeżeli światło i fala grawitacyjna o takiej samej częstotliwości nałożą się, czy będą interferować?

pl.m.wikipedia.org/wiki/Interferencja
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
Ziemia podlega wpływowi grawitacji Księżyca i odwrotnie takoż samo. Ziemia oddziałuje swoją grawitacją na Księżyc. Po Księżycu widać to już teraz dokładnie. Wody na Księżycu już nie ma ale następuje powolne oddalanie się Księżyca od Ziemi (ok. 4 cm na jeden obrót Księżyca wokół Ziemi na rok), co jest powodem zmiany momentu pędu Księżyca. Niestety ale masa Księżyca jest na tyle mała, że działa tylko na wodę w oceanach powodując pływy. Niestety, ale nie jest to dowodem na istnienie fal grawitacyjnych. Dlaczego więc piszesz o falach grawitacyjnych skoro jeszcze nie znamy ich natury? Pytanie kierowane niewłaściwie na tym forum. Napisz do jakiegoś instytutu badającego i posiadającego odpowiednią aparaturę do badań, chyba że Twoja fizyka nie uznaje tych badań.

>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>swiecilaby?

Nie znamy fali grawitacyjnej na tyle żeby ją opisać matematycznie. Skoro nie możemy opisać ją matematyką, to nic nie możemy powiedzieć o jej naturze. Bo jak dotąd to nawet nie stwierdzono iżby fala grawitacyjna,(podejrzewamy, że może istnieć) może być związana z magnetyzmem. Podkreślam, że podejrzewamy. Skoro mamy tylko podejrzenia to nie możemy pisać takich nonsensów. Żadnych! Więc Twoje pytanie nie stanowi żadnej rewelacji. Jeżeli nie znamy natury fali grawitacyjnej to nie mamy podstaw by łączyć ją z falą elektromagnetyczną jaką jest światło. Pytanie więc czy grawitacja może świecić jest zgoła jak na razie idiotyczne. Jeśliby taka możliwość zaistniała, to już dawno przy obecnej technologii obserwacyjnej by już to zauważono.

>Kolejne, jeżeli światło i fala grawitacyjna o takiej samej częstotliwości nałożą się, czy będą interferować?

Już to wyjaśniłem młocie. Nie znamy natury fali grawitacyjnej, więc nie możemy się domyślić nawet z pewnością, czy koreluje ona z falą elektromagnetyczną. Dalsza dyskusja jaką pewnie będziesz ciągnął, jest bezprzedmiotowa. Tak moja uwaga. Jeśli masz swoje zdanie na ten temat to pierwej skonsultuj to z PAN (Polska Akademia Nauk), po to tylko by nie narażać się na przykre uwagi, choćby nawet ode mnie, bo mi się trudno rozmawia z młotami, które zwiększają swoją masę przy uderzeniu przez jej utratę.
Tak i też Twoje stwierdzenia o komputerach kwantowych, których jeszcze nie ma. Jeszcze ich nie ma, a Ty już wszystko o nich wiesz.
P.S.
Nie pisz o sprawach o których nie masz absolutnie pojęcia. Ja swoją drogą zobaczę przez samą pustą ciekawość, kto z Tobą zechce dyskutować. Oczywiście na rzucone przez Ciebie pytania na tym forum. Domyślam się kto, ale nie chcę wyprzedzać faktów. Najpewniej nastąpi zmiana tematu by na końcu by zamknąć dyskusję na szarley'u, jego leżaku i gruszach, które w tym roku cholernie obrodziły. No facet się wyleguje na leżaku a tu mu grusze rosną jak głupie. Pomyśl, a najlepiej mu oblicz ile gościu zarobi w tym roku. Bezos to pikuś. Ja w tym czasie już sobie zatrudniłem nowego lokaja, a alimentów Hanusi z młyna nie będę płacił jak Ty, bo nie ja "kisiłem ogórka". No to pa!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Dlaczego więc piszesz o falach grawitacyjnych skoro jeszcze nie znamy ich natury?

Dlatego, że ziemia znajduje się w zmiennym polu grawitacyjnym i dlatego, że nie potrzeba Ligo

pl.m.wikipedia.org/wiki/LIGO

zeby stwierdzić fale grawitacyjną.

Wystarczy zaobserwować wszelkie prądy i strumienie jakie na Ziemi wywołuja zmiany w polu grawitacyjnym.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>fala grawitacyjna,(podejrzewamy, że może istnieć) może być związana z magnetyzmem.

A może elektromagnetyzmem?

>Pytanie więc czy grawitacja może świecić jest zgoła jak na razie idiotyczne.

Może byłoby gdybyście znali nośnik fali elektromagnetycznych ale nie znacie, więc wymyślacie nieistniejące cząstki materii.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Już to wyjaśniłem młocie.

Dziękuję chamie i prymitywie, że się do tego znizyles.

>Nie znamy natury fali grawitacyjnej, więc nie możemy się domyślić nawet z pewnością, czy koreluje ona z falą elektromagnetyczną.

Ale wyjaśnij skąd pomysł, że fala grawitacyjna jest czymś innym niż fala elektromagnetyczna?

Na jakiej podstawie ustalono, że to nie jest jedna fala tylko dwie różne?

youtu.be/5VCiU1osa3w
21-09-2022 09:08 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Już to wyjaśniłem młocie.
>Dziękuję chamie i prymitywie, że się do tego znizyles.
>>Nie znamy natury fali grawitacyjnej, więc nie możemy się domyślić nawet z pewnością, czy koreluje ona z falą elektromagnetyczną.
>Ale wyjaśnij skąd pomysł, że fala grawitacyjna jest czymś innym niż fala elektromagnetyczna?
>Na jakiej podstawie ustalono, że to nie jest jedna fala tylko dwie różne?

Zablokuję Ciebie bo cholernie wywojujesz u mnie ból głowy. Napisz książkę o Twojej fizyce i nie mieszaj na tym forum bo co palniesz to głupota. Nie umiesz się opanować, więc nie ma o czym z Tobą rozmawiać. Chyba że.....ujrzę tą fizykę której wyznawcą jest jeden jedyny człowiek na świecie. Mamy to szczęście, że pisuje na polskim forum "Racjonalista", zamiast się wziąć w garść i napisać nową wspaniałą fizykę.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
21-09-2022 17:12 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ale wyjaśnij skąd pomysł, że fala grawitacyjna jest czymś innym niż fala elektromagnetyczna?

cytat 05-10-2021, 10:30 Cytat:
Jacek:
- Skoro potrafisz policzyć (odsetki od zaległych alimentów) i nie masz zamiaru tego robić - wychodzi na to, że musisz spłacać na ślepo bez kontroli ile jeszcze, bez wiedzy czy już spłaciłeś etc. Albo duże dziecko musi pytać o swoje powinności kogoś dorosłego.
Hamerlik:
- Albo, co najwyraźniej nie mieści Ci się w głowie, mogę się w tej sprawie ze swoim dzieckiem umówić.
www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,279800
Hamerlik dokańcza po roku:Cytat:
Hamerlik:
- No i umówiłem się, że będę ją wspierał zawsze gdy tylko będę mógł i tak długo jak będzie tego potrzebowała. O żadnych odsetkach nie było mowy, ani o wyliczaniu ich, ani o umarzaniu


Ale o jaką "tą sprawę" mu chodziło?
Tajemnica

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ale o jaką "tą sprawę" mu chodziło?

O falę grawitacyjną.

Naprawdę żałosne.

youtu.be/5VCiU1osa3w
22-09-2022 08:18 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Fakt żałosne te twoje ucieczki.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Fakt żałosne te twoje ucieczki.

Ucieczki od czego?
Od otworu kanału w jaki próbujesz mnie wciągnąć?
No chyba.
Dam Ci się wciągnąć i już po mnie.
Czy mało to ludzi spotkałem już w swoim życiu, którzy w ten czy inny sposób próbowali mnie niszczyć?

Jesteś kolejnym z nich i już dużo krwi mi napsules. Muszę uważać, żeby nie dostać od Ciebie sepsy.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Sepsa

youtu.be/5VCiU1osa3w
22-09-2022 10:43 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ucieczki od czego?

Od przeszłości.
Rozmawialiście tyko o przyszłości, sprzedałeś jej parę okrągłych słów i rozstaliście się w miłej cieplarnianej atmosferze, bez konkretów choć o zobowiązaniach z przeszłości przecież było mówione w wątku, na który odpowiadałeś.
Wiesz - przeszłość to taki czas, w którym nie wspierałeś, powinieneś i teraz mógłbyś zrekompensować. Dorosłe dziecko ma różne potrzeby. W tym np. wynajęcie czy kupno mieszkania, kupno samochodu itd. Zwrot alimentacyjnych długów z przeszłości byłby dla niej dziś jak znalazł.

cytat 05-10-2021, 10:30 Cytat:
Jacek:
- Skoro potrafisz policzyć (odsetki od zaległych alimentów) i nie masz zamiaru tego robić - wychodzi na to, że musisz spłacać na ślepo bez kontroli ile jeszcze, bez wiedzy czy już spłaciłeś etc. Albo duże dziecko musi pytać o swoje powinności kogoś dorosłego.
Hamerlik:
- Albo, co najwyraźniej nie mieści Ci się w głowie, mogę się w tej sprawie ze swoim dzieckiem umówić.
www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,279800
Hamerlik dokańcza po roku:Cytat:
Hamerlik:
- No i umówiłem się, że będę ją wspierał zawsze gdy tylko będę mógł i tak długo jak będzie tego potrzebowała. O żadnych odsetkach nie było mowy, ani o wyliczaniu ich, ani o umarzaniu

Ale o jaką "tą sprawę" mu chodziło?
Tajemnica.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Ucieczki od czego?
>Od przeszłości.

