 |
Czy patriotyzm jest wartością? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-04-2012 12:05 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | Czy patriotyzm jest wartością? | Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość? Jak go rozumiecie i jak ewentualnie go wyrażacie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
18 na 22 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość?
Nie uważam.
>Jak go rozumiecie
Uznaję za rodzaj religii.
>i jak ewentualnie go wyrażacie?
Nie wyrażam.
Nikt w PiS, ani nieoficjalnie ani w sposób złośliwy, nie nazywa Jarosława Kaczyńskiego Kaczafim. (Joachim Brudziński)
|
|
13 na 17 | Artur@R (7115 punktów) |
>Jak go rozumiecie...< Rodzaj tradycji, obrzędu, kultu (o coraz mniejszym znaczeniu, a w przyszłości ,mam nadzieję, całkowicie "bezużyteczny").
>Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość? Brany jako wartość "sama w sobie" - jest antagonizujący czyli negatywny IMO.
>...jak ewentualnie go wyrażacie? Staram się nie wyrażać i nie propagować, humanizm jest..."lepszy".
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
 | | setarkos (10757 punktów) | >>.. patriotyzm >Brany jako wartość "sama w sobie" - jest antagonizujący czyli negatywny Czy to samo można powiedzieć o indywidualizmie?
|
|
|  | 6 na 6 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | >> Brany jako wartość "sama w sobie" - jest antagonizujący czyli negatywny > Czy to samo można powiedzieć o indywidualizmie?
Indywidualizm niekoniecznie musi się realizować w antagonizacji, a nawet gdyby - to wiele złego taki indywidualista nie zdziała. Problem się zaczyna, kiedy osobnik antagonizujący poczuje wspierającą go (choćby milcząco) siłę grupy.
Sam Harris określił kiedyś ludzi umiarkowanie religijnych jako "parasol, w którego cieniu chronią się ekstremiści". Myślę, że podobna relacja zachodzi pomiędzy "umiarkowanymi patriotami" i faszystami.
|
|
| |  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | Patriotyzm niekoniecznie musi się realizować w antagonizacji, a nawet gdyby - to wiele złego taki pojedynczy kraj nie zdziała. Problem się zaczyna, kiedy agresywne państwo poczuje wspierającą je (choćby milcząco) siłę sojuszu czy unii z innymi.
[Nie widać powodu, dla którego 'jedna światowa kupa krajów' miałaby być lepsza niż przynajmniej częściowe zachowanie przez nie odrębności.]
|
|
| | |  | 4 na 4 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Ale ja nie mam nic przeciwko odrębności, ani nawet rywalizacji pomiędzy państwami - byle zdrowej, nie agresywno-militarnej. Zresztą, nawet wyścig zbrojeń może per saldo wyjść na dobre (nauce, technologii), daleki więc jestem od postulowania "jednej światowej kupy". Która zapewne osunęłaby się szybko w jakiś masakryczny totalizm, z jedną tylko drogą ucieczki.
Nie mam też problemu z ludźmi, który wspierają swój kraj, bo to jest naturalny odruch altruizmu liczącego (czasem naiwnie) na odwzajemnienie. Problem mam z tymi, którym się wydaje, że ich kraj jest lepszy od innych, bo... bo... no właśnie chyba tylko dlatego, że tu się przypadkiem urodzili. Ten sam brak obiektywnego, zdystansowanego spojrzenia obserwujemy wśród religiantów czy kiboli. To jest postawa wykluczająca racjonalną dyskusję, a przez to groźna. I rośnie sobie, jak chwast, na glebie patriotyzmu nieantagonizującego.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > .. daleki więc jestem od postulowania "jednej światowej kupy".Podobnie jak i ja. Dlatego za wartość uznaję zachowanie niezależności poszczególnych krajów (przez analogię do jednostek ludzkich). > .. naturalny odruch altruizmu liczącego (czasem naiwnie) na odwzajemnienie.Mówisz o .. altruizmie egoistycznym? > .. brak obiektywnego, zdystansowanego spojrzenia obserwujemy wśród religiantów czy kiboli.Ale racjonaliści się chyba do takich kategorii nie zaliczają
|
|
|  | -1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) |
>Czy to samo można powiedzieć o indywidualizmie?<
Zdefiniuj pojęcie "patriotyzm" i "indywidualizm", a odpowiedź sama powinna się pojawić.
Nie każdy "sposób" (jakkolwiek nazwany) na "odróżnanie się" jest antagonizujący.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
12 na 12 | Ray31 (694 punktów) | Tak jak moi przedmówcy uważam "patriotyzm" za coś negatywnego. Podobnie jak religie powoduje on "podział" ludzkości na tzw. "narody". A nasza planeta byłaby o wiele bardziej przyjaznym miejscem gdyby wszyscy ludzie widzieli w innych ludziach istoty ludzkie, a nie Polaka, Żyda czy Niemca.. Patriotyzm jest kolejną formą kontroli jednych jednostek nad innymi i narzędziem do manipulowania emocjami tych jednostek dla osiągnięcia własnych celów.
|
|
 | 6 na 8 | wacus47 (666 punktów) | > Tak jak moi przedmówcy uważam "patriotyzm" za coś negatywnego. Podobnie jak religie powoduje on "podział" ludzkości na tzw. "narody".A przypadkiem nie chodzi Tobie o nacjonalizm? Nacjonalizm nie jest pojęciem tożsamym z patriotyzmem. Moim zdaniem patriotyzm nie jest niczym złym, a wręcz przeciwnie. Wzmacnia poczucie wspólnoty, co później może mieć przełożenie np. na powodzenie jakiegoś państwa... Izrael, Szwajcaria czy USA przykładem. Oczywiście nie chce powiedzieć, że istnieje korelacja patriotyzm - zamożność... choć może? Jak znajdę jakiś obiektywny miernik, który mógłby wyrażać przeciętny poziom patriotyzmu w danej społeczności to pobawię sie w Excelu
|
|
|  | 5 na 5 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | No właśnie. Zauważyłem, że niektórzy mylą tu patriotyzm z nacjonalizmem. Zaś z tobą zgadzam się w pełni.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
| |  | 4 na 4 | wacus47 (666 punktów) | >No właśnie. Zauważyłem, że niektórzy mylą tu patriotyzm z nacjonalizmem. Zaś z tobą zgadzam się w pełni. > Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
Warto by tu zresztą ustalić jak każdy z nas rozumie patriotyzm. Dla mnie lokalnym patriotą był np. Prezydent Warszawy - Starynkiewicz, który pomimo, że był rodowitym Rosjaninem to przyczynił się do niesamowitego rozwoju miasta, co dla mnie jest oznaką patriotyzmu właśnie. Patriotyzmu, za którym idą konkretne działania. Patriotą nie nazwałbym natomiast L. Kaczyńskiego, który przyczyniał się do obniżania znaczenia Polski na arenie międzynarodowej, a olbrzymia większość jego realnych działań (wypowiadane deklaracje nie przedstawiają żadnej wartości) była skierowana przeciwko interesowi Polski.
