Polecam lekturę wspomnienia o niedawno zmarłym polskim dyplomacie, Michale Żórawskim. Ów pan zasłużył się wyjątkowo sprawie wyjaśniania zbrodni radzieckich na polskich jeńcach zamordowanych w Katyniu i innych miejscach.Cytat:Ktoś kiedyś Mu wspomniał, że na jakiejś wystawie radzieckiej w listopadzie 1939 roku prezentowano kilkadziesiąt sztandarów polskiego wojska zdobytych przez Armię Radziecką po 17 września 1939. Konsul szukał ich przez kilka lat po różnych muzeach, a nawet pułkowych izbach pamięci. A kiedy wreszcie w maju 1992 roku udało mu się odzyskać jedenaście sztandarów, na uroczystość ich przekazania nie pofatygował się żaden z przebywających akurat w Moskwie ważnych polityków, ani nawet żaden dziennikarz z kamerą.
Postaliśmy sobie z panem konsulem w i z Leonem Bójko w Muzeum Ministerstwa Obrony Narodowej i najedliśmy się wstydu wobec licznie przybyłych dziennikarzy rosyjskich. W roku 2000 uroczyście otwierano polskie cmentarze w Katyniu, w Miednoje i w Charkowie. Na żadną z uroczystości pierwszego konsula III RP w Moskwie nie zaproszono.
W 2005 roku w 65 rocznicę zbrodni katyńskiej, wśród nazwisk odznaczanych w Pałacu Prezydenckim Polaków, Rosjan i Ukraińców jego nazwisko się nie znalazło. Dodam, że na pogrzebie pana Żórawskiego nie pojawił się nikt z polskiego MSZ. |