Wykreowanej przez Ciebie?

Stworzyłeś kukułcze jako a teraz po chamsku próbujesz mi je podłożyć i twierdzisz, że jest moje a nie twoje?

Już trochę poznałem się na tych cwaniackich trikach psychologicznych.

Więc zachowaj sobie stworzone przez siebie kukułcze jajo dla siebie. Ja go nie potrzebuję i nie chcę fałszerzu rzeczywiści.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Ucieczki od czego?
>> Od przeszłości.
> Wykreowanej przez Ciebie?

Najlepiej zmień imię i nazwisko. Wtedy zapisy w BIK, wyroki sądowe itd. będą odnosić się do jakiegoś Krystiana Hamerlika-Konopki który może istniał, może nie.


> Stworzyłeś kukułcze jako a teraz po chamsku próbujesz mi je
> podłożyć i twierdzisz, że jest moje a nie twoje?

Chyba liczysz, że ludzie nie czytają ze zrozumieniem cytatów.
O jakiej "tej sprawie" pisałeś, wydusisz w końcu z siebie?
Ach przepraszam. Tajemnica.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
23-09-2022 12:13 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>Nie znamy fali grawitacyjnej na tyle żeby ją opisać matematycznie.
Ale to nieprawda. Fale grawitacyjne są opisane matematycznie przez OTW.

>Skoro nie możemy opisać ją matematyką, to nic nie możemy powiedzieć o jej naturze. Bo jak dotąd to nawet nie stwierdzono iżby fala grawitacyjna,(podejrzewamy, że może istnieć) może być związana z magnetyzmem. Podkreślam, że podejrzewamy.
LIGO już wykryło pierwsze fale grawitacyjne, więc jesteśmy od jakiegoś czasu już poza etapem podejrzeń

A odpowiadając na pytanie odnośnie świecenia, to jedyne co fale grawitacyjne mają wspólnego z elektromagnetycznymi to prędkość rozchodzenia się. Nie, fala grawitacyjna nie zmieni się w światło tylko dlatego, że będzie miała podobną częstotliwość.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nie znamy fali grawitacyjnej na tyle żeby ją opisać matematycznie.
>Ale to nieprawda. Fale grawitacyjne są opisane matematycznie przez OTW.
>>Skoro nie możemy opisać ją matematyką, to nic nie możemy powiedzieć o jej naturze. Bo jak dotąd to nawet nie stwierdzono iżby fala grawitacyjna,(podejrzewamy, że może istnieć) może być związana z magnetyzmem. Podkreślam, że podejrzewamy.
>LIGO już wykryło pierwsze fale grawitacyjne, więc jesteśmy od jakiegoś czasu już poza etapem podejrzeń
>A odpowiadając na pytanie odnośnie świecenia, to jedyne co fale grawitacyjne mają wspólnego z elektromagnetycznymi to prędkość rozchodzenia się. Nie, fala grawitacyjna nie zmieni się w światło tylko dlatego, że będzie miała podobną częstotliwość.

Jak rozumiem naturę fali grawitacyjnej? Na przykład każdy dotąd znany rodzaj fali może ulec odbiciu i rzeczywistości są na to dowody. Czy fale grawitacyjne mogą ulec także odbiciu? dalej załamaniu? Powinny. Nie wiem co należy/jakie warunki trzeba spełnić, żeby zauważyć odbicie fali grawitacyjnej. Inaczej trudno będzie się porozumieć do końca. Zakładam, że będzie trudno.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie, fala grawitacyjna nie zmieni się w światło tylko dlatego, że będzie miała podobną częstotliwość.

Chyba jednak tak.

Bo jeśli światło nie jest falą grawitacyjną i nie rozprzestrzenia się jako zaburzenie pola grawitacyjnego w pustce kosmicznej to najwyraźniej jest niewyjaśnialnym cudem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Pływy_morskie
>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>swiecilaby?
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
>Kolejne, jeżeli światło i fala grawitacyjna o takiej samej częstotliwości nałożą się, czy będą
>interferować?
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Interferencja
>

Ja bym stawial ze grawitacja to rozrzedzenie eteru. Zeby sie gdzies mogl rozrzedzic to gdzies sie musi ścisnać, ale gdzie, wychodzi ze w samym centrum, no i tam grawitacja musiala by spasć. Czy tu alsor nie pisal czegos podobnego? Juz wiec samo to rozrzedzenie dzialalo by przyciagajaco, fala zas moze jakos powstac jak ta masa jest w ruchu, ale sama ta fala nie powodowala by przyciagania a byla by jedynie fala e-m o dlugim okresie i duzej ampitudzie (jak masa duza).
21-09-2022 09:17 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Pływy_morskie
>>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>>swiecilaby?
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
>>Kolejne, jeżeli światło i fala grawitacyjna o takiej samej częstotliwości nałożą się, czy będą
>>interferować?
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Interferencja
>>
>Ja bym stawial ze grawitacja to rozrzedzenie eteru. Zeby sie gdzies mogl rozrzedzic to gdzies sie musi ścisnać, ale gdzie, wychodzi ze w samym centrum, no i tam grawitacja musiala by spasć. Czy tu alsor nie pisal czegos podobnego? Juz wiec samo to rozrzedzenie dzialalo by przyciagajaco, fala zas moze jakos powstac jak ta masa jest w ruchu, ale sama ta fala nie powodowala by przyciagania a byla by jedynie fala e-m o dlugim okresie i duzej ampitudzie (jak masa duza).

Pogadaj sobie ze słynnym myślicielem Krystianem Konopką. Może coś razem wyjdzie z tej wymiany uczonych wielce uwag?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pogadaj sobie ze słynnym myślicielem Krystianem Konopką. Może coś razem wyjdzie z tej wymiany uczonych wielce uwag?

Wymiana myśli z innymi ludźmi jest korzystna, chyba że trafisz na zarozumialca, w którego naturze jest pogarda dla innych, wtedy staje się trudna.

Trudno się z Tobą rozmawia.

90% twoich treści to czysty hejt.

youtu.be/5VCiU1osa3w
alsor (3283 punktów)
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Pływy_morskie
>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>swiecilaby?
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
>Kolejne, jeżeli światło i fala grawitacyjna o takiej samej częstotliwości nałożą się, czy będą
>interferować?
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Interferencja

Raczej niemożliwe, bo to są zupełnie inne sprawy.

1. światło jest zwyczajną wibracją eteru - jak dźwięk w stali, powiedzmy

2. natomiast to co nazywają falami grawitacyjnymi jest czymś zupełnie innym w istocie:

ten eter jest rozrzedzony w rejonie mas - gwiazd,
zatem gdy ta gwiazda raptownie traci masę, np. wybucha - supernowa, itp. sprawy,
no to wtedy ten eter się z powrotem zagęszcza, bo powraca na swoje miejsce - gęstość rośnie...
ale kosztem tego dookoła - ta relaksacja leci aż do nieskończoności,
i to jest właśnie ta fala grawitacyjna (w wersji mechanistycznej .

Generalnie te fale są bardzo długie... ale amplituda jest ogromna

Natomiast światło... to takie tam... przelotne migotanie - evanescencia.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Raczej niemożliwe, bo to są zupełnie inne sprawy.

Oczywiście.

Mamy do czynienia z dwiema falami i nikt nie potrafi wskazać żadnej różnicy .

>światło jest zwyczajną wibracją eteru - jak dźwięk w stali, powiedzmy

Zgadza się a tym eterem są planety, gwiazdy, galaktyki. Wszystko co świeci trzęsie się z dużą częstotliwością co powoduje powstanie fali grawitacyjnej zwanej także elektromagnetyczną.

youtu.be/5VCiU1osa3w
alsor (3283 punktów)
>>Raczej niemożliwe, bo to są zupełnie inne sprawy.
>Oczywiście.
>Mamy do czynienia z dwiema falami i nikt nie potrafi wskazać żadnej różnicy .
>>światło jest zwyczajną wibracją eteru - jak dźwięk w stali, powiedzmy
>Zgadza się a tym eterem są planety, gwiazdy, galaktyki. Wszystko co świeci trzęsie się z dużą częstotliwością co powoduje powstanie fali grawitacyjnej zwanej także elektromagnetyczną.

Nie.

Nie czujesz sprawy...

analogiem fali grawitacyjnej w powietrzu jest... zwyczajne pęknięcie żarówki (bańki próżniowej)!

w żarówce jest próżnia, zatem gdy to szkło pęka, wtedy powietrze wchodzi w tę dziurę...
itd.

przy okazji jest dźwięk, oczywiście, bo energia leci...
i dokładnie tak samo jest gdy supernowa błyska: energia ucieka, masa maleje,
a pan eter, ten z sąsiedztwa, wchodzi w tę dziurę, no i wtedy ta fala grawitacyjna zapier... la - bo musi!

Jasne?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie.
>Nie czujesz sprawy...
>analogiem fali grawitacyjnej w powietrzu jest...

Fala dźwiękowa

Właściwie dźwięk i światło to ta sama fala tylko o różnej częstotliwości.