|
|
| | |  | 6 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Dla mnie lokalnym patriotą był np. Prezydent Warszawy - Starynkiewicz, który pomimo, że był rodowitym Rosjaninem to przyczynił się do niesamowitego rozwoju miasta, co dla mnie jest oznaką patriotyzmu właśnie.A nie lepiej jego postawę zwyczajnie profesjonalizmem nazywać? > Patriotą nie nazwałbym natomiast L. Kaczyńskiego,W krypcie wawelskiej się chłopina przewraca... > który przyczyniał się do obniżania znaczenia Polski na arenie międzynarodowej, a olbrzymia większość jego realnych działań (wypowiadane deklaracje nie przedstawiają żadnej wartości)Na dłuższą metę też przedstawiają - tyle, że ujemną. Wyżywanie się poprzez deklaracje tylko dość skutecznie ośmieszyć potrafi. > była skierowana przeciwko interesowi Polski.Ja się tu z Tobą Najzupełniej zgadzam - jednak jemu byś rzeczy nie wytłumaczył za skarby świata, boż on całkiem inaczej interes Polski rozumiał. Bo w ogóle co innego mu się w głowie na dźwięk słowa Polska wyświetlało. Realnej "Polski" (obszaru między Odrą a Bugiem, gdzie Słonko świeci, deszczyk pada, błocko leży, autobusy jeżdżą, trawa rośnie, piesek pod drzewkiem sika, ludzie za swymi interesami łażą, pospolitość skrzeczy) Pan Prezydent, jako ten Horacy, nienawidził i unikał (co zresztą nie przeszkadzało mu deklamować rzewnie o tym, jak to Zwykłych Polaków hołubi). Polska, którą śp. Prezydent pan profesor Lech Kaczyński Ukochał Najserdeczniej, to była Polska Powstań, Cierpień, Honorów, Bohaterów, Poświęceń, Wizji, Obrządków, Krzyżów, Patosów, Uciemiężeń... (można tak do wieczora) - krótko mówiąc: zlepek memów w paru co bardziej oszołomionych głowach. Urojenie. I o tego Urojenia "interesy" Pan Prezydent dbał bez zarzutu przecie - Misję swą Wieńcząc przemalowniczo kretyńskim rozpierdoleniem się we mgle. Jakie życie, taka śmierć - nie dziwi nic...  Ech, rozgadałem się - aż z tego mi się moje stare "wieszczby" przypomniały... 
Nikt w PiS, ani nieoficjalnie ani w sposób złośliwy, nie nazywa Jarosława Kaczyńskiego Kaczafim. (Joachim Brudziński)
|
|
| | | |  | 1 na 1 | wacus47 (666 punktów) | >>Dla mnie lokalnym patriotą był np. Prezydent Warszawy - Starynkiewicz, który pomimo, że był rodowitym Rosjaninem to przyczynił się do niesamowitego rozwoju miasta, co dla mnie jest oznaką patriotyzmu właśnie. >A nie lepiej jego postawę zwyczajnie profesjonalizmem nazywać?
Profesjonalistą był jak najbardziej. Podałem jego przykład bo ja właśnie tak widzę patriotyzm - w sferze konkretnych działań, które (w przypadku polityka ) mają podnosić dobrobyt mieszkańców oraz przyczyniać się do rozwoju państwa.
Golenie głowy na łyso i wykrzykiwanie Żydzi do gazu, Polska dla Polaków nie jest dla mnie przejawem patriotyzmu...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >(w przypadku polityka)
W przypadku polityka oznaką profesjonalizmu jest tylko zdobycie a zwłaszcza utrzymanie władzy...
>>>dla mnie jest oznaką patriotyzmu właśnie. >>A nie lepiej jego postawę zwyczajnie profesjonalizmem nazywać? >Profesjonalistą był jak najbardziej. Podałem jego przykład bo ja właśnie tak widzę patriotyzm - w sferze konkretnych działań, które mają podnosić dobrobyt mieszkańców oraz przyczyniać się do rozwoju państwa. >Golenie głowy na łyso i wykrzykiwanie Żydzi do gazu, Polska dla Polaków nie jest dla mnie przejawem patriotyzmu...
Zdaje się, że - z natury rzeczy jałowy - spór o słowa się zaczyna - tedy z mej strony pas.
Nikt w PiS, ani nieoficjalnie ani w sposób złośliwy, nie nazywa Jarosława Kaczyńskiego Kaczafim. (Joachim Brudziński)
|
|
| |  | 10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > No właśnie. Zauważyłem, że niektórzy mylą tu patriotyzm z nacjonalizmem. Zaś z tobą zgadzam się w pełni.Litości...  Ileż można bawić się w dobry patriotyzm i zły nacjonalizm, czułego Wojtyłę i wredną kurię rzymską, socjalizm - tak, wypaczenia - nie... 
Nikt w PiS, ani nieoficjalnie ani w sposób złośliwy, nie nazywa Jarosława Kaczyńskiego Kaczafim. (Joachim Brudziński)
|
|
| | |  | | wacus47 (666 punktów) | > >No właśnie. Zauważyłem, że niektórzy mylą tu patriotyzm z nacjonalizmem. Zaś z tobą zgadzam się w pełni.> Litości...  > Ileż można bawić się w dobry patriotyzm i zły nacjonalizmWięc Twoim zdaniem działania Starynkiewicza w Warszawie to była tylko taka lokalna odmiana nacjonalizmu jak u MW? , czułego Wojtyłę i wredną kurię rzymską, socjalizm - tak, wypaczenia - nie...  O, w ten socjalizm to bardzo wielu nadal wierzy... I to z fanatyzmem godnym podziwu. Wystarczy zajrzeć na forum o gospodarce
|
|
| | | |  | | deili (1140 punktów) | >Więc Twoim zdaniem działania Starynkiewicza w Warszawie to była tylko taka lokalna odmiana nacjonalizmu jak u MW?
A może zwyczajnie był dobrym politykiem ?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | wacus47 (666 punktów) | >>Więc Twoim zdaniem działania Starynkiewicza w Warszawie to była tylko taka lokalna odmiana nacjonalizmu jak u MW? >A może zwyczajnie był dobrym politykiem ?
Donald Tusk też jest dobrym politykiem, i co z tego? Patriotyzm widzę jako działania mające na celu polepszanie dobrobytu mieszkańców, wizerunku swojego kraju czy choćby najzwyklejsze dbanie o porządek w otoczeniu. Co ja zrobię, że niektórzy słysząc patriotyzm widzą przed oczami "łysego" wbijającego komuś nóż pod żebra bo wygląda nie wystarczająco polsko?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | deili (1140 punktów) | >Patriotyzm widzę jako działania mające na celu polepszanie dobrobytu mieszkańców, wizerunku swojego kraju czy choćby najzwyklejsze dbanie o porządek w otoczeniu. Co ja zrobię, że niektórzy słysząc patriotyzm widzą przed oczami "łysego" wbijającego komuś nóż pod żebra bo wygląda nie wystarczająco polsko?
Dobre działania mogą być w jakimś stopniu efektem patriotyzmu, na tej samej zasadzie jak dobre uczynki efektem religijności. Jednak patriotyzm nie jest do nich wymagany. Jednak patriotyzm to coś więcej jak tylko czasowa motywacja do właściwego wykonywania działań, podobnie jak religia.
Wolę ludzi którzy działają dobrze bo to wynika z ich osobowości, a nie dlatego "bo tak należy".
