Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polowanie na czarownice PRLu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-04-2012 13:36worek kości (2937 punktów)Polowanie na czarownice PRLu
Ocena 2 na 2
Kupiłem dzisiaj pierwszy numer miesięcznika "Uważam Rze - Historia", który przez jego redaktora naczelnego, Pawła Lisickiego, otwarty jest słowami o tym, że "elity rządzące", przynajmniej do czasów Lecha Kaczyńskiego, cechował niechętny stosunek do XX-wiecznej historii Polski. Wskazuje dwa powody takiego stanu rzeczy:

1. Odzyskanie niepodległości dokonało się na drodze "porozumienia solidarnościowych elit z komunistami". Stąd niechęć do rozgrzebywania przeszłości, szukania winnych itd.

2. "Polskość", jako źródło "narodowej dumy", uważana jest za zagrożenie kojarzone z "faszyzmem, ksenofobią, ciasnotą, ograniczeniem i zamknięciem", i powinna być w związku z tym zwalczana.

O ile drugi powód obraca się wokół "metafizyki narodowej", pierwszy ma wymiar praktyczny, który można właściwie sprowadzić do tego, że komunistyczni zbrodniarze, dzięki filozofii "grubej kreski", uniknęli odpowiedzialności za swoje czyny, a ich ofiary do tej pory nie doczekały się sprawiedliwości.

Problem ten wygląda ciekawie, gdy porównamy sobie sytuację ze "zbrodniarzami hitlerowskimi". Żydzi ściganie tych starych demonów traktują za punkt honoru, i nikt tam nie mówi o przedawnieniu. Tego typu myślenie jest wciąż obecne, co szczególnie widać na przykładzie popkultury - w amerykańskich filmach do tej pory motyw "hitlerowców" elektryzuje "pradawnym złem" - przykład ostatniego filmu "Wszystkie odloty Cheneya", "Inside Man" czy "Uczeń szatana".

Z komunistami, jak się wydaje, sprawa ma się jednak inaczej - jeżeli ktoś w Polsce domaga się kar dla funkcjonariuszy bezpieki, najczęściej spotyka się z zarzutem "oszołomstwa", procesy, jeżeli do nich dojdzie, toczą się powoli, a kary, o ile w ogóle zapadają, są symboliczne. Macie na ten temat jakieś przemyślenia?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

12-04-2012 14:00
 Ocena 20 na 20
Meretseger (61860 punktów)
>Macie na ten temat jakieś przemyślenia?
Mamy. My, Meretseger. Przede wszystkim - zbrodnie hitlerowskie zostały przez społeczność międzynarodową zakwalifikowane jako zbrodnie wojenne, ludobójstwo, zbrodnie przeciwko ludzkości. Zbrodnie UB - nie. Dlatego te się przedawniają, a tamte nie. Dlaczego to tak, mnie nie pytaj, nie jestem społecznością międzynarodową.
>ich ofiary do tej pory nie doczekały się sprawiedliwości.
Zależy, jaką sprawiedliwość masz na myśli. Nie wiem, ilu, ale jacyś funkcjonariusze na pewno ze stołków polecieli, może niektórym coś przed sądem udowodniono, IPN powinien mieć akta. Gremialnego wsadzania do lochów i wieszania się nie spodziewaj. Zadośćuczynienie moralne przypuszczalnie nastąpiło, chyba że o czymś nie wiem.
>Z komunistami
Ja tam nie wiem, ale przez ostatnie 55 lat nie widziałam w Polsce żywego komunisty.
Miłego popołudnia.
12-04-2012 16:54 
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)
> Ja tam nie wiem, ale przez ostatnie 55 lat nie widziałam w Polsce żywego komunisty.

Ja spotkałem jednego, wierzącego komunistę. Akurat uczciwy człowiek, ale wierzył w dziejową nieomylność Partii. Dostał zawału serca w 1981 roku. Różne są manowce wiary.
13-04-2012 11:24 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Ja tam nie wiem, ale przez ostatnie 55 lat nie widziałam w Polsce żywego komunisty.
>Ja spotkałem jednego, wierzącego komunistę. Akurat uczciwy człowiek, ale wierzył w dziejową nieomylność Partii. Dostał zawału serca w 1981 roku. Różne są manowce wiary.
Każda wiara ogranicza intelektualnie, a im jest głębszą to tym bardziej.
Spotkałem bardzo uczciwych katolików, ale najczęściej byli biednymi ludźmi, z czego wynika iż głęboka ("prawdziwa") wiara ogranicza nas także materialnie. "Prawdziwi komuniści" i "prawdziwi katolicy" karier nie robią, a "zawodowi" jak najbardziej.

Pozdrawiam.

@@@
.
12-04-2012 14:45
 Ocena 13 na 13
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
> Macie na ten temat jakieś przemyślenia?
Tak. Nie ma tutaj jasnej granicy między katem a ofiarą, agresorem a tłamszonym, jak w przypadku nazistów i ich ofiar. Poniekąd wszyscy w Polsce byli częścią PRLu, opozycja też. Jak dla mnie narzuca się porównanie do sytuacji z "Króla szczurów". Przeczytaj, polecam.