Stąd można się domyślić, że dźwięk podobnież do światła przenika próżnię kosmiczną.

youtu.be/5VCiU1osa3w
21-09-2022 20:40 
 Ocena 1 na 1
alsor (3283 punktów)
>>Nie.
>>Nie czujesz sprawy...
>>analogiem fali grawitacyjnej w powietrzu jest...
>Fala dźwiękowa
>Właściwie dźwięk i światło to ta sama fala tylko o różnej częstotliwości.
>Stąd można się domyślić, że dźwięk podobnież do światła przenika próżnię kosmiczną.

głupek.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>głupek.

Powszechnie wiadomo, że wszystkie fale mają tę samą naturę i są porcją ruchu cząsteczek materii niekiedy bardzo małych a niekiedy bardzo dużych.

Kosmos wypełniony małymi i dużymi ciałami niebieskimi też ma charakter "powietrza" czy eteru jak wolisz gdzie w oddziaływaniach grawitacyjnych mniejszych i większych ciał rozchodzą się różne zaburzenia falowe.

Wymyślacie jakieś niestworzone natury fal a to są przecież zawsze postępujące zaburzenia wiązań cząsteczek materii. Przy czym czasem to zaburzenie w wiązaniach cząsteczek atomu a czasem w wiązaniach cząsteczek układu planet. Czasem są to zaburzenia bardzo częste a czasem bardzo rzadkie.

Głupie są ale koncepcje urojonych cząsteczek czy niewidzialnego eteru.

Jeżeli coś istnieje to zawsze można to zobaczyć, choć nie zawsze gołym okiem i czasem potrzeba do tego użyć transformatora, czyli przekładni.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Przekładnia

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>głupek.
>Powszechnie wiadomo
Masz rację. Powszechnie wiadomo, że jesteś głupkiem

Młotek zyskuje masę czego dowodem jest utrata masy
Takie coś może wymyślić tylko głupek

>Jeżeli coś istnieje to zawsze można to zobaczyć
Kolejny pomysł głupka, który twierdzi, że jego gówno jest świadome, a kostka cukru waży mniej kiedy ogląda ją dziecko

Ile razy jeszcze przypominać pomysły debila, zanim debil wreszcie zamknie swój kłamliwy ryj?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>głupek.
>>Powszechnie wiadomo
>Masz rację. Powszechnie wiadomo, że jesteś głupkiem

Zatem wszyscy są w błędzie a ja jedyny mam rację.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>>>głupek.
>>>Powszechnie wiadomo
>>Masz rację. Powszechnie wiadomo, że jesteś głupkiem
>Zatem wszyscy są w błędzie a ja jedyny mam rację.

Od 10 lat próbujesz do tego przekonać ... ucieczkami
Udowodniłeś, że jesteś głupkiem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>głupek.
>Powszechnie wiadomo, że wszystkie fale mają tę samą naturę i są porcją ruchu cząsteczek materii niekiedy bardzo małych a niekiedy bardzo dużych.
>Kosmos wypełniony małymi i dużymi ciałami niebieskimi też ma charakter "powietrza" czy eteru jak wolisz gdzie w oddziaływaniach grawitacyjnych mniejszych i większych ciał rozchodzą się różne zaburzenia falowe.
>Wymyślacie jakieś niestworzone natury fal a to są przecież zawsze postępujące zaburzenia wiązań cząsteczek materii.

Nie zawsze materii. Eter jest pramaterią, to pewien jego rodzaj drgan postrzegamy jako materie, inny a prostrzy rodzaj jako fale e-m, a zmiane jego gestosci jako grawitacje.

Poczytaj moze o histori fizyki i falowej strukturze materii.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wymyślacie jakieś niestworzone natury fal a to są przecież zawsze postępujące zaburzenia wiązań cząsteczek materii.
>Nie zawsze materii. Eter jest pramaterią, to pewien jego rodzaj drgan postrzegamy jako materie, inny a prostrzy rodzaj jako fale e-m, a zmiane jego gestosci jako grawitacje.

Eter to zwykła materia, w której rozchodzą się zaburzenia falowe, taka którą można dotknąć i zobaczyć.

Eter w kosmosie to materia o określonej strukturze, zbudowana z bardzo dużych cząstek.

Cały kosmos jest wypełniony materią tak samo jak ocean wody, tylko cząstki tej materii mają specyficzną strukturę, są bardzoooo duże.

Będąc w kosmosie jesteśmy w głębi kosmicznego oceanu, który w oddziaływaniach grawitacyjnych ciał niebieskich przenosi fale.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>>Wymyślacie jakieś niestworzone natury fal a to są przecież zawsze postępujące zaburzenia wiązań cząsteczek materii.
>>Nie zawsze materii. Eter jest pramaterią, to pewien jego rodzaj drgan postrzegamy jako materie, inny a prostrzy rodzaj jako fale e-m, a zmiane jego gestosci jako grawitacje.
>Eter to zwykła materia, w której rozchodzą się zaburzenia falowe, taka którą można dotknąć i zobaczyć.
>Eter w kosmosie to materia o określonej strukturze, zbudowana z bardzo dużych cząstek.
>Cały kosmos jest wypełniony materią tak samo jak ocean wody, tylko cząstki tej materii mają specyficzną strukturę, są bardzoooo duże.
>Będąc w kosmosie jesteśmy w głębi kosmicznego oceanu, który w oddziaływaniach grawitacyjnych ciał niebieskich przenosi fale.

No a z czego jest ten eter? Pewnie z atomow? a z czego atomy? z nukleonow? a te? z czego neutron? no i tu wlasnie wchodzi eter - elektron i wszystko jest z eteru, rowniez planety za posrednictwem swych malych czastek, ale one nie sa czastkami tego eteru ale jego tworami, to eter jest tym oceanem kosmosu wszystkiego. Czy bez oddzialywan grawitacyjnych nie bylo by przonoszenia innych fal e-m? to absurd.
szarley (54913 punktów)
>Mamy do czynienia z dwiema falami i nikt nie potrafi wskazać żadnej różnicy .

Doprawdy?
Raczej nie ma żadnego sensu wskazywanie tobie jakichkolwiek różnic
Twierdzisz, że każdy ruch jest falowy, udowodniłem ci, że jest inaczej, zaproponowałem ci doświadczenie, które potwierdziłoby twoją teorię lub jej zaprzeczyło i co? Doświadczenia nie wykonałeś, argumentów nie przyjąłeś do wiadomości, do biblioteki nie poszedłeś, podręcznika nie przeczytałeś

Po co ci cokolwiek tłumaczyć?
Strata czasu, uciekniesz w bełkoty, że to "nasza" fizyka, wyniesiona z "naszych" szkół
Uznasz, że "nasze" definicje są błędne i pobredzisz, że masa to potencjalna energia, a materia to świadome gówno, a młotek zyskuje masę czego dowodem jest utrata masy
Niczego więcej nie napiszesz.
Przyłapany na bełkotaniu zmienisz temat lub po prostu nie odpowiesz, reagujesz na to tak samo jak na udowodnieniu ci pospolitych kłamstw.

WIELEKROĆ UDOWODNIŁEM CI ŻE SIĘ MYLISZ LUB POSPOLICIE ŁŻESZ JAK WIEPRZ
I co?
I Hamerlik nadal udowadnia, że jest nieomylnym we własnym przekonaniu idiotą pozbawionym ziarna samokrytycyzmu, godności i inteligencji

Po co ci cokolwiek tłumaczyć, skoro ty i tak wiesz więcej niż Bóg?

Udowodnij, że każdy ruch jest falowy
Udowodnij, że masa kostki cukru zależy od obserwatora

UDOWODNIJ
Nie?
Teraz będzie rutynowa odpowiedź Konopki - UCIECZKA

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Mamy do czynienia z dwiema falami i nikt nie potrafi wskazać żadnej różnicy .
>Doprawdy?
>Raczej nie ma żadnego sensu wskazywanie tobie jakichkolwiek różnic

Innym wskaż.

>Udowodnij, że każdy ruch jest falowy

Żaden ruch w granicy naszego horyzontu nie jest ciągły a zatem każdy jest falowy.

Co dodatkowo potwierdza kwantowa, sporcjowana, policzalna, wymiarowa natura rzeczywistości.

Gdyby, którykolwiek ruch był ciągły, niefalowy, podobnież gdyby jakąkolwiek materia była ciągła, nieczasteczkowa to nie potrafiłbys im przypisać im żadnych wartości a zatem w ogóle określić.

Cokolwiek potrafisz określić i nazwać to musi być skończone i ograniczone zatem wszelki ruch musi być falowy podobnież jak wszelka materia musi być cząsteczkowa.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>>Mamy do czynienia z dwiema falami i nikt nie potrafi wskazać żadnej różnicy .
>>Doprawdy?
>>Raczej nie ma żadnego sensu wskazywanie tobie jakichkolwiek różnic
>Innym wskaż.
Po co ?
Kończyli szkoły, wiedzą.
A jeśli ktoś nie wie, polecam: Marta Skorko. proste, łatwe, przyjemne.
Jedynie debil - Konopka szczyci się tym, że gardzi podręcznikiem.

>>Udowodnij, że każdy ruch jest falowy
>Żaden ruch w granicy naszego horyzontu nie jest ciągły a zatem każdy jest falowy.
No i znów udowodniłeś, że jesteś wszechwiedzącym we własnym przekonaniu idiotą - niedoukiem narcystycznie zapatrzonym we własną Hamerfzykę

Rozumiesz, co do ciebie piszę?
Piszę, że nie ma sensu niczego ci tłumaczyć, a ty udowadniasz, że mam rację
Wskazałem ci doświadczenie, które może potwierdzić twoją teorię. dlaczego go nie wykonasz?