"Patriotyzm jest choroba psychiczna, ktora zabiła, zabija i z pewnością zabije miliony osób"
Albert Einstein
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | wacus47 (666 punktów) | >>Patriotyzm widzę jako działania mające na celu polepszanie dobrobytu mieszkańców, wizerunku swojego kraju czy choćby najzwyklejsze dbanie o porządek w otoczeniu. Co ja zrobię, że niektórzy słysząc patriotyzm widzą przed oczami "łysego" wbijającego komuś nóż pod żebra bo wygląda nie wystarczająco polsko? >Dobre działania mogą być w jakimś stopniu efektem patriotyzmu, na tej samej zasadzie jak dobre uczynki efektem religijności. Cały czas jak widzę przemawia przez Ciebie dziwna wizja patriotyzmu. To nasze działania świadczą o tym czy jesteśmy patriotami czy nie... To nie działa na zasadzie: od dziś jestem patriotą więc muszę postępować tak a tak tylko postępuję w taki a nie inny sposób więc jestem patriotą. >Jednak patriotyzm nie jest do nich wymagany. Oczywista sprawa, jednak jeżeli ktoś dba o otoczenie, nie śmieci, płaci podatki, stara się brać czynny udział w życiu lokalnej społeczności z jak największą dla niej korzyścią to można go nazwać patriotą nawet jeśli on sam o sobie w ten sposób nie myśli. >Jednak patriotyzm to coś więcej jak tylko czasowa motywacja do właściwego wykonywania działań, podobnie jak religia. >Wolę ludzi którzy działają dobrze bo to wynika z ich osobowości, a nie dlatego "bo tak należy". >"Patriotyzm jest choroba psychiczna, ktora zabiła, zabija i z pewnością >zabije miliony osób" >Albert Einstein
To miał być argument z autorytetu?
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | >>Jednak patriotyzm nie jest do nich wymagany. >Oczywista sprawa, jednak jeżeli ktoś dba o otoczenie, nie śmieci, płaci podatki, stara się brać czynny udział w życiu lokalnej społeczności z jak największą dla niej korzyścią to można go nazwać patriotą nawet jeśli on sam o sobie w ten sposób nie myśli.
A jeśli po każdej przeprowadzce do innego kraju (taki nomadyczny tryb życia) będzie tak samo dbał o otoczenie i płacił podatki, to nadal nazwiesz go patriotą? Względem którego z miejsc pobytu?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | wacus47 (666 punktów) | >>>Jednak patriotyzm nie jest do nich wymagany. >>Oczywista sprawa, jednak jeżeli ktoś dba o otoczenie, nie śmieci, płaci podatki, stara się brać czynny udział w życiu lokalnej społeczności z jak największą dla niej korzyścią to można go nazwać patriotą nawet jeśli on sam o sobie w ten sposób nie myśli. >A jeśli po każdej przeprowadzce do innego kraju (taki nomadyczny tryb życia) będzie tak samo dbał o otoczenie i płacił podatki, to nadal nazwiesz go patriotą? Względem którego z miejsc pobytu? >
Nazwę go patriotą wobec tego miejsca,w którym obecnie mieszka. Po prostu nie do końca uznają tą bogoojczyźnianą definicję patriotyzmu rodem z akademii szkolnej.
|
|
| | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | >Nazwę go patriotą wobec tego miejsca,w którym obecnie mieszka. Po prostu nie do końca uznają tą bogoojczyźnianą definicję patriotyzmu rodem z akademii szkolnej.
A nie uważasz, że określenie "patriotyzm" wymaga jakiejś postawy emocjonalnej względem tego miejsca pobytu? Bez tego pierwiastka "uczuciowego" właściwie słowo patriotyzm jest zbędne - możesz przecież powiedzieć profesjonalizm, postawa obywatelska, etc. Po co mieszać do tego patrię? Czy nazwiesz patriotą każdego tzw. porządnego obywatela, nawet jeśli dany kraj - mówiąc kolokwialnie - zwisa mu i powiewa i równie chętnie sprzątałby po swoim psie w dowolnym innym miejscu świata?
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Nazwę go patriotą wobec tego miejsca,w którym obecnie mieszka. Po prostu nie do końca uznają tą bogoojczyźnianą definicję patriotyzmu rodem z akademii szkolnej. Tyle że wspomniany przez Ciebie Starynkiewicz był patriotą rosyjskim i jako carski namiestnik działał na rzecz imperium rosyjskiego. Sam go wychwalam pod niebiosa jako chyba najlepszego gospodarza miasta w dziejach: działające do dzisiaj znakomite Filtry - bodaj jedyna prawdziwa chluba Warszawy (i polskiej myśli inżynierskiej Lindleya) - to tylko fragment obszernego zakresu dokonań prezydenta. Nie uczyniłby zapewne tyle bez silnego zaangażowania w sprawy i wartości lokalne jednak jego celem była pełna rusyfikacja, wchłonięcie przez Rosję obszaru zaboru; nasze szczęście, że wybrał metodę rozwoju, a nie bata i wyzysku. To, oczywiście przyczynek do stwierdzenia jak niejednoznacznym pojęciem może być patriotyzm
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | deili (1140 punktów) | > Oczywista sprawa, jednak jeżeli ktoś dba o otoczenie, nie śmieci, płaci podatki, stara się brać czynny udział w życiu lokalnej społeczności z jak największą dla niej korzyścią to można go nazwać patriotą nawet jeśli on sam o sobie w ten sposób nie myśli.A każdego kto dobrze czyni należy nazwać katolikiem chodź on sam się za takiego nie uważa, bo to przecież nie pojęte że można być dobrym człowiekiem bez wiary w boga. > To miał być argument z autorytetu?Nie, to odzwierciedlenie togo co myślę, o tym że to słowa Alberta Einsteina połapałem się gdy szukałem tego znanego mi wcześniej cytatu
|
|
| | | | | | | | |  | | wacus47 (666 punktów) | > >Oczywista sprawa, jednak jeżeli ktoś dba o otoczenie, nie śmieci, płaci podatki, stara się brać czynny udział w życiu lokalnej społeczności z jak największą dla niej korzyścią to można go nazwać patriotą nawet jeśli on sam o sobie w ten sposób nie myśli.> A każdego kto dobrze czyni należy nazwać katolikiem chodź on sam się za takiego nie uważa, bo to przecież nie pojęte że można być dobrym człowiekiem bez wiary w boga.Nie, nie można nazwać takiej osoby katolikiem o ile nie wierzy w Boga. Wydaje mi sie to oczywiste... > >To miał być argument z autorytetu?> Nie, to odzwierciedlenie togo co myślę, o tym że to słowa Alberta Einsteina połapałem się gdy szukałem tego znanego mi wcześniej cytatu
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Kasuj, proszę, zbędne cytowania.
|
|
| |  | 1 na 1 | deili (1140 punktów) | >No właśnie. Zauważyłem, że niektórzy mylą tu patriotyzm z nacjonalizmem. Patriotyzm narzuca nacjonalizm, nie da się oddzielić tych dwóch rzeczy, można jedynie zróżnicować ich znaczenie w działaniu. Patriotyzm jest tym dla faszyzmu czym bóg dla religii, między patriotą (w potocznym znaczeniu) a faszystą czy nacjonalistą jest jedynie różnica w sposobach oddawania kultu.
Choć jeśli masz jakąś wyjątkową definicję patriotyzmu., która wyklucza nacjonalizm, te chętnie ją usłyszę.
|
|
| | |  | 1 na 1 | wacus47 (666 punktów) | > > Patriotyzm jest tym dla faszyzmu czym bóg dla religii, między patriotą (w potocznym znaczeniu) a faszystą czy nacjonalistą jest jedynie różnica w sposobach oddawania kultu.> Choć jeśli masz jakąś wyjątkową definicję patriotyzmu., która wyklucza nacjonalizm, te chętnie ją usłyszę.Patriotyzm nie implikuję oddawania jakiegoś kultu.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | deili (1140 punktów) | > Patriotyzm nie implikuję oddawania jakiegoś kultu.  Masz dziwną definicję patriotyzmu Cytat: Patriotyzm (łac. patria,-ae = ojczyzna, gr. patriates) - postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar; pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Patriotyzm oparty jest na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością.
