Opór wobec zmiany jest naturalnym zjawiskiem w organizacjach, w tym również w systemie oświaty i wolałbym, aby w takim kontekście o nim mówić. Sposób postawienia sprawy, bazujący na nadmiernych i nieuprawnionych generalizacjach, niewiele ma z tym wspólnego, choć ogólnie jest spójny z główną linia propagandy i duchem nowomowy partii rządzącej. Zawsze łatwiej niezadowolonych uznać za zwykłych frustratów niż włączać ich do konstruktywnej dyskusji. W takiej sytuacji jednak dialog staje się niemożliwy. Niestety, dobre o sobie mniemanie może być złudzeniem. Ale to zweryfikuje samo życie. Tymczasem jeszcze jedna próbka mowy trawy w wykonaniu aktualnej ministry edukacji: www.fakt.p(*)6-latki,artykuly,152641,1.htmlNatomiast dziki entuzjazm i zapominanie o słowie "niemożliwe" bez żalu zostawiam Koreańczykom z Północy, zwłaszcza w kontekście "niezaprzeczalnych" sukcesów północnokoreańskiego programu kosmicznego. Ja mam wciąż nadzieję, że żyję w normalnym kraju. To znaczy takim, w którym problemy rozwiązuje się przez podejmowanie konkretnych działań, a nie drukowanie kolorowych raportów i masową produkcję prezentacji multimedialnych, przedstawiających alternatywną wizję rzeczywistości.
|