Udowodnij, że masa kostki cukru zależy od obserwatora

UDOWODNIJ
Nie?
Teraz będzie rutynowa odpowiedź Konopki - UCIECZKA

No i jet ucieczka, żałosnego trola

Dopisane:
>Właściwie dźwięk i światło to ta sama fala tylko o różnej częstotliwości.
Kolejna teoria niedouka
Światło rozchodzi się w stali?
Oczywiście ucieczka


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Pływy_morskie
>>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>>swiecilaby?
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
>>Kolejne, jeżeli światło i fala grawitacyjna o takiej samej częstotliwości nałożą się, czy będą
>>interferować?
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Interferencja
>Raczej niemożliwe, bo to są zupełnie inne sprawy.
>1. światło jest zwyczajną wibracją eteru - jak dźwięk w stali, powiedzmy
>2. natomiast to co nazywają falami grawitacyjnymi jest czymś zupełnie innym w istocie:
>ten eter jest rozrzedzony w rejonie mas - gwiazd,
>zatem gdy ta gwiazda raptownie traci masę, np. wybucha - supernowa, itp. sprawy,
>no to wtedy ten eter się z powrotem zagęszcza, bo powraca na swoje miejsce - gęstość rośnie...
>ale kosztem tego dookoła - ta relaksacja leci aż do nieskończoności,
> i to jest właśnie ta fala grawitacyjna (w wersji mechanistycznej .
>Generalnie te fale są bardzo długie... ale amplituda jest ogromna
>Natomiast światło... to takie tam... przelotne migotanie - evanescencia.

No tak, ale roznica jest jedynie co do okresu i ampitudy, to nie roznica jakosciowa a ilosciowa.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>No tak, ale roznica jest jedynie co do okresu i ampitudy, to nie roznica jakosciowa a ilosciowa.

Zabawne, że ludzie potrafią wyobrazić sobie zaburzenie falowe w oddziaływaniach międzyatomowych ale nie potrafią wyobrazić go sobie w oddziaływaniach międzyplanetarnych.

Chyba nie dopuszczają w ogóle do głowy myśli, że zanurzenie oddziaływań międzyplanetarnych może mieć częstotliwość światła.

A to takie proste.

Światło i fala grawitacyjna to to samo.

Gwiazdy świecą, bo ich atomy drgają z ogromną częstotliwością i te drgania atomów rozchodzą się w fali grawitacyjnej.

Pole grawitacyjne wokół gwiazdy jest niestabilne lecz falowo zaburzone co objawia się nam jako światło gwiazd.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Światło i fala grawitacyjna to to samo.
No i udowodniłeś, że mam rację. tłumaczenie debilowi oczywistości mija się z celem
debil nadal będzie pipcył, że jak skoczy z dachu to wróci na dach

>Gwiazdy świecą,
Zakonnice też

A młotek zyskuje masę tracąc masę czego dowodem jest ucieczka debila, syna idioty
Będę ci przypomniał ten debilizm , choć ty uważasz się za Boga, który ustanowił prawa fizyki i nigdy się nie myli


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>No tak, ale roznica jest jedynie co do okresu i ampitudy, to nie roznica jakosciowa a ilosciowa.
>Zabawne, że ludzie potrafią wyobrazić sobie zaburzenie falowe w oddziaływaniach międzyatomowych ale nie potrafią wyobrazić go sobie w oddziaływaniach międzyplanetarnych.
>Chyba nie dopuszczają w ogóle do głowy myśli, że zanurzenie oddziaływań międzyplanetarnych może mieć częstotliwość światła.
>A to takie proste.
>Światło i fala grawitacyjna to to samo.
>Gwiazdy świecą, bo ich atomy drgają z ogromną częstotliwością i te drgania atomów rozchodzą się w fali grawitacyjnej.
>Pole grawitacyjne wokół gwiazdy jest niestabilne lecz falowo zaburzone co objawia się nam jako światło gwiazd.

To ze fale nakladaja sie jedne na drugie, nie oznacza ze jedne rozchodza sie w drugich.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To ze fale nakladaja sie jedne na drugie, nie oznacza ze jedne rozchodza sie w drugich.

Wg mnie nie ma żadnych jednych i drugich.
Uważam, że światło jest falą grawitacyjną.

Bardzo częsta fala grawitacyjna to po prostu światło.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>To ze fale nakladaja sie jedne na drugie, nie oznacza ze jedne rozchodza sie w drugich.
>Wg mnie nie ma żadnych jednych i drugich.
>Uważam, że światło jest falą grawitacyjną.

Mieszasz pojecia, jedne i drugie może i mozna uznac za fale e-m, rozni je jednak źrodlo pochodzenia a swiatło ktore zak nazywamy nie ma pochodzenia grawitacyjnego i dlatego nie mozna go nazwać fala grawitacyjna.

>Bardzo częsta fala grawitacyjna to po prostu światło.

gdzie? pokaż.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mieszasz pojecia, jedne i drugie może i mozna uznac za fale e-m, rozni je jednak źrodlo pochodzenia a swiatło ktore zak nazywamy nie ma pochodzenia grawitacyjnego i dlatego nie mozna go nazwać fala grawitacyjna.

Naprawdę?

Jednej transformacji materii gwiazdy towarzyszy promieniowanie elektromagnetyczne a drugiej promieniowanie grawitacyjne?

Przez różnice w transformacji materii różnice w falach, bo jedna transformacja postrzegana jest w częściach elementarnych a druga ma charakter globalny?

Nie, raczej nie.
Wcale nie mamy do czynienia z dwiema falami tylko wciąż z jedną. Możemy mówić o różnicy złożoności emitowanej fali ale nie o jej dwóch różnych i nieprzystających charakterach.

>>Bardzo częsta fala grawitacyjna to po prostu światło.
>gdzie? pokaż.

To Ty lepiej pokaż wymyślone cząstki, które przenoszą światło, bo ja mogę je pokazać, Ziemia, Księżyc, układ słoneczny, galaktyka droga mleczna itd.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>Mieszasz pojecia, jedne i drugie może i mozna uznac za fale e-m, rozni je jednak źrodlo pochodzenia a swiatło ktore zak nazywamy nie ma pochodzenia grawitacyjnego i dlatego nie mozna go nazwać fala grawitacyjna.
>Naprawdę?
>Jednej transformacji materii gwiazdy towarzyszy promieniowanie elektromagnetyczne a drugiej promieniowanie grawitacyjne?
>Przez różnice w transformacji materii różnice w falach, bo jedna transformacja postrzegana jest w częściach elementarnych a druga ma charakter globalny?
>Nie, raczej nie.
>Wcale nie mamy do czynienia z dwiema falami tylko wciąż z jedną. Możemy mówić o różnicy złożoności emitowanej fali ale nie o jej dwóch różnych i nieprzystających charakterach.

Wydaje mi sie ze ja wlasnie mowilem o jednym charakterze fali - to fale eteru, rozni je jednak źrodlo pochodzenia i dlatego te pochodzenia grawitacyjnego nazywa sie grawitacyjnymi. To takie umowne rozroznienie.

>>>Bardzo częsta fala grawitacyjna to po prostu światło.
>>gdzie? pokaż.
>To Ty lepiej pokaż wymyślone cząstki, które przenoszą światło, bo ja mogę je pokazać, Ziemia, Księżyc, układ słoneczny, galaktyka droga mleczna itd.

że co?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>że co?

Że światło jest falowym zaburzeniem w oddziaływaniu grawitacyjnym Ziemi i Księżyca.

Nie mamy do czynienia z grawitacją jednorodną, ciągłą lecz z grawitacją falowo zaburzoną, która wzrasta i maleje z częstotliwością światła.

youtu.be/5VCiU1osa3w
22-09-2022 09:33 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>że co?
>Że światło jest falowym zaburzeniem w oddziaływaniu grawitacyjnym Ziemi i Księżyca.
>Nie mamy do czynienia z grawitacją jednorodną, ciągłą lecz z grawitacją falowo zaburzoną, która wzrasta i maleje z częstotliwością światła.

Swiatlo jest fala w eterze, fala grawitacyjna to tez fala w eterze. Fale te nakladaja sie na siebie ale to nie oznacza ze swiatlo rozchodzi sie w fali grawitacyjnej, ono rozchodzi sie w eterze, tak jak fala grawitacyjna. Mowienie o tym w ten sposob jak ty mowisz, sugeruje że fala grawitacyjna jest osrodkiem dla swiatla i bez fal grawitacyjnych światlo nie moglo by sie rozchodzić.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mowienie o tym w ten sposob jak ty mowisz, sugeruje że fala grawitacyjna jest osrodkiem dla swiatla i bez fal grawitacyjnych światlo nie moglo by sie rozchodzić.

Nie, sugeruję, że światło i fala grawitacyjna to ta sama fala, której nośnikiem jest pole grawitacyjne dużych ciał niebieskich.

Eterem są oddziałujące ze sobą gwiazdy i planety.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>Mowienie o tym w ten sposob jak ty mowisz, sugeruje że fala grawitacyjna jest osrodkiem dla swiatla i bez fal grawitacyjnych światlo nie moglo by sie rozchodzić.
>Nie, sugeruję, że światło i fala grawitacyjna to ta sama fala,

Tak, to fale ktorych osirodkiem jest eter

> której nośnikiem jest pole grawitacyjne dużych ciał niebieskich.

Nie, pole grawitacyjne to jedynie rozrzedzenie eteru. Ty zas mowisz o tym tak jak by to nize i wyze admosferyczne byly nasnikami fal akustycznych.


>Eterem są oddziałujące ze sobą gwiazdy i planety.