Wikipedia
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | wacus47 (666 punktów) | Gdzie w podanej definicji jest mowa o jakimś kulcie?
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | deili (1140 punktów) | > Gdzie w podanej definicji jest mowa o jakimś kulcie?Cytat: Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka.
To również obowiązek brania udziału w świętach państwowych wraz z całym ceremoniałem, szacunek do fagi i godła które w przypadku patriotyzmu są obiektem kultu. Twoja postawa jest idealnym odzwierciedleniem "katolika niepraktykującego"
|
|
| | | | | | |  | | wacus47 (666 punktów) | > >Gdzie w podanej definicji jest mowa o jakimś kulcie?> Cytat: >Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. >
> To również obowiązek brania udziału w świętach państwowych wraz z całym ceremoniałem, szacunek do fagi i godła które w przypadku patriotyzmu są obiektem kultu.> Twoja postawa jest idealnym odzwierciedleniem "katolika niepraktykującego"  > W tej chwili to Ty autorytarnie stwierdzasz w jaki sposób należy miłować i pielęgnować narodową tradycję i zwyczaję  Flaga i godło nie są żadnym obiektem kultu tylko przedmiotem, który powinniśmy traktować z szacunkiem. Czy ważne dla siebie przedmioty/pamiątki po ważnej dla Ciebie osobie traktujesz po prostu z szacunkiem czy są to obiekty kultu dla Ciebie?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | deili (1140 punktów) |
> W tej chwili to Ty autorytarnie stwierdzasz w jaki sposób należy miłować i pielęgnować narodową tradycję i zwyczaję  JA ?? Nie, to naprawdę nie ja redagowałem Wikipedię, mogę udowodnić ! > Flaga i godło nie są żadnym obiektem kultu tylko przedmiotem, który powinniśmy traktować z szacunkiem. Czy ważne dla siebie przedmioty/pamiątki po ważnej dla Ciebie osobie traktujesz po prostu z szacunkiem czy są to obiekty kultu dla Ciebie?Nie śpiewam pieśni pochwalnej (hymnu) i nie stoją na baczność przed pamiątkami, to pewna różnica. Dążysz do definicji zupełnie nowego pojęcia, którego na pewno patriotyzmem zgodnie z definicją nazwać nie można. Właściwie wiem o co Ci chodzi, jednak też tego określić nie umiem, ale to na pewno nie jest patriotyzm. Jeśli znajdziesz jakąkolwiek wiarygodną definicję patriotyzmy, wykluczającą kult symboliki, tradycji i świąt narodowych będziemy mogli wznowić tą dyskusję. Na ten czas uważam ją za zamkniętą bo dalsza polemika mija się z celem. Chcesz dostosować patriotyzm do tego co Ci wygodne. Tak jak wielu katolików chce wierzyć wybiórczo w to co im wygodne. Albo się przyjmuje całość danej ideologi albo się ją odrzuca, względnie można stworzyć nową, własną ideologię, ale nie można jej nazywać tą pierwotną.
|
|
| | | | | | | | |  | | wacus47 (666 punktów) | > >W tej chwili to Ty autorytarnie stwierdzasz w jaki sposób należy miłować i pielęgnować narodową tradycję i zwyczaję  > JA ??> Nie, to naprawdę nie ja redagowałem Wikipedię, mogę udowodnić !A takie coś napisałeś Ty czy tak było napisane w Wiki?: To również obowiązek brania udziału w świętach państwowych wraz z całym ceremoniałem, szacunek do fagi i godła które w przypadku patriotyzmu są obiektem kultu.To umiłowanie czy szacunek, o których mowa w definicji z Wiki niekoniecznie musi się wyrażać w taki sposób w jaki to opisałeś.
|
|
 | 1 na 1 | Cesarz (222 punktów) | Trochę się powtórzę, bo odpisałem już coś bardzo podobnego na inny post, ale co mi tam. Chcę, żeby ludzie, którzy z taką lekkością odrzucają patriotyzm, odnieśli się, albo przynajmniej przeczytali to, co piszę. >Tak jak moi przedmówcy uważam "patriotyzm" za coś negatywnego. Podobnie jak religie powoduje on "podział" ludzkości na tzw. "narody". A nasza planeta byłaby o wiele bardziej przyjaznym miejscem gdyby wszyscy ludzie widzieli w innych ludziach istoty ludzkie, a nie Polaka, Żyda czy Niemca.. Powiedziałbym, że nasza planeta byłaby przede wszystkim o wiele nudniejszym miejscem, gdyby tak było. Ludzie są różnorodni pod wieloma względami, a wszelkie próby usuwania tych naturalnych różnic, to walka o jakąś sztuczną utopię, z góry skazana na porażkę. Jednostki muszą się między sobą różnić, bo rodzą się w różnych miejscach, dorastają w odmiennych warunkach, mają zróżnicowane zainteresowania, pasje, zawody, różnią się wreszcie nawet karnacją! I świat jest dzięki temu ciekawszy. Im bardziej jesteśmy urozmaiceni, tym atrakcyjniejsi i ciekawsi jesteśmy dla siebie nawzajem. Ludzie masowo jeżdżą na wycieczki zagraniczne - nie tylko po to, żeby zobaczyć wielki wodospad, pustynię albo las, lecz również po to, by zaznać trochę innej kultury, zupełnie nowego języka, obcych zwyczajów itp. Dlaczego mam nie dostrzegać w Niemcu Niemca, w Hiszpanie Hiszpana, w Angliku Anglika i we Francuzie Francuza? Każdy z nich może mieć wiele ciekawego do powiedzenia o swojej narodowej kulturze, historii, języku, podzielić się jakąś ludową piosenką - gdybyśmy się niczym nie różnili, to o czym mielibyśmy ze sobą rozmawiać? Czym mógłby mnie ktoś zainteresować, zaskoczyć? Jeździsz po świecie i wszędzie widzisz takich samych, jednakowych ludzi - wizja rodem z koszmaru sennego. Różnice nas uszlachetniają, a tylko od naszej woli zależy, czy przekształcimy je we wrogość - bo absolutnie nie musimy. Mam przyjaciół, którzy znacząco różnią się ode mnie poglądami, zainteresowaniami, dziedzinami, jakimi się zajmują - i to jedynie ubogaca moją znajomość z każdym z nich. Ale żeby wycisnąć z tej naturalnej różnorodności wszystko, co ciekawe i fascynujące, niezbędny jest właśnie patriotyzm, który przejawia się m.in. w znajomości swojego kraju - jego historii, geografii, języka, tradycji, kultury i sztuki. Jeśli się tym nie zajmujemy, to niewiele mamy do powiedzenia człowiekowi z odległego zakątka świata o sobie, swoim narodzie, swojej ziemi i tożsamości, a wówczas nasza odrębność nie czyni nas wcale interesującymi. Zatem patriotyzm wymaga świadomości odrębności. Uważam to za bardzo chlubną wartość. Tak jak pielęgnujemy pamięć o naszych przodkach i szanujemy rodzinę, bo z niej się wywodzimy, tak powinniśmy szanować i utożsamiać się z ziemią, na której mieszkamy, i ludnością, wśród której żyjemy. Poza tym, chyba łatwiej Ci żyć, gdy darzysz jakimś uczuciem miejsce, w którym mieszkasz, jak i ludność, wśród której się poruszasz. Można nie cierpieć swojego narodu, kraju i jego historii, ale która postawa jest zdrowsza? Pominąłem w ogóle oczywistą kwestię, że ludność wspólnie zamieszkująca dany obszar zawsze będzie mieć pewne wspólne interesy i od tego się nie ucieknie. Zazwyczaj więcej wspólnych interesów masz z człowiekiem, który żyje gdzieś niedaleko, na tym samym terytorium, niż z osobą z przeciwległego punktu ziemi. Każdy chce, żeby to w jego okolicy było dobrze, ładnie i kwitła gospodarka, a to, jak jest gdzieś na innym kontynencie, w jakimś egzotycznym kraju - dużo mniej go obchodzi. Egoizmu, tak indywidualnego, jak zbiorowego, nie da się uniknąć - trzeba się z nim pogodzić i wydobyć z niego to, co w nim pozytywne. >Patriotyzm jest kolejną formą kontroli jednych jednostek nad innymi i narzędziem do manipulowania emocjami tych jednostek dla osiągnięcia własnych celów. Patriotyzm może pewnym cwaniakom posłużyć do kontroli ciemnej masy, ale to na tej samej zasadzie, co nóż kuchenny może posłużyć do zamordowania teściowej - podczas gdy porządny człowiek użyje go do pokrojenia chleba. Każda idea jest w jakiś sposób niebezpieczna i potencjalnie może być wykorzystana do niecnych zamiarów. Ale też świat chyba nie rozwijałby się bez żadnych ideologii.