Pozdrawiam

12-04-2012 15:16
 Ocena 18 na 20
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Kupiłem dzisiaj pierwszy numer miesięcznika "Uważam Rze - Historia", który przez jego redaktora naczelnego, Pawła Lisickiego, otwarty jest słowami o tym, że "elity rządzące", przynajmniej do czasów Lecha Kaczyńskiego, cechował niechętny stosunek do XX-wiecznej historii Polski.
"Trybuna Ludu" zdecydowanie bardziej była obiektywnym pismem od "Uważam Rze", a jej naczelny był mniej zideologizowany od Pawła Lisickiego.

>Wskazuje dwa powody takiego stanu rzeczy:
>1. Odzyskanie niepodległości dokonało się na drodze "porozumienia solidarnościowych elit z komunistami".
W PRL-u komuniści byli zdecydowanie nieliczną - może kilkuset osobową - niewiele znaczącą grupą. Epitety są formą wojny ideologicznej. Porozumienie elit Solidarnościowych z PZPR-owcami było ogromnym sukcesem właśnie "Solidarności", gdyby nie to dogadanie, to polskiej krwi utoczono by sporo, a radziecki komunizm kwitł by w Polsce dotychczas w najlepsze. Teraz wyłażą różni bochaterowie, o których nikt wówczas nie słyszał i pouczają. I to cała ich bohaterskość przez "ch" pisana.

>2. "Polskość", jako źródło "narodowej dumy", uważana jest za zagrożenie kojarzone z "faszyzmem, ksenofobią, ciasnotą, ograniczeniem i zamknięciem", i powinna być w związku z tym zwalczana.
Zawłaszczanie patriotyzmu w Polsce ma długą historię (Choćby frazes Polak-Katolik).
Dzisiejszy patriotyzm kościelno-PiS-owskich elit, to żaden faszyzm, co najwyżej populistyczny kaczyzm, połączony z ksenofobią, ciasnotą, ograniczeniem i zamknięciem".

>O ile drugi powód obraca się wokół "metafizyki narodowej", pierwszy ma wymiar praktyczny, który można właściwie sprowadzić do tego, że komunistyczni zbrodniarze, dzięki filozofii "grubej kreski", uniknęli odpowiedzialności za swoje czyny, a ich ofiary do tej pory nie doczekały się sprawiedliwości.
Tak, wrzeszczą dziś w Polsce specjaliści od wielkich słów i gromkich haseł pokrywających obłudę i prywatę.
Mamy teraz Polsce znacznie ważniejsze problemy od ciągania starców przed sądy. Według mnie - historia jak zawsze i tak ich osądzi według aktualnych nakazów (tak, jak osądziła np. Józefa Kurasia), a według Pana, to zdaje się sprawiedliwość Boska też istnieje. Nikt jej nie umknie ani ja, ani Pan.

>Z komunistami, jak się wydaje, sprawa ma się jednak inaczej - jeżeli ktoś w Polsce domaga się kar dla funkcjonariuszy bezpieki, najczęściej spotyka się z zarzutem "oszołomstwa", procesy, jeżeli do nich dojdzie, toczą się powoli, a kary, o ile w ogóle zapadają, są symboliczne. Macie na ten temat jakieś przemyślenia?
Tak, zdecydowanie istnieje grupa cwanych manipulatorów wykorzystująca tendencje do oszołomstwa wśród ludzi wierzących. Ci "inżynierowie dusz" - jedynie słusznej doktryny powiązani interesami z funkcjonariuszami Kościoła Katolickiego i zawodowymi katolikami manipulują prymitywnymi emocjami wyznawców dominującej religii - wykorzystując je zręcznie - do zatarcia własnej miałkości ideowej, zachłanności i małych interesików.

Każdy kto popełnił przestępstwo powinien ponieść karę, ale w cywilizowanych społeczeństwach nie ma odpowiedzialności zbiorowej. O dziejową też trudno. Czy jest jakaś sprawiedliwość, która rozliczy funkcjonariuszy Kościoła Katolickiego z ich ewidentnych przestępstw i podłości w całej historii i ostatnio?
Czy zostaną kiedykolwiek rozliczone przestępstwa i ludzkie krzywdy związane reprywatyzacją i wyprzedażą polskiego majątku. Czy zostaną kiedykolwiek rozliczone faktyczne ludzkie krzywdy.
Wątpię!

PS. Natomiast nie wątpię ani w intencje Pawła Lisickiego, ani w Pańskie.

@@@

Czytelnik 'father Tucker' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Polowanie na czarownice PRLu'

Por.: www.racjonalista.pl/forum.php/s,471352#w471403

Dziękuję.
Wcale nie wątpię w bochaterskość kościelno-PiS-owskich elit.
One naprawdę istnieją, a nawet mogą dorwać się do władzy i dopiero wtedy będzie nam wesoło!