A skad, eter to tworzywo z ktorego drgań te planety powstaly.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wydaje mi sie ze ja wlasnie mowilem o jednym charakterze fali - to fale eteru

Czyli fale w oddziaływaniach grawitacyjnych ciał niebieskich, jako że każde wiązanie materii to na poziomie atomowym i to na poziomie galaktycznym ulega zaburzeniom falowym.

Ludziom jednak trudno sobie wyobrazić, że grawitacja między dwiema wielkimi gwiazdami może być zaburzona falowo o częstotliwości fali świetlnej.

youtu.be/5VCiU1osa3w
22-09-2022 09:37 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Wydaje mi sie ze ja wlasnie mowilem o jednym charakterze fali - to fale eteru
>Czyli fale w oddziaływaniach grawitacyjnych ciał niebieskich, jako że każde wiązanie materii to na poziomie atomowym i to na poziomie galaktycznym ulega zaburzeniom falowym.
>Ludziom jednak trudno sobie wyobrazić, że grawitacja między dwiema wielkimi gwiazdami może być zaburzona falowo o częstotliwości fali świetlnej.

Bo nikomu by nie przyszlo do glowy by mowić ze mrowka zaburza grawitacje czarnej dziury. Ty ti jeszcze przedstawiales tak jak by bez czarnej dziury mrowka nie miala domu.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Bo nikomu by nie przyszlo do glowy by mowić ze mrowka zaburza grawitacje czarnej dziury. Ty ti jeszcze przedstawiales tak jak by bez czarnej dziury mrowka nie miala domu.

A mi przychodzi do głowy, że mrówka i czarna dziura wywołują ten sam charakter zaburzeń falowych w polu grawitacyjnym.

Ta sama fala a jedynie różny system zaburzeń falowych.

To tak jakbyś doznał fali na wodzie pochodzącej od tysiąca przepływających kajakarzy i fali pochodzącej od jednego dużego statku wycieczkowego.

Różnica jest tylko w systemie fali ale charakter czy natura fali ta sama.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>Bo nikomu by nie przyszlo do glowy by mowić ze mrowka zaburza grawitacje czarnej dziury. Ty ti jeszcze przedstawiales tak jak by bez czarnej dziury mrowka nie miala domu.
>A mi przychodzi do głowy, że mrówka i czarna dziura wywołują ten sam charakter zaburzeń falowych w polu grawitacyjnym.

brawo Ty

>Ta sama fala a jedynie różny system zaburzeń falowych.
>To tak jakbyś doznał fali na wodzie pochodzącej od tysiąca przepływających kajakarzy i fali pochodzącej od jednego dużego statku wycieczkowego.
>Różnica jest tylko w systemie fali ale charakter czy natura fali ta sama.

Ja sie nad tym kiedys nie zastanawialem, zajmowalo mnie stw, ale mysle ze to dośc powszechna wiedza ze fala grawitacyjna to rodzaj fali e-m.
alsor (3283 punktów)
>>Generalnie te fale są bardzo długie... ale amplituda jest ogromna
>>Natomiast światło... to takie tam... przelotne migotanie - evanescencia.
>No tak, ale roznica jest jedynie co do okresu i ampitudy, to nie roznica jakosciowa a ilosciowa.

Jest tu różnica:

fale typu dźwięk, czy światło biegną po tym medium, nie zmieniając jego stanu.

natomiast te grawitacyjne wynikają ze zmiany stanu samego tego medium właśnie!

np. tak jest - znaczy gęstość medium:

1-----2---- 3---4--5-6- ...

a potem tak:

1-2-3-4-5-6- ... to jest jednorodne

czyli to wszystko się przesunęło do 1, po kolei - aż do nieskończoności...

zatem przeszła tu ta fala 'grawitacyjna' - od 1 do oo.

Może być oczywiście odwrotnie: medium jednorodne -> niejednorodne, i dowolne zmiany jednorodności.
qwery (2864 punktów)
>>>Generalnie te fale są bardzo długie... ale amplituda jest ogromna
>>>Natomiast światło... to takie tam... przelotne migotanie - evanescencia.
>>No tak, ale roznica jest jedynie co do okresu i ampitudy, to nie roznica jakosciowa a ilosciowa.
>Jest tu różnica:
>fale typu dźwięk, czy światło biegną po tym medium, nie zmieniając jego stanu.
>natomiast te grawitacyjne wynikają ze zmiany stanu samego tego medium właśnie!
>np. tak jest - znaczy gęstość medium:
>1-----2---- 3---4--5-6- ...
>a potem tak:
>1-2-3-4-5-6- ... to jest jednorodne
>czyli to wszystko się przesunęło do 1, po kolei - aż do nieskończoności...
>zatem przeszła tu ta fala 'grawitacyjna' - od 1 do oo.
>Może być oczywiście odwrotnie: medium jednorodne -> niejednorodne, i dowolne zmiany jednorodności

Tak, wiem. Jednak i tak widze tu wspolny mianownik, jest to przeciez ruch elementow tego medium. Wydaje sie że mozna by urzywajac fali e-m o ogromnej mocy dokonalibysmy takiej samej zmiany w medium jak robi to grawitacja.
To podobnie jak dzwiek a zmiana cisnienia po ... bo ja wiem wybuchu bomby moze.
Zauwazyles pewnie ze jak dzwiek jest wysoki to tak sobie tam brzeczy, to bylby odpowiednik fali swietlnej, potem jeenak jak przechodzimy do basow to juz mozesz nawet poczuc jak powietrze faluje, i to jest jak fala grawitacyjna. Jeenak w obu wypadkach to to samo, bo w ktorym momencie zmiany czestotliwosci dzieku mozna by ppstawic granice? No moze jak vzastka przemiescila by sie za swoj obrys?/Ale czy to istotna roznica?
alsor (3283 punktów)
>>>>Generalnie te fale są bardzo długie... ale amplituda jest ogromna
>>>>Natomiast światło... to takie tam... przelotne migotanie - evanescencia.
>>>No tak, ale roznica jest jedynie co do okresu i ampitudy, to nie roznica jakosciowa a ilosciowa.
>>Jest tu różnica:
>>fale typu dźwięk, czy światło biegną po tym medium, nie zmieniając jego stanu.
>>natomiast te grawitacyjne wynikają ze zmiany stanu samego tego medium właśnie!
>>np. tak jest - znaczy gęstość medium:
>>1-----2---- 3---4--5-6- ...
>>a potem tak:
>>1-2-3-4-5-6- ... to jest jednorodne
>>czyli to wszystko się przesunęło do 1, po kolei - aż do nieskończoności...
>>zatem przeszła tu ta fala 'grawitacyjna' - od 1 do oo.
>>Może być oczywiście odwrotnie: medium jednorodne -> niejednorodne, i dowolne zmiany jednorodności
>Tak, wiem. Jednak i tak widze tu wspolny mianownik, jest to przeciez ruch elementow tego medium. Wydaje sie że mozna by urzywajac fali e-m o ogromnej mocy dokonalibysmy takiej samej zmiany w medium jak robi to grawitacja.
>To podobnie jak dzwiek a zmiana cisnienia po ... bo ja wiem wybuchu bomby moze.
>Zauwazyles pewnie ze jak dzwiek jest wysoki to tak sobie tam brzeczy, to bylby odpowiednik fali swietlnej, potem jeenak jak przejdziemy do basow to juz mozesz nawet poczuc jak powietrze faluje, i to jest jak fala grawitacyjna. Jeenak w obu wypadkach to to samo.

Nie jest to samo.

Fala dźwiękowa to zwyczajny przepływ wibracji - źródło nadaje, energia leci sobie, itd.

Natomiast grawitacyjna wersja: tu nie ma osobnego źródła - wibratora, ani ekstra energii,
bo tu energia tego medium się tylko przemieszcza, inaczej rozkłada w przestrzeni..
no i przy okazji część może tu wycieknąć - ujawnić się,
jak w przypadku rozerwania butli ze sprężonym gazem...

no ale w wersji odwrotnej: gdy butla z próżnią pęka, no to wtedy skąd te bum?
z energii otoczenia oczywiście: powietrze się rozrzedza dookoła wpadając w ten próżniowy obszar,
energia medium maleje i ta część energii się uwolni - w postaci tego huku właśnie.
........

w sumie tu jest jeszcze energia naprężeń skorupy tej bańki, więc raczej to się uwalnia.

co w przypadku grawitacji byłoby masą po prostu: masa zanika, bo to jest odwrócone: negatyw.

Np. gdy supernowa wybucha, no to traci sporo tej swojej masy,
więc eter dookoła się zagęszcza... i fala leci, a nawet i dwie: światło, a za nią ta grawitacyjna - z zapadania eteru do dziury.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>więc eter dookoła się zagęszcza... i fala leci, a nawet i dwie: światło, a za nią ta grawitacyjna - z zapadania eteru do dziury.

To jest ta sama fala.

Gdy na jeziorze uderzy w Ciebie fala od przepływu statku to będzie taka sama fala jakiej doznasz wskutek jego zatonięcia.

Eksplozja czy implozja, w jednym przypadku fala rozprzestrzenia się od środka w drugim dąży do środka ale to wciąż taka sama fala, zaburzenie w oddziaływaniach międzycząsteczkowych czasem cząstek wielkości atomu a czasem cząstek wielkości gwiazd.

youtu.be/5VCiU1osa3w
alsor (3283 punktów)
>>więc eter dookoła się zagęszcza... i fala leci, a nawet i dwie: światło, a za nią ta grawitacyjna - z zapadania eteru do dziury.
>To jest ta sama fala.
>Gdy na jeziorze uderzy w Ciebie fala od przepływu statku to będzie taka sama fala jakiej doznasz wskutek jego zatonięcia.
>Eksplozja czy implozja, w jednym przypadku fala rozprzestrzenia się od środka w drugim dąży do środka ale to wciąż taka sama fala, zaburzenie w oddziaływaniach międzycząsteczkowych czasem cząstek wielkości atomu a czasem cząstek wielkości gwiazd.