|
|
3 na 3 | Aver (104 punktów) | Patriotyzm w życiu codziennym rozumiem raczej jako metawartość, bo stanowi formę przez jaką ukazują się oparte na humanizmie zachowania mające służyć dobru swojego środowiska. Mogą to być dbałość o ojczysty język, sumienność i pracowitość, wspieranie lokalnych inicjatyw albo zwykłe podniesienie puszki z chodnika. Jednak zjawisko nie ogranicza się do praktycznych postaw - cechują je także ciepłe uczucia, pewna wrażliwość na piękno kraju oraz poczucie "bycia w domu". Łatwo pojąć ich namiastkę spacerem ulicami Gdańska, Wrocławia czy Krakowa.  Myślę, że problem powstaje dopiero przy ukierunkowaniu na nacjonalizm. Ten w odróżnieniu od patriotyzmu wykorzystuje obywateli i nastawia ich przeciwko odmiennym narodowościom lub kulturom, co ostatecznie prowadzi do dysfunkcji.
|
|
1 na 1 | RadRado (1047 punktów) | Za patriotyzm uważam rodzaj przywiązania do miejsca w którym się mieszka. Do osiedla, dzielnicy, miasta czy w końcu kraju (nie koniecznie państwa z jego instytucjami typu ZUS). Można więc go wyrażać nawet w skali mikro (coś w rodzaju patriotyzmu lokalnego) - choćby sprzątając po swoim psie, czy nie wywożąc śmieci do lasu. Ogólnie nie robić syfu wszelakiego w swoim otoczeniu - jeśli każdy tak będzie postępował wyjdzie patriotyzm w skali makro i w całym kraju będzie ciut ładniej. Można też wrzucić do puszki WOŚP raz do roku co by polskie dzieci coś z tego miały. Albo i częściej wrzucać, wszak organizacji charytatywnych jest więcej. Można też wybierać odpowiedzialnych polityków (jeśli tacy w ogóle są). Przynajmniej program poczytać, głosować świadomie. Całkowicie nie rozumiem czemu udział w wyborach nazywa się "obowiązkiem patriotycznym", może ktoś mi to wytłumaczy. Przed każdymi wyborami trąbią w TV żeby tylko iść i głosować. Jeżeli ktoś się nie interesuje polityką, nie zna się zupełnie na podstawach ekonomii to po co ma iść i wybrać byle kogo? Wg mnie frekwencja powinna być wręcz jak najniższa. Tak, żeby decydowali tylko ci, którym zależy którzy mają jakieś poglądy i nie dokonują wyboru na podstawie koloru oczy czy krawata. Chyba troszkę zboczyłem z tematu, niemniej tak rozumiem patriotyzm, a flagi w oknach, pochody jakieś czy apele w szkołach to już bardziej folklor.
|
|
 | 2 na 2 | deili (1140 punktów) | > Za patriotyzm uważam rodzaj przywiązania do miejsca w którym się mieszka.> Do osiedla, dzielnicy, miasta czy w końcu kraju (nie koniecznie państwa z jego instytucjami typu ZUS).Czyli można być patriotą i oszukiwać na podatkach ? Hmm przemyślę to  > Można więc go wyrażać nawet w skali mikro (coś w rodzaju patriotyzmu lokalnego) - choćby sprzątając po swoim psie, czy nie wywożąc śmieci do lasu. Ogólnie nie robić syfu wszelakiego w swoim otoczeniu - jeśli każdy tak będzie postępował wyjdzie patriotyzm w skali makro i w całym kraju będzie ciut ładniej.> Można też wrzucić do puszki WOŚP raz do roku co by polskie dzieci coś z tego miały.> Albo i częściej wrzucać, wszak organizacji charytatywnych jest więcej.Czekaj, czekaj, trochę mi to zabrzmiało jak powiedzenie że "ateista jest zły bo nie wierzy w boga i nie ma wartości" Ja Cię mogę zapewnić całym sercem że to w/w czynności patriotyzm nie jest potrzebny, wystarczą dobra chęci. Aż się prosi porównanie do religii, "u siebie nie śmiecę, jestem patriotą, dlatego podrzucam sąsiadowi"  > Można też wybierać odpowiedzialnych polityków (jeśli tacy w ogóle są).> Przynajmniej program poczytać, głosować świadomie.> Całkowicie nie rozumiem czemu udział w wyborach nazywa się "obowiązkiem patriotycznym", może ktoś mi to wytłumaczy.To obowiązek obywatelski, nie patriotyczny, nie każdy obywatel jest patriotą i nie każdy nawet ma związek z krajem, bywają obywatele z przypadku. Wynika z odpowiedzialności za państwo i innych współobywateli. Sam nie uznaje tego za obowiązek a przywilej, z którego zazwyczaj staram się skorzystać. > Przed każdymi wyborami trąbią w TV żeby tylko iść i głosować. Jeżeli ktoś się nie interesuje polityką, nie zna się zupełnie na podstawach ekonomii to po co ma iść i wybrać byle kogo? Wg mnie frekwencja powinna być wręcz jak najniższa.Jak chcesz wybrać tych którym zależy ? Zapytać ? Demokracja to nie ideał, to mniejsze zło  > Chyba troszkę zboczyłem z tematu, niemniej tak rozumiem patriotyzm, a flagi w oknach, pochody jakieś czy apele w szkołach to już bardziej folklor.To coś bez czego patriotyzm nie może przetrwać, tak jak religia bez nabożeństw i obrzędów. Do perfekcji dopracowali to amerykanie. Pranie mózgu od dziecka, dokładnie jak w kościele.
|
|
|  | | RadRado (1047 punktów) | Aż się prosi porównanie do religii, "u siebie nie śmiecę, jestem patriotą, dlatego podrzucam sąsiadowi" Podrzucanie sąsiadowi to też nie jest dobre wyjście, acz i tak lepsze jak do lasu.
Czyli można być patriotą i oszukiwać na podatkach ? Chodziło mi o zaakcentowanie różnicy między aparatem państwowym a krajem. Państwo może działać wręcz szkodliwie dla kraju, przykładów mamy co niemiara.