@@@
.
finerbijk (17282 punktów)
>Macie na ten temat jakieś przemyślenia?
Ciągle żyje wielu wspominających z tęsknotą albo przynajmniej bez wstrętu ten okres, więc trudno o jednoznaczne stanowisko.
Komunizm został uznany za system zbrodniczy na równi z hitleryzmem i zakazano nawoływania do niego, itd.. Chociaż niby komunizmu tak naprawdę nigdzie nie było. Fakt, że z rozliczeniami wypadliśmy bardzo słabiutko na tle innych krajów bloku. Ale w sumie nawet jeśli, jak niektórzy twierdzą, obalenie tamtego ustroju w Polsce polegało na dogadaniu się służb ze swoimi agentami, to można sobie wyobrazić gorsze scenariusze.

Historia się zaczyna dopiero tak gdzieś z 300 lat wstecz, wszystko młodsze to ciągle polityka. W Niemczech po wojnie też powieszono tylko nielicznych zbrodniarzy; co prawda wieszano, ale w końcu byli przyczyną zagłady milionów, czego nie można powiedzieć o post-stalinowskich "komunistach". Jakkolwiek, niektórzy mają prawo czuć pewien niedosyt, ale teraz mogą się najwyżej posilić musztardą po obiedzie.
12-04-2012 15:25
 Ocena 12 na 12
Selanos (12869 punktów)
>1. Odzyskanie niepodległości dokonało się na drodze "porozumienia solidarnościowych elit z
>komunistami". Stąd niechęć do rozgrzebywania przeszłości, szukania winnych itd.

Tylko w Rumunii "rozprawili się" z komunistycznym rządem, chociaż proces Ceauşescu raczej nie jest dobrym przykładem tego jak powinno się rozliczać poprzednią władzę.

>2. "Polskość", jako źródło "narodowej dumy", uważana jest za zagrożenie kojarzone z "faszyzmem,
>ksenofobią, ciasnotą, ograniczeniem i zamknięciem", i powinna być w związku z tym zwalczana.

Takie wyrazy jak "Polskość", "patriotyzm", "narodowa duma" zostały nam ukradzione przez kościół. Kościół powiedział, że prawdziwy Polak patriota, to katolik, taki co pięć razy dziennie daje na tacę, głosuje na PiS, nie lubi Żydów, Niemców i Rosjan chociaż najczęściej nie widział ani jednego Żyda, Rosjanina czy też Niemca. Zresztą prawdziwy Polak patriota nie lubi nikogo, poza Polską, która jest mesjaszem narodów.

Jeżeli o coś trzeba walczyć w tym kraju, to o przywrócenie normalnych znaczeń niektórym pojęciom. Lubię ten kraj, w miarę możliwości o ten kraj się troszczę, chcę żeby było lepiej - to według mnie powinno określać patriotę w czasach pokoju.

Świnka Flejka (553 punktów)
>"Wszystkie odloty Cheneya"

Raczej "Wszystkie odloty Cheyenne'a". Cheney też miał swoje odloty, ale do tej pory chyba nikt nie pokusił się o zmajstrowanie całego filmu fabularnego na ten temat...
szuro (1757 punktów)
>pierwszy ma wymiar praktyczny, który można właściwie sprowadzić do tego, że komunistyczni zbrodniarze, dzięki filozofii "grubej kreski",uniknęli odpowiedzialności za swoje czyny, a ich ofiary do tej pory nie doczekały się sprawiedliwości.
Pytanie czy mówimy o odpowiedzialności za czyny w sferze politycznej czy konkretne złamane paragrafy. Bo przecież sądy mają podstawy prawne i mogą ścigać funkcjonariuszy którzy np. mordowali ludzi. To czy to robią czy nie zależy bardziej od wydajności systemu sprawiedliwości niż filozofii "grubej kreski"

>Z komunistami, jak się wydaje, sprawa ma się jednak inaczej - jeżeli ktoś w Polsce domaga się kar dla funkcjonariuszy bezpieki, najczęściej spotyka się z zarzutem "oszołomstwa", procesy, jeżeli do nich dojdzie, toczą się powoli, a kary, o ile w ogóle zapadają, są symboliczne. Macie na ten temat jakieś przemyślenia?

Nie mam nic przeciwko osądzeniu konkretnych ludzi za konkretne zbrodnie. Nawet więcej - uważam że powinno się ich nadal ścigać. Ale jak już zaczyna się uogólnienie na zasadzie "wszyscy z bezpieki to mordercy i trzeba ich usunąć z życia publicznego" to ja nie widzę specjalnie różnicy między tym co powyżej a np. "wszyscy czarni to mordercy". Jeżeli za założenie przyjęli byśmy że najważniejsze jest ukarać winnych bez względu na szkody jakie się poczyni tym którzy nic złego nie zrobili to za kilka lat jesteśmy w punkcie wyjścia tylko dyktator inny.
brzezińska43 (1294 punktów)
Zbrodniarze faszystowscy unikali czasem kary, gdyż świadkowie nie dożyli procesu. Tu świadków mamy wielu. Dużo tych świadków jak na tak zbrodniczy ustrój.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365