Nie jest to tym samym, bo jak mówiłem:
podczas propagacji tego waszego światła, czy dźwięku, właściwości medium nie zmieniają się (trwale).

Ale masz rację - obecnie funkcjonuje wersja: dźwięk to fale ciśnień, itd.
ale to jest błąd, i dlatego te fale grawitacyjne są tu jakby czymś nadzwyczajnym.

To jest kolejny niewypał teorii Einsteina, i tyle w tym temacie.

Angielski: gravity wave - to jest norma, znana od wieków - przepływy atmosfery, itd.
en.wikipedia.org/wiki/Gravity_wave

Natomiast: gravitational wave - to jest ten new badziew posteinstenowski, który nie ma analogii, bo relatywistyczne ludziki nie znają fizyki.

A jest jeszcze trzeci motyw w tych bajkach... a może i szósty, bo dzisiaj jest czwartek tłusty.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>podczas propagacji tego waszego światła, czy dźwięku, właściwości medium nie zmieniają się (trwale).

Ależ oczywiście, że wszystkie fale mają tę samą naturę podobnież jak to, że każde zaburzenie ośrodka zmienia go trwale.

Weź dwie jednakowe gitary, jedną odłóż do pokrowca a na drugiej graj długo i intensywnie. Po pewnym czasie porównaj dwie pierwotnie jednakowe gitary. Nie będą już jednakowe.

To samo możesz powtórzyć z jednakowymi kablami prądowymi czy nawet z dwoma jednakowymi światłowodami, byleby jeden pozostał w spoczynku a drugi funkcjonował.

Szybko zobaczysz różnicę i zmęczenie materiału.


youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>>więc eter dookoła się zagęszcza... i fala leci, a nawet i dwie: światło, a za nią ta grawitacyjna - z zapadania eteru do dziury.
>>To jest ta sama fala.
>>Gdy na jeziorze uderzy w Ciebie fala od przepływu statku to będzie taka sama fala jakiej doznasz wskutek jego zatonięcia.
>>Eksplozja czy implozja, w jednym przypadku fala rozprzestrzenia się od środka w drugim dąży do środka ale to wciąż taka sama fala, zaburzenie w oddziaływaniach międzycząsteczkowych czasem cząstek wielkości atomu a czasem cząstek wielkości gwiazd.
>Nie jest to tym samym, bo jak mówiłem:
>podczas propagacji tego waszego światła, czy dźwięku, właściwości medium nie zmieniają się (trwale).
>Ale masz rację - obecnie funkcjonuje wersja: dźwięk to fale ciśnień, itd.
>ale to jest błąd, i dlatego te fale grawitacyjne są tu jakby czymś nadzwyczajnym.
>To jest kolejny niewypał teorii Einsteina, i tyle w tym temacie.
>Angielski: gravity wave - to jest norma, znana od wieków - przepływy atmosfery, itd.
>en.wikipedia.org/wiki/Gravity_wave
>Natomiast: gravitational wave - to jest ten new badziew posteinstenowski, który nie ma analogii, bo relatywistyczne ludziki nie znają fizyki.
>A jest jeszcze trzeci motyw w tych bajkach... a może i szósty, bo dzisiaj jest czwartek tłusty.
>

Jakos nie mam serca di tego tematu. Nie potrafie sobie wyobrazic czegis innego, a mianiwicie, jakim to cudem w elektronie, fale wychodzace spotykaja sie z wchodzacymi bez odbicia, czy cos takiego ma gdzies swoja wersje w skali makro? no jeszcze wir to bym zrozumial, ale to? Oczywiscie to i tak najmniej dziwna wersja budowy naszgo swiata, ale jednak
alsor (3283 punktów)
>Jakos nie mam serca di tego tematu. Nie potrafie sobie wyobrazic czegis innego, a mianiwicie, jakim to cudem w elektronie, fale wychodzace spotykaja sie z wchodzacymi bez odbicia, czy cos takiego ma gdzies swoja wersje w skali makro? no jeszcze wir to bym zrozumial, ale to? Oczywiscie to i tak najmniej dziwna wersja budowy naszgo swiata, ale jednak

Chyba pomyliłeś tematy, bo tu nie o tym mowa.

Wave Universe to inna sprawa; ja mówię tylko o LET, no może leciutko podrasowanym.
qwery (2864 punktów)
>>Jakos nie mam serca di tego tematu. Nie potrafie sobie wyobrazic czegis innego, a mianiwicie, jakim to cudem w elektronie, fale wychodzace spotykaja sie z wchodzacymi bez odbicia, czy cos takiego ma gdzies swoja wersje w skali makro? no jeszcze wir to bym zrozumial, ale to? Oczywiscie to i tak najmniej dziwna wersja budowy naszgo swiata, ale jednak
>Chyba pomyliłeś tematy, bo tu nie o tym mowa.
>Wave Universe to inna sprawa; ja mówię tylko o LET, no może leciutko podrasowanym.
>

No wiem
Ebvalaim (2787 punktów)
>Czy pływy morskie są konsekwencją fal grawitacyjnych?
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Pływy_morskie
Nie.

>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>swiecilaby?
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
Nie.

>Kolejne, jeżeli światło i fala grawitacyjna o takiej samej częstotliwości nałożą się, czy będą
>interferować?
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Interferencja
Nie.
qwery (2864 punktów)

>>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>>swiecilaby?
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
>Nie.

A co by ja wowczas odróznialo od fali e-m?
To że jedna byla by poprzeczna a druga podluzna?
alsor (3283 punktów)
>>>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>>>swiecilaby?
>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
>>Nie.
>A co by ja wowczas odróznialo od fali e-m?
>To że jedna byla by poprzeczna a druga podluzna?
>

To co mówię cały czas.

Wedle OTW fala grawitacyjna jest biegnącą deformacją przestrzeni,
czyli w istocie tego 'medium', w którym lata światło...

oni po prostu używają innych słówek: przestrzeń zamiast medium (eter).
qwery (2864 punktów)
>>>>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>>>>swiecilaby?
>>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
>>>Nie.
>>A co by ja wowczas odróznialo od fali e-m?
>>To że jedna byla by poprzeczna a druga podluzna?
>>
>To co mówię cały czas.

Brakowalo chyba nazwania po imieniu.

>Wedle OTW fala grawitacyjna jest biegnącą deformacją przestrzeni,
>czyli w istocie tego 'medium', w którym lata światło...
>oni po prostu używają innych słówek: przestrzeń zamiast medium (eter).

A przecież przestrzen teoretycznie moze istniec i bez medium. Byla by dla nas wowczas zupelnie nieosiagalna. Wiec nawet nie innych, a niewlaściwych słówek.
alsor (3283 punktów)
>>>>>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>>>>>swiecilaby?
>>>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>>>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
>>>>Nie.
>>>A co by ja wowczas odróznialo od fali e-m?
>>>To że jedna byla by poprzeczna a druga podluzna?
>>>
>>To co mówię cały czas.
>Brakowalo chyba nazwania po imieniu.
>>Wedle OTW fala grawitacyjna jest biegnącą deformacją przestrzeni,
>>czyli w istocie tego 'medium', w którym lata światło...
>>oni po prostu używają innych słówek: przestrzeń zamiast medium (eter).
>A przecież przestrzen teoretycznie moze istniec i bez medium. Byla by dla nas wowczas zupelnie nieosiagalna. Wiec nawet nie innych, a niewlaściwych słówek.

Pusta przestrzeń to materia - ta masa pospolita,
bo to jest negatyw..

dziury są ciężkie - trudne do usunięcia, czym każda praczka dobrze wie.

Odległość w tym świecie nie jest tą mierzoną geometrycznie,
lecz to jest czas przelotu światła: t = d/c.

dla idealnej pustki otrzymasz tu: c = 0, czyli t -> oo, niby czas stoi... itd.
zatem ta tzw. czarna dziura byłaby nieskończenie wielka, bo nie do przejścia!

I to jest zapisane w OTW... te metryki puchną do nieskończoności na horyzoncie.
no ale to jest taka improwizacja matematyczna, bo w praktyce taka dziura nie może powstać,
bo ten eter przecież wleciałby tam sobie swobodnie - no i po zabawie.
qwery (2864 punktów)
>>>>>>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>>>>>>swiecilaby?
>>>>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>>>>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
>>>>>Nie.
>>>>A co by ja wowczas odróznialo od fali e-m?
>>>>To że jedna byla by poprzeczna a druga podluzna?
>>>>
>>>To co mówię cały czas.
>>Brakowalo chyba nazwania po imieniu.
>>>Wedle OTW fala grawitacyjna jest biegnącą deformacją przestrzeni,
>>>czyli w istocie tego 'medium', w którym lata światło...
>>>oni po prostu używają innych słówek: przestrzeń zamiast medium (eter).
>>A przecież przestrzen teoretycznie moze istniec i bez medium. Byla by dla nas wowczas zupelnie nieosiagalna. Wiec nawet nie innych, a niewlaściwych słówek.
>Pusta przestrzeń to materia - ta masa pospolita,
>bo to jest negatyw..