Jak chcesz wybrać tych którym zależy? Polikwidować te wszystkie billboardy czy reklamy w TV i inne, co to potem jeszcze długo po wyborach zaśmiecają krajobraz na każdym słupie, barierce latarni itd. Na to idą ogromne pieniądze i to w dodatku nasze, bo partie finansuje się z budżetu. Jak ktoś chce głosować niech się sam zainteresuje kto kandyduje i jaki ma program, skoro demokracja jest tak dobra dla obywateli to chyba im powinno zależeć.
|
|
2 na 2 | marcin1902 (3438 punktów) | > Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość?Tak. > Jak go rozumiecie i jak ewentualnie go wyrażacie?Dla mnie patriotyzm to pamięć o tym skąd jesteśmy i brak udawania, że jesteśmy kimś innym niż jest w rzeczywistości - "Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy". Nie oceniam innych pod względem lepszy/gorszy, ze względu na to skąd są, ale czuję więź z miejscem i ludźmi z mojego "podwórka". Jestem kibicem piłkarskim, kibicuje głównie Reprezentacji.  Miałem przyjemność ostatnio obejrzeć mecz 1. Bundesligi i nie przeszkodziło mi to w dobrej zabawie z kibicami Niemieckimi.
"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
|
|
1 na 1 | Rocky89 (20 punktów) | >Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość? Sam osobiście czuje się patriotą ze względu na mój szacunek do tego gdzie się urodziłem i wychowałem oraz na pozytywne zdanie na temat ludzi tu mieszkających. Ale rozumiem też ludzi, którzy tego patriotyzmu nie czują bo ocena miejsca i ludzi to sprawa indywidualna. Chodź patrzymy na te same rzeczy, wyciągamy różne wnioski.
|
|
2 na 2 | nellaf (5 punktów) | > Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość? Jak go rozumiecie i jak ewentualnie go wyrażacie?Wielu mówi tutaj o "patriotyzmie lokalnym" - cóż za potworek językowy  Jeśli kocham swoje miasto to raczej będzie "villanizm", jeśli zaś swoją ziemię, to nie wiem - "terranizm"?. Patria to kraj (dosłownie kraj ojców) ale raczej nie państwo - w momencie powstania tego terminu nie było jeszcze państwa w dzisiejszym sensie. Ci, co pieją że patriotyzm=nacjonalizm i że jest to takie same zło jak faszyzm , nazizm itp., prawdopodobnie nie do końca rozumieją definicję tego słowa. Inna sprawa, że ci co mają się za patriotów (typu łysi bandyci) wypaczają to pojęcie jeszcze bardziej. Wypaczenie jest łatwo widoczne w językach krajów Azji wschodniej, które patriotyzm do swojego słownika wpisały dopiero w XX w.; japońskie kokuai czy chińskie guoai to nic innego jak zbitek dwóch znaków - "państwo/kraj" i "miłość". Prawdziwe znaczenie tego słowa to raczej miłość i szacunek do przeszłości swojego plemienia - czyli ludzi i ziemi na której żyli. A tych wszystkich którzy mówią otwarcie że patriotami nie są i że w d... mają innych (zarówno przodków jak i współczesnych) ze swojej społeczności, bo teraz liczy się tylko jednostka, ja bym najzwyczajniej w świecie zignorował.
|
|
4 na 4 | setarkos (10757 punktów) | >Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość? Dbałość o 'własne podwórko' uważam za jedną z podstawowych wartości. Podziw nie ma z tym wiele wspólnego (chyba że mowa o 'patriotyzmie na pokaz'). > Jak go rozumiecie Jako udział w takim ułożeniu gospodarki, praw i kultury w swoim kraju, które więcej pożytku przynosi obywatelom niż podległość innym państwom lub organizacjom. > i jak ewentualnie go wyrażacie? Przez staranność w używaniu ojczystego języka, płacenie podatków, pracę dla dobrej kondycji tubylców i ochronę środowiska przyrodniczego.
|
|
2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Czy twoim zdaniem ten pan z flagą jest patriotą? Czy raczej idiotą?
Pieprzę, nie solę.
|
|
 | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Czy twoim zdaniem ten pan z flagą jest patriotą? Czy raczej idiotą?
Jest statystą...
|
|
1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >> Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość? Jak go rozumiecie i jak ewentualnie go wyrażacie?<< Mój patriotyzm wyraża się w tym, że go nie wyrażam. Jeśli ktoś uzna, że to co robię na co dzień jest czymś dobrym, to może i zauważy, że jestem Polakiem. Może dzięki temu pomyśli, że ci inni Polacy, z którymi nie chciał bym być kojarzony, są tylko marginesem takim samym, jaki bywa w każdej nacji? Tyle i tylko tyle. Podziwu nie domagam się.
|
|
3 na 3 | fiiś (1053 punktów) | >Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość? Jak go rozumiecie i jak ewentualnie go wyrażacie? Nic nie jest wartością samą w sobie. Obecnie w dobie coraz silniejszych związków pomiędzy ludźmi na całym świecie oraz wzajemnego przenikania się różnych elementów kulturowych, patriotyzm jest raczej cechą negatywną, antagonizującą ludzi i wznoszącą sztuczne bariery.
Poza tym patriotyzm w znanej nam postaci, jest dosyć nowym wynalazkiem na użytek powstania i podtrzymania państwa narodowego czyli po rewolucji francuskiej i okresie wiosny ludów, kiedy upadły dawne monarchie i zaczęły się tworzyć nowe państwa. Po zdyskredytowaniu idei monarchii, która organizowała społeczeństwo jej podległe, trzeba było wymyślić inną ideę organizującą i była to idea narodu. Wtedy zaczęto do niej dorabiać narodowe historie, symbolikę, rytuał i szerzyć w społeczeństwie ideę patriotyzmu.
Obecnie te idee raczej zatruwają ludziom umysły, podobnie jak idee religijne i są pożywką, na której mogą rozwinąć się dalej nacjonalizmy.
|
|
 | 1 na 1 | Legion (587 punktów) | > Obecnie w dobie coraz silniejszych związków pomiędzy ludźmi na całym świecie oraz wzajemnego przenikania się różnych elementów kulturowych, patriotyzm jest raczej cechą negatywną, antagonizującą ludzi i wznoszącą sztuczne bariery.Nadal mylisz patriotyzm z nacjonalizmem. > Obecnie te idee raczej zatruwają ludziom umysły, podobnie jak idee religijne i są pożywką, na której mogą rozwinąć się dalej nacjonalizmy.-ludzie to w większości ciemna masa i potrzebują być jakimś stadzie. Więc nigdy nie usunie się patriotyzmu, bo natura ludzka dąży do bycia w grupie. Ludzkość nigdy nie zmądrzeje  .
