Już jest "po ptokach", większość z nas już w taki czy inny sposób złożyła swoje zeznanie podatkowe, ale ja kontynuuję pokazywanie idiotyzmów związanych z rozliczaniem się z fiskusem. Tym razem zwracam uwagę na następujący idiotyzm: - jeśli PIT w formie papierowej wysyłany jest Pocztą Polską, to za datę wpłynięcia zeznania podatkowego do Urzędu Skarbowego uznaje się datę nadania listu, - jeśli PIT w formie papierowej wysyłany jest nie Pocztą Polską, ale z wykorzystaniem innego operatora, to za datę wpłynięcia zeznania podatkowego do Urzędu Skarbowego uznaje się datę rejestracji wpłynięcia przesyłki w US.
Śmiać się czy płakać? |