Chyba raczej czsc tej materi, masa? jakis obszar w centrm drgan cząstki? bo reszta czastki to fala. Chyba zeby uznac ze prawdziwa czastka to tylo ten osirodek drgan a reszta to fala pilotujaca.

>Odległość w tym świecie nie jest tą mierzoną geometrycznie,
>lecz to jest czas przelotu światła: t = d/c.
>dla idealnej pustki otrzymasz tu: c = 0, czyli t -> oo, niby czas stoi... itd.
> zatem ta tzw. czarna dziura byłaby nieskończenie wielka, bo nie do przejścia!
>I to jest zapisane w OTW... te metryki puchną do nieskończoności na horyzoncie.

musze sobie wyobrazic o czym wogole mowa

>no ale to jest taka improwizacja matematyczna, bo w praktyce taka dziura nie może powstać,
>bo ten eter przecież wleciałby tam sobie swobodnie - no i po zabawie.

No i chyba troche go wlatuje? Jesli jest medium to grawitacja mas tak na niego chyba dziala ze go powinna wciagnac by na brzegu sie nieco rozrzedzil, bylo by go zas wiecej blisko centrum to tam by musiala byc antygrawitacja?
alsor (3283 punktów)
>No i chyba troche go wlatuje? Jesli jest medium to grawitacja mas tak na niego chyba dziala ze go powinna wciagnac by na brzegu sie nieco rozrzedzil, bylo by go zas wiecej blisko centrum to tam by musiala byc antygrawitacja?

Grawitacji nie ma w ogóle.

to jest tylko taki efekt ... tłumu.

analogon do świadomości zbiorowej:

każdy pacjent który trafi do domu wariatów jest świrem z definicji,
bo tam personel jest nienormalny, więc każdego traktują jak swojego ziomka, znaczy wariata.

diagnoza profesora psychiatrii wygląda tak:

1. pacjent jest nerwowy, krzyczy, buntuje się...
wniosek: socjopata - niedostosowanie

2. pacjent jest spokojny, mało aktywny, pogodzony...
wniosek: unika kontaktu -> schizofrenia klasy m45

3. pacjent jest w zasadzie całkiem normalny... spokojny, rozsądny, itd.
wniosek: to jest nienormalne zachowanie, bo niemożliwe w tych okolicznościach!
qwery (2864 punktów)
>>No i chyba troche go wlatuje? Jesli jest medium to grawitacja mas tak na niego chyba dziala ze go powinna wciagnac by na brzegu sie nieco rozrzedzil, bylo by go zas wiecej blisko centrum to tam by musiala byc antygrawitacja?
>Grawitacji nie ma w ogóle.
>to jest tylko taki efekt ... tłumu.
>analogon do świadomości zbiorowej:
>każdy pacjent który trafi do domu wariatów jest świrem z definicji,
>bo tam personel jest nienormalny, więc każdego traktują jak swojego ziomka, znaczy wariata.
>diagnoza profesora psychiatrii wygląda tak:
>1. pacjent jest nerwowy, krzyczy, buntuje się...
>wniosek: socjopata - niedostosowanie
>2. pacjent jest spokojny, mało aktywny, pogodzony...
>wniosek: unika kontaktu -> schizofrenia klasy m45
>3. pacjent jest w zasadzie całkiem normalny... spokojny, rozsądny, itd.
>wniosek: to jest nienormalne zachowanie, bo niemożliwe w tych okolicznościach!

Skąd Tybtyle o tym wiesz
alsor (3283 punktów)
>>>No i chyba troche go wlatuje? Jesli jest medium to grawitacja mas tak na niego chyba dziala ze go powinna wciagnac by na brzegu sie nieco rozrzedzil, bylo by go zas wiecej blisko centrum to tam by musiala byc antygrawitacja?
>>Grawitacji nie ma w ogóle.
>>to jest tylko taki efekt ... tłumu.
>>analogon do świadomości zbiorowej:
>>każdy pacjent który trafi do domu wariatów jest świrem z definicji,
>>bo tam personel jest nienormalny, więc każdego traktują jak swojego ziomka, znaczy wariata.
>>diagnoza profesora psychiatrii wygląda tak:
>>1. pacjent jest nerwowy, krzyczy, buntuje się...
>>wniosek: socjopata - niedostosowanie
>>2. pacjent jest spokojny, mało aktywny, pogodzony...
>>wniosek: unika kontaktu -> schizofrenia klasy m45
>>3. pacjent jest w zasadzie całkiem normalny... spokojny, rozsądny, itd.
>>wniosek: to jest nienormalne zachowanie, bo niemożliwe w tych okolicznościach!
>Skąd Tybtyle o tym wiesz
>

To jest pospolita wiedza - wystarczy troszkę reality + wyobraźnia itd.

Zresztą jest mnóstwo filmów na ten temat;
polecam zwłaszcza: Lot nad kukułczym gniazdem z Nicholsonem:

www.youtube.com/watch?v=Y96pb7V_xyg

wchodzi zwyczajny facet do psychiatryka... no i jak to się kończy?

Wiadomo: pani 'sztywna' nie toleruje normalnych w swoim szpitalu... itd.

Polecam zwłaszcza scenę z wyrywaniem tego zlewozmywaka w łazience... haha!

Dla mnie to jest chyba najlepsza scena w historii kina.

PS. Tam jest nawet sam 'Einstein' - szalony naukowiec z Powrotu do przyszłości.

jest tam też lekcja fizyki w wykonaniu Pani sztywnej:
www.youtube.com/watch?v=6Sbb2O2QsCE
qwery (2864 punktów)
>>>>>>Pytanie teoretycznie, gdyby fala grawitacyjna miała częstotliwość tę samą co światło, czy wtedy
>>>>>>swiecilaby?
>>>>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_grawitacyjna
>>>>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Światło
>>>>>Nie.
>>>>A co by ja wowczas odróznialo od fali e-m?
>>>>To że jedna byla by poprzeczna a druga podluzna?
>>>>
>>>To co mówię cały czas.
>>Brakowalo chyba nazwania po imieniu.
>>>Wedle OTW fala grawitacyjna jest biegnącą deformacją przestrzeni,
>>>czyli w istocie tego 'medium', w którym lata światło...
>>>oni po prostu używają innych słówek: przestrzeń zamiast medium (eter).
>>A przecież przestrzen teoretycznie moze istniec i bez medium. Byla by dla nas wowczas zupelnie nieosiagalna. Wiec nawet nie innych, a niewlaściwych słówek.
>Pusta przestrzeń to materia - ta masa pospolita,
>bo to jest negatyw..

No nie masa pospolita, raczej cos jak centra tej masy. Czyli ta ewentualnie istniejaca pusta przestrzen poza naszym kawalkiem medium przyciagala by inne puste bąble i bąbelki powstalem w wynkiku roznych drgan wewnatrz medium. Juz kiedy sie tu chyba pytalem co sie stanie jak dwa bable umiescimy w kuli eody w niewazkosci, zbliza sie czy dojda do brzegu, wowczas myslalem chyba ze maja sie zblizyc by wykazać grawitacje, ale nie bralem.pod uwage ze na zewnatrz medium tez moze byc masa, a wowczas to zupelnie co innego. Ale czy ja wlasnie nie udowodnilem ze poza medium istnieje przestrzen bez niego?
alsor (3283 punktów)
>No nie masa pospolita, raczej cos jak centra tej masy. Czyli ta ewentualnie istniejaca pusta przestrzen poza naszym kawalkiem medium przyciagala by inne puste bąble i bąbelki powstalem w wynkiku roznych drgan wewnatrz medium. Juz kiedy sie tu chyba pytalem co sie stanie jak dwa bable umiescimy w kuli eody w niewazkosci, zbliza sie czy dojda do brzegu, wowczas myslalem chyba ze maja sie zblizyc by wykazać grawitacje, ale nie bralem.pod uwage ze na zewnatrz medium tez moze byc masa, a wowczas to zupelnie co innego. Ale czy ja wlasnie nie udowodnilem ze poza medium istnieje przestrzen bez niego?

Im więcej sera tym więcej dziur.

nieskończenie wielki ser to... sama dziura.
.........

Gdyby w medium wisiały dwie dziury obok siebie,
no to one przyciągałby się, bo blokują - ekranują wszelkie fale za sobą:

przez dziurę fala nie może przejść - to się odbija wtedy...
qwery (2864 punktów)
>>No nie masa pospolita, raczej cos jak centra tej masy. Czyli ta ewentualnie istniejaca pusta przestrzen poza naszym kawalkiem medium przyciagala by inne puste bąble i bąbelki powstalem w wynkiku roznych drgan wewnatrz medium. Juz kiedy sie tu chyba pytalem co sie stanie jak dwa bable umiescimy w kuli eody w niewazkosci, zbliza sie czy dojda do brzegu, wowczas myslalem chyba ze maja sie zblizyc by wykazać grawitacje, ale nie bralem.pod uwage ze na zewnatrz medium tez moze byc masa, a wowczas to zupelnie co innego. Ale czy ja wlasnie nie udowodnilem ze poza medium istnieje przestrzen bez niego?
>Im więcej sera tym więcej dziur.
>nieskończenie wielki ser to... sama dziura.
>.........
>Gdyby w medium wisiały dwie dziury obok siebie,
>no to one przyciągałby się, bo blokują - ekranują wszelkie fale za sobą:
>przez dziurę fala nie może przejść - to się odbija wtedy...