|
|
|  | 2 na 2 | Cesarz (222 punktów) | > -ludzie to w większości ciemna masa i potrzebują być jakimś stadzie. Więc nigdy nie usunie się patriotyzmu, bo natura ludzka dąży do bycia w grupie.> Ludzkość nigdy nie zmądrzeje .A co potrzeba bycia w stadzie ma do głupoty? Zwykła, naturalna ludzka potrzeba. Równie dobrze głód i pragnienie można by uznać za wyraz ludzkiej głupoty. W rzeczywistości żadne z tych zjawisk nie ma jakiegokolwiek związku z poziomem inteligencji człowieka. A jeśli ma, to jak ocenisz inicjatywę Mariusza Agnosiewicza, który utworzył wielką listę polskich ateistów i agnostyków? Albo jest zwyczajnie głupi, albo potrzeba jedności z innymi ludźmi nie wiąże się z niższą bądź wyższą inteligencją. Zarówno idiota, jak i inteligentny człowiek, potrzebuje tej przyjemnej dla niego świadomości, że nie jest osamotniony. Tak się składa, że zawsze istniały i będą istnieć grupy ludzi, których łączą wspólne interesy. W ten sposób można całą ludzkość dzielić na grupy wedle rozmaitych kryteriów. Jednym z silniejszych kryteriów jest zamieszkiwany obszar. Jest raczej jasne, że ludność wspólnie okupująca dany teren ma naturalnie pewne wspólne interesy. Mieszkamy tutaj - między Bałtykiem a pasmem Tatr - więc chcemy, żeby tu były pieniądze, tu był rozwój, tu był dostęp do wiedzy i żeby tutaj było ślicznie, czysto i miło. Dlatego opłaca nam się wspólnie o to wszystko dbać - dla dobra wspólnego, które przekłada się przecież na indywidualne dobro poszczególnych jednostek. Trudno jest zdziałać w pojedynkę tyle, ile można zdziałać w większej grupie, wspólnymi siłami. Wreszcie uważam, iż jest coś ładnego w tym, że jacyś ludzie czują się ze sobą związani i związani ze wspólnotą, jaką tworzą. Czułbym się koszmarnie w świecie, gdzie każdy walczy tylko i wyłącznie o swoje, nie przejmując się zupełnie innymi ludźmi. I chyba większość społeczeństwa by się w takiej rzeczywistości nie potrafiła odnaleźć - dlatego wolne jednostki razem tworzą wspólnoty i pielęgnują serdeczne relacje w ramach tych wspólnot, współpracę wewnątrz nich. Może to być rodzina, grono przyjaciół, klasa 5b Szkoły Podstawowej nr 3 w Zielonce, grupa ludzi o podobnych pasjach, lub też - w szerszej skali - naród. Optymistyczniej jest być komórką większego organizmu, niż istnieć jako samotnie krążąca w atmosferze, odbijająca się od innych drobin, cząsteczka tlenu. Ponura wizja. Nie tylko wspólne interesy mogą jednoczyć większą ilość ludzi, ale także i inne wartości, jak np. wspólna historia. I nie dotyczy to jedynie państwa/narodu, ale też m.in. rodziny. Ładną i wartościową tradycją jest przechowywanie czarno-białych zdjęć pradziadka i prababci, pokazywanie ich dzieciom, jak i opowiadanie wnukom o przeszłości, o przodkach, których znają, jak i tych, których nie było dane im zobaczyć. Doskonale przekłada się to na narodowość. Każdy kraj ma swoją niepowtarzalną kulturę, historię, sztukę, swoich wielkich ludzi. Nawet ta mizerna Polska ma Szopena, Kopernika i Skłodowską. Życie byłoby dużo uboższe i mniej kolorowe, gdyby każda społeczność, jak to większość z was postuluje, zapominała o swej odrębności i tożsamości. > Obecnie w dobie coraz silniejszych związków pomiędzy ludźmi na całym świecie oraz wzajemnego przenikania się różnych elementów kulturowych, patriotyzm jest raczej cechą negatywną, antagonizującą ludzi i wznoszącą sztuczne bariery.Ale patriotyzm niekoniecznie antagonizuje ludzi - raczej podkreśla różnorodność, a to już ma dużo bardziej pozytywny wydźwięk. Fakt, że kocham swoją rodzinę, przechowuję pamiątki z nią związane i pielęgnuję pamięć o moich babciach i dziadkach, absolutnie nie pociąga za sobą wrogiego nastawienia wobec każdego człowieka, z którym nie łączą mnie więzy krwi. Każda normalna osoba będzie szukała wśród ludzi przyjaciół. Podobnie widzę patriotyzm. Przenikanie się jest w porządku, ale dlaczego mamy koniecznie zapominać o tym, że pochodzimy z różnych zakątków świata, wyrośliśmy w różnych tradycjach, mamy różne rodzime języki itd itp etc? Czy to w czymś przeszkadza? Wręcz przeciwnie - im bardziej jesteśmy różnorodni, tym bardziej jesteśmy atrakcyjni oraz intrygujący dla siebie nawzajem, a co za tym idzie - życie jest ciekawsze. Gdy poznam Rosjanina, albo Holendra, będę ciekaw (chyba każdy by był), co ma do powiedzenia o swoim narodzie, kraju i jego historii. Będą mnie ciekawić również niuanse jego języka, jakieś zabawne ludowe piosenki... Różnorodność wzbogaca nasze życie. Normalnym zjawiskiem jest duma z powodu dziadka, który opłynął świat dookoła swoim jachtem. Cóż jest więc niewłaściwego w dumie z powodu wybitnego naukowca bądź artysty, którego wydała na świat moja ziemia i mój naród? Fascynujące jest zgłębianie historii ziemi, na której się mieszka; społeczności, w której się żyje; jej kultury i tradycji. Wiele stracimy, wykreślając te rzeczy z pamięci. Dlatego zadziwia mnie lekkość, z jaką dzisiaj - choćby w tym wątku - przekreśla się cały dorobek minionych pokoleń zamieszkujących naszą ziemię, podsumowując tę kwestię lekceważącym stwierdzeniem, że "patriotyzm jest zły, do dupy i jest tym samym, co religia": > >Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość?> Nie uważam.> >Jak go rozumiecie> Uznaję za rodzaj religii.> >i jak ewentualnie go wyrażacie?> Nie wyrażam.Bez żadnej refleksji, bezmyślnie odrzuca się to, co wypracowali nasi nieżyjący już rodacy po to, byśmy mogli się tym cieszyć i pochwalić. Takie szczeniackie myślenie, które ja przejawiałem w podstawówce, bo akademie w szkole były nudne. Jeśli miałbym określić, co rozumiem przez patriotyzm, powiedziałbym, że jest on rozszerzeniem uczuć, które żywi się do rodziny, na szerszy zasięg, czyli kraj/naród (pojęcia "patriotyzm" i "nacjonalizm" są ze sobą silnie sprzężone) - przy czym intensywność tych uczuć jest oczywiście ciut niższa. Niemniej patriotyzm wiąże się ze znajomością historii swojego kraju, znajomością i szacunkiem dla jego tradycji, kultury, sztuki, dobrą znajomością języka i jego zasad, pewną sympatią dla ludzi pochodzących z tej samej ziemi...
|
|
| |  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | W zasadzie cała twoja wypowiedź jest słuszna. Różnorodność jest dla nas wartością. Co do zasady w pełni się z tobą zgadzam.
Różnica w naszym myśleniu polega być może na tym, że na różne aspekty patriotyzmu zwracamy w naszych wypowiedziach uwagę no i inne wyciągamy wnioski. Ja zwracam uwagę na aspekt wywyższania jednego narodu nad drugi - w sposób oczywisty dla każdego patrioty jego naród jest najważniejszy - stąd egoizm narodowy i zaburzenie w obiektywnym obrazie świata (podobnie rzecz się ma z własną religią).
Po drugie podziały narodowe są sztuczne i stąd nie odzwierciedlają rzeczywistych tożsamości lokalnych - patrz Ślązacy, Kaszubi, górale podhalańscy - oni częstokroć czuja się uciskani prze oficjalny patriotyzm narodowy. W nowoczesnych społeczeństwach pojawia się też coraz więcej diaspor emigranckich - tutaj, we wzajemnej współpracy tych grup społecznych patriotyzm szkodzi, nie pomaga. Skrajny przykład wypaczania idei patriotyzmu to historia byłej Jugosławii.