Ale to chyba pod warunkiem ze te dwa bable byly by odpowiednio blisko siebie a odpowiednio daleko od brzegow medium bo jesli bylo by tak to wowczas bylo by odwrotnie.
alsor (3283 punktów)
>>Gdyby w medium wisiały dwie dziury obok siebie,
>>no to one przyciągałby się, bo blokują - ekranują wszelkie fale za sobą:
>>przez dziurę fala nie może przejść - to się odbija wtedy...
>Ale to chyba pod warunkiem ze te dwa bable byly by odpowiednio blisko siebie a odpowiednio daleko od brzegow medium bo jesli bylo by tak to wowczas bylo by odwrotnie.

Pomiędzy jest mniej fal, bo są odbijane... zatem tam jest depresja - deficyt ciśnienia;
no i tak to działa - próżnia zawsze przyciągała... tłumy głupków.
qwery (2864 punktów)
>>>Gdyby w medium wisiały dwie dziury obok siebie,
>>>no to one przyciągałby się, bo blokują - ekranują wszelkie fale za sobą:
>>>przez dziurę fala nie może przejść - to się odbija wtedy...
>>Ale to chyba pod warunkiem ze te dwa bable byly by odpowiednio blisko siebie a odpowiednio daleko od brzegow medium bo jesli bylo by tak to wowczas bylo by odwrotnie.
>Pomiędzy jest mniej fal, bo są odbijane... zatem tam jest depresja - deficyt ciśnienia;
>no i tak to działa - próżnia zawsze przyciągała... tłumy głupków.
>

Alsor, ja jestem prosty czlowiek i Ty do mnie poezja nie mow. Czy prawidlowo mysle ze jak bable byly by na skraju medium to ta juz zupelnie pusta przestrzen by je ciagła bardziej niz one ciagly by do siebie?
alsor (3283 punktów)
>>>>Gdyby w medium wisiały dwie dziury obok siebie,
>>>>no to one przyciągałby się, bo blokują - ekranują wszelkie fale za sobą:
>>>>przez dziurę fala nie może przejść - to się odbija wtedy...
>>>Ale to chyba pod warunkiem ze te dwa bable byly by odpowiednio blisko siebie a odpowiednio daleko od brzegow medium bo jesli bylo by tak to wowczas bylo by odwrotnie.
>>Pomiędzy jest mniej fal, bo są odbijane... zatem tam jest depresja - deficyt ciśnienia;
>>no i tak to działa - próżnia zawsze przyciągała... tłumy głupków.
>>
>Alsor, ja jestem prosty czlowiek i Ty do mnie poezja nie mow. Czy prawidlowo mysle ze jak bable byly by na skraju medium to ta juz zupelnie pusta przestrzen by je ciagła bardziej niz one ciagly by do siebie?

Tak.

Na skończonym medium byłaby to prozaiczna sprawa: ekspansja!

No, ale kosmos jest nieskończony, więc tu żadnych brzegów nie ma.

qwery (2864 punktów)
>>>>>Gdyby w medium wisiały dwie dziury obok siebie,
>>>>>no to one przyciągałby się, bo blokują - ekranują wszelkie fale za sobą:
>>>>>przez dziurę fala nie może przejść - to się odbija wtedy...
>>>>Ale to chyba pod warunkiem ze te dwa bable byly by odpowiednio blisko siebie a odpowiednio daleko od brzegow medium bo jesli bylo by tak to wowczas bylo by odwrotnie.
>>>Pomiędzy jest mniej fal, bo są odbijane... zatem tam jest depresja - deficyt ciśnienia;
>>>no i tak to działa - próżnia zawsze przyciągała... tłumy głupków.
>>>
>>Alsor, ja jestem prosty czlowiek i Ty do mnie poezja nie mow. Czy prawidlowo mysle ze jak bable byly by na skraju medium to ta juz zupelnie pusta przestrzen by je ciagła bardziej niz one ciagly by do siebie?
>Tak.
>Na skończonym medium byłaby to prozaiczna sprawa: ekspansja!

Tak.

>No, ale kosmos jest nieskończony, więc tu żadnych brzegów nie ma.

Niewiadomo.
23-09-2022 17:42 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>A co by ja wowczas odróznialo od fali e-m?
To że jedna jest elektromagnetyczna, a druga grawitacyjna.

Jedna to zaburzenie pola elektromagnetycznego, druga to zaburzenie metryki czasoprzestrzeni.

>To że jedna byla by poprzeczna a druga podluzna?
Obie są poprzeczne (zaburzenia odległości wywołane falą grawitacyjną są w kierunkach poprzecznych do kierunku rozchodzenia się fali).
alsor (3283 punktów)
>>A co by ja wowczas odróznialo od fali e-m?
>To że jedna jest elektromagnetyczna, a druga grawitacyjna.
>Jedna to zaburzenie pola elektromagnetycznego, druga to zaburzenie metryki czasoprzestrzeni.
>>To że jedna byla by poprzeczna a druga podluzna?
>Obie są poprzeczne (zaburzenia odległości wywołane falą grawitacyjną są w kierunkach poprzecznych do kierunku rozchodzenia się fali).

Fale w przestrzeni... hehe!
wszystko dzieje się w przestrzeni, czyli względem niej - mówiąc językiem wariata.

Co to jest zmiana przestrzeni?
to jest zwyczajna transformacja współrzędnych... czyli skecz formalny w ramach obliczeń, a nie fizyczny.

Mieszasz beznamiętnie 'fizykę' z aparatem zwanym matematyką.

No i ok - wracaj do przedszkola.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co to jest zmiana przestrzeni?

To zniekształcenie cząsteczki materii.

Każda cząsteczka materii tworzy odrębną przestrzeń i każda fala ruchu odrębny czas.

Wyobraź sobie to jak falę przechodząca przez galaktykę taka jak falę w talerzu wody.

Wciąż nie mogę uwierzyć, że magnetyzm jest czymś innym niż grawitacja, magnetyzm to rodzaj ukierunkowanej grawitacji.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>Co to jest zmiana przestrzeni?
>To zniekształcenie cząsteczki materii.
>Każda cząsteczka materii tworzy odrębną przestrzeń i każda fala ruchu odrębny czas.
>Wyobraź sobie to jak falę przechodząca przez galaktykę taka jak falę w talerzu wody.
>Wciąż nie mogę uwierzyć, że magnetyzm jest czymś innym niż grawitacja, magnetyzm to rodzaj ukierunkowanej grawitacji.
>
youtu.be/5VCiU1osa3w


Nie wiem jak dla alsora ale dla mnie to jest juz zbyt odjechane co mowisz.
alsor (3283 punktów)
>>Co to jest zmiana przestrzeni?
>To zniekształcenie cząsteczki materii.
>Każda cząsteczka materii tworzy odrębną przestrzeń i każda fala ruchu odrębny czas.
>Wyobraź sobie to jak falę przechodząca przez galaktykę taka jak falę w talerzu wody.
>Wciąż nie mogę uwierzyć, że magnetyzm jest czymś innym niż grawitacja, magnetyzm to rodzaj ukierunkowanej grawitacji.

Nie wiem co tam sobie uroiłeś znowu.

Grawitacja w obecnej wykładni jest efektem masy - ona krzywi coś tam itd. - tak?

Ależ oczywiście!

Zaraz podam jak to działa - wedle tych wielkich teorii z XXw.

1. Pusty talerz jest płaski
2. pełny talerz jest krzywy, bo go... zupa pogięła!

no i tak to działa: gdyby zupa nie pogięła talerza,
wtedy wylałaby ci się na spodnie, a wtedy jaja by ci się ugotowały.

Wniosek: płaskie talerze bardzo dobrze gotują jaja.
qwery (2864 punktów)
>>A co by ja wowczas odróznialo od fali e-m?
>To że jedna jest elektromagnetyczna, a druga grawitacyjna.
>Jedna to zaburzenie pola elektromagnetycznego, druga to zaburzenie metryki czasoprzestrzeni.
>>To że jedna byla by poprzeczna a druga podluzna?
>Obie są poprzeczne (zaburzenia odległości wywołane falą grawitacyjną są w kierunkach poprzecznych do kierunku rozchodzenia się fali).

No a jak obie sa poprzeczne i maja wspolny osrodek to roznica jest jedynie ilosciowa i to te same fale e-m. To tak jak bys twierdzil ze basy to fale innego rodzaju niz soprany.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Czy pływy morskie są konsekwencją fal grawitacyjnych?
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Pływy_morskie
>Nie.

Jak nie jak tak?

Pływy są konsekwencją zaburzeń falowych w polu grawitacyjnym czyli falą morską na powierzchni Ziemi podchodzącą od fali grawitacyjnej.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>>Czy pływy morskie są konsekwencją fal grawitacyjnych?
>>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Pływy_morskie
>>Nie.
>Jak nie jak tak?
>Pływy są konsekwencją zaburzeń falowych w polu grawitacyjnym czyli falą morską na powierzchni Ziemi podchodzącą od fali grawitacyjnej.

Moim zdaniem roznica jest taka jak wywolac ruch wagonika za pomoca przywiazanego don sznurka, raz wprawiajac ten sznurek w ruch falowy a raz poprostu za niego ciagnac. Plywynastepuja nie na skutek tych fal a na skutek oddzialywania przez rozrzdzenie eteru ktore przyciaga, min wode.
23-09-2022 17:40 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>Jak nie jak tak?
>Pływy są konsekwencją zaburzeń falowych w polu grawitacyjnym czyli falą morską na powierzchni Ziemi podchodzącą od fali grawitacyjnej.
>
youtu.be/5VCiU1osa3w


Nie, nie są. Nie rozumiesz czym są fale grawitacyjne.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365