Patriotyzm narodowy potrafi też zabijać różnorodność lokalną bo wszystkich mieszkańców danego kraju próbuje się wsadzić do jednego narodowego worka - patrz Kaczyńskiego opcja niemiecka.
Oczywiście, gdy mówisz o patriotyzmie lokalnym to ma to inny wydźwięk, ale równie dobrze można kultywować poczucie wspólnoty bez odwoływania się do idei patriotyzmu.
Mój "patriotyzm" nie skupia się na wytyczaniu granic, celebrowaniu rytuałów, świętowaniu rocznic. Aby zachować cząstkę odrębności kulturowej jaką mamy, trochę z tej cennej różnorodności, trzeba moim zdaniem, przede wszystkim starać się wprowadzić ją w obieg kultury globalnej, bo tylko tam ma szansę się zachować. Dlatego trzeba promować sztukę, muzykę, teatr, film i prezentować je światu. Promować i dotować polską naukę, uniwersytety, aby kształcili się tu też cudzoziemcy i w ten sposób poznawali też nasz język i nasza kulturę.
Tego rodzaju działania wolę określać innym terminem niż patriotyzm aby nie wprowadzać pomieszania pojęć, gdyż nacisk kładę na otwarcie się na świat i dzielenie się własnym bogactwem, a nie zamykanie się i pilnowanie go dla siebie.
|
|
| |  | 3 na 3 | sukulent (2309 punktów) | > Jeśli miałbym określić, co rozumiem przez patriotyzm, powiedziałbym, że jest on rozszerzeniem uczuć, które żywi się do rodziny, na szerszy zasięg, czyli kraj/naród (pojęcia "patriotyzm" i "nacjonalizm" są ze sobą silnie sprzężone) - przy czym intensywność tych uczuć jest oczywiście ciut niższa.A jakim mianem określiłbyś ludzi pozwalających 10-latkom uczestniczyć w Powstaniu Warszawskim? Matkę zostawiającą dzieci w wieku lat 3 i 1,5 pod opieką sąsiadów idącą do powstania w celu bycia łączniczką? Bo na akademiach typu "słowo i dźwięk" określa się ich "patriotami" ?
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
|  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >Nadal mylisz patriotyzm z nacjonalizmem. Nie mylę. Dobrze wiem, że zgodnie z umową językową, patriotyzm to jeszcze nie nacjonalizm. Jestem natomiast przekonany, że patriotyzm jest w obecnej dobie już niepotrzebny a nawet szkodliwy bo bardzo łatwo wyradza się w nacjonalizm. Dlatego lepiej organizować ludzi, społeczeństwa wokół innych idei. Poza tym państwo narodowe staje w coraz większej sprzeczności z trendami rozwojowymi współczesnego świata - stąd też wzrost nacjonalizmów, które stają się jedyną metoda aby go bronić. Obecnie w świecie trzeba szukać i tworzyć coraz więcej rozproszonych wspólnot - naukowych, artystycznych, biznesowych, hobbystycznych itp. W takim kierunku naturalnie świat zmierza. Kultywowanie patriotyzmu obecnie, to jak zawracanie Wisły kijem.
>>Obecnie te idee raczej zatruwają ludziom umysły, podobnie jak idee religijne i są pożywką, na której mogą rozwinąć się dalej nacjonalizmy.
>Ludzkość nigdy nie zmądrzeje Na jakiej podstawie tak twierdzisz - to twoja wiara? Uważasz, że Ty też nie zmądrzejesz, Je też nie? To my składamy się na ludzkość. Każdy z nas może się zmienić jeśli nie będzie obstawać z uporem przy swoich poglądach.
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Czy uważacie patriotyzm za godną podziwu wartość? Jak go rozumiecie i jak ewentualnie go wyrażacie? Patriotyzm jako przekonanie o wyjątkowości własnej nacji, ziemi czy kultury może być całkiem obrzydliwy. Z drugiej strony działa na korzyść różnorodności, a różnorodność jest zawsze lepsza od homogenicznej masy, bo bogatsza. Wskazany jest umiar w patriotyzmie, jak i we wszystkim innym. Flaga przy każdym sraczu, na modłę amerykańską, może budzić co najmniej zażenowanie.
Jednak, nie da się uciec od tego skąd jesteś i nie będziesz się wstydzić za zachowanie za granicą Niemców, czy Rosjan, natomiast Polaków niewykluczone. Niby każdy odpowiada za siebie (i tak powinno być), ale tylko w teorii. Stąd, między innymi, źródło patriotyzmu jako psychologicznej bariery ochronnej przed wtłoczeniem w stereotyp, która przeciwstawia negatywnemu odbiorowi wartości uznawane ogólnie za pożądane.
|
|
2 na 2 | oportunista (1711 punktów) | Po pierwsze, wszystko zależy od tego co przez patriotyzm rozumiemy i jak go definiujemy. Zasadniczo podzieliłbym go na ten osobisty-emocjonalny i oficjalny. Pierwszego uczymy się w domu i obejmuje on najbliższą rodzinę, miejsce zamieszkania i lokalną społeczność, czyli sąsiadów, znajomych, ludzi identyfikowanych przez nas z nazwiska lub widzenia, z którymi wiąże nas nawet niewielka wieź emocjonalna. Zazwyczaj grono to nie jest wielkie. Oficjalny patriotyzm, swym zasięgiem obejmuje zagadnienia wpojone nam przez państwo, władzę religię czy stowarzyszenia. Łączy on ludzi wspólnotą języka, celów, wartości itp. Z punktu interesów jednostki nie zawsze jest nam korzystny, lecz aby zbudować jakąkolwiek liczącą się siłę jest niezbędny. Bez fanów tego czy owego, to ani owo nie powstanie, nawet gdyby włożyć w przedsięwzięcie ogromne środki, to i tak marny będzie tego los. Bez piszących na tym forum, a co za tym idzie , bez czytających go, zniknie ono bez śladu. Zaglądając na nie, stajemy się jego patriotami, nawet wtedy gdy krytyczni jesteśmy w stosunku do jego aktywnych uczestników. Ni znamy się osobiście, łączą nas podobne tematy i nie ma znaczenia czy jesteśmy za, cz przeciw. To czy dla idei tutaj głoszonych, warto nadstawiać tyłka, to jest sprawa otwarta i indywidualna, nie śmiem tego rozstrzygać za innych, ja osobiście uważam, że nie warto. W przypadku lokalnego patrioty wszystko nabiera bardzo osobistego stosunku, stosowanie uników staje się niemożliwe. Wkroczenie wroga do mego domu, czy domu sąsiada, oznacza instynktowną mobilizacje i walkę o wszystko. w tym przypadku nie poruszamy się już w obrębie wartości.
|
|
 | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >Po pierwsze, wszystko zależy od tego co przez patriotyzm rozumiemy i jak go definiujemy. Słuszna uwaga, tak zresztą jest ze wszystkim - z każdym tematem dyskusji.
>Zasadniczo podzieliłbym go na ten osobisty-emocjonalny i oficjalny. Jeśli więc piszę o tym, że obecnie patriotyzm przestał być pożyteczny a wręcz jest szkodliwy, mam na myśli ten oficjalny, a w szczególności narodowy. Wobec pozostałych wolałbym używać innego słowa n.p. poczucie wspólnoty, więź, miłośnik (fan jak w fankub), bo słowo patriotyzm w swym rdzeniu odnosi się do ojczyzny.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|